Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Kambury = kamienie. To po radomsku Ale skąd Wy to możecie wiedzieć? Jedyne miejsce publiczne w moim mieście, gdzie moglibyście wymieszać się w tłum, i posłuchać tutejszej "gwary", to lotnisko pasażerskie. Ale przecież żaden z Was na nim nie był Wstyd A tak przy okazji dowcip: Jadą terroryści z pasami Szahida na sobie, na lotnisko w Radomiu na zamach terrorystyczny. Wpadają na poczekalnię, a tu pustka... ...robią odwrót! Biegiem na parking, a tam...? Nie ma ich samochodu. Także? Zapraszam.
  2. @paolomario dzięki za relację. Dzięki niej bardzo miły miałem poranek
  3. @artix jest znany z tego, że kolegom browary też wozi w tym plecaku Chce być szybszy ode mnie na stoku i się dociaża A jak koledzy piwko wypiją, to kambury tam wkłada...
  4. @Wujot moje podejście kiedyś było podobne... ...plecak na plecach i? ...szkoda czasu na sikanie Z perspektywy lat trochę się zmieniło. Po pierwsze - zacząłem się liczyć z grupą (tu wpływ na mnie miała Paula i wyjazdy z nią- inna siła fizyczna) i zwolniłem. Po drugie stan fizyczny. Mocny upadek, kontuzja (cały mój 2018 rok) - to wymusiło na mnie trochę inne spojrzenie na narciarstwo. Bardziej rozważne, spokojniejsze. Po trzecie i chyba najbardziej istotne, do czego dojrzałem......... chyba dojrzałem??? Nie liczy się ilość jazdy, kilometry...a jej jakość. ...a pod pojęciem jakość - każdy ma swoje upodobania. Moim jest technika i szybkość - wolę mniej pojeździć ale skupiony na 200% niż odwalać kilometry dla samych kilometrów, bądź brać się np. za jazdę poza trasową jak jeździć tam nie umiem. Niestety na naszych stokach ale także poza nimi, świadomych narciarzy jak na lekarstwo. Masa kamikadze, zero pracy nad techniką, na ogół bezmyślna jazda bez taktyki jazdy, o której często na forum jest pisane. I to tak, jak wyżej napisałem - dotyczy niestety narciarzy poza trasowych również, których zauważyłem ostatnio cała masa takich, którzy nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństw, mając w sobie całe pokłady samouwielbienia jeśli chodzi o umiejętności - ryzykuje swoim zdrowiem i życiem. Reasumując - jak dla mnie: lepiej mniej, a bardziej świadomie. No i po czwarte - warto też zwolnić, zatrzymać się, odpocząć nie tylko z powodów, o których pisze Bumer, ale również po to by popatrzeć i brać góry pełną piersią, a przede wszystkim sercem. Przebywanie w górach, nie koniecznie w ruchu - jest cudowne. Pozdrawiam marboru
  5. Jeśli chodzi o mnie, to kilka razy kiedyś, przed zmianą silnika forum użyłem negatywnej reputacji - nie jestem z tego dumny @johnny_narciarz, @SB sorry. Przez długi czas nie było "czerwieńców" na forum i wolałbym, żeby ich jednak nie było @JC Jeśli, coś się komuś nie podoba, to powinno się o tym zwyczajnie napisać... natomiast jeśli chcemy wyrazić swoje uznanie - lajkujemy jak dawniej. To jest moja opinia w temacie.
  6. @Bumer sprowokował mnie do przeszukania swoich galerii zdjęć w poszukiwaniu leżaków ...okazało się, że zbyt wielu takich fotek nie mam coś tam znalazłem Arabba z Przyjacielem Michałem (Góral z Sącza znany przez niektórych Forumowiczy). Folgarida - $ w ręce, ciekawe na co? Pewnie na to... Gurgle: No i dwa wspaniałe wypady - All Star Trip i zdjęcie z Kitz razem z Michałem, Młodym, @Bumer, @kmarcin, Paula: No i Dolina Ziller wraz z "Gwiazdami" Forum @artix, @johnny_narciarz, @Bumer, @KP Były i narty, i wypoczynek... było pięknie! No i zeszłoroczne Dolomity z @Piotr_67, Hania, Michał, Paula... Bosko!
