Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. MWłodek

    MWłodek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      52


  2. Spiochu

    Spiochu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 038


  3. agnel2748

    agnel2748

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      185


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.09.2021 w Odpowiedzi

  1. Niedziela - 05.09.2021 Dobrze że canoe zostawiłem na dachu auta - postanawiam płynąć dalej. Przygotowuję rower bo nie chcę nikogo fatygować z transportem. Trochę trwa zanim składak i ja znajdziemy się wewnątrz auta. Postanawiam zwodować się 300-400m dalej, tuż za zalewem, obok starego młyna i czwartego już mostu. Gotowi do płynięcia Zwiedzam okolice młyna Sprawdzam ile da się popłynąć pod prąd jednak wszystko zarośnięte i zawalone. W trakcie rekonesansu spadam z pnia powalonego drzewa do zimnej już wody. Most obok młyna Pod mostem, widok na młyn Mostowe obrazki Kolejny most, tym razem kolejowy Kolejne mostowe obrazki Za kolejowym betonowe przyczółki starego carskiego mostu Dalej już tylko gęste trzciny Jeszcze bardziej gęste trzciny, już nie widzę wody, postanawiam się wycofać Zaczynam jechać na wstecznym Wracam pod prąd do mostu drogowego obok młyna. Dzisiaj przepłynąłem nie więcej niż 1-1,5 km, rzeka znów się zamknęła i mnie nie przepuściła, widocznie tak miało być. Oczywiście że lepiej byłoby o innej porze roku i oczywiście że lepiej byłoby w kilka kajaków. Ale czy wtedy ilość wrażeń i wspomnień byłaby taka sama ?. Gdy dzień wcześniej płynąłem blisko widocznych na zdjęciu bloków : ktoś na balkonie wieszał pranie, zauważył mnie, przerwał i wnikliwie się przyglądał ... potem w górze latał śmigłowiec ... potem krążył mały płatowiec ( nie byłem już widoczny w gęstwinie ) pomyślałem wtedy : " przesada !, .. żyję i napieram, .. w końcu się przebiję " po jakimś czasie inna myśl : " może lepiej gdyby jednak mnie wyłowili ? " W niedzielę zakładałem możliwość odwrotu i już tak nie szarżowałem.
    6 punktów
  2. Mieszkam w Siedlcach, płynie tu Muchawka, nieopodal wpada ona do Liwca, ten do Bugu. W granicach miasta rzeczka zasila miejski zalew, jej główny nurt jest oddzielony od zalewu groblą. Wysoki stan wody dawał szansę spłynięcia rzeczki na dłuższym dystansie. Optymistyczny plan zakładał przepłynięcie Muchawką do Liwca i Liwcem do wsi Niwiski (całość ok. 20 km). Sobota 04.09.2021 - miejsce startu, wytypowana rowerowym rekonesansem Wólka Wołyniecka ( 4 km od domu). Pogoda dopisuje, nurt spokojny, woda czysta,, stan wysoki, dolina zalana wodą, roślinność zakrywa rozlewisko. Słyszę bliski strzał karabinowy, .. z ambony ?, .. potem kolejne, .. aha ! .. obok teren ćwiczeń wojskowych. Płynę cicho, nie wyjmuję wiosła z wody (taka technika), wtem tuż obok popłoch, zbudziłem sarnę śpiącą w trzcinach. Spłoszona ucieka rozlewiskiem wielkimi wodnymi susami, już bezpieczna z oddali szczeka na mnie niezadowolona. Co jakiś czas silnie blokuje mnie zator grubej warstwy rzęsy wodnej. Zbliżam się do Rakowca, tu pierwszy most, w nim jaz, dzięki wysokiej wodzie spływam jego niski dziś próg. Wokół głównie trzciny, większe lub mniejsze, miejscami bardzo gęsta gruba rzęsa i dużo ciasnych zakrętów. Pierwsze zwalone w wodę drzewo, wpływam najpierw do środka zwałki a dopiero potem na zewnątrz. Na wprost drugi most - obwodnica miasta. Pod nim ścienne malowidła i "miejsce odpoczynku". Odpocząć można także tuż