Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    W ramach mojego szwędactwa objechałem mniej znane kawałki Widawy, Oleśnicy, Żabnika, Leniwki. To jest Natura 2000 - Lasy Grędzińskie. Przed Wieściszowem - na mapie OSM jest zaznaczone przejście przez rzekę Widawa. Jeśli algorytm forum nie wycina Exifów to dokładna pozycja jest w danych o zdjęciu. Pozdro Wiesiek
  2. Te węglowe dziaby Twojego kolegi mieliśmy nawet w ręku (bo kumpela używa). Piękny jest ten prosty czekan - chciałoby się go mieć ze względu na elegancję. Choć to pewnie 10x ponad moje umiejętności i potrzeby. Ale przedmiot jak dzieło sztuki... Pozdro Wiesiek
  3. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Pięknie powiedziane, u mnie jest podobnie i wyjazdy często mają elementy niespodzianek.Tutaj akurat sympatyczny jazzik (z wczoraj).
  4. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    A z którego - może jakiś cytat?
  5. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Uspokój się chłopie, już wszyscy tu doszli do tego, ze rower nas łączy a nie dzieli.
  6. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Opowiem Wam historyjkę z przedwczoraj. Razem z moją lepszą połową wybraliśmy się nad Stawy Milickie (o tej porze roku wprost bajkowe - zresztą zaraz dodam parę fot). Startowaliśmy w Żmigrodzie i początek trasy był nowo oddaną asfaltową rowerostradą Północnego Centrum Rowerowego. Było pusto, na łące dostrzegliśmy stado saren, one nas zresztą też i postanowiły uciec do lasu od którego oddzielała je nasza ścieżka. Zwierzęta po drodze musiały pokonać podłużny dość głęboki zbiornik wodny. To było bardzo widowiskowe jak płynęły. Na koniec w pełnym pędzie wyskoczyły na zbocze i przez ścieżkę. I na tym mokrym asfalcie pierwsze zwierzę się wywróciło - dosłownie je zrolowało, zrobiło fikołka. Widać, że je trochę otumaniło - jakoś się zebrało, wstało i uciekło. To nie był jedyny przypadek taki jaki widziałem. Innym razem też na mokrym asfalcie widziałem wywalające się muflony. Wracając do sytuacji: - ale się bidula wywaliła (to żonka) po czym zebrałem zasłużoną zjebkę od niej (że się nie zatrzymałem wcześniej i nie dałem im spokojnie się oddalić). To pokazuje jakie ciśnienie wywieramy na środowisko, raz swoją obecnością, ale też takimi durnymi asfaltami. Oczywiście rozumiem, że ludzie muszą żyć, jeździć itd ale powstaje pytanie czy za wszelką cenę nie powinniśmy dbać o to już tak mocno zawłaszczone środowisko. To jest ta ścieżka Tutaj opisywana sytuacja Na szczęście po paru kilometrach patologia się skończyła (tzn zjechaliśmy) i takie klimaty później był rezerwat Olszyny Niezgódzkiej Dalej Ruda Sułowska (i smażony karp) i dalej w stronę Milicza groblami. Stawy miały dość niskie stany i wyglądały jak trawniki zalane wodą. Kolory naprawdę takie jak na fotach. Coś dla Mitka - choć panie na profesjonalistki nie wygladały Teraz dowód, że jestem kompromisowy bo zamiast 10 km piasków leśnych pojechaliśmy (postulat żonki) czymś takim (kolejny fragment Północnego CR) W Miliczu było uzupełnienie elektrolitów i taka fotka A po drodze na dworzec znalazłem kawałek górek z naturalnymi singlami gdzie miałem fantastyczny fun. Pozdro Wiesiek
  7. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    A toc przykład walnąłeś - to nie karawana tylko karawan! Masakra, parę lasek... dynamitu by tu załatwiło tę patologię.
