Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Chertan

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    171
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Chertan

  1. Chertan

    1x11 za i przeciw.

    W sumie też nie rozumiem konieczności precyzyjnego trzymania się kadencji. Jak Mitek pisał, każdy ma jakiś tam swój zakres. Ostatnio kumpel w szosie zmienił np. 34 na 32, twierdząc, że przeskoki między zębatkami są za duże i potrzebuje większej płynności przy zmianie przerzutki. Do mnie to nie przemawia, a jego skrajnie wkurzało. Każdy ma coś.
  2. Chertan

    Trasy rowerowe dla "elektryków"

    Oj dawno mnie nie było. Od kilku lat przesiadłem się na HT 29" z 26", nie wiem, czy z przyzwyczajenia, ale rogi mam (kierownica chyba 72 cm) z uchwytem Ergon GP4, czyli spłaszczonym (który sobie bardzo chwalę). Rogi zdecydowanie skierowane do przodu, do zmiany pozycji są super, zwłaszcza z tym płaskim oparciem na nadgarstki, ułożenie dłoni jak na pionowej myszce komputerowej, vs zwykła, czyli są zapewne zwolennicy i przeciwnicy. Cały czas rogów używam na podjazdach, regularnie, i sobie bardzo chwalę.
  3. Dyskusji stricte narciarskich było tam bardzo dużo. Poza narciarskich też. Jednak zawartość merytoryczna była ogromna. Może dlatego, że jest po sezonie, ale tutaj niewiele się dzieje pod względem dyskusji o nartach. Zalogowany jestem na SO od kilku lat, wystarczało mi jednak jedno forum, głównie też dlatego, że łatwiej było obsługiwać na telefonie (Tapatalk). Adam, fajnie że korzystasz z różnych informacji, to trochę tak jak czytanie forum pacjenckiego przez lekarza, pokazuje inną perspektywę.
  4. Chertan

    Pomoc w doborze nart

    Ja tak właśnie mam, 165 cm slalomkę i 184 cm crossski (Stockli SX to w zasadzie odpowiednik X9), bardzo fajnie się uzupełniają
  5. Marek (labas) to stary wyga narciarski i regularny zawodnik, więc przytaknę i również podciągnę się pod powód 3. U mnie to nawet nie jest typowa wibracja (kłapanie) dziobów, bo te są stabilne, tylko typowe "schodkowanie", tzn. przy ześlizgu jakby krawędź puszcza i próbuje łapać i tak kilkakrotnie aż do zmiany krawędzi, zamiast typowego, gładkiego ześlizgu. Tak jak wspomniałem, może należy spłaszczyć wtedy nartę i dać jej się ześliznąć?
  6. Adam, jest to możliwe. Jeździłem z Arfim (może znasz) i nic takiego nie mówił. Ale pomysłu nie miał jednoznacznie. Problem jest tylko na dość stromym i twardym stoku. W Zwardoniu trudno by było pokazać. @Plywak Narta raczej niezła, Blizzard SRC, a druga Stöckli SX. Ale synowi kupiłem Heada SL RD, więc w nowym sezonie spróbuję. Chyba nie jest to powód.
  7. Ja również. Przy carvingu wibracji nie mam, co najwyżej uślizg.
  8. @Zagronie Wysunięcie wewnętrznej narty dzieje się nieco naturalnie, u każdego. Głównym mechanizmem dociśnięcia krawędzi jest jeszcze większe położenie narty na boku. Próba dociśnięcia poprzez prostowanie nogi będzie ostatecznie prowadzić do podwyższenia pozycji. Docisk to bardziej obniżanie sylwetki. Rolowanie stopy nie jest dosłowne. W bucie nie ma na to miejsca. Ruch jest minimalny. Chodzi o przeniesienie ucisku na krawędź stopy (paluch a raczej głowę kości śródstopia narty zewnętrznej). Wibracje, a nawet schodkowanie na twardym też mam i nie mam pomysłu jak to zlikwidować. Najpewniej to mocne krawędziowanie przy braku płynnego prowadzenia narty po łuku, tylko zbyt gwałtowne postawienie jej nieco w poprzek kierunku. Zatem pomaga albo mniejsze krawędziowanie, czyli ześlizg, albo płynne przechodzenie przez dzioby.
  9. Chertan