za mostem. Jestem niecały kilometr od domu, widzę budynki oddalone 300-400m od niego. Roślinność gęstnieje, zaczynam żałować że nie skorzystałem z mostowego "miejsca odpoczynku". Coraz trudniej się przebić Warzywniak: buraki, kapusta i chrzan Lustro wody to rzadki przypadek Coraz więcej gęstych trzcin Urozmaicenie - rzadki widok Druga zwałka - pień o średnicy 1 m Tuż za nią trzeci most Kilkadziesiąt metrów otwartej wody Zmyłka Po przepłynięciu w trzcinach obok widocznych w oddali bloków zaczynam opływać zalew Dalej gęste trzciny Od długiego czasu słyszę głosy ludzi przebywających nad zalewem a wokół mnie wciąż gęste trzciny Nieprzebrane trzciny Wytęż wzrok, czy widzisz kadłub kanadyjki ? Ściana niemożliwych do przebycia trzcin Nie jestem w stanie płynąć dalej. Na grobli nad trzcinami widzę"półsylwetki" spacerowiczów. Do podstawy grobli mam 15-20m, nie jestem w stanie do niej dotrzeć, pagajem ledwo sięgam dna. Dzwonię do kolegi, przyjeżdża z liną i woderami, dzięki niemu wydostaję się z trzcin i docieram do domu, na razie nie zdejmuję kanady z dachu auta. Przepłynąłem w linii prostej zaledwie ok. 4 km. Ile rzeka zakrętami nawinęła kilometrów ?, nie wiem, .. sądzę że minimum 2 razy tyle. Wyszło jak wyszło - rzeka mnie nie przepuściła. Jutro zobaczę co dalej. CDN
    5 punktów
  3. W niedzielę byliśmy na Sky Walku w Swieradowie ....ale ''znawcy tematu'' powiedzieli, że to komercja(rzeczywiście tłumy) a prawdziwa wieża widokowa powstaje na Wysokim Kamieniu , no to postanowiłem sprawdzić . https://www.strava.com/activities/5959811213 Nie pamiętam ale chyba 1 wszy raz w tym roku na góralu . (więcej dzisiejszego pstrykania tutaj https://ibb.co/album/hFcgYY)
    4 punkty
  4. Byłem tylko szeregowym traderem i minęło już parę lat, więc niewiele Ci mogę powiedzieć, ale ta praca rzeczywiście była pop....a. Graliśmy na spredach kalendarzowych, czyli różnicy między dwoma kontraktami o rożnej dacie wygasania. Były też "fly" czyli kolejna pochodna. Kto to w ogóle wymyślił? Ciekawa była gra na "rolkach" tzn. w czasie gdy banki przenoszą swoje aktywa z wcześniejszego kontraktu na późniejszy. Zwykle łatwo można było zarobić, a na rynkach kolejkowych doczekałeś się korzystnej oferty. Czasem jednak trafiał się "flipper" i przewalał wszystko jednym zleceniem na kilkadziesiąt tys kontraktów. (czyli nominalnie kilkanaście mld Eur). Mnie najlepiej szło na konferencjach. Mario Draghi ówczesny szef EBC, pierdzielił jakieś głupoty, a wszyscy z uwagą się wsłuchiwali. Nie miało to żadnego sensu, bo i tak ktoś był szybszy, dlatego w ogóle go nie słuchałem. Jak Mario powiedział A to rynek hoop w górę o kilka poziomów, a jak B to rynek z powrotem. Zawsze schemat był podobny. Jak Mario powiedział A to zaraz tłumaczył, że nie od razu i stopniowo i rynek wracał. Zaraz po takim strzale klikałem translokację w drugą stronę i zwykle udawało się wyjść do przodu. Nie wiem czy to był fart, ale konferencje to był mój konik, a inni ich unikali. Ciekawa była też atmosfera w biurze. Mimo, że nie mieliśmy kontaktu z żadnymi klientami to obowiązywał biznesowy strój. Eleganckie koszule, spodnie na kant i lakierki. Menadżerowie to już w ogóle odstawieni jak na jakiś bankiet. Do tego firma zawsze podkreślała profesjonalizm, mieliśmy porządne biuro topowe komputery i po 6 monitorów każdy. I tak siedzi sobie tych kilkudziesięciu profesjonalnych traderów a tu nagle menadżer drze się na całe biuro "Cukier się spier...ł !!!"
