Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.05.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
7 punktów
-
2 punkty
-
Cze 14/15 tys dziennych online biletów więc do tego trzeba doliczyć cala resztę, pewnie wyjdzie razy dwa lub i trzy w szczycie sezonu tak zakładam. Pytanie ile do tej pory sprzedawali tych dziennych biletów? Tu niewiadoma. Dlatego zakładam że to temat do przygotowanie gruntu pod podwyżki tak przypuszczam chociaż one będą bo chyba w następnym sezonie jest olimpiada w ita więc kolejny pretekst dla całego regionu żeby ceny podnosić maksymalnie jak tylko się da .Zakladam też że Austriacy również mocno podniosą ceny patrząc na ten sezon bo bez armat by kwiczeli -koszta mieli bardzo wysokie . Druga sprawa tego tematu z Madonny i chyba istotna bo wynajem mieszkaniowy jest bardzo specyficzny i ogólnie rynek z ograniczoną ilością ofert wynajmu jednej nocy noclegu więc gdzie tu logika szczególnie w okresie szczytu sezonu? Strzał w kolano jeżeli swoi nie przyjadą to wakacyjni niestety będą musieli wyrównać ! A co do Ciebie to wiadomo że sobie poradzisz bez dwóch zdań ! 😉 pozdro2 punkty
-
Nasze wybory są dość ciekawe, silnie naznaczone doświadczeniami. Mamy Hondę - 20 letnią, kupowaliśmy 7 letnią. Pomalowałem antykorozyjnie nadkola i tyle. Diesel na miasto to dość niestandardowy wybór. U mnie potem H się skrzywiło, co stało się przedmiotem drwin na forum Hondy, jakby oni nie mieli krzywego H i to z błędem;-) Tak więc pojawił się SUV Hyundaia, potem wpadł Passat Kombi, każdym z tych trzech aut bezawaryjnie przynajmniej 150 tys przy cenach 20-30k i wieku 7-8 lat w momencie zakupu. Potem różnie bywało. Ale B8 Passata bym z chęcią kupił, nie wiadomo tylko czy będzie mnie stać. Najwyżej kupię Skodę, zresztą miałem już jedną, po siostrze, ale jak to mówią kobieta jeździła nią tylko, ech...2 punkty
-
Paweł Pewnie że masz rację, owi lokalsi - to cała grupa osób od prowadzących biznes po tych jednodniowców - osoby, którym się opłaca przyjechać na 1 dzień pozjeżdżać. Owe dynamiczne ceny poniekąd regulują napływ szczególnie weekendowych narciarzy (bo jednak w krajach alpejskich jest spory wybór ośrodków usytuowanych w niedalekiej odległości od siebie), ale też poprawiaja rentowność ośrodka na zasadzie, kto nie ma wyjścia i tak przyjedzie. Czy 15 000 to dużo w tym ośrodku. Nie wiem, ale Marionen pisał, że w szczytowych momentach armagedonu na Tuxie były podobne ilości, a jest 3x mniejszy. A ja - cóż, jeśli będzie drogo będę jeździł gdzie indziej - tych ośrodków jest sporo i generalnie wielkość ośrodka nie jest moim przewodnim kryterium. Nie mam presji na duże ośrodki. Są fajne, ale te małe też. A jest ich sporo. W ferie nie musze jeździć, bo juz nie mam takiego musu. pozdro2 punkty
-
Zabiją mnie tu jak napisze ale co mi tam. Tez jestem dosc lekki tj ważę w okolicy 70kg. Jak już przestałem jeździć jeździć na zabój to i przestałem kupować najwyższe modele. Narciarz rozrywkowo-weekendowy to ja. Spokojnie starczają mi te niższe modele a nogi i kolana nawet sie cieszą, że spokojnie mogą wytrzymac caly dzien na nartach. Pytanie jest: co Ty lubisz?1 punkt
-
Mówisz i masz całe 15 bez negocjacji …😂 https://youtube.com/shorts/-sV-55HjQQM?si=5mj6HvTq4M6Pl1xF1 punkt
-
i jeszcze w dodatku jest Karnawałowy Tydzień w środku 😁 Dobrze że już mam rezerwację hotelu i kupiłem Skipass gdzieś indziej 😎1 punkt
-
Miałem kiedyś hondziawkę na full wypasie mega fura bardzo dobrze ją wspominam plus tani serwis był pamiętam jak budowałem taras w ogrodzie weszło 5 belek drewnianych po 3 m każda 14/14cm ! położone na podszybiu i deski nie zerwało 😅 co ciekawe to kupiłem go i po dwóch sezonach sprzedałem za tą samą cenę a rok później znalazłem go na stronie jakiegoś garażu w jeszcze wyższej cenie 🤯 chodliwy towar 😂 ładnie się prezentował accordzik -całe 4 dni jak dobrze pamiętam był na stronie i poszedł w kolejne ręce1 punkt
-
1 punkt
-
nie za bardzo rozumiem wypowiedź - nie kupiłem jeszcze nowych nart, więc jak miałem napisać jak się jeździło? pozdro1 punkt
-
