Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2010 uwzględniając wszystkie działy
-
Trzy wioski, cztery doliny. Czyli jak to w Serfaus-Fiss- Ladis było. 1. Droga Tam i z powrotem. a)Wyjechaliśmy z domu stanowczo za późno w piątek o 20, więc można się było spodziewać, że rano będzie kaszana i tak było. Od Monachium do Innsbrucka 30 km/h. Dotarliśmy na miejsce około 14 godziny. Czyli po 18 godzinach. Sam dojazd do ośrodka jest łatwy i przyjemny w odpowiednich porach oczywiście, b) Droga powrotna. Wyjazd 18. Tankowanie w Prutz - w całym rejonie paliwo po 0,99 Eu:) Jeszcze gorsza przeprawa bo od Monachium padał śnieg. A na 100 km przed Berlinem krótko przed nami położył się duński autobus jadący z dzieciakami na narty. Położył się tak, że zablokował obydwa kierunki. Autobus się owinął dachem wokół słupa drogowskazowego między dwoma nitkami bahny. naprawdę przykry widok. 4,5 h blokady. 2. Mieszkanie. Mieszkaliśmy w Ladis. Polecam: http://kathreinburgl.ladis1.at/ 750 Eu za tydzień na czterech wyszło drogo. Ale cenę mieliśmy ustaloną za całość a miało nas być pięciu (ten co nas wykiwał zostanie z klubu wypisany:D). Dodam, że może tam mieszkać spokojnie 6 osób - więc w takim układzie jest bardzo korzystnie. Bardzo miła starsza gospodyni na dzień dobry przywitała nas własnej roboty samogonem. Oczywiście walnęła z nami po lufie. Później jej przez cały tydzień na oczy nie widzieliśmy. Położenie 8 minut pieszo od gondoli Sonnenbahn Ladis-Fiss łączącej Ladis z pozostałą częścią ośrodka- korzystaliśmy z niej codziennie rano. Tu bardzo fajny układ w całym ośrodku. Właściciele kwater przy dolnych stacjach mają depozyty -suszarnie. Goście dostają klucze i cały majdan zostaje pod gondolą. Mówię wam codzienny poranny spacerek na rozgrzewkę przed nartowaniem bez nart i w normalnych butach - bezcenne. 3. Pogoda, warunki śniegowe Tak po prawdzie to u mnie w Brodnicy jest więcej śniegu niż w dolnych partiach Alp. Jazda tylko po sztucznym, twardym śniegu. Z tępymi krawędziami lepiej się nie pokazywać. Plus, że trasy gdy nie padał śnieg były równe do końca dnia. Pogoda po austriacku 3-3 Niedziela śnieg. Pon, Wt lampa. Śr, Czw, śnieg. Piątek lampa. Trasy przygotowane wyśmienicie. 4. Jak wygląda ośrodek i z czym to się je. Tak na dzień dobry to powiem, że infrastruktura jest powalająca na kolana. 3/4 wyciągów postawione w 21 wieku. Grzane gondole i kanapy z automatycznymi poręczami cuda wianki na kiju. Dodać do tego bardzo zaangażowaną obsługę. Pomagają, porządkują ruch przy wsiadaniu naprawdę z czymś takim się nie spotkałem. Ogólnie powiem, że mniej zaawansowani narciarze nie bardzo mają gdzie sobie swobodnie pojeździć, wszystkiego naliczyłem ze trzy ładne szerokie łagodne trasy. Reszta to czerwienne i czarnych dużo i to nie byle jakich. Mało jest tzw wąskich dojazdówek. Są tylko w miejscach niezbędnych. Trasy bardzo długie. Jak złożyć sobie wjazd z przesiadką do góry to ładnych kilka kilometrów można jechać Ale do rzeczy czyli co i gdzie: Ośrodek to są cztery doliny połączone wyciągami na bardzo dużym terenie. Jednego dnia rano przejechałem z Ladis do Lawensalpe na drugi skraj ośrodka. w kolejkach nigdzie nie stałem. Czas przejazdu 1,5 h. Rozwlekłość południowej części jest minusem. Pierwsza dolina najbardziej wysunięta na północ: Schongampalm. Najlepsza część ośrodka. Obsługiwana przez dwie szybkie grzane kanapy i jedną nowiusieńką grzaną - a jakże gondolę. Kilkanaście wariantów pięknych