Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 042


  4. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      3 572


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.11.2017 w Odpowiedzi

  1. Dla spragnionych zdjęć z SON ● Na kolei linowej krzesełkowej na Wierch Pośredni montowali dzisiaj kanapy, jutro wszystkie znajdą się na linie ● Budynki na Solisku i parkingu u Kowalskiego są już z zewnątrz prawie gotowe. Wnętrza też są w części wykończone. ● Dzisiaj był kolejny dzień testów gondoli. W poniedziałek będą odbiory ● Na kolei krzesełkowej na Halę Skrzyczeńską wyciągnęli dzisiaj kanapy. Strasznie dzisiaj wiało (aż ciężko było iść, huk był duży, a prognozy zapowiadały siłę wiatru nawet powyżej 25 m/s). Na Hali Skrzyczeńskiej przeżyłem dzisiaj też chwile "grozy". Zgubiłem kamerkę i przez ponad pół godziny nie mogłem jej znaleźć. W końcu załamany zacząłem schodzić i w tym momencie zaczęli z Hali schodzić jacyś turyści. Okazało się, że znaleźli kamerkę. Dla mnie to cud, bo Hala Skrzyczeńska jest naprawdę duża i ciężko jest znaleźć czarną kamerkę w ciemnym błocie. Jako, że się znalazła, postaram się wrzucić też trochę zdjęć i filmów z niej, ale to za jakis czas. ● Na koniec trochę zdjęć z tras i orczyków Pozdrawiam Marcin ~leitner Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    15 punktów
  2. Super warunki dziś Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    6 punktów
  3. Na BSA bardzo dobre warunki narciarskie Nie sądziłem że uda mi się pojeździć w listopadzie. Jest to dla mnie trochę abstrakcyjne Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  4. Warunki narciarskie zdecydowanie dobre Parę nowych inwestycji,nowe wyprzęgane krzesło 4 osobowe na szczyt,nowa knajpka Parę foci..
    4 punkty
  5. Dzisiaj jazdy była tylko w dolnej części ośrodka Cała góra stała,ale ogólnie ok
    4 punkty
  6. Pogoda w Killington, z jednej strony słonecznie, z drugiej znowu jak w Soelden mocno wieje. Na zwycięstwo szansę jeszcze mają zawodniczki z pierwszej szóstki. Wielka szkoda Sary Hector, jechała z czasem w okolice podium, zabrakło tylko 2 bramek... Maryna niestety zaliczyła tylko pół trasy. Czy Viki ponownie zwycięży? Trasa mocno zlodzona (teraz to norma) ma strome ścianki, ale nie wygląda na wybitnie trudną.
    3 punkty
  7. Eurosport wybrał dzisiaj skoki i bilard. Pierwszy przejazd giganta pań na żywo w RaiSport 1. Dzisiaj Maryna kolejny raz próbuje dostać się do 30. Ja jestem jeszcze ciekaw startu Leony P. Polka startuje z nr 52. Drugi przejazd giganta i zjazd panów już na żywo w Eurosporcie. Całe szczęście, że wczoraj udało się przeprowadzić trening zjazdu i dzisiaj powinni panowie rozpocząć rywalizacę w konkurencjach szybkościowych. Pierwsze dwa treningi z powou deszczu i ciepła nie odbyły się. FIS po śmiertelnym wypadku Davida nakazał organizatorom w Lake Louise przeprofilowanie (wygładzenie) trasy zjazdowej. W zjeździe 2 naszych. Michał Kłusak (w treningu 80 msc) i Paweł Babicki (w treningu 84 msc). Trening ukończyło 86 zawodników. Rewelacji nie będzie.
