Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Dokładnie tak jest. Te grupy są stałe. Dodatkowo rozdzielone (strategicznie) są woj. śląskie, małopolskie i stołeczne - zawsze w innych terminach.
  2. wtorek, 3 września 2019 Stacje narciarskie widma Stok Beskidek w małopolskim Szczyrku Na forum narciarskim istnieje taki temat, choć chyba nikt nie próbował tego jakoś uporządkować w całość. Ja też nie mam takich ambicji, bo mój "zasięg" wiedzy terenowej też jest ograniczony - do ok. 200 km od Katowic. Ale spróbuję przynajmniej w tych regionach, gdzie wiedzę tę posiadam. I oprócz południowej Polski złapię też najbliższe pogranicze. Dotyczy stacji lub części stacji, które nie istnieją lub nie funkcjonują narciarsko od lat oraz stacji, które zostały z różnych przyczyn wyłączone ostatnio. Nie tykam się Dolnego Śląska, gdyż - jak wspominałem - mój "zasięg" praktycznie kończy się na Czarnej Górze. Centrum przemysłowego Górnego Śląska Bielszowice (mała górka i wyciąg wyrwirączka); Kostuchna (mała polanka i wyciąg wyrwirączka). Górny Śląsk - Beskid Śląski i Beskid Śląsko-Morawski (Czechy) Bielsko (śląska cz. miasta) - Szyndzielnia i stok Sahara; Brenna - stacja Węgierski (sieć wyciągów, w tym na Hyrcę) i nie tylko; Istebna - stok Ochodzita; Wisła Jawornik - stacja Rówienki (kliknij: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2017/11/narciarskie-bankructwo-pod-soszowem.html); Wisła Łabajów - stok Kiczory pod Stożkiem; Trzyniec - stacja Jaworowy Wierch (Javorovy Vrch - 3 trasy i wyciągi); Stacja Pustevny (taki mniejszy czeski Szczyrk - wyciągi narciarskie rozebrano). Dalszy ciąg artykułu znajdziesz pod linkiem: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/09/stacje-narciarskie-widma.html
  3. Słowo "pewnie" nie oddaje rzeczywistości. To był (w obecnym wydaniu) na pewno ostatni sezon Magury Małastowskiej. Aby to wiedzieć, wystarczyło śledzić prasę: https://limanowa.in/aktualnosci/kolejka-krzeselkowa-zamknieta-wlasciciel-zatrzymany/44061 https://gazetakrakowska.pl/gorlice-wyciag-na-magurze-malastowskiej-nadal-nieczynny-dzierzawca-stanal-przed-sadem/ar/13832870
  4. Wygląda na to, że w tym roku w Szczyrku (i w zasadzie w całych Beskidach) są dwie "wielkie" inwestycje: restauracja (pochwalam, będzie luźniej na stoku, bo duża grupa klientów zostanie na browarze i golonku); droga od S-ki do Buczkowic (jest znacznie zaawansowana, jechałem, widziałem). Mam nadzieję, że razem z drogą powstanie parking przy niej i plac dla skibusów. Tunelu na razie nie widać w ogóle. Orczyki zostały skutecznie zdemontowane, nie ma śladu. Tyle.
  5. Tam coś nie grało z naśnieżaniem, zwłaszcza w górnym odcinku trasy. Może poprawią?
  6. Nie ma jej od lat. To chyba był dolny odcinek niebieskiej, leciał (jadąc do góry) po ... prawej stronie kolei linowej. Tak myślę, wystarczy stare mapy odkopać, z czasów, jak jeszcze ten równoległy orczyk był (lata 80.)
  7. Ciekawostka: Sobota, 3 sierpnia 2019 O zimie myśl ... latem. Najdłuższe koleje narciarskie w Polsce Gdzie mieści się najdłuższy wyciąg w Polsce? - Na Kasprowym? Nie! - W Szczyrku? A gdzież tam! - A może w Białce? To już zupełnie nie! - To może na Pilsku? A skądże? - Więc gdzieś w Sudetach? Tak! Otóż najdłuższym wyciągiem narciarskim w Polsce jest Karnonosz Ekspresumiejscowiony w Szklarskiej Porębie: Okazuje się, że 2 najdłuższe polskie wyciągi znajdują się w Sudetach, a jeszcze konkretniej - w Karkonoszach. Więcej tekstu i klasyfikacja wg różnicy poziomów: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/08/o-zimie-mysl-latem-najduzsze-koleje.html
  8. I o to właśnie chodzi. Mnie brakuje mniejszych stoków (coś a la Dębiowiec, ale z kilkoma trasami). Wiem, że właściciele chcą inwestować tylko w duuuuże stacje, stąd ten nieco inny pomysł Brennej jest kapitalny. Nie podoba mi się w Szczyrku (choć właścicielom pewnie się podoba) to połączenia narciarstwa zaawansowanego i początkującego. Zmieszanie tego ruchu rodzi ryzyka i stąd moim zdaniem tak mnóstwo kontuzji i kolizji. Odkopanie takich ośrodków jak Brenna (a liczba takich i podobnych bankructw jest olbrzymia: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2017/11/narciarskie-bankructwo-pod-soszowem.html) - to krok we właściwą stronę.
  9. Ekolodzy żyją finansowo z blokowania inwestycji. Jak nie ma inwestycji, nie czym straszyć i nikt nie zapłaci za święty spokój. To koło zamknięte. Więc wcale się nie cieszą, to dla nich problem, bo z czegoś żyć trzeba. W całej tej ekologii roślinki, krajobraz i świstaki to tylko pretekst.
