Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.03.2010 uwzględniając wszystkie działy
-
http://skiwojownik.pl/ przedstawiam wam fajną stronkę na która natrafiłem dzięki opisowi na gg naszego kolego Bobic-a bardzo fajna strona i te treningi!! pozdrawiam twórców tego portalu:)8 punktów
-
Wyniki XV, ostatniego konkursu dla forumowiczów: http://misal.pl/~misal-ftp/skionline/konkursy/20100310/konkurs8.htm Gratulacje dla Zwycięzców :D , :D, , Wyniki konkursu na "Puchar Prezesa" przekazałem do Wysokiej Komisji Konkursowej. Czekam na publikację pzdr misal5 punktów
-
3 punkty
-
Góra Żar. Mieliśmy pojechać na Soszów,jednak coś mnie tam nie ciągnie,cenówka?Ruszyliśmy na Żar. Sypnęło mocno,nawet bardzo mocno!Jechaliśmy tam przez Przegibek,bo fajna trasa jest,ale tam warunki do jazdy fatalne!Daliśmy radę i jazda do celu!Niestety,ale końcówka dojazdu podobna... :eek: Koło Silverety ostry podjazd i tam chwila prawdy - mocny rozpęd i :eek: jakiś gość w renówce stanął,więc trza wyminąć,ale pług z przeciwka... Było trudno,ale dojechaliśmy,najważniejszy jest woźnica! Parking 8 zł - to już irytuję!Nic to,ruszamy do kasy.Przed nami może trzech gości,ale ten pierwszy miał problem z orientacją cenówki,która jest wyoślona tak,że nawet Doda o niezwykle wysokim IQ by to rozgryzła. Gość pier... i pier...,w końcu usłyszał fuczenie kolejki i wybrał sobie opcję... Wyjazd do góry,a tam,jak się mi wydawało,nie miła niespodzianka - stok przysypany grubą warstwą świeżego śniegu,ale nie puchu.Do tego śnieg cholernie się kleił do nart i butów!Najgorsze było założenie nart,bo ten śnieg utrudniał to maksymalnie.Ale się udało... Pierwsza jazda w dół i... jest super!Nie ma jak freeride na trasie,na której nie ma ukrytych konarów czy innych pułapek.Szkoda,że nie ma większego pochylenia - pomyślałem... jechałem tam gdzie nikt nie jeździł i było fantastycznie!Jak bardzo chciałbym mieć w tym momencie narty free! Klejący się śnieg?Jest na to metoda;ostatni wysiadaliśmy z kolejki i zaraz po wyjściu przez drzwi zakładamy narty.Śnieg nie zdążył się przykleić do butów,równo więc wygodnie i dość śniegu,żeby nie zniszczyć ślizgów.Tajemnicę jednak zostawiamy dla siebie i z lekkim uśmiechem patrzymy,jak inni walczą... Jeździło się fajnie,ale szybko snowboardziści zniszczyli to co było najlepsze - najstromszy odcinek trasy. Gdyby choć tam jechali a nie ściągali śnieg jak pług... parę razy jednak skorzystałem. Dla większości warunki fatalne i narzekanie,dla mnie było super,choć jak każdy,wolę sztruksik.Może czegoś znowu się nauczyłem? Nie było wielkich tłumów,czyżby pogoda zniechęciła?Jazda na bieżąco,nawet ok. południa!Może jak zwykle większość nie wieży,że o tej porze nie można dobrze pojeździć?Mieli tam koło armatek spore góry śniegu,chyba przygotowali się na ciepłe dni,więc na pewno będzie jazda do świąt!I to w dobrych warunkach!3 punkty
-
http://skifighters.pl/ kolejna świetna stronka poświęcona bialemu szaleństwu polecam:)2 punkty
-
Witam, będzie to moja pierwsza relacja z wyjazdu narciarskiego. Wyjazd odbył się się w dniach 20.02-27.02 tego roku. Celem podróży już ( już siódmy raz pod rząd był Kronplatz). Z rodzicami zakochaliśmy się w tej górce. Nam niczego więcej nie potrzeba bliskość do niedaleko położonej Alta Badii , Cortiny , Marmolady a także wspaniałe jedzenie i głównie słońce jest powodem tego , że nie zamienię ( w obecnej sytuacji nie ma możliwości na kombinacje - szkoła tego miejsca na żadne inne. Wyjazd był planowany od razu gdy ostatnio przyjechaliśmy z nart. A co do hotelu był już zarezerwowany już w sierpniu. Pani z hotelu radziła nam abyśmy przyjechali w drugim tygodni ferii( w pierwszym tygodniu miał miejsce koniec karnawału = dużo ludzi). W tym roku na narty jechaliśmy jednym autem w pięć osób. Ja moi rodzice , siostra mamy i moja bliska koleżanka. Wszyscy oprócz mojej znajomej jeżdżą na poziomie zaawansowanym. Moja koleżanka miała odbyć prawdziwą pierwszą jazdę nie licząc DSD w Bytomiu , Soszowa. Ale już w Polsce nie pługowała : ) Jednak przyświecał nam jeden cel nie będziemy jeździć na siłę ile się da . Tylko rodzinnie by „ młoda” jak najwięcej się nauczyła. 