    3 punkty
  8. Biały Krzyż dzisiaj To oni lepiej naśnieżyli niż BSA?
    3 punkty
  9. Zawsze zaczynamy w trzecim lub czwartym tygodniu listopada, wystarczy że wsiądziesz do pendolino. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  10. Odpowiem Ci za dwie godzinki. Właśnie założyłem bagażnik na dach i ruszam. Za tydzień może być potrzebny na spotkanie z@jasiek Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    2 punkty
  11. Tu się nie zgodzę nie ważna pora tylko Ernest SOLDEN ✌✌✌✌👍👍👍👍
    2 punkty
  12. Najwyższa pora wyruszyć w Alpy. W tym sezonie ze względu na ceny skipassów padło na Alpy Pennińskie, pasmo w szwajcarskim kantonie Valais nazywane Alpami Walijskimi. Dolina wróżki (zwana również - szczęścia, szczęśliwości, czerotysięczników, alpejską perłą) w pierwszy dzień nie okazała się nam w całości. Odwykłem od relacji, to może zacznę po kolei. 100 tyś sprzedanych karnetów sezonowych powoduje, że Jurek zbiera ekipę na dwa busy. W Szwajcarii nawigacja zmienia nam trasę planowanego przejazdu, dzięki czemu mamy możliwość przejazdu pociągiem 13-kilometrowym tunelem ( a Jurkowi znika sporo franków za 2 busy) Dalej bez niespodzianek docieramy do celu. Mamy dwie kwatery w Saas Grund, tuż przy przystankach skibusów. Nietypowo zaczynamy od kwaterunku, wcześniej zaczynaliśmy od nartowania. Pierwszy niemiły dzonk - wszystkie wyciągi w sobotę nieczynne. Dla większości to niewielki problem, bo jest wśród nas wielu skitourowców. Choć nie po to kupowaliśmy karnety by teraz chodzić z buta. Większość ekipy uważa, że Szwajcarzy zrobili na nas doskonały biznes, sprzedali taniutko 100 tyś. karnetów, to już nie muszą uruchamiać wyciągów. 100 000 razy 222 CHF czysty zysk Ci co mają foki wyruszają w poszukiwaniu śniegu, a ja muszę ponownie męczyć się z kozaki skitourowymi (a może Oni ze mną) Gondolki na Plattjen gdzieś pochowane Została tylko jedna na pokaz ? Przy lekko pruszącym śniegu wspinamy się do góry Dochodzimy do około 2300 mph śnieg ciężki, mokry. Widok na Saas Fee Przez moment widać co jest nad nami Pora wracać, na tej wysokości śniegu mało, nartami szorujemy często po kamieniach, ale pierwszy narciarski dzień zaliczony, mogło być gorzej... Żeby dostać się od dworca skibusów do wyciągów trzeba przejść po tym uroczym moście Powoli w Saas Fee pojawia się zima Charakterystyczne dla miasta domki, to 17-wieczne spichlerz zbudowane z drewnianych bali, dachy pokryte kamieniem, na stopach obudowanych płaskim kamieniami, mającymi utrudnić gryzoniom dostęp do środka. Tutaj krzyż nikomu nie przeszkadza Drogowskaz do pawilonu lodowego, do którego można zajrzeć przez oszklone zadaszenie Ponieważ jesteśmy w Szwajcarii to w piwnicach można spotkać takie 25 cm betonowe drzwi A dzisiaj nas straszą, że jutro znowu kolejki będą zamknięte, ale jak będzie przekonamy się rano...
    1 punkt
  13. Na czwartek konkretna śnieżyca się szykuje 😀
    1 punkt
  14. Viki po raz kolejny zwycięska!!! W 30-tce 2 reprezentantki krajów nienarciarskich. Brytyjka Alex Tilley (21, a po pierwszym przejeździe nawet 9) i Holenderka z Brna Adriana Jelinkova (25). Zawodniczki po kontuzjach jeszcze nie w formie.
    1 punkt
  15. Na otwarciu ośrodka 16 grudnia będą obecni - pierwszy narciarz Polski i Słowacji. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  16. Jurku, my dokładnie tydzień temu 13-tego weszliśmy na 3000m z dołu i zjechaliśmy spowrotem. Doszliśmy do końca tras pod górną stację gondoli Alpin Express. Szliśmy po lodowcu, który do dzisiaj jest zamknięty.
