Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.09.2020 w Odpowiedzi
-
Na fajny kanał trafiłem na YT oglądając relacje z ośrodków narciarskich. Oprócz tego, że bardzo fajnie przedstawione ośrodki to jazda gościa jest niesamowita. Tym bardziej, że nie jest to jakaś specjalnie kręcona demonstracja a normalna jazda w zadanych warunkach terenowych wśród innych narciarzy. Gość pociska niesamowicie. Przykładowy filmik z Ischgl. Chłopak ma tego niemało na swoim kanale. Pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
W tym roku, zachowując zasady dystansu społecznego, spędziłem na wodzie około 30 dni. SUP chodził za mną od jakiegoś czasu (8 lat temu zobaczyłem je pierwszy raz na żywo w Bledzie). W tym roku moje dzieci, za namową żony, postanowiły spróbować widnsurfingu, więc i ja wróciłem na deskę po 20 latach przerwy, kupując sup-a do którego można podpiąć pędnik. Tak to wyglądało. Czasem miałem pomoc na desce. Widoczki na różne jeziora. Ładnie, widokowo. Nieco mniejsze, też były pływane. I takie też. Chyba moje ulubione w tym sezonie. Nawet wodne place zabaw się trafiały.1 punkt
-
Witajcie, To prawdopodobnie wynik skróconego sezonu narciarskiego 2019/20, ale okropnie dłuży mi się okres letni. Nie żebym go zaniedbywał, bo jako biegacz długodystansowy robię co trzeba, chociaż 90% planów startowych nie doszło do skutku, a poza tym odkryty niedawno, bo jakieś 2 lata temu, indoor cycling zajmuje mnie bardzo (poza tradycyjnym rowerem), to jednak wyglądam już tej pory roku, która zwiastuje rychłe nadejście nart. Stąd śledzę rozmaite miejsca w sieci i natrafiłem na taką oto fotkę: Oczywiście, że to gondole. Otóż w Predazzo, tam koło skoczni jeździły takie trochę wiekowe białe kubełki. Teraz będą czerwione jak Ferrari nowiutkie gondole panoramiczne. Osobiście nie darzę wielkim uczuciem gondoli, pod którymi nie ma trasy na przysłowiowy parking, ale mamy sierpień i ... wszystko mi się podoba, Zwykle na Latemar wjeżdżałem od strony Pampeago, ale może tym razem...1 punkt
-
Nie ma to jak rozpocząć sezon narciarski w lipcu... i to na Litwie! Palując wyjazd rowerowy na Podlasie, nie mogłem sobie odmówić skorzystania z okazji i postanowiłem pojechać na narty na Litwę. Pewnie wielu z Was to bardzo zdziwi, ale na Litwie, w Drusiennikach w odległości zaledwie 70 km od Suwałk, znajduje się wielka hala narciarska. Obok sprzętu rowerowego - roweru, kasku, rękawic, okularów... zabrałem do mojego samochodu także sprzęt narciarski - narty, kask, rękawice i gogle. Z wjazdem i powrotem z Litwy nie było problemu, wiec jedne z upalnych lipcowych dni dni spędziłem w temperaturze - 5C w wielkiej, wypełnionej sztucznym śniegiem lodówce. Jak było? Zobaczcie sami, zapraszam!1 punkt
-
Tak z ciekawości zapytam, dalej wierzycie że był, jest jakiś śmiertelny wirus czy już w końcu wam się lampka zapaliła. Teraz w sobote był w Berlinie protest przeciw tej ściemie na którym było 4 miliony ludzi. Ale pewnie Polskie media milczą. 🙂 Były takie zakazy, moi koledzy jeżdżą prawie co weekend do Polski i nie mają problemów. Skąd wiedzą czy jedziesz na dzień czy tydzień. Były jakieś kontrole. 🤔 Nie wierz we wszystko co piszą, tak to jest ale to bardziej teoria.1 punkt
-
Nie wiem czy oglądałeś tylko ten film. Popatrz sobie na jego relacje z Saalbach. Tam jest dużo jazdy po nierównym. Śmigi wali też fajnie. Tu po prostu ma lotnisko to śmiga po tramwajarsku. Te filmy z Saalbach pokazują dużo więcej technicznej jazdy. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ja też dokładnie tak pamiętam warunki tam panujące. Byłem tam chyba 5 lat temu. p.s. W samych Druskiennikach: tanie kwatery, masa ścieżek rowerowych, kolej gondolowa, super park linowy i swego czasu fajny aqua park.1 punkt
-
Ciekawe,czy poprawili się z przygotowaniem trasy-gdy ja tam byłem na treningu,ze dwa lata temu,do wyboru były zwały kaszy lub czyste lodowisko...1 punkt
-
Czy ciekawe, to nie wiem, spróbować raz można Będąc kilka lat temu w pobliżu wstąpiłem. Sama jazda nie jest szczególnie ciekawa - te 300 parę metrów stoku i wolne krzesło, wszystko zamknięte w metalowej puszce śnieg w stylu wiosennej kaszy. Widzę sens jedynie, żeby jechać tam na treningi.1 punkt
-
Oczywiście, że tak jest. Długość stoku podawana jest od ściany do ściany, więc nie ma możliwości, żeby czystej jazdy "z górki" było 450 m.1 punkt
-
Jazda w hali to musi być ciekawe przeżycie, trzeba będzie kiedyś spróbować, może za rok. Szkoda, że w Polsce wszystkie pomysły dotyczące budowy hali upadły, a było ich kilka.1 punkt
-
Cześć Mam wrażenie, że te 450m jest liczone po całości czyli z wybiegiem i płaskim górnym "peronem". Wydzielony stok sportowy ma długość 350 m, a przynajmniej tak podają, przy tej samej różnicy poziomów. Jeżeli coś pomyliłem czy się nie znam to oczywiście przepraszam. Pozdrowienia1 punkt
-
OK, to zalicz mi 4 lipca to przy 66 metrach deniwelacji wychodzi koło 15% dokładnie W Neuss trasa ma 250 metrów długości i 50m deniwelacji czyli dokładnie 20%1 punkt
-
1 punkt
-
To dla mnie nie jest jako tako problem. Jest na to sposób - nie pisać nic, a opowiadać tylko najbliższym. Szczególnie że nie płacą mi za pisanie, i coraz częściej mi się już nie chce... Najważniejsze są wspomnienia dla mnie. Na całe szczęście kolejki udaje mi się unikać w prosty sposób - i tak z reguły jeżdżę w "mało popularne" miejsca (wystarczy zajrzeć w moje relacje), oraz omijam weekendy. To nie zmienia faktu, drogi @Ziemowit że ludzie w dużej mierze nie myślą racjonalnie. Dla wielu ludzi sztywna nielogiczna zasada podana przez populistyczny rząd, nagłośniona w mediach jest święta.1 punkt
-
Z dość dużą dozą prawdopodobieństwa, część ludzi (w tym pewnie ja), jeśli gdzieś jakoś pojedzie to nie zdecyduje się na spisanie relacji. O ile wyjazd w lecie wyjazd spotyka się z aprobatą społeczną, o tyle w okresie przejściowym lub zimowym niekoniecznie. Część moich znajomych pomimo lockdownu tj. zamkniętych lasów w marcu/kwietniu/maju i tak gdzieś pojechało, ale nie wrzucali nigdzie zdjęć ze względu na silny hejt.1 punkt







