Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Dokładnie! Mega dzięki za wyjaśnienie tego "dokładnie". Dodaj więc do tamtego komentarza np. "........ tak, zgadzam się z...." i będzie spójnie z WSJP PAN. A tak, to brzmi to jak "nowomowa" silącego się na erudytę licencjata w dużym mieście. Mnie takie "dokładnie" razi wprost jak "wiesz co", "prawda", czy "mega" w znaczeniu "dużo". No i życzę posiadania takiego "składaka" i korzystania z P+R a także jachtu jachtu! A wyścigi rowerowe można odpuścić sobie, szczególnie na "składakach".
-
Jak dokładnie? Takie same? Takie same kolory, wymiary może, skoro mówisz dokładnie? W jakiej skali mierzono i porównywano wymiary? Słowo dokładnie odnosi się do wymiaru. A rowery składaki są, a jakże! Są też hulajnogi składane, laski do podpierania się i wiele wiele innych rzeczy. Nawet choinki i parasolki. Są uzupełnieniem oferty, nigdy wiodącym produktem. Czy ktoś widział na Tour de France kolarza na składaku? Tak samo nie zobaczy narciarza na zawodach FIS na tych składanych nartach. Po prostu to składanie zawsze musi pogorszyć jakieś parametry narty. Czy będzie to waga, czy elastyczność, czy precyzja krawędzi i ślizgu, nie ma znaczenia, pogorszy. Miejsce łączenia jest elementem pogarszającym parametry narty. Możliwe że poprawiającym jedynie wymiar, gabaryt, dla celów transportowych. No ale czy narty wytwarza się w celu aby je transportować? Chyba nie, wymyślono je do jazdy. Na tej samej zasadzie można wyprodukować składane buty narciarskie. Też mogą być wygodniejsze w transporcie. A moze kaski skladane?
-
Coś mi się wydaje że może od 8.02. 2021 lub 15.02.2021 nasi "dobroczyńcy" poluzują izolację i stoki uruchomią. Trzymajcie mnie za słowo.
-
Kardiologa? Nie psychiatry? Moim zdaniem blokowanie przycisków pilota kwalifikuje się do chorób czy zaburzeń psychicznych.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
Już były rowery składaki. Nie wróżę temu pomysłowi sukcesu.
-
ski tour Ski touring Wierchomla-Jaworzyna
Bumer odpowiedział Majkel → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie tylko osoba znana ale i odwiedzane miejsca. Moje początki narciarstwa to tak po prawdzie klasyczne skitury z elementami narciarstwa biegowego. Ale @Majkel trafił na pogodę! -
Po co pytasz o tak podstawowe rzeczy? Przygłup ci nie odpowie, napisze może że turystyka tworzy "mega" PKB. Co do innych krajów i sytuacji w nich, inny rozumny inaczej odniesie się krytykując obecny polski rząd. Zrobi to bo już tak ma, bo żaden argument do niego nie dociera. Gotów jest zeżreć swe rzygowiny jeśli to mogłoby zaszkodzić jakiemuś pinokio czy właścicielowi kota albo narciarce rodzinnej. Do tego tak ma zaszufladkowane w ciasnej głowie, że niektórych wprost utożsamia ze zwolennikami, bądź bezkrytycznymi wyznawcami rządu. ( Co prawda słabego rzadu pełnego przaśnych ekonomistów, prawników czy "społeczników", żeby było jasne. ) A prawda jest taka, słuchałem radia gdzie produkowała się posłanka PSLl. Zapytana o "luzowanie" obostrzeń koronawirusowych po prostu piała z zachwytu nad otwarciem muzeów i galerii sztuki. ( tu muszę zaznaczyć, bo dla niektórych to może być niezrozumiałe, chodzi o galerie sztuki, takie z obrazkami, rzeźbami, nie te ze sklepami wszelkiej maści, które nie wiedzieć czemu nazwano "kulturalnie" także galeriami.) Moja ocena faktu otwierania muzeów jest diametralnie odmienna. Co prawda nie martwię się o klientelę tych muzeów, ba, wprost zastanawiam się kto tam w obecnych czasach przyjdzie? No ale jak widać mamy różne opinie! Z tym że moja jest, jakby to powiedzieć, nic nie warta, natomiast opinia posłanki, a jakże, ważna, poszła przez radio w świat! Piszę o tym aby uświadomic niektórym widzacym tylko czubeczek swego nosa, że są ludzie posiadający zupełnie odmienny system wartości i postrzegania potrzeb społeczeństwa. @fredek321, dziuekuję ci za zaangażowanie w dyskusję, wnosisz do niej wiele. I nie chodzi tu o to czy zgadzam się z prezentowanymi przez ciebie poglądami, ale czegoś mogę się dowiedzieć, coś mogę poznać i czegoś się nauczyć. A w sprawie stoków, mam nadzieję że jakoś sobie poradzą, tak jak my, społeczeństwo, z tą zarazą, tak jak nasza gospodarka.