    1 punkt
  17. Dzisiaj zjechałem na sam dół do Saas Fee - śniegu nie brakuje , ale cały czas ratrakami rozgarniają go na trasie , więc jazda po śladach gąsienic nie należała do przyjemności.Ludzi dziś bardzo mało - zgodnie z zapowiedzią zamiast Alpin Expressu puścili gondolkę i kolejkę linową Felskinn. Ukoronowaniem dnia był odkryty przeze mnie zjazd na nartach z Saas Fee do Saas Almagell - 5 minut podejścia i 10 minut zjazdu i jestem w domu😉
    1 punkt
  18. Na pośredniej chcemy wysiąść z nartami na trasę, ponownie nas blokuje Szwajcar. Dwójka z nas jednak decyduje się przemknąć tylnym wyjściem z nartami i skutecznie zjeżdżają na dół. Wszyscy spotykamy się na dolnej stacji gondoli. Trójka z nas musi się jeszcze wrócić na fokach po depozyt. Lubię przejścia tylnymi drzwiami... a tak naprawdę były to drzwi frontowe z trasy prowadzącej z góry [emoji6] Ps. Marionen na spokojnie przygotował się do zjazdu, następnie grzecznie ustąpiliśmy pierwszeństwa ratrakowi zmierzajacemu pod górkę i już mogliśmy cieszyć się zjazdem w warunkach może nie idealnych, ale dużo lepszych niż dnia poprzedniego [emoji41] Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  19. Saas - Fee - najświeższe wieści z dziś - Szwajcarzy wzięli się w końcu do roboty - śnieżą trasy aż do dołu , otworzyli zgodnie z obietnicą krzesło Morenia i trasę z samej gòry na 2420 , czyli do dolnej stacji krzesła i lada dzień widać , że powinni puścić aż do dołu. Większość ekip trenujących na lodowcu znikła -jest puściutko bez kolejek do orczyków. Śnieg do górnej stacji Morenii super - naturalny , przy krześle mieszanka z sztucznym.Knajpa Morenia z dużo bardziej przyjaznymi cenami jak u góry.Przy wyjściu z kreta śnieg zaczyna się od razu za drzwiami - nie trzeba już dreptać po ziemi z nartami. P.S.Zwolniły mi się 2-3 miejsca na 5-dniówki do Saas-Fee 1.12 i jedno 8.12 - koszt dojazdu , noclegów z wyżywieniem HB to 1000 zł ' jest opcja bardzo taniego karnetu w komplecie😉.
    1 punkt
  20. Krótko mówiąc, jak u Ciebie w wojsku. Razem wyszliśmy, razem wróciliśmy. A to co po drodze to nasze i tylko nasze... Straty w sprzęcie się nie uniknie, ważne że zdrowie dopisuje, a piknik pod skałą był cool... zdjęcie Jacka PS Dzięki wielkie za wspólne nartowanie i cały pobyt, włącznie z dowiezieniem do domu!!!
    1 punkt
  21. Świeże zdjęcia ze Szczyrku są na FB Szczyrkowskiego
    1 punkt
  22. Nie otwarli, ale korzystalismy dziś. Trasy te oficjalnie zamknięte, ale pokrywa jest. Od orczyków do moreni bardzo dobre warunki i trasa przygotowana. Od moreni do samego dołu freeride na trasie, zjazd na białym do dolnej stacji. Nawet bez kamieni.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. Wracając do chronologi, poniedziałek to kolejny dzień kiedy nic nie działa. Zakrawa to trochę na kpinę. Tak znany ośrodek jak Saas Fee, a ma wszystkich głęboko gdzieś. Te gadki, że wieje to nędzne wymówki. I nikt w nie nie wierzy. Nie mamy możliwości z nikim o tym pogadać. Wszystkie kolejki w Saas Fee pozamykane. Koledzy zasypują ich mailami, ale czy to coś pomoże nie wiadomo. Nie powinni otwierać ośrodka w listopadzie, skoro nie są gotowi. Z drugiej strony kasę wzięli już w maju, to mają teraz wszystkich w ... Przechodzimy przez Saas Fee i zaczynamy podchodzić pod gondolą Felskinn trasą nr 4. Po drodze mijamy liczne lokalne taxi, tu model osobowy miejscowość ma swój klimat Jedyne co cieszy, ostro dośnieżają trasy, ale to robią też już u nas, na Słowacji i w Czechach Pierwsze oznaki, że ośrodek jeszcze żyje Z Jackiem mamy już tradycyjne problemy z fokami i częściowo techniką na huzara docieramy w końcu do stacji pośredniej Morenia Próbujemy gdzieś się schować w ciepłym miejscu na popasik, ale wszystko dokładnie pozamykane. Kiedy tu zacznie tętnić życie tego nie wiem. Tak wygląda restauracja i taras. Hula po okolicy tylko lekki wiaterek. Oszywiście tradycyjnie poza nami, nikogo na szlaku nie spotkaliśmy. Z Jackiem wracamy tą samą trasą do miasteczka, a kozacy poszli szukać wrażeń gdzieś wyżej na 3000 mnpm. Czy coś tam znaleźli? Może sami o tym napiszą...
