Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Marxx74

    Marxx74

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      545


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.06.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Udało mi się spełnić zachcianki córeczki tatusia Choć szczerze mówiąc specjalnie nie oponowałem Wyjazd koło godziny 24 w czwartek i rano meldujemy się przy dolnej stacji na lodowcu Stubaier Świetny dzionek,nawet rano dość twardo można było pojechać na krawędzi Śniegu kupa,ludzi mało Teraz na kwaterę do Innsbrucka i jutro ,hmm chyba Tux albo Passo Stelvio
    4 punkty
  2. W zasadzie to winienem Wam kontynuację singieltrackowego wątka. Ale darujemy to sobie dzisiaj może kiedyś wrócę. Albo nie. Ogólnie to jeździ się tam w górę i dół i kręci. Zacznę inny o wiele fajniejszy, z turystycznego punktu widzenia, rozdział. Teren Stawów Milickich to, moim zdaniem, nawet nie w 10% wykorzystany w stosunku do tego co oferuje. Na początek klasyka czyli parę widoków ze stawów z wczoraj. Pierwszy będzie Godnowiec. Nie wiem z jakiego powodu ale obłędnie tam koncertują ptaki. Takie dziwne odgłosy jakich w życiu nie słyszałem. Staw jest poza rezerwatem i ciut bardziej odległy od epicentrum w Stawnie. Przechodzą przez niego liczne ścieżki (zielona szlakiem rezerwatów, niebieska archeologiczna, żółty MTB2, niebieski Stawy Milickie, ścieżka dydaktyczna. Później były główne (z dostępnych) kompleksu Stawno. Wjeżdżałem od północy i pojechałem groblą przez Dyminy. Czyli Staw Słowian i Golica były po lewej ręce. Jeszcze nie wiem czy legalnie ale przy czatowni na stawie Polnym pojechałem groblą wzdłuż tego stawu. Dałbym głowę, że zakazu tam nie było. Ale jak wyjechałem na główną drogę to tam już był. Tak czy tak zaowocowało to takim widokiem. Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  3. Pokazów rycerskich na festiwalu raczej nie będzie. Takie klimaty znajdziesz na "Weekendzie Wołodyjowskiego" w Kliczkowie i oczywiście na Czosze na Śląskich Turniejach Rycerskich. To chyba dwie główne imprezy tego typu na DŚ, bo pomniejszych z udziałem grup sportowo-rekonstrukcyjnych jest sporo. Co do muzy na festiwalu to różna bywa (mi się zdaje, że nawet Janerka kiedyś był). Tak, że na szczęście nie tylko gotyk. Co do jazdy na rowerze to nie mówię tak ani nie (nie wiem czy byłbym dostatecznie mocny aby z Tobą jeździć). W okolicach Bolkowa są dwa ciekawe szlaki MTB żółty z Świdnicy przez Świebodzice do Jawora. Dobrze oznaczony i bez problemu do znalezienia. Całkiem fajny. Drugi to czerwony Szlak Zamków istniejący szczątkowo w terenie a oznaczony awangardowo bo w środku niektórych odcinków prostych (i nigdy na rozjazdach). Jestem chyba jedynym posiadaczem gpx bo zrekonstruowałem go kiedyś w oparciu o stare mapy i jazdę w terenie. Zalicza parę zamków (Bolków, Świny, Lipa, Niesytno), do tego kawałek jest po Pogórzu Kaczawskim, razem z szlakiem zabytków hutniczych (sztolnie, huty itp). Ten kawałek jest super. Pamiętam, że na końcu w poprzek szlaku wybudowali mi "autostradę" i musiałem przeprowadzać rower kanałem odwodnienia pod spodem. Jest jeszcze Szlak Zamków Piastowskich (zielony) ale tego akurat nie zaliczyłem. Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  4. Kurcze, że też nie mam jakiegoś spełniacza zachcianek 😢😄
    1 punkt
  5. Cześć Przesadzasz. Wynikałoby z tego, że w ogóle nie powinno się wchodzić do lasu a to głupota. Zmieniłeś cele to i zmieniły się sposoby realizacji. Ja nawet w Warszawie, w mieście potrafię znaleźć miejsce gdzie trzeba było rower przez płot przerzucać - bawi (może jeszcze) mnie to. Podoba mi się i podziwiam Twoją działalność "popularyzatorskoinwentaryzacyjnowydawniczą". Pozdrowienia
    1 punkt
