Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

sstar

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    5 412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    87

Zawartość dodana przez sstar

  1. sstar

    Centrum Sportu Sosnówka

    przynajmniej wody beda mieli zapasik https://www.google.com/maps/place/58-564+Sosnówka/@50.8325425,15.6982,14z/data=!4m6!3m5!1s0x470ee790ad9fcfc1:0x551df860683fc4fe!8m2!3d50.8219635!4d15.7211499!16s%2Fm%2F02qs73p
  2. A tymczasem Ziemski zjeżdża z Dhalaughiri https://www.rmf24.pl/raporty/raport-polacy-w-himalajach/fakty/news-bartosz-ziemski-po-zjezdzie-z-dhaulagiri-piekne-wakacje,nId,6779085#crp_state=1 ps proszę o przeniesienie do odpowiedniego wątku... każdemu jego Osvaldo
  3. Jeszcze cytat z Marboru aut Kowalskiego w temacie upadków. Na jednym z odcinków trawersu niespodziewanie zapadł się pode mną śnieg i obsunąłem się kilka metrów, hamując nartami na skałach. Patrząc niepewnie w dół kotła stwierdziłem, że miałem naprawdę sporo szczęścia. Pokonanie żlebu w dolnym odcinku było już czystą przyjemnością.
  4. Śpiochu pisał już o tym kilka razy jako genezie zajęcia się jazdą sportową.
  5. Mam bardzo podobnie, ambicje maleją. Z pobłażaniem i rozczuleniem patrzę na młodych gniewnych, ja ewentualnie czasem bywam stary i wk… . Jak rzekłby Peszek nakurw… zen. Kolejny sezon minął mi bez kontuzji. To doceniam i szanuję. A najbardziej się cieszę, że okres burzy i naporu przetrwałem bez kontuzji osób obok, które czasem trochę nieroztropnie, ale szczęśliwie zachęcałem do udziału w różnych przedsięwzięciach. A tu wspomniany Jeremy miał ostatnio pecha, a wielu jemu podobnych musiało nawet grzebać przyjaciół… mieli peszek…
  6. Wiesz jak jest nawet zabawa może być odrobinę mądra no chyba że od razu rosyjska ruletka… PS No chyba, ze slalom między podchodzącymi urok Rysów, MB czy Everestu…
  7. Może valee blanche na dobry początek lub coś w la grave?
  8. Ja nic tak ekstremalnego nie robię, ale raz w żlebie na wiosnę po opadzie gradu tez poczułem się w łagodnie nachylonym żlebie zbyt pewnie po którymś skręcie i się wyłożyłem ale mnie po kilku metrach jakas bezśnieżna lacha wyłapała. Mawiają ze duma kroczy przed upadkiem. W tym sezonie chyba się nie przewróciłem na skiturach tylko na free na zjazdowych ale miękko było. PS nikogo nie pouczam ot tak sobie klepie grając w swojej lidze;-)
  9. To po co piszesz na tym forum? Przenieś się na forum PZA zamknięte. Wtedy będziesz obcował jedynie z autorytetami. Balladę o dwóch koniach już linkowałem wiec cytat tylko: Autorytet się mnie kruszy, Autorytet ważna rzecz... Jupi jupi w mordę jaj, Autorytet, ważna rzecz!
  10. Widziałem booking ale w odpowiedzi powyżej już ok.
  11. Hamowanie kijkiem na twardym jest przy pewnej prędkości prawie niemożliwe, czekanem trudne, to tak z autopsji. Narty jednak dużo ułatwiają.
  12. A propos puenty na początek, z która się zgadzam... https://www.youtube.com/watch?v=jRg2tLqYWFs Oczywiście, ze potrzeba szczęścia, ale do tych trudnych tras to zabierają się latami, wyczekując, analizując, podchodząc, zjeżdżając... choc i tak bywa różnie Nawiasem mówiąc kręcenie drugiej części la liste pociągnęło za sobą pewne ofiary... i już nic nie jest takie jasne i proste, jak historia u Lyncha
  13. A gdzie to na końcu grani?
  14. Extremum jest pojęciem względnym, dla jednego to zjazd po czarnej trasie, dla innego k2 zimą, sam pewno przesuwałeś własne… charakterystyczne są mniejsze lub większe niespodzianki gdy zjeżdża się poza trasę. Ci goście Tatry zjeździli tak jak ty trasy w znanym ośrodku co dalej? Ty możesz zjechać poza trasę oni wybiorą trudniejszy żleb czy zachód itp itd nie jest jasne co i dla kogo okaże się bardziej niebezpieczne i ekstremalne, kwestia przygotowania i doświadczenia.
  15. Ano właśnie jakoś rowerów nie kojarzyłem, w sezonie byłaby masakra, a jakby dodać te hulajnogi. A konikiem nawet zdarzyło mi się jeździć ze starszą osobą, ale nie tylko, choć kiedyś byłaby to ujma na honorze, ale cóż, życie... tylko koni żal, dobrze, że roztoką już konia nie uświadczysz, chyba...?
  16. Brat go namówił http://www.miropeto.sk to żarcik oczywiście. Wydaje mi się, że wszystkiego po trochu, a dochodzenie do tego punktu płynne. Często chwila jest czujna, a potem dużo przyjemności, choć ryzyko niezaprzeczalne, ale niekoniecznie tak duże jak nam się wydaje. Miejsce kultowe. To pisałem ja. Śmieję się, że, gdy Luis Stitzinger https://blogs.dw.com/adventuresports/index.html%3Fp=35599.html zdobywał Nangę ja przedzieram się przez jakieś strumienie i wykroty... ale to też ma swój urok, ew. jest ceną za eksplorację, która jest chyba głównym atutem tego typu akcji, a w niej wszystkiego po trochu, a jak już zjedziesz to szczęście pełne, trza to przeżyć... lub nie. Skitury są jakieś inne, spróbujesz i nic nie smakuje już tak samo:-)
  17. Nieoptymalnie wagowo, bo miałem pokrowiec na narty, do którego po prostu włożyłem kijki. Pokrowiec tanie na mielone, wiec nie najlżejszy, a plecaczek mały, no ale jakoś się udało. Patent z Kuźnicami mi się podoba, Morskie Oko tez by weszło, no nie? PS co do tego czy warto to pamietam wieczorowa pora zdobywanie szczytu w Krk w pięknym zachodzącym słońcu i zjazd tylko do przełęczy gdzie mieszkałem, a z innej bajki to Harrachov wiosna tez od południa wiec krótko, ale to już nie skitury, ale cudnie jest tak kontrastowo i na lekko, wiosenna pora, bez znaczenia, ze popołudniu... edit kiedyś 7 maja kończyłem teraz 10 wiec progres;-)
  18. Czytałeś: wszyscy byli odwróceni? https://lubimyczytac.pl/ksiazka/78618/wszyscy-byli-odwroceni
  19. sstar

