Zibi28
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
530 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Zibi28
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21
-
Coś wiem na ten temat;( Musiałem ratować życie jak od szybowca skrzydła odpadły. Tylko że ja miałem spadochron... Zawsze przekazuję lotniczej młodzieży aby traktowali go jak swoistego rodzaju sanktuarium, bo to może być ich ostatni przyjaciel. Zdjęcie zabezpieczeń z czegoś takiego jest nie do pomyślenia. Kiedyś musiałem w maszynie wymienić stycznik bezpieczeństwa. Mogłem go kupić 10 razy taniej, ale nie, kupiłem oryginał. Bo to jest ostatnia linia obrony aby ktoś nie stracił palca. Zawsze musi być miejsce na plan B. Jak ktoś o tym zapomni to tak to się kończy. Zresztą Smoleńsk jest tego najlepszym przykładem. W tym locie złamano zabezpieczenia wielokrotnie, więc się skończyło jak się skończyło. A początek tej katastrofie dał Prezydent RP, który zresztą przepłacił to swoim życiem.
- 44 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
- stresa mottarone piemont kolej liowa
- katastrofa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A propos szerszego spojrzenia:;) Są różne spojrzenia i o tym właśnie wspomniałem:;) Tylko tyle:;) Nie podoba Ci się karczowanie kolejnych górek, ok, rozumiem. Z drugiej strony wielu chętnie wybiera się na skitury i depta górki jak chce. Całym swoim życiem niszczysz przyrodę, zresztą ja też:;) To co, czy to jest wystarczający powód aby całą ludzkość unicestwić:;) My też jesteśmy częścią tej przyrody, fakt że bardzo agresywną. Zaraza skutecznie nam kasę zabrała. To będzie musiało się odbić na infrastrukturze narciarskiej. Więc raczej większych inwestycji w górach nie będzie. Ja pamiętam siermiężne wyciągi i kosmiczne kolejki. Tak, tęskno mi do wygodnych kanap i do jeżdżenia w "lunaparku". Ale to wcale nie znaczy że mamy przerobić górki na zjeżdżalnie i wieże obserwacyjne. W gospodarce rynkowej te sprawy reguluje odwieczny popyt i podaż. Wg mnie jest on już bliski zrównoważenia, nawet bez pandemii... Więc raczej wielkiego karczowania górek nie będzie. Dobre ośrodki będą się dla nas zmieniać in plus a z resztą będzie tak, że jak gdzieś powstanie coś fajnego to gdzieś indziej jakiś skromny ośrodek zakończy swój żywot, co może oznaczać wielki dramat dla ich właścicieli. Tak jak sam wspomniałeś jest wiele jeszcze fajnych miejsc, które można wykorzystać na rozbudowę, bez większej szkody dla przyrody. I pewnie tak się będzie działo. Nikt nie pozwoli zadeptać górek. Aby wejść w nowy teren to trzeba przejść gehennę z urzędnikami od przyrody i różnej maści ekoterrorystami. Więc prościej jest zrealizować taki projekt na już istniejących terenach. Więc o nasze górki jestem spokojny. Zresztą, pamiętam jak za czasów mojej młodości Odrą płynął fenol a przez Jelenią Górę płynął śmierdzący Bóbr. Teraz po tych zapaszkach zostało tylko wspomnienie. Byłem w zeszłym roku w fajnej knajpce - Perła Zachodu, bardzo malowniczo położonej właśnie nad Bobrem, a jedyny zapach to kwiatów przy schronisku. Pamiętam moją bladą kuzynkę która była bardzo w lecie blada, bo na Śląsku przez zanieczyszczenia słońce miało problem się przedrzeć. Zmieniło się wiele i się ciągle zmienia. Więc głowa do góry. A ja sobie teraz wsiądę do ekologicznego szybowca i się będę bujał pod chmurkami i nad górkami:;) Ale wpierw mnie w tą atmosferę wyniesie jakiś mniej ekologiczny samolot:;)
- 7 177 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Niestety, film nie jest już dostępny.
- 44 odpowiedzi
-
- stresa mottarone piemont kolej liowa
- katastrofa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A pro po Jaworzyny Krynickiej, zdaje się że stamtąd wysiedlono cały naród.... Raczej nie mieszkali w dzikich ostępach. Tylko że po ich wysiedleniu nasza przyroda tak jak i ta dzika dżungla w krajach tropikalnych, znakomicie poradziła sobie z naszą cywilizacją. Rozumiem że w ramach dbania o górską przyrodę nie będziesz wspierał narciarstwa jako takiego i góry będziesz oglądał tylko na filmach.
