Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. ZdolnyŚlązak

    ZdolnyŚlązak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 044


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      5 315


  3. WojtekM

    WojtekM

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 399


  4. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 789


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.09.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. Z FB Bieszczad Ski Wańkowa: 🔥 Zainwestujemy prawie 17 milionów złotych 🔥 Tak tak, dobrze widzicie! 😎 Stawiamy kolejny duży krok rozwojowy w historii naszego ośrodka. Tym razem niemal 17 milionów złotych przeznaczymy na rozbudowę istniejacej oraz stworzenie zupełnie nowej infrastruktury 🆕 A w co między innymi zainwestujemy❓ 💥 rozbudujemy nasz system naśnieżania o kolejne 18 armat oraz niezbędną infrastrukturę wodociągową i techniczną 💥 zamontujemy 3 nowe przenośniki taśmowe o łącznej długości 500 metrów 💥 na wygrodzonej części stoku znajdą się przeszkody typu butter box, rainbow box, box prosty oraz rury 💥 postawimy mobilne lodowisko o powierzchni 500m2 💥 zbudujemy podziemną sterówkę, w której znajdzie się stacja transformatorowa oraz zaplecze techniczne, elektryczne i sanitarne A wszystko to, by stworzyć Wam jak najlepsze warunki do szusowania i spędzania wolnego czasu 😁 Niejednokrotnie wspominaliśmy Wam, że ciągły rozwój to nasza pasja i jak widać, nie rzucamy słów na wiatr 💪🏻 Musicie jednak uzbroić się w cierpliwość ⏰ Będziemy robić wszystko co w naszej mocy, by jak najszybciej oddać Wam do użytku całą zaplanowaną infrastrukturę, jednak są terminy, których nie jesteśmy w stanie przeskoczyć 🤷🏻 Trzymajcie kciuki! 👍🏻
    5 punktów
  2. Tak jak kolego pisał na Soszowie robota wrrrr💪Nowe naśnieżanie powinno być gotowe do sezonu 👌 Pare foci
    5 punktów
  3. Już się pojawił 7h normalny 120zł 7 h ulgowy 108zł https://sklep.czarnagora.pl/
    2 punkty
  4. 1 punkt
  5. Bliżej niż Ci się wydaje! Pozdrawiam Zbychu, życzę zdrowia.
    1 punkt
  6. Góra przy orczykach też dostanie naśnieżanie ?
    1 punkt
  7. Dzięki,jak widać,nie ma tego złego..Jutro zdjęcie usztywnienia,ale do nart daleko...
    1 punkt
  8. To po części tłumaczy dlaczego ta hala jest celem #1 dla klubów z Polski, Czech i Słowacji - jest sporo taniej niż gdzie indziej. Trzeba jednak przyznać, że hala sama w sobie jest fajna i przyciągała w przeszłości Vlhovą - kiedyś bywała tu dość regularnie, ale także kadry austriackie - landowe, ale bywała tutaj także w przeszłości Liensberger, czy kadrę Andory a pewnie i inne. Więc to nie tylko tak, że cena robi swoje, produkt też jest OK. Dojazd z Krakowa zajmuje obecnie około 7h, jak nie ma korków (przez 6 lat jak tam jeżdżę, to sporo się skróciło - S7 jest z KRK do WAW; S61 jest cała od Ostrowii Mazowieckiej aż do granicy z Litwą - choć akurat ja zjeżdżam wcześniej i jadę albo przez Augustów albo przez Suwałki). Druskienniki jak ktoś nie był, to fajny kurorcik, bardzo zadbany, lasy, jeziora, rzeki. Uważam, że zwłaszcza w sierpniu pogoda jest bombowa - upałów przeważnie nie ma (zdarzają się, ale jednak jest tu chłodniej), za to dużo słońca i sympatyczne umiarkowane temperatury. Można zabrać rowery, popływać kajakami, pójść nad jezioro, a do tego zaliczyć narty. Mnie się udało ze dwa razy zejść z roweru szosowego po rundzie po okolicy i pójść prosto na narty 😉 Jest też taniej niż w wielu wakacyjnych miejscach, choć wprowadzenie Euro, oczywiście wywindowało ceny w