20.02.2010 W drogę ( już w pełnym składzie : D ) wyruszyliśmy około 3:00 nad Ranem. Droga , która była planowana była praktycznie taka jak zawsze. Bytom - Cieszyn - Olumuniec - Brno - Mikulov - Wiedeń - Gratz - Klagenfurt - Villach - Lienz - Silian no i już do włoch : ) dokładnie do Stefansdorfu. Niestety droga przez Polskę do była czysta męczarnia. Śnieg i mgła. W Czechach droga ta się już poprawiła. Obyło się be żadnych kontroli . Droga przez Austrię taka sobie. Niestety spotkała nas przykra niespodzianka. Mała lawina śnieżna na drodze pomiędzy Lienz a Sillian. Staliśmy około 1h w korku. Po tym czasie policja zrobiła objazd trasą widokową. Wrażenia niesamowite . Po 14h dotarliśmy już do Włoch. W planie była pizza i kupienie już skipassów. No ale ta lawina zepsuła nam szyki. Do kolacji wytrzymaliśmy na kanapkach. Szybki prysznic , kolacja , spać i oczekiwać pierwszego dnia jazdy na nartach. 21.02.2010 Pierwsze słowo , które wypowiedziałem w momencie gdy rano wstałem to „ WOW”. Piękne błękitne niebo , brak chmur. Po śniadanku , szybko to samochodu i podjeżdżamy pod dolną stację Reischach. Ludzi było już trochę. Dwie panie i ja zabraliśmy się za wojnę w ubieraniu butów , a reszta ekipy poszła po karnety. Gdy już wszyscy byliśmy gotowi , poszliśmy pod wyciąg i rozpoczęliśmy pierwszy w tym sezonie wjazd na szczyt Kronplatzu. (wyciąg: Kron 1+2) Na szczycie powitała nas wspaniała pogoda , widok na piękne Dolomity jak i Alpy Zillertalskie. Pierwszym zjazdem był Marchner. Wybrałem go ponieważ chciałem zobaczyć nowy wyciąg. Gdy zjechaliśmy z trasy Belvedere pod górną stację Marchnera a zarazem dolną Belvedere , oczy wyszły mi z orbit. To po prostu w głowie się nie mieści jak tak szybko można zbudować wyciąg. Od maja do listopada. Później zjechaliśmy na sam dół Marchnera by przejechać się gondolą z ogrzewanym siedzeniem , które jest obite skórą. Bardzo przyjemne uczucie. Jeździliśmy tą trasą pięciokrotnie. Za każdym razem podziwiając piękno tych gór. Następnie zdecydowaliśmy , że pojedziemy także piękną trasą Furcia 9 ( wersja niebieska) Bardzo przyjemna góra , idealna do ćwiczenia techniki czy jakiegokolwiek fun’u. Niedługo po Furcii zaliczyliśmy 2x Sonne. Wspaniałe uczucie gdy przy lekkim mrozie i pięknym słońcu można pędzić na krawędziach. Na obiad wybraliśmy do Huber Alm , bardzo przyjemnej knajpki na trasie Alpen. (Polecam bardzo dobre Tortelini ). Po jedzonku zjazd na Plateau by dostać się na szczyt. Na koniec dnia 2x Marchner i wyciągiem do dołu. Nie oszaleliśmy by w pierwszy dzień , zjeżdżać którąkolwiek czarną trasą na dół. Szczególnie po południu w momencie gdy są nasypy śniegu jak i pełno początkujących narciarzy. Dlatego nie zdziwił mnie na dole widok karetki , która czekała na amatora takiej jazdy. 22.02.2010 Pogoda na ten dzień miała być słoneczna , lecz w nocy troszkę poprószyło więc byliśmy przygotowani na drobny pych na trasach. W czasie tej nocy miało spaść około 7cm białego puchu. Naszym planem na ten dzień było dostanie się w okolice San Vigilio. Więc w momencie , w którym dotarliśmy na szczyt od razu jechaliśmy najpierw Furcia 9, Costa , wyciągiem „rara” trasami Col Toron oraz Miara. Jeździło się bardzo przyjemnie gdyż śnieg nie był strasznie zmrożony. Słoneczko ładnie świeciło. Po tym jak zjechaliśmy dosyć fajnymi trasami , zapakowaliśmy się w Ski Trans Bronta oraz pojechaliśmy by pojeździć na sąsiedniej górce. Tam moja znajoma wraz z głównym instruktorem czyt. Mama : D trenowała na Pedagi a ja z pozostałymi osobami jeździliśmy z góry. Na początku zjechaliśmy czarną trasą Picullin. Bardzo fajna , wymagająca trasa. Śnieg zmrożony. Instruktorzy wraz z grupkami dzieci kręcili ogromne łuki więc było dodatkowe utrudnienie. . Po raz pierwszy czułem nogi . Później kilka jazd na Piz de Plaies , obiadek i decydujemy się , że zaczniemy już powoli wracać. Najpierw Miara , później Col Toron , troszkę jazdy i znajdujemy się na dolnej stacji Costa. Czasu jeszcze trochę jest a ludzi przy wyciągu nie ma więc decydujemy się na 2-3 zjazdy. Potem wjazd Ruisem na szczyt. Daliśmy się skusić jeszcze na Sonne , którym zjechaliśmy dwukrotnie po czym skierowaliśmy się do