  7. Krótki tekst z moich ostatnich wypadów do Szwajcarii Bałtowskiej, Tumlina i Krajna: http://www.skionline.pl/stacje/swietokrzyskie-tournee,newsy,7630.html
  8. Na pamiątkę WZF @JC umieścił na portalu galerię zdjęć z naszego spotkania http://www.skionline.pl/stacje/zdjecia,osrodek-narciarski-pilsko-w-korbielowie-luty-2018,1393,foto,13.html
  9. @Bumer Mistrz Temat mi się podoba... ...kojarzy mi się jego tytuł z plakatowymi hasłami z plakatów rodem z PRL. Hasło, które najbardziej zapamiętałem z warsztatów w Technikum Mechanicznym: "W waciaku jak we fraku"
  10. Moja dzisiejsza relacja z Krajna "dorobiła się" oddzielnego wątku Zapraszam do szczegółów: https://www.skionline.pl/forum/topic/22896-krajno-rodzinna-trasa-w-cieniu-łysicy/ Kilka zdjęć Jechać, nie jechać? Sztruksik: XV wieczny klasztor benedyktynek w Świętej Katarzynie: Widok z domkiem na Łysicę Zapraszam do pełnej relacji z powyższego linku. marboru
  11. Krajno - rodzinna trasa w cieniu Łysicy. W ramach turne po świętokrzyskich stokach, dzisiaj odwiedziłem rodzinną stację narciarską w Krajnie. Sabat był celem podróży, a po drodze jak zwykle starałem się odwiedzić miejscowe atrakcje, punkty przy których warto się zatrzymać i zrobić kilka zdjęć. Od rana, piękna, słoneczna i mroźna zima. -9 i przejrzyste, błękitne niebo zwiastowało doskonały dzień na nartach. Jadę trasą numer 7, potem skręcam do Suchedniowa i dalej kieruję się w stronę Bodzentyna. Po drodze miejsce pamięci, przy którym warto nie tylko się zatrzymać ale również wybrać, dalej, w głąb szlakiem partyzanckim. Miejsce, okolice dosyć znane jeśli chodzi o działalność polskich sił zbrojnych w czasie pierwszych lat okupacji. Kapliczka jest poświęcona mieszkańcom Gór Świętokrzyskich. Uhonorowani są również uczestnicy kampanii wrześniowej: Panorama - widok w stronę Psar: Na śniegu, na łąkach tropy zwierząt: Ruszam dalej. Mijam Bodzentyn i kieruję się w stronę Świętej Katarzyny. Tutaj przystaję na chwilę by przyjrzeć się tutejszemu klasztorowi. Piękne miejsce, warte odwiedzenia...i to tutaj zaczyna się szlak pieszy w kierunku najwyższej Góry Gór Świętokrzyskich - Łysicy. Docieram na miejsce. Jestem jakieś pół godziny przed otwarciem ośrodka narciarskiego w Krajnie. Start w weekend, to godzina 10siąta. Karnet dwu godzinny w niedzielę kosztuje 50 złotych. Na trasie, cud malina Z bliska wygląda, to tak: W Sabacie znajdują się dwa wyciągi orczykowe - bardzo szybkie i pięknie wyglądające. Z samego rana przy bramkach - pustki: Dekalog narciarza: Chwila zadumy przed jazdą Aż żal psuć takie warunki... Jest twardo, szybko - doskonale! Jak widać na powyższej fotce, stok jest łagodny i stanowi jedną trasę z niewielką odnogą po lewej stronie. Z racji uwarunkowania, długości, pochylenia trasy, szerokości - Sabat Krajno, to doskonałe miejsce dla początkujących narciarzy i rodzin. Długość zjazdu, to ok 850 - 900 metrów (wskazanie endomondo). Uwielbiam robić tego typu zdjęcia Dolna część trasy: I zbliżenie na dużą, klimatyczną karczmę oraz dolną stację wyciągów: Obok głównej trasy znajduje się park miniatur. Oprócz niego rozrywką tutaj jest również park linowy i kino 6D. Poniżej WTC: Z dołu wygląda, to tak: Nic tylko jeździć i rozkoszować się piękną, słoneczną i mroźną zimą. Karczma z bliska: W czasie ponad dwóch godzin jazdy frekwencja na stoku umiarkowana. Do wyciągu nie stałem dłużej niż kilka chwil. Oczywiści im bliżej południa, tym ilość narciarzy rosła. Widok z Łysicą: Zbliżenie na wydzieloną "oślą łączkę" - przy tym kawałku stoku znajduje się taśma. Tutaj na nartach uczą się jeździć najmniejsi narciarze. W tle - Watykan? Karczma z bliska... ...tutaj można zjeść pyszną pizzę Parking przy stoku oczywiście jest bezpłatny. Malowniczy domek z Łysicą 612 m npm w tle Ciekawe, kto w tym domku zamieszkuje? Oczywiście w Krajnie jest szkółka narciarska: Wyciąg i jego słupy są naprawdę piękne. @leitner, to coś dla Ciebie Widok na stok z samej góry: Po zaliczeniu ponad 23 kilometrów - kończę jazdę Mega zadowolony. Ośrodek ma zapasy śniegu - powinien bez problemu przetrwać zbliżającą się odwilż. 19 dzień na nartach zaliczony pozdrawiam marboru
  12. @mifilim gratulacje! Szkoda, że nie powiedziałeś, że startujesz - może i ja bym wpadł Pięknie!
