-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Dokładnie w tym samy miejscu jedliśmy, a ja wiem już dlaczego ta pizza mi tak bardzo smakowała 😮 Konopie w cieście... WOW! Skręcało mi się też potem nadzwyczajnie dobrze Super Vlog!
-
Świetny, kameralny Ośrodek Narciarski. Pustki, sztruks i świetne trasy... Poniższe fotki z zeszłego roku, z marca @JC jestem bardzo ciekawy Vloga. Piękny Hotel: Zdjęcie wykonane o godzinie ok 14. Stary wagonik gondoli na stoku: Twardo było - świetnie! Mapka: O 20 oglądam
-
Szwajcaria Bałtowska - świętokrzyski debiut 2020 Zima jaka jest każdy widzi "Nizinne ośrodki" walczą o śnieg wykorzystując każdą chwilę mrozu. Bałtów w grudniu otworzył się na dwa dni, po czym stracił całkowicie warunki... Błoto świeciło w kamerach aż żal było patrzeć Ten tydzień jednak był łaskawy - dwie noce i jeden dzień z temperaturą od -1 do -2, pozwoliły ponownie ośrodkowi na przygotowanie dwóch tras narciarskich. Wczoraj o 12 było ponowne otwarcie, a dzisiaj rano zjawiliśmy się my Zmiany? Nowe, skuteczniejsze bramki: Inne nowości w ośrodku - są od strony nieczynnego krzesła - napiszę o tym po pełnym otwarciu ON. Czynna trasa 1 i 2 przy dwóch orczykach: Marboru w swoim najbardziej "alpejskim" i najbliższym domu Ponieważ padało do 8:20...przez ponad godzinę jeździliśmy sami na trasach - inni wystraszyli się deszczu 😮 My go przeczekaliśmy Widok na czynną część oraz naśnieżoną połowę "oślej łączki": Trasa wokół lasku, numer 2: Jedynka: Ustrzelona Paula Warunki były dobre - pojeździliśmy słusznie! Całość relacji i większa ilość zdjęć w moim blogu dotyczącym regionalnego nartowania - komentarz numer 3. Zapraszam do odwiedzin pod poniższym linkiem: Pozdrawiam marboru
-
Szwajcaria Bałtowska - świętokrzyski debiut 2020 Zima w tym roku naprawdę dokazuje... Wczoraj mróz, dzisiaj deszcz i +5. Ośrodki "nizinne" walczą o byt. Wykorzystują każdą chwilę mrozu by otworzyć choćby jedną trasę. Szwajcaria Bałtowska już raz się otworzyła (wtedy gdy byliśmy na Sądecczyźnie), przyszła odwilż i straciła śnieg po dwóch dniach. Teraz dwie noce i jeden dzień mrozu pozwolił na włączenie armatek śnieżnych i ponowne otwarcie. Ośrodek ruszył wczoraj o godzinie 12. Dzisiaj postanowiliśmy odwiedzić z samego rana nasz ulubiony w województwie "alpejski" ON. Ok godziny 7:30 do 8:20, przez całą drogę ulewa i temperatura +5. Po dotarciu na miejsce nawet zastanawialiśmy się, czy nie zawrócić do domu...10 minut w aucie i nagle ktoś wyłączył deszcz. Szybkie przebranie i jesteśmy pierwszymi narciarzami na stoku. Od razu zauważamy nowość - nowe bramki do szczytywania karnetów - super. Teraz już bezproblemowo i szybko będzie można się przemieszczać do wyciągów - jak się później okaże, ma to również bardzo pozytywny wpływ na zwiększenie przepustowości. Brawo! Ilość śniegu jest dosyć spora Czynne są dwa wyciągi orczykowe oraz trasy numer 1 i 2, przygotowana jest również połowa, poszerzonej "oślej łączki" - tu potem również pojawią się początkujący narciarze. Nim uda nam się otrzymać karnety idę zobaczyć, czy rzeka Kamienna nadal płynie Nad nią - późna jesień... Widok na czynną część ośrodka - krzesełko i trasy przy nim nie działają Cóż? Mało mrozu. Z tego co potem zdołam dostrzec, to po tamtej części Bałtowa są zmiany - snowpark jest przeniesiony na prawą stronę, i jest wytyczona nowa trasa - super! Ruszamy w górę. Jest gładko i twardo mimo deszczu i