Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 795


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.09.2017 w Odpowiedzi

  1. Pierwszy raz pisze relacje z wyjazdu na telefonie. Zobaczymy jak pójdzie. interesy zawiodły mnie pod granice ze Szwajcaria do austriackiej miejscowości Feldkirch. Zwykle gdy coś takiego sie dzieje w tych okolicach czasowych, to obowiązkowo w bagażniku ląduje sprzęt narciarski na tzw. Wszelki wypadek. ze względów odległościowo czasowych, miałem wybór Solden, Stubai albo Pitztal. Ponieważ nigdzie nie było jakiejś szczególnej przewagi jeżeli chodzi o ofertę tras, a Pitztal jednak awizował otwarcie trasy czerwonej w nocy dotarłem na kwaterę. Haus Waldheim w miejscowości Koffels ok. 5 km od lodowca. Cena za jedna osobę ze śniadaniem i podatkiem 22,50 EUR. Czysto, schludnie bez jakiś rewelacji ale generalnie ok. Co mnie nieco zaskoczyło to przymrozek rano. Gdy dojeżdżałem ok 22giej było 6 stopni a tu rano szron na szybach. Na szczęście przednia i tylna ogrzewana szyba zrobiły co trzeba w czasie gdy wkładałem bety do samochodu. Pod lodowcem na parkingu garstka aut. Trochę klubów w tym reprezentacja Niemiec i jacyś juniorzy ze Szwajcarii. Karnet coś 44 EUR i jazda kretem w gore. Niestety spóźniłem sie minimalnie na pierwszego No i było trochę czekania. Właśnie dlatego wole gondolki. na gorze jest bajecznie. Jedna trasa oddana publiczności z boku trenują zawodnicy. Ok. 12:30 zbierają tyczki i otwierają trasę dla zwykłych śmiertelników. Przez co dało w sumie pojeździć sie dwiema trasami. Jezdze do 14tej, bo raz ze muszę dalej a dwa i tak zamykają wtedy zabawę dla narciarzy. Dzien był bajeczny. Ludzi jakaś garstka. Trasę miałem praktycznie dla siebie. Jazda na okrągło w warunkach jak w najlepszych dniach lutego lub marca. Chce sie więcej, No ale póki co sie nie da. Jest jakaś nadzieja na Hinter w drodze powrotnej, ale będzie cieżko. a tu pare zdjęć:
    8 punktów
  2. W COS trwa remont dolnego budynku. Poza tym działa kolej. Chyba niewiele osób wie, że obok dolnej stacji jest kran z wodą którą można umyć rower
    5 punktów
  3. Kilka zdjęć ze spacerku po dolnych partiach SON. Przy gondolkach i w Czyrnej mało co się nie utopiłem. Wszędzie jest strasznie mokro.
    5 punktów
  4. No jest to jakiś problem... Na szczęście nie mój
    4 punkty
  5. Od nowego roku, w Austrii będzie można nabyć winiety elektroniczne. Ceny winiet ulegną zmianie i od stycznia za winietę 10-dniową zapłacimy 9 Euro. Więcej na temat: - winiet elektronicznych w Austrii w 2018 - opłat za winiety w Austrii 2018
    3 punkty
  6. Trzeba nosić swojego w kieszeni.
    2 punkty
  7. Andrzej, stosowałem wiele liczników i moim zdaniem najbardziej funkcjonalna jest opcja licznika bezprzewodowego. Niezbędne funkcje, to dla mnie oprócz tradycyjnych: kadencja, rozpoznawanie dwóch rowerów (przekładam z szosy na mtb i na odwrót - zmieniam w ustawieniach tylko rower 1, rower 2) oraz zapamiętywanie przez licznik (możliwość ręcznego wpisania) przy zmianie baterii całkowitego przejechanego dystansu ODO. Mój dodatkowo ma również możliwość mierzenia pulsu w trakcie jazdy - z tego jeszcze nie korzystałem. Jak się wkręcę mocniej w szosę, to być może zainwestuję w miernik mocy Rozważam również, do długich wycieczek nawigację rowerową - droga ale przydatna rzecz. Popatrz - na funkcje Cena w tej chwili ok 650 zł. Pozdro.
    2 punkty
  8. SZCZAWNICA nie Koksownia Annaa!!!! aniaa nie..była z Nami
    2 punkty
  9. Bo deskarzy jest około 20%, zresztą oni nie lubią się rozstawać swoim sprzętem bo służy im do podpierania się w gondoli, być może chodzi o utrzymanie równowagi To takie moje spostrzeżenia z Chopoka.
    1 punkt
  10. Licznika rowerowego już nie używam bo wszystko mam w telefonie, licznik stosuje mój znajomy co startuje w rajdach na orientacje, np wymierza sobie palcem na mapie bez linijki że za 280m musi skręcić w prawo,ciekawe jak mu idzie jak ma za długie paznokcie Ci najlepsi to chyba laser mają w oku, raz spojrzą na mapę i jadą jak po znakowanej trasie.W zawodach na orientację jest zakaz korzystania z nawigacji. W mojej turystyce rowerowej trasę zapisuję na Endomondo, a prowadzi mnie Osm And komunikatami(telefon mam w kieszeni) skonfigurowana w wersji rowerowej. OsmAnd oparta jest na rewelacyjnych mapach (jak topograficzne) OpenStreetMap Można ustawić różne rzeczy np: omijaj schody Co ważne działa offline. Oczywiście czasami poprowadzi trochę dziwacznie strasznymi zadupiami, ale mi o to chodzi na wycieczce rowerowej. Reszta to kwestia ustawień, ja zazwyczaj nie omijam dróg szutrowych. Do takiej zabawy potrzebna bateria min 4000AH lub powerbank.
