Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.11.2018 w Odpowiedzi
-
Ja już dawno temu kupiłem 2 karty linii lotniczej Airbaltic,specjalne dla podróżników,mam odbiór za darmo w 160 krajach świata,bo o to chodziło,a w niektórych dzikich krajach,gdzie bywam,minuta odebrana to 10 czy 20 zł.Dzwonienie z niej jest droższe niż z lokalnej-to jest najtańsze,ale tańsze niż różne zwariowane ceny roamingowe.Natomiast w sieci airbaltic mam 0,19 euro/min,prawie zewsząd,dlatego kupiłem drugą i dzwonię do domu.Miałem jeszcze trzecią i wtedy między dwiema dzwoniliśmy w dzikich krajach,ale zgubiłem...Pożyteczna rzecz,choćby w Rosji,gdzie przyszło info :"minuta wychodzącego 16,90 zł"...Wejdź sobie na stronę,jest wykaz krajów ze stawkami,załatwienie jest proste-przyślą do domu.Choć w wypadku takiej Szwajcarii pewnie jest jeszcze coś tańszego i prostszego,bo to na egzotykę...3 punkty
-
Każdy normalny narciarz trzyma kciuki za to żeby od początku grudnia do końca marca, a nawet i dłużej była dobra zima, której brakowało w ostatnich latach.2 punkty
-
Czyli jak co roku. Komuś się sprawdzi prognoza. Albo będzie ciepła zima albo w normie. Ale patrząc na obecne anomalie ciężko wierzyć w to że będzie zima w normie czy nawet w pobliżu normy. No ale czas pokaże. Grudzień się zbliża więc będziemy coraz więcej wiedzieć.2 punkty
-
2 punkty
-
Oj dawno nie byłem na pieszej wycieczce, oj dawno... Na początek po kontuzji zafundowałem sobie łatwy teren - Ojcowski Park Narodowy. W razie czego wziąłem kije i dwie Dziewczyny do pomocy Paulę i jej koleżankę Anię. Miało być słonecznie a wyszło, mokro, mgliście i z mżawką. Startujemy z parkingu znajdującego się nieopodal Jaskini Łokietka. Ruszamy szlakiem zielonym i jako pierwszy cel ustalamy odwiedziny w wymienionej z nazwy pieczarze. Skład: Jest klimatycznie... las we mgle widziany z wejścia do Jaskini: Trzeba kupić bilety - 10 zł sztuka. Statyw na coś się przydaje Wejście do Jaskini Łokietka: W środku nie można fotografować...nawet bez flesza. Zrobiłem jedną fotkę, bo nie wiedziałem Wyszła nie ostra Ruszamy dalej na szlak - wybieramy kolor czarny, który prowadzi do Ojcowa. Na jego końcu - taras widokowy. Robiłem dużo zdjęć ale w tej aurze najładniejsze z tego miejsca wyszło to: Idziemy po Ojcowie, w kierunku ruin... ...a po drodze: Parapet: Skałki: No i dochodzimy do Zamku w Ojcowie: Przy wejściu: Szkic poglądowy Zamku: Makieta: A dziedziniec w rzeczywistości wygląda tak: Brama jest ok... Wieża w remoncie Mury: Studnia i wnętrze Zamku - tu kiedyś były stajnie i inne zabudowania: Ruszamy dalej na szlak - w zasadzie robimy dwie pętle po najbliższej okolicy Ojcowa. Grzybki: Strumyczek: Woda czysta Wychodzimy z doliny znowu w Ojcowie. Druga jaskinia niestety zamknięta już Kierujemy się do Bramy Krakowskiej: I znowu statyw się przydaje Brama Krakowska z drugiej strony: Ciśniemy Doliną Ciasnej Skały I po paru minutach docieramy do auta. Jest godzina 15sta więc na dalsze zwiedzanie przedostajemy się kilka kilometrów autem. Lądujemy przy Maczudze Herkulesa: Piękna 😮 Ścieżką z powyższego zdjęcia idziemy do kolejnego Zamku... Spowija go mgła. Szkic: Trafiamy na dziedziniec. Turystów już prawie niema i promieni słońca też niewiele. We mgle wygląda tutaj mrocznie... ...ale nam humory dopisują! Wracamy i podziwiamy raz jeszcze najsławniejszą polską skałę Wsiadamy do auta i ruszamy ponownie do Ojcowa - tym razem coś zjeść. Mijamy charakterystyczny dla tej miejscowości kościół. Jemy przepyszne placki po węgiersku w Karczmie pod Nietoperzem. Łącznie tego dnia udaje się nam zrobić 20 kilometrów na pieszo - nie jest źle! Noga na nierównościach i na śliskim daje radę! pozdrawiamy serdecznie marboru, Paula i Ania PS. Ania obiecała nauczyć się jeździć na nartach1 punkt
