Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.03.2011 uwzględniając wszystkie działy
-
Wiem wiem,to jeszcze nie koniec sezonu narciarskiego,jednak postanowiłem opisać wyprawę... Nie mogłem być na imprezie skionline,to nie znaczy,że będę siedział przed telewizorem i oglądał seriale,znam lepsze zajęcia!Wiec zgadałem się z ekipom... Ruszamy z B-B PKS-em do Szczyrku,ale nie na narty,idziemy w góry!Ostatnio zakończyliśmy wyprawę w "Chacie Wuja Toma" i z tamtego punktu też ruszyliśmy na szlak.Była też jedna przygoda w autobusie - jakiś pan sobie za dużo wypił i pomagałem kierowcy go wytaszczyć z pojazdu - ale pomińmy to... Ruszamy z centrum Szczyrku i kierujemy się w stronę wcześnie wspomnianej Chaty Wuja Toma.Najbardziej irytuję,jak długo opuszcza się teren cywilizacji... Po drodze mijamy,już całkowicie bez śniegu,stok Beskidek.Jest tam nawet mała skocznia: Dalej dowiadujemy się,że poszukiwany szlak ma swojego patrona: Teraz przed nami sporo wspinaczki,idziemy mocno pod górkę.Po drodze można podziwiamy widoki,ale też bolejemy nad rzezią w Beskidach.Konkretnie to rzezią drzew!Wygląda to przerażająco! Ponieważ szlak prowadzi na Klimczok,a My chcemy w drugą stronę,porzucamy go.Biorę odpowiedzialność na siebie i prowadzę ekipę skrótem,którym powinniśmy dużo szybciej dotrzeć do właściwego szlaku.Nie jestem pewien,ale też znam te tereny,więc pewnie ciśniemy pod górę,jest nawet coraz więcej śniegu.Już zaczynam mieć wątpliwości,kiedy docieram w punkt tam,gdzie chciałem!Tutaj się gryzę z myślami,że trza było zabrać narty,da się tu spokojnie pojechać!Miałem zabrać takie specjalne,drewniane,,, radzieckie... Tą trasą spokojnie docieramy do celu,do Błatniej.Są wolne miejsca,ale nocleg tani nie jest - 25zł/os. + 8zł. za pościel.Wszystko byłoby ok,gdyby nie fakt,że łóżka są wyjątkowo niewygodne!Pomijając,że są piętrowe,to nie da się na nich znaleźć żadnej wygodnej pozycji.Jakoś przemęczyłem.Kręgosłup trochę mniej... Następnego dnia najpierw zaprawa w barze i ruszamy w stronę Wapienicy.Trzeba się oczywiście odpowiednio posilić: Idziemy do Wapienicy,ale wcześniej do zapory w tejże,tutaj widok z góry(ta biała plamka): Po drodze ciekawe drzewo: Jest tam fajna knajpka,jakieś centrum nurkowe.Im bliżej tym więcej ludzi - nieubłaganie docieramy do cywilizacji,co nikogo nie cieszy... Tutaj ostatnie wzmocnienie i ruszamy do domu,a w sumie to do pizzerii... Pozdrowionka od autora z profesjonalnymi kijkami nordic walking na tle zbiornika w Wapienicy: Podczas całej wyprawy non stop mocno wiało,ale to nie zepsuło humorów!5 punktów
-
... trzeba miec tez swaidomosc ze podnoszenie wynika w pewnej mierze ze struktury ktora uwidacznia sie rowniez na krawedzi i trzeba cos z tym zrobic3 punkty
-
ja tez dorzucę parę słów i fotek. na temat zawodów chyba wszystko juz zostało powiedziane - b.trafne wypowiedzi lukeego,Bończy i Boogiego - ja tylko powiem,że piątkowy trening,a sobotnie zawody to dwa różne światy.w piątek stok na maks rozmiękły,po ok. godz. zrobiły się rynny i duże zaspy wokół tyczek;sobota tak jak wyżej pisze Boogie dziury,twardo,miejscami lodowato-puściło na drugim przejeździe. tak w ogóle to po piątkowym spotkaniu ;) dla mnie i dla lukeego jakos ten Nosal w sobotę był zupełnie inny....:eek: pzdr tu wrzuta kilku fotek: -1 dzień: http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=229 -2 dzień: http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=2303 punkty
-