-
Gdybyś to jeszcze umiał po polsku coś napisać, zrozumiale myśl wyrazić. Ale podejmę dyskusję. Kopernik na nartach chyba nie jeździł bo bał się że je porąbią i na podpałkę stosu wykorzystają. A poza tym to Kopernik była kobietą, to są fakty o których warto pamiętać!
-
Jeździłem w Rytrze kilka razy. Pierwszy raz zaraz po uruchomieniu krzesła, po prostu nowa stacja musiała być zaliczona. Pozostałe moje wizyty tam to były jakby po drodze. Mieliśmy fajną kwaterę w Żegiestowie wiec po drodze pojeździliśmy tam wieczorem aby potem udać się na kwaterę. Oczywiście potem z kwatery to bliżej, no i chyba ciekawiej, było nam do Wierchomli, czy potem Dwóch Dolin i Krynicy. Rytro nie ma takiej górskiej atmosfery. Oczywiście jak dla mnie. Skoro jadę tyle kilometrów to chciałbym obcować z przyrodą górską, mieć atrakcje. W Rytrze tego nie mam, dlatego traktuję je po macoszemu. To jest fajna góra dla mieszkańców Nowego czy Starego Sącza, Piwnicznej. Po prostu mają tam blisko. Stok ma potencjał, stosunkowo stromy, można się na nim zabawić no i coś potrenować. Stok z pewnością warty uwagi i odwiedzenia, choćby niejako po drodze podczas podróży do miejsca docelowego, tak jak to jest w moim przypadku.
-
Czytam komentarze i nadziwić się nie mogę. Kilka osób z tego narciarskiego forum swymi pomysłami w mig rozprawiłoby się z pandemią i kryzysem gospodarczym, zdrowotnym, społecznym, wynikłymi właśnie z tej pandemii. Rozumiem ,że dla podejmowania decyzji nie jest im potrzebna wiedza z zakresu ekonomii, polityki, nauk społecznych, medyczna, biologiczna, czy nawet tajemna zbierana przez służby specjalne. Utrzymywanie więc rządu, instytucji skarbowych, naukowych , statystycznych, badawczych, wywiadowczych, nie jest jak widać potrzebne. Trza mieć po prostu silne przekonanie i silną wiarę w swe umiejętności , oraz postrzegać, że wokół nas są tylko durnie. Nie mnie oceniać takie postawy, ale jako człowiek rozsądnie patrzący na świat i starający się obiektywnie oceniać rzeczywistość w jakiej przyszło mi żyć, widzę tu ogromną dysharmonię logiczną. (Może to kwalifikuje się już do leczenia, może?). Człowiek mądry zdaje sobie sprawę z tego ile nie wie, dureń myśli, że wie wszystko. Łatwo wiec ich odróżnić. A co będzie z polskimi stacjami narciarskimi po 17 stycznia? A nic! Z całą pewnością nasze komentarze im nie pomogą ani przeszkodzą, mogą natomiast odkryć prawdę o niektórych komentujących. Ale czy akurat oni wiedzą to, wątpię.
-
A ty dasz minusa gdy coś z faktów czy opisu się tobie nie spodoba, tak? Zastanów się co robisz za tą klawiaturą.
-
Z księdzem i ministrantem włącznie? Wydaje mi się, że ten opór wobec narciarstwa wywodzi się z tego, ze dla decydentów jest to działalność w pewnym sensie marginalna, działalność z którą można jak najbardziej ograniczyć. To tak jakbym np był odpowiedzialny za ograniczenia w innych dziedzinach, z pewnością nie miałbym wiekszych obiekcji zakazując wedkarstwa, paralotniarstwa wraz ze spadochroniarstwem, wspinaczki wysokogórskiej czy kajakarstwa i pontoniarstwa. Ich narciarstwo nie grzeje ani nie ziębi, ot cała prawda. A tak przy okazji, gdy szerzej popatrzymy na ten rodzaj aktywnoścci, wiąże się on z; noclegami, gastronomia, przemieszczaniem. W każdym z tych elementów wystepuje zagrożenie kontaktu i zarażenia. No ale moze cos się w najblizszym czasie zmieni, choćby dopuszczenie działalności wyciagów dla miejscowej klienteli, takiej bez noclegów? Moze?
-
Ot świntuszek. Badasz mnie?
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
No wiesz co? Na stoku na ślepo? Tak na slepo i pod dyktando to ja mogę jeździć ale pod kołdra!
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Zgadzam się z tobą. Można do tego dodać jedynie, że nie da się uporządkować w każdym aspekcie życia ludzi. Oni są ponoć istotami myślącymi i zawsze należy zakładać ze myślą i umieją zachowywać się rozsądnie. No i druga uwaga, nie ma takich ograniczeń aby ktoś nie próbował ich złamać albo obejść. Czy to znaczy że w ogóle powinniśmy zrezygnować ze stosowania prawa czy też zarządzania?