    3 punkty
  5. GoPro zapowiedziało premierę 10 na 16 września 2021. https://gopro.com/en/pl/info/hero10-black-teaser
    2 punkty
  6. 17 września otwiera się lodowiec Maso Corto. Osoby powyżej 12 lat muszą posiadać "zielony paszport" https://www.skimania.it/apertura-impianti-val-senales/?fbclid=IwAR07XevqDYSaRYTuWnI_8au53I1-PZVfShvW5T5gCV1OntFM4M9S7VlR0fc
    2 punkty
  7. 2 punkty
  8. Świetnie, że znasz literaturę giełdową, ale teoria często jest daleka od praktyki. Przykładowo na wielu instrumentach nie da się postawić stop lossa, lub jest nikła szansa, że zadziała. Do tego można stracić znacznie więcej niż depozyt zabezpieczający. Giełda dla maluczkich jest jak hazard, a Ci najwięksi są jak właściciele kasyna. Dokładnie tak to działa, choćbyś przytoczył 500 książek, które temu zaprzeczą. Jak ktoś wrzuca zlecenie na 50 tys kontraktów na Bundzie żeby przewalić poziom, a za minutę w drugą stronę to co to jest, inwestycja? Pracowałem w firmie, gdzie podpisywało się druczek, czego nie wolno robić na giełdzie, żeby potem dokładnie to robić. A ja byłem na samym dole drabinki. Co dzieję się wyżej? O aferach na załamaniu Franka słyszałeś? Jak brokerzy forexowi zmieniali klientom ceny już wcześniej zrealizowanych transakcji? To wszystko jest takie bagno, że było mi wstyd pracować w finansach.
    2 punkty
  9. Babia 11.09.2021 Wyciąg Wojtek będzie czynny 21/22 https://pl.mapy.cz/s/rejujonudu
    2 punkty
  10. 1 punkt
  11. Cześć Dzięki serdeczne za ten materiał. Płynąłem już Liwcem, górnym Liwcem i Kostrzyniem bo to moje rejony (mam działkę pod Węgrowem). Zawsze interesowała mnie Muchówka pod kątem rozpoczęcia spływu jak najwyżej i zrobiłeś nijako za mnie/dla mnie pełne rozeznanie. Planowałem raczej wiosnę ze względu na mniej roślinności i jak widzę warto zerknąć jak to wygląda powiedzmy w maju. W każdym razie taki rodzaj walki to to co zawsze mi się podobało i widać, że warto. Jeszcze raz serdeczne gratulacje za samotne zmagania się na takiej dużej jednostce z tymi chaszczami. W terenie bagiennym to musiałeś się tam chłopie napocić... Pozdrowienia
    1 punkt
  12. Też jestem bardzo do tyłu jeżeli chodzi o te rzeczy Dlatego przez ostatnie dwa tygodnie obejrzałem wszystko co się da na YT. 😀 Podsumowując cały materiał który obejrzałem i wszystkie modele navi nasuwa się jeden wniosek. Nie wystarczy dobra navi. Potrzeba dobrego navi, dobrych map wgranych w navi i dobrego programu z dobrymi mapami do tworzenia swoich ścieżek czy też wycieczek. Temat ciężki i nie mogłem się zdecydować. Jedna fajna rzeczą w Sigma jest możliwość narysowania palcem po mapie trasy czy kółka w oddalonym regionie, wybranie typu rowera, i Sigma sama narysuje dla nas trasę . W Brytonie wada jest brak możliwości planowania trasy na PC. 😳 Może już to zmienili, bo filmy mają już parę miesięcy. Testy już wkrótce dam znać jak idzie.