Chciałbym wszystkich serdecznie przywitać ponieważ jestem "nowy" i to mój pierwszy post, aczkolwiek miałem już ogromną przyjemność brać udział w ostatnich zawodach na Nosalu, w co do tej pory nie mogę uwierzyć ponieważ jeżdżę na nartach 5 lat, a sam za miesiąc mam 40 (brakło mi miesiąca do grupy "starszaków"). Patrząc z perspektywy czasu bardzo żałuje tych lat bez nart. Przyjąłem to wyzwanie pokonując pewną barierę i odczuwam wielką satysfakcję, że dałem rady tej górze, a jeszcze większą, że mogłem rywalizować ze wspaniałymi gośćmi, którzy naprawdę pokazali klasę. To była niesamowita przygoda mobilizująca do dalszej pracy nad sobą, dziękuję Wam bardzo za możliwość wspólnej rywalizacji i spędzenia czasu w przesympatycznym gronie. Były to moje pierwsze zawody, których nigdy nie zapomnę, a namówił mnie do tego mój super przyjaciel ps.afrikaner i bardzo mu za to dziękuję.2 punkty
-
Kogo ciekawi skąd biorą się używane kolejki w Polsce oto odpowiedzi:) Poniżej można je oglądnąć w swoim naturalnym, już byłym, środowisku:) Pod linkami znajduje się szersze info nt. danego wyciągu. Muszyna - Wierchomla 4-CLD Doppelmayr/Agamatic, 1525m to stara kolejka z Canazei, wyprodukowana w 1988 roku Bukowina Tatrzańska - Rusiński Wierch 4CLF Von Roll, 700 m to stara kolejka z Mijoux, wyprodukowana w 1991 roku Jaworki - Homole 2CLF Nascivera, 610 m stara kolejka z La Thuile, wyprodukowana w... 1982 roku;) źródło: alpinforum I jeszcze moje pytanie. Mógłby ktoś objaśnić o co chodzi w poście użytkownika Stani z dnia 28.09.2005 - 20:14 tutaj. Próbowałem to ogarnąć tłumaczem gógla, ale się nie udało;) Poproszę jakiegoś biegłego w niemieckim o ogólnikowe przetłumaczenie. Wygląda to na wielką rozbudowę Łomnicy. Nowe kolejki w dół od stacji Start do Grand Hotelu. Całkiem nowe w rejonie gdzie obecnie jest orczyk Jamy:eek: oglądnę to w geocontexcie wizualizacja źródło EDIT Na filmiku jest Funitel w miejsce starej gondolki na górnym odcinku:D2 punkty
-
No właśnie w tej kwestii głównie trzeba zmienić myślenie potencjalnych inwestorów(mieszkańców) z SzCyrku. Tam na dzień dzisiejszy jest właśnie takie myślenie "wpierw zarobić", trzeba im wbić do głowy że na razie trzeba inwestować, a o zarabianiu na chwilę obecną zapomnieć.2 punkty
-
Do Janka:) Uwierz Janku że dory instruktor jest wart 70 zł tyle że DOBRY:) a jak na takiego trafic to już inna sprawa:( A na obniżenie kosztów jest sposób zorganizowac sobie szkolenie grupowe i zrobić zrzutę na 3 h:) Pozdrawiam2 punkty
-
Gdyby to nie byla odpowiedz na moj post to Twoje zrzedzenie bym sobie odpuscil. Gruby Misku jakas żółc Cie zalewa. Nie jest mi obca zadna technika jezdzenia na nartach, bo w swoim czasie interesowało mnie wszystko. Pozostalem na dzis przy 7 parach nart (od 100- 195cm), mam 4 snowboardy (alpine). Kazdy sprzet w dowolnych warunkach mogę przypiąc sobie do nog. Zjadę z kazdej trasy (oprócz extremy górskiej). Nie dzielę ludzi tak jak Ty. Swoją wiedzą chętnie dzielę sie na stoku i na forum.Ciągle podnoszę poziom swojej jazdy. Jazda na krawedziach stała sie taką obsesją, ze wszystkie skrety staralem sie wyjezdzac carwingiem. Czarne trasy przywrociły mi "myslenie". Teraz wiem, ze NIE MA JEDNEJ TECHNIKI.2 punkty
-
Jurgow Od 10.30 jeździłem. Było juz rozjezdzone, ale OK. Dało się pojeździć fajnie przez 3 godziny. Kolejek już nie ma. Taki wiosenny dzień narciarski.2 punkty
-
Ja byłam w Spindlerowym od czwartku, pojechaliśmy w zasadzie tylko na zawody ale na narty poszliśmy na nocny stok (zresztą jeździliśmy obok Krystofa Kryzla) ale zamiast śniegu była paciaja i wiał cieplutki wiatr więc po 3 zjezdzie się zwinęliśmy do domu. Impreza była super w porównaniu do Kitzbuehel - kontakt z zawodniczkami był rewelacyjny, muzyka była grana na żywo a nie jakieś przeboje z płyty no i nie bylo takich tłumów jak w Kitz. Przesympatyczny Pan, który prowadził całą tą imprezę podpowiadał nam każdego dnia o której i gdzie warto się stawić żeby jak najwięcej skorzystać z imprezy i rzeczywiscie tak było:) Mam autografy i fotki ze wszystkimi zawodniczkami (prócz Julki i Lary, które już w piątek wieczorem wybyły ze Spindlera). Postaram się coś więcej napisać ...może jutro i może jakieś fotki wstawię Ogólnie impreza była super!2 punkty