górę i trochę to podrożało w stosunku do paru lat wstecz. Natomiast jest tu na pewno dużo spokojniej niż po polskiej stronie granicy np. w Augustowie i okolicach. Dzisiaj demograficznie to Polacy stanowią ok. 4-5% populacji, choć w restauracjach, hotelach i tego typu miejscach, sporo ludzi mówi po polsku i chyba łatwiej po polsku się porozumieć niż po angielsku. Tzn. z młodymi łatwiej po angielsku, wśród osób starszych łatwiej po polsku. Natomiast do II wojny św. było to popularne polskie uzdrowisko, uwielbiane przez marszałka Piłsudskiego, który spędzał sporo czasu na ławeczce nad Niemnem - ławeczki i dość spartańskiej chaty (dom na Pogance), w której się zatrzymywał niestety nie ma. Ale był tam na tyle często, że w Druskiennikach czasem odwiedzały go i zagraniczne delegacje; trochę info i zdjęć tutaj: https://pilsudskiinfo.pl/druskienniki/ . Mogę też polecić album: Jan Skłodowski – „Druskieniki. Kurort przedwojennej Polski”, gdzie jest sporo informacji, zdjęć, które trudno byłoby znaleźć gdzie indziej o tym miejscu i jego przeszłości.
    1 punkt
  9. Aż zetknąłem na ceny. Taniej niż u nas zimą na stoku.
    1 punkt
  10. No niestety 25 sierpień 2025 jeszcze można było, ale dojazd z 3100 do orczyków ratrakiem
    1 punkt
  11. No to wpadaj do Druskiennik na SnowArenę; spać można w nowym hotelu przy hali, a jak chcesz się dostać do centrum - to co prawda nie produktem Leitnera, ale gondolą firmy Bartholet przelecisz nad Niemnem do centrum miasta i pod AuqaPark. W ogóle polecam Druskienniki wakacyjnie - byłem tam już 6-ty raz w sierpniu i zawsze dobrze się bawiłem.
    1 punkt
  12. Bliżej masz na wschodnią halę pewnie da się w jeden dzień to ogarnąć , rano wyjechać 4 godziny na śniegu i na noc jesteś w domu i masz zaliczone 😜? Po zachodniej to chyba Alpincenter w Hamburgu najbliżej kolejna Neuss u Janka na regionie dalej już holenderko-belgijskie Snowworld ( Warszawa-Amsterdam masz pociąg ale sam stok krótki w tej hali choć samo miasto zajebiste jeżeli jeszcze nie byłeś. W NL albo Zoetermeer albo południe czyli Landgraaf ( jedynka w rezerwacji ale dwójka kręci ) kolejna w Peer tu bank rezerwacja będzie a najdłuższa to chyba Francuska jak się nie mylę . No jest w czym wybierać 😉 powodzenia a jak będziesz gdzieś w NL 🎿 daj znać ale tylko na tygodniu w weekend jestem wyjety z życia 😂 .
    1 punkt
  13. Teraz są plany, żeby w okolicy Wadowic coś zrobić. Jest już zgoda na budowę. Najdłuższa kryta trasa ba świecie. Oby, oby. Bo ile można się ekscytować kolejną przecinką, która podziała może 2 msc/rok.
    1 punkt
  14. ja ciągle nie rozumiem dlaczego PGE nie zainwestuje w zadaszenie Kamieńska Kasy i prądu mają dosyć. To był by hit na skalę europejską
    1 punkt
  15. Byłem pięć lat temu w marcu, polecam ten okres, ale pogoda to loteria, po włoskiej stronie raczej większość wyciągów jeździ, ale po szwajcarskiej mieliśmy dwa dni, że niestety wyciągi były zamknięte - wiatr, chmury. Ilość ludzi umiarkowana, można było swobodnie jeździć, jedynie u Szwajcarów na wjazd koleją na Klein Materhorn czekało się ok 40 min, inna opcja powrotu do Włoch to pusty ale niesamowicie dłuuuuugi orczyk. Cervinia leży na wys. 2000 m n,p,m., więc śniegu nie brakuje - w trakcie naszego pobytu w nocy na dachu samochodu przybyło go 50 cm
    1 punkt
