W nawiązaniu do Alpe Lusia, jeżeli chcesz dotrzeć od strony Bellamonte to tak jak pisał @Mitek faktycznie warto zjechać kilka razy całość, albo jeszcze lepiej wjechać na Laste i stamtąd zjechać trasą Zirmes do górnej stacji gondoli Bellamonte i na sam dół- to około 6 kilometrów. Dwa, trzy razy rano, jeżeli wsiądziesz do gondoli o 8.30 zdążysz spokojnie machnąć bez ludzi. Można tez taki manewr wykonać z Laste w dół do knajpy Ja Ciamp, wtedy dwa rozwiązania: Zirmes albo Laste (obie około 3 km, Laste fajnie pofałdowana miejscami ostrzejsza). Ja zwykle wjeżdżałem od strony Moeny czyli Ronchi i wtedy do około 10 można męczyć te trasy. Potem istotnie najlepiej przesunąć się na północną część ośrodka i objeżdżać obie Fiamm' Oro (czerwona i czarna, ta czarna to na parking na dół), Piavac (czarna, maks. nachylenia jeżeli pamiętam koło 70*), czy Mediolanum (świetna czerwona o bardzo ciekawym przebiegu, choć dość krótka). Można też od samego rana jeździć po tamtej stronie i wtedy nawet w lutym, czyli szczycie sezonu na trasach nie ma ludzi, bo wszyscy kierują się wyżej ku słońcu. Wada jest taka, że to głównie strony północne, rano słońce jeszcze jest za wzgórzem, po południu już jest za wzgórzem, miejscami przez las i faktycznie oświetlenie jest nierówne. Można wpaść na dużej prędkości z pełnego słońca w głęboki cień. Po tej stronie jest też genialna kanapa Malga Pozza, mocno schowana, warto ją odszukać.