Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Dylematy NBP


Chris_M

Rekomendowane odpowiedzi

wszystko pieknie ladnie, kibicuje, tylko czemu do jasnej cholery slowacy? czemu nie moze zarobic nasz rodak?

Bo zagraniczny kapitał jest na 5 lat zwolniony z podatku dochodowego, a "rodak" nie.

Poza tym, zagranicznemu kapitałowi łatwiej uciec przed podatkami do raju podatkowego, a "rodakowi" trudniej (chociaż co cwańszym też się to udało).

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ano odchodzimy. Zauważcie że w obecnej Polsce, tak wesoło i irracjonalnie poukładanej, to nawet pisząc o ostrzeniu krawędzi, łatwo przejść na społeczno-polityczno-kryminalny temat!

Tia.

Grafika który zaprojektował nowy znak NBP (zresztą doskonały) do więzienia!!!!

Prezesa NBP który tą robotę zlecił też do więzienia!!!

Tadek

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Prezesa NBP który tą robotę zlecił też do więzienia!!!

Dlaczego do więzienia?

Chciał kumplowi nabić kabzę, to wystarczy jeśli rachunek za tę całkowicie zbędną robotę zapłaci z własnej kieszeni!

Gdy przedsiębiorca kupi sobie niezbędne mu do pracy okulary optyczne, to fiskus nie uznaje tego za koszt uzyskania, a tutaj ciężka kasa z naszych podatków idzie do kieszeni jakiegoś kolesia i taki koszt ma być uważany za usprawiedliwiony!

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...
Dlaczego do więzienia?

Chciał kumplowi nabić kabzę, to wystarczy jeśli rachunek za tę całkowicie zbędną robotę zapłaci z własnej kieszeni!

Gdy przedsiębiorca kupi sobie niezbędne mu do pracy okulary optyczne, to fiskus nie uznaje tego za koszt uzyskania, a tutaj ciężka kasa z naszych podatków idzie do kieszeni jakiegoś kolesia i taki koszt ma być uważany za usprawiedliwiony!

Piszesz najdelikatniej mówiąc bzdury...

  1. NBP Nie jest finansowany z budżetu czyli naszych podatków!!! Zarabia na działalności bankowej, zresztą zupełnie nieźle i co roku daje sporo kasy do budżetu.
  2. NBP bez przerwy utrzymuje kontakty z najważniejszymi instytucjami finansowymi na świecie (głównie oczywiście z bankami centralnymi, lecz nie tylko...).
  3. Ale masz rację, prezes NBP powinien występować w ślubnym garniturze z lat 70. z lekka pocerowanym przez żonę. A gości przyjmować w gabinecie z lat 60. z meblami z płyty paździerzowej...
  4. Wyobraź sobie, że logo i ogólnie graficzny wizerunek firmy jest ważniejszy od garniturów prezesa i jego gabinetów...

Tadek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Piszesz najdelikatniej mówiąc bzdury...

  1. NBP Nie jest finansowany z budżetu czyli naszych podatków!!! Zarabia na działalności bankowej, zresztą zupełnie nieźle i co roku daje sporo kasy do budżetu.
  2. NBP bez przerwy utrzymuje kontakty z najważniejszymi instytucjami finansowymi na świecie (głównie oczywiście z bankami centralnymi, lecz nie tylko...).
  3. Ale masz rację, prezes NBP powinien występować w ślubnym garniturze z lat 70. z lekka pocerowanym przez żonę. A gości przyjmować w gabinecie z lat 60. z meblami z płyty paździerzowej...

Czy możesz wskazać miejsce, w którym piszę coś na temat garniturów lub mebli z płyty paździerzowej? Bo nie mogę się doszukać!

A jak już poruszyłeś temat garniturów:

Czy możesz wyjaśnić, dlaczego prezes NBP może sobie kupować garnitury na koszt swojej firmy, a zwykły polski przedsiębiorca nie?

Bo fiskus zajmuje dość jednoznaczne stanowisko na temat zaliczania zakupu garniturów do kosztów uzyskania przychodów!

Poza tym, pragnąłbym zwrócić uwagę, że w sytuacji gdy największe światowe koncerny ustawiają się w kolejce do rozmów z chińskimi przywódcami ubranymi w standardowe chińskie "mundurki", to chyba wniosek jest prosty, że to jednak nie krój garnituru decyduje o atrakcyjności biznesowej przyszłych kontrahentów.

