Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2010 w Odpowiedzi
-
"bo diament się nie ślizga po krawędzi" A właśnie jak jest zawalony to się dopiero "ślizga" nie wiem może czegoś nie doczytałem ale firmy produkujące pilniki diamentowe w instrukcjach użytkowania piszą by przemywać diament roztworem wody z alkoholem... zacytuję za RASC "Ostrzenie krawędzi nart Narty carvingowe wymagają perfekcyjnego przygotowania, tylko odpowiednio wyostrzone będą spełniały podstawową funkcję, którą jest „krojenie śniegu i lodu” Przed przystąpieniem do ostrzenia krawędzi należy ustalić kąty płaszczyzny od strony ślizgu (base edge), i płaszczyzny bocznej (side edge). Ponieważ ręczną obróbkę krawędzi wykonuje się głównie w nartach sportowych, podaję najczęściej stosowane kąty w konkurencjach alpejskich: Przeznaczenie Ozn. Kąt krawędzi od str. ślizgu Kąt krawędzi z boku Narty slalomowe SL 0° - 0,5° 3° - 5° Narty gigantowe GS 0,5° - 1° 3° - 5° Narty - super gigant SG 0,5° - 1° 3° Narty zjazdowe DH 0,5° - 1° 3° Narty popularne, których oferta jest bardzo szeroka, ostrzone są bardziej radykalnie niż w latach poprzednich. Wiele firm ustawia krawędź boczną na 88° - 87° (również w nartach rekreacyjnych dla kobiet!). Jeszcze do niedawna było to nie do pomyślenia. Odpowiednie podcięcie krawędzi od strony ślizgu, powoduje, że osoby o niewielkich umiejętnościach z łatwością radzą sobie z tak ostrymi krawędziami. Dlatego nie obawiajmy się ostrych krawędzi w nartach carvingowych! Nowe narty sportowe, szczególnie komórkowe należy bezwzględnie wyostrzyć i wielokrotnie przesmarować. Znacznie łatwiej wyostrzyć narty, gdy wiązania nie są jeszcze przykręcone – można wykorzystać całą długość pilnika, który nie będzie zahaczał o wiązania. Krawędzie muszą być oczyszczone ze smaru i dodatkowo odtłuszczone. Procedura ostrzenia nart: 1. Gumką blokujemy ski stoper. 2. Mocujemy nartę w imadłach ślizgiem do góry i ostrzymy krawędzie od strony ślizgu. Do tej czynności używamy drobnego pilnika zamocowanego w prowadnicy. Uzyskujemy efekt podniesienia krawędzi o wybrany kąt (0,5° - 1°). W nowych nartach wystarczy zastosować pilnik diamentowy. Na dziobach i tyłach nart należy zwiększyć nawis do 1° - 1,5°. Strefa zwiększonego nawisu jest sprawą indywidualną nie więcej jednak niż 5 cm od miejsca kontaktu krawędzi ze śniegiem z przodu i z tyły w nartach slalomowych, i ok. 10 – 15 cm w nartach gigantowych. Ze względu na sposób ostrzenia krawędzie, patrząc od przodu narty, można podzielić na 3 strefy; strefę pilotażu, trzymania i przyspieszenia. Podcięcie krawędzi w strefie pilotażu i na końcach nart, otwiera o około 1° kąt krawędzi, powoduje jednak, że narty miękko wchodzą w skręt i nie „zacinają”. Należy pamiętać, że za skuteczne trzymanie krawędzi w skręcie odpowiada strefa trzymania i przyspieszenia. 3. Przed ostrzeniem krawędzi bocznej, oklejamy ślizg wzdłuż krawędzi taśmą zabezpieczającą. Ostrzałka wielokrotnie będzie przesuwała się po ślizgu, grozi to porysowaniem lub zdarciem struktury opiłkami lub wiórami, które przypadkowo mogą dostać się między ostrzałkę i ślizg. Takie zabezpieczenie polecam szczególnie w nowych nartach i nartach przygotowywanych do zawodów. 4. Nartę mocujemy bokiem, ślizgiem od siebie. Zdzieramy pazurem ściankę boczną nad krawędzią (ABS), wraz z warstwą metalu ( najczęściej tytan). Okolice dziobów i tyłów nart posiadają prostopadłe ścianki. Należy ściąć je raszplą i wyrównać papierem ściernym. Czynność ta ma na celu odsłonięcie krawędzi, aby pilnik podczas ostrzenia nie zapychał się tworzywem i precyzyjnie ścinał krawędź pod określonym kątem. 5. Ostrzymy krawędź boczną – dobieramy odpowiedni kątownik. Oznaczenie krawędzi bocznej czarnym markerem ułatwi kontrolę nad ilością zbieranego materiału i postępami w pracy. Stosujemy odpowiedniej gradacji pilniki, pamiętając, że na końcu obróbki używamy najdrobniejszych. Często czyścimy krawędź z opiłków, używając papieru lub pędzelka. Pilnik prowadzimy zawsze do siebie ( również leworęczni), nie wywieramy dużego nacisku. Wszelkie zadziory po kamieniach należy najpierw usunąć pilnikiem diamentowym lub kamieniem. Jeżeli tego nie zrobimy pilnik będzie się ślizgał i ulegnie stępieniu. Pilnik w ostrzałce musi być ustawiony pod kątem, nigdy wzdłuż ostrzonej krawędzi. 