Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 824


  2. JurekByd

    JurekByd

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      889


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. Spiochu

    Spiochu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.11.2019 w Odpowiedzi

  1. No dobra. Inni się chwalą to ja też. Dzisiaj mi stuknęło 1025 km na rowerze. Myślę, że chyba mogę być z siebie dumny bo od marca spędziłem łącznie 110 dni w szpitalu, przeszedłem operację w maju i październiki, byłem w krytycznym stanie, straciłem wszystkie mięśnie i jakieś 25 kg… Jeszcze w czerwcu wyczynem było dla mnie wejście na 3 piętro czy spacer wokół bloku. No cóż, jak się rehabilitować to konkretnie …bo styczniowe Alpy już zarezerwowane. W niedzielę po raz kolejny zawitałem na Wołowe Trasy(info TU i TU). WT są jedyną taką miejscówą koło Kielc. Znajdują się w Paśmie Posłowickim, na południe od miasta, w jego granicach administracyjnych. Jak ja mogłem nie wiedzieć o ich istnieniu przez tyle lat???. Ale dzięki synowi i oczywiście zeszłorocznej zmianie roweru zaczęło mnie ciągnąć w stronę AM / enduro. I jeszcze parę fotek z genialnej niedzieli.
    8 punktów
  2. W Maso Corto nie , ale po " drugiej stronie góry" byliśmy wczoraj odcięci od świata w Soelden- spadło 80 cm śniegu i zamknęli drogę na naszą kwaterę w Langenfeld - mieliśmy przymusowy nocleg w Soelden - ponoć bardzo tani jak na tą miejscówkę - 35 e od łebka.... A dziś ....
    5 punktów
  3. Właśnie dlatego unikam tras niebieskich bo po prostu boję się tych cisnących na granicy a często powyżej swoich możliwości, paradoksalnie na łatwych trasach jest ich najwięcej. Statystyki GOPR za 2019 Hala Skrzyczeńska 428 interwencji, Skrzyczne 140 interwencji.
    3 punkty
  4. Wiem, że takie są opinie, ale ja mam odmienny pogląd. Lubię pocisnąć z dużą szybkością i na granicy możliwości. Co innego gdyby trasa była zamknięta na trening, ale tak to przed każdym takim załamaniem, muszę się zatrzymać lub bardzo zwolnić Drzewa w pobliżu, też nie zachęcają mnie do szaleństw. Mimo wszystko, najlepsze jest do tego nudne lotnisko, z widocznością na 1km do przodu. Ale nawet na lotnisku, musi być w miarę pusto, a to w SMR się prawie nie zdarza . Ja w Szczyrku najbardziej lubię niebieską do gondoli (gdy nie ma ludzi) i czerwoną 7 z Hali na Solisko . Także Bieńkulę, ale tam już raczej jeżdżę wolniej.
    3 punkty
  5. Ja sobie w tym sezonie zrobilem dwie konkretne eskapady, obie na rowerze MTB: 1. terenowo objazd KPN zielonym szlakiem 180km (https://www.strava.com/activities/2648091516) ; 2. wycieczka w międzyrzecze Bugu i Narwi asfaltami, 276 km (https://www.strava.com/activities/2668625841). Jak na razie w tym sezonie mam 6420 km przejechane, jak na dwa miesiące letnie bez roweru (kontuzja nadgarstka) to całkiem sporo, choć do zeszłorocznych 8k raczej nie uda się dobić.
    2 punkty
  6. Gdyby ktoś był w okolicy, to w najbliższy weekend jest pre-opening i jazda za darmo na trzech wyciągach: https://www.pitztal.com/de/aktuelles/winternews-hochzeiger-skigebiet
    2 punkty