    1 punkt
  11. Też o tym myślę, bo będzie to niezbędna rzecz do następnego wyzwania... @aklim, ja używam różnych wersji Kross i nawet przyzwoicie się sprawdzają. Sa to KRC 312W i 315W . Wcześniej jeszcze miałem chyba 309W. Funkcje, z jakich korzystam: prędkość aktualna, średnia, maksymalna (choć to raczej tylko z ciekawości), dzienny licznik kilometrów, czas, czas jazdy, termometr. Czego mi brakuję? Wskazań aktualnego i średniego nachylenia, wysokościomierza oraz samej nawigacji GPS (na długie trasy). Pewnie zauważyłeś, że nie wspomniałem o kadencji, czy pomiarze tętna... Dla mnie to mało ważne. Znam dokładnie swoje możliwości i nauczyłem się dokładnie gospodarować swoimi zasobami energii, że tak powiem.
    1 punkt
  12. I całe szczęście, bo by mogła @marionen zbajerować Pozdrawiam serdecznie i gratuluję wyczynu Górskiego raz jeszcze W styczniu, jeśli zima będzie fajna, rozważamy budżetowy wypad do SkiAmade
    1 punkt
  13. Zauważyłem że w gondolce miejsce na 10 par nart, ale tylko na 2 deski. Będą problemy ... I wydają mi się że te gondolki takie troszkę wąskie od strony drzwi, chyba będzie ciasnawo między nogami. Mi szczerze mówiąc nie bardzo się podobają, wolę takie bardziej obłe kształty jak w Ischgl. Tylko ten napis Szczyrk jest fajny. No to sobie pojechałem
    1 punkt
  14. Bana!!!!!! Dać mu bana!!!!!! Żeby nie pisał więcej tak wkurzających relacji. O tej porze na nartach takie bajeczne warunki. Kto to słyszał!? A ja tu jak robaczek w robocie. Dać mu bana!!!! Pozdrawiam.
    1 punkt
  15. A tu podsumowanie ciepłych prognoz na zimę https://meteomodel.pl/BLOG/prognoza-na-zime-201718-pierwsze-spojrzenie/
    1 punkt
  16. Dokładnie. Jak zjeżdżałem z lodowca to w dolinie klimat jak w późnym marcu. Zadzwoniłem do zony do Krakowa, a ona mówi ze zimno, leje i w ogóle strasznie. Ja na to, ze czuje sie jakby wiosna nadchodziła.
    1 punkt
  17. Ja to jestem "rowerzysta" klasy ciężkiej. Więc mocniejsza opona to była kwestia czasu. Zresztą "beskidzka rąbanka" jest bezlitosna dla miękkich opon. Snejk na tylnej oponie to prawie standard. Ale jak złapałem snejka na przedniej to od razu kupiłem 2-ply. Teraz drugi miesiąc cisza spokój i zero wężów:).
    1 punkt
  18. @surfing dzięki za dobre słowo ale jazda rekreacyjna, a zawody nawet dla amatorów, to zupełnie co innego. Za cienki jestem... no a przyszły sezon cały na spokojnie chcę zrealizować - bez wariactw. Turystyka i relaks bez ganiatyki i ostrej jazdy Gratulacje @marionen @aniaa KGP zaliczona!!! A to ciche "Myszki" z Was Tempo nie jest ważne - ważna satysfakcja z osiągniętego celu Co do Twojego Mario zdania na temat dopingu - zgoda w 100% z Twoimi poglądami i spojrzeniem na temat. Napisałbym, że nie czarne owce a czarne barany Pewnie incydentalne tematy... ...a co do zarabiania na YT, czy lansie na FB - Ci rowerzyści z czołówki raczej tym się nie zajmują. A kasę na necie kompletnie inaczej się robi, nie przez wygrywanie amatorskich zawodów - to raczej nie są duże pieniądze. @johnny_narciarz 1000 zł za zawody, to chyba nie jest dobry motywator do koksowania... rzecz kompletnie nieopłacalna. Wyzwanie podjąłeś - teraz wystarczy naszkicować plan i po kroczku go zrealizować Tak jak już Ci pisałem - na mnie możesz liczyć na trasie. Już trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia! Darek uwielbiam Cię! PS. Chciałem dzisiaj zadzwonić i mi numer do Ciebie przepadł Zmiana telefonu mi Ciebie usunęła - odezwij się proszę na priv i mi proszę go napisz ponownie.
    1 punkt
  19. Wczoraj będą w Szczyrku wyjechałem na Skrzyczne. Była rewelacyjna pogoda do zdjęć. Na stronę wstawiłem kilka fotek nowej kolei oraz zdjęcia ze szczytu
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...