  8. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Bardzo proste - jesteś wyjątkiem. Wystarczy, że wskażę wszystkie wyjątki i zostanie reszta potwierdzająca "moją" regułę. Oczywiście elegancko by było aby podzbiór freeridero-mtb był tym dominującym ilosciowo. A to bez dwóch zdań, szajba narciarsko-rowerowa lub rowerowo- narciarska to coś co nas łączy. Niezależnie od przekomarzanek co jest prawdziwym narciarstwem ( oczywiście skitur) i prawdziwym rowerem (oczywiście mtb)
  9. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Z tym zero kontaktu z naturą to oczywiście licencja poetica - jakiś jest. Ale na wąskiej leśnej ścieżce w środku wartościowych obszarów jest po prostu x10. Co do freeriderów co wsiadają na szosówki to mam 100% odmienne doświadczenia. Psychologicznie to co najmniej dziwne jest - ktoś dla kogo ważne na deskach są nieszablonowe trasy nagle wsiada na rower i asfalcikiem posuwa? Może ale ja takich nie znam. A znam kilku takich jak ja. Ten asfalcik to pasuje do trasowców na GS. W każdym razie twierdzę, że teza o tym, że mtb pasuje do freeriderów lepiej jak szosa jest logiczna. A czy prawdziwa to już by należało przebadać. Pozdro Wiesiek
  10. Tę teorię czytałem ale po prostu tak to pamiętam. Wpierw był windstopper (zmodyfikowany, nieprzewiewny polar) a później pojawiły się SS. SS to dla mnie warstwa wewnętrzna (polarowa) i zewnętrzna o umiarkowanej wodoododporności i wiatroszczelna. Teraz pod nazwą Windstopper sprzedaje nowoczesny laminat z membraną. Tak naprawdę rodzinę laminatów i to dość różnych. To nie ma nic wspólnego z ciuchami z windstoppera które pamiętam. Albo mi się tak wydaje... bo trochę pogrzebałem i jakoś na ślady tych pierwszych zmodyfikowanych polarów nie trafiłem...
  11. Sporo luda, czy jeszcze jacyś maniacy z Polski dotarli?
  12. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Bardzo ładna fota. O nudzie pisałem tylko ze swojego punktu widzenia. Jak napiszesz, że łażenie pod górkę aby zjechać to nuda to spoko to przyjmę. Na razie jazda po górach na fullu wydaje mi się o niebo ciekawsza ale nie mówię, że kiedyś mi się nie odmieni. To jest raczej logiczne, że ci narciarze co wybierają freeride/freetour/skitury jakoś później wolą MTB, FAT-y itd. Pozdro Wiesiek
  13. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Czyli nie ma rzeczowej dyskusji, szkoda bo zapowiadało się ciekawie. Akurat z wykształcenia jestem hydrotechnikiem, w tym zawodzie pracowałem krótko ale coś tam jednak wiem. Czyli wał dla ochrony ppowodziowej betonowej drogi na koronie nie potrzebuje. I tyle w temacie. Budowle hydrotechniczne oprócz tej funkcji mają wiele innych np regulacja stosunków wodnych, energetyczne, szlaki komunikacyjne (wodne i po koronie wału), przekraczanie cieku (mały ruch) itd. Budowa betonowej drogi na koronie może być czasem uzasadniona. Ale zasadniczo prowadzisz jak często rozwadnianie tematu bo dyskusja była o sensowności asfaltów rowerowych. Na szczęście jak pokazałeś są też odcinki szutrowe i to ma ręce i nogi. Co do zaproszenia to raczej żartem jest aby mnie zachęciło jeżdżenie po płaskich kawałkach wzdłuż rzek. Mam tego od groma u siebie i jest to nuda, którą tylko towarzystwo żony wynagradza. Wystarczy mi MTB na DS i niczego więcej tu nie potrzebuję. Powiem Ci nawet, że te single też są trochę nudne, za to "naturalne" drogi górskie już nie.
  14. Zgadza się, na pocieszenie Ci powiem jako użytkownik eVent, Entrance, Dermizax, Gore (XCR, Paclite), Pertex Shield (to są korzyści ze sporej rodziny gdzie wszyscy mogą nosić wszystko), że w zasadzie wszystkie te materiały są podobne. Czyli przy umiarkowanej aktywności, szczególnie w niskiej temperaturze, dają radę a przed deszczem skutecznie izolują. Nie potwierdzam zaś cudownej trwałości DWR Toray. Bardzo mi spasował Gore Paclite (bo mały objętościowo i wagowo) ale jak doczytasz wszystkie goretexy to też jedna półka. Choć łamię się czy nie kupić sobie na rower Active ShakeDry. Ale ważniejsza jest konstrukcja ciucha i dokładnie sprecyzowana koncepcja ubioru i ubierania się.
