Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Jeszcze czarna na Stożku. Ok. 60 proc. fragmentami. Przy czym liczy się spad do długości. Kiedyś twierdzili, że najostrzejsze w PL. Jak jest naprawdę, trzeba zapytać W. Pruskiego.
  2. Czarna na Jezersku jest super! I to wcale nie tylko ost. 50 m!
  3. Ja już z tym nie walczę. Nawet nie wiem, skąd się bierze ta latami kumulowania nazwijmy to oględnie: niechęć. Ale mam złe wieści: My Ślązacy (choć ze mnie taki 50 proc. Ślązak) nie zrezygnujemy z nart w małopolskim Szczyrku! Mimo, że - dla własnej szkody - bardzo byście tego chcieli. Do tematu: 1. Nie chodzi o moją wygodę tylko o BEZPIECZEŃSTWO. Ten sezon był REKORDOWY w zakresie wypadków. Rozumiem wolność, ale jeśli nie zagrażasz innym. 2. Rozdzielenie tras (na przykład wydzielenie jednej z warunkiem TYLKO DLA SNOWBOARDZISTÓW) jest jednym z pomysłów. 3. Narciarz bez kijków ma spóźnioną reakcję. Trudniej mu szybko wykonać skręt. Wolność rozumiem, ale póki nie wjedzie w kogoś innego. Macie inne pomysły, proszę bardzo. Jeżeli uważacie, że lepszym jest na przykład drastyczne ograniczenie przepustowości tras (czyli też wyciągów), zrozumiem.
  4. Napisałem: - dbałość o trasy - zaprzestanie oszczędności na naśnieżaniu - zaprzestanie oszczędności na szybkości jazdy wyciągów - większy priorytet na trudniejsze trasy - nowy orczyk - Bieńkula - nowy wyciąg - Juliany i organizacyjne dla bezpieczeństwa: - zakaz jazdy dla narciarzy dorosłych i niebędących pod opieką instruktora bez kijków - zakaz jazdy dla snowboardzistów ale połączony z wydzielonym dla nich wyciągiem i trasą.
  5. Białka przy takiej frekwencji to cud malina. Ale - niestety (a stety dla stacji) - to rzadkość!
  6. Zima tez, poza pojedynczymi dniami. Ale osrodek ma tak kiepska przepustowosc, ze 1000 osob go zapycha. A dzis przypuszczam, ze 1000 os. to marzenie. Gdzie ten Korbielow, co sie w korku jechalo?
  7. Nie mój problem, kto się ścigał, a kto nie. Oficjalna nazwa jest, jaka jest. Tych co byli (poza jednym) pokonałem, choć przyznam, że szczęśliwie, bo kilka osób za mną miało lepszy II. przejazd. Tych co nie byli, mam w nosie. Ponadto wbrew pozorom przedsiębiorcy lub członkowie zarządów przedsiębiorstw są często świetnymi sportowcami. Zarząd tego stowarzyszenia od lat trenuje biegi. Z tego co mi się wydaje, to w większości uczestnikami byli przedstawiciele firm notowanych na parkiecie, czasem rodziny (np. ojciec z synem), inwestorzy indywidualni i ... indywidualni chętni. Brak wielkich nagród wyklucza skutecznie wybitnych zawodowców, choć ja na moje nagrody absolutnie nie narzekam. Liczba uczestników była limitowana, wiec tak jak na stoku przy zapisach liczył się też ... refleks. Poza tym taka zabawa daje olbrzymią satysfakcję. Wolę tak spędzić wolny czas, niż oglądając Wieniawę w jakimś serialiku. Zresztą nie trzeba oglądać serialu, ona sama daje zdjęcie swojej pupy do Faktu.
  8. Więcej takich wyłączeń można się spodziewać w najbliższym czasie. Pachnie zwijaniem żagli i końcem sezonu.
  9. Ta dojna krowa za chwilę zdechnie z głodu, bo trawa na łąkach już dawno została zeżarta, albo nie nadaje się do jedzenia.