-
Wczoraj znalazłam na fb taki post 24 EDYCJA DZIECIĘCEGO PUCHARU ORLICY JEDNA Z NAJSTARSZYCH DLA DZIECI IMPREZ NARCIARSKICH W REGIONIE DLA KOGO? Do udziału w zawodach zapraszamy wszystkich. Warunkiem koniecznym jest oczywiście posiadanie odpowiednich umiejętności jeśli chodzi o jazdę na nartach. Od wielu lat zawody rozgrywane są w różnych kategoriach wiekowych, które umożliwiają start zawodniczkom i zawodnikom praktycznie w każdym wieku: Smerfy: rocznik 2013 roku i młodsze; Skrzaty: rocznik 2011-2012; Krasnale: rocznik 2009-2010; Starsze Krasnale: rocznik 2006-2008; Elfy: rocznik 2003-2005; Open: rocznik 2002 i starsze. KIEDY? Poszczególne rundy odbywać się będą w trakcie całego sezonu 2018/2019. Pierwsza, Bożonarodzeniowa jeszcze w tym roku, kolejne już w 2019. Terminy zawodów przedstawiają się następująco: - 27 grudnia 2018 – edycja bożonarodzeniowa, zaliczana do klasyfikacji generalnej Pucharu; - 19 stycznia 2019 – I edycja Wielkopolska, zaliczana do klasyfikacji generalnej Pucharu; - 2 lutego 2019 – II edycja Dolnośląska, zaliczana do klasyfikacji generalnej Pucharu; - 16 lutego 2019 – III edycja Śląska, zaliczana do klasyfikacji generalnej Pucharu; - 09 marca 2019 – edycja finałowa, zaliczana do klasyfikacji generalnej Pucharu. JAK SIĘ ZAPISAĆ? Zapisy do udziału zawodach przyjmowane są w następującej formie: - mailowo na adres [email protected] do dwóch dni przed każdymi zawodami; - w dniu każdych zawodów od 9.30 do 11.00 w sekretariacie Pucharu, który mieści się w budynku - w budynku „Szarotki” pod adresem ul. Zieleniec 72, 57-340 Duszniki Zdrój - online (link do rejestracji zostanie udostępniony po starcie sezonu) Więcej informacji: https://www.zieleniec.pl/ski-arena/dzieciecy-puchar-orlicy/ Chętnie bym pojechała na którąś edycję, ale spod Krakowa jest kawałek, zobaczymy1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak na forum narciarskim można napisać, że fajnie by było gdyby zima trwała 1 tydzień... obyś pod nartami miał zawsze piach i kamole, a śnieg oglądał w telewizji.1 punkt
-
Czas leci szybko, a ja cały czas zbierałem się do napisania tutaj relacji z mojego wrześniowego wypadu. Planowałem od dawna przejechać się tam. Udało się we wrześniu 2018. Stukot przejeżdżania przez 28 stalowych podpór zapada na długo w pamięć. 28 razy zakołyszę się podczas 15 minutowego jazdy-lotu metalowym krzesełkiem, przez 2348 m. Aż chciałoby się go ustawić na dźwięk budzika. Miarodajne tuk-tuk-tuk-tuk. Von Roll VR101 jest ostatnią funkcjonującą na Świecie koleją krzesełkową swojego typu. Na przełomie lat 40tych i 50tych XX wieku szwajcarska firma Von Roll, opracowała i skonstruowała serię kolei linowych oznaczonych jako VR101 oraz VR101s. Stały się one jednymi z ważniejszych w historii firmy produktów. Kolej krzesełkowa była o tyle nietypowa i charakterystyczna, że dwuosobowe krzesełka jechały równolegle do liny, zupełnie odmiennie, niż w zasadzie wszystkie inne koleje krzesełkowe używane w historii. Ponadto kolej była wyprzęgana, co umożliwiało spokojne wejście na dolnej stacji, a potem możliwość osiągnięcia dużej prędkości podczas jazdy po wpięciu krzesełka, które wcześniej ręcznie było popychane przez pracowników. Do niedawna kilka znanych miejsc zdobiły te koleje. Kolejkami krzesełkowymi VR101 można było wyjechać m.in. na Chopok, Śnieżkę czy też Wezuwiusza. Kolejka w miejscowości Krupka, w zachodnich Czechach, w kraju Usteckim, jest ostatnią taką koleją. Została oddana do użytku w 1952 roku i działa po dziś dzień. Warto dodać, że na górze znajduje się niewielki ośrodek narciarski.1 punkt