  15. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Z punktu widzenia hydrotechnicznego nie mają większego sensu. Wał jest budowlą ziemną tak zrobioną aby spełniał założone funkcje. Czyli piętrzył wodę. Chyba, że wał ma pełnić funkcje transportowe. Teraz jednak obserwuję, że robi się drogi techniczne u podnóża wałów. Co jest logiczne bo nie ma sensu korony obciążać ciężkim sprzętem. Wszystko nowe co widziałem w ciągu ostatnich 10 lat tak jest projektowane. Oddzielną kwestią jest ekologia i przyjazność rozwiązań dla żyjących tam stworzeń. A teraz oczekuję rzeczowej dyskusji na temat sensu betonowania korony.
  16. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Bardzo bym chciał ale taki projekt jakoś nie może przebić się do świadomości decydentów. Robimy co możemy ale politycy myślą w kategoriach najbliższych wyborów... Co do szosy no cóż ja jej nie polubię. Jak muszę parę kilometrów przejechać po drodze wojewódzkiej to chory jestem. To igranie z życiem i zero kontaktu z naturą. Ale szanuję inność. Nie wiem jak to jest u nas w proporcjach ale po górach sporo ludzi jeździ. Tereny są jednak tak rozległe, ze bez problemu możesz ułożyć trasy gdzie nikogo nie spotkasz. Asfalty wydają mi się kierunkiem z gruntu złym (poza funkcjami codziennego transportu). Chodzi o wypoczynek w zgodzie z naturą a nie przeciwko. Przeczytaj pojęcie "zrównoważone ścieżki rowerowe" to zrozumiesz, że można mieć lepsze, nowoczesne i ekologiczne podejście do turystyki rowerowej. I na DŚ jest ta świadomość. Nie czujesz jakie to głupie - z dala od smrodu aut asfaltowa ścieżka??? Na nielicznych pozostałych naturalnych enklawach chcesz asfaltować? Oby to Twoje życzenie się nie spełniło. Tfu, na psa urok! Zerknij sobie na mapę Natura 2000 - prawie cała Odra tam jest. Jak mylisz dlaczego? pozdro Wiesiekś
  17. W Gore membrana jest jedna (na mój stan wiedzy). Różne są laminaty a to wynika zasadniczo z wymagań co do wytrzymałości. I oczekiwań co do wagi ciucha (zastosowania). Pozdro Wiesiek
  18. SS wyewoluował z windstopera przez nadanie mu ograniczonej wodoodporności (np przez DWR). Później to pojęcie bardzo się rozmyło. Są cztery rodzaje bardzo różnych koncepcji sprzedawanych pod tym skrótem. Na tym tle HS jest na razie ciągle oczywisty.
  19. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Strefa MTB Sudety http://www.strefamtbsudety.pl/ Znajdziesz tutaj punkty dostępowe i informacje o które prosiłeś oddzielnie enduro Srebrna Góra http://www.strefamtbsudety.pl/tt/trasy/trasy-srebrna-gora/ Glacensis https://www.facebook.com/singletrackglacensis/ strona na FB - jeśli chodzi o resztę to jest trochę gorzej. Tzn np myjek raczej jeszcze nie ma, baza noclegowa znakomita (bo to Kotlina Kłodzka z wieloma atrakcjami turystycznymi) Kaczawskie https://www.villagreta.pl/singletrack-gory-kaczawskie/ (nocować możesz a nawet bardzo polecam w Willi Greta). Jakości singli nie znam Trochę o Północnym Centrum Rowerowym http://polandtravel.info/nowa-sciezka-z-prusic-do-zmigrodu/ W kwestii kolarzy - jak rozumiem ścigają się na ogólnie dostępnych szosach podczas weekendowego ruchu! Dobrze, że nie przytoczyłeś jeszcze kolarstwa torowego Pozdro Wiesiek
  20. Wujot

    Rowerowe eskapady - relacje

    Raczej nie masz wiedzy MTB - na DS masz 140 km singli Glaciensis (+70 km w budowie). To według mojej wiedzy największy system na świecie. Dalej 50 km na przedgórzu w JG, system w Górach Kaczawskich (4 single), w budowie na Nowoleskiej Kopie kolejny system. O Izerach wiadomo w całej Polsce. Największy system górskich szlaków MTB w Polsce też jest u nas (MTB Sudety - 250 km). W Sudetach Wschodnich kolejne 100 km. Wisienką jest legendarny system szlaków enduro i trail w Srebrnej Górze. Razem to jest pewnie 450 km singli na DS plus parę setek kilometrów oznakowanych tras MTB. A powiem Ci, że są kolejne setki kilometrów tras nie oznakowanych bo góry DS są bardzo dobrze skomunikowane (jeszcze przez