dodatniej temperatury. Sporo brązowych śladów po brudnych gąsienicach ratraka. Trasa numer 2 wokół lasu: Trasa 1: Trochę wieje z zachodu i na śniegu sporo jest części drzew, liści i drobnych gałązek. To nie przeszkadza w jeździe. Marboru w alpejskim ośrodku najbliższym domu Sztruksik jest ...a czasami znika Paula na wyciągu - przez prawie godzinę jeździmy sami. Deszcz skutecznie wystraszył innych narciarzy. Tutejszy ratrak: Kolejne zbliżenie przygotowania stoku przy wyciągach: Dłuższa z czynnych tras - widok w stronę górnej stacji: Płaska część tego zjazdu: Druga perspektywa: I jeszcze jedno ujęcie z samej góry: I inna perspektywa trasy numer 1: Ciśniemy sobie raz za razem obydwoma wariantami. Próbuję upolować "różowe portki: Udaje się raz... Pojawiają się instruktorzy ze swoimi uczniami. W Bałtowie szkolą zarówno narciarze jak i deskarze: Tych z dwoma deskami jest znacznie większa ilość. Niektórzy obserwują stok czekając na swoich podopiecznych. Przybywa narciarzy, pogoda wyraźnie się poprawia i to skłania jednak innych do przyjazdu na narty. ...strzelam drugi raz Paulę Trzy godziny jazdy i mamy na licznikach 35 kilometrów. Starczy Schodzimy ze stoku... I idziemy na krótką przerwę i kawę do knajpy obok stoku. Jest tu klimatycznie. Jeszcze kilka zdjęć... Szkółka: Wypożyczalnia: Konie: I wracamy na nasze, płaskie tereny - do Radomia. Nie zapowiadało się a było bardzo fajnie! Warunki w Bałtowie mimo trudnej zimy są dobre, da się pojeździć i naprawdę mocno potrenować. Świętokrzyski debiut sezonu 2019/2020 zaliczamy do bardzo udanych! Pozdrawiam marboru
- 40 komentarzy
-
- 6
-
-
- regionalne nartowanie
- kazimierz
- (i 11 więcej)
-
Narciarski rozruch w Kotlinie Kłodzkiej
marboru dodał komentarz → tanova wpis na blogu → Na białym i na zielonym
@tanova no i się doczekałem relacji z Czarnej Góry. Dziękuję Dzisiaj obserwowałem Twoje Endomondo - przez 3 godziny zrobiłaś jakieś 31 km... ja w tym czasie w Kazimierzu ostatnio zrobiłem 34 km... To niestety w polskich górach jest problem - za mało gór, za dużo narciarzy Pozdrowionka dla całej ekipy i czekam na kolejne Twoje narciarskie dni... my z Paulą od jutra też ciśniemy- 21 komentarzy
-
- 1
-
-
- kotlina kłodzka
- sudety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Góral spod Skrzycznego SMR dla takiego narciarza jak Ty, powinien dać kilka tras na wyłączność, nie mówiąc już o wejściu VIP na kanapy. Zdrówka!
- 13 438 odpowiedzi
-
- 7
-
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Narciarski rozruch w Kotlinie Kłodzkiej
marboru dodał komentarz → tanova wpis na blogu → Na białym i na zielonym
Masz rację...ale mniejsza o to, dawaj wpis z Czarnej Góry- 21 komentarzy
-
- 1
-
-
- kotlina kłodzka
- sudety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Narciarski rozruch w Kotlinie Kłodzkiej
marboru dodał komentarz → tanova wpis na blogu → Na białym i na zielonym
@tanova nareszcie początek sezonu 🙂👍 Małą, kameralna stacja z bardzo niskimi cenami i za to się ON należy wyróżnienie. Oj dawno na Skisafari w Karkonoszach nie byłem... Trochę już tęskno za Karpaczem, Szklarską...a w Świeradowie nigdy na nartach nie byłem - wstyd 😕 Pozdrów tamtejsze Góry ⛷️🎿- 21 komentarzy
-
- 2
-
-
-
- kotlina kłodzka
- sudety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@tresor fajna relacja - dzięki 👍 Suche, fajna stacja, rozsądnie prowadzona, dawno nie byłem więc wypadało by odwiedzić.