-
Ski Centrum Czarny Groń - Pracica UWAGA UWAGA !!! STUDNIÓWKA W dniu 14.03.2011 r. mija sto dni pracy wyciągu w tym sezonie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Państwa specjalna promocję. Każda godzina jazdy kosztuje 1 zł. w tym wątku to inf. będzie bardziej na miejscu pozdrawiam2 punkty
-
... ja po prostu staram sie juz nie czytac, bo albo wlos mi sie jezy;) albo nic nie kumam, dla tego nie zabieram juz glosu merytorycznego w tym watku2 punkty
-
Ja mam snowblady zapinane wiązaniami tak jak sie raki zapina (drut z tyłu, klamra do zapinania z przodu) wiązania są regulowane i mają taki zakres wielkości, że spokojnie moje buty wchodzą jak i zony (rozmiar juniorski). Co do jazdy w butach innych niż narciarskie to jest to możliwe ale warunki muszą być idealne a i stok raczej łagodny i wtedy jazda na kreskę lub bardzo łagodne prowadzenie - w takich butach miękich trudno na tym utrzymać równowage przód tył. Ja je kilkakrotnie w Tatrach używałem do plastikowych butów do wspinaczki zimowej, które i tak są dużo szytywniejsze i wyższe niż zwykłe skórzane do turystyki zimowej - efekty były raczej marne, na twardym to się nie da utrzymać krawędzi, każda zmiana podłoża (przejścia z twardego na miękkie, wjazd w nawiany śnieg) kończyły sie przeważnie glebą i tak naprawdę to więcej w tej "jeździe" było męczarni niż przyjemności, dodam, że jeszcze to było niebezpieczne. Później tachałem ze sobą w plecaku buty narciarskie i to już było dużo lepsze rozwiązanie, z tym, że i tak taka śmieszna narta "poza trasą" to tylko w fajnych wiosennych warunkach- jak już lekko puści a jeszce się w śniegu nie zapada, nawet kilka fajnych i długich zjazdów udało mi się założyć i można to potraktować zabawowo jako dodatek do łażenia - ja polecam bo taki zjazd w wiosennym słoneczku to super frajda i fajne zkończenie wycieczki.2 punkty
-
Moim zdaniem Kuchler jest wporządku i tam nie ma żadnego zamieszania tyle że to rady z początku tzw. Carvingu i nauka polegająca na bezwysiłkowej jeździe z maksymalnym wykorzstaniem możliwosci nart taliowanych dla każdego ze szczególnym naciskiem na naukę ludzi o średniej kondycji i możliwościach fizycznych. A w pełni zgadzam sie z Darkiem i uwazam że rotacja jest błędem a kontrrotacja to rzeczdla conajmniej średniozaawansowanych.2 punkty
-
Gigant nie był specjalnie podkręcony, nie mniej było wąsko, dość nierówno ze względu na zmiany temperatury, jak to na połowie Nosala Drugi przejazd moim zdaniem był trudniejszy - bramki zostały przestawione i śnieg był miękki. Czasy, jak widać na wynikach kręciły się wokół 30 sekund. Lepsi byli parę sekund poniżej, inni powyżej. Ogólnie były to całkiem wymagające zawody amatorskie. P.S. JC kręcił film dobrą kamerą, więc tam niedługo pewnie Wszystko będzie pokazane.2 punkty
-
I Mistrzostwa SN STRAMA & skionline.pl - zdjęcia Zdjęcia z I Mistrzostw SN STRAMA & skionline.pl Slalom gigant: http://www.skionline.pl/stacje/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=761&g_numer_zdj=1 Wyścigi na rakietach snieznych: http://www.skionline.pl/stacje/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=763&g_numer_zdj=1 Dekoracja: http://www.skionline.pl/stacje/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=762&g_numer_zdj=12 punkty
-
Wprawdzie ja zaliczyłem glebę i nie ukończyłem przejazdu, ale i tak uważam że zawody i spotkanie było świetne. Dziękuję Ci Jacku i wszystkim nowo poznanym kolegom za super imprezę, gratuluję zwycięzcom. Do następnego spotkania. Na tym zdjęciu z numerem 101 to ja2 punkty
-
1 punkt
-
Nauki już zaliczone! Trza się trochu odstresować. Widzę,że temat zaczyna się rozwijać i jest szansa na spory WZF! Andi,bardzo fajny pomysł! Jak jeszcze Grilownik z Żonką się pojawią,to już w ogóle wypas!1 punkt
-