Niemców). Możliwości jazdy w są doskonałe i nieograniczone. Dodam do tego, że z Wro można w ciągu godziny- dwóch wylądować na stacjach kolejowych, które to udostępniają. Np w dwie godziny jesteś na granicy z Czechami w Międzylesiu i jak jesteś mocny, to po przejechaniu 90 km po kolejnych górach i przełęczach lądujesz w Bardzie (stąd jest godzina do miasta). I jest to dopiero kawałek Glaciensis Asfalt Na ukończeniu jest Północne Centrum Rowerowe (około 150 km asfaltowych dróg rowerowych na niwelecie dawnej kolei wąskotorowej). To zaczyna się we Wrocławiu. I ma charakter "rodzinny" a prowadzi do obszaru o bezprecedensowych możliwościach rowerowych i turystycznych (Stawy Milickie). Jednak ma to dodatkowy sens bo znaczne odcinki służą lokalnej społeczności. OdraVelo? I teraz komu miałoby służyć OdraVelo? Niesamowicie kosztowny projekt aby wyasfaltować drogi w wielu miejscach tylko pod dalekosiężną turystykę??? Co za bzdura! Jestem temu głęboko przeciwny. Jak masz ochotę to pojedziesz wzdłuż Odry i to po najbardziej wartościowych terenach Natura 2000. Dosłownie przy Odrze. Budowanie asfaltowych, "drogowych" i "drogawych" projektów to marnowanie kasy. Naprawdę jest gdzie pojeździć turystycznie a tak kosztowne projekty powinny służyć codziennemu transportowi. Spektakularny upadek GreenVelo powinien otrzeźwić decydentów. A w kwestii uprzystępnienia Odry - wystarczyłoby wykosić wały i wysypać szutrem koronę w tych miejscach gdzie tego brakuje. Sam Wrocław 1100 km ścieżek rowerowych w mieście. Znasz drugie takie miasto? Taka Warszawa "chwali" się, że ma ponad 500 km. W dodatku przez Wrocław bardzo łatwo przejechać rowerem wykorzystując wały wzdłuż Widawy. To swoista północna obwodnica rowerowa - idealnie równa szutrowa nawierzchnia - 30 km. Możesz praktycznie nie zauważyć miasta - to dla tych co robią jakiś dalekosiężny projekt wzdłuż Odry. Podsumowując Uważam Dolny Śląsk za absolutnego lidera w turystyce rowerowej w Polsce. Problem jest w tym, że szerzej zbyt mało o tym wiadomo. Na istniejącą bardzo bogatą infrastrukturę nakładają się atrakcje turystyczne - jest tutaj 1/4 polskich uzdrowisk i zamków, sporo atrakcji militarnych czy związanych z wiarą. Stosunkowo najgorsza jest oferta dla szosówkowych ścigantów. Ale umówmy się kto normalny chce się wozić asfaltami gdy górki i pagórki kuszą pięknymi szutrami, singlami czy wybojami. Pozdro Wiesiek
  21. Trafiłeś w 10-kę. Wczoraj przez dwie godziny studiowałem możliwości freeride/freetour w Karyntii. I powiem Ci, że nieźle to wygląda. Ankogel (!), Innerkrems (!), Goldeck, Heiligenblutt, Nassfeld(!), Katschberg (trzy ostatnie dobrze znam) wyglądają wszystkie bardzo dobrze. Poza tym chyba w Gerlitzen i Turacher Hoche też powinno być OK. Bardzo ciekawe może być Petzen (gondolka 1100 m vertical na 2500 m długości - ale mocno zarośnięty teren i trzeba by to na miejscu sprawdzić. Molek to wiadomo. Na tym samym karnecie jest jeszcze Silian(!) i St Jakob in Deferegental. Ten pierwszy jest wprost elektryzujący, trochę tam jeździłem ale po teraz dokładnym przyjrzeniu widzę, że jest jeszcze lepiej. Wracając do TH - wygląda, że ta nowa 6-ka na Kornock (to ona ma być teraz czynna) bardzo zmieniła ten ośrodek - powinny być znakomite tereny do jazdy dokładnie na wschód. A ponieważ możemy zawsze kawałek dojść w kierunku na Rinsennock to teren jest absolutnie nie do zajechania. Może to być znakomita miejscówka. Dodatkowo w Karyntii nie ma sępów freeridowych i poza Ankogelem i Nassfeld w tej mierze przewiduję pustki. Czyli w Karyntii i Ost Tirolu jest co robić i to może być ciekawe miejsce na np przyszły sezon. Karnet sezonowy to około 580 Euro - jednak taniej jak w Salzburgu. Przy 20 dniach na pewno się opłaci. @Marionen - ta kanapa co jest czynna w TH wygląda bardzo sensownie... Pozdro Wiesiek
  22. Kurczę dlaczego ONI nie robią w takich SS wywietrzników. Jak moja Dare2B dobiegnie kresu żywota to nie będzie czym jej zastąpić...
