Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.08.2018 w Odpowiedzi
-
Można, ale to jest zbyt dobre, a ja mam wysokie spalanie... SOLO jestem ponoć 21. Tempo trzymam i korzystam z kazdej okazji zeby utrzymac ponad 30 km/h. Teraz jest gorzej, bo mon stop podjszd i wiatr prosto w pysk! Ale cierpią wszyscy. PS. Postaram się jechać drugą noc, póki pogoda jest całkiem przyjemna.2 punkty
-
Hej, to chyba najbardziej luksusowy maraton w jakim biore udzial. Az żal dalej jechać... Basen, sauna, SPA no i trzeci obiad pod rząd... W Ustrzykach będę cięższy niż na starcie! No nic, trzeba tyrac dalej, bo nieźle idzie, choć jeden mocny kryzys miałem... PS. Patrzcie na klasyfikację SOLO. OPEN (i ogulna) to grupy, gdzie ludzie współpracują. Z nimi nie mam szans, choć paru takich przegonilem.2 punkty
-
Możesz krzyczeć do tych przed albo za tobą na pełny głos.2 punkty
-
Poszło Co do parkingów: jakoś w Alpach nigdy , przez 20 lat , nie zapłaciłem euro (marki , szylinga , lira...) za parking . Wszędzie sporo miejsca pod samymi wyciagami wręcz. Nie dotyczy to oczywiście miejscówek typu Zermatt1 punkt
-
1 punkt
-
Dobrze by było dzisiaj i ewentualnie w nocy zajechać jak najdalej bo na jutro jest faralna prognoza pogody.1 punkt
-
Cześć A jest obowiązek korzystania z tego wszystkiego czy można jechać. ;) Patrząc na ślad nic się nie wie o wynikach. Mam wrażenie, że idziesz bardzo solidnie!. Oby pogoda dopisała i wiatr był jak należy - chyba, źle nie jest. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A mnie bardzo cieszą wszystkie tegoroczne zmiany, bo już całkowicie zniknie konieczność korzystania z podwójnych orczyków.1 punkt
-
Ja myślę, że Maciek to tak szybko... za przeproszeniem... dupnie, że za dużo nie pokibicujemy. Maciek zasuwaj !1 punkt
-
Czyli z HS na Małe Skrzyczne będzie talerzyk, a nie orczyk? Dla mnie to dobra informacja, bo wolę talerzyk.1 punkt
-
No to zabieram się do kibicowania, życzę wiatru w plecy. 1200 po krzaczyskach i bezdrożach, a 1008 na odmianę po drogach krajowych, ty to masz zdrowie i nerwy ze stali - trzymaj się odblaskowo. Powodzenia!1 punkt
-
1 punkt
-
Jak jest komplet to tak. Jak jadę w mniejszym składzie to spoko, chyba że się zatrzyma na trasie. Odpadają na natomiast wszelkie kolejki i gondole zbiorcze, gdzie ludzi upycha się jak bydło. Jak ktoś jest inny od Ciebie to już nie można tego pojąć? Jazda autobusem może być problemem dla wielu ludzi: Niektórzy wpadają w panikę, niektórzy mają chorobę lokomocyjną, niektórzy są niepełnosprawni. Inni ze względów zdrowotnych nie mogą dźwigać sprzętu. Jeszcze inni mdleją jak stoją dłuższą chwilę w miejscu. To że Ciebie żaden z tych przypadków nie dotyczy, to nie znaczy, że one nie istnieją...1 punkt
-
Wystarczy. Wtedy nigdy więcej do Szczyrku nie przyjadę. Niestety nie mogę jeździć zatłoczonymi autobusami i nawet 500km darmowych i świetnie przygotowanych tras tego nie zmieni. Poza tym obecnie problem transportu w Szczyrku nie jest dla mnie dokuczliwy. Przyjeżdżając w tygodniu przed otwarciem i wracając ok. 13.00 zawsze miałem miejsce pod Gondolą i w żadnym korku nie stałem. Jeśli mi tego zabronią to co to będzie za pozytywna zmiana?1 punkt
-
Darek, damy radę 😀 Ubiegły sezon obfitował w tłumy, dla których 3 i 4 przy trudniejszych warunkach była sporym wyzwaniem, jeśli nie założą "poręczówek" na Grzebieniu 😂, to powinno być znośnie, ale czas pokaże 🙂1 punkt
-
Jak to wszystko będzie funkcjonować okaże się zimą gdy narciarskie chordy opanują trasy SMR i będzie widać jak się kształtuje ruch na poszczególnych trasach i przejazdach. Bo H.S. zeszłej zimy była wąskim gardłem by przyjeżdżać między chodzącymi osobami od gondoli do orczyka i ogólnie sobie chodzących jak po deptaku a to trasa narciarska.1 punkt
-