  13. Tumlin - zmartwychwstanie Tytuł kontrowersyjny, bo ostatnio jak byłem w Tumlinie, to strasznie narzekałem i lipa była z brudzącym spodnie wyciągiem Po bardzo długim czasie kiedy, to byłem obrażony na ten świętokrzyski ośrodek narciarski, dzisiaj dla odmiany od radomskiej codzienności narciarskiej, postanowiłem wrócić niczym syn marnotrawny do Tumlina. Oczywiście podróż do tego miejsca, to obowiązkowo odwiedziny w kilku znanych atrakcji. Pierwszy oczywiście musiał być już tradycyjnie - Dąb Bartek. Drzewo widać, że jest zadbane i jeszcze pewnie przeżyje niejednego z nas. Piękne: Kolejną miejscówką był Samsonów i Piec Hutniczy. Na skrzyżowaniu, tuż przy ruinach tej budowli, piękny, patriotyczny symbol Mam statyw, to zrobić sobie fotkę - żaden problem Ruiny są imponujące Jest klimat Informacja dla turystów: Na niebie są chmurki, ale również pojawia się błękit. Jest zimno, temperatura jaką pokazuje auto, to -8. Dzisiejsze narty są samotnym wypadem i niestety dopiero popołudniu. Na miejscu jestem ok 13. Szybko się przebieram, robię fotkę klimatycznej wypożyczalni w Tumlinie... i i? Spotkam @mifilim - właśnie skończył nartować. Zamieniamy kilka słów i ponieważ Michał się śpieszy do domu, on idzie do auta, a ja do kasy. Kupuję karnet na 2 godziny. W sezonie 2018 taka przyjemność w weekend w Tumlinie kosztuje 50 zł. Tanio nie jest - pewnie wpływ na tą cenę miało zamknięcie Telegrafu w Kielcach. Teraz trasa, na którą przybyłem jest najstromszą w okolicach Kielc. Fotka na początek jazdy... Karczma stoi na swoim miejscu...a obok domek instruktorów. Fotka mojego ulubionego, tutejszego dębu: Cisnę na górę. Ludzi kilka osób, do wyciągu zero kolejek. Widok w stronę pobliskiego kościoła: Trochę stromo Trasa - widok z góry: Zaczynam jazdę. Jest twardo, równo i krawędzie trzymają świetnie. Trochę po środku, przy dole części stromej stoku, pojawiło się trochę lodu i w trakcie jednego ze zjazdów, zbyt mocno się pochyliłem, krawędzie puściły i zjechałem na boku do końca ścianki. Ponieważ nie miałem zamkniętej szyby - poczułem dosyć wyraźnie jak zimny jest śnieg - spod nart, przez jakieś 20 metrów pióropusz białego wylądował wprost na mojej twarzy bryyyy zimno. Jeszcze jeden widok z góry - z drugiej strony: I znowu w górę... Zbliżenie góreczki Czas mija szybko - jazda jest fajna. Przyjemność z jazdy duża Słońce powoli zachodzi: ...a ja kończę jazdę. Wg endomondo robię 22 kilometry i trening zaliczam do niezwykle udanych. Moje obrażenie na Tumlin minęło Kończę jazdę, przebieram się i żegnam świętokrzyską ziemię. Kolejny dzień na nartach zaliczony. Pozdrawiam marboru
  14. @aklim super! Nie mogę się doczekać dalszej części
  15. @MarioJ piękny dzień na nartach Pogoda i fotki bajeczne - dzięki.
  16. @johnny_narciarz i znów niewiele zabrakło i by wypadek Pauli sfilmować, był tuż po ostatnich kadrach. Maciek dzięki za ten krótki klip
  17. Kiedyś sobie zrobiłem takie turne świętokrzyskie w jeden dzień: Telegraf, Stadion, Tumlin i Krajno... Ale wtedy miałem ciśnienie na narty @Bumer dzięki za relację z "naszych" stron.