6. Używając tej samej ostrzałki, nie zmieniając ustawienia narty w imadłach wyrównujemy krawędź pilnikiem diamentowym lub ceramicznym (różne gradacje). Pilnik diamentowy lub ceramiczny moczymy w wodzie z dodatkiem denaturatu. Po obróbce pilnikiem pozostają mikrorysy a na kancie odkładają się zadziory. Diamentowy lub ceramiczny pilnik wygładza i usuwa zadziory na kancie. Powoduje utwardzenie krawędzi. 7. Ostrzymy drugą krawędź – powtarzamy punkty .3, 4, 5, 6 8. Ponownie odwracamy nartę ślizgiem do góry, zdejmujemy taśmą zabezpieczającą i delikatnie wyrównujemy diamentem krawędź od strony ślizgu. Pilnik można trzymać w palcach. Podczas pracy pilnikiem zawsze odkłada się drut na tę stronę. Daje to wrażenie bardzo ostrej krawędzi. Jest to jednak niepożądane - w niektórych warunkach śniegowych może wręcz uniemożliwiać jazdę. 9. Przy użyciu gumki ściernej (gummi stone) lekko tępimy krawędź z przodu i z tyłu narty. Spowoduje to, że narty będą miękko wchodziły w skręt i nie będą „zacinały” Strefa i wielkość tiuningu gumką ścierną zależy od rodzaju nart, umiejętności i przygotowania motorycznego narciarza. Czynność ta nie pogorszy trzymania krawędzi podczas fazy sterowania skrętem. 10. Ślizgi czyścimy Fibertexem i …… smarujemy ( o tym wkrótce). 11. Dociekliwi mogą jeszcze sprawdzić kąty krawędzi. Jan Piela" punkt 6!5 punktów
-
3 punkty
-
Chwilowo wrzucam filmik z apres ski przerobiony na szybko więcej szczegółów jutro, chwilowo zarobiony (a raczej "zaimprezowany") jestem [YOUTUBE] [/YOUTUBE] film jest w trakcie przetwarzania, ale lada moment powinien być dostępny. coś więcej skrobnę jutro pzdr3 punkty
-
Kasina Wielka Jako, że jeszcze tam nie byłem (jakoś zawsze bliżej było do Laskowej, bądź Myślenic), postanowiłem w ramach wolnego odwiedzić dziś z rana tamtejszy stok. Nie żałuję. Tak więc po kolei. Z Krakowa start o 7:40, na miejscu byłem 8:50 (drugi na parkingu). Dzień wcześniej był w Kasinie znajomy i polecił jechać przez Wieliczkę - to był błąd, przy warunkach jakie dziś panowały, więc odradzam. Zajmując miejsce na parkingu zostałem powitany poczciwym, staropolskim - PIĘĆ ZŁOTYCH! Przy okienku kasowym byłem już pierwszy, na krzesełko wsiadłem również pierwszy. Patrząc z dołu warunki zapowiadały się bardzo dobrze, równiutki sztruks, przysypany 2 cm świeżego śniegu. Od razu wspomnę, że kierowca ratraka w Kasinie zdecydowanie lepiej obsługuje swoją maszynę, bądź bardziej niż ten w Myślenicach przykłada się do pracy. Stok wygłaskany równiutko, tak, że nie widać pojedynczego przejazdu ratraka. Pierwszy zjazd również mój Jednak wyłapałem małe niedociągnięcie. Mianowicie ten stok, ma słabo zniwelowany teren, bądź rowy odwadniające zostały za słabo zasypane śniegiem. Ponieważ taki sztruks prowokuje do prędkości, nie zastanawiając się długo chcąc wykorzystać moje Pole Position pomknąłem w dół ile sił w nogach. Wiem głupim! Najpierw powinno się wykonać zjazd zapoznawczy, no ale ten sztruks tak kusi (zresztą komu ja to mówię). Mniej więcej od połowy stoku, są takie poprzeczne nierówności, które sprawiają, że przy dużej prędkości i małym promieniu skręty nasz sprzęt traci kontakt z podłożem Trochę się strachu najadłem, ale za to jaka satysfakcja oglądać jeden jedyny i do tego swój ślad na stoku. Tak więc nie wiem co to dokładnie było - zakładam, że śniegu jest troszkę mało i czuć rowy odwadniające, bądź takie jest ukształtowanie terenu. Jednakże po 2 zjeździe mamy mniej więcej wytyczoną ścieżkę, po której można gnać nie zważając na te nierówności. Przez pierwszą godzinę, ludzi naprawdę mało, co 4 krzesełko puste. Choć wiary powolutku, powolutku przybywało, około 11 ludzi było już więcej niż w analogicznym czasie w Myślenicach, a do wyciągu była niewielka kolejka (na maks 3 krzesełka). Wyciąg jest za wolny, troszkę zmarzłem. Około godziny 12 pojawiły się gdzieniegdzie przetarcia, ale na tyle małe, że nie przeszkadzały w jeździe. Ewakuowałem się punkt 13, ludzi już nie przybywało, ale stok niszczał coraz szybciej. O tej porze każde krzesełko pełne, co wróżyło szybką agonie stoku. Mimo, że był to środek tygodnia, ludzi dość sporo (2/3 parkingu), więc raczej nie wyobrażam sobie jazdy w weekend. Co innego w środku tygodnia, można, prze pierwsze 4 godzinki naprawdę poszaleć. Droga powrotna już zakopianką i tą drogę polecam zdecydowanie. Dojedziemy szybciej i po równym. Pozdrawiam2 punkty