Gdyby powstały wygodne kanapy, trasy przygotowane jak w Zieleńcu dużo ludzi spróbowałoby pojeżdzić w cyrku. Mojej szwagierce bardzo się podobała okolica tylko wyciągi mniej . Ja osobiście byłem raz w Korbielowie i też super tereny. Tam też niestety wyciągi dno. Wciągali mnie po czymś co przypominało plastikowy dywanik, potem hit wyciąg orczykowy który jedzie w ... dół . Jeżeli będą kanapy i ratrak nie bedzie rdzewiał pojadę z całą rodziną pierwszy raz do Szczyrku:)1 punkt
-
Czarna Góra 12-13.03Bardzo udany wypad w chyba juz ostatni mozliwy w tym roku weekend ze śniegiem na trasach w tym miejscu . W zasadzie działały 3 trasy : B,C i D . Jazda po sztruksie z rana, około 12-tej niestety trasy miękły choć nie było o dziwo najgorzej . Po południu najbardziej zuzyta była trasa D ale przy takim słońcu nie mogło byc inaczej . Praktycznie brak kolejek do wyciągów , miłe słoneczko i piękne widoki Po 12-tej na samym dole było juz miękko ale nie było dużych przetarć . Najezdziłem się , koniec sezonu sie udał1 punkt
-
Trochę o trendach w narciarstwie artykuł z 2008 roku: http://www.goryonline.com/SPRZET_NARCIARSKI_FREESKI_SKITURING_TELEMARK,5084,350,0,0,F,news.html Od kilkunastu lat odwiedzam alpy 2-3 razy w sezonie i tez nie widziałem "dominacji" slalomek.1 punkt
-
Przepraszam, zapomniałam o linku http://www.skiklub.deem.sk/propozms2011.htm1 punkt
-
1 punkt
-
: ) W sumie to ubawiłeś mnie tym postem - co ci tak dopiekło w moim poście? Zapewniam cię, że w moim rozumieniu narciarstwo to głównie fajny sposób spędzania czasu, zabawa na stoku itp. ale stuka mi czwarta dziesiątka lat na nartach, patrzę więc długo na ewolucję narciarstwa i mam wielki dystans do różnych rewolucyjnych, "nowych", odkrywczych metod, do nowych fascynacji - ot po prostu - i tak właśnie komentuję Kuchlera. Efekt jest taki, że widać na stokach mnóstwo ludzi którzy weszli czasem w ślepą uliczkę i się niepotrzebnie męczą, widać "zaspawanych", widać bezkijkowców, i tych którzy uwierzyli np. Kuchlerowi, że to "narta decyduje o wszystkim" itp. itd. Z braku czasu "po łebkach", nie rozwijam, dodam tylko, że prawdopodobnie takie złe pomysły napędzają potem klientów instruktorom, którzy muszą pewne rzeczy prostować ...no i "kosić" jak to uroczo ująłeś ...ale nie mnie - bo narciarstwo to dla mnie hobby i pasja - uczę czasem kogoś, raczej "z przypadku" w wolnych chwilach, na wyjazdach itp. Stawek nawet nie będę komentował ...bo musiał bym rozwinąć i mnie zabanują albo coś Ogólnie to zachęcam do tak fajnej zabawy jak narty - ale czasem chyba trzeba powiedzieć "nie idźcie tą drogą"? Sam może jestem "cienki w uszach" ale konfrontuję wiedzę. Darek Lewandowski chyba przywołał książkę Konrada Drzymały - i tę polecam. W tym skrócie Darka ja już widzę sprzeczności z Kuchlerem Polecam naukę opartą na normalnych pełnych programach nauczania, krok po kroku, a niekoniecznie drogę na skróty.1 punkt
-
San Martino di Castrozza Witam! Ja polecam dla rodziny miejscowość San Martino di Castrozza. Mała miejscowość z 60 km tras. 2 razy w tygodniu nocne jeżdżenie na niezłej górce. Jak dziecka miałem małe byłem w sumie 5 razy. Trasy typowo rodzinne. Znajdź nocleg z basenem i będziecie zadowoleni. Jak byś potrzebował to daj znać, przypomnę sobie gdzie myśmy mieszkali. Tu masz linka na miejscowość: http://www.sanmartino.com/w/en/index.html1 punkt
-
Mogę z autopsji polecić Ci www.folgariaski.com (ok, 70 km tras) - bardzo milo wspominam, nawet ptzy deficycie sniegu, trasy super przygotowane. Podobalo mi się także w Piancavallo - mniejszy ośrodek (ok. 25 km tras), ale też mozna pojeździć (www.promotur.org). Jako ciekawostke powiem, że przy dobrej widoczności widać morze:) Nie są to jakieś giganty, ale też ludzi nie tyle co w bardziej znanych ośrodkach. Coś za coś. Nie wiem jak tam obecnie ze śniegiem, musisz sprawdzić. Pozdrawiam1 punkt