    1 punkt
  25. Dzięki za propozycję, rozmawialiśmy o takiej opcji. I wiedząc z góry, że 4 dni mamy przewalone, pewnie byśmy z niej skorzystali. Jednak połowa z nas miała skitoury i jakoś przeczekaliśmy. Nie wytrzymali tylko ci co byli nastawieni na zjazdy i oni już wrócili. Dziś o 12 puścili Alpin Express 1 i 2 i Metro Alpin. Kozacy dzisiaj turowali, a ja liczyłem na okazje. I się doczekałem. Oczywiście trasy zjazdowe wszystkie zamknięte, ale chłopaki omijali sprytnie patrole, do czasu uszczelnienia tras. Jednak zawsze są sposoby na ich ominięcie. Np wyjście przez okno toalety. Mi z Jackiem ( @Jachup) , a w zasadzie dzięki Niemu, udało się ominąć strażników na stacji pośredniej Morenia i cała trasa do Saas Fee była tylko nasza. Taką jazdę lubię, do tego miałem fajne Völkle Gotama do przetestowania. Allalin lodowiec ok. Trasa numer cztery, zdjęcie zrobione przez Jacka (Jachupa)
    1 punkt
  26. W końcu odpalili dzisiaj kreta, także idzie ku lepszemu A armatki od wczoraj próbują nadrobić to co nie dała radę natura.. Jeszcze poczekaj z decyzją...
    1 punkt
  27. W niedzielę pogoda niezła, wiatru wielkiego nie ma i słońce co chwilę się pokazuje. Startujemy z naszego przystanku Przy dolnej stacji Alpin Expressu jednak dzonk, wpuszczają do kolejki tylko bez nart. Kilku kolegów energicznie acz spokojnie domaga się wyjaśnień. Negocjacje się przedłużają, pracownik stacji swoje, że nie może nas z nartami przepuścić, a my swoje, że chcemy na górę. Dzwoni wreszcie do jakiegoś kierownika i dalej, że nie można. Dwóch naszych kolegów dalej go męczy. Pracownik idzie do kolejnego kierownika i po 20 minutach targów jest decyzja, że możemy wjechać z nartami na Felskinn. Zgodę dostajemy tylko na skitoury do schroniska Britanniahütte i wracać na dół możemy tylko gondolami. Na stacji pośredniej Morenia ze zdziwienia szczęka opada kolejnemu pracownikowi, jak nas widzi z nartami i powtarza się to zdziwienie na Felskinnie. Na górze wiatru nie ma, ale jest awaria kreta Metro Alpin. Miała trwać 30 min. Widoki z Felskinn wiadomo, a my idziemy do Britanni. Poruszamy się po terenie lodowcowym Dochodzimy do maksymalnie około 3080 mnpm, jak na taką wysokość to śniegu bardzo mało, wszędzie pełno kamieni. Docieramy do miejsca gdzie dzielimy ekipę na dwa warianty. Jeden bardziej oczywisty, normalny i tam ruszają skitourowcy, jest to trasa wzdłuż szlaku. Trzeba najpierw zjechać w dół, a później prosto do pod górę do Britanni. Reszta wybiera drogę trawersem, by nie tracić wysokości, wprost na Britannię. Jedyny problem to kamienie. Ta grupa (w tym ja) to od teraz chyba stone tourowce W oddali po prawej Britanniahütte Niestety mamy problemy fokami i ja z Jackiem jako jedyni nie docieramy do dzisiejszego celu. Zabrakło nam około 500m . W drodze powrotnej łamiemy jeszcze kijek, żeby nie było za łatwo... Lodowcowa szczelina z bliska, ta akurat kilkumetrowa Docieramy do punktu wyjścia - Felskinn Mimo początkowych trudności dzień narciarsko jak najbardziej udany! Co dalej, tego na szczęście jeszcze nie wiedzieliśmy... PS Wielki plus, w kolejnym dniu góry należą tylko do NAS!!!
