Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. Zibi28

    Zibi28

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      530


  3. Antoni Jakubiak

    Antoni Jakubiak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16


  4. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 008


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.09.2021 w Odpowiedzi

  1. Wybiera się rzeczy dobre a nie patriotyczne. Nawet w nartach panuje globalizm. Raz jedziemy na narty na górkę w Polsce a kiedy indziej do Austrii, to co jak jedziemy w Alpy to nie jesteśmy patriotami? Jak chcę sprzedać firmę to będę wolał ją zamknąć niż sprzedać obcym za dobre pieniądze? A jakim patriotą jest policjant skarbowy który chciał mnie puścić w skarpetkach? Jakim patriotami są aktualnie rządzący jak budują elektrownię aby ją zburzyć? Przykłady mógłbym mnożyć. Wystarczy że tutaj prowadzimy swoje życie i działalności gospodarcze. Więc czy chcemy czy nie, dokładamy się do naszego patriotycznego PKB. Stwarzamy miejsca pracy i korzystamy z usług obok. Nawet jak ktoś kupi wypasioną furę czy wybuduje dom, to daje zarobić naszym usługodawcom. Dwóch młodych kolegów szkoliło się ze mną w aeroklubie, jak urośli to skończyli lotniczy Rzeszów. Jeden lata w Irlandii ale wydaje pieniądze u nas a drugi pracuje w polskiej firmie w Krakowie. Jego firma robi ciekawe lotnicze kontrakty z całym światem, więc miał okazję projektować kawałem A380 - największy samolot pasażerski świata i brać udział w amerykańskich programach kosmicznych. Z innej pary kaloszy, nasz rodak pracował u holendra w Holandii. Tamten miał firmę w Polsce i zbańczył. Nasz rodak wykupił tą firmę w Polsce i robi teraz konstrukcje stalowe na cały świat:;) Można, można:;) Z praktyki i obserwacji, rynek działa globalnie, czy nam się to podoba czy nie, kupujemy nie polskie narty, oglądamy na nie polskich tv, jeździmy japończykami albo jakimś innym niemcem czy francuzem. I nie jest ważne co my chcemy, za to ważne jest jak jest zorganizowane państwo i jakie warunki stwarza do rozwoju dla swoich obywateli. Więc politycy mogą mieć w gębie wiele patriotyzmu a tak naprawdę są naszym największym hamulcowym. Wziąłem się za pisanie o 4 nad ranem, a rano muszę wstać i montować kolejne meble z nierdzewki. Robi je polska firma, znajdująca się tuż obok mnie. Facet zaczynał w garażu a teraz zatrudnia 250 osób. Robi nierdzewki, spinając cały proces produkcyjny programami 3D i automatami na linii produkcyjnej. Sprzedaje je na całym świecie:;) Dałem mu całkiem nieźle zarobić:;) Ale mam też u siebie piece szwedzkie i niemieckie, zmywarka niemiecka, porcelana angielska, ale załoga jest nasza - prawie:;) Nie, nie patrzę czy coś jest polskie, chcę kupować rzeczy dobre, po prostu.
    4 punkty
  2. To do kompletu tych przerzutek co się nie da wyregulować bez wifi
    2 punkty
  3. To wszystko prawda - dodałabym jeszcze, że regularna jazda na rowerze likwiduje cellulit, co również potęguje odczucie szczęścia i że bardzo odpoczywa umysł. Dla mnie to taki pozytywny reset.
    2 punkty
  4. A tam od razu eksterminacji ... Sprawa rozwiąże się sama: niezaszczepieni czekają, aż zaszczepieni umrą po szczepionkach, a zaszczepieni czekają, aż niezaszczepieni umrą na Covid, bo się nie zaszczepili. Tyle, że zaszczepieni może jednak jeszcze pojeżdżą trochę na nartach w tym sezonie.