- 7 177 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Może tak a może nie. Jakby ludzie tęsknili do małych rodzinnych ośrodków to by Szczyrk nie był takim kosmicznym sukcesem. I z autopsji nie zauważyłem aby w ciągu obiadu górka się wyludniała. A małe ośrodki raczej nie są przeludnione. Najdroższy hotel przy Bani ma w sezonie pełne obłożenie. Więc nie, ludzie chcą dobrego standardu. Wysokość nad poziomem morza ma znaczenie, oczywiście klimat również. Zresztą wiele razy już o tym tutaj pisałem. Temperatur na górce musi być poniżej zera. Inaczej jest problem ze śnieżeniem. Również niskie temperatury to inna wydajność armat. Kocham Szklarską, ale na wiosnę jest wyludniona, bo infrastruktura jest jak za króla ćwieczka.
- 7 177 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tragedia w Tatrach
Zibi28 odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Nie tak dawno temu była dyskusja o zjeździe żlebem w Karkonoszach. Ostre skały w jego dolnej części były mało "apetyczne". Ktoś odpisał że ten żleb to nic takiego. Wypadek o którym się toczy dyskusja jest jednak potwierdzeniem że zagrożenie nie jest jednak wirtualne. Ale oglądając z kolei mistrza Bargiela, to podziwiam u niego wielką ostrożność z jaką zjeżdża z góry. Tak, to jest wzór do naśladowania. -
Prom kosmiczny też się rozsypał przy starcie i też było zignorowane ostrzeżenie. Rzadko bo rzadko ale takie historie się zdarzają. W przypadku promów kosmicznych to można powiedzieć że spadł co drugi. Ale wracając do kolejki, zawsze uważałem że spadnięcie wagonika można traktować na wysokim poziomie abstrakcji. Jeżeli to były błędy zaniechań to może chociaż spotka ich zasłużona kara. Czarnobyl, Smoleńsk, to też są błędy ludzkie. A z drugiej strony jakby nie zdrowy rozsądek pewnego rosyjskiego majora to być może świat by zginął w obłędzie jądrowych wybuchów.
- 44 odpowiedzi
-
- stresa mottarone piemont kolej liowa
- katastrofa
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z Piły:;) Więc mam na Podhale ok 8h jazdy a do Karkonoszy pewnie z 5h. To nie jest tak że "prywaciarze" robią co chcą i podnoszą ceny jak chcą. Tak to nie działa. Każda "prywaciarz" z tych miejscowości działa przy pełnej konkurencji. Więc każdy z nas może pojechać w Karkonosze albo na Podhale. Właśnie ze względu na atrakcyjność oferty(cena razy jakość) wolałem jechać do Szpindla niż do ukochanej Szklarskiej, do której mam wyjątkowy sentyment. W tych rozważaniach Karpacz przegrywał na dzień dobry. I wcale nie przez ceny. Górki mają duży potencjał ale infrastruktura jest całkiem do bani. Więc na wiele lat "zapomniałem" o Karkonoszach. Był czas że byłem fanem Szczyrku ale jak "odkryłem" Pilsko to tylko tam jeździłem. Oczywiście zdarzało mi się też jeździć w Alpy. Siedząc kiedyś w saunie zapytałem współtowarzyszy czy jeżdżą i gdzie jeżdżą na nartach. Wszyscy jeździli i każdy gdzie indziej, był Szpindel, Szwajcaria i Andora:;) Więc każdy ma wolną wolę i wybiera co chce. Na drogim Podhalu można zanocować za 30 zł i za wielokrotność tej kwoty. Można pójść do Biedry czy Lidla i kupić jedzenie albo wybrać drogą knajpę. Knajp na Podhalu jest od metra więc też i konkurencja między nimi jest bardzo duża. Pewnie w najgorszej sytuacji są mieszkający blisko, bo mają górkę pod nosem a cena może ich skutecznie wystraszyć. Ale jak pamiętam to dla autochtonów zawsze jakieś zniżki są. Pod tym kątem Słowacy w Szczyrku biją wszystkich na głowę, więc nie rozumiem dlaczego wylano tyle hejtu na głowę. Mieć możliwość jeździć przez cały sezon za parę stów przedpłaty, toż to są drobne....
-
Jeszcze nikt nie wymyślił nic lepszego jak własność prywatną i konkurencję. Dlatego jeżdżę na Podhale. Samorządy rozporządzają naszą kasą i są przez nas rozliczane. Więc nie tak do końca. A jakość to tam widać w gomułkowskich łazienkach.... Ja jeszcze pamiętam PRL i państwowy dobrobyt. Pamiętam jak słuchaliśmy z wypiekami na twarzy jak kolega opowiadał że na zachodzie są takie "ORLENY", że w łazience jest tak czysto że można tam jeść kanapki.
