Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.05.2024 uwzględniając wszystkie działy
-
Mario, to że w większości winę ponoszą kierowcy - to fakt. Janek napisał: "Oczywiście kultura jazdy się poprawiła", jego ogląd jest o tyle dobry, w stosunku do naszego, że bywa w PL od czasu do czasu i tą zmianę widać. Ja w Krk zauważam tylko spektakularne zmiany (np. budownictwo), tych mniejszych już nie - bo jest ich dużo, a jeżdżę po Krk codziennie. Jak i narciarze są słabi, to samo dotyczy kierowców. Ja zauważam poprawę kultury jazdy w PL, ale jak Janek napisał, oszołomów nadal jednak nie brakuje - najważniejsze że nie ma na to już społecznego przyzwolenia i jest to wręcz tępione. Jestem jednak przeciwnikiem cedowania wszystkich obowiązków jednej grupy, na drugą. Uważam, że obowiązkowo pieszy (na przejściu bez zygnalizacji) powinien bezwzględnie się zatrzymać dając znak kierującym, że ma zamiar przejść przez jezdnię, a kierowca powinien bezwzględnie mu ustąpić pierwszeństwa. Jednakże, a mówię tu z doświadczenia, są sytuacje drogowe, gdzie bezpieczniej dla pieszego jak i kierowcy wymusić na pieszym pierwszeństwo. W PL poprawia się cała infrastruktura drogowa (to o czym pisałeś), przepisy bardziej restrykcyjne pewnie też mają na całokształt wpływ. Są sytuacje drogowe, gdzie nie zawsze decyzja o ustąpieniu pieszemu będzie słuszna. Mam na karku chyba ponad grubo 2 bańki km. Tak samo na drodze, zachowuję się na nartach. Ze spora grupą osób z forum jeździłem i mogą potwierdzić. Każda nagła zmiana kierunku jazdy na stoku jest poprzedzona jest monitorowaniem tego co się dzieje powyżej, mimo iż przepisy stanowią inaczej i mógłbym mieć to w dupie zgodnie z zasadą - kto wyżej musi uważać. Ja oprócz tego - jako kierowca, że monitoruję drogę, otoczenie i zachowania innych kierowców z przodu, w przypadku hamowania, a tym bardziej jakiegoś gwałtownego śledzę również to, co dzieje się za mną. Czy ten manewr jest bezpieczny również dla innych kierujących, bo wiem że zatrzymać 50-cio tonową ciężarówkę to inna bajka niż samochód osobowy. Ale trzeba się takim zestawem przejechać, żeby o tym wiedzieć. Dochodzi czas reakcji, warunki atmosferyczne i szereg innych czynników. Więc czasami lepiej na pieszym wymusić pierwszeństwo, może straci minutę, ale zachowa życie. Zupełnie nie rozumiem wrzutek internetowych osobówek zjeżdżających ciężarówkom drogę, probując ich pouczać - w taki idiotyczny sposób. Teraz kierowcy dostali nowy obowiązek, przewidywania co zrobi pieszy będący w okolicy przejścia. Kultura jazdy zmienia wie na plus, już się tak nie spieszymy, lepiej nam się powodzi - Polacy zaczynają żyć jak większość obywateli UE. Natomiast wszechogarniająca nas cyfryzacja + dla mnie durne przepisy będą powodowały bezmyślne zachowania. Grupki młodzieży siedzące i klikające w komórki, zamiast ze sobą gadać - nie są fanaberią tylko faktem. Ludzie w słuchawkach odizolowani od świata zewnętrznego nie wiedza co się dookoła dzieje. U mnie w firmie jest zakaz używania słuchawek na produkcji, ponieważ od momentu, jak pracownicy zaczęli to robić, zauważyliśmy znaczny wzrost błędów produkcyjnych, nie mówiąc już o wzroście awarii maszyn. Pracownik musi być skupiony na tym co robi, a słuchanie storytel czy tez radia, rozprasza jego uwagę. To samo zauważyłem na przestrzeni lat u pieszych. Masa ludzi zapatrzonych w komórki, odizolowanych od świata zewnętrznego w słuchawkach, idących jak zombi, bo reszta idzie - psychologia tłumu. Może kiedyś będą autonomiczne bezkolizyjne pojazdy, ale póki co prowadza je ludzie, którzy nie są bez wad. Stara maksyma wciąż aktualna, umiesz liczyć - licz na siebie. Tu przykład tragicznego wypadku i kardynalnego błędu kierowcy skody. Postój na pasie na drodze szybkiego ruchu. Na takich drogach nie należy się zatrzymywać bez przyczyny niezależnie od warunków drogowych czy tez atmosferycznych, jeśli już to na poboczu i najlepiej poza samochodem wówczas przebywać, awaryjne i trójkąt obowiązkowo i to migusiem. Błąd kierowcy Lory - oczywisty - ale jak pisałem, jesteśmy tylko ludźmi. Musimy sami zadbać o swoje bezpieczeństwo, bo nikt inny tego nie zrobi. https://autokult.pl/prawdziwa-tragedia-na-drodze-samochod-zostal-zmiazdzony-mamy-nagranie,7027099508079584a pozdro6 punktów
-
