Narty - skionline.pl
Jump to content

Etna, marcowe narty na wulkanie.


Gerald

Recommended Posts

I stało się. Spędziłem na Sycylii prawie dwa tygodnie, poświęcając 7 dni na narty. 

Przede wszystkim dzięki pomocy merytorycznej kolegi @marcinn, bez którego pomocy chyba nie zdecydował bym się na wyjazd.

Po wszystkim Sycylia budzi u mnie skrajne mieszane uczucia które nie dają mi spokoju - z jednej strony przepięknych widoków z wulkanicznych stoków, ludzi, jedzenia i nietypowych form geologicznych, z drugiej strony wrażenie bycia w kraju trzeciego świata, pełnym zniszczenia, brudu i beznadziejności którego nie widziałem niejednokrotnie w wielu poradzieckich republikach. 

Niemniej jednak, warto było. 

photo_2026-03-21_15-53-10.jpg

photo_2026-03-21_15-55-10.jpg

photo_2026-03-21_15-55-25.jpg

photo_2026-03-21_15-55-41.jpg

photo_2026-03-21_15-55-53.jpg

Edited by Gerald
  • Like 14
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

Pierwsze dwa dni spędziłem na wychodzeniu na skiturach w okolicy ośrodka narciarskiego Piano Provenzana, powszechniej znanego jako Etna Północ.

Starając się podchodzić poza trasami zjazdowymi, nieświadomi jak dobrze podchodzić przecinamy w dwóch miejscach dosyć pustawą trasę. W górnej części zatrzymuje nas patrol policji który wypatrzył naruszenie włoskich przepisów. Odbierają nam dowody osobiste, i każą na koniec dnia zgłosić się na posterunek. Znając włoskie realia pomyślałem że mamy murowany mandat i co najmniej 1-2 godziny wyjęte z życia (kiedyś bez powodu zatrzymali nas karabinierzy w małej wsi i trzymali od tak przez 40 min).

Kończymy na 2900. Oficjalnie dalej nie można, stoją tablice.

Wracamy na dół. Zgłaszamy się na policję. Jesteśmy nieco zszokowani - policjanci podają nam ręce i każą nie przecinać tras narciarskich. Zjeżdżając widzimy jak rozległy jest obszar gdzie możemy sobie wychodzić daleko poza trasami. 

obraz.png.ffe5c9c33575c959909f01f1dfae373b.png

  • Like 7
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Tereny od północnej strony dają szerokie możliwości skituringu. Da się znaleźć żleby bardzo łatwe i takie z nachyleniem lekko ponad 40 st. Pomiędzy Ośrodkiem Narciarskim a Monte Frumento (patrz wyżej mapa) rozciąga się płaskowyż. Teren okazał się idealnym miejscem na biegówki ponieważ przez pierwszy tydzień utrzymywał się firnowy śnieg. Wąskie narty sunęły po nim jak torpeda. Oprócz tego w lesie na dole mają zawodnicze trasy biegowe oraz pętle przez las, łącznie będzie z 8 km. Zabrałem z Polski moje biegówki, ponieważ wcześniej przeczytałem relacje zachwyconych Czechów. Okazało się to strzałem w 10. Nigdy nie biegałem w takich warunkach. W poszczególne dni po stoku/skiturach robiłem rundki na biegówkach. 

 

 

20260309_140002.jpg

20260309_141503.jpg

20260309_144454.jpg

20260313_161329.jpg

20260313_161344.jpg

20260314_165939.jpg

  • Like 8
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Wybraliśmy się także na południową stronę - jest bardziej komercyjna. Ale wychodząc z dołu można iść w oddaleniu od tłumu ludzi i kolei linowej. Ośrodek narciarski nie działał. W sumie nie wiem czemu, bo spokojnie było dużo śniegu. Od samego parkingu na fokach. 

Z parkingu (ok 1800) dochodzimy na ok 3000 mnpm. Widoki i zjazd - nieziemskie. Cały czas towarzyszy nam firn. 