  6. Kiedyś to zasadniczo jeździłem na czują omijając "oficjalne" szlaki. Sporo było przerzucania roweru przez płoty, przejść przez rowy i strumienie czy jazdy przez pola czy lasy na szagę. Teraz trochę mniej jest awangardy, a szczególnie jazdy po chaszczach. Jednak borelioza to nie są przelewki. Już potrafię się wycofać. Ale zasadniczo to zmieniłem styl bo zajmuję się inwentaryzacją tego co mamy. Myślę, że potrzebuję jeszcze roku aby objechać wszystkie oficjalne szlaki rowerowe (i wybrane piesze) na DŚ. To pewnie jest 250 - 300 pozycji. Po tym to chyba będę znał moją małą ojczyznę od podszewki. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  7. Zdecydowanie chamy. Dopiero patrząc od "drugiej" strony widać jak bardzo coś takiego przecina ekosystemy. Co do przepustu to wyraźnie był wentylowany (bo w środku otwarty) i nie miałem obaw, że jakiś gaz się tam zbierał. Wyboru aby to objeżdżać to w zasadzie nie miałem, bo czas był bardzo na styk, miałem cały dzień jazdy za sobą, byłem głodny a jeszcze do stacji kolejowej był kawał, a słońce zachodziło. Do tego tylko światła pozycyjne w plecaku. Po pierwszej k... e zobaczyłem przepust i po prostu zlazłem. Wyjście nie było łatwe bo było wysoko i stromo. We dwoje oczywiście byłby luz. Takie i znacznie ciekawsze przygody mam co i rusz... Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  8. Nigdy nie uczestniczyłem w tego typu wydarzeniu, Kamieniec mi sie skojarzył z tym koncertem ze słów uczestników spotkanych w pociągu ze 20 lat temu. @Sariensis - sorki za wprowadzenie w błąd. @Wujot - dzięki za wyjaśnienie.
    1 punkt
  9. ... z kronikarskiego nie-obowiązku .. Za plecami eliminacje do World Roller Games, Puchar Polski w CSZ Ptaszkowa i pierwsze starty zagraniczne ... a przed nami maraton zawodów .. W najbliższą niedzielę, 9.06 areną zmagań będzie uważana przez wielu zawodników za "kultową" warszawska Agrykola. Otwarte Mistrzostwa Mazowsza zaliczane do Pucharu Polski z całą pewnością przyciągną liczną stawkę. Czy pojawi się czwarty do brydża z wynikiem porównywalnym do krajowej czołówki : Michała, Antka i Bogusława? Czy niezagrożonej w ubiegłym roku Ani ponownie nacisną na odcisk nasze nadzieje z rocznika 2006? Zapowiadają się ogromne emocje! .. przy okazji wszystkich forumowiczów z Warszawy zapraszam do odwiedzin Agrykoli w niedzielne przedpołudnie - zainteresowanym dyscypliną z przyjemnością na miejscu wytłumaczę co z czym i dlaczego ... Tydzień później przenosimy się na Puchar Polski do Piekar Śląskich (15.06) a wakacje zaczynamy pierwszymi w sezonie zawodami Pucharu Świata i World Ranking w czeskim Mezibori (22-23.06). Na ozdobę krótki edit z treningów w lokalizacji, której przedstawiać raczej nie trzeba .. Pozdrawiam, M.
    1 punkt
  10. Dzisiaj pierwszy, mocny trening i precyzyjne dane z Garmina 830. Podłączony czujnik: prędkości, kadencji i tętna. Giant wczoraj sprzedany...w stajni został jeden, jedyny rower na S. Jak analizuje dane, to na rowerze fitness wyniki osiągane przez szosę są mało realne do osiągnięcia. Mimo wszystko żal było się rozstać z Fastroadem Dzisiejsze wyczyny: Jutro rozjazd w strefie tlenowej. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  11. Bystra 2248 m npm Dopiero co wróciliśmy z Tatr Długo czekaliśmy, by warunki były w miarę bezpieczne na piesze wędrówki bez raków. Doczekaliśmy się! Weekend i w sumie ponad 54 km włóczęgi po paśmie zachodnim. Celem był polski Błyszcz - 2159 m npm...a wyszła Bystra 2248 m npm. Jak to się stało? Niebieski szlak na najwyższą górę Tatr Zachodnich jest zamknięty do 15 czerwca. Poszliśmy szlakiem czerwonym na Błyszcza... szliśmy, szliśmy i gdy myśleliśmy, że dochodzimy do szczytu, jacyś ludzie, sto metrów przed celem, powiedzieli nam, że to Bystra 😮 Po powrocie sprawdziłem na mapie, że nie zauważając minęliśmy mało