-
Ja byłem jeden dzień w Alpe Lusia: http://www.skionline.pl/stacje/?co=stacje&miejscowosc_id=278 mały ośrodek dobry dla uczących się jazdy. Trasy przeważnie niebieskie, szerokie. Ludzi dużo tylko na samym dole przy wjeździe na Bellamonte potem na górze jest już luźno.1 punkt
-
Plose fajne... na jeden dzień jak dla mnie. Jest super ...ale głównie to południowe stoki - a przy tej pogodzie... ?Skoro ew. Plose, i jak rozumiem chcesz uniknąć wielkich systemów typu Dolomiti Superski (Plose należy), to rozważ także Gitchberg i Jochtal, ew. inne w Eisacktal/Valle Isarco. Te 2 ww. to małe ale fajne, i zupełnie puste ośrodki - nie są położone jakoś specjalnie daleko. O ile wiem, jest też taki (mniejszy) skipass.http://www.valleisarco.info/en/active/winter/alpine-skiing/skipass-prices-valle-isarco-eisacktal.htmlObjechałem je w ub. roku - podobało mi się choć pewnie tydzień bym się nudził to była fajna odskocznia/odmiana od Dolomitów, Sella Rondy itp. i wydaje się ciekawą opcją na wyjazd rodzinny... tylko ta pogoda to znak zapytania - jak naprawdę teraz wyglądają tam warunki. Rok temu po 20.03 już zaczynało wyglądać na końcówkę sezonu a ten jest jakby gorszy ...cóż Włochy1 punkt
-
Plose to bardzo fajny pomysł, ja generalnie polecam, fajne widoki, mało ludzi, tanio, bardzo ładnie i niezły dojazd, kameralny osrodek z calkiem fajnymi i szerokimi trasami, do tego dobry wypadowo bo szybko można dojechać do Gardeny, Kronplatzu czy też do Gitschbergo, który tez tu pasuj tu masz opis, jak pytania to z chęcią odpowiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=8351&highlight=Plose1 punkt
-
Faktycznie, jest schowane i "zapuszczone" - brak aktualizacji, ale ciągle jest: http://www.skionline.pl/sport/?co=konkurs1 punkt
-
A w Afryce dalej żyją w lepiankach. Jeżdżę 35 lat pierwsze narty miałem z kandaharami i krawędziami mocowanymi na śrubki a dzisiaj mam 5 par i staram się trafić z nartami w warunki jakim odpowiadają. Pojadę na każdej parze wszędzie ale po co? Żeby pokazać jaki jestem "miszczu"? Kłótnie pomiędzy karwingowcami a oldschoolowcami uważam za bajanie ludzi, którzy nie potrafią oderwać się od ideologi. Jazda na krawędziach jest super ale czasem z punktu widzenia własnego zdrowia lub bezpieczeństwa bliźnich zwłaszcza w polskich "kurortach" to głupota. Ale opowiadanie o wariatach powodujących zagrożenie dla innych bo jadą na krawędziach to też głupota tych co tak nie potrafią. Tak samo jak "boazeria" opowiada straszne historie o "parapetowcach". Największym zaś zagrożeniem są podstarzali albo ledwo opierzeni "amoroso", z których pierwsi popisują się, że jeszcze są mężczyznami a drudzy, że już są. Najczęściej jedni i drudzy jeżdżą średnio ale popisują się bardzo. Dobrzy jeżdżą tam gdzie się da i jest to bezpiecznie śladem ciętym a tam gdzie jest tłok albo warunki mogą ich zmusić do gwałtownych zmian kierunku lub przyhamowania najczęściej na krawędziach z fazą przejścia ze skrętu w skręt kontrolowanym ześlizgiem.1 punkt
-
... frontalna pozycja zostala potepiona przez wiekszosc forumowiczow (zobacz posty w okolicy #1196 - #1227), nawet ja sam popadlem juz w watpliwosc1 punkt
-
1 punkt
-
bardzo ładna relacja:) juz sprawdziłam na mapie gdzie Ty to byłeś ta wycinka drzew, to wyglada jak jakby jakis dupny halny przeszedł.. niestety takich miejsc w beskidach więcej, ja dobrze znam tereny Pilska , Rysianki, Romanki, na przełomie 5 lat drastycznie się zmienia drzewostan, po piwresze choroby, kornik, po drugie wycinka na potegę, dodac nalezy ze wycinke miejscowi prowadza nielegalnie na swoje potrzeby. Inni tak jak ja sadza buki, inni wycinają i kradą.. Musze przyznac ze taka kiełbasa z ogniska to az slinka leci:) sama miałam w sobote ognisko:) pogoda coraz bardziej wiosenna, dzień dłuższy..1 punkt
-