-
Dokładnie 👍 Aaaa Streif, to dla odwiedzajacego Kitz przeciętnego narciarza, to bardzo prosta trasa (większość ścianek z PŚ jest niedostępna do jazdy dla amatorów). Co innego dla zjazdowców w czasie zawodów 🙂 Byłoby super zrobić kolejne, 4 WZF na KW. Na dwóch byłem i było super 👍 Oby zima trzymała do wiosny w Tatrach, wówczas na ostatki narciarskie wszyscy tam pojedziemy.
- 1 884 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@pasazer85, @SariensisChłopaki nie demonizujcie. Jak na Kasprowym jest pogoda, to obydwie trasy naprawdę nie są Everestem. Ot dla przypomnienia WZF Forumowe: 🙂
- 1 884 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Rąblów, Kazimierz, czy Chrzanów? Te trzy stacje zostały otwarte. W weekend jakieś spotkanie? Byłoby miło
-
Powtórka ze Stacji Narciarskiej Kazimierz. Fajnie pojeżdżone... Stok pusty! A na nim czworo forumowiczy. Dzisiejsza jazda wspólnie (znowu? ) z @Paula, @1mirinda oraz @kaka - dzięki Chłopaki! Paula z Markiem: Zwróćcie uwagę na zagęszczenie armat na stoku... Marek @1mirinda: Jak to jest szusować w ON prawie na wyłączność? Jak można się poczuć samotnym na nartach? Jak to jest spotkać kolejnego, pozytywnego Forumowicza na nartach? Marboru i @kaka: Jeśli Was interesują moje narciarskie przygody, bądź chcecie w szczegółach zapoznać się z warunkami w Stacji Narciarskiej Kazimierz? Zapraszam do swojego bloga, gdzie opisuję swoje regionalne nartowanie (poniżej link): Pozdrawiam marboru
-
Stacja Narciarska Kazimierz w Nowy Rok Tak jak pisałem, tak też zrobiliśmy. Po północnym, sylwestrowym toaście, jeszcze chwilka rozmowy i lulu. Pobudka o 7:30, spokojne śniadanie, kawa i w drogę. W Kazimierzu Dolnym nad Wisłą jesteśmy przed godziną dziesiątą, i już z daleka widzę, że jest Marek @1mirinda - świetnie! Kupujemy karnety trzy godzinne i na stok. Za dnia, ośrodek narciarski wygląda o wiele bardziej pozytywnie. Mimo tego, że jest mało słońca, i temperatura oscyluje wokół +3, to klimat tego miejsca powoduje, że jest jakoś tak radośniej! Wczoraj już pisałem, czynna jest jedna główna trasa i ośla łączka...mój ulubiony, stromy fragment ośrodka jest trawiasty - oczywiście jakbym się uparł, to bym też tutaj zjechał Nie ryzykowałem jednak - stare Salomony, po pełnym serwisie i po wklejce trzeba szanować, muszą posłużyć jeszcze co najmniej jeden sezon. Jest rano i nie ma jeszcze nikogo... mimo to, ognisko już płonie, jego zapach, a raczej zapach dymu rozchodzi się po kotlinie i jest jak zawsze klimatycznie. Kasy znajdują się w budynku głównym gdzie jest również restauracja, wypożyczalnia oraz toalety. Podchodzimy do wyciągów, a tu już nasz Kolega szusuje 😮 Jedzie, nie patrzy na fotografa - przejechał obok i od razu do Pauli się witać... Normalnie będę zazdrosny Mnie nawet nie zauważył @1mirinda napisz proszę, jak to jest jeździć sobie i mieć trasę na wyłączność? No tak... Tłok 😮 Ruszamy na górę. Początek drugiej pod względem długości, ale ostrzejszej na końcu trasy wygląda tak : Cóż? Zima jaka jest każdy widzi! Szacun dla właścicieli ON, że dali radę w ciągu dwóch nocy i dnia przygotować główny zjazd. Dzisiaj liczyłem - przy czynnym stoku jest 26 armatek 😮 Generalnie w całym ośrodku mającym ok 1,5 km wszystkich tras jest ich ok 40. Tak na nizinach, na małej wysokości walczy się