szerokich, ostrych, czerwonych tras. Połączone na zasadzie z każdego miejsca można dojechać na w drugi koniec doliny. Można tu na tyczkach popróbować i prędkość sobie zmierzyć - 70 km/h miałem na HF:eek: tylko wybieg trochę za krótki i można na siatce skończyć próbę. Można wrócić do Fiss piękną nową z 70% ekspozycją czarną trasą Direttissima, której nie omieszkałem zaliczyć z małą przygodą - opiszę w innym wątku. Druga dolina Moseralm. I wioska Fiss Obsługiwana przez 4 gondole, 3 krzesła, jeden łorcyk. Też polecam pomimo tłoku na trasie Moseralmabfart. Wiele, wiele wariantów szerokich tras. Nam najbardziej przypasiły: Czarne Gfallabfart, Direttissima czerwone: Waldabfart - w lesie, Zwischenholzabfart ostra w lesie i Kerbodenabfart Trzecia dolina Komperdell i wieś Serfaus. Tu przypasiła nam tylko połowa tego kompleksu. Zjazd z Plansegga do Leithe Wirt bardzo długi i szeroki super. Trasa pod chyba najdłuższym i najnowszym krzesłem Konigslethebahn długa i początkowo ostra. Trasa w lesie z Alkopf do Serfauss pod gondolą Alkopfbahn. Reszta to szczyt i polana Komperdel gdzie jedna rozległa łąka obsługiwana przez dużo wyciągów i chyba największe skupisko ludzkie w całym ośrodku - omijać szerokim łukiem. Czwarta dolina. Lawensalpe i Masneralm Najbardziej na południe wysunięta część ośrodka. Słabo przeze mnie poznana ze względu na to, że jeździłem sam, we mgle i śniegu. Całkowity brak kontrastu i orientacji . Nie dotarłem nawet na najwyższy szczyt ośrodka Pezid 2770 m ale pogoda wzięła nade mną górę. Z pobieżnych obserwacji i kilku przejazdów. Najbardziej wymagająca część ośrodka. Najwięcej stromych zboczy i czarnych tras. Bardzo duży areał obsługiwany w sumie przez niewiele urządzeń. Mało ludzi ze względu na dziadowską komunikację z Doliną Komperdell. Jednak wydaje mi się, że przy dobrej pogodzie to po całym dniu tam spędzonym mógłbym być zadowolony. nie dane mi było tym razem. Podsumowując: Na razie pomimo tego, że nie mam dużego stażu alpejskiego to powiem tyle, że w lepszym miejscu jeszcze nie byłem. Na plus infrastruktura i podejście tubylców do narciarzy. Mało Polaków. Przez cały tydzień tylko dwa razy słyszałem rodzimą mowę. Na minus rozwlekłość ośrodka i to, że do najtańszych to on nie należy. Nazwy tras a nie numery. Trochę utrudnia orientację. Gdybym nie wyznawał zasady, że co wyjazd to w inne miejsce. Na pewno bym tu wrócił. Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę. Cierpliwym dziękuję za cierpliwość przy czytaniu. Pozdrawiam.3 punkty
-
Baba Korbielów Towarzysko dzisiaj odwiedziłem Beskidy, no i nie dziwie się bielskiej ekipie, że odradza jazdę w Polsce. Tak, jak sama górka, mogłaby być, aby sobie polatać, albo rano, albo wieczór, ale organizacyjnie wszystko jest do bani. Nie chce mi się pisać o szczegółach, jako smaczek tylko podam, że chyba przez parę lat jazdy na Podhalu nie usmoliłem się tak, jak dzisiaj na tej Babie. Wszystko utytłane smarem, wyciąg przedpotopowy, gadający i nie działający system karnetów, itd. Szkoda, bo generalnie fajne miejsce ten Korbielów, ale na razie "wymeldował".2 punkty
-