  10. Dokładnie to co w Szczyrku. Bezśnieżne zimy położyły wcześniejszych właścicieli. Zresztą, z tego co słyszałem, i tak źle na tym nie wyszli.
  11. Ostatnia recenzja tego sezonu: poniedziałek, 18 marca 2019 Ostatnia tej zimy recenzja. Czarna Góra w marcu Na Czarną Górę przybyłem przy okazji Zimowych Igrzysk Rynków Kapitałowych [wcmg.pl] organizowanych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych [sii.org.pl], o czym pisałem wczoraj w art. pt.: Jest srebrny medal na Czarnej Górze. Relacja z Zimowych Igrzysk Rynków Kapitałowych. A dziś już konkretnie a samej Czarnej Górze. Wasz autor na Czarnej Górze Jazda od piątku do niedzieli wiązała się z umiejętnością poradzenia sobie ze skrajnymi warunkami pogodowymi. Z czwartku na piątek spadło ok. 30 cm świeżego śniegu. W piątek aura poprawiła rano mrozem, potem ... deszczem, w sobotę się ociepliło, z soboty na niedzielę wiało jak w Kieleckiem, a w niedzielę z kolei Zeus zesłał nam z Olimpu iście greckie słońce. — Jak z warunkami narciarskimi w takim razie? — zapytacie. W niedzielę wyszło słońce zza chmur Górna stacja wygląda imponująco z poziomu hotelu — W piątek o dziwo świetnie, bo gestorzy Czarnej Góry w przeciwieństwie do gestorów Szczyrku potrafili uruchomić ratraki z samego rana. W sobotę i niedzielę fajnie przez 2-3 godziny, potem miękko. Ale znów w przeciwieństwie do Szczyrku zgromadzona ilość śniegu na otwartych trasach była na tyle wystarczająca, że przetarć nie zanotowano. Można temat podsumować tak, że warunki śniegowe były prześwietne, za to warunki stricte narciarskie po godz. 12:00 były trudne, zwłaszcza dla ludzi o słabszych nogach, głównie z powodu muld jak niegdyś na Golgocie. Czarna Góra niegdyś rywalizowała z Białką Tatrzańską o miano najlepszej stacji w Polsce. Teraz obu stacjom wyrosła konkurencja w postaci małopolskiego Szczyrku u wrót aglomeracji śląskiej. Ale Czarna Góra zdecydowanie broni na tym polu swej supremacji co najmniej w kilku aspektach: Jest stacją dla narciarzy ambitniejszych, dla trochę innego typu klienta. Bardzo mało na niej ludzi, którzy boją się czerwonych i czarnych tras, bo innych tam ... po prostu nie ma. Widać więc zdecydowaną różnicę w tak zwanym "targecie", zwłaszcza, że Szczyrk większość tras "przemalował" na niebieskie. Nie znaczy to, że czarnogórska trasa A jest ostrzejsza od Golgoty, ale znaczy to, że wielu narciarzy na nią nie wjedzie, bo ma oznaczenie czarne. I nie ma żadnej niebieskiej alternatywy, jest tylko niewiele łatwiejsza czerwona. Trasa A w dolnej części Trasa A - góra Trasa A - środek Widok na trasę A z luxtorpedy Jest stacją odporną na południowe (halne) i zachodnie wiatry. Luxtorpedę przed wiatrem po prostu chroni ... szczyt Czarnej Góry (1250 mnpm). Górna stacja jest ok. 100 m pod szczytem Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/03/ostatnia-tej-zimy-recenzja-czarna-gora.html
  12. Nie wiem, czy do gondoli (na dół niebieską, nie ma niestety szóstki) nie jest nieco dalej. Do sprawdzenia.
  13. Kurczę, ten wyciąg z demobilu (2 os.) z parkingu ma już 12 lat (na Pilsku), a krzesło 4 os. - 6 lat. 6 lat temu jeszcze to było prawie WOW, dziś ... prawie ZŁOM (zwłaszcza ta 2-ka)! Rzeczywistość zmienia się wokół, a Pilsko nie nadążyło.