Skiturowa Śnieżka (luty 2018) Raz na sezon wybieram się na samotne skitury. Tym razem wybór padł na Śnieżkę, na której na nartach jeszcze nie byłem. Zaczynam w Karpaczu w pobliżu dolnej stacji wyciągu Biały Jar na pięknym sztruksie. Następnie przejście przez drogę i znajduję się w ośrodku Kopa. Tutaj jeszcze trwa zamieszanie z budową nowego wyciągu, ale trasy już są przygotowane i można wygodnie po nich turować (oczywiście skrajem). Pan z obsługi jakiegoś krótkiego wyciągu nawet sympstycznie mnie zagaduje. Skiturowiec nie jest tutaj wrogiem. Ważne żeby przestrzegać niepisanych zasad i trzymać się brzegu trasy. Pierwsze pół godziny jak zwykle ciężkie, mimo że łagodnie. Organizm jeszcze nie rozgrzany, ale po wejściu na stromszy odcinek już jest lepiej, mięśnie zaczynają działać lepiej, i człowiek się powoli budzi. Co tam jest za mną z tyłu? Jestem przy skrzyżowaniu tras, tutaj kończy się czarna trasa z Kopy. Nade mną wisi już lina nowego wyciągu. Okazuje się że jeden czy dwa dni wcześniej spadło 5 czy 10 cm nowego śniegu i drzewa są sympatycznie ośnieżone, słońce świeci pełną parą, już wiem że to będzie bardzo udany dzień. Śniegu coraz więcej i atmosfera zimowa coraz lepsza. Klasyczny widok na Kotlinę Jeleniogórską Dochodzę do Kopy i zaczynają się piękne krajobrazy równi pod Śnieżką. Z drugiej strona nasza Królowa Śnieżka Przyglądam się z ciekawości rynnie i dostrzegam zjeżdżającego snowbordzistę. Dźwięk jego krawędzi był słyszalny pod Domem Śląskim. Na rynnie bardzo twardo dzisiaj. Już dość dobrze wyśnieżona, ale brakuje jeszcze trochę miękkiej pokrywy. Wchodzę na chwilę do Dom Śląskiego, tam przeprawa przez ogromne bramki do WC, krótkie zagrzanie i ruszam wzdłuż łańcuchów na Śnieżkę. Najpierw idę na foce ale po jednym poślizgnięciu się narty zakładam szybko harszle. Lepiej nie ryzykować przewrotką i jakimś groźnym zderzeniem z pieszym. Sympatycznie wchodzi się po twardym czerwonym szlaku, widoki dookoła powalają, piesi są dla mnie wyrozumiali i bez problemu się mijamy lub wyprzedzamy. Szczyt zdobyty ! A na szczycie jeszcze inni zdobywcy. Rozkminiam co by tutaj zjechać. I decyduję się w stronę wschodnią tak daleko dojechać ile się da i ile będzie bezpiecznie. Jestem sam, więc wybieram bezpieczniejsze nachylenia. Zjazd całkiem sympatyczny, trochę miękkiego śniegu na twardym. Wracam na szczyt Śnieżki i decyduję się teraz na zjazd w kierunku Kopy. Najpierw mam kilka skrętów na wschód a następnie wskakuje na drogę Jubileuszową. Nie jest to do końca lege artis, ale jest to jedyne sensowne rozwiązanie w tym dniu na nartach. Dawno nie byłem na tej drodze i muszę przyznać że zimą trzeba tam mieć respekt. Niby łagodny zjazd po drodze o szerokości kilku metrów, ale : twardo bardzo, nierówno bardzo, z dwóch stron strome zbocze. Jakikolwiek uślizg narty może oznaczać upadek i niekontrolowany zsuw w dół. Muszę przyznać że w tym dniu były na tej łagodnej drodze całkiem fajne emocje. Dalej jadę do Kopy czarnym szlakiem. Troszkę jest pod górkę, więc albo łyżwa albo narty na ramię i z buta. Po drodze mijam jakiś tajny schron. Zjeżdżam sobie pod nowym wyciągiem w dół do poziomu starego krzesła dwójki. Po czym wracam jeszcze raz na Kopę i zjeżdżam sobie jeszcze raz korzystając z tych pięknych gór. Teraz już zjeżdżam do końca ośrodka Kopy i przede mną zostaje do spróbowania 400m czerwonej trasy ośrodka Biały Jar ! W taką pogodę 1500m vertical robi się samo1 punkt
-
aha, tzn. masz jakiś problem z podaniem własnej płci w anonimowej ankiecie? każde pytanie w ankiecie jest mocno przemyślane i odpowiedzi na wszystkie razem składają się w dość szczegółowy obraz który już teraz jest widoczny i ciekawy - pod kątem tego kto, skąd i w jaki sposób przyjeżdża na jednodniowe narty do Szczyrku (w sensie jako podgrupy odwiedzających nie jednostki - anonimowość wypełniających ankietę jest całkowita)- co ma bezpośrednie przełożenie na ruch na drogach i problemy komunikacyjne. Dane będą analizowane nie dla jakiegoś dealu z kimkolwiek tylko w konkretnym celu który został zaznaczony i nie będą "tajne". Jak dotąd, w środku lata w ciągu kilku dni już ponad 1000 osób dostrzegło sens wypełnienia tej ankiety, a to że cała 1 (słownie: jedna) osoba która właśnie na forum narciarskim wie lepiej że to nie ma sensu, jednocześnie poświęcając swój czas żeby właśnie się tym przemyśleniem podzielić się światem, to nawet nie jest błąd statystyczny, więc dziękujemy że nam to właśnie potwierdziłeś pozdrowienia !0 punktów







