Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 165 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
45
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
To nie (tylko) Szczawnica umiera, to umiera narciarstwo w Polsce jako dyscyplina treningu (było nie było) sportowego. Nasze wyciągi (jeszcze) ratują <goryle> bez kijków i bez umiejętności (stąd boom na niebieskie) płacący chętnie i grubo (pieniędzmi rodziców) za fun zamiast wypadu do kina. Ale jak pieniądze (rodziców) się skończą, skończy się narciarstwo w Polsce. Do Ochodzitej, Sahary, Bieńkuli, nawet Golgoty, dołączy 100 następnych zamkniętych na kłódkę tras. I nie mówcie mi, że Golgota jest gotowa do jazdy, bo jak jest, to proszę o zdjęcia z tego sezonu, jak był mróz i śnieg.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trudne trasy, ludzie lubią płaskie.
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czarne przede wszystkim są zamknięte!
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Normalnie do 21:00, ale Soszów czasami ogłasza tzw. jazdę nocną (6 godzin) = 17:00 - 23:00. Tak było w ten piątek.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tytuł dramat. Poziom podłogi. Czy Wy (mam na myśli kibiców A lub B), w tych sporach politycznych (my, tamci) naprawdę potraficie myśleć tylko tymi kategoriami?
- 1 649 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pochył jak na Zbójnickiej, gdzie nawet wyciąg (okresowo) jedzie z górki.
- 340 odpowiedzi
-
- słowacja
- sezon 23/24
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Soszów jesterdejindyiwning. Jeździliśmy 5 godzin z przerwą na Monię (kiełbaski) od 17:30 do 22:30. Śnieg najpierw mokry, potem się zepsuł dywan, a potem zmarzło. Było więc bardzo nośnie, ale nierówno. Fajna jazda po* muldach: *Po dyskusji, czy <na>, czy <w>, zostanę na kompromisowej wersji <po>
- 1 649 odpowiedzi
-
- 7
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jest dokładnie tak, jak było, tylko na ODWRÓT! Za 8 lat znów się zmienią priorytety. Nie chce mi się nawet o tym pisać, bo jedni są warci drugich. Zostanę przy NARTACH!
- 1 649 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie, będzie w marcu i kwietniu.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Preludium pytania była już dawno, jak ta stacja powstała, ok 20 lat temu, reakcja mojego syna, wówczas 6-7 lat: - Tata, tu się nie da rozpędzić! Wówczas się śmiałem z takiej inwestycji tak: Zbudowano dolną stację, górną stację, wyciąg krzesełkowy, wyrównano trasę, wydano i miliony i wówczas inwestorzy złapali się za głowy: - Co myśmy zrobili, przecież tu nie ma góry. Puentę, nie kryję, złośliwą dla mnie dopisało życie: Zbójnicka Kopa, nowa trasa na Jaworzynie Krynickiej, polana na Jaworzynie w Szczyrku. Te inwestycje są, no i są oczekiwane. I będą się cieszyły frekwencją, podczas gdy Stożek - nie.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W którą stronę tam jest <z górki>???
- 1 649 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podobna refleksja do mojej, tym razem chodzi nie o Wisłę, a o Bieszczady: Polacy nie chcą jeździć na ferie w ten rejon kraju. W sezonie letnim tamtejsze ośrodki pękają w szwach (gazeta.pl)
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy uczenie jazdy pługiem ma współcześnie sens?
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Tematy narciarskie
sstar - odpowiem Ci na dwa wątki: 1) Mulda - bawi mnie ta dyskusja, ale uznajmy kompromisowo Twoją rację, więc nie "na", nie "w", niech będzie "po muldach"! Ciekawe! 2) Tak, dzieci uczą się przez zabawę, także empirycznie. Dzieciom się pokazuje na stoku i próbują, czasem bardzo indywidualnie. Dzieciom na pewno nie tłumaczy się kątów, czy jak biodra, ustawienia, dociążenia, itp. - bo tego nie rozumieją. Tak, dzieci często same łapią pewne rzeczy, na swój indywidualny sposób. Potem, za jakiś czas, można pewne rzeczy delikatnie korygować. Ale tak - przede wszystkim mają się cieszyć jazdą - bezpieczną. Dlatego dzieciom tłumaczy się pewne reguły i - uwaga - dzieci chętnie i czasem jako nieliczne na stoku do nich się stosują. -
Mam dokładnie tak samo: jeżdżę często i po 3-4 godziny. Szczyrk odpuściłem dokładnie z tych samych powodów: nie interesuje mnie potencjalny bilet na pół świata. Ale bilet na Wisłę (sezonowy) jednak mam. Nadal się opłaca, ale muszę ze 20-25 razy pojechać, aby mnie wyszło 60-80 zł za dzień - przypomnę, dzień to 3-4 godziny. Ceny ogólnie to jedno, ale cenniki, gdzie 4 godziny lub nawet dwie kosztują 10% mniej niż całodniowy, a ulgowe (dla dzieci) 5% mniej - to granda! Jak ktoś nie jest na feriach, to nie jeździ cały dzień, jeszcze z wieczorem!