    Rowerowe eskapady - relacje

    Ja z kolei wczoraj machnąłem najdłuższą dotychczas trasę, na rowerze szosowym, 87,5 km przy 900 m przewyższeń. Kumpel pracuje w Wadowicach i pojechał z rowerem w bagażniku, żeby wrócić do siebie pod Skawinę. Co mnie zainspirowało, aby podjechać do Wadowic z Gaja (38 km) i wrócić z nim, a potem znowu do siebie. I tak się uzbierało. Wrażenia tak inne niż na góralu po terenie. Kilometry znikają w oczach, średnia 26 zamiast zwykle ok 14-15 km/h. Utrzymanie 33-35 km/h na płaskim nie jest wyczynem. I jak teraz dzielić czas pomiędzy oba rowery? Pogoda była super, od razu opalenizna kolarska na łapach.
  10. Co do dziobów w jednej linii to chodziło chyba o możliwe niewysuwanie wewnętrznej narty do przodu, rzeczywiście częsty błąd powodujący usztywnienie sylwetki i gorszą reaktywność, aczkolwiek jakieś tam wysunięcie jest naturalnym ustawieniem stawów nóg, natomiast nie ma być wykonywane w ramach rozpoczęcia skrętu. @gorillaracer, chciałeś merytorycznie, ale przecież nie będę wyskakiwał przed szereg, czyli szkoleniowców, od których czerpię wiedze, właśnie takich jak Adam. Co do ciśnięcia krawędzi, to w czystej postaci nie istnieje, albo sobie nie wyobrażam. Nacisk na nartę jest pochodną szybkości i masy ciała (siły odśrodkowej), im większe pochylenie krawędzi, tym ciaśniejszy skręt. Jest możliwość zwiększenia obciążenia narty albo w postaci "schodzenia niżej" w czasie skrętu, albo krótszego wciśnięcia nóg pod koniec skrętu, ale one wtedy muszą być zgięte, dlatego prostowanie nogi zewnętrznej nie jest poprawne (ale jest "dłuższa" niż wewnętrzna). Co do obciążania nóg, to przynajmniej z mojego doświadczenia znacznie łatwiej utrzymać równowagę przy większym obciążaniu zewnętrznej, przy przekroczeniu pewnego progu obciążania wewnętrznej czuję tracenie równowagi i prawie się to kończy glebą. Natomiast włączanie narty górnej przy skręcie jako "prowadzącej" to dla mnie spore odkrycie ostatnich lat. To zawdzięczam Maćkowi @FerraEnzo. Cofanie sylwetki przy wychodzeniu z zakrętu raczej nie jest pożądane, zmienia się balans, jest większe obciążenie tyłu stopy względem przodu, ale sylwetka cofać się nie powinna ewidentnie (chyba że się mylę, ale tu proszę o opinię speców). "Odpuszczenie" skrętu prowadzące do zmiany krawędzi o ile jestem w stanie napisać, może być przez częściowe rozluźnienie mięśni nogi zewnętrznej plus ruch tułowia nad nartami (czy to antycypacja??). Z resztą zastanawiam się, czemu praktycznie żaden z dotychczasowych instruktorów nie wspominał o roli "przetaczania" stóp przy inicjowaniu skrętu. To też odkrycie, które mocno zmieniło moją jazdę. W carvingu (czym by nie był) był to dla mnie gamechanger. Żadne tam wsadzanie kolan, które jest pochodną ruchu stóp.
  11. Czy Twoja pewność dotycząca tożsamości i wiedzy Adama jest podobna jak pewność z jaką piszesz o carvingu?
  12. Chertan