    2 punkty
  5. Praktyczne z pożytecznym Po około 15 minutach jazdy na rowerze w organizmie jadącego zaczyna spadać poziom kortyzolu, zwanego hormonem stresu. Mniej kortyzolu to łatwiejsze zasypianie, to lepszy metabolizm i wolniejsze odkładanie tkanki tłuszczowej. A to dopiero początek. Dalszy wysiłek oznacza spadek poziomu węglowodanów, a ich rezerwy w mięśniach są już niemal całkowicie wyczerpane. Organizm, żeby dalej aktywnie funkcjonować, zaczyna spalać tkankę tłuszczową. Mniej więcej w tym samym czasie mózg zaczyna produkować neuroprzekaźniki: endorfiny i serotoninę. Endorfiny, które często nazywa się hormonami szczęścia, są naturalnymi środkami przeciwbólowymi. Także serotonina odpowiada za dobre samopoczucie. Aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko depresji o około 20 proc. Krótko mówiąc, jadąc na rowerze, czujemy się szczęśliwi. Dosłownie tak, jak gdyby ktoś dodał nam skrzydeł. Regularna jazda na rowerze powoduje, że wzrasta tzw. pułap tlenowy, czyli zdolność organizmu do przyswajania tlenu. Pułap tlenowy mocno zależy od genów, ale w pewnym zakresie możemy go sami wytrenować, odpowiednio ćwicząc. Po co dbać o wysoki pułap tlenowy? Po to, żeby mieć lepszą kondycję. Pułap tlenowy zmniejsza się wraz z wiekiem, ale także wraz z brakiem odpowiednich ćwiczeń fizycznych. Im jest on wyższy, tym więcej tlenu organizm jest w stanie dostarczyć mięśniom. Tym mniej się męczymy, tym większy wysiłek jesteśmy w stanie wykonać przy tej samej ilości energii. Najlepsi kolarze są w stanie dostarczyć 80–90 ml tlenu na minutę w przeliczeniu na kilogram masy ciała. U osób, które sportu nie uprawiają, pułap tlenowy jest o około połowę niższy. Czysta przyjemność Wracamy do amatorskiej jazdy na rowerze. Gdy to robimy, nasze serce pracuje wydajniej. Poprawiają się jego objętość wyrzutowa oraz pojemność minutowa. To wszystko wzmacnia układ krążenia i obniża ryzyko jego chorób w przyszłości. Przy okazji warto pamiętać, by przed fizycznym wysiłkiem przez pierwszych kilka minut jechać spokojnie, by rozgrzać mięśnie. Rozgrzany mięsień jest bardziej elastyczny i lepiej ukrwiony, a to oznacza, że jest mniej podatny na kontuzje. Z kolei po skończonym wysiłku dobrze zadbać o stopniowe obniżanie tętna. Nie schodzimy więc z roweru od razu po dłuższej jeździe, tylko jeszcze przez kilka minut uspokajamy organizm, jadąc wolniej. Podsumowując, jazda na rowerze czyni nas szczęśliwszymi i zdrowszymi. Dzięki tej aktywności rozwijamy przynajmniej kilkanaście rodzajów mięśni, zwiększamy gęstość kości i powodujemy, że naczynia krwionośne stają się bardziej elastyczne. To zestawienie dotyczy jazdy amatorskiej. Jazda zawodowa nie ma ze zdrowiem nic wspólnego. To ciągłe przekraczanie fizjologicznych granic, jakie wyznacza nam nasze ciało. To przekraczanie granic nigdy nie odbywa się bez konsekwencji, choć trzeba przyznać, że są one często odroczone w czasie. Na to, by to odroczenie trwało jak najdłużej, pracują specjaliści lekarze, dietetycy, psychologowie i trenerzy. Wspomagają ich inżynierowie i fizycy. Zawodowy kolarz ćwiczy w tunelu aerodynamicznym sylwetkę, a jego rower przypomina rower do jazdy amatorskiej tylko z wyglądu. Każdy element w rowerze wyczynowym jest dokładnie przemyślany. Odpowiednio wyprofilowane felgi oszczędzają na dystansie 40 kilometrów nawet 1,5 minuty. Odpowiednio zaprojektowana opływowa rama roweru daje kolejną minutę. Te wyliczenia były prowadzone dla płaskiego terenu w bezwietrzną pogodę. Gdy kolarz ściga się w górach, a wiatr wieje mu w twarz, odpowiednio zaprojektowany rower daje mu jeszcze większe fory. No ale tym ktoś, kto jeździ na rowerze amatorsko, w ogóle nie musi się przejmować. Bo w jeździe amatorskiej nie chodzi o to, by być szybciej i dojechać dalej, tylko by czerpać z aktywnego życia przyjemność, nie zapominając o zdrowiu.