  23. Oznaczone są Pertex Shield+ Natomiast z narciarskimi Spyderami (z których jestem mega zadowolony) nie jest tak łatwo. Firma oznacza to jako xtl 20k/20k i powłokę Spylon. Po śledztwie doszedłem do wniosku, że to Dermizax (Toray). W tym ciuchu też skiturowałem i całkiem się sprawdził. To jest dość pancerne - w sam raz na freeride/freetour.
  24. W sumie to się zgadzam z Mariuszem co do tego, że albo piszemy w tym wątku konkretnie albo w ogóle. No bo nie napiszesz jakieś raki stalowe tylko dokładnie które. W tym konkretnym przypadku z tą kurtką to sam zobacz: Pertexów jest 5: Pertex® Quantum: • Tkana, niepowleczona tkanina kalandrowana • Wiatroodporny i odporny na wychodzenie puchu Pertex® Quantum Pro: • Wodoszczelna wersja Pertex® Quantum, czyli powlekana jego wersja o dowolnym ciężarze • Jest to nowa nazwa Pertex® Endurance Pertex® Equilibrium: • Otwarta konstrukcja splotu włókien przenosi wilgoć od środka na zewnątrz materiału. • Equilibrium nie jest w 100% odporna na wiatr, dla bardzo aktywnego użytkownika Pertex® Shield: • Gama w pełni wodoodpornych tkanin Pertex® • Zawiera technologię powlekania i membranę Pertex® Shield Pro: • Wodoodporna membrana PU z równomiernymi mikroporami, która tworzy technologię przepuszczania dla powietrza Wszystkie one są produkowane w bardzo różnych gramaturach. I teraz kurtka z Quantum czy Equlilbrium może ważyć te 160 g pozostałe na 100% nie. I w żaden sposób to nie są porównywalne wyroby. Bo Quantum Pro to będzie nieprzepuszczalny dla powietrza nylon, Equilibrion odwrotnie - dobrze przepuści powietrze ale nie jest wodoodporny. Z mojego punktu widzenia sens mają tylko dwa ostatnie. Ale tutaj będzie sporo powyżej 300 g. Z typowo górskich rozwiązań najlżejszy HS to około 300 g z Gore Paclite, trochę więcej ważą kurtki z Entrant (o którym wspomniałeś). Ekstremalnie lekkie, ekstremalnie odporne na wodę i przy tym najlepiej oddychające (co się wydaje niemożliwe) są kurtki z Gore Active ShakeDry. Tutaj wagi są poniżej 100 g ale są dwie poważne wady - cena (grubo powyżej 1000 zł) i jest to produkt jednowarstwowy. Czyli sama membrana i producent nie zaleca stosowania tego pod plecaki. Materiał jest idealnie hydrofobowy - krople dosłownie się od tego odbijają - nie ma filmu wodnego czyli nawet w deszczu świetnie oddycha. Prawie ideał. Może ktoś wpadnie na to jak zrobić wzmocnienia pod plecak i można będzie to zabrać w góry bo to, że jest to lekkie to jedno ale zajmuje bardzo mało miejsca. Podsumowując. Jak podajesz, że masz kurtkę w wadze 160 g to może być to nieoddychający nylon albo nieodporna na wodę i wiatr tkanina. Może być też to coś innego o czym nie mam wiedzy. Dlatego prośba Mariusza o konkret nie jest niczym dziwnym. Pozdro Wiesiek
  25. Nie chcę Cię zniechęcać ale popatrz co jest czynne... W Turracher tylko do 13:00. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...