    Polska - nowe inwestycje

    Coś w tym jest. Prawda cię wyzwoli, albo up...
  20. sstar

    Zwardoń ski czy warto?

    Konkurencyjne:-)
  21. Jechałem w butach tlt7 wygodnie. Ale to tylko kawałek asfaltu przy niezbyt dużym nachyleniu. W plecaku miałem klapki na wszelki wypadek. Bardzo mi się to spodobało. Pieszo też fajnie jak już z lasu się wyszło, widoki...
  22. Warto jest pojęciem względnym, ale rozumiem, że piszesz o swoich odczuciach. Tu było trochę włóczęgi, a asfalt pokonany rowerem, takie wiosenne klimaty, w wersji combo. Autobusów nie lubię. Jestem synem kolejarza;-) Ale pociągów już też nie lubię. Mnie zdziwiło, że droga w tunelu śnieżnym na trzy metry, szok. Pradziada obserwowałem, ale ciągle pogoda nie taka. Z Jeseników lubię dojazd, bo płasko, a w oddali góry, więc ładnie widokowo. No i nie do końca ogarniam jak autem wjechać np o godzinie piątej rano, więc jakoś mi nie po drodze, a szkoda, bo dużo w Jesenikach swego czasu nartowałem. Może w następnym roku. Ten był dość szczególny.
  23. A ile ty zjechałeś ostatnio z pradziada? Jakie przewyższenie? Warto było?
  24. Myśle, ze 200 przewyższenia. Idea combo auto, rower, pieszo, narty wisienka czy truskawka na pieczeni czy torcie. PS bez nart poprzedniego dnia tez ładnie i nastrojowo, chciałem tez ludzi odwiedzić zobaczyć co słychać a góry wiosna z rana cudne.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...