tanova Napisano 11 Styczeń 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Styczeń 2017 (edytowane) Wrażenia trochę spóźnione, bo z długiego weekendu, ale dopiero dziś jakoś udało się znaleźć chwilę i poukładać zdjęcia: Po raz trzeci wybraliśmy się na przełomie roku do Černego Důlu koło Jańskich Łaźni, żeby pojeździć w tamtejszym ośrodku SkiResort. Ale warunki w ubiegłym roku (relacja tu: http://www.skionline.pl/forum/topic/20159-pec-i-ja%C5%84skie-%C5%82a%C5%BAnie-sylwestrowo-noworoczne-nartowanie/) to ziemia a niebo, i to praktycznie dosłownie, bo rok temu było zielono, a w tym biaaało, mroźnie i śniegu po kokardę, to znaczy spokojnie ok. metra! Myślę, że aktualnie w Karkonoszach jest więcej śniegu, niż w wielu topowych ośrodkach w Alpach. Tak to wyglądało w piątek rano z okien hotelu: A tak już na stoku: Edytowane 11 Styczeń 2017 przez tanova 9 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 11 Styczeń 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Styczeń 2017 (edytowane) W całym ośrodku wszystko chodzi, czynne wszystkie trasy, warunki bajeczne – śnieg puszysty, lekki, stoki dobrze przygotowane, mimo takich opadów. Pewnie, że sztruksu nie było, ale trasy trzymały się do końca dnia i to przy tłumach narciarzy. Pogoda lepsza niż w zapowiedziach, bo co prawda codziennie trochę prószył śnieg, ale były też przejaśnienia, a w sobotę to nawet ładne słoneczne przedpołudnie, tylko pioruńsko zimno, tak do -15 stopni na górze. W piątek zdecydowanie najwięcej ludzi w Jańskich, parkingi pękają w szwach, 95% to Polacy, rejestracje głównie dolnośląskie, ale nie tylko. Na stokach nawet się to jakoś rozłożyło, chociaż trzeba było uważać, żeby bezpiecznie się wyminąć, ale trasy szerokie, urozmaicone i długie, więc każdy gdzieś tam sobie miejsce znalazł. Do wyciągów niestety kolejki, najgorzej chyba przy gondoli, raz staliśmy 25 min, raz 30 min., więc daliśmy sobie spokój, Hoffmanky i Protez nieco sprawniej. Gastronomia – dramat, nie dawała sobie rady, w knajpach dzikie tłumy, żeby nie to zimno, to chyba byśmy odpuścili nawet tę gorącą czekoladę czy grzane wino. Na Hoffmankach dalej nic nie ma, nawet kiosku. Ze skibusami pod koniec dnia też trochę chaos i nie najlepsza organizacja – przystanek kompletnie zakorkowany, busiki za małe, więc ludzie nie wszyscy się zmieścili, no ale zrobili dodatkowe kursy, więc chyba każdy jakoś tam dotarł. W sobotę nieco luźniej, przypuszczam, że sporo narciarzy przyjechało w piątek tylko na jeden dzień. Warunki dalej rewelacyjne, a i pogoda też bardziej spektakularna, mimo, że wciąż mróz siarczysty: Tu na ostatnim zdjęciu jedyny pusty stok - Freeride, z fajnymi muldami. Edytowane 11 Styczeń 2017 przez tanova 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 11 Styczeń 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Styczeń 2017 (edytowane) W niedzielę postanowiliśmy pojeździć w Černym Důle. Ośrodek reklamuje się jako rodzinny, ale nie jest to tylko ośla łączka, ale ma też parę ciekawych tras, w sumie ponad 7 km, więc na pół dnia może być, jak najbardziej. Trasy obsługują dwa przedpotopowe, trzyosobowe krzesełka, dość mocno już zdezelowane. Tak się zastanawiałam, czy one starsze ode mnie, czy nie, choć wydaje mi się, że ja się jednak lepiej trzymam… Krótsze krzesełko (U lomu) miało być w ubiegłym roku wymienione na „czwórkę” z demobilu z Ratschings i wydłużone, ale coś im nie wyszło, więc ponoć mają to robić przed 2017/2018 r. W każdym razie przyszykowane są już nowe trasy od góry i fundament pod podporę, więc na pewno nowszy wyciąg będzie wartością dodaną dla tego sympatycznego ośrodka. No właśnie – w porównaniu do sezonu 2013/2014 wytyczono nowe, widokowe trasy – niebieską 6c „Holandską”, typowa rekreacja i niebiesko-czerwoną "Wyhlidkową”, na której były takie „tłumy”: Warunki również w niedzielę były wyśmienite i tym razem było pustawo, jazda na bieżąco, bez kolejek. Nie wiem tylko, po co wszystkie armatki pracowały na full, więc zamiast obcowania z naturą mieliśmy huk i śnieżny prysznic na wyciągu. A Černym Důl pożegnał nas taką pogodą i takimi widokami: Po 13.30 trzeba było kończyć i wracać do domku, niestety ... Edytowane 11 Styczeń 2017 przez tanova 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 11 Styczeń 2017 Zgłoszenie Share Napisano 11 Styczeń 2017 Fajny wypad! Dzięki za relację z ciekawej miejscówki 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Annaa Napisano 12 Styczeń 2017 Zgłoszenie Share Napisano 12 Styczeń 2017 21 godzin temu, tanova napisał: A Černym Důl pożegnał nas taką pogodą i takimi widokami: Wybierając się w weekend na jednodniowe nartowanie, a mając w planach Janskie,rezygnowaliśmy z Nich,właśnie z powodu tłoku na stokach. Lądowaliśmy w Czarnym Dule i... jakoś fajnie Nam się tam jeździło Dzięki za tę fotografię i przywrócenie wspomnień...."Wieki" tam nie byłam Byłaś w Rokytnice n.Jizerou? Dla mnie to też fajny i urozmaicony ośrodek narciarski .Pozdrawiam. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 12 Styczeń 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 12 Styczeń 2017 28 minut temu, Annaa napisał: Wybierając się w weekend na jednodniowe nartowanie, a mając w planach Janskie,rezygnowaliśmy z Nich,właśnie z powodu tłoku na stokach. Lądowaliśmy w Czarnym Dule i... jakoś fajnie Nam się tam jeździło Dzięki za tę fotografię i przywrócenie wspomnień...."Wieki" tam nie byłam Byłaś w Rokytnice n.Jizerou? Dla mnie to też fajny i urozmaicony ośrodek narciarski .Pozdrawiam. Tak, w Rokytnicach, Harrachovie i Pasekach też byłam kilka lat temu i też mi się podobało. Od nas (okolice Szczecina) to jednak kawałek drogi i wyprawa co najmniej na trzy dni, więc nie za często możemy się wybrać. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Annaa Napisano 12 Styczeń 2017 Zgłoszenie Share Napisano 12 Styczeń 2017 3 godziny temu, tanova napisał: Tak, w Rokytnicach, Harrachovie i Pasekach też byłam kilka lat temu i też mi się podobało. Od nas (okolice Szczecina) to jednak kawałek drogi i wyprawa co najmniej na trzy dni, więc nie za często możemy się wybrać. Tym bardziej dziękuję Ci Magdaleno spod Szczecina,za relację z fantastycznych Karkonoszy. Myślę,że musiałyśmy się kiedyś minąć na stoku 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 12 Styczeń 2017 Autor Zgłoszenie Share Napisano 12 Styczeń 2017 Kto wie, kto wie ... ale może jeszcze kiedyś znów gdzieś się miniemy 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.