    Rowerowe eskapady - relacje

    Jak najbardziej poczytam. Generalnie też podchodzę do kompozycji "na oko" tudzież "na efekt", a geometria dla mnie, amatora, jest punktem wyjścia. Kiedyś przy fotografii analogowej przewaliłem sporo lektur i potem praktyki. Potem temat zdechł, bo nie chciało mi się aparatu nosić, a telefon dawał małe możliwości. Teraz nieco wraca zwłaszcza przy telefonach z kilkoma ogniskowymi, bo wreszcie coś można. Jednak nic nie zastąpi wielu lat pracy w temacie, jak w każdej z resztą działce. Coś link z Twojego podpisu nie działa. Albo nie ma już zawartości strony.
  13. Chertan

    Rowerowe eskapady - relacje

    To ja mam teraz zgryz. Od zawsze dominował u mnie XC, czy nawet MTB, bo w takim rejonie mieszkam. A teraz do garażu dołączył rower szosowy (na razie 3 wyjazdy, ale wciąga prędkość i kapitalna reakcja na depnięcie na pedały). Zatem stoję w rozkroku pomiędzy terenami dzikimi i asfaltowanymi, ale sercem za dzikością, szos ci u nas dostatek, zawsze jest gdzie pojechać, a rower XC czy MTB wryje się wszędzie. @Wujot, Wieśku, rozwala mnie Twoje kadrowanie, prosty smartfon, bardzo dobre naświetlenie i przede wszystkim kadr, który robi większość roboty. Raz obiekt książkowo w 1/3, raz w centrum, ale wtedy kiedy trzeba.
  14. lider.krakow.pl ale ma swoją specyfikę, więc mogę opowiedzieć. Ja mieszkam w Gaju, 3 wiochy od Krakowa to Mogilany? Tak, pamiętam że minęliśmy się w Myślenicach. Na SF był wątek o Myślenicach i można się było zgadać.
  15. Po pierwsze testy nie są w 100% czułe, a po drugie w pewnym momencie organizm eliminuje wirusa, w różnym czasie u różnych osób. Fajnie że wychodzicie z choroby. U mnie córa na izolacji a syn na kwarantannie.
  16. Jakbyś chciał więcej info o klubie Lider to służę. Moje dzieciaki długo z klubem jeździły, syn nadal, teraz skończyli kolejne 10 wyjazdów. Możemy na priv się skontaktować i ew pogadać telefonicznie. Pewnie też mieszkasz niedaleko. Może się uda w przyszłym sezonie gdzieś pojeździć razem. Jest tu kilka osób lokalnie.
  17. Pewne przemyślenie z ostatniego wyjazdu do Szwajcarii. Mieszkałem z chłopakiem, który zaczynał jeździć rok temu w Białce. Trochę z instruktorem, który go zostawił tak w dziwnym miejscu. Skutek był taki, że jeździł z typową rotacją tułowiem. Bez odciążenia, kija, jazdy po łuku etc. Wzrost 183, narta Völkl RTM 165 cm długości. Taką doradzili. Najpierw trochę poćwiczyliśmy, zaczął ładnie odciążać, używać kija, oduczać się rotacji tułowia. Jednego dnia na próbę zamieniliśmy się i założył moje Stöckli SX 184 cm. I wnioski, narta nie sprawiła istotnego problemu, ale wymusiła odciążanie, bardziej poprawną jazdę, choć daleka droga jeszcze, czuł się pewniej. Przyzwyczaił się bardzo szybko. Oczywiście nie wykorzysta potencjału tej narty teraz. Ale dzięki temu spokojnie wybierając nartę na kolejny sezon nie będzie się bał "eksperckiej" narty i kupi coś, co go nie zawiedzie i da możliwość rozwoju. Jak dobrze pójdzie to niedługo od Brunera otrzyma K2 Speed Charger i zero strachu, że narta potencjalnie wymagająca, o porządnej konstrukcji.