  7. Nie chce Cię straszyć, ale jak by Cię z jakiś względów zatrzymali i okazałoby się, że masz jakieś rzeczy z nimi nierozliczone - np. mandat - to odczekanie 2 lat niekoniecznie pomoże. Nie znam dokładnie procedury u Austriaków, ale mój znajomy z USA poleciał na konferencję do Szwajcarii i na lotnisku, przy kontroli paszportowej, wyskoczyło że gościa trzeba zatrzymać do wyjaśnienia sprawy. Trafił na lotniskową izbę zatrzymań, gdzie okazało się, że miał jakiś mandat sprzed kilku lat, który nie został zapłacony. Sprawę ostatecznie wyjaśniono - choć z pomocą szwajcarskich adwokatów, sporej dawki nerwów i niemałej ilości franków szwajcarskich...
    1 punkt
  8. Kwintesencja dojrzałego narciarza. Brawo Spiochu. Musimy się kiedyś piwa razem napić. Pozdrawiam.
    1 punkt
  9. Cześć Mifilim i tak trzymaj! Nie znam lepszego środka rehabilitacyjnego niż rower. Swoją drogą 25 kg to jest coś. Jak ja bym chciał tak schudnąć. Popatrz na historie z tej perspektywy. Nawet w najgorszych sytuacjach można doszukać się plusów. Co do Pasma Posłowickiego to przyznam się, że musiałem poszukać gdzie to dokładnie jest (wstyd). A ten stok narciarski i skocznia na PIerścienicy to tam jeszcze istnieją czy już nie ma śladu? Rzuciła mi się w oczy informacja, że skocznia nie istnieje...a są jakieś ślady? Będę w weekend w Chęcinach ale raczej rowerów nie zbierzemy bo cel wyjazdu nieco inny ale może zabrać? Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  10. @mifilim i takie osiągnięcia po takich przejściach - to dopiero jest wyczyn 😀! Trzymam kciuki za dalszy powrót do zdrowia 💪💪💪! Piękna wycieczka i cudne miejsce rowerowe.
    1 punkt
  11. Mifilim, pozdrawiam i podziwiam. Nadrobimy na stoku. Mam nadzieje ze świętokrzyskie stoki niedługo rusza, a i naturalnego śniegu nie zabraknie.
    1 punkt
  12. W Bukovelu co drugi narciarz ma na tyłku taki kwadrat z grubego neoprenu/sztywnej gąbki przymocowany tasiemkami - śmiesznie to wygląda , ale chyba spełnia swoją funkcję , bo tam tylko twarde , nieogrzewane krzesła bez osłon .
    1 punkt
  13. Toż to kwintesencja tego stoku, bez wątpienia pierwsza trójka najlepszych stoków w kraju
    1 punkt
  14. Profil czerwonej jest super tylko potrzeba skutecznego naśnieżania, co może zmieni się już w tym sezonie Fis uwielbiam za to że ma pełno zakrętów i przełamań i nie jestem w tej ocenie odosobniony.
    1 punkt
  15. 5 dni w Kaunertal, pogoda zmienna, 3 dni lampy, 2 śniegu, 2 ostatnie kataklizm i zamknięta droga na lodowiec. W knajpie polska ambasada, 80% rodacy
    1 punkt
  16. Kończę moje opowiastki o Hintertuxie juz z domu. Wczoraj temperatura na plusie jeszcze na wysokościach typu 2300 mnpm. Do tego deszcz i wiatr. Chodziły tylko dwa Gletscherbusy (do Fernerhaus) i orczyk Roosmos na Sonnenbergu. Plan był taki żeby pojeździć właśnie tam z dzieciakami ze 2h, porobić trochę ćwiczeń, zjeść obiad i pojechać do domu. Z uwagi na rzęsisty deszcz i wiatr postanowiliśmy odpuścić. Dzieci byłyby kompletnie przemoczone. W kasie wywalczyliśmy tzw. day off, czyli zwrot karnetów na voucher i wróciliśmy do domów. Mimo trudnych chwil pogodowych, wyjazd bardzo fajny. Teraz czekamy na śnieg gdzieś u nas.
    1 punkt
  17. Piotr, pewnie większość "starych" użytkowników forum się zastanawia dlaczego coraz rzadziej piszesz.... Mnie osobiście, ale myślę że innym również brakuje Twoich wyważonych postów, o które tutaj coraz trudniej. Nie zniechęcaj się...🙂