ze zmianami klimatycznymi - ilością dobrego sprzętu! I świetnie, bo my, nizinni narciarze, by dobrze pojeździć nie musimy jechać daleko w góry. Paula z Markiem oceniają warunki. One dzisiaj, biorąc pod uwagę aurę są naprawdę ok. Obsługa dwoi się i troi, by miejsca gdzie pojawiają się przetarcia załatać i ubić. Panowie robią dobrą robotę - jeździ się świetnie mimo tego, że od wczoraj powierzchnia białego nieco puściła. Widok w stronę Wisły i Puław: Górna część stoku: Widzicie Paulę na powyższym zdjęciu? Widzicie tłumy? Paulę strzeliłem jeszcze tu... Pełny widok na drugą połowę górki: Jest fajnie. Jeździmy raz za razem, konwersując sobie nieco z forumowym Kumplem. Poza trasą późna jesień: Widok z dołu: Armaty stoją również tam gdzie wiedzie trasa dwóch orczyków: Jar niestety również bez śniegu Oby szybko przyszedł mróz i ośrodek się w pełni otworzył - niebawem ferie lubelskie. Tego życzymy Właścicielom. I znowu Paula z Markiem weszli w obiektyw aparatu: Normalnie VIPy… jeżdżą sobie sami po ON 😮 Środek: Dzisiaj ubrałem się znacznie odpowiedniej. Lekka kurteczka, dwie warstwy pod nią - i w czasie jazdy nie było mi za gorąco. Widok z samej góry: Razem z Markiem Tłok na wyciągu Dzisiaj również lekkie rękawiczki. W skórzanych wczoraj było mi zdecydowanie za ciepło. Lekkie Leki, do Nordika, zastosowane w narciarstwie zjazdowym sprawdziły się świetnie. Oczywiście system wpinania do kijków jest i jest on dla mnie bardzo wygodny. Dodatkowo gumki na kciukach i palcach wskazujących bezproblemowo umożliwiają obsługę telefonu Mija chwila, a dokładnie dwie godziny i żegnamy się z @1mirinda. Powodzenia we Francji na nartach - czekamy na relację! Z jednym forumowiczem się rozstajemy, witamy się z kolejnym. Kazimierzem @kaka Super, że podszedłeś do nas Dokładnie, to znowu do Pauli Kurcze - zmieniłem kurtkę i jestem mniej rozpoznawalny 😮 hahaha Znowu trochę zwalniamy ten dość intensywny trening. Miła pogawędka, którą później dokończymy w restauracji - jakże to miłe chwile, gdy kogoś z forum można poznać w realu i porozmawiać. To zdecydowanie największa siła forum Skionline! @JC dzięki, że stworzyłeś dla nas to miejsce! Zakłady Azotowe w Puławach na zbliżeniu... Mordor? Przez chwilę niebo się nawet przeciera... Niestety dodatnia temperatura mocno daje się we znaki i robi się coraz bardziej miękko. Oby mróz szybko przyszedł. Trochę białego zmagazynowane jest jeszcze w wąwozie wyciągu: Nie wystarczy na długo jak dalej będzie dodatnio. Na szczęście na weekend w prognozach są nocne przymrozki - armaty czekają... Paula różowe portki Kończymy jazdę z wynikiem podobnym do wczorajszego, lekko przekraczającym 34 km. Jak na 3 godziny - jest dobrze, a nogi w jeździe na okrągło dostały odpowiednią dawkę treningową. I dobrze, bo w styczniu poważne narty! Ośla łączka i taśma: Kończymy dzień na pizzy Zgłodnieliśmy. Pyszna herbata, Paula piła grzańca...a Kazimierz kawkę - wszystko fajnie, w kameralnym miejscu obwieszonym starymi nartami i klimatycznymi fotografiami Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Kiedy następne narty? Mamy nadzieję, że w najbliższy weekend! Z narciarskim pozdrowieniem marboru
- 40 komentarzy
-
- 8
-
-
-
- regionalne nartowanie
- kazimierz
- (i 11 więcej)
-
