Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.08.2019 w Odpowiedzi
-
Serdecznie wszystkim dziękuję za kibicowanie, a @marionen i @Annaa za królewskie ugoszczenie i dostarczenie mnie na start - jesteście wspaniali! To był zdecydowanie najtrudniejszy maraton, w którym wziąłem udział. Zupełnie inna liga niż wszystko, co przejechałem dotychczas. Niemal non stop góra - dół, gdzie nachylenie w okolicach 20% było czymś normalnym! Chyba najtrudniejsza próba był podjazd pod jakiś hotel na Podhalu, większość tam wymiekla i prowadziła rower. Ja to wziąłem na raz i wyjechałem, ale serce miło biło chyba 200 na minutę! Myślę, że tam może być nawet 30%! Swoją drogą podjechałem wszystko bez zsiadania z roweru. Pogoga w dumie odpisała, ale w Cieszynie zlapala mnie mocna burza. Sciana deszczu! Przeczekalem, a następnie dojechałem do Ustronia, gdzie postanowiłem wziąć nocleg. Dobra decyzja, choć już się niebo rozjasnialo. Ale 3 noce bez snu nie obskocze. Ruszylem 4 rano, przespalem moze 3 godz.,ale tresciwie! Podjazdy w okolicach Istebnej moga zniszczyć, ale widoki z rana super! Wiedziałem,że burze w rejonie Podbeskidzia i Podhala na pewno będą, więc szybko chciałem opuścić te rejony, mimo widoków. Udało się jedną burze przeczekać pod wiatą i myślałem, że już dalej na sucho. Niestety w okolicy Głodówki złapał mnie deszcz, choć raczej nie groźny. Chyba miałem sporo szczęścia, bo co chwila wjeżdżalem w miejsca, gdzie dosłownie przed chwilą musiało padać! Jeszcze w Pieninach mocna nocna harowa i wreszcie troche płaskiego, lub kazdy w dół. Ale i tu czasem trafił się "niewinny" podjazd 19%. Powoli wjezdzalem w Bieszczady, gdzie znalezienie choćby czynnego sklepu spozywczego jest wyzwaniem. Raz zlekceważylem problem i za to zapłaciłem... Na głośnym żołądku trudno robić kolejne podjazdy. Ale za to ta cisza... Bieszczady to idealny teren na rower! Asfalty idealne! Rzadko zdarzają się źle i raczej to niewielki procent, do tego kompletny brak ruchu samochodowego. Często jeździłem całą szerokością drogi... Niestety temperatury dawały się we znaki i na jakieś 30 km przed Ustrzykami Górnymi miałem mocny kryzys. Ale co się dziwić, kiedy od 6 rano zjadłem 3 bułki z serem, a dochodziła już 16! Na szczęście w Cisnej trafiam na ekstra knajpe i zjadłem wielki obiad - placek po bieszczadzku. To mi dało nie małego powera i znowu sprawnie się wspinalem do Ustrzyk G. Udało się za dnia, choć byłem tam później niż chciałem. Czas jechać do Przemyśla. Jak ktoś myśli, że to już koniec najgorszego, to się może zdziwić! Sam dojazd do Ustrzyk Dolnych może zniszczyć! A to tylko część trasy. Dalej kierunek Arłamów i kolejne 6 tresciwych podjazdów, zanim dojedziemy do Przemyśla. Ale i w końcówce drobne górki były... W końcu meta! Czas lepszy niz zakladalem: 85:49. Od razu mam kwalifikacje do pelnej petli MRDP! Trzeba bylo sie zmiescic w 96 godzinach. Pierwsza noc jechałem, druga spalem ok 3 godz.,trzecią jechałem, czwartą dojechałem do mety o 1:49. Było ciężko, ale cel osiągnięty! Poszło lepiej niż zakładałem. Tyle teraz, powoli wracam do świata żywych... Pozdrawiam.18 punktów
-
3 punkty
-
Wielkie brawa dla jedynej startującej uczestniczki maratonu MRDP-Góry Majewskiej Małgorzaty. Dotarła dziś na metę o 19.03 ,czas przejazdu 103h.01m,48 miejsce3 punkty
-
Mitek czepiasz się mowy potocznej, <pisze> jest wciąż w powszechnym użyciu bo po prostu jest to formą lepszą i dużo bardziej naturalną, zwłaszcza w stosunku do paragrafów i regulaminów, <jest napisane> brzmi trochę jak <masło maślane>. Ucz sobie wnuki, a na forum pisz Dzień Dobry i Pozdrawiam a nie jakieś szczeniackie Pozdro2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Maciek, więcej zdjęć jak masz to dawaj Co do pustych szos, wydaje się, ze w kolejnej części wyścigu będzie co najmniej tak samo pusto tylko z asfaltem różnie.A no i górki też będą1 punkt
-
Brawo @johnny_narciarz. Teraz zauważyłem że jechałeś przez Krościenko Nad Dunajcem (ja byłem w Szczawnicy, ale dopiero teraz się zorientowałem że byłem tak blisko)1 punkt
-
1 punkt
-
Nie występuje na SO. Jest na Skiforum jako "jark", ale od jakiegoś czasu przestał się udzielać.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Maciek planuje jechać całą noc, ponad 700 km przejechane. Incydenty burzowe miał w Witowie i po wyjeździe z Zakopanego...na szczęście niegroźne.1 punkt
-
Latem rzadko zaglądam na forum ale jak już znajdę czas to Maciek zawsze jedzie, schodzi on wogule z roweru latem? 😂 Oczywiście kibicuje Maćkowi i podziwiam za wytrwałość i kondycję. Żeby przejechać tę trasę to trzeba być kosmitą.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@johnny_narciarz będzie jechał przez nasze okolice. Trzeba go złapać na trasie i kibicować. Na FB napisał: MRDP druga odsłona - tym razem Góry. Do zrobienia 1148 km w poziomie i ok 15 000 m w pionie, w limicie 120 godzin. Ale żeby dostać od razu kwalifikację do całej pętli (3130 km), trzeba się zmieścić w 96 godzinach i o to będę walczył. Startujemy w sobotę punkt 12:00 w Świeradowie Zdroju i jedziemy możliwie blisko granicy, do Przemyśla Tu można śledzić Maćka http://event.trackcourse.com/view/gory-mrdp-2019?fbclid=IwAR1cktt7GnE1Cmgz8VnwFeEpEv2mlKHV_pd8HwhYzCIPBGjHDy_dh6BicSU1 punkt