  14. Ale ewidentnie coś poszło nie tak. I chyba brakuje też determinacji (i pieniędzy), aby spróbować coś pozytywnego zrobić. Jak na potencjalne 30 mln zł (z niezapłaconą Buczynką, czy bez?) to efekt jest dołujący.
  15. Kwota to jeden z wydatków, na pewno musi też jakoś spłacić te 2,4 mln euro wobec Tatraliftu, może wynegocjuje jakiś solidny upust (w końcu Tatralift też jest w czarnej d...) albo raty, ale to jeden z elementów ceny za ośrodek. I nie wierzę, że CTE puści to za "darmo".
  16. Pilsko jest WYSOKO położonym ośrodkiem. Zima tam jest każdego roku solidna. Niepotrzebne nawet u góry jest pełne naśnieżanie, tylko lekkie dośnieżanie. Z punktu widzenia biznesowego, jeśli uda się tam zrobić nowoczesny ośrodek (co będzie trudne: ekologia!), stanowi to biznesowy SAMOGRAJ!
  17. Nigdy nie wpadłem na to, że można "robić" ten wariant. Dla mnie najdłuższy zjazd to albo w COS ze Skrzycznego Ondraszkiem i potem FISem (ponad 4 km), albo w stronę SMR przez Kopę dalej trójką do gondoli (ponad 5 km). Do wskazania GPS-u musisz jeszcze doliczyć efekt różnicy poziomów (skorzystaj z prawa Pitagorasa).
  18. wtorek, 12 marca 2019 Samochwała w kącie stała. Okradam stację narciarską Intencją strategiczną największej w Polsce stacji narciarskiej była wczesna sprzedaż sezonówek za "rozsądną" cenę, aby zyskać trochę kapitału na inwestycje, niewiele na tym tracąc w sensie finansowym i w sensie dodatkowych koniecznych do wykonania usług. Z kolei intencją operacyjną największej stacji narciarskiej jest przyjazd narciarza nieortodoksyjnego, czyli takiego, który: kupi drogie karnety całodniowe dla siebie i całej rodziny; "sprzeda" dzieci instruktorom stacji; zjedzie parę razy niebieską trasą; zmęczony tymi kilkoma zjazdami uda się na zwiedzanie baru, gdzie razem z rodziną spędzi pół dnia; zjedzie jeszcze ze dwa razy; zadowolony uda się swoją beemą do domu, nie zapominając wcześniej o wizycie w sklepie sportowym. Tymczasem ja muszę się przyznać, że po zakupie wspomnianej sezonówki dość systematycznie okradam stację narciarską. Nie było to łatwe, bo stacja postawiła przede mną kłody w postaci rekordowego zainteresowania samą sobą przed sezonem, w sezonie, w weekendy i poza weekendami - praktycznie każdego dnia. Ale wreszcie trochę zepsuła się pogoda, narciarze nieortodoksyjni schowali sprzęt, pomysł padł na wyjątkowo nielubiany dzień roboczy (poniedziałek) i można było przystąpić do kluczowej kradzieży: Dzięki temu otrzymałem dziś dwa jakże fajny komunikat: Więcej tutaj, także trochę narzekania [nieprzygotowane trasy, zamknięte trasy (dlaczego Bieńkula?), nieogrodzone kamieniska, przespany czas na naśnieżanie] obok zadowolenia z rekordowego wyniku, także dzięki nowoczesnym wyciągom: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/03/samochwaa-w-kacie-staa-okradam-stacje.html
  19. I to pokazuje, jak "zaspali" w "nowej stolicy polskiego narciarstwa". Rozumiem, że zbiornik za mały, ale to chyba nie tylko to...
  20. Narzekamy na panstwowe zarzadzanie, ale prywaciarze w postaci MEP (PKL) i CTE (Pilsko) elikatnie mowiac nie przekonuja nas swoimi dzialaniami.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...