 

20260311_100733.jpg

20260311_100736.jpg

20260311_115238.jpg

20260311_122155.jpg

20260311_124402.jpg

20260311_131645.jpg

20260311_132614.jpg

20260311_133656.jpg

20260311_135125.jpg

20260311_141318.jpg

20260311_141502.jpg

  • Like 11
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Pozostałe 3 dni spędzam na jeździe na wyciągach ośrodka północnego. W dwa dni działają wszystkie wyciągi, w ostatni dzień mojej jazdy tylko dwa dolne (były 3 dni z opadem śniegu około 50-70 cm). 

4 wyciągi w ośrodku pozwalają na eksploracje terenu 2 x większego niż Kasprowy Wierch. Da się (kompletnie legalnie) wyjechać całkiem daleko w sąsiednie żleby. Da się też zahaczyć o zjazdy przez piękny las piniowy i bukowy w kilku miejscach.

Wielkim minusem jest prędkość z jaką uruchomione są orczyki, jedzie się z 7-8 min do góry.... Gdyby nie to przejechałbym dużo więcej. Tak czy siak po 7 godzinach jestem totalnie padnięty. Widok morza Śródziemnego ze stoku jest niesamowity. Spotykam polkę na wyciągu krzesełkowym. Mówi że mieszka od lat na Sycylii i mamy niesamowite szczęście że postanowiliśmy przyjechać tu na narty, bo od lat nie utrzymywały się tak genialne warunki. Wszystko wskazuje na to że sezon na Sycylii potrwa w tym sezonie zimowym łącznie 4 miesiące.

 

20260312_122729.jpg

20260319_124324.jpg

20260319_142423.jpg

20260319_142427.jpg

20260319_142825.jpg

20260319_145101.jpg

  • Like 13
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Trafiając takie warunki, na Etnie można bawić się na nartach wiele dni, i to się nie znudzi. Specyfika miejsca, momentami przerażająco-piorunującego widoku dymiącego stożka wulkanicznego robi niesamowite wrażenie. Warto dodać że góra dymi się prawie cały czas. To taki widok jak z bajki. 

Było to jedno z najbardziej przejmujących miejsc w którym jeździłem na nartach. Wręcz idealny śnieg zapamiętam długo.

Miejscowi ludzie twierdzili że to miejsce jest praktycznie w ogóle nie zagrożone lawinami. Na dole na moje pytania o lawinach reagowali śmiechem. Ponoć na Etnie prawie w ogóle się nie zdarzają. To dosyć istotne bo z wyciągów bardzo szybko można wjechać w miejsca które potencjalnie wyglądają na pierwszy rzut oka na bardzo niebezpieczne. 

 

 

  • Like 4
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Atmosfera w ON jest dosyć luźna. Ludzie są dosyć weseli, zagadują.

Gdzieś koło południa schodzę na krótkie śniadanie które zrobiłem sobie dzień wcześniej i schowałem w aucie. Poza "sezonem" w połowie tego państwa z reguły nic nie można zjeść normalnego i pożywnego poza godzinami wieczornymi. Za moim znajomym który o wiele lepiej zna Włochy i ich język powtarzam że często najlepsze włoskie restauracje są poza tym państwem. Jest to wybitnie frustrujące kiedy uprawia się tak wysiłkowy sport. Na szczęście nauczyłem się z tym radzić. 

Z rozbawieniem widzę że akurat w tym samym momencie co najmniej 10 osób na parkingu wcina swoje własnoręcznie przygotowane kanapki i warzywa. Ośrodek narciarski jednak okazuje się być jednym z niewielu miejsc gdzie coś ciepłego (za dosyć wysoką  cenę) można zjeść tu w jedynej restauracji w ciągu dnia! Oczywiście restauracja zamyka się nieco wcześniej niż wyciągi, więc po nartach nic się nie zje.

Tak czy siak na południowe Włochy to jest szokujące, więc większość ludzi bierze swoje jedzenie nauczona tym że do co najmniej 18:30 nic ciepłego w knajpie się nie zje.  

Edited by Gerald
  • Like 6
  • Thanks 3
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Create New...