miejsca by zjechać spokojnie na dół. 23.02.2010 Po tym jak wszyscy się wyspali i zjedli dobre śniadanko ruszyliśmy w kierunku stacji narciarskiej. Pogoda była średnia , troszkę chmur , czasami przebijało się słońce. Postanowiliśmy , że „młoda” będzie się uczyła dalej u góry a my zjedziemy póki trasa jest przygotowana Hernegiem. Trasa bardzo ładna , jest kilka ścianek. Ale w momencie gdy jest pogoda by trasy były przygotowane to jazda jest przyjemnością. Na dole gdy już jechaliśmy do góry spotkała nas ciekawa historia. W gondoli było już 8 osób czyli max lecz jedna pani nie miała nart i po prostu chciała pooglądać widoki z góry. No i po chwili patrzymy jakaś kobieta ładuje swoje narty wchodzi do środka i się dziwnie patrzy Potem dopiero zauważyła , że już nie ma miejsca i zaczęła się tłumaczyć (była to Niemka) , że liczyła narty. Pan z obsługi wyciągu chciał ją wyciągnąć jeszcze ale ona się nie dała i kazała sobie miejsce zrobić ( dobrze , że nie po mojej stronie) . Wszyscy pasażerowie byli nieco zdziwieni. No nic , gondola się nie urwała. Później jeździliśmy u góry na Sonne i Marchnerze. Na koniec dnia , postanowiliśmy , że pobawimy się na małym Korerze na dole. Ogólnie cały dzień przebiegł w miłej atmosferze. 24.02.2010 W kolejnym dniu , chcieliśmy przejechać się Sylvestrem i tak zrobiliśmy : D. W grupie 3-osobowej wyruszyliśmy na tą trasę. Góra bardzo fajna , dobrze się nam jechało. Potem bardzo miły odcinek w lesie no i niby ta „stroma” ścianka. W rzeczywistości nie jest taka wymagająca jak mogłoby się nam wydawać. Sami w to nie wierzyliśmy , potem jeszcze analiza na wyciągu i ruszamy do dwójki dziewczyn. Już razem ruszyliśmy Furcia w kierunku San Vigilio. Gdy już tam dojechaliśmy przejechaliśmy się jeszcze 2 razy Miarą a potem już do góry. Korzystając z tego , że na Coście nie było ludzi przejechaliśmy się tam 3-4 razy. Potem Ruisem do góry i na Sonne może z 10 razy. W ten dzień przejechaliśmy najwięcej kilometrów z racji tego , że wszyscy mieli siły , pogoda nie była może w pełni słoneczna ale bardzo dobra no i nie było ludzi. 25.02.2010 Na przedostatni dzień nie mieliśmy pomysłu gdzie by tu jechać , więc wybraliśmy nasze ulubione trasy. Marchner(3razy) Sonne (11) później Furcia 9, pojeździliśmy trochę na pustej Rarze i Coscie . Gdy wjeżdżaliśmy już do góry , trochę zaniepokoiło nas to , że na jednym z monitów była prognoza ze śniegiem na jutro. Ale nic . Kontynuowaliśmy dalszą jazdę , było kilka efektownych upadków jak np. nie zauważenie muldy , małej skoczni . No i tak minął nam kolejny dzień , szykowaliśmy się na ostatni no cóż jak się potem okazało nie wyszło. W momencie gdy kładliśmy się do łóżek gwiazdy jeszcze były : D 26.02.2010 Rano obudziła nas …. Śnieżyca! . Jakieś 15cm świeżego białego puchu , widoczność pewnie na maksymalnie 100m nie więcej. Po śniadanku , zapytaliśmy się właścicielki pensjonatu o to , czy jest szansa , że to przejdzie. Odpowiedź brzmiała , że na górze jest jeszcze gorzej. Zdecydowaliśmy , że teraz podjedziemy pod wyciągi zobaczymy na telewizorze jak to wygląda na szczycie. Oczywiście jak się później okazało na górze też straszna pogoda. Więc pojechaliśmy do Bruneck , sprawdziliśmy kilka sklepów sportowych w poszukiwaniu dla mnie nowych nart. Niektóre ceny odtrącają nowe Omeglassy 1100euro . Na obiadek pojechaliśmy właśnie pod wyciągi do Dolasilli (http://www.dolasilla.net/willkommen.htm). Po obiadku zobaczyliśmy , że chmury zaczynają się rozrywać i wychodzi błękit nieba. Zrobiło nam się przykro gdy to zobaczyliśmy więc na sam koniec. Każdy kupił sobie przejazd na sankach i jechaliśmy. Trasa w lesie równoległa do Korera. Gdyby śnieg był zmrożony i nie byłoby puchu jazda by była przyjemnością. Sterowanie nieco podobne do tego narciarskiego , trzeba mocno naciskać stopą odpowiednią część sanek. Niestety ja jako jedyny w jeansach i zwykłych butach wpadłem do śniegu , oczywiście byłem załamany – cały mokry. Ale emocje na koniec dnia się przydały. Co z tego , że przez cały tydzień na nartach nie miałem tak mokrej dupy jak po 5 minutach na sankach. Zostało nam tylko pakowanie się i ostatnia „inna” dobra włoska kolacja.2 punkty