- 1 649 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czarna Góra: kiedyś F była czarna. Ale rzadko chodzi...
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Golgota i Bieńkula też stoją. Możemy sobie narzekać, ale NIE OPŁACA się w PL utrzymywać trudnych stoków. Chcesz pojeździć ostrzej? Jedź w Alpy! Smutne... Ale ekonomicznie nie do podważenia, pewnie tą górą Dzikowca to 5 narciarzy jeździło... A stok wygląda godnie.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W Alpach jest zupełnie inne podejście. Oni się "aszą" trudnymi trasami, vide: czarne na Kronplatzu. Niemniej jest, jak jest. Mnie strasznie brakuje trudniejszych. Z otwartej czarnej na Stożku cieszyłem się niezmiernie. PS. Gdzie mają jeździć i trenować polscy zawodnicy???
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mam w domu ulotkę z Maso Corto (z lodowcem) = ok. 50 euro, za kilka dni = taniej. Hochkar można kupić online za ok. 30 euro. Ceny w naszej części Europy powinny SPAŚĆ NATYCHMIAST, albo klient wypindoli w Alpy. Bo Szpindl, Szczyrk czy Białka mają bardzo daleko do Alp.
- 62 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dokładnie tak. O tym zapomniałem napisać, ale dokładnie: <<<Asia pojechała do Argentyny, Gosia do Barcelony, a Marian jest w Egipcie>>> - to moje obserwacje koleżanek i kolegów.
- 1 649 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy uczenie jazdy pługiem ma współcześnie sens?
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Tematy narciarskie
1) Komuś się coś - przepraszam - odrobinę pomyliło. Młodej Damie nie trzeba było na tamtym etapie niczego tłumaczyć, bo radziła sobie (celowo wypuszczona - nawet na muldach!) dobrze, gdy wówczas 80 proc. narciarzy radziło sobie na tym stoku gorzej. Oczywiście wynika to też z ogólnej sprawności. Ona się empirycznie uczyła, jak reagować, oczywiście wcześniej z instruktorem, zwłaszcza w 1. dzień (100% dnia). Zresztą każdy narciarz ma nieco inne problemy i nieco własny styl. Wszystkie inne kwestie (lekka rotacja, nachylenie) - były i będą dograne na kolejnych wyjazdach. Ona nie jest szkolona (zwłaszcza teraz) pod kurs PZNu, tylko do sprawnej jazdy rekreacyjnej, np. z rodziną. Marxx74: uczyłeś kiedyś dzieci od zera? Co potrafią po 2 dniach??? 2) Kiedyś się zastanawiałem, czy Shiffrin zdałaby kurs PZNu? Nie wiem. Jest piekielnie dobra, naturalnie dobra, a kto próbował jazdy sportowej, ten to wie, że to niełatwe. Wiem, że Tomba (pierwszy jeździł szeroko na dwóch nogach na kredkach jeszcze) i Bode Miller (dziwna sylwetka i praca rąk) by nie zdali. Nawet nie przypuszczam: wiem to na pewno. Oni jednak znaleźli swój knif, aby jechać jak najszybciej, a nie najładniej dla oceniającego. -
Może nie tyle warunki narciarskie, ale pewnie raczej warunki finansowe w tym sezonie: Polska rośnie w siłę, a ludziom się żyje dostatniej? Nie na nartach Ja samotnie na czarnej trasie w niedzielę feryjną — Czy Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej? — zapytacie cytując klasyka. — Nie wiem — odpowiem. I dodam: — Na pewno nie widać tego w ośrodkach narciarskich. PRETEKST Pretekstem głównym do napisania tego artykułu była moja wizyta na Stożku. W mocno zimową niedzielę, w środku okresu feryjnego, na początku ferii śląskich, więc dla Beskidu Śląskiego – wydawałoby się – najważniejszych. Że się tylko wydaje, a najważniejsze są inne ferie, o tym będzie dalej. Nie byłem na Stożku od paru lat. Wiedziałem, że ON Stożek nie jest dziś strasznie popularny, a wiedziałem to z obserwacji chociażby kamer. Jednakże mowa o najlepszym niegdyś (15-20 lat temu) ośrodku w Wiśle, w każdym razie jedynym wówczas z koleją krzesełkową. W międzyczasie od wspomnianych czasów do dzisiaj powstało (Nowa Osada, Klepki, Skolnity, Siglany) lub zmodernizowało się (Poniwiec, Czantoria, Soszów, Stok, Cieńków, także wyciągi w Istebnej) wszystko wokół. Sprawiło to, że Stożek nie jest ośrodkiem pierwszego wyboru. Nie ma też oświetlenia, a wszystkie inne wspomniane ośrodki – mają. Ma też trudny dojazd, ale moim zdaniem wjazd na Soszów jest trudniejszy. Wiem, wiem, dla współczesnego narciarza Stożek ma też inną zasadniczą wadę (?): trudne trasy! Współczesny narciarz kocha trasy łatwe i nic, ani nikt, go z tych niebieskich nie wyciągnie. Ale to wszystko i tak nie tłumaczy niedzielnej frekwencji