  18. @expat złapał mnie dzisiaj na kamerze @ami336 zdrówka @christof, @keisyzrk - brawo Chłopaki za wsparcie dla poszkodowanej na stoku
  19. Niestety kolejna kontuzja i to poważna na forum... ehhh pechowo. Wszystkiego dobrego dla Ciebie Sara. Szwajcaria Bałtowska w mrozie. -16 rano, a ja razem z Krzyśkiem i Jackiem tak jak się umówiliśmy, tak zrobiliśmy: jazda na otwarcie do Szwajcarii Bałtowskiej. Na miejscu jesteśmy pół godziny przed otwarciem. Na spokojnie się przebieramy, zajmujemy kolejkę przy kasie, robimy fotki. Kupujemy karnety dwugodzinne - w weekend jeśli chce się pojeździć na luźnych stokach, to tylko z samego rana bądź późnym wieczorem. Ranek, Słońce w dniu wolnym to dla mnie o wiele bardziej atrakcyjna opcja. Początek dnia @Góral spod Skrzycznego foto specjalnie dla Ciebie Przed jazdą: Ojciec i syn, Krzysiek i Jacek - Salomon Team Jesteśmy jednymi z pierwszych na ON: Stara gondolka z Jaworzyny Krynickiej: Przed szkółką narciarską... ...wykładowców jeszcze nie ma No to w górę: Trasa najbardziej niebieska Niebiesko - czerwona Dojazdówka pomiędzy krzesłem a orczykami: Krzesło: Dolna część głównej trasy: Kilka porannych szusów w doskonałych warunkach. Jest mega twardo, szybko, czyli tak jak lubię Krzysiek i Jacek: Widok spod dolnej stacji krzesła: Ujęcie z wyciągu: Zbliżenie na nasze ślady Ratrak dzisiaj pracował w Snowparku: "Polskie Zamki w Miniaturze" przeniosły się za stok narciarski - widok z górnej stacji krzesła przez dziurę w płocie: Główna trasa przy krzesełku - widok z samej góry: A obok tego stoku spokojnie czas spędzają sobie tutejsze zwierzęta: Lamy nieco na uboczu: 17sty dzień na nartach mija nam szybko. Po nartach odwiedziny u dziadków, herbatka, ciasto i do domu do połamanej Pauli (u dziadków mega tajemnica i cichosza o zdarzeniach sprzed tygodnia - po co mają się martwić). pozdrowienia marboru, Jacek i Krzysiek
  20. @paolomario relacja mega szczegółowa - się narobiłaś Wielkie dzięki i z niecierpliwością czekam na filmik.
  21. @mifilim patrzę, patrzę na zdjęcia z prześwietlenia - to złamanie jest przy kostce? Tak to wygląda. Zastanawiam się czemu puścił but i pozwolił na taką kontuzję? Za luźny był? Szczęśliwego powrotu do domu! Trzymajcie się tam dzielnie Pozdrowienia od mojej Pauli, która się mocno przejęła złamaniem Twojego Syna.
  22. Po ciężkim tygodniu i szpitalnym życiu przyszedł czas na wyluzowanie Rekonwalescentka Paula została w łóżku, a ja z kumplem postanowiliśmy pojechać na poranną jazdę do Kazimierza nad Wisłą. Wybór stacji na dzień dzisiejszy był prosty - jedziemy tam gdzie wyciągi ruszają najszybciej, o 12stej musimy być z powrotem w Radomiu. Meldujemy się o 8smej na miejscu i kupujemy karnety 2 godzinne (45 zł). Bardzo żałuję, bo w drodze powrotnej nie mamy nawet czasu by wpaść na chwilkę do Parchatki, która jest po drodze Tam o kolejne pudło dzisiaj walczy @marionen - powodzenia! Bardzo żałuję Mario następnym razem, proszę daj wcześniej znać, że będziesz w naszych okolicach. Od rana pada śnieg i jest nawet spory mróz - 8. Mimo wczesnej pory, na parkingu, tuż przy kasach - pełno. Zajmujemy jedno z ostatnich miejsc, przebieramy się i zaczynamy jazdę. Czynny jest cały ośrodek i wszystkie trasy. Uwielbiam tego bałwana kazimierskiego Przy ognisku na razie nikogo: Przy kasie kilku narciarzy: Lubię ten krótki, ostrzejszy zjazd w Kazimierzu: Dojazdówka z podwójnego orczyka: No to szuuuuu: Zza chmur, od czasu do czasu, przebijają się promienie słoneczka: Potem, gdy wyjeżdżaliśmy ok 11 pojawił się błękit nieba w pełnej okazałości. Najdłuższy wariant zjazdu - wąska dojazdówka + potem "ścianka". Trasa w jarze jest dzisiaj twarda i szybka Zjazd tutaj, to trochę adrenaliny - dzieci w tej rynnie też mają sporo zabawy Najszersza, łagodna, główna trasa: Jeździmy góra, dół, góra dół. Raz lewą, raz prawą stroną ośrodka - ludzi przybywa z czasem ale do końca jazdy ruch odbywa się na bieżąco. W sumie nabijamy ponad 21 kilometrów i trening należy do udanych 16 dzień na nartach zaliczony - dobre i tyle Wracamy do miasta na czas. Kontuzjowana Paula już po śniadaniu, czeka i niestety minę ma nietęgą, bo na nartach nie może jeździć. Dla niej ten sezon już się niestety skończył pozdrawiam marboru
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...