Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Jeeb

    Jeeb

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 969


  2. Krakus81

    Krakus81

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      757


  3. jacekma

    jacekma

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      238


  4. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 888


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.08.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzień czwarty Spieszeni rowerzyści czyli bike & hike Jazda na rowerze jest fajna ale... patrząc na wyniosłe szczyty Kleiner i Grosser Pyhrgas nad naszymi głowami trochę mi było szkoda, że nas tam nie ma. Udało mi się namówić Kamila na połączenie jazdy z wejściem per pedes na któryś a nich. Plan był taki aby dotrzeć na kole do schroniska Gowilalalmhutte. Końcówka to miał być już ostry wpych (z mapy). Życie trochę zweryfikowało plan, bo spory kawałek niżej był zakaz jazdy rowerem oraz... tablica, że jest to jeden z pomysłów Bike @ Hike. Trochę szkoda, że nie znaleźliśmy tego wcześniej na jakiejś stronce. W każdym razie faza 1 to było 7,7 km podjazdu (620 m vertical i do 15%). Na końcówce nawet stromiej. Po spieszeniu było tylko 2,7 km drogi na szczyt ale też 800 m (lub 1000 m) w pionie. Rowery przypinamy do jakiegoś znaku. Przebieramy buty, składamy kije (jechaliśmy od razu z plecakami, gdzie teraz wrzucamy bidony). Od początku jest bardzo efektownie. Przy schronisku trzeba się zdecydować na co idziemy. Z analizy czasu Grosser Pyhrgas dość słabo wychodzi. Poza tym przykleiła się do niego jakaś chmura (jak często do Krywania) i boimy się, że na górze możemy nic nie zobaczyć. Czyli Kleiner będzie naszym celem. Szlak szybko nabiera górskiego charakteru, jest zmienny, czasem z sporą powietrznością. Tygryski to lubią najbardziej. Na górze jest bardzo ciekawie - chmura na Grosser Pyhrgas dalej przyklejona (i tak było do zejścia). Czyli dobrze obstawiliśmy... Robimy popas, foty i po prostu lampimy się w tych okolicznościach. Pora na zejście. Po drodze ostatnie kadry. Powrót na rowerze to była po prostu wypłata. 15 km oglądania krajobrazów. To robi różnicę. Domykamy pętelkę jadąc przez miasto. Po drodze jeszcze zakupy. Razem wyszło 30 km i 1530 m vertical. Z buta dość ciężko byłoby to zrobić (przynajmniej w te 4:25 godz efektywnego ruchu).
    2 punkty
  2. Może jeszcze zimą na skitury wystatruje ps. Fajne oferty podsyła reklama skąd oni wiedzą że to moje ulubione miejsca
    1 punkt
  3. teraz zapewne przepłynie kajakiem Atlantyk
    1 punkt
  4. nawalanką czy nie ale i tak ma zerowy wpływ na jakiekolwiek decyzje
    1 punkt
  5. No popatrz jakie mamy szczęście, przynajmniej w jednej rzeczy Polska jest liderem. Mi się wydaje, że dopiero trzeba być skrzywdzonym aby nie widzieć działań eko świrów tylko tam gdzie pojawiają się pieniądze... Ale cóż masz prawo do swojego zdania....
    1 punkt
  6. Wiesz jak to jest - niektórzy patrzą przez pryzmat samego siebie, przenoszą swoje myśli i działania na innych.
    1 punkt
  7. Ja nie znam tutaj szczegółów i nie jestem przeciwny wszystkim inwestycji. Nie mogę jednak zrozumieć jak można być takim tępakiem, żeby nie pojąć, że za działaniami innych może jednak stać coś innego niż kasa. To trzeba być naprawdę solidnie skrzywdzonym przez życie.
    1 punkt
  8. Przeglądając powyższy wątek wygląda na to że: Sprzedajni Eko-debile, eko-terrorysci, eko-dzbany, eko-trole i eko-świry wyd...ały dla kasy biednych ski-forumowych narciarzy. Narciarzy, którzy jako jedyni wiedzą co tak naprawdę jest dobre a co złe dla Rysia i dla przyrody. Dosyć "ciekawe" postrzeganie rzeczywistości.
    1 punkt
  9. Nie no, gdyby był czynny tylko w tygodniu i do tego od stycznia do marca, to by było wszystko ok. Od kwietnia to już Rysie koczują na parkingach. Ale zaraz,zaraz.... Gdyby był czynny tak krótko to by nie myśl uzasadnienia ekonomicznego. I tak właśnie działają eko trole... Takie rzeczy możliwe są tylko w tym kraju. Ze tez te Rysie muszą być akurat tam, jak Beskid Sądecki ma dosyć spore połacie..... Przecież tu widać, że eko świry chcą kasy !!!
    1 punkt
  10. Do szumu lin nośnych i dźwięku mechanizmów napędów kolejek też.
    1 punkt
  11. oczywiście, ale w momencie stawiania nowoczesnej kanapy. Nie inaczej, bo jak rozbierzemy, to dewastacja środowiska będzie taka sama, a później pojawi się tam miś, ryś, motyl lub jakiś płaz. Tak jak jest w Szczawniku.
    1 punkt
  12. ja cały czas twierdzę, że kwestia bezpieczeństwa na Goryczkowej powinna być priorytetowa. I naprawdę te przepychanki ekologów powinny być natychmiast ucięte. I zacząć powinna się MODERNIZACJA. A jak się sytuacja zmieni w przyszłości, to trzeba zrobić naśnieżanie, ale najpierw 1 krok, by nikt tam NIE STRACIŁ ŻYCIA.
    1 punkt
  13. Dalej samozaoranie trwa. I mam wrażenie, że to nie koniec. Jakoś niektórzy wniosków nie potrafią wyciągać. Ale przynajmniej jest rozrywka 🤷
    0 punktów
  14. RDOŚ tłumaczy, że projekt nie jest prostą reaktywacją, lecz znaczącą rozbudową dawnego ośrodka. Nowy kompleks miałby funkcjonować całorocznie, co wiąże się z większym wpływem na środowisko.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...