-
Wiesz co, jak Ciebie czytam to czuję się w starych porządnym PRL. Wtedy tez władza o wszystkim decydowała. A może by tak inaczej? Wyciągi narciarskie to zadanie raczej dla firm prywatnych. Chociaż PKL za nasze ma się świetnie. Jak mu zabraknie to mu władza dosypie, ta, tak, z naszego. Ale wracając do meritum. Wyciąg na Kopę jest miejski a w Szklarskiej jest Spółka zoo chyba Austriacka. W sumie obie działają całkiem podobnie, czyli od lat bez większych fajerwerków. Być może powodem są słabe zimy i nie mają z czego dołożyć na większe inwestycje a być może to KPN na nic nie pozwala. W obu miejscowościach jest dramat z parkingami i kosmiczną za nie ceną. Z drugiej strony póki co ludzie tam jeżdżą więc im się to kalkuluje. Ale po pobycie na Podhalu, to i Szklarska i Karpacz jawi mi się jako skansen. Mam duży sentyment do Szklarskiej, tam spędzałem swoje pierwsze sezony... A obok jest Harachov i Szpinlerowy, zupełnie inny świat, bije je na głowę. Wielka szkoda.
-
No fajnie gadał. Ale łazienka z babcią klozetową(z szacunkiem dla babci) i wystrojem z czasów Gierka albo i Gomułki to raczej nie jest to kwestia KPN. Na górnej stacji też jest barek z najniższej możliwej półki. Jak byłem jesienią to był jakiś budowlaniec sztuk jeden, który coś tam murował. No nie, można by to miejsce i na dole i na górze trochę lepiej przysposobić dla odwiedzających go turystów. Tym się właśnie różnią ośrodki w Karkonoszach od tych na Podhalu, jakością. Oczywiście jakością na Podhalu.
-
Narty szorują po dnie i domagają się pomocy od państwa
Zibi28 odpowiedział JC → na temat → Tematy narciarskie
Fajnie się pisze że problem dotyczy jakichś wyimaginowanych korporacji którym i tak się kasa z kieszeni wysypuje. Bardzo bym chciał aby tak było. Ale tak nie będzie. Poprzez zamknięte stoki został zachwiany cały ekosystem wzajemnych usług. Przez ten okres miliardy złotych nie trafiło do kieszeni bardzo wielu firm. A utrzymanie firmy, jakiejkolwiek, kosztuje górę pieniędzy. Ale jak to w tym starym przysłowiu, syty głodnego nie zrozumie.- 52 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Narty szorują po dnie i domagają się pomocy od państwa
Zibi28 odpowiedział JC → na temat → Tematy narciarskie
Właściwe dramaty dopiero przed nami. Dramat dopiero przed nami, te niezapłacone faktury dopiero będą skutkować, wiadomo czym. A dla państwa kluczowa jest cyfra ilu ludzi to dotyczy. A dotyczy tylko 50 tys. a więc plankton wyborczy. Ale walczcie, trzymam za was kciuki. Dramat dopiero przed nami. Kasę drukują bez pokrycia, w bankach zerowe oprocentowanie, więc jak branże zaczną działać to inflacja da pięścią między oczy.- 52 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dwie minuty zjazdu i pół godziny w kolejce, trudno się było zmęczyć. Ściana płaczu, 50 metrów lodu jak z lodowiska. Wjechałem z synami w czasie mgły na Małe Skrzyczne w czasie bardzo silnej mgły. Syn jadący z tyły na szczyt nie dojechał. Włosy stanęły mi dęba ze strachu. Jakoś się za dwie godziny znalazł. Ale siwe włosy mam do dzisiaj:;) Jak odkryłem Pilsko to wolałem tam:;)
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Prowadziłem kiedyś grupę dla szybowników. Wyszło nieźle bo było napisanych ponad 120 tys. postów. Oczywiście właściciel serwera kasował za generowany przez użytkowników ruch. Ale dla dobra środowiska brałem to na klatę. W końcu doszło do tego samego co ćwiczył JC czyli były pisma i maile od prawników. W imię czego? W odróżnieniu do Skiforum ja kopię mam. Została satysfakcja i już coraz rzadsza pamięć kolegów. Ale nie, nie żałuję. Ale kolejnego nie zakładam:;)
-
Artykuł dość ciekawy. Warty przeczytania, ale nie do końca się zgadzam z zawartymi tam wnioskami. W pierwszej części zachwycał się poziomem narciarzy na siermiężnej infrastrukturze narciarskiej. Tak było. W tamtych latach bawiłem się w wyczynowe modelarstwo lotnicze i jeździłem sporo po zawodach. Aby się dostać do Mistrzostw Polski to trzeba było przejść przez szereg eliminacyjnych schodów. Po prostu bawiło nas się w to bardzo wielu a modelarnie były na każdym osiedlu. Wielu ludzi zabrałem w trzy wymiary i wielu wyszkoliłem ale niewielu z nich lata dalej. Tak to już jest. Są tacy którzy się raz przelecą i są pod tak dużym wrażeniem tej trójwymiarowej przestrzeni, że staje się dla nich treścią życia. Ale dla większości wcale tak nie musi być i nie jest. Przecież podobne emocje można przeżyć przed komputerem. Z naszą radością latania czy z radością jazdy na nartach rywalizuje bardzo wiele innych miłych dla naszego mózgu zajęć. Sportów najróżniejszych jest bardzo dużo i każdy z nich zachęca do jego uprawiania. I chyba tak już zostanie. Stąd też rozszerzanie oferty ośrodków o SPA, zawsze to kolejny magnes aby tam być.