-
Ty to jesteś eksplorator...A ja usiłuję sobie przypomnieć,gdzie czymś takim jechałem i nie mogę,tak dawno było...1 punkt
-
W ubiegłym roku kupiłem w Polsce do Szwajcari karte Virgin. Koszt 1 min. do Polski chyba 0,54 zł.1 punkt
-
możesz kupić prepaid karte w sklepie spożywczym ALDI (trzeba przy kasie wypełnić formularz i pokazać paszport) Wtedy minuta do Polski na komórkę kosztuje 0,54 CHF a na sieć 0,25 CHF1 punkt
-
Cześć Mariusz kolega chyba wie jak jeździsz i co narciarsko prezentujesz. Kolega jest na tym etapie, że umie to docenić ale pewnie trochę zazdrości bo ma świadomość, że to dla niego poziom nieosiągalny. Nie ma co wchodzić w polemikę. Pozdrowienia1 punkt
-
masz może problemy ze zrozumieniem słowa pisanego. Grzecznie JC poprosił o zakończenie żałosnego off-topu. To jego forum i On ustala warunki jak z forum korzystać. Mi wystarczy raz powiedzieć bym zrozumiał, a Tobie ile razy? Masz przecież własne forum, czemu tam swoich żali nie wylewasz, brak Ci słuchaczy i nikt Cię nie czyta? Często więcej jest napisane pomiędzy linijkami, a mniej ważne to co czarno na białym. Tłumaczę dla Ciebie Jeeb. Najlepiej jest tam gdzie aktualnie przebywam, nie musi to być Ameryka czy Zermatt. Potrafię się świetnie bawić na naszych polskich trasach, które też są niepowtarzalne i mają swój klimat. Nie muszę jechać do Ameryki by się najeździć. Oczywiście jak jest okazja (dobra cena i towarzystwo) to z przyjemnością pojadę w Alpy. Ale Ameryka, dla mnie przereklamowana, a o cenach (włącznie z przelotem) nie wspomnę... W Ameryce i Zermatt Nigdzie nie napisałem, że byłem na 4 tysięcznikach, przeczytaj raz, ale ze zrozumieniem: cytuję "zjeżdżając z 4000 (metrów) z małym okładem". Nie ty będziesz decydował o czym i kiedy mam pisać. Być może napiszę jak się zjeżdżało z 4000 metrów, ale zrobię to kiedy ja będę chciał, a nie kiedy Ty mi nakażesz. W Ameryce nigdy nie byłem i się nie wybieram (nie rozumiem tego pędu do USA). Co do Zermatt to nie wiem czy to się liczy, ale kiedyś byłem na tygodniowym treningu w Breuil-Cervinia i w ramach 6 dniowego karnetu był jeden dzień z możliwością wjazdu na stronę szwajcarską. nie ja zacząłem pisać o 4 tysięcznikach tylko Sariensis o przebywaniu na dużych wysokościach. Ponieważ nie byłem na 5 tysiącach, napisałem o 4000 m z małym okładem i to On rozpoczął off-top nigdzie nie pisałem, że byłem na testach freeride; napisałem tylko, że były testowane przez zawodowców w innym terminie. Nie mam pojęcia jakie były warunki śniegowo-pogodowe (dla słabo rozgarniętego narciarza wystarczy popatrzeć na zdjęcia z tych testów - potrafisz, wrzuciłem kilka zdjęć). Nie wiem jakie narty testowano. Jak dalej nie rozumiesz to kieruj pytania do kogoś innego...1 punkt
-
Jeździmy tam od kilku lat w grudniu , a czasami jeszcze w styczniu. Są na forum moje relacje z tego urokliwego miejsca , z którego wracamy mega zadowoleni.1 punkt
-
1 punkt