Ja generalnie przyjąłem politykę rodzinną po tym jak zaczęło mnie być stać na 3-5 letnie japonczyki. I potem nowsze. Jak raz się przekonasz i nie przeszkadzają Ci ich standardowe wady (plastik i zerowe wygluszenie - chociaż jedno i drugie jest zależne a Mazda odjechała w górę na plus) to nie wrócisz do niczego innego. Zaleta jest jedna i ogromna: przy utrzymaniu serwisowania zgodnie z ksiazką to poza akcjami serwisowym kompletny brak usterek. Teraz mam m.in. Aurisa 2020 1fl 1.4d4d. Jeździ głównie po miescie wiec maly przebieg bo tylko 247kkm. Pierwsza awaria po 14 latach: cieknący tylny zacisk. I ciekawostka, od nowości tj od 2010 roku nie było nic robione w zawieszeniu. Ale rdza juz jest widoczna tu i tam. Natomiast jechałem ostatnio Citroenem C4 i uważam, że jest to najlepszy -standardowy- kompakt w jakim w życiu siedziałem. A, że myślimy o zmianie wyżej opisanego Aurisa to pofatygowalem się objechac wszystko poza BMW i VW. BMW bo nie lubię a VW (VAG) bo mialem okazje raz posiadac Seata oraz widziałem od środka jak robią projekty1 punkt
-
Cześć Troche dyskusyjny pogląd-kij ma dwa końce Mareczku. Patrzysz swoim nosem jadąc na gotowca ( hotel skipass,wyżywienie) omijasz szerokim łukiem dół biznesu lokalnego który w głównej mierze jest sponsorowany turystyka jednodniową ( jadąc do Bialki kielbe wciągasz za smakiem 😂) więc zachodzi pytanie - czy Twoj „gotowiec” utrzyma cenę ? Moim zdaniem nie! 😜 Jezeli po tyłku dostanie miejscowy biznes ( piekarnie ,bary ,restauracje,parkingi itd ) ktore w głównej mierze sponsorują Włosi czyli ta jednodniowa turystyka przyjezdna a która w jakiejś części powie BASTA i przeniesie się w okoliczne ośrodki przez te przepisy o ładnie brzmiącym bezpieczeństwie itd które nie ma najmniejszego pokrycia w rzeczywistości( warto zwrócić uwagę że 15 tys dziennie biletów to raczej dużo ) to ktoś będzie musiał wyrównać końcowe rachunki! Kto -Ty i turystyka europejska. Czyli to świetny pretekst do podniesienia wszystkich cen przez cały sezon pomijając już fakt,że większość jedzie raz i tylko w szczycie sezonu . Obawiam się, że jeżeli wprowadzą tą durnotę która oczywiście nic z tego bezpieczeństwa nie wniesie bo tylko zmieni drastycznie ceny wszystkiego ! Podobie stało się w Belgii gdzie dwa główne ośrodki nadmorskie wprowadziły przepis zakazu wjazdu dla turystyki jednodniowej pod przykrywką lepszej komunikacji w mieście, bezpieczeństwa i dostępności parkingu . Ceny wystrzeliły strasznie i momentalnie ! Część osób przeniosła się w okoliczne plażowanie gdzie parking jest za free a Ci którzy nadal jadą zabierają lodówki z prowiantem co kiedyś było niezauważalne bo raczej stołowała się w barach,knajpach czyli lokalnej gastronomi itd rekompensując sobie wysokie ceny parkingu ( dniowy kosztuje praktycznie tyle co skipass w Alpach ) i tu pytanie -czy coś się zmieniło z tego komfortu poruszania się po mieście,bezpieczeństwa i znalezienia szybszego wolnego miejsca parkingowego ? Nie ! ..jak młyn był tak nadal jest na ulicach. Tylko wielu w tym i ja powiedziało BASTA przestałem jeździć do tych miejsc gdzie wcześniej byłem częstym bywalcem zostawiajac „stówk”i € będąc jeden dzień - fakt bez noclegu bo miałem dość blisko ale parking restauracja bary na plaży często coś w butikach miejskich kosztowały swoje . Dziś jadę np do NL mam smażalnie ryb przy plaży,parking free lub za śmieszne centy za godzinę i takich jak ja jest coraz więcej . Dół biznesu w kurortach płacze bo mało chętnych na wysokie ceny czyli zrobiła się turystyka wzrokowa a góra czyli hotele rekompensują sobie mega wysokimi cenami . Także Marku twoje 6 zł żeby nie zmieniło się na 10zl za tydzień oczywiście w tysiącach liczonych czego Ci życzę . pozdro1 punkt
-
Trzeba zastosować dynamiczny system sprzedaży- im większy popyt tym droższe bilety1 punkt
-
Majówka na lodowcu 1-3.05 podsumowanie. Sezon kończyliśmy z żoną na początku kwietnia w Szpindlu. Korzystając z karnetu sezonowego udało mi się namówić żonę na majówkę na lodowcu. Pierwszy raz tu przyjechaliśmy. Na dzień dobry niemiła niespodzianka - nasze karnety nie chcą działać na bramce do gondoli. Pan z obsługi gondoli rozwiązał sprawę w ok 40 min. - dostaliśmy nowe karty. Trasy na lodowcu bardzo nam się spodobały do tego piękna pogoda też zrobiła swoje. Jazda po twardych trasach tylko z samego rana, dalej miękko wszędzie. Noclegi wybraliśmy w pensjonacie pod lodowcem z widokiem na malowniczy wodospad.1 punkt
-
fajnie że witasz a w międzyczasie to ani be ani me - chłopaki zadali sobie trud a Ty nawet nie napisałeś gdzie i jak się jeździło0 punktów







