Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.04.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Ja też oceniam niedzielny Kasprowy wysoko,pogoda czyni cuda,trasy wyjątkowo dobrze przygotowane.Ja zawsze na pustych stokach i bez kolejek ,ale trudno.Towarzystwo wyjątkowo liczne i zróżnicowane ,od jeżdżących gigant asów na kursie instruktora zawodowego prowadzonego przez znajomego komentatora Eurosportu,po postaci. które potrafiły spaść z krzesła po kilku metrach,albo usiąść okrakiem na poręczy i zmusić obsługę Goryczkowej do zatrzymania.Bylo na co popatrzeć z kolejki... Też myślałem jak Paweł nad powtórzeniem w tygodniu,ale prognoza nie sprzyja. Trzeba zrobić ostatni szlif nart w tym sezonie ,bo w sobotę Wilde Grube Ride na Stubaier Gletscher,6cio kilometrowy gigant,austriacka odpowiedź na Gardenissimę.Nie byłem,czekam z ciekawością...9 punktów
-
Kasprowy Wierch 12.04.2026 No i udało się pojeździć po 7 latach przerwy na Kasprowym. Warunki śniegowe dopisały więc trzeba było się wybrać. Akurat brat na weekend był w Polsce to skoczyliśmy pojeździć na dzień na Kasprowy. Skipassy online wyprzedane więc wyjazd wcześniej (5:10 z Nowego Sącza) niż planowaliśmy żeby dostać się na czoło kolejki do kasy, wszystko się udało. Parkowanie na Park & Ride koło dworca kolejowego, fajny wygodny, niedrogi kryty parking. W Kuźnicach byliśmy 7:30, a na szczycie już o 8:00. Szybki zjazd po sztruksie w kotle Gąsienicowym na rozbudzenie. 8:30 start krzesełka. Kilka zjazdów na Gąsienicowej i przenosiny na pustą jeszcze Goryczkową. W południe przerwa na szczycie i kilka zjazdów już przekopaną trochę Gąsienicową. Potem powrót na Goryczkową już do końca dnia, niestety ludzi od południa już dużo. Kolejka do krzesełka goryczkowego na 15 minut... no ale co zrobić. Z czasem trochę zmalała a pojeżdżone i tak fajnie. W kolejce do krzesełka na goryczkowej mignął mi Zbyszek @[email protected] (jakoś po 13 godzinie) ale za dużo ludzi było żeby się szukać ponownie w kolejce lub na trasie. Jazda do końca i przeczekanie ostatniej fali żeby zjechać pustą Goryczkową na koniec dnia do Kuźnic. Śnieg na nartostradzie skończył się jakieś 500m przed Kuźnicami. Udany powrót na Kasprowy! Przełęcz Snozka o 6 rano Kolejka po 13 godzinie Koniec śniegu6 punktów
-
4 punkty
-
3 punkty
-
W ramach przygotowania do nowego sezonu, zaliczone 135kg na ławie. Podejście pod 140kg nie zaliczone, ale co tam: położyłem się pod takim ciężarem po raz pierwszy od 2008 roku:1 punkt
-
1 punkt
-
Piękne i... nierealne. Działa tu kilka czynników: 1) TMR nie jest zadowolony ze Szczyrku i nie użytkuje go w pełnym zakresie jakościowym (trasy) i czasowym (grudzień, marzec). COS chodził dłużej. Niezadowolenie wynika prawdopodobnie z braku pozwolenia na nowy zbiornik, a wody im brakuje. 2) BSA była stacją na granicy egzystencji. Wziął ją TMR w zarządzanie i... porzucił po roku. Już tam nie ma wielkiej frekwencji. BSA ratować miał kontrakt z tym nowym hotelem, nie wiem jak i czy to działa? 