na Stożku, gdzie nawet bilety na są chyba najtańsze w okolicy. Otóż moim zdaniem jeździło tam najpierw kilka, potem kilkanaście, a docelowo może kilkadziesiąt osób. Do czegoś takiego jak kolejka do kolejki – było daleko o lata świetlne. Bliżej było do zatrzymania krzesła na czas, aż jakiś narciarz jednak podjedzie. Na czerwonej też pusto! I na krzesłach! SZERSZA OBSERWACJA Gdyby chodziło tylko o Stożek... Problem polega jednak na tym, że moja obserwacja jest dużo szersza. Za klasyczne wyjątki robią zdjęcia kolejki do gondoli w Szczyrku oraz do dolnej kolei sześcioosobowej w Białce, ale trzeba pamiętać, że są to miejsca kumulacji ruchu parkingowo-narciarskiego. Wszyscy stamtąd próbują się po prostu o określonej porze wydostać, a potem... prawdopodobnie jeżdżą prawie na okrągło lub na okrągło. A odchodząc od wyjątków mogę zrobić małe własne podsumowanie: 23 dni na nartach (dziś wieczorem planuję 24.); w tym 4 dni z kolejkami na nartach: BSA – znaczne (5-15 min., ale był to jedyny ośrodek otwarty na samym początku grudnia w Beskidzie Śląskim), Stok – niewielkie i okresowe (do 5 min. w piękny zimowy dzień i jedyny ośrodek wówczas z czynnymi 3 trasami), Klepki – niewielkie i okresowe (do 5 min.); Skolnity w niedzielę – niewielkie i okresowe (do 5 min.); w tym 19 dni na nartach jazdy na okrągło, przy czym do jazdy na okrągło zaliczam też dzień, gdy raz lub dwa zrobiła się (np. z zatrzymania wyciągu lub dojścia grupy z autobusu) buła na 1-2 minuty. Następna obserwacja jest taka, że: w piątek w drodze na zawody na Złoty Groń przez Wisłę przejechałem (można rzec: przeleciałem) jak ekspres Intercity; w sobotę w drodze na Siglany – tak samo; w niedzielę w drodze na Stożek – tak samo. Kto pamięta drzewiej komunikację w ferie przez Wisłę (i Szczyrk) ten wie, o czym piszę. Tak naprawdę w tym sezonie z wyjazdem stałem w korku raz: ale było to w trakcie schodzenia się kibiców na skocznię na PŚ, gdy ja opuszczałem parking pod Cieńkowem. Z tym należało się liczyć. I jeszcze jedno. Mamy ciekawy układ ferii dla wszelkich stacji w Polsce, w kolejności: najpierw warszawskie – najważniejsze: spójrzcie na województwa, najbogatszy i jeżdżący na nartach klient; potem śląskie – ważne: województwa jeżdżące, ale biedniejsze; na koniec krakowskie – ważne tylko dla Białki i Krynicy – poza samym Krakowem tzw. bieda-ferie, w dodatku wcale nie z licznymi narciarzami. Spodziewajmy się więc wkrótce... zamknięcia (przynajmniej mniej popularnych) wyciągów! Nawet jak spadnie metr śniegu, czego nie widać w prognozach. TEZA Na podstawie powyższego postawię więc tezę: — W ośrodkach narciarskich wcale nie widać, że ludziom się żyje dostatniej, Polska rośnie w siłę, a narciarzy przybywa. Widać coś wręcz przeciwnego. I niespodzianka: największy odpływ ilości narciarzy widać na stokach trudnych. Narciarz słabiej jeżdżący, ale z kasą – jest, narciarz lepiej jeżdżący albo nie ma kasy, albo pojechał w Alpy. Pewnie pół na pół, ale efekt dla polskich stacji – identyczny. Tezę nieco psują pojedyncze pogodne (zwłaszcza w prognozach) weekendy, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę. Dalsza część (bo długie!) w linku: Polska rośnie w siłę, a ludziom się żyje dostatniej? Nie na nartach | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
- 1 649 odpowiedzi
-
- 5
-
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Było w planach już dawno. Nawet Lanovky.sk podawały. Niespodzianką (ale ponoć załatwioną) jest natomiast inwestycja w Ski Dolinie w Brennej.
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Matko! Ta sylwetka, machanie rękoma! WEŹCIE KIJKI!
- 1 649 odpowiedzi
-
- pogoda
- warunki polska
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy uczenie jazdy pługiem ma współcześnie sens?
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Tematy narciarskie
Zauważę, że dzieciom zasadniczo mało co się tłumaczy, dzieciom się pokazuje, ewentualnie wyciąga intuicyjnie pewne reakcje. Tłumaczyć można dorosłym, najlepiej jak już coś umieją. Początkującym zasadniczo też się pokazuje. To już praktyka. -
Czy uczenie jazdy pługiem ma współcześnie sens?
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Tematy narciarskie
Pisałem, że warunkiem metody są krótkie narty. Poprawa postawy i stylu (ćwiczenia z kijkami) to potem już pikuś.