eksponowany Błyszcz i przeszliśmy granią (między Górami nie ma oficjalnego szlaku) do samej Bystrej. Za to gapiostwo pewnie powinniśmy zostać ukarani - cóż? Trochę winny jest TPN, który w żaden sposób nie oznaczył Błyszcza...na powrocie jest (jak nam się wydaje) na jego szczycie jedynie słupek graniczny. Na szczęście żaden słowacki strażnik parkowy nie był w tej okolicy. Dwa dni pieszej wędrówki, to następujące szlaki: Dzień pierwszy - Polana Biały Potok, Starorobociańska Dolina, Polana Iwanówka, Iwaniacka Przelęcz, Suchy Wierch Ornaczański 1832 m, Ornak 1854 m, Zadni Ornak 1867 m, Kotłowa Czubka 1840 m, Siwa Przełęcz, Siwy Zwornik, Bystry Karb, Błyszcz 2159 m, Bystra 2248 m. Powrót do Siwej Przełęczy i czarnym szlakiem do Doliny Chochołowskiej. Wyszło nam z drogą na kwaterę 38 km marszu. Dzień Drugi: Polana Biały Potok, Dolina Lejowa, Niżna Kominiarska Polana, Ścieżka nad Reglami, Polana Jamy, Dolina Chochołowska. 16 km marszu. Na wyprawie byliśmy z Jackiem i Dorotą, dla której wejście na ok 1950 metrów było rekordem życiowym wysokości (Ona i Kumpel doszli do Bystrego Karbu) i zawrócili - braki kondycyjne Koleżanki. Kilka zdjęć kompletnie nie po kolei posegregowanych Paula: Na szczycie najwyższej Góry Tatr Zachodnich - Bystrej Kotłowa Czubka: Ekipa Widok z Błyszcza na Starorobociański Wierch - najwyższy, po stronie polskiej szczyt Tatr Zachodnich, 2176 m npm. W Dolinie Lejowej: Owieczki Zbliżenie... Z Jackiem: Granią Widok z drugiej strony Widok z Bystrej na Słowację: Paula i Dorota - Ścieżka nad Reglami: Słowackie tabliczki... Wielkie Bystre Pleso? Na szlaku: Paula: Tuż przed szczytem Bystrej: Widoczki ze szczytu: W drodze na Siwą Przełęcz: Ciągnie Borutę do śniegu Kolejny widok z Bystrej na słowacką stronę: Ludzi w górach nie było wielu... Szkoda, że słoneczka było mniej niż chmur Generalnie i tak było świetnie!!! W Tatry Zachodnie z całą pewnością wrócimy. Kolejny tutejszy cel, to: Wołowiec i Jakubina. Pozdrawiam serdecznie marboru
    1 punkt
  12. Dla rozluźnienia atmosfery plik fot z czterech singli co je wczoraj zaliczyłem. Zaczynam od pętli Złoty Stok. Początek jest przy kopalni przy drodze na ściankę i tyrolki. Na szczęście to szybko się kończy, teraz dnem doliny wzdłuż potoku. zauważam takie smaczki - odwodnienie kopalni Jeszcze jakiś czas wzdłuż potoku Pora zabrać się za robotę, "zygzakujemy" w takim pięknym lesie. W zasadzie cały ten odcinek to podjazd kończy się na szczycie gdzie można wrócić zjazdem, pojechać Pętle dwie Przełęcze lub... dokładnie tak, zwiedzić wiatę od środka. Nazwa "Pętla Dwie Przełęcze" jest zmyłkowa to dwukierunkowy łącznik (czyli nie singiel). Całkiem przyjemny teraz lądujemy w ważnym punkcie - Przełęczy Jaworowej. Tutaj łączą się trzy Pętle , Wybieram Orłowca. To najdłuższy odcinek (około 21 km) Aby nie rozpisywać się nad poszczególnymi fragmentami napiszę, że jest fajnie. Jazda po zboczu z widokiem, sekcja z ciasnymi skrętami, później na wprost, sporo błota i wody Droga powrotna jest zupełnie inna, zasadniczo to powrót zboczem nad asfaltem na przełęcz. Początek lasem, trochę drogi, później piękną buczyną a dalej... zobaczycie I tak całkiem przyjemni jesteśmy znów na górze (czyli Przełęczy Jaworowej) CDN
    1 punkt
  13. Na początek sezonu filmik ... Znając sympatycznego Stefano powinienem dopisać "nie próbujcie tego w domu" .. ale próbujcie .. choć na tyczkach trochę inaczej to wygląda. Już w piątek eliminacje krajowe do World Roller Games .. dzień później pierwsza edycja Pucharu Polski. 9 czerwca wraca warszawska Agrykola a nieco później pierwsze zawody Pucharu Świat w czeskim Mezibori, gdzie na pewno nie zabraknie naszych reprezentantów. .. to tak z kronikarskiego obowiązku ;). Pozdrawiam, M.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...