-
Jeżeli można, bo wydaje mi się, że parę zdjęć zrobiłem ... na śniegu, zawodników ... Proponuję ustawić ISO na 400 lub lekko mniej jak aparat nie wyrobi się z szybkością migawki. Do tego przysłona 5.6 aby złapać ostrość sylwetki. A czas ... czas aparat sam dobierze w zależności od miejsca, z którego będziesz robił fotkę. Jeżeli będziesz chciał dużą głębie ostrości (rozmyte tło) to ustaw jak przysłonę np na 2.8 - jak masz? - lub coś koło tego. Tylko pamiętaj, że wtedy mogą być kłopoty z ostrością. I na koniec, jeżeli Twój aparat ma takie funkcje, ustaw aparat w tryb zdjęć seryjnych, a pomiar ostrości na środek! Pstryknij kilka fotek na próbę i sprawdź czy nie są za ciemne. Jeżeli tak to ekspozycję skoryguj o + 0.5 do + 1. Znowu pstryknij i sprawdź! Pamiętaj, że przy takiej korekcie wydłuża Ci się czas. I już masz świetne fotki Proste?!2 punkty
-
Trafiłeś biorąc pod uwagę prognozę pogody. Jutro idą w ruch "faty" i ciepłe majty (-14C). PS Na ispo rozmawialiśmy z Komperdellem i ... będzie Komperdell w Polsce, oj będzie Agnieszka już wybrała model z przyszłorocznej kolekcji - przyda się także na wypadek upadku z łózka Ja się waham ... bo mi odstaje na klacie !?2 punkty
-
Wiadomo, że nie wszędzie na Świecie da się uprawiać Nasz wspólny, ukochany Sport... Są jednakże miejsca niezwykłe. Kilka z nich chciałbym Wam przybliżyć...byłoby fajnie gdyby wątek ten był kontynuowany przez Wszystkich znających a może bywających w takich miejscach. -------------------------------------------------------------------------- Maroko Czy Marrakesz, spalony słońcem Klejnot Południa, może być narciarską stolicą Afryki? Chyba nawet Warszawa wydaje się sensowniejszym miejscem na narty – przynajmniej wiadomo, że zimą pada tu śnieg… Tymczasem Marrakesz okala Atlas - potężny i niesamowity łańcuch górski, biegnący od morza aż do Sahary. Jego korona to dziesięć szczytów sięgających ponad 4000 metrów, z których najpopularniejszy Toubkal mierzy 4165 metrów. Stolicą narciarską Afryki jest jednak Oukamaiden. Oferująca 20 tras zjazdowych stacja narciarska została uznana przez Organizację Resort Sports Network za najbardziej niezwykłą na świecie, ze względu na… osiołki. Wyciągi, przypominające Szczyrk sprzed lat, docierają tylko do pewnej wysokości. Górny odcinek wyciągu pokonuje się razem z Berberami na osłach, które świetnie radzą sobie w górach i mogą wnieść sprzęt oraz jego właściciela nawet na wysokość ponad 3300 metrów. Dlatego umożliwia to wyjątkowe wrażenia i świetny zjazd freeride’owy na nietkniętym, cudownie puszystym śniegu... Relacja z wyprawy do Maroko: http://narty.gazeta.pl/narty/1,76282,4800325.html -------------------------------------------------------------------------- Hiszpania - Sierra Nevada Góry i plaża w Hiszpanii. Na południu, oprócz winorośli i rozległych gajów migdałowców, znajduje się fantastyczna wioska narciarska Pradollano. Z Grenady do Pradollano, skąd startują wyciągi, dojechać można autobusem lub samochodem. Ze stoków Sierra Nevada widać oddalone zaledwie o 60 km złociste piaski Costa del Sol, a przy dobrej pogodzie nawet Cieśninę Gibraltarską i wybrzeże Afryki. Po nartach można po prostu skoczyć na plażę. Więcej na: http://www.newsweek.pl/narty/artykuly/narty-inne/pradollano---sierra-nevada,47596,1 http://www.skimag.pl/archiwum.php?art=521 -------------------------------------------------------------------------- Iran Pierwsza myśl o nartach w Iranie: narty na piasku. Tymczasem warunki do uprawiania białego szaleństwa są w Iranie idealne! Najważniejsze ośrodki narciarskie to Shemshak i Dizin w górach Alborz na północ od Teheranu. Biały puch, długie trasy, tanie karnety, niewielkie kolejki do wyciągów, długi