@1mirinda nas zainspirował i dzisiaj odwiedziliśmy jeden z nielicznych otwartych ośrodków narciarskich znajdujący się z dala od Gór - Kazimierz Dolny nad Wisłą. To temat o warunkach, więc będzie krótko - warunki, biorąc pod uwagę aurę, dobre! Kilka zdjęć: Czynny główny stok i ośla łączka. Twardo, równo - jak stół! Narciarzy jak w Szczyrku Na pełną relację zapraszam do mojego bloga (link niżej): Juto powtórka z rana. Ktoś będzie o 10:00 w Stacji Narciarskiej Kazimierz oprócz nas? Pozdro! marboru
-
Regionalne nartowanie wersja 2019/20 Stacja Narciarska Kazimierz w Sylwestra Trzeci dzień na nartach w sezonie 2019/20 i dopiero w Sylwestra udało się rozpocząć szusowanie na okolicznych stokach. Dokładnie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Ile to już razy, to właśnie tu i wieczorem zaczynam "nizinny" sezon narciarski? Pewnie uzbiera się tego trochę ponieważ tutaj, w wąwozie lessowym jest specyficzny klimat i z reguły jest tutaj chłodniej niż dookoła. Dodatkowo świetny system naśnieżania Supersnow robi robotę. Ok 2o armatek na trasie liczącej ok 600 metrów, to niezła moc. Dwa dni mrozu i gotowe! No i dobrze, bo te "nasze" małe nizinne górki mają swój urok i uwierzcie mi - w ciągu trzech godzin jazdy "na okrętkę" da się nieźle zmęczyć. Relacje z ośrodków, które będę opisywał w tym miejscu, na blogu będą się powtarzać - nie mamy w naszej okolicy ich wielu. Dokładnie ok 12...czy zimy starczy, by odwiedzić wszystkie, zobaczymy. Pewnie najczęściej się powtarzalnymi relacjami, będą właśnie z tego urokliwego miejsca nad Wisłą. Jak było dzisiaj? Było zaskakująco dobrze. Temperatura ok +6 a stok ubity, twardy i nawet miejscami lodowy. Ośrodek na razie uruchomił jedną, najdłuższą i najszerszą trasę. Pełne zaskoczenie, bo myślałem, że będzie miękko - przecież od rana, a nawet w nocy były dodatnie temperatury. Krawędzie trzymały świetnie, a trening był intensywny. Zjazd mieliśmy praktycznie dla siebie - narciarzy łącznie przez trzy godziny przewinęło się może piętnastu? Obydwoje z Paulą wyjeździliśmy się po byku...a nawet upociliśmy, bo niepotrzebnie ubraliśmy ciepłe ciuchy obawiając się wiatru, który dokazywał w mieście. W kotlinie go praktycznie nie było. Ponieważ dzień dzisiejszy był traktowany jak świąteczny cena karnetu 3h, to 60 zł. Co za te pieniądze udało się nieśpiesznie wyjeździć? 34 kilometry Tanio, drogo? Jak to wyglądało na zdjęciach? Przywitało nas ognisko - jak zawsze w tym miejscu, ono jest. Można wziąć z domu kiełbaskę i sobie upiec Nie trzeba niczego kupować - dostępne są specjalne pręty do tego przeznaczone. Wygląda, to tak: Knajpka dzisiaj oczywiście również działała, jak ktoś by miał ochotę na pizzę, kawę, ciastko, zupkę - to wszystko jest. Krótki, ostry stok - trawa i nieczynne. Jeszcze dwie noce z mrozem i zasypią... Na chwilę obecną działa ośla łączka z taśmą: I tak jak już pisałem - główna trasa: Stół - prawda? Dwa środkowe orczyki działały tylko przez chwilę - obsługa wyłączyła jeden, bo bez sensu przy takiej frekwencji by obydwa funkcjonowały. Górna stacja i w tle światła Puław w linii horyzontu: Marboru i Paula Życzą Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! Księżyc dzisiaj był niewielkim rogalikiem... Widok trasy z góry: Górna stacja z oddali: Druga połowa stoku: I jeszcze jedna perspektywa: Dolna stacja z bliższej odległości: Tłok niczym w Szczyrku Piękna jazda i trening w ON na wyłączność 😮 Skończyliśmy jazdę ok 20. Szybko do auta, kolacja, drink, relacja - fajerwerki i lulu. Jutro powtórka za dnia. Stacja rusza od godziny 10:00. Ktoś reflektuje na wspólną jazdę? Pozdrawiam marboru