  16. Dzień 6- ale to już było, i nie wróci więcej... Ostatni dzień spędziliśmy na naszych ulubionych trasach. Z samego rana wjechaliśmy na Parpaner Rothorn- gdzie przywitał nas wspaniały sztruks i dość mocny wiatr. Nie mogło zabraknąć świetnych stoków przy krzesełkach Plattenhorn (5 i 6) oraz Brüggerhorn (10) w Arosie. Udało nam się też zjechać na dół do miejscowości (trasa nr 15), przejechać się nietypową, 4-osobową gondolką Kulm (w której de facto mieszczą się 2 osoby) i zaliczyć ostatnie "niezdobyte" przez nas krzesełko- Tschuggen Ost. Później wróciliśmy na stronę Lenzerheide i jeździliśmy przy Stätzerhorn (70, 72), Stätzertali, Weisshornie (21) i Heimbergu (25). Aż smutno było kończyć, ale kiedyś trzeba Przynajmniej pożegnało nas słoneczko. A więc to już koniec. Niebawem napiszę kilka słów podsumowania na temat moich odczuć z ośrodka. Ale pewnie już wiecie, że będą to niemal same pozytywy
    1 punkt
  17. Wybraliśmy się do ośrodka w skrócie nazywanego Laax w Szwajcarii (Gryzonia). Jego pełna nazwa to Flims-Laax-Falera i oferuje 224 kilometrów tras zjazdowych obsługiwanych przez 28 różnego rodzaju kolei. Do tej pory nazwa Laax kojarzyła mi się raczej z reklamówkami Zero Gravity, widoczkiem kwadratowych brązowych domków z żółtymi oknami i free-stylem. Dlaczego pojechałem do Laax, a nie do najczęstszych wyborów, czyli Lanzerheide-Arosa, St. Moritz, Lank-Adelboden, Andermatt, Verbier, Samnaun, Scuol? Nie wiem. Tak wyszło, w grę wyszło kilka czynników, jedne merytoryczne, inne pozamerytoryczne. Na początku powiem, że ośrodek z pewnością musi być bardzo dobry i musi spełniać wszelakie najbardziej oryginalne wymagania. Musi, a czy spełnia? Tego niestety nie wiem😀. Pokrótce wytłumaczę i na końcu sporządzę wnioski. Ośrodek terytorialnie jest bardzo duży i rozległy. Nad poziomem morza sięga od 1100 m do 3018 m. Wjazd następuje z trzech miasteczek: Flims (1100 m npm) gondolą ArenaExpress oraz 3 os dwusekcyjnym krzesłem, z Laax (1100 m npm) dwoma gondolami oraz z Falery (1220 m npm) 4 os krzesłem. Widok na Flims: Okolice dolnej stacji obu gondol w Laax wyglądają natomiast tak: I trochę z oddali: Falera natomiast, najbardzej urokliwa ma taką oto urodę: Zdjęcia zdradzają nieco kulisy pogodowe, ale o tym później. Głównym terenem narciarsko-logistyczn-kulturalnym jest Crap Sogn Gion (2252 m npm), to płaskowyż, w którym obok obowiązkowego dużego molocha zawierającego restauracje, wypożyczalnie, depozyty, masę innych rzeczy, ogromną szafę pełną winyli, drugą szafę ze sprzętem do ich słuchania jest rozległy obszar free-stylowy: różne half-pipe'y, skiparki i inna infrastruktura niekoniecznie trasowa. Notabene w sobotę 23. stycznia kończyło się właśnie LaaxOpen 2021. Główny budynek jest bardzo efektowny i budzi przeróżne skojarzenia od dziecięcych klocków do bunkra. Mi się podoba i już. Inne obrazki z Crap Sogn Gion: Innymi regionami są Naraus-Foppa (maks. 1842 m npm), La Siala z Mutta Rodunda i Grauberg (maks. 2810 m npm), Vorab z wyjazdem na lodowiec o tej samej nazwie (3018 m npm) oraz Fuorcla da Sagogn z Crap Masegn (maks. 2528 m npm). Podział jest mój i wynika z analizy mapki i częściowo z ich funkcjonalnym połączeniem. Ci, którzy wciągają się z Flims mogą dotrzeć gondolą do punktu przesiadkowego Plaun (1630 m npm), skąd wjechać można do Crap Sogn Gion lub drugą sekcją gondoli do Nagens lub krzesłem do Naraus. Nie ma powrotu narciarskiego bezpośrednio z Plaun do Flims. Trzeba wciągnąć się na Nagens i tam kombinacją tras 12-18-10 można zjechać pod gondolę. To jest sześć kilometrów w sumie fajnego zjazdu sekwencją niebieska-czerwona-niebieska, trochę wąsko, ale nie ma kłopotu. Dolna stacja gondoli Flims: Gondola ArenaExpress produkcji firmy Garaventa: Plaun: Z kolei wjazd z Laax dużą, nowoczesną gondolą jest zapewniony do Crap Sogn Gion, a starszą, drugą, mniejszą do kolejnego centrum przesiadkowego Curnius (1644 m npm). Uwaga!