Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. Areski

    Areski

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      132


  4. tresor

    tresor

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      674


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.05.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pszczyna na Rynku mnóstwo atrakcji Program
    2 punkty
  2. Kanapa przy Bieńkuli oznaczałaby zbyt duży tłok na trasach 1 i 3, bo Bieńkulą i tak prawie nikt by nie jeździł. Nie mówiąc już o ogólnym tłoku na Hali Skrzyczeńskiej, gdzie już teraz trudno jest się w ogóle poruszać, bo w tak wąskim miejscu jedni zjeżdżają, inni podchodzą, inni zakładają narty, jeszcze inni "plażują" - krzyżówka tylu wyciągów to już byłaby przesada. Natomiast na Hali Pośredniej racja, że by się przydała (jest jeszcze dużo przestrzeni do zjazdu - nieużywana 9-tka i 9a). I też nie widzę na ten moment innych, sensownych miejsc do jazdy w Polsce, z trasami o tak dużym przewyższeniu i szybkimi kanapami. Dodałbym jeszcze Kasprowy - dla pięknych, "alpejskich" widoków. Jednak znacznie więcej sensownych miejsc widzę u sąsiadów (Dolni Morava, Rokytnice, Strbske Pleso, Jasna - mimo ogromnego tłoku). Słowacy mają też ośrodki z potencjałem, gdzie już teraz są szerokie tereny do zjazdu, za to aż prosi się o nowe wyciągi (np. Vratna, Rużomberok). Tam jednak od lat nic się nie dzieje. Gdzieniegdzie mówi się o nowej gondoli w Oravicach, czy T.Tłomnicy (dolna część - zastąpienie nieczynnego wagonika z centrum miasta). Tymczasem, podobnie jak u nas, jeśli już coś powstaje, to na pagórkowatych terenach typu Zdziar (taka ich Białka).
    1 punkt
  3. Narciarski sezon ogórkowy trwa, trochę więc rozszerzę temat. Twój wpis sprowokował mnie do odwrócenia tytułu wątku. Jakich inwestycji brakuje mi, bym częściej wybierał stoki w Pl niż wSk? Szukam zdecydowanie ośrodków większych, mających kilka tras. Od narciarskiego przedszkola jestem wychowany na Szczyrku. Gdy TMR przejmował górnicze po Richterze / który kojarzy mi się z grodzeniem tras dla uzyskania korzyści / myślałem, że złapaliśmy Pana Boga za nogi, że będzie prawie " jak w Alpach". Szczyrk naprawdę ma potencjał. To co obiecywano miało głęboki sens. Ale wyszło słabo. Inwestycje TMR zostały wstrzymane w połowie drogi. Sorry, ale wygląda na to, że kasa, która miała być zainwestowana w Szczyrku poszła na wykupienie ośrodków w At. Małych. Z mojego punktu widzenia bez sensu. Bo jak jadę do Austrii to oczekuję ośrodków jak np. Flachau - Wagrain - Alpendorf - Zauchensee - ponad 200 km tras. Jak policzę paliwo, kwaterę, ilość dostępnych tras to zupełnie nie przekonuje mnie, że tych parę km tras, w okolicach Ankogel to mam w cenie sezonówki. Tymczasem ewidentnie w Szczyrku brakuje dwóch wcześniej obiecywanych inwestycji, na które w obliczu zakupów w At brakło kasy: 1 kanap na Julianach i wzdłuż Bieńkuli 2 naśnieżania i regularnego ratrakowania Bieńkuli, Golgoty, Młaków. Nie kupię nigdy w życiu sezonówki za ponad 2 tys., gdy przez brak tych inwestycji nie mam możliwości przez większość sezonu korzystać z pełnej puli tras w Szczyrku i w dodatku muszę stać w kolejkach do kolejek linowych. W moim odczuciu, TMR wobec polskich narciarzy nie jest fair. Są inwestycje w Sk, At, Cz, kosztem nie zrealizowania dwóch bardzo ważnych etapów rozwoju Szczyrku. Jeśli chodzi o drugi najważniejszy ON / w moim odczuciu / w Pl - Pilsko, to trzeba dać rok inwestorowi na ogarnięcie tematu. Duży plus dla szefa Zwardońskiego za zakup wyprzęganej na Buczynkę. Druga taka kanapa na Miziową, ogarnięcie naśnieżania na górze i jak dla mnie będzie fajnie. Pzdr A.