    1 punkt
  28. Niestety tak pięknie to tylko na kamerach. Tak naprawdę to ośrodek nie jest jeszcze gotowy. W sobotę wszystko zamknięte bo ponoć silny wiatr. Na 2300 mnpm wiatru nie było. W niedzielę czynne kolejki Alpin Express i Metro Alpin. Po godzinie z przyczyn technicznych Metro Alpin (kret) zamykają i do wtorku go jeszcze nie naprawili. Na dodatek do Alpin Expressu wyuszczają tylko bez nart...ale się nie załamujemy .
    1 punkt
  29. Wiesiek dzięki za przypomnienie! harszle i mp4 zważę i dopiszę w domu, parafiny nie brałem *edit p.s. harszle i mp4 dodane!
    1 punkt
  30. Tomek! Lista super - wreszcie będę miał coś kompletnego ale...uzupełnij proszę listę o 3 pozycje - harszle - mp3 - parafina pozdro Wiesiek
    1 punkt
  31. Plik ma 2 arkusze, pierwszy to wszystkie przedmioty z podziałem na: narty, ubiór, plecak, sprzęt wspin, a drugi arkusz to jest to co miałem w plecaku w momencie wyjścia z domu (sprawdzenie czy mniej więcej zgadza się z tym co zmierzyłem na wadze). Najważniejsza jest waga plecaka oraz to co mamy "na nogach", ale nie należy lekceważyć innych przedmiotów. Błędne jest czasami myślenie, że to co mamy na sobie nie wpływa na naszą kondycję/wysiłek :-), wpływa chociaż w dużo mniejszym stopniu :-) Nie sugeruj się do końca listą, ponieważ jest to lista przedmiotów, które zabrałem , a nie ostateczna lista co powinienem zabrać i co zabiorę na przyszły wyjazd na pewno będzie ona modyfikowana Dzięki chociaż wychodzę w tym momencie na onanistę sprzętowego/wagowego . Ta lista jest również dla mnie... zawsze mam problem co mam spakować do plecaka Co do wniosków to tak na szybko: - narty pewnie można zejść do ok 2200g - buty myślę, że na przejścia alpejskie można rozważyć lżejsze buty 850-1000g czyli mamy 1700-2000g - kijki karbon pewnie z 350g? - kask petzl 180g? nie pamiętam ile Twój waży - HS wymiana na lekkiego 100-200g ponieważ mając softshella i tak w 99% przypadków leży w plecaku - SS tutaj już z wagą nie zejdę bo jest to najlżejszy SS na rynku (tak swoją drogą to jest wyprzedaż na Bergfreunde size S za 89e). Spędziłem w nim ok 90% czasu. - Baselayer pewnie można znaleźć coś poniżej 100g, ewentualnie trzeba zainteresować się bielizną z siateczką , w przypadku używania antyperspiranta ewentualnie yyy "nie czułości na zapach", można zrezygnować z zapasowej koszulki i jesteśmy w stanie obchodzić w 1 - koszulka nocna... no tutaj spora waga 140g pewnie 70-80g można znaleźć - Midlayer jest bardzo zadowolony bo jest to warstwa docieplająca, elastyczna więc nie krępuje ruchów, ale jeżeli zakładamy, że ma być używana w ruchu to 330g to jest sporo i raczej na zimę lub chłodną wiosnę, tym bardziej, że na backup mamy puchówkę w plecaku . Dlatego szukałbym czegoś cieńszego z kapturem pewnie można znaleźć w granicach 200-250g. - rękawiczki... zawsze biorę 4 pary! cienkie biegowe 40g, ciut grubsze softshellowe 94g, grube z ociepliną i membraną 240g oraz jako backup łapawice bez ociepliny 100g. Myślę, że na wiosnę zabieranie grubych 240g jest zbędne, tym bardziej, że mogę założyć w najgorszym wypadku 3 pary na raz - skarpety również można pomyśleć o