sezon (trwający od grudnia do marca). Dizin to największy i najlepszy ośrodek narciarski w Iranie, charakteryzujący się dobrze przygotowanymi, urozmaiconymi trasami, częstymi opadami śniegu i wspaniałymi widokami. Jest to jednocześnie jedyny ośrodek narciarski, gdzie obowiązuje segregacja płci. Do niedawna istniał tu podział na trasy męskie i damskie, po których panie jeździły w długich, czarnych czadorach. Dzisiaj można razem wjeżdżać na stok w gondoli, zjeżdżać razem, ale do wyciągów kobiety i mężczyźni muszą stać w oddzielnych kolejkach. Przestrzegania tej zasady pilnuje wojsko. Nie ma to większego sensu, zwłaszcza że zjazd w gondolach to wspólne przeżycie, ale widocznie koedukacyjne stanie w kolejkach jest bardziej niebezpieczne… Z kolei naprawdę niebezpieczna jest 500-metrowa, niemal pionowa ściana w Shemshak, która budzi grozę nawet u wytrawnych narciarzy. Opis wyprawy do Iranu na narty: http://www.transazja.pl/pl-4-art585.html -------------------------------------------------------------------------- Chile Na narty do Ameryki Południowej? Dlaczego nie! Ośrodki narciarskie Portillo, Colorado i Valle Nevado są systematycznie odwiedzane przez miłośników narciarstwa Europy i Stanów Zjednoczonych. Chile dysponuje niewyobrażalnym bogactwem terenów i wyśmienitymi warunkami śniegowymi. Infrastruktura techniczna tych ośrodków wraz z zapleczem jest na poziomie kurortów alpejskich czy amerykańskich. Wysokie Andy, długi sezon, ciekawe teren - Chile może nas naprawdę zachwycić. Wyciągi krzesełkowe w ośrodku La Parva dowiozą nas na wysokość 3630 metrów. Nie ma tu lasów, a tereny zjazdowe są ogromne. Narciarze mówią, że można zjeżdżać nawet z zamkniętymi oczami, doświadczając niemal uczucia latania. Można tu także uprawiać cross-country skiing, ski-alpinizm czy jazdę w głębokim śniegu. Z niektórych stoków korzysta się także nocą - organizowane są zjazdy z pochodniami, konkursy i zawody. A wieczorem zregenerujemy siły po szaleństwach na stoku przy wspaniałej chilijskiej kuchni i jednym z doskonałych regionalnych win. Fotorelacja z opisem: http://wiadomosci.wp.pl/gid,10038130,title,A-moze-na-narty-do-Chile,galeria.html -------------------------------------------------------------------------- Rosja Północny Kaukaz. Elbrus i Czeget, czyli dwie góry, na których zbocza co roku spadają setki tysięcy hektoton świeżutkiego puchu. Jazda w takich warunkach to prawdziwy raj dla snowboardzistów i narciarzy... Relacja z wyprawy na Kałkaz: http://www.questformore.com/index.php?option=com_content&view=article&id=67%3Aelbrus&catid=40%3Aeurope&Itemid=1127〈=pl -------------------------------------------------------------------------- Cypr Cypr to chyba jedyny narciarski region na ziemi, w którym stosowane nazewnictwo pozwala nam wczuć się w klimat greckich mitów – nawet w czasie podjeżdżania orczykiem do góry. Historia narciarstwa na Cyprze sięga 1934 roku, kiedy grupa ludzi założyła pierwszy na wyspie klub górski. Niestety, II Woja Światowa pokrzyżowała wszelkie plany. Dopiero założony w 1947 roku Cypryjski Klub Narciarski zajął się rozwojem narciarstwa na wyspie. Pierwszy wyciąg został wybudowany na wschodnim zboczu najwyższej góry Cypru, Olimpos 1951 m n.p.m. Drugi wyciąg oddano do użytku zaraz potem, w 1951 roku. Ówczesny system wyciągów napędzał przystosowany specjalnie silnik Forda. więcej na: http://przewodnik.onet.pl/1230,1595,1155637,0,0,na_narty,artykul.html http://www.skipanorama.pl/cypr/gory_troodos/sun_valley_i_olimpos.html -------------------------------------------------------------------------- Indie Gulmarg jest jednym z najlepszych ośrodków narciarskich w Indiach. Znajduje się w stanie Dżammu i Kaszmir, o 2 godziny jazdy od lotniska w stolicy Kaszmiru Srinagar. Chociaż Centrum Gulmarg jest znanym miejscem Narciarskim od 70 lat ale dopiero w ostatnich latach zaczyna doświadczać prawdziwego boomu. Himalaje zaczynją być jednym z najlepszych miejsc narciarskich na Świecie. Mimo wszystko jest to dopiero początek. Centrum Narciarskie Gulmarg znajduje się na wysokości 2650 - 3980 m. Oferuje gościom 5 km dobrze utrzymanych tras