3) Szczyrk ma problemy pogodowe: na skraju gór i wietrznie, ale w miarę wysoko. Brenna też jest na skraju gór, a nie ma tam wysoko. Myślę, pomijając zupełnie problemy z ekoterrorystami, że żaden inwestor nie wyłoży środków w tak niepewnie frekwencyjnie i pogodowo przedsięwzięcie. Taka Ochodzita jest położona klimatycznie dużo lepiej niż Brenna. Kiedy ostatnio tam była zima, aby można było od grudnia do marca na sankach jeździć chodnikami? 4) Generalnie widać kryzys w państwie i w narciarstwie też. Nie ma ruchu pieniądza. Nie wnikam w przyczyny, ale kryzys już idzie. Po 7 latach tłustych czeka na 7 chudych? Nie wiem, ale inwestycji nie ma. W narciarstwie tak bywa, o czym pisałem wielokrotnie. Potem za pewnie niecałą dekadę będziemy mieli znów boom i atak pikników nowej ery. Na razie zostali zapaleńcy. Dla zapaleńców nikt nie wybuduje nowych stacji, jak stare jeżdżą puste. Zostaliśmy my, marzyciele...1 punkt
-
Czas na podsumowanie tego udanego sezonu. Na początku statsy: - pierwsze wyjście: 30.11.2025, ostatnie wyjście 11.04.2026 - 22 wizyt na stokach w kolejności: 2x CG 3x Zielu, Boże Narodzenie 3x CG, Sylwester i Nowy Rok 5x Lodowiec Góra Kamieńsk 5x Folgarida/Madonna, 1 x Wisła Nowa Osada, prawie udało się spotkać z @marcinn 3x CG, spotkanie z rezydentem @RTS, oraz wspólna jazda z @Michas222k - na dojazdy na narty, przejechane samochodem w totalu 5619,9km, z czego na ITA wyszło 2395km, więc po PL zrobione 3224,9km. - trzy wyjścia na śnieg w wersji narty pod pachy i dzida na górę z buta. Tak zaliczona trasa B oraz C/D, oraz Biba na Monte Negro. Zima w bdb wersji. Pierwsze ataki na nizinach już pod koniec listopada, grudzień i styczeń ładnie na biało i mroźnie. W Sudetach praktycznie bez dramatu odwilżowego na stokach. Jak już co większe ON otworzyły się w listopadzie, tak kręciły do kwietnia [Zielu, CG]. Lodowiec Góra Kamieńsk odpalony na wszystkich trasach, co nie jest takie oczywiste; rok temu na całej długości, i tylko po lewej stronie od kanapy, działali 2 [dwa] dni, żeby pozostałe 12 dni kręcić na 200m stoku. W tym sezonie, jak ruszyli w połowie stycznia, tak skończyli 28 lutego. Odwiedzony po raz pierwszy stok w Wisła Nowa Osada. Gdzie w marcu, 10 dnia tego miesiąca, w tygodniu, kręciły 3 ON. Masakrycznie dużo możliwości jazdy. Liczyłem na zaliczenie Czantorii, lecz wyłączyli nocne jazdy w tygodniu, zanim się pojawiłem. Sukcesy sezonu: - rekordowa ilość czasu spędzonego na stokach -po raz pierwszy założone narty z szerokością pod butem powyżej 85mm. Tu konkretnie weszły Atomic Vantage 124,5 x 90 x 111, R16,5m długości nikczemnej 161cm. Nie mieli nic dłuższego w wypożyczalni na CG, a warun ciekawy, ponieważ po nocnym ratrakowaniu spadło dobre 30cm świeżego białego - przygotowanie siłowo-kondycyjne ok. nogi nie bolo, a jak bolo, to potem bolo szybko mija. Dużo dały dedykowane ćwiczenia na siłowni, na wzmocnienie nóg i pleców, plus ćwiczenia stabilizacyjne na piłce bosu. - doszły nowe buty, Head Raptor 140. Zakładanie tych plastykowych pantofli na mrozie to nieszczególnie dobry pomysł, można się mocować 5 min, zanim je się założy Faile sezonu: - stare Kastle wyzionęły ducha na czerwonej w Madonnie. Niech im narciarnia w hotelu w Folgaridzie lekką będzie. Umarł król - niech żyje król, weszły nowe Kastle. - V max wersja bieda edyszyn, max 85 km/godz, na otwarciu sezonu 30.11.2025. Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że ze względu na opad białego lub mocno dodatnie temperatury, nie było jak cisnąć szybciej po kartofliskach, na jakich później jeździłem - podjazd na CG w Sylwestra, jazda tyłem do przodu z napędem FWD. Inaczej nie szło - na CG zaliczony tylko jeden [1] zjazd na czarnej trasie A, i to w warunkach off-piste, jak była naśnieżana i przygotowywana do uruchomienia Mam wrażenie, że w tym sezonie na polskich stokach było wyrażniej mniej ludzi, miejsca noclegowe także nie były nabite pod sufit. Dobry przykład to Sylwester na CG, gdzie jeszcze 3 lata temu trzeba było rezerwować z pół rocznym wyprzedniem. W naszym przypadku, wystarczyło 10 dni do wyjazdu, i na booking dalej było bardzo dużo, dobrych cenowo ofert. Poniżej podumowanie foto + video: CG otwarcie sezonu 30.11.2025: Zielu Boże Narodzenie: Lodowiec Góra Kamieńsk: Madonna: Monte Spinale apres ski ~godz 15: Wisła Nowa Osada: CG zakończenie sezonu 11.04.2026: Oby nowy sezon 2026/2027 był nie gorszy, iż ostatni.1 punkt
-
Bajeczny Chopok z dnia dzisiejszego na zdjeciach (zdjęć mało bo szkoda było czasu). Do godz. 13,00 warunki trzymały, rano oczywiście twardo, godz 11,00 krawędzie ładnie się wcinają nawet w Luckach, godz 12,00 rozmiękłe południe, godz 14,00 wszystko puszcza miękko, ciężko, ale i tak jest zajebiście, godz 15,59 ostatni wjazd. Warto było gnać 2,5 godziny w jedną stronę..... jutro jeszcze ma być mróz więc pewnie powtórka warunków1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica 11.04.2026 Sobotnia Łomnica. Minusowa temperatura cały dzień powyżej Skalnatego Plesa. Na trasie z Sedla baaaardzo twardo, beton z lodem. Z czasem narciarze trochę zdrapali wierzchnią warstwę więc łatwiej było się zaczepić. Spodziewałem się większej pokrywy śniegu, szału nie ma ale da się pojeździć. Poza trasą dużo rzeczy wystaje ze śniegu, a śnieg to krzywa nieprzyjemna skorupa. Działał też zjazd (w zwężonej wersji w niższych partiach) do stacji Start. Tam śnieg trochę puścił w południe. Chmury siedziały większość czasu w górnych partiach, czasem było lepiej widać a czasem gorzej. Większe przejaśnienia po 11 godzinie. Ludzi mało, do krzesła na Sedlu na bieżąco, ani razu nic nie czekałem. Skipass online 25 euro, parking 5 euro.1 punkt
-
Taka ciekawostka:na parkingu przy Gardenissimie stanął koło mnie Mercedes GLE i zaczęła wyjeżdżać z bagażnika dziwna konstrukcja.Widząc moje zainteresowanie, kierowca objaśnił mi swój wynalazek.Dwie poprzeczne szyny w bagażniku,mocowane w oryginalnych otworach,na nich mocowana wzdłużna szyna z rolkami,po niej wyjezdza pionowy stelaż jak brama przesuwna.Na niej 4 pary skośnie mocowanych nart,pod spodem rynienka na wodę.Tylne siedzenie jest tam dzielone na 3,więc złożone dla środkowego pasażera i przez niego idą narty.Wszystko starannie zrobione z chromoniklu,może bez bagażnika dachowego jechać 4 osoby z bagażem...1 punkt
-
0 punktów







