-
Liczba zawartości
282 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Lupus
-
Zakopane: Rekordowa kradzież nart. 30 tys. zł strat!
Lupus odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Szczerze mówiąc u mnie żona mówi o tym, że tak przecież nart nie zostawimy. A ja jakoś nie bardzo chcę wierzyć w to, że jakiś buc może się na nie skusić. Niestety takie sytuacje, jak w/w zmuszają do tego aby zejść na ziemię. Przykre, bardzo przykre. -
Zakopane: Rekordowa kradzież nart. 30 tys. zł strat!
Lupus odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
To co piszecie oznaczałoby, że należy np. jeść obiad z widokiem na własne narty. Przerażająca myśl.:eek: -
Na stoku testować możesz jedynie używane z wypożyczalni. Nowe możesz testować w sklepie, przymierzając je. Ale w momencie kiedy uznasz, że któreś są godne uwagi, to możesz je zakupić, ale nie niszcząc ich czyli testując w domu , na dywanie, możesz sprawdzić jak rzeczywiście but dopasowuje się do nogi. Byle ich nie wpinać w narty na dywanie bo Ci ich nie przyjmą, gdybyś chciał je zwrócić. Do tygodnia możesz dokonać zwrot pod warunkiem, że nie były używane na nartach. To mam na mysli mówiąc - testowanie.
-
Nie jest źle. Najważniejsze aby z nart wrócić. Znajomi byli we Włoszech z 10 lat temu a w tydzień po ich powrocie samolot zrzucił sławną kolejkę. Nie wspomnę już o Kaprun. jeszcze dzisiaj strach spoglądać z stronę tunelu.
-
Najlepiej testuj buty, które Cię interesują. POtem jak się zdecydujesz, kup je i chodź w nim w domu przez kilka dni. Oczywiście nie wpinaj do nart, bo nie będziesz mógł ich zwrócić. Oglądaj w nich wieczorem TV. Jak Ci spasują, to nie oddawaj. Jak masz wątpliwości oddaj, bo potem będziesz żałował na stoku. Buty to najistotniejsza część ubioru narciarza, o czym wiesz, więc nie warto oszczędzać.
-
Karol Wojtyła narciarz.
Lupus odpowiedział Bończa → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Taaaa. Taki był i szkoda, że go już nie ma. Choć ciągle jest. Bo czym jest ten wątek. -
Przeskok z 50 na 100, bez względu na różnicę flexów w różńych markach butów, może być bardzo odczuwalna. Zapewne w możliwościach wyciśnięcia w nich z nart ale i w komforcie. To drugie na 100%. Ja dwa lata temu zmieniłem 80 na 110 i powiem, że różnica była zasadnicza w komforcie. Siniaki itd. stały się rzeczą oczywistą. Najważniejsze jest jednak to, że z moich slalomek zacząłem wyciskać zupełnie nowe możliwości, dotychczas niedostepne. Ale w ślad za tym zwiększa się potrzeba zachowania uważności, bo w twardym bucie zwiększyła się ewentualność wystepowania zauważalnych i odczuwalnych błedów, na zasadzie: niewielki ruch nogi w miękkim bucie niewiele zmienia w torze jazdy narty a w twardym powoduje znaczną zmianę w torze jazdy. Swoją drogą przy takiej jeździe jaką lubisz uprawiać, to te 50 chyba nie bardzo się sprawiały.
-
Zakopane: Rekordowa kradzież nart. 30 tys. zł strat!
Lupus odpowiedział Bończa → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
W swojej naiwności, choć może i rozsądek podpowiada, że byłaby to głupota aby coś takiego zrobić. Mam na myśli reklamę towaru na forum. Ale możliwe, że to żart, którego zupełnie nie zrozumiałem. -
I jeszcze szczęście. Wtedy jest szansa, że człowiek wraca do domu cały. Mnie już 2 tydzień łokieć boli od upadku na zmrożony śnieg. Widać szczęście mnie na moment opuściło.