- 40 komentarzy
-
- 8
-
-
-
- regionalne nartowanie
- kazimierz
- (i 11 więcej)
-
Liczę na to po cichu
-
- 1 komentarz
-
- narty
- seiser alm
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No tak...po spożyciu raczej nie da się auta i nart prowadzić. Kazimierz już rusza z najdłuższą trasą, tą po prawej stronie patrząc z góry. Bałtów na razie walczy by zrobić trasę przy orczykach - tam warto przyjechać jak całość będzie chodzić. Musimy się zgadać w tym roku na wspólne narty.
-
Dziękuję Magdalena Kuszę Cię, kuszę tym świętokrzyskim, prawda? Szkoda, szkoda Świętokrzyskie zasługuje na lepsze tras narciarskie, bo jeden z najlepszych ośrodków w Polsce już ma - Szwajcarię Bałtowską. Tam niestety górki są krótkie Jak wygram w Lotto, to kupuję Widełki - obiecuję Też tęsknimy za porządnymi nartami Plan na SkiAmade jest taki: Alpendorf do Flachau, Schladming - wszystko w zasięgu wyciągów, Bad Hofgastein + Bad Gastein, SportGastein, Zauchensee + Gindlalm, Obertauern i Lodowiec Dachstein To taki luźny plan W lutym Skisafari po Karyntii, w marcu Dolomity + Silvretta Montafon + dwa dni w Tyrolu gdzieś...no i może w maju Stubai i GaPa Takie plany na cały Sezon Oby szczęśliwie, ze zdrowiem! No, a Wy gdzie w tym roku? Trzeba być dobrej wiary - kiedyś się uda zrobić coś fajnego Dzięki Grzegorz Życzymy Wam słoneczka razem z Paulą i tras jak stół. No i do zobaczenia na stoku! Dokładnie masz rację. Też bawiłem się w organizację takich wyjazdów (największy 13 osób w Austrii)… Z doświadczenia - lepiej coś w mniejszym gronie robić. Jest kameralniej i bez problemowo. Gdybyś coś robił, to daj znać Może uda się zgrać terminami. Może wpadniesz w Nowy Rok do Kazimierza?
-
Grzegorz - wstępnie w marcu planuję wyskoczyć choć na kilka dni w Dolomity. Pewnie pod koniec lutego będę miał bardziej sprecyzowane plany. Było by wspaniale w kilkoro się gdzieś spotkać Jutro rusza Kazimierz - wybieramy się jutro, ale również w Nowy Rok. Może z żoną wpadniecie? Fajnie byłoby się spotkać. Do SkiAmade planuję ruszyć Twoim śladem w połowie stycznia
-
Adam, wyjazd, to próbowałeś Ty zorganizować - ja z doświadczenia wiem, że takie WZF jest raczej w większym gronie nie do zrobienia Więc powodzenia tego przedsięwzięcia nie było. W każdym bądź razie, podjęcie próby było zacne Dzięki. Może kiedyś uda się to zrealizować? Zobaczymy. Pamiętam takie sezony, że WZFy były naprawdę liczne i mega udane. Największa frekwencja była na Kasprowym. Zagranicą, w Dolinie Zillertal udało się w jednym z dni skrzyknąć kilku forumowiczy: @Piotr_67, @johnny_narciarz, @artix, @Bumer, @KP + ja i @Paula. To były piękne czasy
-
Dzisiaj ruszyły pierwsze stacje w lubelskim...więc już jutro na nartach Stacja Kazimierz A tak na serio, patrząc na wątek o SMR, to idea jakiejś wspólnej inicjatywy, to niestety mrzonka Dzięki Świetne miejsce! Jak nie byłeś, to polecam Mega kameralny i górski klimat... a blisko Warszawy. Zapraszamy w okolice! Jak spadnie dużo śniegu, to do Widełek wybiorę się na freeride Pozdro!