    1 punkt
  6. Jedna rzecz mnie nurtuje niepomiernie. Wg zapowiedzi opiniotwórczego w końcu magazynu Sciare, sezon się odbędzie. Jest już podpis ministra transportu (to ministerstwo zajmuje się infrastrukturą narciarską). Wg rozmowy z szefową ANEF (narodowy związek operatorów wyciągowych narciarskich) czekali już tylko na podpis Draghiego i bodajże ministra finansów. W lecie ćwiczyli procedury (maseczki, dystans, limitacja miejsc w gondolach etc.). Są przygotowani na sezon zimowy. I co? Otóż wydawałoby się, że po poprzedniosezonowym przymusowym zwiedzaniu Szwajcarii i poznawaniu skiturów, rzucimy się w Alpy bez opamiętania. I co, że się powtórzę? Wygląda na to, że duża część nie pojedzie, bo im nie się nie podoba "segregacja". Uszy mi więdną, kiedy słyszę, że prozdrowotne, profilaktyczne działania to segregacja. Przypomnijcie sobie co to były leprozoria. Lepiej było ich puścić na środek targu? Nie rozumiem co kręci ludzi, którzy odmawiają sobie przyjemności dla zasady. To tylko szczepienie, może aż. A tak zupełnie mimochodem- to w dużym odsetku zabezpiecza przed koronawirusem. Sorry za offtop @tanova.
    1 punkt
  7. Edit: Sprawdziłem i prace już trwają: https://esanok.pl/2021/kolejka-gondolowa-w-solinie-prace-ida-pelna-para-foto-00e2mp.html
    1 punkt
  8. Dziś odbieram Brytona. Kolejne zonki. Gdy wgramy trasę do urządzenia z Kamoot i się zgupimy, Bryton nie przeliczy trasy bez połączenia z komórką 🤕 Wiele osób pisze do firmy z zapytaniem kiedy update softu?
    1 punkt
  9. Ja mam rezerwacje z tamtego roku FR było totalnie zamknięte jak i cała reszta na te święta i sylwestra w Tignes . Apartament prywatny. Choć nadal jestem sceptyczny co do szczepionki to z tego co czytam zaszczepieni,z testami i ozdrowieńczy w tym roku nie będą mieli problemów Wczoraj czytałem,że w AT jeżeli liczka wirusowych w szpitalach będzie wysoka to ozdrowieńcy i testowi ,a wiec nie zaszczepieni nie będą mieli możliwości wejść do restauracji itd. Mi akurat to nie przeszkadza,jedzenie zrobię w domu 😉. Choć może być i tak,ze do grudnia zły diabełek powie-idź i się zaszczep 😱. Jednak póki co jestem dobrej myśli co do nadchodzącego sezonu. pozdrawiam
    1 punkt
  10. Ja już zarezerwowałem tydzień w Dolomitach, oczywiście z opcją bezpłatnego odwołania na tydzień wcześniej. Jestem lepszej myśli niż rok temu, choć gwarancji oczywiście nie ma żadnej, szanse oceniam na 60:40 na korzyść.
    1 punkt
  11. Szukać coś można ale tylko z opcją darmowego zwrotu (na niedługo przed przyjazdem). Jak patrzyłem na noclegi przez airbnb to ceny raczej wzrosły.
    1 punkt
  12. Dość często jadąc na rowerze ogarnia mnie przyjemne uczucie. Czerpię duża przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów na łonie natury. Stan ten przychodzi po jakimś czasie treningów. Początki są ciężkie, ale nie ma nic za darmo.
    1 punkt
  13. Celem patriotyzmu jest budowanie silnej Polski, kraju w którym nasze dzieci będą mogły dobrze żyć. Jednym z wielu sposobów na silną Polskę, jest podejmowanie decyzji, które wspierają Polską ekonomię. W tym temacie chciałem zebrać listę Polskich firmy, które mogą być pierwszym wyborem, gdy szukamy ubrań narciarskich. Patriotyzm polityków oceń proszę przy następnych wyborach. Patriotyzm narciarz budujmy tutaj!