kiedyś to było nie do pomyślenia ... nie dopuszczałem tej mysli do siebie ... "ja? w zyciu! to nie moje klimaty...." a jednak ... Z czasem coś we mnie sie zmianiało ... dojrzewało .... zacząłem o tym mysleć... czułem że coś nie do końca jest tak po każdym razie, że czegoś mi brakuje i że coś bym zmienił ... Chciałem spróbować już w zeszłym roku ale skutecznie odrzuciłem tą myśl ... ale nie na długo .... W tym roku powróciła ze zdwojoną siłą ... postanowiłem że spróbuje .... Nie wiedziałem jak sie do tego zabrać nikt w moim srodowisku tego nie robi wiec miałem dylemat od czego i z kim zacząć. Zacząłem szukać czytać i z racji doświadczenia w temacie i bliskości zamieszkania wybór padł na Sławka (SB). Z taką pewną nieśmiałością napisałem do niego na prv licząc że podpowie mi co i jak ... i może zaproponuje spotkanie ... I tak było - bez wahania zaprosił mnie do siebie ... Spotkaliśmy się wczoraj późnym wieczorem od razu zabraliśmy się do tego... SB pokazał mi cały swój warsztacik narciarski pilniki, ostrzałki, diamenty i wszystko co początkującemu "serwisantowi" (domorosłemu) może się przydać.Przeprowadził szkolenie w posługiwaniu się tymi wynalazkami i musze przyznać że nie taki wilk straszny.Po wszystkim wróciłem do domu i zabrałem się za moje fischerki - nie powiem super łatwe to nie jest a nawet męczące rece napier___ mi od szlifowania diamentem krawędzi ale efekt myslę że pozytywny , cały proces ze smarowaniem zajął mi 3godz. mam nadzieje że teraz ten czas będzie ulegał zmniejszeniu wraz z nabieraniem wprawy w temacie.Pojutrze pojadę sprawdzić efekt mojej "pracy" to dam znać ... to był mój 1 raz .... a podobno 1go się nie zapomina !!! SŁAWKU WIELKIE DZIĘKI ZA POMOC W TEMACIE !!! ps.a tym którzy mają jakieś skojarzenia (a fe ) proponuje przeczytać jeszcze raz ze zrozumieniem1 punkt
-
Uwielbiam spędzać dzień na śniegu, narty to moja pasja, ale dzisiaj w Kasinie pękła kolejna granica. Szkoda czasu, nadziei i kasy na pseudonartowanie w Kasinach, GATach etc. W zasadzie w promieniu 600-700 km od granicy (Cieszyna) mamy mnóstwo austriackich ośrodków, co realnie jest osiągalne w ciągu 6 godzin jazdy. Skrytym parówkożercom mówimy nie !1 punkt
-
Rzeszów Fan-Sport za 1725 pln + smarowanie i ustawienie siły wypięcia na maszynie z certyfikatem.1 punkt
-
Słuchaj mihumora. Ja za jego rada i innych forumowiczów kupiłem zenith 6,5 i jestem b.zadowolony. Pozdrawiam1 punkt
-
Chyba z powodu braku śniegu,na Kasprowym promocja! Oto ona: "Serdecznie zapraszamy narciarzy na Kolej Linową Gąsienicową, od dnia 20.02.2010r. CENY PROMOCYJNE!!! Przejazd punktowy: 5.00 zł/przejazd Karta dzienna: 70.00 zł Karta popołudniowa 50.00 zł " Tylko czy dają zniżki na zjazd gondolką?1 punkt
-
Dzięki uprzejmości Roberta Janusa bedzie też mozna przetestować Narty firmy Duel G-force http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2918&id_modelu=40341 punkt
-
trudno na podstawie filmików coś doradzać na 100% ,ale moim zdaniem : :) jak ręce wyciągniesz do przodu i zaczniesz pracować kijkami to biodra też same pójdą w przód , no i bardziej dynamiczna praca na nogach NW1 punkt
-
Zajrzyj pod ten link http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=96864#post96864 też szukam dla siebie sprzętu, a tu jest sporo informacji. Tylko, że w cenie 800zł ciężko będzie znaleźć coś nowego w tej klasie. Najtańsze to Salomon X-Wing 8 za 1148zł i Rossignol Z6 za 1200zł1 punkt
-
https://ssl.allegro.pl/item927189078_dobry_carving_stockli_spirit_170_cm.html1 punkt
-
Skoro się taka oficjalna informacja nie pojawiła na forum to znaczy że nie będą. Zresztą Grzegorz mówił że w niedzielę z powodu dużej ilości innych narciarzy na stoku nie ma możliwości ustawienia tyczek.1 punkt
-