-
W zeszłym sezonie tak było bo i kiepska zima była i nie wszystko działało. Teraz może być nieco inaczej. Może już wykończyli te budynki, bo w zeszłym roku to w namiocie można się było zagrzać pod warunkiem, że było miejsce. Jak z Krakowa to raczej Śnieżnica w Kasince i mimo wszystko Laskowa. Dobrzy narciarze, jak sugeruje sugy, tam nie powalczą, ale 2000 m trasy też nie w kij dmuchał. No i zaplecze jest przyzwoite.
-
Dla mnie ów kop, to podobnie jak u wielu poprzedników, ten stan "fruwania", czy "unoszenia" się nad linią zjazdu. Uczucie taki miałem możliwość doświadczyć tylko na slalomkach, choć nie twierdzę, że nie jest możliwe na innych nartach. To takie niezwykłe uczucie, kiedy mam wrażenie, jadąc w okreslonym rytmie, niekoniecznie z szaloną prędkością, gdzie jakbyś lekko unosił nad śniegiem. Wspaniałe.
-
Wynikiem takiej ankiety może być np. informacja w jaki flex ludzie celują, wybierając buty. Zapewne nie wiedza w jak twardych i sztywnych butach jeżdżą. Z tego w jaką twardość ludzie celują można wnioskować o nastawieniu do jazdy, oczekiwaniach od butów itd. Jeśli np. ktoś chce buty do jazdy lajtowej, nie kupi butów z flexem 130. Chyba, że w sklepie spotka nieuczciwego sprzedawcę. Już w tym momencie widać w jaki flex forumowicze celowali. Ja na ten przykład kiedyś jeździłem na 80 a teraz 110. Ale chciałem kupić 110 dopiero wtedy, kiedy wiedziałem po co mi będą potrzebne a 80 były już za słabe.
-
Niesamowite. A trening na Tuxie - czad. Nie sądziłem, że w Polsce ludzie robią takie rzeczy. Nie mówię o hopkaniu tylko o takich skokach. Szacunek.
-
Warto dodać, że stylowo, technicznie lub ładnie dodatkowo utrudniają dokonywanie oceny. Nie problemu wtedy, gdy ktoś jeździ efektywnie i efektownie. A są tacy, którzy jeżdżą efektywnie ale niezbyt ładnie, czy możnaby rzecz technicznie. Np. w Alpach austriackich można zobaczyć mnóstwo osób, które nie jeżdżą tak ładnie jak chciałoby się widzieć. Ale zasuwają tak, że głowa mała. W Kaprun klasyczne zjawisko, najefektowniej jeżdżący narciarze okazuje się...... mówią po polsku. Ale to nie oni walczą off piste, na muldach w olimpijskim stylu z złączonymi kolankami, do gondolki, zasuwają Austriacy. Sprawa umiejętności jest jest zdecydowanie rozjaśniona przez w/w skalę ale nie rozwija wszystkich niejasności. Tak uważam.
-
Wszystkiego najlepszego i jeszcze lepszego też.
-
Cześć powiem tak: jeśli do tej pory przejeździłeś dwa sezony i masz 4-5 w skali Forum. Nawet nie wspomnę ile sobie dałem. To zastanawiam się nad tym na ile jest tam wycena obiektywna i może wpływać na podane, czy zasugerowane narty. Im wyzej na skali tym mocniejsze narty. Pytanie czy rzeczywiście tak jest u Ciebie. Pozdrawiam.
-
No to ja dałem plamę. Okazało się, że nie znam się słowie pisanym. Bardzo przepraszam Cię Maria. Jakoś nie bardzo się realizuję w tym komputerowym świecie. Ciao!
-
Najsampierw niech sie wezmą za to co jest do zrobienia. A potem może góry Stachury.
-
I całe szczęście. Limannowa Ski to piękne miejsce. mam nadzieję, że jest już całkowicie doinwestowane. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
-
Maria zadbaj o to aby nie dawać dzieci do nauki w Laskowej. Dramatyczni instruktorzy. To czego uczą to koszmar. W Sieprawiu jest ok. Białka itd jest w porządku. Ja od 4 lat uczę dzieci i jak ja im coś mówię to nie działa ale jak mówi to instruktor to nagle to wiedzą. Jak chcesz mieć dobre podstawy dla dzieci, tak uważam, trzeba zainwestować w instruktorów. Na prawdę warto. Pozdrawiam
-
W Austrii aż miło popatrzeć nie tylko na kaski na głowach. Tyle co się naoglądałem żółwików u ludzi. W Polsce nie spotkałem się z takim zjawiskiem. U nas tez tak powinno być, ponieważ w Polsce warunki są gorsze, ludzi więcej na stoku a w Austrii bardziej uważają na innych jadąc od góry.