    1 punkt
  14. Rezerwujecie w tym sezonie wyjazdy z wyprzedzeniem, czy czekacie, jak się sytuacja rozwinie? Szczerze mówiąc, to po doświadczeniach ostatniego roku - gdy wszystkie wypracowane i opublikowane jesienią koncepty higieniczne można było sobie o kant ... narty rozbić, bo a) Włosi mieli pozamykane, b) Austriacy dla swojaków, c) Szwajcarzy mieli loteryjkę krajów podwyższonego ryzyka - mam wątpliwości, czy nie wstrzymać się z decyzją, dokąd ostatecznie jechać. Bo, żeby jechać, to wiadomo ...
    1 punkt
  15. Patriotyzm, to nie jest kwestia binarna, to raczej cel, do którego można dążyć codziennymi wyborami.
    1 punkt
  16. Nikt nikomu nie każe kupować drogiego, badziewnego ale polskiego produkt, zamiast tańszego, dobrej jakości zagranicznego W patriotyzmie ekonomicznym i we wspieraniu polskich firm chodzi o to, że jeśli mamy do wyboru produkty o podobnej jakości i w podobnej cenie to wybieramy ten, który z rodzimymi firmami ma najwięcej wspólnego. Tylko tyle i aż tyle.
    1 punkt
  17. Nic:;) Znajomy zbudował w Polsce znaną markę:;) A ja prowadzę jakieś tam drobne pizzerie:;) Po prostu się znamy i lubimy sobie polatać. On jako pasażer wpierw wylatał swoim samolotem 1200 godzin i dopiero się wyszkolił. A we mnie lotnictwo było od zawsze. Kochamy latać, więc są wspólne tematy. Czasami wpadnie do mnie na jedzonko i sobie pogadamy. A że lubimy latać, to czasami gdzieś tam jakaś wspólna lotnicza przygoda się trafi. No i fajnie jest kogoś posłuchać, co ma szerokie horyzonty i ma coś ciekawego do powiedzenia:;)
    1 punkt
  18. Wieczorne wkoło komina🤪, uwielbiam las po ciemnemu☺️, obcowanie z naturą kiedy mieszkańcy lasu są mocno aktywni-b😉ezcenne
    1 punkt
  19. I to jest właśnie prawdziwy powód a nie jakieś bzdury o deptaniu dobra narodowego. Niestety realia są jakie są - firmy w Polsce tak jak na całym świecie mają trzy wyjścia albo ustawiają sie na zysk szybki robiąc tanie dziadostwo albo kupują znaną markę sprzedając dziadostwo pod jej logiem doprowadzając szybciutko do jej degradacji albo decydują sie na budowanie własnej marki latami lub pokoleniami. O ile to ostatnie wyjście jest dla nas klientów końcowych najkorzystniejsze o tyle już jedynie pasjonaci to robią w polskich realiach gdzie nie dość ze człowieka przedsiębiorczego traktują jak złodziej to jeszcze na każdym kroku starają sie wydusić z niego ostatnia złotówkę żeby sfinansować glosy swojego łasego na darmochę elektoratu - bo tylko tych są w stanie kupić za grosze. Nikt przy zdrowych zmysłach nie liczy na stabilność swojego biznesu w tym kraju. Nikt normalny tu nie zainwestuje bo sie boi ze "pójdzie z torbami" a nie da sie do garnka włożyć pieśni patriotycznej i okrasić jej Zenkiem...
    1 punkt
  20. Wańkowa Ski - postęp prac: - kanapy zawieszone - dolny peron wygląda na skończony, pewno jakieś detale zostały - budynek - jak widać - trasa - na zdjęciach wygląda na płaską, ale aż tak całkiem słabo nie jest. Taka typowa stacja pod rodziny z dziećmi.