-
Puchar Prezesa wyniki! Otrzymałem od Michała wyniki Pucharu Prezesa, które przedstawiam jako oficjalne! Gratuluję najlepszym i najwytrwalszym, oraz wszystkim, którzy bawili się z nami! Dla najlepiej typujących, którzy zajęli pierwsze trzy miejsca oraz dla dwóch najwytrwalszych forumowiczów, którzy typowali we wszystkich edycjach konkursu - będą nagrody, które przygotowujemy razem z Misalem napiszę o nich za kilka dni. Najlepiej typowali: 1. Kefas123 - 494 pkt 2. Aklim - 464 pkt 3. Bończa - 451 pkt Najwytrwalsi: Marek.M77 Obal Pełne wyniki: http://misal.pl/~misal-ftp/skionline/pp.htm2 punkty
-
to kliknij dziekuje Panowie ktorzy kręcą te filmiki naprawde dobrzy jajcarze:D2 punkty
-
tenisowa wymiana koszulek http://www.wprzerwie.pl/Wpis/Z-Trybun/526840,1,Wymiana-koszulek-tenisistek.html2 punkty
-
Dwa dni - Cztery Stacje Część I Pobudka o 4:00, śniadanie i w drogę. Celem jest Rabka i okoliczne Stoki, w zależności od Pogody…w czwartek może Kasprowy Wierch…? Pierwszym celem wyprawy są Myślenice i Góra Chełm: http://www.zima.zarabiesport.pl/pl_,mapa_stoku.php Do Ośrodka dojeżdżamy przed godziną 9, czyli na otwarcie. Temperatura -5, warunki śnieżne – bardzo dobre, śnieg twardy, zmrożony z przewagą tego sztucznego niestety (w dolnej części trasy wiele grudek lodu wielkości jajka), świeci słońce – pięknie. W Ośrodku działa wyłącznie kanapa 4 osobowa, drugi wyciąg Krzesełkowy 1-osobowy nie działa, czynna jest jedna Trasa – czerwona…widok na środkową jej część: Na Szczycie znajduje się knajpka… Widok Trasy zaraz po opuszczeniu wyciągu… …to samo w widoku z dołu do góry… Część środkowa ze świeżym „puchem” z armaty: Dół, „szeroka perspektywa”… …najtrudniejszy fragment jest tuż przed końcem zjazdu… …jeszcze kilka dynamicznych skrętów i… Koniec Mimo, że obsługa jest tu niezbyt miła…mimo, że parking 5 zeta…mimo, że spotkany „częstobylec” z Krakowa wypowiadał się bardzo negatywnie w stosunku do tego miejsca… …wrażenia i doznania narciarskie są Super Pozytywne. Ponieważ nie mamy zbyt wiele czasu, jeździmy intensywnie ok. 1,5 godziny, pakujemy sprzęt i dalej w drogę…2 punkty
-
27.02.2010 Tego dnia stety czy nie obudziło nas piękne i błękitne niebo. Słońce raziło nas swoimi problemami. Jak się okazuje bez przerwy taka pogoda trwa do dzisiaj…. Po drodze zobaczyliśmy to miejsce gdzie miała spaść lawina. Ogromny plus dla drogówki z Austrii bardzo szybko sobie z tym radzą. Droga bezproblemowa. Tak ja wyjechaliśmy o 7:00 z Włoch tak już o 19:00 byliśmy w Bytomiu.. Niestety był to mój pierwszy i ostatni dłuższy wyjazd w tym sezonie , z tego powodu , że uczniowi liceum nie wypada ciągle się tak urywać. Ogólnie wyjazd można zaliczyć do udanych i to bardzo.. PS. Ale się rozpisałem : O Jeśli ktoś ma jakieś pytania to proszę zadawać.2 punkty
-
W sobotę o poranku ruszam znów do Karyntii aby odwiedzić gościnne stoki Turracher Hoehe. Planowana jest wyłącznie jazda stacjonarna w tym osrodku więc jakieś wojaże czy zwiedzanie innych okolicznych ośrodków niestety wykluczam, troche może szkoda ale na układy nie ma rady. Dlaczego po raz drugi w tym sezonie TH? Jest kilka powodów, ośrodek ten idealnie wpisuje się mi na dzis w moje potrzeby narciarsko-rodzinne, jest w miarę blisko i do tego poręcznie tam jest, no i za jazdę tam już płacić nie musimy:D więc ekonomicznie to wychodzi. Pogoda jak na razie zapowiada sie niespecjalna ale chyba zimowa, przepowiednia mówi o lekkim mrozie, lekkich opadach śniegu oraz zachmurzeniu. W sumie nie najgorzej brzmi bo wolę tak niż totalne słońce i miękie trasy., Ale jak będzie to zobaczymy1 punkt
-
http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_wiazania&id_grupy=57&id_modelu=12 coś takiego tylko że skala zaczyna sie od 8 i nowe skistopy 115 , a jak nie będzie pasować ten skistop to jeszcze jedne tyrolie są przygotowane1 punkt
-