PKL mają być sprywatyzowane, http://www.dziennikzachodni.pl/stronaglowna/379561,turysci-obawiaja-sie-prywatyzacji-kolejki-na-zar,id,t.html , ciekawe czy będzie lepiej?1 punkt
-
Za patologie na stokach odpowiada NTN który propagował "Carving" a szczególnie FUN i jazdę bez kijków Drugi powód to brak szkolenia ludzi przez instruktorów. A Kuchler dobrze zrozumiany jest naprawdę oki choć obecnie już przestarzały narciarstwo się zmienia.1 punkt
-
I tu się bardzo mylisz. Kontrrotację potrafią wykonywać nawet 0 początkujący. Kazde wbicie kijka niesie element rotacji. Zaciesnienie skretu bez udziału ukladu odbywa się przez rotacje. Trzeba tylko odpowiednio ją uzywac. Nalezy rozroznic zjawiska szkodliwe i korzystne i to własnie wywołane rotacją lub kontrrotacją. Wystarczy , ze sa one w niewlasciwym momencie zaczęte lub zakonczone. To są ułamki sekund (nawet msec) Czy nie dostrzegacie tych elementów u początkujących, zaawansowanych i zawodników. W ilu to skrętach zawodnik stosuje rotacje dla korekty toru jazdy, a ile razy widzimy , ze nie pożądana rotacja jest powodem upadku, czy wypadniecia z trasy slalomu. Prosze mi wierzyc , trzeba dobrego skupienia sie na ruchu aby dostrzec impuls rotacji, czy kontrrotacji. U narciarzy zjezdzających w jednej pozycji z góry do dołu te elementy zle stosowane przesądzają o kiepskiej jezdzie. Tam gdzie jest precycja, miekkosc tam jest równowaga, balans, KR, KB , ruchy przód-tyl, góra -dół jest praca kijków, jest prawidlowy oddech, odpowiednio kierowany wzrok, kontrola napięc mięsni, wypoczynek jednych, gdy drugie pracuja. Taki narciarz to nie pomnik (drewniany pinokio) postawiony na nartach. Pozdrawiam!1 punkt
-
Wg mnie Kuchler miejscami jest wręcz szkodliwy - a zwłaszcza w stosunku do osób o średniej kondycji i możliwościach fizycznych. Nie wiem w jakim stopniu jest odpowiedzialny za mnóstwo patologii na stokach bo nie sądzę, żeby był jakoś masowo znany/czytany - ale pewnie jakoś "promieniuje" poprzez różnych nowych fascynatów... nie wiem, choć mam nadzieję i wrażenie, że jest już passe - całe szczęście Prawdę mówiąc "Śmiało na białym" przeleżało u mnie trochę i całkiem niedawno dopiero wziąłem to do rąk - może miałem pecha ale akurat parę akapitów, na które zwróciłem uwagę w pierwszej kolejności było załamujące. Mały update: otwarłem książkę ponownie - i stwierdzam, że autorzy to wręcz miejscami oszuści - po prostu Dlaczego? Cała masa akapitów jest o tym, że "teraz nowocześnie to na narcie wewnętrznej", że "zwolennicy starej szkoły jazdy na zewnętrznej to i tamto" itp. itd. ... i do tego zdecydowana większość zdjęć którymi ilustrowana jest książka pokazuje narciarzy jadących ze zdecydowaną dominacją narty dolnej (zewnętrznej) - co doskonale widać choćby po "śniegopuszach" :) Być może czegoś jeszcze nie wiem - może czegoś u niego nie rozumiem - doczytam to kiedyś - może latem, żeby trochę rozweselić letnią depresję1 punkt
-
Kontrbalans (KB) wg mnie jest najwazniejszy w jezdzie. Dobry KB to rownowaga, to jazda na dolnej narcie, to miekkosc i precyzja, to czucie krawedzi. Znajdz na filmikach te cechy dobrego skretu.Trudno je zauważyc, mimo ładnego ogólnego wrazenia. KB to bardzo złozony ruch , w kazdym skrecie moze byc inny. W nim poslugujesz sie rotacja ® (ma ona wiele postaci), kontrrotacją (KR) (równiez wiele postaci). R i KR powoduje , ze w pełni kontrolujesz pracę krawedzi (zmniejszasz, zwiekszasz promien skretu w dowolnym momencie jego trwania. Oprócz tej pozycji (KB), musisz zacząc pracowac cialem przód-tyl, góra-dół. To nic innego jak praca w stawach (skokowym, kolanowym, biodrowym i barkowym) WSZYSTKO SIE RUSZA. Zaczynasz od dołu : staw skokowy - but zatrzymuje go skutecznie, kolejno zginasz kolana . I tu u Ciebie koniec obnizania pozycji. TERAZ pogłebiasz zejscie dalsze, zgięciem tułowia (przy wychyleniu w przód, stopy bedą wysuwały