    1 punkt
  21. Ferrata Häntzschelstiege w Szwajcarii Saksońskiej. Zaczynaliśmy w deszczu, skończyliśmy nad chmurami. Polecam, fajna skała, ładne widoki. Córka czasami asekurowana na linie. Tutaj pełny opis i polecana trasa przejścia: https://www.wandern-saechsische-schweiz.de/wordpress/wanderungen/haentzschelstiege/
    1 punkt
  22. Mówiąc o dodatkowych funkcjach można mieć na myśli np konfigurowanie moich miejsc i moich punktów. Do Locusa można wgrać punkty pobrane ze zbiorów innych - z "ciekawymi" miejscami, które stworzyli inni użytkownicy. Albo można też to robić samemu. Bardzo ładnie się tym zarządza (jedno kliknięcie i jest/nie jest). W aplikacje wbudowane są miarki, lupki, wyszukiwarki. Ciekawą opcją jest zaznaczanie spadów (w Locusie żółty kolor 35-40 stopni, pomarańczowy 40 - 45 stopni, czerwony więcej). Dalej można nakładać mapy na siebie, są kalibratory map papierowych. Dalej z samą nawigacją zgrane są takie funkcje jak alarmy punktów, alarmy odejścia od trasy. Jest wskazanie kierunku ruchu z akcelerometru. Dokładność pozycji i multum opcji z interpretacją danych (np pobieranie wysokości z mapy albo altimetru) pobieranie pozycji z usług google, uśrednianie, filtry błędów itd Z prezentacją danych na mapie też jest sporo opcji dotyczących rodzaju i wielkości ikon, powiększania palcami, środkowania itd Jest tego tak dużo, że mimo wielu lat bycia użytkownikiem (fakt, że tępym) nie poznałem połowy. Ale parę rzeczy odkryłem sam, lub koledzy podpowiedzieli, i okazały się mega wygodne. Jak choćby te kolory spadków - zamiast dochodzić po warstwicach od razu widzisz stoki zagrożone lawinowo - super sprawa. Dla mnie największym plusem tych nowych narzędzi jest jednak zarządzanie śladami. Masz np "gołą" mapę jeden ruch palca i włączasz na niej swoje przejechane ślady. Możesz korzystając z nich stworzyć trasę wykorzystując lub omijając przejechane już trasy. Możesz wgrać ślady innych pobrane z netu. Na nartach w terenie uszczelinionym od razu masz pęczki śladów idących w określony sposób. I bardzo często jakieś alternatywne warianty. Jak staniesz z tym na lodowcu to od razu widzisz, że 80% ludzi poszło tak i tak, ale 20% wymodziło coś innego. W oparciu o to plus własny ogląd sytuacji możesz wybrać któryś z tych wariantów (lub swój własny, z jasną świadomością, że nikt lub prawie nikt tak nie chodzi). Papierowa mapa nie daje całego tego wsparcia. Jej główną zaletą jest szybkie ogarnianie całości (z tego powodu kupuję coraz większe monitory) ale po za tym dla mnie to epoka kamienia łupanego. Nie to żebym jakiś nowoczesny był. Do moich kolegów Kamila czy Mariusza raczej dobiegu nie mam, i mam wrażenie bycia zamierzchłym jaskiniowcem. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  23. Odnosisz się do mojego starego wpisu, 2020. Widzę że to zdanie było znacznym uproszczeniem, a Ty je obecnie traktujesz dosłownie. Chętnie to wyjaśnię. Mapy.cz to dobre i czytelne mapy tzw. outdoor / terenowe, zbudowane w oparciu o podkład OSM. Dodane tam są: oznakowane szlaki turystyczne, oznakowane szlaki rowerowe oraz baza różnych punktów POI. To wszystko razem jest czytelnie przedstawione. W aspekcie mapy ważna jest możliwość pobrania offline wybranych fragmentów w danym kraju, i aplikacja mapy.cz to oferuje. Zdanie "ograniczona liczba funkcji" miałem na myśli że sama aplikacja mapy.cz ma ograniczoną liczbę funkcji w stosunku do najbardziej zaawansowanych programów typu Lotus, OsmAnd. Te brakujące funkcje to np. wgranie GPX do aplikacji na poziomie smartfonu, konfigurowanie własnych profili prezentacji mapy (np. czy mapa ma prezentować szlaki rowerowe), konfigurowanie jakie dodatkowe atrybuty czy funkcje mają być widoczne bezpośrednio w widoku mapu (przykładowo status gps, orientacyjna wysokość npm, etc), kolorystyczna prezentacja nachylenia tereniu w wersji offline. Czy takie wyjaśnienie Ci wystarczy ? Zauważyłem że mapy.cz "gorzej łapią sygnał GPS", łapanie sygnału i pokazanie kropki we właściwym miejscu mapy trwa dłużej niż w innych programach. Ja to porównuję bezpośrednio z OsmAnd. Ciekawi mnie czy też to obserwujcie czy może to jest bardziej problem mojego urządzenia ?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...