4. Wyobraź sobie, że logo i ogólnie graficzny wizerunek firmy jest ważniejszy od garniturów prezesa i jego gabinetów...

W tym momencie rozbawiłeś mnie.

Chcesz nas przekonać, że nowe logo opracowane w przeciągu 15 minut przez pracownika zatrudnionego za średnią stawkę krajową i różniące się od starego i doskonale rozpoznawalnego loga tylko tym, że napis "Narodowy Bank Polski" jest pogrubioną czcionką, a litery NBP są w inwersie, spowoduje nagły wzrost dochodów banku i z tego powodu jest warte by za nie zapłacić 300 tys PLN?

Bo zdaniem fiskusa tylko takie wydatki znajdują uzasadnienie by je zaliczyć do kosztów!

Natomiast jakoś dziwnym trafem zapomniałeś ustosunkować się do tego co napisałem i co było istotą mojego postu, czyli faktu, że fiskus polskiemu przedsiębiorcy odmawia uznania za koszt zakupu nawet okularów, pomimo tego, że bez nich ten przedsiębiorca w ogóle nie jest w stanie pracować!

Edytowane przez Chris_M
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...

Natomiast jakoś dziwnym trafem zapomniałeś ustosunkować się do tego co napisałem i co było istotą mojego postu, czyli faktu, że fiskus polskiemu przedsiębiorcy odmawia uznania za koszt zakupu nawet okularów, pomimo tego, że bez nich ten przedsiębiorca w ogóle nie jest w stanie pracować!

Z tą częścią Twojego postu zgadzam się w 100% więc po co miałem dyskutować... :smile:

Z pozostałą dalej się nie zgadzam, ale kończę bez podejmowania dyskusji, bo Janek ma rację, że piszemy mocno nie na temat. :eek:

Pozdrawiam.

Tadek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

NARODOWY Bank Polski, gdyby nazywał się np. "Bank obsadzony przez kumpli" mógłby robić sobie i 5 szt logo na rok. Najwyżej trochę mądrzejsi klienci olali by go i tyle. Ale jak ma się w nazwie Narodowy, sprawa wyglada trochę inaczej. Postaraj się to zrozumieć. Druga sprawa, garnitur może sobie kupić jaki chce. Nie powinien też, jak bardzo prominentny nienapasiony urzędas, z kasy banku czy urzędu, kupować gaci i sukienek żonie. Pensja powinna mu wystarczyć. Tak samo jak inżynierowi, lekarzowi, ślusarzowi czy innemu tam nauczycielowi. Wystrój urzędów, wyposażenie, wynagrodzenie urzedników, powinny być dostosowane i uzależnione od ogólnej zamozności społeczeństwa. Jeśli jest inaczej,przypomina to kraj 3 świata lub koloni, a nie demokratyczny kraj.

No i trzecia sprawa. Nie swoje pieniądze łatwo się wydaje. Ciekawe jak często ten pan prezes przemalowuje swój dom, przebudowuje go i zmienia wizerunek? Swoje grosze to oglada się wiele razy zanim się wyda. To tak tylko na marginesie problemów kraju, gdzie pobyt w domu starców kosztuje min. 3 tys zł a średnia emerytura to coś koło 1, 5 tys, gdzie miesięczne utrzymanie dziecka w domu dziecka kosztuje 2,8 tys zł, a w rodzinie często musi wystarczyć 500zł. Gdzie samorządy wydają po 1000 zł na miesiąc za jedną sztukę psa (odłów i utrzymanie). Potrzeba trochę wyczucia i taktu. Nie każdy go ma. Oj nie każdy. Dają, to się bierze! Mam okazję, to daję kumplom, rodzinie, itp. A jak wam banku za mało, to polecam tego od transportu drogowego, tych od mienia wojskowego, od zakupów sprzętu dla służb specjalnych. Po tym od wykupu długu Gierka to chociaż zdjęcia Marilyn Monroe zostały....

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aż scyzoryk sam otwiera się w kieszeni :biggrin:

NARODOWY Bank Polski, gdyby nazywał się np. "Bank obsadzony przez kumpli" mógłby robić sobie i 5 szt logo na rok. Najwyżej trochę mądrzejsi klienci olali by go i tyle. Ale jak ma się w nazwie Narodowy, sprawa wyglada trochę inaczej. Postaraj się to zrozumieć. Druga sprawa, garnitur może sobie kupić jaki chce. Nie powinien też, jak bardzo prominentny nienapasiony urzędas, z kasy banku czy urzędu, kupować gaci i sukienek żonie. Pensja powinna mu wystarczyć. Tak samo jak inżynierowi, lekarzowi, ślusarzowi czy innemu tam nauczycielowi. Wystrój urzędów, wyposażenie, wynagrodzenie urzedników, powinny być dostosowane i uzależnione od ogólnej zamozności społeczeństwa. Jeśli jest inaczej,przypomina to kraj 3 świata lub koloni, a nie demokratyczny kraj.