narciarskich. To idealne miejsce do freeride. Istnieje wiele pięknych naturalnych skoków. Istnieją tu dwie kolejki kabinowe i 5 wyciągów. Centrum Gulmarg oferuje turystom wiele możliwości zakwaterowania (choć czasem nadal może zabraknąć elektryczności i ciepłej wody), są tu również restauracje, lodowisko i wypożyczalnia nart. więcej na: http://pl.tixik.com/gulmarg-ski-2365378.htm opis wyprawy Polaków w te rejony Świata: http://4outdoor.pl/news/439/hapsibandar-czyli-nasze-dzieje-w-himalajach -------------------------------------------------------------------------- ....na razie tyle - ostatnie miejsce - moje marzenie: "ponartować" w Himalajach. Zachęcam do wpisów. * post przygotowany również o materiały ze strony: http://www.tanie-loty.com.pl1 punkt
-
Najbardziej stroma trasa narciarska w Polsce otwarta dla narciarzy. Jednak brak naśnieżania i kamienie moim zdaniem nie pozwolą na jego szersze wykorzystanie. Szkoda, to piękny stok i warto o niego zadbać, wyzbierać kamienie, nawieźć ziemi roślinnej i posiać piękną trawkę. Ułatwiłoby to załodze utrzymanie go w nienagannym stanie. Stałby się wtedy sławny na całą Polskę - i Czechy. Dzikowiec Strona oficjalna ośrodka ==> Poniżej profile najbardziej stromych stoków w Polsce. Nr 1 - Dzikowiec: Nr 2 - Nosal: Nr 3 - Szrenica: (Dla łatwiejszego porównania można przeciągnąć każdy profili ponad inny.) Pozdrowienia, Ryszard Kowalczuk ----1----2----3---- Możliwe Inwestycje Narciarskie - Karkonosze - Niedamirów - W zgodzie z naturą1 punkt
-
Relacja cz 1 Tak więc dziś mam (niestety ) pierwszy wolniejszy wieczór więc napiszę conieco więcej i z innej perspektywy niż Misal opisuje na forum: na wstępie: WZF w Cieszynie: WZF gdzieś niedaleko Znojma: dzień 0: podczas spotkania ze znajomymi (nasi sąsiedzi z Warszawy i ich dalsza rodzina, 6 osób) ustaliliśmy, że ja i Misal śmigamy rano na narty ("bo SB sprawdza" ), a oni jak dojadą, to mają się do nas odezwać. dzień 1: Jakież było nasze zdziwienie, gdy już w skibusie Misal odebrał telefon z informacją, że spora część brygady jedzie następnym skibusem. Po krótkiej konsultacji, postanowiliśmy zaczekać na nich na dole. Zjawili się po ok 10 minutach i pojechaliśmy na górę. Podzieliliśmy się na dwie "podgrupy" - ja z Piotrkiem i Karoliną (oboje widoczni na filmie z Apres Ski) jeździliśmy razem, a Misal z małym adeptem narciarstwa alpejskiego i jego mamą jeździli razem (taaa... własnego dziecka nie nauczył jeździć to może z cudzym mu wyjdzie :D) Powiem nieskromnie, że Piotrek(16 lat) jest moim małym sukcesem dydaktycznym - zaczynaliśmy razem jeździć kiedy miał 11 lat i nie za bardzo dawał sobie radę przy jeździe równoległej i klasycznym NWN'ie, a teraz śmiga za mną skręt w skręt, niekiedy będąc nawet szybszym ode mnie . ile jeździliśmy - to widać na skiline. Dzień bardzo udany. W drodze powrotnej w skibusie szybkie konsultacje co wieczorem - wybór padł na Aqua Dome. Misal niestety odpadł (bo padł ), więc tego dnia przypadło mi reprezentować naszą rodzinę w trakcie zajęć pozanarciarskich. Z przyjemnością spędziliśmy ponad 2 h w ciepłych basenach, pozwalając mięśniom odpocząć (Piotrek stwierdził, że pierwszy raz go nogi po nartach bolą ). Dotarłem do domu ok 22 i w kimę.1 punkt
-
O, przepraszam! Jestem singielką, wcale nie początkującą, lecz przekonaną i praktykującą od lat, więc chyba i według tej definicji feministką . Tyle, że nie wojującą . I w zasadzie popieram feminizm jako taki - może jestem od Was o parę lat starsza, i dlatego zdążyłam się spotkać z wyraźnymi podstawami do takiego poglądu. Szukanie tożsamości grupowej, zwłaszcza grupy, która walczy o równe prawa z pozycji słabszego, zawsze będzie się wiązało z pewnymi potknięciami. Za takie uważam np. upór przy "żeńskich" formach: psycholożka, fizyczka, które dla mnie są po prostu śmieszne. Zdarza się, że feministki palną głupstwo, ale jak porównać ich wypowiedzi z wypowiedziami ich adwersarzy (ot, takimi, jak cytowana powyżej), to można by się tymi g....mi przerzucać, aż strach. Może jednak dajmy sobie spokój z psuciem poziomu forum! PS. O takich, co chcieli lub nie, nie widzę powodu się wypowiadać, ani wyliczać. Zwłaszcza, że chętnie mogłabym się zgodzić z opinią, która pewnie wkrótce by tu padła - że przynajmniej połowa tych panów to byli kompletni idioci...1 punkt
