Cze
Dawno tu nie byłem. Ale jako użytkownik tego cuda. Czy dla Ciebie? I tak i nie. Zależy do czego. Fajne proste urządzenie w obsłudze, dość rozbudowane funkcje i analiza dość duża. Dobrze się sprawdza jako tracker. Rozpoznaje stacje i trasy. Ale trzeba mieć telefon przy sobie. Dane przesyła do aplikacji przez BT. Baterie dobrze trzymają, ja rzadko ładuję. Nowy model jest prosty, poprzednie były bardziej skomplikowane, bo były dodatkowo wkładki z czujnikami nacisku. Ale producent po paru latach zebrał tyle danych, że doszedł do wniosku, ze algorytmy to ogarną bez wkładek. Czujniki żyroskopowe mierzą praktycznie wszystko, a GPS robi resztę. Wykorzystanie w jeździe sportowej? Kurde nie wiem, raczej umiarkowane, ale przy jeździe free, dość dobrze wyłapuje błędy, albo niedoskonałości (asymetrie skrętów, kąty, transfer masy, rozkład sił podczas skrętu etc.), jest tego sporo + podpowiedzi w formie filmików (po angielsku), raczej proste o co kaman i co trzeba poprawić. Są preferowane ćwiczenia na śniegu wraz z analizą jazdy, a błędy są sygnalizowane na bieżąco. Ja jeszcze ze słuchawkami nie jeździłem, ale chyba tak to działa. Generalnie im masz wyższy level jako narciarz tym bardziej będzie Ci pomocne. Bo wskaże niuanse, a Ty będziesz wiedział jak to poprawić. Ale jest pułapka, bo tutaj jest preferowana jazda raczej prezentacyjna, czyli skręty pełne na dużych kątach, tak jak to robią prezenterzy na YT. Jazda sportowa jest inna, nie musi być ładna, musi być skuteczna. W jeździe treningowej - ale nie na tyczkach czy tez bramkach może się przydać. Urządzenie rozróżnia dość dobrze śniegi, rodzaje skrętów: krótki, równoległy, jazda na krawędziach i muldy, oraz off. Przyznaje stopnie w każdej kategorii i praktycznie w każdej wskazuje najważniejsze co jest do poprawy, są filmiki wykonywane przez b. dobrych narciarzy. Nawet nie uniwersalnych, ale rzekłbym specjalistów w danej dziedzinie. Muldy objaśnia gość (czy tez babka), która doskonale jeździ w muldach. Off - tak samo. Ja aż tak aktywnie z tego nie korzystam, bo jakoś nie czuje potrzeby. Praktycznie każdy skręt który wykonasz możesz przeanalizować, bo zapisuje wszystko. Z każdego przejazdu. Zostają zapisane w telefonie i w każdej chwili możesz wrócić.
Koszt 200 EUR/sezon z urządzeniem - a nie wiem czy to dużo, czy mało. Jak policzę ile wydałem na narciarstwo w zeszłym sezonie, to chyba jest to nie istotne. Subskrypcja jest stała i niezależnie czy masz, czy też nie masz urządzenia, kosztuje tyle samo, więc możesz co roku dostawać nowe.
W jeździe nie przeszkadza wcale, montaż prosty i trwały (do boostera, chyba że masz jakiś ultra szeroki). Z ochraniaczami też raczej nie powinno być problemu.
BTW. Każdy użytkownik ma darmowe kody i możesz sobie zainstalować apkę i sparować czyjeś urządzenie i sprawdzić. Ja będę pewnie w Tyliczy na rozpoczęcie sezonu, mogę zabrać i wtedy możesz sobie popróbować o co kaman.
pozdro