rezygnacji z grubych merino, acz kolwiek jest to świetny backup w przypadku dupówy/nocki w terenie - bokserki... zawsze można przeprać w schronisku i 1 wystarczą - cieńsze spodnie SS - jest szansa że w wadze 450-500g można coś znaleźć, wszystko kwestia pieniędzy czy chcesz wydać 600zł czy 220zł tak jak w moim przypadku za Simonda - czołówka - jeżeli nie ma w planach porannych wyjść to można brać bardzo lekką 80-90g. Moja Nao nie była konieczna... - aparat... być może bardzo dobra komórka? bo tutaj już ciężko znaleźć coś lżejszego ewentualnie jakiś super kompakt, ale nie chce mi się wydawać 2000zł jak mam bezlusterkowca za 800zł - apteczka i lekarstwa - warto przed wyjazdem ustalić co kto bierze... oczywiście nrc + bandaż to obowiązek każdego, ale może jakieś lekarstwa dałoby się podzielić - za dużo saszetek z elektrolitami i tabletek plusz z magnezem... wystarczy 1/3 tego tym bardziej, że w schroniskach często woda jest w cenie napoju z sokiem - termos na wiosnę jest zbędny - antyperspirant trzeba znaleźć mniejszy - szturm żarcie tutaj też trzeba trochę poszukać co daje najwięcej energii a najmniej waży oprócz żeli miałem jeszcze tabletki z glukozą i niketamid (Glucardiamid) - uprząż albo iść w kierunku Kamila i Wieśka czyli lekka race 90g, albo właśnie takiego Petzla Altitude 150g jak już rozmawialiśmy ja idę w tym drugim kierunku - warto mieć 5-6szt karabinków drucianych najlepiej Ocun Kestrel lub Camp Phantom ważą 26 lub 22g prześwit ok 20mm - 3 HMS, warto, żeby przynajmniej 1 był z dużym prześwitem ok 30mm 75g, a resztę można szukać mniejszych z 24-26mm i lżejszych - na pętlach już nic nie oszczędzimy, zapomniałem dodać, że dodatkowo miałem repa 6mm ok 2m - micro i tibloc oraz bloczek to chyba obowiązek i nic lżejszego nie znajdziemy - śruby lodowe - obecnie najlżejsze to Petzl Speed Laser 17cm - 100g/szt, mniejszych raczej nie ma sensu - czekan - nie wiem jak inni producenci, ale Petzl Glacier Literide 320g to dobry kompromis pomiędzy wagą i trwałością, teraz wychodzi model Ride 240g też wygląda spoko tylko nie ma grotu stalowego. Nie ma co patrzeć na całe aluminiowe - raki - tutaj warto rozważyć nowego Petzl Leoparda lub któryś model Campa - lina - 1300g za 30m nie jest złym wynikiem, ale Petzl wprowadza nową ważącą 600g to spora różnica w wadze i ilości zajmowanego miejsca. Pytanie jak na niej będzie działał micro i tibloc, ale raczej powinny być kompatybilne. - nóż - mam petzlowski 43g, ale najlżejsze w pełni wartościowe potrafią ważyć nawet 15g . Osobiście jestem zwolennikiem dobrego noża, który szybko tnie materiał/liny itp. Z multitoolami jest różnie niby wszystko mają, ale czasami ciężko z tego skorzystać (przykład z ostatniego wyjazdu, gdzie przestawianie wiązań musiało być śrubokrętem, multitool się nie sprawdzał). Tutaj jest, krótkie porównanie noży: http://larsonweb.com/blog/?p=1421 To chyba tyle, tak na szybko i świeżo :-P :-) Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  32. To chyba najbardziej dokładna lista skiturowca, jaką opublikowano na forach ! :smile: Może Tomek jeszcze podzielisz się tymi wnioskami? Myślę że byłoby cenne.