    1 punkt
  13. Gajowy https://www.skionline.pl/forum/profile/2913-gajowy01/
    1 punkt
  14. Miałem przygotowaną relację ale odpuszczam, bo mimo że byłem w tamtym kraju jest kilka zdjęć z symbolami wrzuconymi nachalnie w krajobraz Tylko jedno zdjęcie z ciekawej trasy, zagadka dla forumowych ekologów, co to za miejscowość? Dla ułatwienia dodam że zdjęcie z niedzieli.
    1 punkt
  15. Nie wiem kto jest w tej chwili właścicielem Patagonii ale w tej firmie jest ciągle obecny duch Kris i Doug Tompkins. Dla mnie to jedna z najbardziej wzruszających i pozytywnych historii. Szczególnie zaś w kontekście systemowego niszczenia świata. A wracając do tego kogo warto popierać to taka Patagonia na pewno jest warta wsparcia w przeciwieństwie do np krajowych śmieciarzy spod znaku 4F.
    1 punkt
  16. Mówiąc o dodatkowych funkcjach można mieć na myśli np konfigurowanie moich miejsc i moich punktów. Do Locusa można wgrać punkty pobrane ze zbiorów innych - z "ciekawymi" miejscami, które stworzyli inni użytkownicy. Albo można też to robić samemu. Bardzo ładnie się tym zarządza (jedno kliknięcie i jest/nie jest). W aplikacje wbudowane są miarki, lupki, wyszukiwarki. Ciekawą opcją jest zaznaczanie spadów (w Locusie żółty kolor 35-40 stopni, pomarańczowy 40 - 45 stopni, czerwony więcej). Dalej można nakładać mapy na siebie, są kalibratory map papierowych. Dalej z samą nawigacją zgrane są takie funkcje jak alarmy punktów, alarmy odejścia od trasy. Jest wskazanie kierunku ruchu z akcelerometru. Dokładność pozycji i multum opcji z interpretacją danych (np pobieranie wysokości z mapy albo altimetru) pobieranie pozycji z usług google, uśrednianie, filtry błędów itd Z prezentacją danych na mapie też jest sporo opcji dotyczących rodzaju i wielkości ikon, powiększania palcami, środkowania itd Jest tego tak dużo, że mimo wielu lat bycia użytkownikiem (fakt, że tępym) nie poznałem połowy. Ale parę rzeczy odkryłem sam, lub koledzy podpowiedzieli, i okazały się mega wygodne. Jak choćby te kolory spadków - zamiast dochodzić po warstwicach od razu widzisz stoki zagrożone lawinowo - super sprawa. Dla mnie największym plusem tych nowych narzędzi jest jednak zarządzanie śladami. Masz np "gołą" mapę jeden ruch palca i włączasz na niej swoje przejechane ślady. Możesz korzystając z nich stworzyć trasę wykorzystując lub omijając przejechane już trasy. Możesz wgrać ślady innych pobrane z netu. Na nartach w terenie uszczelinionym od razu masz pęczki śladów idących w określony sposób. I bardzo często jakieś alternatywne warianty. Jak staniesz z tym na lodowcu to od razu widzisz, że 80% ludzi poszło tak i tak, ale 20% wymodziło coś innego. W oparciu o to plus własny ogląd sytuacji możesz wybrać któryś z tych wariantów (lub swój własny, z jasną świadomością, że nikt lub prawie nikt tak nie chodzi). Papierowa mapa nie daje całego tego wsparcia. Jej główną zaletą jest szybkie ogarnianie całości (z tego powodu kupuję coraz większe monitory) ale po za tym dla mnie to epoka kamienia łupanego. Nie to żebym jakiś nowoczesny był. Do moich kolegów Kamila czy Mariusza raczej dobiegu nie mam, i mam wrażenie bycia zamierzchłym jaskiniowcem. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  17. Cześć Ekonomia jest dość blisko mnie bo od 1991 roku prowadzę działalność gospodarczą. Nauczyło mnie to jednego: w ekonomii albo coś jest opłacalne albo nie i koniec. Dlatego też, jeżeli wiążesz w jakikolwiek sposób decyzje ekonomiczne ze wspieraniem jakiegoś konkretnego podmiotu czy też grupy podmiotów to to już nie jest ekonomia tylko ideologia. Oczywiście jeżeli traktujemy takie wsparcie możemy traktować jako inwestycję terminową z jakąś konkretną stopą zwrotu w konkretnym czasie. Takie działanie powinno być oparte na szczegółowych umowach bo inaczej to hazard albo wyrzucanie pieniędzy. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  18. Po raz drugi Święty Krzyż zaliczony na szosie Tym razem z Przyjaciółmi. Piękna trasa po ziemi świętokrzyskiej. 55 km i prawie 900 metrów przewyższenia. Pogoda - sztos! Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  19. Istnieją. Albo imprezowanie albo narty. Połączenie tego jest słabe. Ja za nartami.