Wyprawa ponownie do www.pensionvasko.sk i na Rusin. Najpierw o pensjonacie: rozmawiałęm wczoraj z właścicielami - dla skionline mała zniżka. Zainteresowani proszę na PM. A teraz od początku. Wyruszyliśmy o 15:50 z Katowic. Wszystko pięknie do zjazdu z obwodnicy Krakowa na zakopiankę... Nowe roboty drogowe i nowe korki ... byliśmy jeszcze przed szczytem ale 1/2h nie nasza. Zakopianka pusta, to samo do samego Jurgowa gdzie zaczął delikatnie sypać śnieżek... zapowiedź ... Na Słowacji białe drogi i od Podspadów mega opad śniegu, wiatr i zawieja. Jakoś dojechaliśmy powoli kupując po drodze zapas "Smadnego Mnicha" po 0,39ojro (!!). Dziś rano Zdiar zaypany. Najpier Hondka CRV zablokowała jeden wyjazd ze wsi. A potem poznaliśmy różnicę między Mitsubishi Outlanderem a Touaregiem (chyba dobrze napiszałem nazwy:)). Mitsu stało i mieliło kółkami a Pan VV przebił się dżuym rozpędem bez problemu Podziwiałem No nic więc trzeba zjechać na dół wsi... A teraz o Rusinie: Pustki jak zawsze, stok jak zawsze przygotowany. Skończyliśmy o 19stej. Jeden minus: w barze, zrobiono kurczaka na oleju z ryby ....... masakra... Wypożyczalnia rzeczywiście kiepska na dla bardziej zaawansowanych. Praktycznie tylko Tornado, Blizzard Magnum, RCS i K2 Moto SL. Dla początkujących, śrdenio zaawansowanych jest ok. Wracaliśmy drogą na Leśnicę- 1 klasa. Zakopianka - pusta P.S. Moja kochana żona zdrapała z szybki w Carrera X-Change całe lustro Sprytna nie?1 punkt
-
Wyjaśnienie sprawy przez Roberta: - Najważniejszym celem było dzisiaj dostanie się do Q3, zatem możemy być zadowoleni z tej części kwalifikacji - powiedział Robert. - Jestem jednak trochę rozczarowany dopiero dziewiątym polem startowym. Wykonałem dwa dobre okrążenia w Q1 i Q2, lecz na szybkim kółku w końcowej części sesji nagle pojawiła się duża nadsterowność na nawrocie, oznaczonym numerem 16. To kosztowało mnie około 0,4 sekundy. Z pozytywnej strony, mamy obecnie jaśniejszy obraz tego, gdzie się znajdujemy. Sytuacja wygląda dosyć pozytywnie, kiedy przyjrzymy się, jakie samochody stoją obok mnie na polach startowych. R30 zdecydowanie posiada duży potencjał. Jutro czeka nas długi, ciężki wyścig. Celem będzie zyskanie paru miejsc.1 punkt
-
jezeli to ma być narta dla was 2 to dla niego ta narta będzie bardziej ambitna niż dla Ciebie. Tutaj duzej roznic miedzy nartami nie ma mutix ma ramiona ktore zmieniaja charakterystyke nasz Moderator takie ma i bardzo sobie chwali. najlepiej jak bys mogł je przetestować. jeżeli ja miał bym kupić ktorąś z tych 2 nart wzioł bym mutixa choć i 9.5 jest świetną nartą i wydaje mi się ze to ona do takich dłuższych skrętow będzie lepsza ale mogę sie mylic:)1 punkt
-
Zobaczcie jak można zmienić kobietę Manuela dziewczyną Lange:http://www.skionline.tv/skionlinetv/?id_video=3671 punkt
-
Też próbowałem jazdy bez kijków,nawet mi się podobało,czasem wręcz mi one przeszkadzały... Na pewno daleko mi do Nexcom,ale zdarzały się fajne pochylenia,a zabawa już w ogóle zarąbista! Sedno pewnie leży w tym,żeby nadmiernie nie przeszkadzać innym(czyt.:nie stwarzać zagrożenia) - nigdy nie najeżdżałem na kogoś pod wyciągiem,nie deptałem po nartach,nie zajeżdżałem drogi,nie obmacywałem itp.podobnie jak w każdym przypadku,trzeba myśleć nie tylko o sobie...1 punkt
-
nie wiem czy wiecie, ale do Rumunii miała jechać już wcześniej inna ekipa też głównie z Zakopca (Kostek Strzelski, Michał Trzebunia, Łuki Murawski, Piotrek Gnalicki i więcej). Miała to być wyprawa F-Secure Transilvania Trip, ale niestety nie było śniegu w Rumunii, więc pojechali do Włoch na Monte Rosa. więcej na www.theemotions.pl albo ski2die.pl1 punkt
-
Puszczam Ci na priv info, kto może Ci pokazać co i jak. Nexcom pewnie podpowie to samo. Nie piszę oficjalnie, bo jest to tu niezbyt mile widziane. Dziś byłem w Niestachowie koło Kielc i powiem szczerze, że goryli niestety coraz więcej. Mówię o nich, że to tacy "co im się wydaje". Wynika to z tego, co napisał nexcom - nigdy nie widzieli się z boku. Gdyby ktoś ich nakręcił i pokazał jak wyglądają pewnie zastanowili by się co z tym zrobić. Druga sprawa to to, że większość instruktorów nie ma pojęcia o kompensacji i funie. Jest to dość trudna sztuka - niestety . Pocieszające jest to, że coraz więcej ludzi jeździ na krawędziach (bo jeszcze ze dwa lata temu to na palcach można było policzyć).1 punkt
-