    1 punkt
  4. No nie, bo w Alpach coś inwestują, a jak słusznie powyżej zauważono PL, SK i CZ można opędzić na jednym wątku.
    1 punkt
  5. Wyjazd z domku o godzinie 3 z haczykiem.. Na parkingu w Palenicy jesteśmy około 6.30 . Z morskiego oko wychodzimy przed 9 . W nocy był mróz i to widać Samo wejście całkiem przyjemne. Na szczycie meldujemy się o 13.20 Co do zjazdu to pierwsze 30 metrów trzeba zejść ,słońce wytopiło mocno śnieg na szczycie.Nastepnie bardzo fajna jazda w dół z tym że trzeba przed siebie patrzeć z wyprzedzeniem bo gdzieniegdzie fragmenty skał już się pokazują. Parę foci
    1 punkt
  6. Jedziemy nad Zegrze, tu plaża Nieporęt. I samo Zegrze. I kolejne zdjęcie jeziorka (zalewu). Mapka pokazująca gdzie się kręciłem. A to miejsce do którego nigdy nie chciałbym trafić, choć pomogli już dużej liczbie osób. I pyszny kebab - trochę inaczej robiony niż zazwyczaj.
    1 punkt
  7. Dziś trochę pojeżdżone. Takie trochę większe kółko. Były ścieżki rowerowe, był ich brak (czy naprawdę Warszawa przez 30 lat nie potrafiła zbudować ścieżki rowerowej wzdłuż Kanałku Żerańskiego ?), był wiatr w oczy nad Zegrzem, kilka fajnych miejsc do jazdy. Był też przepyszny kebab w Legionowie, taki trochę w innym wydaniu - polecam. Zaczynamy - pałacyk w Jabłonnej. Most MSC. Kanał Żerański w Warszawie ścieżki rowerowej brak. Ten sam kanałek, Gmina Nieporęt - ścieżka jest. Tu drzewa podgryzione przez bobry. Był plac zabaw. Oczywiście dla rowerzystów. c.d.n.
    1 punkt
  8. Wycieczka co prawda z niedzieli, ale wczoraj nie było czasu pisać. Trasa po polsko-niemieckim pograniczu - po Pojezierzu Meklemburskim w okolicach Löcknitz i Pasewalku. Wypad towarzyski we czwórkę z sąsiadami, którzy tej wiosny też sprawili sobie rowery na szosę, więc trasa asfaltami - choć w paru miejscach na krótkich odcinkach trafił się stary bruk i płyty. Wszystko kwitnie i pachnie w majowym słońcu, a sielskie jeziora i doliny rzek Randow i Uecker kuszą malowniczymi widokami. Niemiecka DDR-ka tuż za granicą w Dobieszczynie: Droga za Rothenklempenow: Sielsko, wiejsko Nad rzeką Randow Bywało i tak ... Postój nad malowniczym jeziorem Kiessee k/Pasewalku: I jak tu nie fotografować? DDR-ka wzdłuż murów obronnych Pasewalku: Gotycki kościół NMP w Pasewalku - z czerwonej cegły, jakich wiele można znaleźć na Pomorzu. Nad rzeką Uecker: Na rynku mix starej zabudowy i socjalistycznej wielkiej płyty Dzyń, dzyń Rzepak w maju musi być i obowiązkowe fotki w żółtym: Löcknitz i Löcknitzer See: Nad jeziorem Monika złapała gumę. Mamy dętkę, mamy łyżki, ale okazało się, że pompka została w drugim plecaku. Na szczęście poratowała grupa kolarzy ze Szczecina. Szynobus do Szczecina: Gdzieś pod granicą, w okolicach Plöwen I przejście Buk-Blankensee Mapka:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...