Są szersze na dziobach i tyłach ale też szersze pod stopą od Progressorów więc promień może wychodzić podobnie - no bo jeszcze długość dochodzi. z tym, że Progressor jest nartą o geometrii takiej, że ma przód ze slalomki czyli jest stosunkowo szeroki co umożliwia łatwe i krótkie wejście w skręt czyli jazdę skrętem krótkim; natomiast tyły ma podobne do gigantki czyli wąskie co daje możliwość szerokiego i na większej szybkości kończenia skrętu, stąd producent podaje dwa promienie czyli coś jakby z giganta a coś jakby z sl. To trochę marketing jest ale i trochę prawdy. Generalnie narta stosunkowo sztywna co przekłada sie na charakter jazdy troche z grupy race ale i na narcie tej można się spokojnie powozić i nie trzeba cały czas napierać i jej pilnować. To są efekty poszukiwania nisz przez producentów, Fischer dla mnie to klasyk czegoś pomiędzy nartą sportową a allroundem ale nie w rodzaju klasycznej narty cross bo za sztywny podłużnie, Zenith to typowy, bardzo fajny allround. Ja osobiście wolę Rossiego - jest po prostu wygodniejszy ale to już kwestie subiektywne. A która narta będzie dla Ciebie lepsza by poprawić technikę to nie wiem, to zbyt trudne pytanie - sam wnioski musisz wyciągnąc, moim zdaniem obie będą ok. Kiedyś mieli je w wypożyczalniach Intersportu.1 punkt
-
Zgadzam się z powyżej wymienionymi propozycjami ale lista producentów dobrej jakości kątowników za zaciskami śrubowymi jest znacznie szersza. Jednak jest to propozycja dla pilników i raszpli czy widii. Dla pilników diamentowych na bazie elastycznej konieczne jest inne rozwiązanie. Może to być takie rozwiązanie jak pokazane na załączonym zdjęciu, może też być znacznie prostsze. Pomiędzy szczękę zacisku śrubowego a wierzch pilnika diamentowego ( elastycznego ! ) włożyć, prostopadle do długości pilnika, kawałek, stosunkowo wąskiego ( np. 5mm gr. /10-15 mm szer.) płaskownika który da efekt "utwardzenia" kąta obróbki wyłącznie w części środkowej. Jeżeli spowoduje to nadmierne odchylenie zacisku należy, dla wyrównania jego pracy, po przeciwnej stronie ( względem śruby ) dołożyć podobny kawałek "mięska". Nacisk na początkową i końcową strefę pilnika można b.delikatnie i z " głębokim czuciem palcowym " zwiększyć nasadą dłoni i palcem( Dla doświadczonych serwisantów ! ). Mocowanie do kątownika zaciskiem szczękowym na całej długości jest pewnym nieporozumieniem i pozbawia pilnik możliwości lepszej pracy oraz może być przyczyną przyśpieszonego i nierównomiernego zużycia.1 punkt
-
Z mojego oglądu zwykłej osoby to porównałbym tak Zenith 3 i 6 do Fischer Progressor 8+ bo tylko tak mogę - Zenith jest na wejście łatwiejszy i przyjemniejszy, od razu fajny, narta bardzo uniwersalna, fajnie jedzie po wszystkim, skręt głównie średni i długi też da radę, krótki niezbyt - sporo siły wymaga, bardzo fajna na różne muldu i zniszczone, miękie stoki, przy tym dobrze trzyma - to dla mnie klasyka allroundu, wzorcowa narta z gatunku, zawsze fajna i przyjazna Fischer jest trochę inny - jedzie każdy rodzaj skrętu - krótki chętniej niż Rossi, wydaje sie, że ma większą dynamikę, jest nartą nieco trudniejszą w prowadzeniu i trzeba sie troche przyzwyczaić, mniej uniwersalny, chyba przez inną- większą sztywnośc podłużną, w tym aspekcie Rossi dużo fajniejszy jest jak dla mnie. Nie bardzo rozumiem pytanie - jakie większe taliowanie? Narta węższa pod butem umożliwia przeważnie szybszą zmianę krawędzi ale akurat w wypadku tych dwóch nart to ja nie podejmuję sie znaleść róznicy, to podobnie było wydaje mi się. Obie deski deski bardzo fajne i bardzo dobrze się na nich jeździło, obie mógłbym mieć ( 6 i 8+)1 punkt
