Dzięki @Mitek
Tu żadnego wyczynu nie ma - raczej zabawa i ściganie się samemu ze sobą, poprawa formy i radość, że po 40stce jeszcze można
Generalnie na płaskopolsce najważniejsza jest taktyka ułożenia trasy i wiatr...to tak po szybkiej analizie.
Pierwszy przejazd? Wiatr zachodni i jazda po pętli. Poniżej mapa wraz z wykresami wysokości, prędkości i tętna.
Założenia były - na rozgrzewkę chwilę pod wiatr, później jazda z wiatrem z boku i delikatnie pod górkę (do Wierzbicy), później od Wierzbicy jazda z wiatrem lekko z górki do Wielgiego (tu mieliśmy zrobić sporą przewagę...i zrobiliśmy), kolejno fragment ponownie z wiatrem z boku (tu na ok 70 kilometrze miałem poważny kryzys) i końcówka pod wiatr (morderstwo...). Ostatnie 25 kilometrów sporo wolniejsza jazda i utrata wcześniej zdobytego dorobku czasowego.
Dwie przerwy na jedzenie.
To nie były dobre decyzje taktyczne.
Przejazd drugi, z lepszym czasem?
Wiatr ze wschodu i poniżej mapa oraz wykresy:
Tu taktyka była prosta: pierwsze 50 kilometrów jedziemy pod wiatr ale lekko z górki w stronę Janowca (początek trudniejszy ale na świeżo). Powrót z wiatrem, lekko pod górkę (zmęczeni).
Jedna przerwa na jedzenie.
I tu był klucz do sukcesu
Założenia taktyczne w tym przypadku sprawdziły się dużo lepiej.
W drugim przejeździe była również dużo lepsza pogoda. Temperatura była niższa o jakieś 6 stopni.
Wynik byłby sporo lepszy ale w Zwoleniu straciliśmy trochę czasu na przejazd przez miasto, skrzyżowania i światła...z drugiej strony było kilka chwil by odsapnąć
Zwróć uwagę, że w pierwszej i drugiej trasie suma przewyższeń jest prawie identyczna - ten parametr nie był moim zdaniem istotny.
Pozdro!