-
Najlepiej kupić takie, które się przetestowało i są ok. Natomiast wiadomo... pieniędzy się nie wyczaruje. Niestety w tym sezonie jest dość drogo - a ceny używek to jakiś koszmar. Znając się na nartkach -jak Marcin1973" - można kupić w rozsądnej cenie ciekawe narty. Inaczej: no chance. Z tego co wymieniłeś znam Scramblera i wiem, że to średnia narta. Tak jak już napisałem nie jednemu tutaj o narcie Salomona: model z najgorszych czasów tej firmy. I nie kupuje jej. Podaj może jaki masz budżet, a ktoś z kolegow forumowiczów (Marcin:))może by znalazł Ci coś sensownego na alledrogo ?1 punkt
-
Tu trochę o nartach w Himalajach: http://www.travel-himalayas.com/himalaya-adventure-activities-sports/snow-skiing.html. Zabawne, ale już to się pojawiło z rok temu na naszym forum przy okazji dyskusji o Szymoszkowej - to dopiero OT ! Trochę zdjęć: http://www.flickr.com/photos/skihimalaya/. A tu relacja gości, którzy tam jeździli na snowboardzie: http://www.snowsphere.com/india/ski-gulmarg-kashmir-india-pictures. Piszą tak: Gulmarg's powder snow was probably the best we'd ever ridden. Dave Watson, an experienced ski-mountaineer who is training local guides this season agreed: "In Alaska, you'd be paying $250 for runs like these because you'd need a chopper to get to them; here in Gulmarg the same runs cost just 250 Rupees ($6/£3) a pop, and you just have to jump on the gondola." Chyba nie trzeba tłumaczenia . Ciekawostka: w Kaszmirze w czasie wojny uczył się jeździć na nartach Tenzing, zdobywca Mount Everestu. Opowiada o tym tak: Nie chodziliśmy na wspinaczki, lecz pojechaliśmy zimą do Kaszmiru i tam uczyłem się jeździć na nartach. Okropnie mi się to spodobało, a major White twierdził, że przyda mi się to kiedyś w niejednej wyprawie. Miałem raz nawet brzydki wypadek: połamałem sobie żebra i naderwałem ścięgna w kolanach. To jednak bynajmniej nie powstrzymało mnie od dalszej nauki i wróciłem do niej natychmiast, gdy poczułem się lepiej. Góry te nie przypominały w niczym terenów wyprawowych; to nawet nie były góry, ot, po prostu pagórki. Za to jeszcze nigdy nie poruszałem się tak szybko, nawet pociągiem, i to właśnie najbardziej mi się podobało. Wspina się człowiek tak wolno, a na nartach jedzie tak szybko...1 punkt
-
Torres zdrowiej nam jak najszybciej , podobną kontuzje miałem 2 sezony temu tylko że sam sobie to zrobiłem na nartach...1 punkt
-
Torres co tu dużo gadać, szybkiego powrotu do zdrowia i do naszego hobby:) Grunt to się nie przejmować na zapas:) Pozdrowienia1 punkt
-
Torres, ja miałem obojczyk cały, ale za to główka kości ramieniowej z odlamkiem znalazła się pod pachą. Po konsultacji z lekarzem w drugim szpitalu, nie zgodziłem się na druty i dziękuję Bogu. Nie mogę tylko umyć przeciwnej do ręki łopatki - poza tym 1 klasa. 6 tygodni gipsu, potem orteza 2 tygodnie i na narty. Po 2 miesiącach jeździłem na nartach, a rękę ćwiczylem w każdej wolnej chwili. W domu na podłogę na plecy, rurka od odkurzacza w obie ręce i dawaj do pasa i nad głowę - i tak godzinami. SZybkiego powrotu do zdrowia!1 punkt
-
Łomot w tych namiotach zawsze jest tak okrutny,że omijam je z daleka. Widzę jednak,że będę musiał zmienić nieco swoje przyzwyczajenia. A to dlatego,iż takie wypasione koncerty i to darmowe nie często się trafiają. Trzeba będzie więc korzystać z okazji. Nie wiecie kiedy i gdzie ten gość w tym czarnym kasku znów będzie się udzielał wokalnie?1 punkt
-
Gdyby to było coś nowego to brałbym Bandita. Ale to wszystko wygląda na kompletne paści. Zostań przy starych nartach tylko zrób serwis albo coś wypożycz. Nie ma sensu kupować czegoś takiego za te ceny.1 punkt
-