    1 punkt
  33. Ok mam , cała lista z ostatniego 8dniowego wyjazdu alpejskiego https://www.dropbox.com/s/5zfazf78uobbiqe/Lista_sprz_skiturowy_8dniAlpy.ods?dl=0 Na obecną chwilę zanim kilka rzeczy "odchudzę", uważam, że można było kilka produktów pominąć i kilka zabrać mniej pewnie z 1,5-2kg byłoby lżej. Co do wagi plecaka sporo szukałem informacji na ten temat: - dzieci w szkole mają rekomendację noszenia plecaków max 10-15% masy własnej ciała - w turystyce osoby które są wytrenowane nie powinny przekraczać max 33% masy ciała (bardzo dobre plecaki ze świetnymi systemami nośnymi), a osoby mniej wytrenowane 25% - z doświadczenia 20-25% to jest max gdzie można się w miarę poruszać, najlepiej gdyby było 15-20%, 10% masy ciała to bardzo lekki plecak, którego prawie nie czuć, tym bardziej, że takie plecaki mają litraż 30-45l. Moja ostatnia wyprawa wspinaczkowa do Moka z 30l plecakiem 19kg (ok. 32% masy ciała) to katorga, i pierwszy raz czułem kolana. Obecny wyjazd z plecakiem 13,5kg + woda 1-1,5l czyli max 15kg nie był najgorszy, ale była różnica gdy mieliśmy "podwójne" dni w schroniskach i wychodziliśmy z połową plecaka pewnie ważył z 9-10kg wtedy to było przyjemnie . Oczywiście lista w Tatry byłaby sporo okrojona, a w Beskidy to już w ogóle lajt Pozdrawiam Tomek Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  34. Camp race 290 Mam CAMP RACE i jestem zadowolony ale uważam że standardowe zapinanie z tyłu (automat) jest wygodniejsze.
    1 punkt
  35. Do mnie właśnie idą Grivel Air Tech Light na koszyku z przodu, z myślą założenia na skitour i but trekkingowy. Chyba oddam te raki do sklepu i poczekam na Petzla. Będą miał te same możliwości w niższej wadze. Cenne info Tomek o tym Petzlu. Katalogowo Petzl Leopard ma być za 115E, w sieci cena może być w granicach 350-400zł
    1 punkt
  36. Waga praktycznie ta sama, składają się tak samo, a jednak jest możliwość zapięcia do innych butów. Zresztą ja bardzo lubię Petzla uważam, że robi świetne produkty i warto taką firmę "sponsorować" Tak swoją drogą to może odbiegam trochę od tematu, ale w tym roku Petzl zmienił wszystkie swoje raki. Poszedł w modułowość, ponieważ wszystkie tyły raków pod automaty są takie same, a zmieniają się tylko przody, które można wymieniać, dodatkowo do każdych raków automatów dodaje z przodu koszyk i można je wykorzystać jako półautomaty. ciekaw jestem czy tyły też dałoby się wymienić na koszki tz. nie cały tył tylko sam koszyk. Wiesiu dodaj, że śruba waży 100g, gdzie normalnie waga to ok 150-170g. Chociaż na przyszły rok Grivel szykuje odpowiedź, 15cm śruba aluminowa ważąca 74g tylko ta ich korbka nieszczęsna... Co do uprzęży Petzl Altitude 150g, to będzie też dostępna wersja Tour 200g. Tak szczerze powiedziawszy to te uprzęże będą nadawać się do zaawansowanej turystyki letniej i zimowej, gdzie najczęściej uprząż ma się na sobie, ewentualnie idzie się na lotnej.
