Garść informacji ze źródeł.
Otóż, od początku firma przygotowująca projekt wiedziała, że robi źle. Nie było odpowiednio przygotowanych ekspertyz geologicznych. Źle zostały dobrane firmy podwykonawcze.
Ci, którzy to przygotowywali, juz na wstepie wiedzieli, że będzie źle i do poprawek, jak również, że nie zdążą na 2012.
I wszyscy wiedzą o tym, mówię o decydentach, i nikt się nie przejmuje.