    1 punkt
  18. Ostatnio się zastanawiałem, czemu coraz mniej piszę na forum. Pewnie wynika to z tego że "lubię" być strofowany przez ludzi którzy mnie nawet nie znają. Cóż, samo życie. @MajkiMDWW życzę udanego wypadu. A takich neptyków jak ja nie słuchaj. Zawsze słuchaj tylko tych co się znają. Oni akurat wiedzą czego Ty chcesz. Pozdrawiam
    1 punkt
  19. Proponowanie Ischgl komuś, kto jeszcze nigdy nie był w Alpach/Dolomitach jest trochę niedorzeczne... To jeden z najdroższych i najbardziej snobistycznych ośrodków... Czytając post pytającego zauważyliście czego oni oczekują? Raczej niebieskich tras czyli oczekują też spokoju, a nie przepełnionych i mocno rozrywkowych tras Ischgl... Nawet jak będą mieszkać w Kappl to i tak będzie im ciężko zmieścić się w 2000 PLN... Poza tym ceny na stoku i w okolicach i mocno zniechęcą do wyjazdów. Doradzając komuś cokolwiek powinno się być troszkę ostrożniejszy... To, ze byłem w jakimś fajnym kurorcie i było tam zajebiście niekoniecznie musi oznaczać, że dla kogoś, kto jeszcze nigdy nie był w Alpach też musi tak być... Najgorsze jest to jak ktoś był tylko w jednym miejscu i... poleca go innym jako jedyne i najlepsze... Wracając do sedna... Popieram zdanie kolegów proponujących jakiś mniejszy ośrodek... Polecam też kwaterę blisko stoku, bez konieczności dojazdów, bo to Wam dużo bardziej umili pobyt i sprawi, ze już zawsze co roku zaczniecie sezon od planowania wyjazdów na południe od PL. Drugi kierunek, to trochę zaprzeczenie pierwszej propozycji bo proponuję moloch, ale... po pierwsze będzie raczej taniej niż w AT i IT, oraz na pewno będziecie mieszkać "na stoku". O czym piszę? O Francji. Ktoś tu wspomniał La Plagne... Jak na pierwszy wyjazd wg mne bardzo dobra opcja... Wyjeżdżając z biurem (z zasady odrzuciliście transport własny) macie do wyboru autokar (tańsza opcja) lub samolot (wygodniejsza, ale dużo droższa i wbrew pozorom niekoniecznie dużo szybsza). Wady tego kierunku (absolutnie nie destynacji ) są dwie... Duże prawdopodobieństwo trafienia na "szuflandię" czyli bardzo małe kwatery, choć ja w zeszłym roku mieszkałem w bardzo dobrych warunkach w apartamentach o dość dużym jak na francuskie standardy metrażu. Druga wada to jednak wyższe ceny na stoku. Za apartament ze skipasem zapłacimy znacznie mniej, natomiast już na miejscu w knajpach jest drożej... Natomiast obie te wady wynagrodzą nam świetne tereny narciarskie, długie i przyjemne trasy no i brak kolejek... Widoki też są przepiękne, ale te są raczej wszędzie Ps. Zapomniałem o jeszcze jednej wadzie... Architektura... NIe mogę jednak zaakceptować kilkunastopiętrowych wieżowców, a nawet całych osiedli wieżowców wybudowanych na stoku... No ale coś za coś... Tak jak wspominałem, niemal wszystkie apartamenty są na stoku
    1 punkt
  20. Drogi kolego, możemy mieć rożne zdanie, ale to nie znaczy, że masz prawo mnie obrażać. Zatem dostajesz bana!
    1 punkt
  21. Oj, późno zacznie się sezon w PL w tym roku.
    0 punktów
  22. W Austrii - Karyntii i Ziemi Salzburskiej - też kilka dolin jest odciętych od świata - tym razem ze względu na lawiny błotne, które schodzą po katastrofalnych opadach deszczu.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...