    1 punkt
  20. Urlopu czas zacząć, wybór padł na D.K a konkretnie Polanica Zdrój jako baza wypadowa 😜. Będziemy objeżdżać Single w Dolinie , a na rozgrzewkę pokręciliśmy dzisiaj troszkę wokół komina☺️
    1 punkt
  21. Dzisiejszy wypad do kultowego miejsca kolarskiego na Mazowszu Góra Kawiarnia! Nowy wpis na blogu, pod linkiem: Serdecznie zapraszam! marboru
    1 punkt
  22. 1 punkt
  23. Pływając z innymi najczęściej bywam rodzynkiem w canoe, z rzadka spotykam na wodzie innych kanuistów, przez lata trochę się takich znajomości nazbierało. Mimo że nie hołubię przynależności do jakiejś grupy to w tym roku znalazłem czas aby pierwszy raz pojechać na coroczny (21) zlot użytkowników Kanu. Nie spodziewałem się że poznane w wodnym realu osoby (ich część) będą stanowiły tak znaczny procent zlotowiczów. Spotkanie odbyło się na Podlasiu w Wiźnie nad Narwią. Nigdy w jednym miejscu nie widziałem tylu kanadyjek (ok. 40), połowa przybyłego sprzętu to piękne drewniane rękodzieło zwolenników klasyki kształtu. Pierwszego dnia spłynęliśmy ok. 80 osobową rozproszoną grupą Biebrzą do Wizny nad Narwią, drugiego dnia od Wizny Narwią w dół. Pogadalim, powspominalim, popływalim, pojedlim, popilim - żal było się rozstawać. Parę zapożyczonych zdjęć:
    1 punkt
  24. Wczorajsza WKRA. Spływ ze znajomymi, w niespiesznym tempie, z dziećmi na pokładzie. Rzekę pamiętam z końca lat 90-tych, i tak obserwuję jak powoli zmienia się w lunapark. W wypożyczalni, dowiedziałem się, że w zeszłym roku dokupili kolejne 100 kajaków, bo taki duży był popyt na ich usługi, a tych wypożyczalni jest tam kilkanaście. Miejsce jest urokliwe, doskonałe do rozpoczęcia swojej przygody z kajakami na rzekach, przy obecnym stanie wody (dość wysokim), brak trudnych miejsc (np. bystrze w Kosewku, płynie się zadziwiająco łatwo). Jeżeli chcemy mieć choć trochę intymności w obcowaniu z rzeką, polecam wybrać się w tygodniu, lub przy odrobinę gorszej pogodzie. Wkra. Wkra cd. Rzeka oznaczona bardzo dobrze. Rodziny z dziećmi i z pupilami. Płynie się spokojnie. Miejscami wkracza "betonoza". Są też i takie miejsca. Pyszne jedzenie. Wpływamy w rezerwat. Bystrze w Kosewku, dość spokojne. Miejscami dmuchańce i lunapark. I to byłoby na tyle, to wciąż piękna rzeka.
    1 punkt
  25. No nie przebiję Twojego doświadczenia. Przestań pisać głupoty.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...