-
Dwie relacje, które dostałem od @expat z Podhala. Pierwsza z nieczynnej Maciejowej w Rabce: "Pomysł zjechania z Maciejowej zakwitł w mej głowie już jakiś czas temu, natomiast w zeszłym roku, gdy zauważyłem, że zdemontowali górną stację wyciągu wkoorwienie sięgnęło zenitu. Dla mnie po prostu zamordowano jeden z fajniejszych stoków narciarskich w Polsce! Nie wiem o co tu "kaman" ale przecież wystarczyłoby, aby właściciele licznych pensjonatów i domów wczasowych w Rabce, czy Ponicach opodatkowali się kwotą powiedzmy tysiąca złotych na sezon. Spokojnie można by wówczas zaspokoić roszczenia właścicieli działek, którzy nie bez podstaw twierdzą, że działalność ośrodka niszczy teren co odbija się na eksploatacji ich jako pastwisk. Ośrodek narciarski tej klasy jak Maciejowa czy Polczakówka tętniłby życiem ku pożytkowi wszystkich "lokalersów", tym bardziej, że narciarstwo trafiło już pod strzechy i ma niewiele wspólnego z klasycznym "dżinsiarstwem" na stoku. Tak czy inaczej koło południa zapakowałem narty na plecy, buty w specjalny plecak i ruszyłem jakieś trzy i pół kilometra pod górę Na miejscu okazało się, że...nie jestem sam. Mało tego! Strzelaliśmy się kadrami nawzajem! Podejście jest dość mozolne, ale piękne panoramy łagodzą ciężar kilku kilogramów na plecach. Facet z nartami idący z buta nakręca dość dużą ciekawość wśród licznych spacerowiczów, którzy po świątecznej szarlotce postanowili pohasać po okolicznych górkach. Parę osób pyta co i jak, co oczywiście stanowi fajny fundament do nawiązania rozmowy. Każdy żałuje, że Rabka przestała być ośrodkiem narciarskim, cóż? W doopę nóż jak mawiał pewien prezes znanej spółki giełdowej z top10 w kartoflanej. Zabrałem na tę eskapadę najstarsze narty jakie posiadam. Rosoły mają tylko dwie zalety - są lekki i mają niewielki promień skrętu natomiast zupełnie nie nadają się do jazdy po puchu, tym bardziej, że po wypadku moja waga to plus minus jakieś ekstra 10 kilo Oczywistym jest zatem zapadanie się w dość głęboki (nasypało spokojnie pół metra!) śnieg. Tak czy inaczej, nawet jak je przeoram i zniszczę ślizgi to będzie niewielka strata. Idąc po górę zastanawiam się co mnie czeka? Jakieś linki w poprzek stoku? Może doły zasypane nawianym śniegiem? Zobaczymy. Wreszcie docieram na szczyt, wyżymam czapkę wylewając jakiś litr płynu, wyciągam z wora buty, zapinam je dość mocno. No cóż? Raz kozie śmierć! W pobliżu przechodzi lokalers dość głośno komentując, że on tu zjeżdżał jak był w liceum, ale teraz to by się nie odważył - fajnie. Kiedy odpycham się kijkami podniecenie ustępuje miejsca skupieniu aby po chwili zalać mnie przypływem endorfin na takim poziomie, że zapominam o likach, dołach, oborniku! Zasuwam w dół raz po raz przerzucając resztki zardzewiałych krawędzi. Śnieg tańczy w powietrzu, jazda po puchu to zupełnie co innego niż po przygotowanym sztruksie. Kątem oka dostrzegam innego narciarza, który