680 i 682 Ktoś się "wbił" między moje głosy. Nie chcę zapeszać,ale chyba braknie tych dwóch może trzech dni... Czy rozsyłanie maili może pomóc?Raczej na pewno nie zaszkodzi,w końcu odejmować głosów się nie da... Choć biorąc pod uwagę zaangażowanie Misala,to na te maile odpowiada chyba tylko 0.0001 %. Ale "chyba" to się łódka na wodzie,a wśród zielonych traw kwitną czerwone maki... Loviisa,pokombinuj jeszcze trochę,może pogoń znajomych na n-k,jeśli jesteś tam zalogowana. Jeśli to nie daje efektów,to możesz zbudować fikcyjny profil i wysyłać zaproszenia wszystkim facetom - sukces gwarantowany! Chciałem Cię tak natchnąć...1 punkt
-
660 coś słabo to przybywa. wyjdzie na to,że Misal miał rację wczoraj próbowałem drugi raz ,ale się nie da http://casting.benetton.com/users/245742-chiao2258.-klikajcie1 punkt
-
A wiecie, jaka jest rada zarówno na niebezpieczną bliskość ludzką, jak i na brzydkie widoki kucających ssaków? Raz pewien narciarz z Krakowa na klaustrofobię chorował centuś też był - żal mu kasy wyruszył więc poza trasy i niech boisko się schowa! :D:D1 punkt
-
czemu nie race moje pierwsze narty taliowane to były p40 sl jak się potem okazało komórka i jakoś mi to nie przeszkadzało, potem był omeglass i tak już zostało , teraz tylko zmienia się rocznik , i dodatkowo dochodzą inne narty typu gs, funcarver, cross, allmountain i ostatnio freeride, i jakoś nie jestem w stanie zdecydować się na jedne , każda narta oferuje coś innego i na każdej jest fajna zabawa w określonych warunkach1 punkt
-
Dlaczego nie, Salomon Aero i 24 hours (series) myślę, że jak najbardziej, X Wings 8 na Ciebie będą za słabe. Jeśli do jazdy po muldach i w gorszych warunkach to akurat Aero będzie dobre, ja na twoim miejscu poszukałbym jeszcze Salomon XW Tornado z zeszłego sezonu, będą jeszcze lepsze, tylko raczej nowych to z 1k nie trafisz. Najszybciej jakieś Atomic Metron 9 za tą sumę moze sie uda i to też jest bardzo dobra koncepcja, albo Salomon X Wings 10- też koło 1 tys się powinno się trafić. Jak Cię trzyma budżet to musisz szukać konkretnie i jak coś znajdziesz to pytać1 punkt
-
Najlepiej narty o mniej radykalnym taliowaniu:p na Twoje potrzeby właśnie allmountain lub cross,narty same nie skrecają,tylko łatwiej inicjować skręty,a kijek nie zastępuje krawędzi;)1 punkt
-
Dwa dni - Cztery Stacje Część II …w stronę Tatr… …tablica po lewej stronie jest wymowna… Docieramy na miejsce i niestety na nudnej konferencji trzeba być… …po tych kilku godzinach straty, strój narciarski włóż i na kolejny Stok. Wybór pada na Małe Ciche: http://www.maleciche.com/mapa-stoku Jesteśmy tu w godzinach mocno popołudniowych. Mimo to jest twardo a warunki do jazdy ok. Zimno. Zimny wiatr. Narciarzy na stoku sporo - więcej niż na Chełmie, kolejki jednak na ma. Górka komercyjna (głośna muzyka, infrastruktura), charakterystyką wg mnie podobna do Szymoszkowej: Z prawej strony orczyk: Ze Szczytu widoki były znacznie przyjemniejsze…panorama Tatr Wysokich w pełnej okazałości… …z dołu, to tylko namiastka tego widoku: Gdyby nie silny, mroźny wiatr w końcówce dnia jeździło by się dużo przyjemniej… Ogólne podsumowanie jest dla mnie neutralne…a to nie dla tego, że na nartach mi się źle jeździło…tylko dla tego, że zwyczajnie nie przepadam za miejscami komercyjnymi… Duży a nawet bardzo duży minus dla obsługi za jazdę skuterem w poprzek stoku – nie było to zbyt bezpieczne. Wracamy do Rabki ok. 19 – znowu przebieranie, bankiet…i tak kończy się dzień pierwszy. Pobudka o godzinie 6:30, śniadanie o 8:00, czemu tak późno? Mieszkamy tu: http://www.pensjonatprezydent.eu/pensjonat.php Za oknem niestety zdecydowane pogorszenie pogody – sypie śnieg, widoczność słaba. Kasprowy odpada…czyli wersja dla dobrze jeżdżących… …zostaję przegłosowany i triumfuje wersja dla uczących się…a oni niestety wybierają Białkę i Kotelnicę: http://www.bialkatatrzanska.pl/ …demokracja w mordę jeża. Wydawało mi się, że szczyt komercji to Małe Ciche i Szymoszkowa…myliłem się… Masakra to jest jakaś…nie tylko kolejki, muzyka…dookoła bije zewsząd narciarska tandeta (mam nadzieję, że za moje opinie zwolennicy Białki się nie obrażą)… To co widzę nie ma ani klimatu, ani nie jest Górką… …większość Tras zjazdowych – to zwyczajna łąka usiana stalą... Wyciąg na wyciągu = zbyt duża przepustowość