http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=10296&page=4 opisałem przypadłość żony:D1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Oj joj joj, Szczerze współczuję. Zaliczyłem podobnie w styczniu 2009 w Austrii. Wypadł mi bark do tyłu. Próbowali mi nastawiać na żywca (oj bolało) nie udało się. Skończyło się na szpitalu w Austrii, narkoza, 5 min i nastawione. Potem po tygodniu podniosłem rękę i..... trach znowu. I znowu narkoza i nastawianie. Potem przez 4 tygodnie już ręki nie podniosłem. Po pół roku zarosło. Teraz jest ok. Będzie dobrze nie martw się. To kwestia czasu. A narty? To tylko narty, jeszcze nie raz poszalejesz. Trzymaj się. Arek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Szukaj x-wing 8,bo jak kupisz 6 czy allround Aeromax-to znowu w przyszłym roku będziesz szukał nart;):pJa to już przeżyłem:pSzkoda kasy,lepiej raz zainwestować w wyższy model,spokojnie poznać jego możliwości ,a później korzystać z jego możliwości na maxa;)1 punkt
-
http://www.allegro.pl/item908541743_dynastar_contact_10_165_cm_wiazania_px12_fluid.html http://www.allegro.pl/item909413222_dynastar_contact_groove_165_cm_wiazania_px12_fl.html jedne albo drugie napewno będziesz zadowolony chociaż lepszą długością byłaby 172 zapytaj może mają a i cena jest ok te też są fajne długośc odpowiednia i cena ok http://www.allegro.pl/item907567730_narty_dynastar_contact_10_172cm_sklep_sporti.html1 punkt
-
rikirik Dzikowiec ruszył dopiero w tym roku, od czegoś trzeba zacząć. Ratrak to nówka i dzięki wyciągarce obrabia cały stok. Rozwój ośrodka w dużej mierze zależy też od przychylności nadleśnictwa. A nadleśnictwo za chętne do oddawania lasów nie jest. Weź też pod uwagę, że jeszcze parę lat temu Boguszów-Gorce było jedną z najbiedniejszych gmin w kraju. I niestety ale pieniędzy z kapelusza nie wyciągną i od razu wszystkiego nie zrobią.1 punkt
-
Szukaj Salomona Tornado:rolleyes:,ta narta napewno spełni Twoje wymagania:rolleyes:W cenie do 1500 powinieneś się zmieścić,z sezonu o8/09:p1 punkt
-
To aby nie walczyć o przysłowiowa marchewkę i zachęcić pozostałych forumowiczów do typowań przekazuje dla 2 osób które zajmą 1 i 2 miejsce symboliczne nagrody w postaci : Voucher na skipass gratis osoby które wygrają prosze o przesłanie adresów do wysyłki - vouchery przesle pocztą na mój koszt . Aby regulaminowi stało sie zadość : Jako osoba związana z konkursem nie biorę w nim udziału1 punkt
-
Hejka, wróciłem z val di Fiemme przedwczoraj. Wszystkie trasy i wyciagi czynne, śniegu ok. 1m, w sobotę jak wyjeżdżaliśmy zaczęło padać (jakieś 15cm). Warunki super wszędzie, tj. Latemar, Cavalezze i Alpe Lucia. Zazdroszczę... ja już w tym roku nie pojeżdżę...2 nowe śrubki w ręce.1 punkt
-
A na czym do tej pory jeździłeś. Jeśli jeździsz na 6-7 to musi to byc topowa,twarda narta - chyba allround albo cross ale za mało napisałeś jak lubisz jeździć. Przykłady Rossi Zenith Z6, Fisher Progressor 9+,Atomic SX11 albo 12, Dynastar Contact 4x4, Elan Speedwave 14 itp itd1 punkt
-
Też byłem tam w stycziu 07, śniegu nie było nigdzie, lipa straszna a tam traski zrobione mieli perfekcyjnie - aż miło było pojeździć.1 punkt
-
Witam Jako, że na forum cłąy czas pojawiają sie pytania o buty z takim czy innym flexem, ktore z założenia nie są dobrze postawione pozwalam sobie na nieśmiałą próbę powalczenia z mitem, którym to słowo (flex) obrosło: Zacznijmy od tego jakie funkcje spełnia but narciarski: - łącznik pomiędzy narciarzem a nartami – to funkcja podstawowa. - ochrona – to funkcja, która pojawiła się w momencie wprowadzenia na szeroką skale butów skorupowych. Pamiętajmy jednak, że buty skorupowe nie zostały stworzone w celu ochrony a w celu lepszego przekazu sił pomiędzy narciarzem a nartą. - wygoda – to właściwie nie funkcja w wymóg który pojawił się w momencie upowszechnienia się buta skorupowego wśród narciarzy amatorów. Tak więc pierwotnie podstawową funkcją buta narciarskiego nie jest „wygoda” ale odpowiednie przekazanie sił wywieranych przez narciarza na narty w celu jak najpewniejszej i najbezpieczniejszej jazdy. Jak widać ta funkcja dla bardzo wielu osób jest nieważna lub zgoła nieznana. Podstawowym elementem na który zwraca się uwagę stała się wygoda. Niestety dobra kontrola nad narta i super wygoda są elementami, które się wzajemnie wykluczają. Konieczny jest więc kompromis pomiędzy tymi dwoma funkcjami. Stopień tego kompromisu może być różny i