sie do przodu, zgiety tulów i rerce kierowane do przodu utrzymują tułów w równowadze w plaszczyznie strzałkowej). To powinno trwac do drugiej fazy skretu ( u Ciebie zanika w pierwszej fazie). Nie jest to jakis wielki ruch w dół on jest czasami niewidoczny na zewnątrz , chodzi o to aby Twoje ciało go czuło. Zacznij od prostej czynnosci. Kazdy skret wyjezdzaj na "miekkim kolanie" dolnej nogi. Kiedy stoisz a ugniesz jedno z kolan bardziej , cialo przechyli sie na stronę ugietego kolana. Wiekszosc jezdzących , mimo ugiecia kolana jedzie na SZTYWNYM kolanie. Zacznij od tego "miekkiego kolana" . Następny krok to rownowaga na dolnej narcie. Jak to osiągniesz cwicz KB. Twoje miesnie będą BARDZO ZADOWOLONE.1 punkt
-
Na świeżym, cichym lawinisku Wsłuchany w głuche ludzkie krzyki Kopię jak tylko mogę prędko By zbierać ludzkie koraliki I je nawlekać na nadzieję Różaniec z istnień tworząc szybko Poza tym nic już nie istnieje I wszystko staje się modlitwą1 punkt
-
Tu jest wykaz wszystkich planowanych inwestycji w Polsce i nie tylko: http://www.lift-world.info/lifte/projects/page1.php Na chwilę obecną mamy więc: - Brenna - Świniorka (kanapa 4 os. ok. 900 m) - Białka Tatrzańska (kryta kanapa 6 os.) - Karpacz - Biały Jar (kryta kanapa 6 os.) - oficjalnie potwierdzona - Kluszkowce (kanapa 4 os.) - oficjalnie potwierdzona - Międzybrodzie - Żar (kanapa 4 os.) - Zwardoń - Mały Rachowiec (kanapa 4 os.) - Szczyrk - to zapewne ta gondola do Sanktuarium (nie dla narciarzy)1 punkt
-
Cześć Oczywiśćie, że tak. Już po paru zdaniach można dośc dobrze zweryfikowac umiejętności narciarskie. Sposób opisu, nazewnictwo, sposób analizowania sytuacji na stoku, sposób opisu włąsnej techniki - bardzo szybko zdradzają kłamstwo albo bark wiedzy. Myslę jednak, żę apel taki jak poniżesze w wielu wypadkach nic nie dadzą ponieważ Ci ludzie są absolutnie przekonani o swoich umiejętnościach. Ich samoocena nie jest świadomym przeinaczaniem faktów. Oni po prostu są przekonani, żę oceniają się prawidłowo. Problem w tym momencie polega na tym, że - będąc przekonani o swojej wiedzy i umiejętnościach zaczynają doradzać innym. Pół biedy jak powielają rady innych bardziej zorientowanych w temacie (czasami nawet możesz porzeczytać dość długie frazy gdzie brakuje tylko cudzysłowu i info od kogo pochodzi cytat) Gorzej gdy zaczynają wysnuwać włąsne teorie dotyczące doboru nart, techniki jazdy itd. Pozdrawiam1 punkt
-
Właśnie o to chodzi. W realu nikt nie zawyży bo się skompromituje kłamstwem. Przejdziesz z takim delikwentem do technik na których zwyczajnie polegnie i po ptaszkach. Wielu wydaje się, że w necie są anonimowi, wszystko mogą... co jest wielką bzdurą. Wracając do skali... Może warto wytłuszczonym drukiem napisać nad zaproponowaną skalą, że np. "Narciarzu/narciarko, przecenianie/zawyżanie swoich umiejętności nie przyniesie Ci żadnych korzyści. Każdy z użytkowników forum jest traktowany tak samo niezależnie od tego jaka cyferka z forumowej skali umiejętności będzie widniała w jego profilu. Prawidłowa ocena może tylko pomóc w przypadku, jeśli będziesz oczekiwał/a pomocy/porady np. przy doborze sprzętu i w wielu innych przypadkach podczas aktywnego działania na forum. Najważniejsza jest pasja, pamiętaj o tym.". Nie musi być dokładnie to, ale... może to jest jakaś próba trafienia przynajmniej do tych, którzy są świeżo po rejestracji.1 punkt
-
Elegancka i przemyślana jazda wcale nie w najłatwiejszym terenie super konrola:) Można popracować nad pracą kijów a co za tym idzie rąk:) Oczywiście można jeszcze całość wykonać bardziej dynamicznie i pojechać jeszcze jeden rodzaj skrętu śmig:) Z mojego punktu widzenia robisz świetną robote bo uprawiasz świadome i bezpieczne narciarstwo:) Zapewne Nico poda Ci sporo szczegółowych porad czego ja się niepodejmuje:) /za mało wiem/ Pozdrawiam1 punkt