i w sumie mimo, że Kotelnica jest dla początkujących – to jest tu niebezpiecznie… ...jeszcze raz spojrzenie na masakrę: Cały karnet „zużywam” na dwóch nowych trasach Czerwonych po lewej stronie (patrząc z dołu na Kotelnicę) i na Trasie Czerwonej po prawej. Te „nowości” charakteryzują się muldami, oblodzeniami i niezbyt długim i szerokim zjazdem. Plus – tu nie ma kolejek do wyciągu. „Stara” Red-ka jest niebezpieczna ze względu na duża ilość narciarzy…pomimo, że jest szeroka… – tu kolejka niestety jest spora by wjechać na Górę. Czujemy się tu jak w markecie i opuszczamy to miejsce zdegustowani… …karnety zwracamy pół godziny przed ich wygaśnięciem. …jest jednak nadzieja… …nie wiem co to…? - ale wygląda mi na Stację w budowie… Stację a nie „łąkę”:1 punkt
-
Najbardziej niebezpieczne jest stanie w kolejce do wyciągu z narciarzami,którzy trzymają kijki do góry ostrymi końcówkami i machają nimi w wszystkie strony:mad:już kilka razy dostałem po oczach i twarzy:(1 punkt
-
Nexcom - przecież wiesz że tu nie chodzi o takich jak Ty;) a tak BTW mnie też zwisa czy ktoś jeździ z kijami , czy bez , to jego wybór , koniec i kropka.Przeważnie jest to po prostu zabawne:D , ale czasem też niestety bywa niebezpieczne:cool:.1 punkt
-
Nie ma co się dziwić,że radziłeś sobie na nartach taliowanych:rolleyes:,przecież one zostały stworzone po to ,aby ułatwić jazdę i stworzyć mozliwosć dla rzeszy rekreacyjnych narciarzy,jazdę skretem cietym.Dlatego warto też spróbować tej techniki:rolleyes:,dziś narciarz powinien korzystać z techniki tradycyjnej i carwingowej,stosując je odpowiednio do potrzeb i warunków.Jeśli lubisz jeździć w cięższych warunkach,muldach i pozatrasowo,to faktycznie allmountain-będzie dobrym wyborem.Polecam atomici Metrony np.9.bardzo dobrze się prowadzą również techniką tradycyjną Albo coś z cross np.http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2222&id_modelu=2863-cenowo powinny być w podanym przez Ciebie przedziale/1000PLN/:rolleyes:Jeśli chcesz pozostać tylko przy technice tradycyjnej,to możesz wybierać dłuższe niż 160 cm:p PS.Witam na Forum:rolleyes:1 punkt
-
dobrze mowi:) dla potwierdzenia: http://live.fisski.com/live1905.htm1 punkt
-
Z tego co widziałem w TV to w dzisiejszym gigancie panów były dwa 3 miejsca.1 punkt
-
Z własnego doświadczenia poleciłbym Ci narty crossowe, ja mam Volki Crosstigery Carbon w dł. 168cm z sezonu 07/08, ważę tyle co Ty, też w tym roku przestawiłem się na jazdę na krawędziach, chociaż przez lata jeździłem ześlizgami i NWN. Moje Volki dobrze trzymają na twardym, są dość sztywne, w całości mają drewniany rdzeń. Niewiem tylko czy są dostępne jeszcze modele z lat ubiegłych. Polecam.Starą techniką też na nich pojeździsz.1 punkt
-
mi najbardziej przeszkadzaja tacy którzy wpychają się do kolejki, tacy którzy nie rozumieją że krzesło ma np. 4miejsca a nie 2 lub 3, i tacy którzy zatrzymują się na srodku i sobie piknik robią , co do bez kijkowców to mi nie przeszkadzają,1 punkt
-
Nie przeszkadzają Wam bardziej ludzie, ktorzy: 1) tną w poprzek stoku i nie patrzą w górę czy ktoś nie jedzie? 2) ruszają z miejsca nie patrząc w górę? 3) stoją/siedzą na środku? To jest plaga Czy z kijkami czy bez, ważne żeby bezpiczenie.1 punkt
-
funtasmagoria .... Panowie .... nie popadajmy w paranoje ... zaczynam sie bać - poważnie ... od dziś wrzucam kije do bagażnika - "na wszelki wypadek" bo jeszcze spotkam któregoś z Was i nie wróce do domu inną kwestią jest jazda fun inną bez kijów to po 1wsze grupa przedstawiona na filmiku ma sie do tego nijak, generalnie to co mnie najbardziej uderza w tego typu "społecznościach" to zwrócie uwage gdzie i jak sie oni zatrzymują - wystarczy że "guru" stanął to cała grupka jak te barany w tym samym czasie jak jechali nagle STOP rozsiani po stoku jak gówna krowie na łące za przeproszeniem i wlepieni w swojego "wybrańca". Ale co to ma mieć wspólnego z FUN i skąd ten "rasizm" to nie bardzo kumam. Co do kijów - jeździłem z , jeździłem bez i nie powiem czasem zabieram. Co do jazdy fun na naszych pieknych szerokich gładziutkich i pustych stokach to sie zgadzam - dlatego mnie przeważnie nie spotkacie po godz 11 