-
Rękawice: Czy zimowe rękawiczki motocyklowe mogą stanowić tanią opcję zastępczą?
%2$ odpowiedział %1$ → Race
Czekamy wszyscy na informacje z testów rękawic motocyklowych. Ja na narty ubieram Reusche. Tak mam. -
Tak czy inaczej: porządek musi być. Jak nie ma zasad. to nie ma się do czego odnieść. Oczywiście wszystko ma swoje plusy i minusy. Ale beż zasad to tylko "sodomia i gomoria" się szerzy. Zresztą jakoś z nowym rokiem widać porządki na forum się dzieją. Można o tym czytać tu i ówdzie. Pewnie dobrze. Ale wszystko tkwi w szczegółach. By nie powiedzieć - diabeł. Psssss........
-
No to mnie zawstydziłeś. Bardzo rzeczowo opisałeś te nartki. Ja lubię firmę A. Nie dlatego, że uważam ich sprzęt jako lepszy. Tak jakoś kolory mispasowały:) Ale po całodniowym jeżdżeniu w różnych warunkach, a pod koniec dnia w trudnych, powiem że można rzec, jak zresztą wspomniałem, iż VF są ok. Ale jak się zastanawiałem potem czy chciałbym je kupić, to mam wrażenie, że czegoś jej dla mnie brakowało. POza tym, ta jej cecha, której może nie doświadczyłeś, i wtedy uznałbym że chodzi o moją technikę, że momentami sprawiają wrażenie, hm - nieprzewidywalnych. U mnie to nawet skończyło się zderzeniem z innym narciarzem. A będę próbował przetestować inne nartki z listy którą wymieniłeś. POdzr.
-
To i ja się dołączę. Skoro tytuł wątku jest: Jaki ośrodek wybrać? Właśnie wróciłem z tygodniowego pobytu w Saalbach. Miejsce super. Sami wiecie. 200 km tras, choć z powodu "takiej" zimy jaką mamy czynnych było ok.180 km i 50 z 55 wyciągów. Pomimo bardzo gorącego sezonu, kolejki momentami robiły się na 5-7 minut, choć z powodzeniem można było pojechać na inny wyciąg gdzie nie było ich w ogóle. Mieszkałem w Viehhofen w ośrodku Landal. Taki kompleks apartamentowców. Bardzo komfortowo. Polecam. Samo jeżdżenie w Saalbach było juz opisywane na forum, więc powiem jedynie, że nie można się nudzić. Problem z jakim się spotkałem to fakt, że jadąc z dziećmi, 5 i 7 lat, zauważyłem że owo 90 km tras niebieskich, które mnie przekonywały przy wyborze miejsca wyjazdu z dziećmi, nie były takie niebieskie. Wiem, że niebieska, czerwona i czarna trasa w Polsce to nie to samo co w Austrii, gdzie są one trudniejsze.Podobnie rzecz się ma z trasami turystycznymi. Ale jednak część niebieskich tras, bardziej przypominała momentami czarne w Polsce a wiekszość nasze czerwone. Patrząc na mojego 5-latka dzielnie walczącego ze stromiznami, myslałem sobie, że w Saalbach zrobili taki myk marketingowy, aby ściągnąć rodziny. Bo to niby rodzinny ośrodek narciarski, bo tyle tych niebieskich. To mnie rozczarowało. Starszy syn radził sobie doskonale ale ten młodszy miał trochę kłopotów i była nawet obawa, że się zniechęci w połowie pobytu do jakiejkolwiek jazdy. Możliwe, że macie przetestowane takie ośrodki w Alpach, gdzie rzeczywiście można spokojnie udać się z małymi dziećmi, gdzie stoki są raczej łagodne a niebieskie trasy nie przypominają np. czarnej trasy w połowie Jaworzyny Krynickiej?