-
Przemek...doświadczenia nas wszystkich były niewielkie. Ale tu nie o to chodziło, chodziło o sprawdzenie siebie, wzięcie się za bary z Nosalem. Pierwsze miejsca zajęli goście spoza skionline, częsc ze Stramy część...nie wiem. Ale było warto, trasa nie była łatwa moim zdaniem i ktoś bez doświadczenia tu nie miał szans. Ale samo wzięcie udziału...bezcenne.1 punkt
-
Było pięknie... Organizacja naprawdę na najwyższym poziomie. Super nagrody!. Trasa zjazdu wymagająca, dobrze przygotowana. Wszystko tip-top. Wspaniała atmosfera...piękna pogoda. Trochę brakowało frekwecji skionlinowej...naprawdę żałujcie. Miło było poznać chłopaków...pośmialiśmy się trochę i wcząchnęli co nieco;) co niektórzy;) Rafał dzięki jeszcze raz za podwiózkę. A Jacek za wspaniałą organizację. Gratulacje oczywiście dla zwyciezców...no i dla szczęściarzy. Do zobaczenia next time. Fotek nie robiłem bo inni nadrabiali...Afri pewnie powrzuca, jak odetchnie;)..i sie wyjeździ.1 punkt
-
Drodzy Panowie, Zatem w dniu Waszego Święta: - żeby zima trwała tyle, żeby można się było nią nacieszyć - żeby Szczyrk przestał być skansenem - żeby stoki były zawsze przygotowane i bezpieczne - żebyśmy ( kobiety ) w końcu załapały co to takiego "spalony" i oglądając mecz wiedziały którzy to " nasi" ( ) - żeby zawsze w lodówce czekała na Was butelka zimnego piwa - awansu piłkarskiej reprezentacji w rankingu FIFA minimum do miejsca z 2007 roku ;-) - transmisji sportowych w 3D - i kręcącej się łezki w oku kiedy odgrywają Mazurka... - zredukowania palety kolorystycznej do 8 kolorów ( ) - radości i dobrego humoru i oczywiście z przymrużeniem oka : http://www.youtube.com/watch?v=Qiil4sLeZQc&feature=related1 punkt
-
Przeglądam sobie dzisiaj lift-world, dział projekty i natrafiam na... po kolei ośrodek - nazwa - typ - producent - rok budowy - status informacji. Pogrubienie oznacza, że dana kolejka prawdopodobnie jest już w budowie w fabrykach producenta. Wspominany już w temacie o nowych inwestycjach. Oficjalnie Leitner (mimo że cała Białka to Doppel:rolleyes:) 6-CLD czyli 6os wyprzęgane krzesło (od ChairLift Detachable). Nie znam sprawy. Pewnie niektórzy pamiętają elkę z Chorzowa. Nieznany wytwórca, kolejka CGD, czyli telemix 4os. krzesła + 8os gondolki (od Chair-Gondola Detachable) Kolejka była mało prawdopodobna a tutaj jeszcze oficjalnie potwierdzone:eek: szersze info w temacie o inwestycjach. CLD już wytłumaczone. Nie znam sprawy, ale jakaś nowa kolejka w czorsztyn-ski. Przyznam, że ten wpis bardzo mi się podoba:D ale podobno kolejka jest już pod Żarem, a tu nawet wytwórcy nie ma:rolleyes: CLF czyli wolna wersja krzesła (nie wyprzęgana) (CLF od Chair Lift Fixed) Info w temacie o inwestycjach. Gondolka, która wwiezie tyłki pod sanktuarium na górce, według mnie śmieszna inwestycja, mogliby ją zbudować np. na Skrzyczne... A pielgrzymi dla Pana Boga powinni tam wychodzić. MGD czyli jednolinowa gondolka (od Monocable Gondola Detachable). Nie znam sprawy. Gondola na Kicarz. Info w temacie o inwestycjach z sygnaturki. Kolejne krzesło na w/w górze. Ciekawa informacja. Telemix 6os krzesło+ 8os gondolka na Butorowy Wierch? Może wyjdzie jakieś szersze info. Tu wszyscy znają sprawę, ale ja myślałem, że tam coś lepszego stanie... A to tylko pospolite w Polsce wolne krzesło.1 punkt
-
Właśnie wróciłem z Myślenic, gdzie przy okazji wyjaśniłem sprawę karnetów dla dzieci. Co prawda w wywieszonych cennikach nic na ten temat nie ma, ale pani w kasie zapytana o to odpowiedziała, że dzieci do lat 6 jeżdżą za darmo "zwyczajowo". Ja ze swojej strony potwierdzam, że ten zwyczaj funkcjonuje, bo z wnukiem już drugą zimę ujeżdżamy ten stok i wnuk cały czas jeździ za darmo. A przy okazji: w Sieprawiu też "zwyczajowo" za małe dziecko nic się nie płaci jeśli jedzie z dorosłym na jednym talerzyku.1 punkt







