Parę lat temu kupiłem trekkingi Merrela,przypadkowo,bo akurat bon z zawodów miałem do tego sklepu.Na próbę wybrałem się do miasta,po ok. 500 m rozległ się głosny trzask i podeszwa nowych butów pękła na pół.Paragon oczywiście wyrzuciłem,bo myślałem,że takie buty to do końca życia.Kolega też tym handlował,więc podjął się załatwić reklamację bez paragonu.Dali drugie takie same,nie pękły,lecz przy pierwszym deszczu nabrały wody.Zrobiłem im próbę szczelności,tryskało do środka wszystkimi szwami.Buty wyrzuciłem,markę zapamiętałem.Potem już tylko Keen lub Lowa,tu się nigdy nie zawiodłem...