No i trzecia sprawa. Nie swoje pieniądze łatwo się wydaje. Ciekawe jak często ten pan prezes przemalowuje swój dom, przebudowuje go i zmienia wizerunek? Swoje grosze to oglada się wiele razy zanim się wyda. To tak tylko na marginesie problemów kraju, gdzie pobyt w domu starców kosztuje min. 3 tys zł a średnia emerytura to coś koło 1, 5 tys, gdzie miesięczne utrzymanie dziecka w domu dziecka kosztuje 2,8 tys zł, a w rodzinie często musi wystarczyć 500zł. Gdzie samorządy wydają po 1000 zł na miesiąc za jedną sztukę psa (odłów i utrzymanie). Potrzeba trochę wyczucia i taktu. Nie każdy go ma. Oj nie każdy. Dają, to się bierze! Mam okazję, to daję kumplom, rodzinie, itp. A jak wam banku za mało, to polecam tego od transportu drogowego, tych od mienia wojskowego, od zakupów sprzętu dla służb specjalnych. Po tym od wykupu długu Gierka to chociaż zdjęcia Marilyn Monroe zostały....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pomijając, że zmiana niekoniecznie była potrzebna to podany koszt obejmuje (chyba -wynika to pośrednio) wymianę oznakowania czyli nowe tablice, szyldy, akcydensy. Napisano o ujednoliceniu co oznacza, że funkcjonowały równolegle też różne rozwiązania - sytuacja niedopuszczalna. A jeśli tak jest to koszt wymiany jest sumarycznie bardzo niski (bo NBP ma mało oddziałów).

Nowe rozwiązanie było oceniane (chyba) przez jury - normalnie powinno być poddane badaniom (np czytelności) a choćby - podoba się/nie podoba. To kosztuje zdumiewająco dużo.

W takiej prasowej notce nie wiemy nic poza tym, że ktoś wydał 300 000 zł na coś (to może być jednak ułamek kosztów choćby ochrony albo nawet zakupowanych środków czystości). Taka instytucja powinna mieć spójny i konsekwentny wizerunek. Warto zrobić to porządnie - raz na 10 lat. Tutaj tak mogło być (choć głowy za to nie dam).

Pozdro

Wiesiek

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"...nie znam się to się wypowiem"

Poczytajcie - choćby tę notkę:

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nbp-z-nowym-logo-i-identyfikacja-za-300-tys-zl

Cena jest rynkowa, na moje oko wcale nie wygórowana. W budżecie NBP to pewnie "drobne".

Wg mnie cena nie obejmuje żadnych realizacji typu tablice itd., co nie zmienia faktu, że to jest duże opracowanie i różnoraka praca na wiele tygodni dla grupy ludzi.

Sam takiego opracowania, o tej skali, nawet zbliżonej - nigdy nie robiłem, ...ale widziałem, obserwowałem droższe :)

Różne rozwiązania w takiej firmie, brak spójnego systemu identyfikacji wizualnej - nie do przyjęcia.

Nie mnie oceniać czy ma to zawsze sens - ale w wypadku banku narodowego, jego prestiżu itd. - to jest poza dyskusją, mimo, że bogatsi od tego nie będziemy ;)

PS.

To czy to zmiana udana, czy nie, czy kierunek jest słuszny itd. - to temat na odrębną dyskusję, ale z pewnością nie na tym forum. Dla zainteresowanych do poczytania - tylko krótkie teksty ;-)

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,12215840,320_czajnikow_i_czerwone_rajstopy__czyli_jakie_bedzie.html

http://www.alw.pl/2013/09/dwa-w-jednym/

http://www.nbp.pl/home.aspx?c=/ascx/kontakt_bp.ascx

ew. wrzućcie w google: rebranding, identyfikacja wizualna, corporate identity, itp.

Edytowane przez gajowy01
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pamiętacie zmianę logo PZU kilka lat temu? Zmienili kształt liter i dołożyli dwie kreski podkreślenia. No i teraz firma ma się wspaniale! Zwolniono kupę ludzi, pozamykano oddziały! Ciekawe czy zmiana literek i podkreślenie dużo firmie pomogła.