-
Najlepiej wjechać do Fiss. Do Serfaus tylko w sobotę i tylko goście zakwaterowani we wiosce. Z tego miejsca masz w zasięgu żółta gondola do Ladis nazywa się Sonnenbahn. Po wjechaniu na mały wierzchołek, wysiadasz i masz długą niebieską do Ladis. Możesz wjechać z Fiss niebieską gondolą Moseralmbahn do góry i tam jest niebieska trasa pod krzesłem Rastbahn. Jeszcze w tej części ośrodka możesz skierować się z górnej stacji Moseralmbahn w prawo dojechać do kolei Waldbahn pod nią trasa jest czerwona ale nie taka straszna. Również Moserabfart do Fiss też nie jest taki straszny niby czerwona ale ja bym zaliczył do górnych stanów niebieskiej. Dalej bym się nie zapuszczał z umiarkowanymi umiejętnościami syna bo w dół będziesz musiał gondolami jeździć a nie na nartach. Ale myślę, że to co podałem w zupełności na 1 dzień starczy. Pozdrawiam.1 punkt
-
Atostrada do zjazdu na Żylinę jest bezpłatna, możesz spokojnie jechać-nie ma sie co pchać przez miasto.1 punkt
-
Lepszym rozwiązaniem od szczypiec są specjalne zaciski śrubowe np. Pro File Clamp firmy Swix lub kątowniki ze zintegrowanymi zaciskami (kątowniki Racing firmy Vola, Toko, Swix, Briko-Maplus, Ski Man)1 punkt
-
Sorki Keszelski. Nie miałem na celu zniechęcania kogokolwiek do wyjazdu na narty. Raczej w miarę rzetelnie chcę opisać rzeczywiste panujące tam warunki. Oczywiście moja ocena jest subiektywna,być może gdybyś przybył i jakimś cudownym sposobem zwiedził cały skansen SzCyrkowski ,nie tylko COS to okazałoby się,że najeździłeś się "bez grzechu i do syta". Ale panująca odwilż jeszcze "poprawi" trasy i już będzie zupełna "kaszana".1 punkt
-
Jeden Dzień – Trzy Górki. Część Pierwsza: Telegraf, czyli „mini Nosal”. Po sobotnim Tumlinie, w środę z Kolegami postanowiłem odwiedzić kolejne Regionalne Górki. Telegraf, Bodzentyn po raz wtóry, Stadion po raz pierwszy. Przed godziną 10 byliśmy na miejscu na ulicy Narciarskiej: http://www.rekreacja.kielce.pl/inside.php?t=z&pg=narttelegraf Temperatura ok. –4 (ostatni dzień przed prognozowaną odwilżą), powietrze przejrzyste. Stok zmrożony twardy, warunki idealne no i powitał Nas sztruksik. Cena karnetu od godziny 10 do 16 – 45 zł, kaucja za plastik 10 zł. Karnet dostępny jedynie od poniedziałku do piątku. Ceny wjazdów w dzień wolny od pracy 2,5 zł, w weekendy i święta 3 zł (kasa tuż przy bramkach). Fotorelacja + filmik ze zjazdu: No to do góry…coś mi ten orczyk przypomina…Soszów. Fragment płaskiego po wyciąganiu… …i jesteśmy na szczycie…widok jest niesamowity – na dole miasto Kielce: No to czas na jazdę (filmik): http://www.youtube.com/watch?v=0F3co5b-eYU Teraz widok z połowy Stoku w górę: …i z połowy w dół: Niespodzianką tego dnia było spotkanie z bardzo ciekawym (Marynarz...rozumiem awatara...) i skromnym (7 to Jego zdecydowanie, za skromna samoocena jazdy na nartach w profilu forumowym) człowiekiem Skionline – Markiem – „Hucu”. A wszystko dzięki niebieskiej naklejce Skionline na kasku. Podszedłem, zagadałem i się okazało, że w sumie to się znamy... na forum się przecież poznaliśmy - rozmowa w moim powitalnym wątku. Mam nadzieję Marku, że ponartujemy wspólnie już niebawem. Pamiętaj o zaproszeniu na kawkę... Fajnie było się spotkać...aż miło popatrzeć jak jeździsz.... ...wiele nauki przede mną – no ale teraz mam od kogo czerpać wzorce. Podsumowując odwiedziny Telegrafu były niezmiernie udane. ...w sumie to porównywanie Naszego najostrzejszego Stoku w Regionie „mini Nosalem” – bardzo mi się podoba. Puenta jest tylko jedna: NAKLEJKI SKIONLINE DLA KAŻDEGO!1 punkt