na stoku , przyjeźdzam o 8 , 2godz. funu i albo plaża albo do domu , może za stary jestem i zbyt ostrożny ale wole stanąć z boku przeczekać nawałnice i zrobic 2 dobre skrety niż przeciskać sie na siłe miedzy pozostałymi . "Cieżkie przypadki" z kijami również są(kije pod pachami końce wystrzelone w niebo, krecha i ja tu jestem nalepjszy najszybszy) i zapewniam Was że równie często jak bez kijów czy mi to przeszkadza? nie - niech każdy myśli co i jak robi a będzie ład i porządek na stokach. Generalnie po paru sezonach obserwacji wydaje mi sie że w naszym społeczeństwie dominuje przekonanie że ja jeźdzę najlepej i jedynym słusznie obranym sposobem i techniką wszyscy inni robią to źle, nie poprawnie bo nie umieją nie znają sie itp.Zawsze podkreślałem w swoich wypowiedziach że wybór kompensacji był świadomy i dobrowolny poprzedzony sezonami poszukiwań "właśnie tego" ale to nie znaczy że chce wszystkich zaraz na to nawracać i negować inne techniki . Dla jednego FUN będzie w bramkach dla grugiego FUN będzie poza trasami jeszcze dla innego w śmigu czy kompensacji czy z kijami czy bez? niech każdy znajdzie swój FUN i tego się trzyma. panowie wiecej wyrozumiałości dla "bez kijowców" to też narciarze. ps. teraz posypią sie gromy na mnie ale zawsze lubiałem być tą czarną owcą (na stoku)1 punkt
-
Panowie w telewizji nawet te szpetne baby wyglądają ładnie:D:D a żeczywistośc jest inna Maczek to te nasze zawody są najlepsze bo sie leje:D:D1 punkt
-
Z braku czasu i komputera typuję pozostałe dni. 11.3.2010 - SG - Super Gigant mężczyzn (godz. 10:00) 1.SVINDAL Aksel Lund 2.JANKA Carlo 3.GUAY Erik 11.3.2010 - GS - Gigant pań (godz. 9:00) 1.ZETTEL Kathrin 2.HOELZL Kathrin 3.POUTIAINEN Tanja 12.3.2010 - SG - Gigant mężczyzn (godz. 9:00) 1.SVINDAL Aksel Lund 2.SCHEIBER Mario 3.JANKA Carlo 12.3.2010 - GS - Super Gigant pań (godz. 10:30) 1.HOELZL Kathrin 2.ZETTEL Kathrin 3.MAZE Tina 13.3.2010 - SL - Slalom mężczyzn (godz. 8:45) 1.HERBST Reinfried 2.KOSTELIC Ivica 3.HIRSCHER Marcel 13.3.2010 - GS - Slalom pań (godz. 9:45) 1.RIESCH Maria 2.SCHILD Marlies 3.ZAHROBSKA Sarka1 punkt
-
10.03.2010 Downhill Men 1. Didier Cuche 2. Aksel Lund Svindal 3. Michael Walchofer 10.03.2010 Downhill Women 1. Lindsey Vonn 2.JACQUEMOD Ingrid 3.RIESCH Maria 11.03.2010 Super-G Men 1. Aksel Lund Svindal 2. Carlo Janka 3. Erik GUAY 11.03.2010 Giant Slalom Women 1. Kathrin Zettel 2. HOELZL Kathrin 3.MAZE Tina 12.03.2010 Giant Slalom Men 1. LIGETY Ted 2. Marcel Hirscher 3. BLARDONE Massimiliano 12.03.2010 Super-G Women 1. Lindsey Vonn 2. SUTER Fabienne 3. FISCHBACHER Andrea 13.03.2010 Slalom Men 1. LIZEROUX Julien 2.HERBST Reinfried 3. KOSTELIC Ivica 13.03.2010 Slalom Woman 1. AUBERT Sandrine 2. ZETTEL Kathrin 3. Maria Riesch1 punkt
-
1 punkt
-
DH - Zjazd mężczyzn CUCHE Didier SVINDAL Aksel Lund WALCHHOFER Michael DH - Zjazd pań VONN Lindsey PAERSON Anja MANCUSO Julia SG - Super Gigant mężczyzn CUCHE Didier SCHEIBER Mario SVINDAL Aksel Lund GS - Gigant pań MAZE Tina HOELZL Kathrin REBENSBURG Viktoria SG - Gigant mężczyzn RAICH Benjamin JANKA Carlo LIGETY Ted GS - Super Gigant pań VONN Lindsey MANCUSO Julia STYGER Nadia SL - Slalom mężczyzn HERBST Reinfried LIZEROUX Julien RAICH Benjamin SL - Slalom pań RIESCH Maria AUBERT Sandrine SCHILD Marlies1 punkt
-
Zjazd 1. CUCHE Didier 2. SVINDAL Aksel Lund 3. DEFAGO Didier Zjazd 1. VONN Lindsey 2.RIESCH Maria 3.SCHNARF Johanna Supergigant 1. SVINDAL Aksel Lund 2. JANKA Carlo 3.WALCHHOFER Michael Gigant 1.ZETTEL Kathrin 2.MAZE Tina 3. PIETILAE-HOLMNER Maria Supergigant 1.SCHNARF Johanna 2. VONN Lindsey 3. FISCHBACHER Andrea Gigant 1. JANKA Carlo 2. LIGETY Ted 3.HIRSCHER Marcel Slalom 1.HERBST Reinfried 2.RAICH Benjamin 3.RAZZOLI Giuliano Slalom 1. SCHILD Marlies 2.RIESCH Maria 3.RIESCH Susanne1 punkt
-
Wróciłem:) Dzięki SB za wątek:) teraz muszę chwilkę odpocząć i jutro postaram się już coś napisać więcej:) Widze że zdjęcie z apres narobiło troszkę zamieszania:) ale dobrze że wszystko już jest wyjaśnione:) Dodam tylko że tańcząca pani bardzo chętnie pozowała do różnych zdjęć w różnych pozach:) hahaha FIGO!! Bo przestane Cie lubić haha Pozdrawiam!1 punkt