A wracając do "spójnego wizerunku NBP", to wydaje mi się, że fachowcy typu KOT Jakiśtam ( nie, to nie pomyłka, na imię ma Kot), powinni zadbać też o wizerunek załogi. Nie można na przykład pokazywać wyleniałego kurdupla jako szefa. To powinien być człowiek przystojny (jesli kobieta, to ładna), z wyglądu energiczny, bez wad wymowy, o miłym i przyjaznym wyrazie twarzy... A jak jest? Do wizerunku musi także pasować nazwisko. Powinno ładnie brzmieć, z końcówką -baum, -holc, lub chocby np. Warszawski czy Krakowski. Takie nazwisko moze budzić zaufanie wśród finansjery bankowej. Czy pieknie zaprojektowana wizytówka, dawana przez wyleniałego kurdupla, mopsa, ubranego w markowy garnitur, to spójność wizerunku?

Aha, fajne są te teksty z regulaminu konkursu o drugiej, trzeciej, czwartej lokacie i w zwiazku z tym, o prawie do drugiej, trzeciej, czwartej nagrody! Ale się, urwał, ktoś tam nudzi w tym NBP! I szuka se roboty oraz uzasadnienia dla swojego istnienia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Przygotowanie do konkursu to konkretna praca wykonana w agencji (w zasadzie to PRAWIE CAŁA praca jaką trzeba zrobić). Podejmujesz ryzyko z szansą wygrania 1/27. Jeśli nawet kosztuje to tylko 5000 zł (tylko podstawowe płace ludzi za tydzień roboty) to na przygotowania AR wydały 150 000 zł. Jest jednak szansa, że zainwestowały więcej. Czyli prawdziwy bilans wynosi ZERO - NBP za 300 000 zł kupił obszerne studium (27 opracowań) warte 300 000 zł. Tak jak na zawodach sportowych - gra sporo zawodników a zarabiają nieliczni. Jeśli było płacone za 2,3,4 miejsce to było to cywilizowane ale też mądre bo dzięki temu więcej agencji zdecydowało się na wyścig. Myślisz, że Agencje nie kalkulują? Na startach do przetargów utopiła się niejedna firma! Doskonale znam tą branże a rachunki potencjalnego zysku do prawdopodobieństwa wygrania robiłem już kilkanaście lat temu. Dlatego teraz nie startuję w przetargach-konkursach bo bilans przeważnie jest UJEMNY. Można byłoby zrobić ten SIW za 100 000 (porządnie z badaniami) ale w przypadku bezpośredniego zlecenia (co nie jest możliwe).

2. Nie wypowiadam się co do zasadności uporządkowania SIW (choć kiedyś to trzeba zrobić).

3. Bumer masz oczywiście rację, że na wizerunek składa się znacznie więcej jak SIW (System Informacji Wizualnej). To tak naprawdę jest to co mamy w głowach myśląc o instytucji. Z tego punktu widzenia kiepski prezes pokazywany w telewizji ma większy wpływ na wizerunek jak lifting (bo tak jest) logo. Zauważ jednak, że o tym liftingu napisały media i jest to dodatkowy efekt (nie wiadomo czy pozytywny). Ogólnie jak widać łatwiej zmienić logo jak prezesa i nawyki pracowników. Smutne ale prawdziwe. I tyle w temacie

Pozdro

Wiesiek

Edytowane przez Wujot
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do zasad organizacji przetargów, kosztów przygotowania ofert, nagradzania uczestników zajmujących czołowe lokaty, zgadzam się z Tobą w całości. Sam wielokrotnie organizowałem przetargi, a także w przetargach uczestniczyłem. Mam wiec swoje doświadczenia i uwagi w tej materii. Mam szacunek do oferentów i doskonale wiem ile pracy należy niejednokrotnie wykonać, aby przygotować ofertę. Pisząc o tych lokatach i prawie do nagród miałem na myśli "produkcję papieru" i "masła maślanego" przez urzędników. Wydawało by się logicznym zapisać, ze zajmujacy pierwsze 5 lokat, zostaną nagrodzeni. A tak mamy, "zajmujący pierwszą lolatę uzyskuje prawo do pierwszej nagrody, zajmujacy drugą lokate, uzyskuje prawo do drugiej..." ( cytuję z pamieci). To jest po prostu bełkot! I ja też mam tyle w tej sprawie.

Idzie zima! Prawie wszystkie kwiatki mi już przemarzły. Ale mnie to cieszy!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...