  10. Coś się jednak dzieje, bo: - zdemontowano orczyk na Halę Skrzyczenską, - PKL napisał książkę pt. Strategia, - dowiedzieliśmy się, że z inwestycją (której jeszcze nie ma) w Brennej będą problemy, - że nie będzie działać nic w Rabce, - że w Wierchomli prawdopodobnie pozostanie czynny tylko 1 wyciąg, - że inwestycja na Kicarzu chyba pocprostu została ... porzucona. A w tle rosną ceny energii, koszty pracy i używania wody do naśnieżania. Szczyrk i miliony tam władowane zamydlił nam oczy. Nie jest dobrze.
  11. Nie jestem w stanie w to uwierzyć. Przecież niedawno rozebrali punkt poboru opłat na autostradzie Łódź - Pruszków
  12. To oczywiste, jak już pisałem w innej odpowiedzi, na stolicocentryczny tekst zareagowałem żartem.
  13. To był oczywiście żart w reakcji na tekst, który mówił (bez wskazania geograficznego), że skróci się czas dojazdu w góry. Piszący przyjął chyba, że ... wszyscy są z Warszawy. Na ten centralizm zareagowałem nieco złośliwym żartem i ... tyle. Dla mnie się nie skróci.
  14. Nie rozumiem, dlaczego miałbym z Rudy Śląskiej jechać w góry przez Częstochowę. Przecież to a) w przeciwną stronę b) równie daleko, co w góry. Konsekwentnie nie rozumiem, po co w ogóle miałbym jechać gdziekolwiek przez tę Częstochowę. Nad morza (różne) leci się z Pyrzowic. Po strawę duchową (zabytki) jedzie do Krakowa. Po strawę widokową do Zakopanego lub w czeskie Jesioniki. Na narty do Szczyrku albo Wisły na południe. W Alpy też na południe przez Żory i Gorzyczki, a nie Częstochowę... Ta droga jest ogólnie zbędna, przecież do Warszawy nie pojadę, bo tam tłum, wszyscy gonią za kasą i myślą tylko o kasie i nic ciekawego w tym mieście na pustyni nie ma.
  15. Cóż, niestety odpowiedź znajduje się w ostatnim zdaniu art. (patrz link). Ale pomysł chyba nie jest taki zły? Tam jest dość wysoko!
  16. niedziela, 21 lipca 2019 Nowa inwestycja. Gondola na Siodło i krzesło na Klimczok Pomysł po sprawdzeniu dystansu na mapach u wujka Google'a, wcale nie wygląda kompletnie abstrakcyjnie. Kluczowa dla realizacji projektu jest odległość od ewentualnego parkingu zlokalizowanego w Biłej - dzielnicy Szczyrku. Parking taki mógłby powstać przy Hotelu Klimczok (co pewnie byłoby bardzo dogodną sprawą dla tegoż hotelu) lub przy przystanku PKS (ok. 300 m dalej). Odległość w linii prostej od Hotelu Klimczok do Siodła pod Klimczokiem okazuje się bowiem zaskakująco przyjazna: tylko ok. 1370 m (...) A zalety? Zalet jest mnóstwo: śnieg do maja; śnieg od początku grudnia zaledwie przy lekkim dośnieżeniu; powstałe bardzo fajne rodzinne centrum narciarskie dla nielubiących wielkich przestrzeni rodzin; bliskość gastronomii - schronisko; bliskość wielkich stacji wokół (Szczyrk) - co gwarantuje popularność. (...) Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/07/nowa-inwestycja-gondola-na-siodo-i.html
  17. A ja zrobiłem zdjęcia: niedziela, 21 lipca 2019 Szczyrk (SMR) latem Szczyrk (SMR) latem, w tym budowa restauracji na Hali Skrzyczeńskiej - stan jako-taki. Dziś tylko fotografie: Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/07/szczyrk-smr-latem.html
  18. Na szczęście nie jesteś właścicielem gór. Pozwól, aby zasady ustalali ci, którzy od lat o te góry dbają w sposób zrównoważony. Oczywiście mamy dziś boom turystyczny (jeszcze większy na chodzenie i wspinaczki, niż na narty). Boom minie, a paru zapaleńców zostanie. Idioci się sami wykruszą lub przerzucą na elektryczne hulajnogi. A góry są też dla ludzi, są też po to, aby je podziwiać. A aby je podziwiać, trzeba tam wejść, wjechać, czy zjechać. Ponadto miejscowość górska powinna mieć korzyść z tych gór w okolicy, a nie zdychać z głodu i biedy. Wszytko musi mieć swoje miejsce, także turystyka i także narciarstwo. Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku, a zdrowym rozsądkiem nie jest blokowania wszystkiego. Bo to blokowanie rozwoju na Kasprowym przyczyniło się ... do powstania wielu stacji tam, gdzie ograniczeń nie było (Białka, Jurgów, Małe Ciche, Bukowina, itp.). Nie dało się zaśnieżyć trochę Goryczkowej, to powstały kilometry zaśnieżonych tras w Białce. Ot, skutek. Dla Białki - pozytywny.
  19. Myślę nawet, że forum może być bardzo łatwym miejscem namierzania przez ekologów tego, co się gdzieś dzieje. Obserwuję, że wiele mniejszych inwestycji powstaje ... w ciszy. I chyba nijak inaczej się tego nie da robić, choć trudno utrzymać tę ciszę w górach, po których chodzą setki tysięcy (a może i więcej) pieszych turystów, w tym nasze grono zapalonych i zainteresowanych narciarzy.
  20. Ależ z pewnością tak jest. Ale tu nie chodzi o pojedynczą firmę, tu wchodzi geopolityka. Ale ktoś przecież ten ekologiczny terroryzm finansuje i ochrania.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...