stąd mamy buty o różnej twardości i różnym stopniu wygody. Jak widać z historii rozwoju buta jest pewne ograniczenie w dążeniu do wygody po przekroczeniu, którego but jest do jazdy na nartach po prostu nieprzydatny. Mówi o tym chociażby porażka koncepcji butów typu Soft Rossignola. W druga stronę również mamy do czynienia z ograniczeniami wynikającymi z niedoskonałości techniki narciarskiej, ograniczonej wytrzymałości czy tez barier technologicznych. Tak więc wygoda to nie jedyny wyznacznik dobieranego przez nas buta. But powinien być wygodny ale jednocześnie zapewniać możliwie jak najlepsze przekazanie sił, przez nas wywieranych, na narty. I tu pojawia się twardość buta a właściwie twardość skorupy bo o nią głównie chodzi. Flex jest próbą określenia względnej twardości buta w kolekcji producenckiej. Index pojawił się na butach ponad 10 lat temu. Jak na razie nie ma czegoś takiego jak flex zunifikowany - jednolity dla wszystkich firm. Samo określenie flexu jest tylko sugestią, że mamy do czynienia z butem twardszym lub miękkim a doboru należy dokonywać na podstawie własnych odczuć i doświadczeń. Nie należy więc kupować buta dlatego że ma jakiś tam flex. Flex jest jednak cenną wskazówką upraszczającą wybór. Z powyższego wynika, że dobór buta powinien być robiony na zasadzie: maksymalnie twardy ale wygodny. To oczywiście uproszczenie ale stosując ta zasadę zaoszczędzimy wydatków na zmianę butów. Buty o małej twardości są przeznaczone dla osób, które dopiero zaczynają przygodę a z nartami. Nie wiedzą jak ma czuć się stopa w bucie narciarskim. Nie znają odczuć. Zazwyczaj pierwszy buta starcza na dwa sezony. Wtedy większość osób przekonuje się że wybrała but za duży! – wcale nie za miękki bo tego w bucie źle dobranym ocenić się nie da. Kupują więc but trochę twardszy - żeby był postęp – i lepiej dopasowany. Myślę, że gdzieś max połowa dobiera ten drugi but dobrze. Robimy postępy a więc do szybszej jazdy potrzebna jest nam lepsza kontrola. But miękki charakteryzuje się: - stosunkowo miękką skorupą - stosunkowo dużą ilością wyściółki w botku, która na dodatek jest bardziej miękka i podatna na odkształcenia niż ta w butach twardszych. Zakładam że robimy postępy a więc jeździmy pewniej szybciej i potrzebujemy lepszej kontroli nad nartami. Sporo osób nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Jest im wygodnie przyzwyczaili się i nie mają potrzeby zmian. Po prostu nie wiedzą o tym, że jeżdżą lepiej lub, że sprzęt zaczyna ich ograniczać i może być lepiej. Nawet jeżeli postępów nie robimy to gdy sprzęt jest niższej klasy, buty miękkie narty o słabej konstrukcji to po pewnym czasie zaczyna on nas ograniczać. Po sezonie dwóch miękki but jest już zazwyczaj luźny (wypracowany botek wewn. ) co zmusza nas do mocniejszego zapinania bo chcemy uzyskać lepsze trzymanie. Mocniejsze zapinanie nic nie daje bo skorupa jest miękka więc nie zniwelujemy w ten sposób uczucia zbytniego luzu w stawie skokowym. Na to wszystko nakładają się punktowe uciski spowodowane mocniejszym dopięciem w miejscach wypracowania botka oraz nadmierne ściśnięcie stopy. Te elementy zmuszają nas do kolejnej wymiany butów itd. Do elementu oszczędności. (zysk nr 1) Można tego uniknąć kupując od razu buty o większej twardości a dokładniej mówiąc o twardości lepiej dostosowanej do naszej jazdy i warunków fiz. A więc mieć od razu lepszą kontrolę nad nartami (zysk nr2) Do tego dochodzi element bezpieczeństwa: W bucie za miękkim – nawet nowym i dobrze dobranym – częściej może dojść do przeprostu kolana w wyniku odsprężynowania buta – zwłaszcza na nierównym stoku. (zysk nr3) I ekonomiki jazdy: W bucie twardszym i sztywniejszym znacznie więcej sił potrzebnych do prawidłowego balansu możemy przerzucić na but odciążając w ten sposób mięśnie nóg (zysk nr4)– głównie łydka i mięśnie odpowiedzialne za trzymanie nogi w stawie sokowym. Do tego dochodzi wymuszane przez but twardszy ugięcie nogi w stawie kolanowym przez co przesuwamy środek ciężkości ciała do przodu i polepszamy balans (zysk nr5). Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji i uzupełnień1 punkt