    1 punkt
  37. Mariusz ja również poluje na tą uprząż oraz na nowe raki Petzl Leopard LLF. Uprząż ma więcej szpejarek, wygodniejsze pętle, regulowane uda, oraz zapinane paski udowe na klamry dzięki czemu uprząż możesz ubrać będąc w rakach/butach skiturowych. Jest gdzieś zdrowy rozsądek w poszukiwaniu minimalnej wagi . Oczywiście rozumiem zakup Wieśka i Kamila bo wtedy nie było za bardzo innej alternatywy (większość innych uprzęży ważyła >200g). Mam zrobioną listę sprzętu na skitury, dodatkowo gdzieś na kompie mam porozrzucane wagi mojego sprzętu jak zlepie to do jednego pliku .ods w tabelkach to wrzucę może komuś się przyda . Przy okazji dorzucę tam porównanie do sprzętu ultra i max (do celów skiturowych). Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  38. No to w takim razie teraz najłatwiejsze (bo tutaj z grubsza "wiadomo" co trzeba kupić), czyli "blok asekuracyjno-ratunkowy". Najłatwiejsze choć jak lekkie tak drogie.Mój zestaw to:- minimalistyczna uprząż CAMP Race - 90 g (trochę w niej powisiałem - da się wytrzymać) - podstawowy element to Micro Traction (Petzl) - bloczek z blokadą o znakomitych parametrach i bezprecedensowej wadze - 85 g - Tibloc (przyrząd zaciskowy do okazjonalnego użytku) waga - 39 g - bloczek awaryjny Oscillante Petzl - 55 g - 2 pętle z dyneemy (też najlżejsze) 8x120 cm - 2 x 45 g - karabinki - 2 HMS (duże, pewnie w normalnej wadze 70 g) i dwa "druciaki" po 25 g - życie pokazuje, że jeszcze trzeba będzie dokupić po jednym- trochę repika. Razem docelowo coś koło 700 g.Można z tego zbudować pełne stanowisko do flaschenzuga. Do tego oczywiście dochodzi lina (2 x 30 m na zespół)PozdroWiesiek
    1 punkt
  39. Ważą 2x więcej od Camp Race - to dużo, kosztują trochę mniej. Sam musisz sobie odpowiedzieć czy większa trwałość warta jest tej wagi. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  40. a co powiecie o rakach Grivel HAUTE ROUTE . Waga pary to 558g , przód stalowy , czyli w sumie ta część , którą się "kopie" jednak bardziej wytrzymała od ALU , a waga w sumie też do przyjęcia .
    1 punkt
  41. Raki aluminiowe oczywiście wymagają uwagi w terenie mikstowym - trzeba patrzyć gdzie się stawia nogi a ewentualne przejście po skale z dużą uwagą. Nie mniej jednak ponieważ w rakach mało się chodzi to różnica w wadze ze stalowymi jest tak duża, że aluminiowe są dobrym wyborem. Bardzo ciekawe są Camp Race - nie tylko są najlżejsze ale ich łacznik jest z elastycznej dyneemy. Dzięki temu świetnie się składają i zajmują chyba dosłownie połowę miejsca tego co moje Camp 390. Teraz pewnie bym je wybrał - właśnie ze względu na poręczność. Kiedyś wydawały mi się "za drogie" i kupiłem troszkę cięższe. Potwierdza to moją początkową uwagę, że najlepiej kupić od razu najlepszy sprzęt. Te Petzla pierwszy raz widzę - wygląda, że to zbliżony pomysł do Camp Race Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  42. Teraz multitool. Urządzenia te to jedne z ulubionych gadżetów facetów. Do wyboru do koloru tyle tylko, że od 120-300 g. Czy jest urządzenie zminiaturyzowane ale jeszcze solidne i poręczne?Znalazłem coś takiego - 60 g, solidna firma. Wygląda na zabawkę ale do doraźnych napraw jak najbardziej się nadaje. Do pooglądania w zestawie jest pęseta (odkryłem ją dopiero po pewnym czasie)PozdroWiesiek
    1 punkt
  43. Na początek... klapki. W części schronisk jest różne (często bardzo aromatyczne) obuwie schroniskowe. Ale nie zawsze. Jeśli nie chcemy więc chodzić w skarpetkach pod prysznic czy do jadalni to trzeba coś mieć. Zapomniałem dodać we wstępie, że oprócz wagi w plecaku równie cenne jest miejsce (bo można zabrać zawsze mniejszy, lżejszy i wygodniejszy). Na zdjęciach poniżej (pochodzących ze strony e-pamir.pl) zupełnie niezwykłe rozwiązanie A tutaj recenzjahttp://paker.pl/sandaly-lizard-roll-up-superlekkie-kompaktowe-finezyjne-test/PozdroWiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...