Warto rozgraniczyć kulturę jazdy tranzytową czyli autostrady do kultury jazdy kierowców na wioskach plus male miasta do kultury jazdy w dużych aglomeracjach. Jako kierowca podróżujący dość dużo po całym kontynencie ( Skandynawii nie byłem) nie widzę różnicy jadąc tranzytem w BE,NL,FR,PL itd wszyscy jadą lewym jednak tylko Niemiec wie do czego służy prawy a do czego lewy pas bo środek jeżeli jest to zawsze blokuje ktoś z wymienionych wcześniej nawet jak prawy wolny chyba,ze jedziesz w Portugalii to tam nie ma nikogo na autostradzie 😉 . Kultura małych miast i wiosek tu Holendrzy biją wszyskich gdzie byłem ( oprócz tej Skandynawii oczywiście ) Teraz znam takich kierowców z polskich małych miejscowości którzy nigdy nie pojadą do Warszawy bo uważają,że nie da się tam jeździć i teraz jak porównać Warszawę do Brukseli czy Paryża gdzie ogólnie jest wolna Amerykanka reguł brak do tego wąsko . Weźmy Amsterdam-Hage a w nich miliony rowerzystów czy południowy miasta np Rzym lub Barcelonę gdzie dodatkowo masa szalonych małolatów na skuterach-o jakiej kulturze dyskutujecie . Tam nie ma jakiejkolwiek kultury! Trzeba się dostosować-umieć jeździć i tyle. Polacy moim skromnym bardzo dobrze jeżdżą szczególnie,że mamy zmienne warunki pogodowe .(cztery pory roku) W takim beneluxie wystarczy,że mocniej pada a pada często i już jest katastrofa a o opadzie śniegu już nie wspomnę bo to tragedia i lepiej nigdzie nie jeździć ! Potrącenia czy dziwne wypadki są wszędzie . I jeszcze jedno Polska to Polacy no teraz może trochę więcej obcokrajowców . Na kontynencie jest jednak wielu takich co przyjechało z Afryki Azji czy Południowej Ameryki gdzie kultury brak kwity ktoś im wypisał lub jeździli bez 😉( sam uczyłem tu na miejscu Afgańczyków którzy niby mieli prawko -ile stresu się najadłem to moje) a jednak i oni jakoś się dostosowują do całości bo wyjścia nie mają . UK to kamera na kamerze-ograniczenie na ograniczeniu a idiotow nie mniej jak wszędzie . Pozdro serdeczne1 punkt
-
Z większością sie zgadzam...może poza szeregowaniem nas z tyłu Europy jeśli idzie o kulture jazdy - wysttarczy pokazać klasę a inni Ci się odwdzięczą - uważam też że na drogach niemieckich jest może mniej świrów niż w Polsce ale chamstwo i buractwo sięgające kosmosu, troche lepiej w Beneluksie (niewiele lepiej), Francja OK.. w Uk jest moim zdaniem najlepiej - może powodem jest mnogość kamer... a może luz i flegma Angoli..1 punkt
-
I dziwić się że ludzie migrują 😜 pozdro Duzo racji -jestem ciekaw ilu z Was ma kartę rowerową 🤣 a dla pieszych powinni wprowadzić jakiś sensowny egzamin z poruszania się 🥳 co do kierujących dużymi zestawami odłączyć tempomat niech głowa pracuje !1 punkt
-
Może Pingwin to kupi, i by mieli w końcu dwa ośrodki koło siebie? Tam są ogólnie dobre warunki śniegowe, a i trasa ciekawa. Przydał by się nowy wyprzegane wyciąg z bomblem i lepsze naśnieżanie.1 punkt
-
1 punkt
-
Rowerek po serwisie więc czas na pobudkę o 5.45 i pierwszą dłuższą trasę z samego rana. Cos leniwy 😁jest lud zamieszkujący moje okolice, bo pierwszych rowerzystów spotkałem o 8.30 Ruch samochodowy też bardzo niski o tej porze. Trasa zacnie weszła w nogi, teraz czas na regularne weekendowe jeżdżenie.1 punkt
-
Pieszym włączyli tym przepisem tryb nieśmiertelności blokując równocześnie instynkt samozachowawczy ..nie mówiąc już o regule ograniczonego zaufania... bardzo niebezpieczna kombinacja.1 punkt
-
Wyjazd w styczniu 2023 finalnie nie doszedł do skutku, ale tematu nie porzuciłem. Właśnie niedawno zrobiłem rezerwację na styczeń 2025 (18-26 stycznia), fajne zakwaterowanie 15 km od Kaprun, w planach byłoby 6 dni szusowania na skipassie Alpin Card (Kaprun Kitzsteinhorn, Zell am See, Saalbach-Hinterglemm-Leogang-Fieberbrunn) a siódmego dnia w sobotę byłoby oglądanie zjazdu w Kitzbuhel. Czy tym razem sie wybiorę to jeszcze zobaczę, rezerwacje mam elastyczną z opcją odwołania więc jeszcze mogę myśleć nad innymi opcjami wyjazdu. Na pewno cena skipassu Alpin Card nie zachęca, niższy sezon w styczniu usunęli już w zeszłym sezonie, po podwyżce cena za 6 dniowy skipass będzie pewnie w okolicach 400e - w zeszłym sezonie taki karnet kosztował 377e. Co do samego oglądania zawodów to wiadomo że warto, w zeszłym sezonie oglądałem trochę zjazdu przy okazji pobytu w Val Gardenie, robiło to wrażenie.1 punkt
-
Cze Układ 2+2+2, czyli 6 osób. Generalnie chodzi o komfort podróżowania. Mimo iż to duży samochód to jednak 3 dorosłe osoby obok siebie na długiej trasie i po pewnym czasie robi się ciasno. To nie jest samochód do zarobkowej jazdy. Stąd taki wybór. Ponadto trzeba gdzieś bagaże włożyć, a wbrew pozorom, to tego miejsca w bagażniku nie jest aż tak dużo. Dla 6-ciu osób wszystko wejdzie do samochodu bez problemu, włącznie z nartami. Jest jeszcze dłuższa wersja, ale w takiej 6-cio osobowej konfiguracji praktycznie nie do kupienia, tylko nowy z salonu, a to 400-500 tys. - w zależności od wypasu. pozdro1 punkt
-
1 punkt