- fajna knajpka, która w czasie pandemii zorganizowała polową kuchnię z nienajgorszym jedzeniem. Na dół prowadzi czerwona trasa 64 znakomita od początku do końca i czarny wariant nr 65. Jeszcze zdjęcia Laax: Curnius (za mną restauracja Curnius Bar): Kilka strzałów trasy nr 64: Od strony Falery wjazd jest tylko wolnym starym krzesłem firmy Garaventa, które mocno trąci myszką, ale jest oldskulowe i ma przyspawany z boku uchwyt na narty, więc jedziemy na krześle bez nart. Na marginesie obecnie Garaventa występuje łącznie z Doppelmayerem. Jedyna trasa z góry do Falery jest długa, baaardzo niebieska, wąska, nie nadaje się w zasadzie do niczego tylko do kontemplacji otoczenia, a to w okolicy tej trasy mocno przypomina Alpe di Siusi, piękne wrażenia. Jak widać na zdjęciach można odnieść wrażenie, że pogoda była w kratkę, że były piękne słoneczne dni i takie urokliwie pochmurne. Otóż w pierwszym dniu było słońce, fantastyczna widoczność, żeby zapoznać się z trasami, w drugim dniu słońce walczyło dzielnie rano, by polec bezpotomnie po południu i już do samego końca było tak: I wtedy wyszedł z ukrycia prawdziwy target takich warunków, ludzie z szerokimi nartami i snowboardziści. Trzeba jeszcze dodać, że ośrodek ma pokaźną ofertę tras żółtych czyli free. Ja też na taki monstrualny powder alert zareagowałem z entuzjazmem, po czym w miarę moich umiejętności używałem już tylko drugiej pary swoich nart 80 mm pod butem. I zabawy było co niemiara, chociaż z upływem dni śniegu przybywało, a widoczności ubywało. Rano witał nas taki obrazek na balkonie: W związku z tym nart SL używałem tylko w pierwszym dniu, pozostałe dni należały do nich: Jeszcze kilka obrazków, gdy coś było widać: Dlaczego moja ocena musi być mocno subiektywna? Otóż dlatego, że w zasadzie większej części ośrodka nie miałem szans zobaczyć. Z uwagi na warunki pogodowe z 224 kilometrów tras w pierwszym dniu otwartych było 170, potem 100, w ostatnim dniu 15. W ostatnim dniu padał ulewny deszcz na dole, a na stacji pośredniej sypał grubopłatowy śnieg. Większość wyciągów nie chodziła, stąd do eksploracji Vorab, jego lodowca, La Siala, Fuorcla de Sagogn w ogóle nie doszło. Z tego co widziałem, to: 1. Trasy są długie, długaśne. Na warunki dolomickie wręcz nieprzyzwoicie długie. 2. Miejscami bywają wąskie (w niskim sezonie to nie problem). 3. Bogata sieć gastronomiczna (w okresie pandemii to wniosek niestosowny) 4. Dość nowoczesna infrastruktura Ciężko polecić szczególnie konkretne trasy, większość wymagających tras była zamknięta. Mi osobiście przypadły do gustu dwie fajne długie, ciekawe czerwone. Nr 64 z Crap Sogn Gion do Laax i nr 66 z Crap Sogn Gion do Plaun. Dla mnie (subiektywnie!!!) pod względem narciarskim ośrodek absolutnie spełnił wymagania, które mógłbym ustanowić. Było tam wszystko, co mógłbym chcieć, plus to o czym nawet nie mogłem marzyć, czyli sposobność potrenowania do upojenia jazdy w głębokim śniegu. Oczywiście biorąc pod uwagę, że nie miałem narty free, tylko AM z genem free. Było jedno miejsce, które urzekło mnie szczególnie, i o którym zrobię osobny wpis w ciągu kilku dni. Oprócz mnie było też jedno super zadowolone z takiego rozwoju sytuacji stworzenie: Polecam ten ośrodek, jeżeli nawet tylko zbadałem jego "dolną" część. Pozdrawiam Waldek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...