-
Jak widać "szkieletczyzna" tegorocznym centrum narciarskim Polski. W najśmielszych marzeniach by mi do głowy nie przyszło że doczekam takich czasów.
- 103 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
- otwarte trasy stacje 2021 polska
- narty
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też tak to odbieram. Praktycznie wszyscy zawodnicy są członkami automobilklubów, więc nie są przypadkowymi czy gapiami. Zresztą, już w zeszłym roku na teren toru nie wpuszczano kibiców. Na wjeździe mierzono temperaturę. No ale jest jak jest. Myślałem że narty zastąpię sobie zawodami na torze. Trochę mi szkoda, bo tego czasu na narty i ściganie autem nie zostaje mi zbyt wiele, no jakość tych rozrywek spada mi z roku na rok.
- 1 882 odpowiedzi
-
- 1
-
-
A po drugiej stronie tej góry w Tumlinie miały być w sobotę pierwsze zawody Superoes. Myślałem że po śniegu trochę się pojeździ, pogodowo zapowiadało się dobrze. A tu kicha, pandemia, odwołane, siedzi się w domu. Swoją drogą porównując stoki i szkolenia, treningi na nich, do "zajęć" na torze wyścigowym, nie dostrzegam większego ryzyka roznoszenia wirusa w tym drugim przypadku. Może jednak się mylę, może wirus czepia się szybkich aut?
- 1 882 odpowiedzi
-
Niestachów - stacja narciarska na sprzedaż
Bumer odpowiedział marboru → na temat → Tematy narciarskie
Tu masz Mariusz chyba pełna rację. Pozostawiam sobie jednak nutkę wątpliwości czy aby nie reprezentuje on jednak czyiś interesów. Ręki nie dam sobie uciąć, palca za niego nie zaryzykuje. Przykre to ale mimo wszystko gęby nie będę mu przyprawiał. No chyba że coś się zmieni czego kategorycznie nie zaakceptuje.- 8 odpowiedzi
-
- niestachów
- świętokrzyskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Te Włochy to chyba był Triest, wolne miasto. Też byłem. Relacje cen do polskich zarobków były drastyczne. Pamietam jak będąc w Grecji poznałem goscia, inzyniera elektryka z firmy Toshiba, który pochwalił się swoimi zarobkami rzedu 550 dolców, pytajac o moje. Odpowiedziałem mu zgodnie z prawdą - jakieś 35 dolców. Az kucnął ze śmiechu kiedy to usłyszał. -Ty jedziesz autem do Grecji na wakacje wraz z rodziną i ty mówisz ze zarabiasz 35 dolców? Nie wiedział , że po drodze "uzbierałem" trochę waluty, a i w samej Grecji "zostawiłem" namiot, żelazko i dwa aparaty foto zenith. Tak trzeba było sobie radzić gdy chciało się wówczas podróżować. Kiedyś w Austrii, konkretnie we Wiedniu na Praterze, kupiłem pierwszy raz w życiu hamburgery Mc Donaldsa. Za 3 sztuki plus chyba ze dwa razy skorzystanie z huśtawki (tylko żona i syn), zapłaciłem pensję! PS. rubel był w miarę dobrze wyceniany. Trzeba było wiedzieć gdzie i jak je wymieniać. O wiele bardziej to sie opłaciło niż wymiana złotówek.
-
Z "Lunii" weźmie! Lunia ma, Lunia daje. Rząd powinien też wziąć skądś, nie wiem skąd, ale wziac i już! Każdemu powinni dać! 🤑😀
-
Na basie grał Michał Muzolf, później gościnnie Józef Skrzek. Oczywiście ma na myśli okres zaraz po zmianie nazwy z Blackout. Wtedy gdy znanibyli z "Na drugi brzegu tęczy" Czy "Gdybyś kochał hej". Byłem na kilku koncertach w tamtych czasach i widziałem a scenie jednego i drugiego oraz W. Nahornego. Ale był szał! Tadek Nalepa był wujkiem Lenki, mojej koleżanki z liceum. Często do niej przyjeżdżał, miała plakaty, a to było coś!
-
Toto co masz to nie jest tym o co chodziło. Winyl panie, winyl powinien być. A on kosztował 12 do25 dolców, co przekładało się na 1500 zł do 3000 zl za płytę. Dla przypomnienia średnia krajowa na początku lat 70 to coś koło 2200-2400 zł Średnia krajowa!
-
Miałem chyba 2 czy 3 płyty. Przegrywałem na kasety i sprzedawałem na giełdzie, w komisach i wszędzie gdzie ktoś chciał kupić. Prawdę powiedziawszy inne kapele, np. Queen czy Rolling Stones szły lepiej.
-
Nie odbieraj tego jak krytyki. Właśnie takie mieszanie systemów jest dla mnie działaniem dziwnym kiedy chodzi o dyskusje czy załatwianie ważnych spraw. Nie jest to uwaga do Twoich komentarzy a uwaga w sprawie.