-
Nigdy w takim miejscu nie byłem i nie zamierzam. Czy te żleby nie są zbyt niebezpieczne? Po mojemu wywrotka na górze żlebu to długi i bolesny upadek z dużej wysokości po skałach. Mam ciarki na plecach jak na to patrzę.
- 1 218 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szrenica
- szklarska poręba
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dowiedziałem się o nim, stojąc w kolejce do badań lotniczo - lekarskich.... Chyba w zeszłym roku prowadziłem i wyjaśniałem na konkurencyjnym forum, niuanse związane z tym tragicznym wydarzeniem. Sporo się napisałem, i wszystko "krew w piach".
-
Chyba byłem spiritus movens tego tematu.
-
Stoi zamknięty i zabity dechami. Kultowe miejsce i symbol Karkonosz. Na szczyt Śnieżki wchodzą tłumy. Więc o rentowności knajpy w dysku nawet nie wspominam bo to jest oczywiste. Jakby to miejsce było prywatne, to dawno już byłoby tam po remoncie, a miejsce byłoby wspaniałą naszą wizytówką i zarabiałoby duże pieniądze. No ale jak to jest nasz majątek, czyli niczyj, to może marnieć, przecież suweren po to płaci podatki, aby utrzymywać rudery. To już za komuny lepiej o to miejsce zadbali.
-
No coś tam zrobili.... Jak za Gierka.... Może przyjść też plecenie partyjne aby TPN pozwolił na montaż nowej kolei na goryczkowej, jeden telefon i już.... Jak im się finansowo nie zepnie to im dopłacimy, z naszych. Więc nie muszą się za bardzo starać a my ich będziemy usprawiedliwiać, że coś tam zrobili..., bo mają naszą kasę więc jesteśmy poniekąd jej inwestorem. Ale różnica jest taka, że jak TMR się biznes nie zepnie finansowo, to ich zlicytują, a państwową firmę dofinansują z naszych. Zawsze też znajdzie się etacik dla swoich, oczywiście za nasze. Zawsze też można wymyślić jakieś schody dla "TMR", aby nie byli zbyt silną konkurencją. To ja już wolę drapieżny TMR i innych prywatnych graczy, których jakość weryfikujemy my, czyli ich użytkownicy. Sorki, ale jak widzę to co się dzieje z dyskiem na Śnieżce to mi się niedobrze robi.
-
Może jeszcze zrobią "ludzki" gest względem swoich zawiedzionych klientów. Ciekawe czy klienci i narciarze zauważają że firma poniosła w tym roku kosmiczne straty.
-
Zawsze chodzi o pieniądze. Moi przedmówcy bardzo obrazowo to wyjaśnili. Pewnie mogliby to zrobić lepiej. Wiem że w Białce też wcześniej były muldy na metr. Na to jest potrzebny czas i "dotarcie" się ludzi. Z mojego biznesowego doświadczenia wynika że to lata zajmuje. Dlatego że sezon jest krótki i trzeba się nauczyć mieć dużą i zgraną ekipę na taki krótki okres. A co potem z tymi ludźmi? Przychodzi wiosna i ci ludzie gdzieś znikają. Na jesień wydaje się że wszystko jest gotowe, spada pierwszy śnieg, maszyneria rusza i pojawiają się ludzkie schody. Za jakiś czas ludzie się ogarną, jedni odejdą a inni się znajdą i się dotrą. Pewnie rozebrali więcej jak postawili, ale te postawione to są zupełnie inne przepustowości. Z górką zastąpili to co było kiedyś. W tamtych siermiężnych czasach nie było ratraków i naśnieżania. Stało się przy orczyku pół godziny. Zbudowali zbiornik na wodę, on ewidentnie nie wystarcza. Ale nie sądzę aby coś w tej chwili poprawili. Na razie pandemia rozgrywa swoją melodię i skutecznie skubie właścicieli z kasy. A na konie,c głównym egzaminatorem ośrodka są stojące kolejki do wyciągów i zakorkowane miasto.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 21