-
Moi Drodzy, kolejny raz spotykam się z tą samą sytuacją. Ktoś znajomy chce kupić używane narty, wchodzi na któryśz portali aukcyjnych i po przeglądzie stwierdza, że nie ma nic interesującego a ceny często gęsto podobne do sklepowych. Zadaję pytanie: czy oglądałeś tylko strony wyróżnione czy wszedłeś dalej i dotarłeś do stron, gdzie także zwykli śmiertelnicy wystawiają swój używany sprzęt? Odpowiedź zwykle brzmi: ale to tam same sklepy i shit z wypożyczalni. Drugie pytanie: A doszedłeś do 15 strony na allegro gdzie kończą się aukcje wyróżnione? Odpowiedź: Eeeee no nie ... Krótkie info: pierwsze parenaście stron na allegro zajmują właśnie aukcje wyróżnione, gdzie są sprzedawcy praktycznie hurtowi używek i sklepy. Chcąc kupić używkę warto zajrzeć na zwykłe aukcje. Mam nadzieję, że przyda się komuś to małe info.1 punkt
-
Ekolodzy vs. Czarny Groń 0:1 http://wadowice24.pl/pieniadze/biznes/1041-ekolodzy-broni-nocka-przed-narciarzami1 punkt
-
W ramach superskipassa masz wstęp na baseny w Neustift i w Fulpmes. Schlick 2000 tak, ale góra na 1 dzień. Co innego gdy wieje, albo jest lavinengefahr i droga na lodowiec jest zamknięta. W sumie jest to loteria. Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. [edit:] Schlick 2000 chodzi do 18.04.2010 pzdr misal _________________1 punkt
-
Cześć, jeszcze żyjemy U nas ciągle słońce. Od niedzieli dowaliło ludzi (chyba większość niemieckich landów zaczęła ferie), kolejki rano do gondoli na średnio 40 minut stania (już o 8.30 rano !). Generalnie powtarza się sytuacja sprzed roku, i można nieśmiało postawić tezę, że trzeci tydzień lutego w Soelden to zenit high season'u i lepiej wybierać inny czas na wyjazd - niestety jeszcze póki co to ja się muszę dopasować... W piątek wieczorem dotarli nasi znajomi, mieszkają trochę poniżej (czyli w stronę autostrady) nas. Przez sobotę się ukrywali ale już w niedzielę spotkaliśmy się na stoku na chwilę, a w poniedziałek zrobiliśmy z nimi turystyczną wyprawę na lodowce (znajomi są pierwszy raz za granicą na nartach). Co ciekawe - jeżdżą trzy pokolenia - dziadek, ojciec i syn. Szczegóły w materiale wideo: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Dziś się po południu zachmurzyło, osobiście czekam na opad śniegu żeby móc wreszcie na desce pojeździć. Jeździmy jeszcze czwartek i piątek, w sobotę wyjazd. Pzdr.0 punktów
-
Zachencony filmami na forum o pogodzie i super terenach narciarskich w Solden pszyjechalem tutaj. Co za debile tak reklamowaly ten dziure. Po 17 godzinach jazdy z Otwocka parkuje w Solden pod kolejka. Na parkingu pracownik kolejek zahwala mi skipas w atrakcyjnej cenie 30% taniej. No to bierzemy (jestem tu z kumplem). 40 minut czekania i pakuja nas do kolejki. Jedziemy chyba w 60 osob scisnieci jak sledzie. Dojezdzamy na jakas gore, a tam cyznna jedna trasa. Zdzipi jak cholera. Zjezdzamy na dul i znowu do puszki ze sledziami. Na dole leje jak robol po 10 browarah. Na gorze jakis dwuch kretynuw przed taka tablica z czerwonymi lampkami cos nawija po polsku jak tu jest ekstra. Już mielimy dac im w morda, ale gdzies poszli w dluga i tyle ich szukac. Jak na tym forum gozdek z tyloma zielonymi lampkami gada takie bzdury o soldenie, to chyba jest na prowizji u tych soldenskich goroli. Szukam gdzie by przekimac. Moszecie cos polecic. Nikt tu nie chce gadac po polski.-3 punktów