ruszył mniej więcej w tym samym czasie. Spotykamy się dopiero na dole i wymieniamy fotkami Stok jest po prostu genialny! Na górze dość fajne wyprofilowanie, które łagodnie przechodzi w wygodny dla relaksu kąt nachylenia obok lizery lasu. Dalej ponownie większy spadek, chopa, górka i...przejazd przez ścieżkę czarnego szlaku w górę. Na końcu podjeżdżam wraz z przypadkowo poznanym kolegą z Kalisza, Rafałem pod resztki ośrodka. Przybijamy pionę i....wchodzimy z buta pod górę. We dwóch zawsze raźniej. Zjeżdżamy jeszcze dwa razy, gdy wreszcie ja opadam z sił. Kolega jest o połowę młodszy, więc zachęca do jeszcze jednej eskapady, ale nic z tego. Przebieram się w suche ciuchy robiąc klasycznego orła na śniegu, po czym schodzimy we dwóch do Ponic. Nie ma bata żebym nie zahaczył o nieistniejący basen z klimatycznym wodospadem, w którym jako dziecko kąpałem się bardzo często. Opowiadam historię mojej bytności w Gorcach i widzę, że zdobywam mocną sympatię Rafała. Gites majonez. Dalej z buta w dół do Rabki. To był zajebisty dzień, jeden z lepszych jakie miałem w życiu. Temat bezwzględnie do powtórzenia o ile warunki pozwolą. W drodze powrotnej spotykamy lokalersa...idzie z dość sporym psem, już czuję, że będą kłopoty. Okazuje się, że bezpodstawnie. Skąd z nartami idziecie? A jeździliśmy trochę na Maciejce. Jak? I co pieszo żeście podchodzili? Nie baliście się? Czego? Qrwa tam jest obornik, doły, linki porozkładane. Nie. Lubimy mieć stok do prywatnego użytku. Im mniej suv-ów na dole tym lepiej! Jedźcie do Kasiny, tam jest fajny stok. Dzięki, jutro się wybieramy do Spytkowic. Szczęśliwego nowego roku! Wzajemnie! Trzymajcie się wariaty! Linek nie stwierdziłem, ale niewykluczone, że się pojawią jak więcej osób spróbuje zjeżdżać z resztek jednego z bardziej fajnych stoków w PL." Fotki: Druga relacja z dzisiaj ze Stacji Spytkowice Ski: "No i spytki w Spytkowicach bardzo udane. Stok długości 800 metrów z różnym nachyleniem, dobrze przygotowany i wyratrakowany. Karnet 4 godziny 70 złotych, za 2 godziny 60 złotych, wiec wybór jest oczywisty. Na miejscu mamy fajny kompleks hotelowy, wypożyczalnie, serwis i dwie knajpy "(na gorze i na dole). Ceny znośne. Ośrodek dysponuje sporym parkingiem, widać że jest mocno doinwestowany. Najważniejsze, że jest kanapa! ❤️ Mogłaby co prawda być nieco szybsza ale nie wymagamy cudów. Z Rabki mam na miejsce dokładnie 16km, dojazd autem bez problemu, bus kosztuje 5 złotych i podjeżdża się pod sam ośrodek. Polecam, jakby ktoś był w pobliżu, szczególnie dla dzieci. ". Fotki: Dzięki Piotrek! PS. Dzisiaj w lubelskim ruszyły dwie stacje: Rąblów i Kazimierz. Jutro wieczorem się wybieramy z Paulą do tej drugiej - ktoś będzie?
-
@mifilim piękna zima na zdjęciach i na nich nie widać słabego przygotowania jak piszesz 😮 Ty jesteś jednak hardkor i nartoholik Czekam na relację z dnia jutrzejszego, dzięki za dzisiejszą Pozdro!