  18. Konkretnie z tej. Cena spora, jednak jakby nie patrzeć to cena 2 kompletów wklejek w sklepie. A jeżeli coś jest nie tak to musisz kupić kolejny. Zawsze można na pół z kimś.
  19. Swoją drogą wklejki na but wewnętrzny robią w Windsport z takiej pianki .https://sklep.rolfoam.pl/pl/p/Pianka-ROLPE-EV-200-2-mm-niebieska-samoprzylepna/819 Na wzór można sobie wyciąć całkiem sporo, podczas gdy jedna para wklejek np w okolicy pięty kosztowała u nich 70 złotych.
  20. Dla mnie chyba najobfitszy sezon w życiu, na razie 20 dni (no niektóre po 2 h), a docelowo 26. Poznałem fajnych ludzi na wyjazdach z Jurasem i na pewno jeszcze nie raz pojedziemy razem. Plus poznam fajnych na wyjeździe z ekipą Szabira. Wreszcie pojeździłem na solidnych nartach, eksploatując Blizzarda SRC Firebird i Stockli SX (długie, 184), generalnie empirycznie potwierdziłem, że narty komórkowe są fajne (objeździłem kilka, na razie tylko SL), choć kiedyś straszyli. Przeprosiłem się z RTM 81, okazało się, że stałe szkolenie przynosi coraz lepsze rezultaty. Podsumowując, chyba najbardziej udany sezon dotychczas.
  21. Z drugiej strony zawodnik w butach musi trenować pół roku po kilka godzin. Więc but musi być na tyle wygodny, żeby dało się wytrzymać (tak gadaliśmy z człowiekiem w Windsport w Krakowie, który też dobiera buty zawodnikom). Może na zawodach mają inne buty niż na codziennym treningu? Ale niech się zawodnik wypowie.
  22. Owszem było sporo śmiecia, ale i ostatnio pojawiało się niemało cennych dyskusji. Skionline jest znacznie mniej wygodne na telefonach. Ja bywałem tu jeszcze gdy wtyczka Tapatalk działała. Chyba się trzeba będzie przeprosić. Szkoda tracić kontakt z ludźmi. Oby udało się przywrócić dane.
  23. Ja nabyłem sobie stolik taki https://www.b2b-partner.pl/meble-warsztatowe/stoly-warsztatowe-metalowe/skladane-stoly-warsztatowe/, tzn. ten mniejszy, i to nawet nie tylko pod kątem serwisu, pewnie się przyda do różnych robót. Sprzęt solidny i ciężki, składa się do płaskiego plus wysokość nóg.
  24. Wątek jak widać zdechł, ale ja będę kontynuować, na obu głównych forach. Udało mi się pewne rzeczy poprawić. Tzn. przy miernej prędkości wchodzę nawet w średni cięty, jest jakaś kontrola prędkości, reakcja na to co się dzieje na bieżąco. Fajnie się udaje trzymać równowagę, równolegle prowadzić obie narty. Czego mi cały czas brakuje to: 1. wejście w krótki cięty skręt. Czy bardziej nogi do boku i początek od wejścia przodem nart i zmuszenia ich do jazdy zgodnie z krawędzią? Tracenie kontroli krawędzi przy większej prędkości. Co widać w kilku momentach uślizgnięcia sie narty. Czy bardziej cisnąć na język? Albo na stopę? To samo dzieje się przy próbie gęściejszego skrętu na stromszej ściance, nie ma kontroli narty. Co jest tu najistotniejsze? Stopa i sposób kontroli samego buta? Albo podudzie i nacisk języka i przodu narty? Albo w ogóle źle to rozumiem? W planie teraz w tym sezonie jeszcze jazda z instruktorem i próba modyfikacji tych problemów.
  25. Raczej jedwab w ich składzie, te jony tak latają w różnych płaszczyznach, że mogą przeszkadzać, zahaczać o wystające elementy [emoji41]
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...