Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.04.2011 w Odpowiedzi
-
Ehhhh, miałem się tu już nie odzywać, ale skoro wyjaśniamy sobie stanowiska, poglądy etc. to jeszcze raz. Jacek JC - uważam, że w pewien "zawoalowany" sposób JK Ciebie i Modów obraził. Uważam też, że w takim przypadku nie nie powinieneś odpowadać w tak samo ostrym tonie, a nawet z kontrą. Oczywiście bez przesady, nie w każdym przypadku gdy plują nam w twarz mamy udawać, że to wiosenny kapuśniaczek, ale w tej historii....... widzę odpowiedź w stylu " JK - nikt z administracji forum w żaden sposób nie miał wpływu na aktualna aktywność / brak aktywności Rossiego na forum. Twoje insynuacje są niegrzeczne, poniżej poziomu i Nas obrażają, jak również innych użytkowników forum. Styl w jakim zadałeś pytanie - założyłeś wątek kwalifikuje się do jego zignorowania, ale odpowiadam ze względu na innych użytkowników. Bez pozdrowień, JC - Administrator." Dlaczego tak uważam ? Ponieważ Ty, Sławek i Rafał nie możecie w każdym przypadku odpowiadać / reagować jak powszedni user. Jeżeli JK mówi Ci żeś kłamca, to nie możesz odpowiedzieć, że on jest zaprzedaniec, tylko "pokazać" żeś nie szlabierz i mu współczuć, ewentualnie polecić dobrego lekarza. Jeżeli ja powiem Sławkowi że on świnia, to nie powinienem dostać odpowiedzi że ja Wieprz (nawet jak jestem:D) tylko, że na mój brak kultury i merytoryki proponuje ...... etc, Na tej samej zasadzie, jak powiem posłowi, że jest chamem to on mi tak raczej nie odpowie, bo ma pewien mandat i legitymację publiczną oraz pozycje uprzywilejowaną. Taki "mandat, legitymację i pozycję macie" Wy. Dlatego pisałem i uważam - szlachectwo zobowiązuje. Na zaprzyjaźnionym forum jest pewien Moderator, który nie mógł przez długi czas ścierpieć dźwięku słowa DUPA. Zanim ścierpiał ten wulgaryzm to wielokrotnie mi tą piękną część ciała usunął. Plus kilka innych wypowiedzi wykasował bo "nie na temat". Na PW rzuciłem mu kilka siarczystych uwag, nawet sugerując kompleksy i niedowartościowanie - ani razu mi nie odpowiedział w podobnym tonie, co więcej nawet mnie przepraszał, że wywołał u mnie "frustrację". Ale zdania nie zmienił. Zdania mieliśmy kompletnie różne, ale pokazał klasę - to obiektywnie trzeba przyznać. Tym bym zakończył. Z serdecznymi pozdrowieniami dla wszystkich Admino- Modów forum12 punktów
-
Nie było to życzeniem forumowiczów, a decyzją moderatora. Forumowicze apelowali o jedynie o pokój, a nie wymazanie wątku. W Związku Radzieckim w czasach przedphotoshopowych, to potrafili nawet usuwac ze zdjęć niewygodnych towarzyszy. Gdyby wątek został zamkniety, a nie usunięty, to wszyscy zainteresowani mogliby wyrobić sobie sami opinię, czy i na ile strony były agresywne, czy i komu należą się przeprosiny. Zamiast potraktować zapytanie JK (może i trochę zaczepne) raczej z humorem, to dialog poszedł w stronę niepotrzebnej eskalacji. Niestety JC jako właściciel skionline zachował się moim zdaniem nieco arogancko w stosunku do Jana Kowala - zbyt arogancko jak przystało na kogoś, kto prowadzi biznes czyli skionline. Bo skionline to taki wlaśnie biznes, gdzie należy starać się, aby poziom forum był i kulturalny i merytorycznie na wysokim poziomew zakresie tego, do czego został powołany - czyli narciarstwa. A Jan dużo dobrego zrobił, żeby poziom forum był wysoki. A słowa "przepraszam" nigdy nie za wiele. Myślę, że gdyby padło jedno "przepraszam", to byłyby inne.6 punktów
-
Rzeka Pięciu Kolorów Caño Cristales, nazywana także Rzeką Pięciu Kolorów, Płynącą Tęczą oraz Najpiękniejszą Rzeką na Świecie, leży na terenie Serranía La Macarena - parku narodowego i łańcucha górskiego w Kolumbii, w prowincji Meta. Niezwykły wygląd rzeka zawdzięcza glonom, znajdującym się na jej dnie. Kwitną one podczas krótkiego okresu, między porą mokrą a suchą, ponieważ tylko wtedy poziom wody jest odpowiedni dla ich rozwoju. Poza wspomnianym przedziałem czasowym rzeka niczym nie różni się od innych – skały porośnięte są ciemnozielonym mchem. Nad Caño Cristales należy się więc wybrać między wrześniem a listopadem – wówczas rzeka zamienia się w płynącą tęczę. Za czerwony kolor odpowiadają glony Macarenia clavigera, a z ich intensywną barwą kontrastuje żółty i zielony piasek oraz błękitna woda. Ale swoje piękno Caño Cristales zawdzięcza nie tylko kolorom, ale także niezwykłemu ukształtowaniu terenu. Na odcinku niecałych 100 kilometrów można podziwiać wyjątkowe formy krajobrazu. Skaliste dno i malownicze kaskady sprawiają, że trudno nie zgodzić się z opinią, że jest to najpiękniejsza rzeka na świecie. Zdjęcia: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Rzeka Pięciu Kolorów nie należy do największych. Jej długość nie przekracza 100 kilometrów, a szerokość dochodzi do 20 metrów. Okolica wspaniałej rzeki obfituje w bogatą florę i faunę. Na terenie parku Serrania La Macarena żyje między innymi 420 gatunków ptaków, 10 gatunków płazów i 42 gatunki gadów. Do Caño Cristales nie prowadzi żadna droga, więc dostać się tam można konno lub na mule. Kilka agencji turystycznych organizuje także piesze wycieczki z pobliskiego miasta La Macarena. Camping przy Rzece Pięciu Kolorów jest niedozwolony. Zdjęcia II [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Teren, na którym znajduje się rzeka, dopiero 2 lata temu został udostępniony turystom. Wcześniej był zamknięty z powodu działalności grupy partyzanckiej FARC (pol. Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii - Armia Ludowa). Warto wybrać się tam jak najszybciej, póki magiczne miejsce nie jest jeszcze oblegane przez tłumy. Na koniec filmik... [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Źródło: wp.pl + filmiki z You Tube (marboru).5 punktów
-
Obserwując forum, od jego początków, dochodzę do wniosku, że MY nie dorośliśmy do wolności jaką daje internet. Zwróćcie uwagę, że większość z nas, jak nie wszyscy uważają się na inteligentnych ludzi. Niestety w zderzeniu z klawiaturą wielu nie potrafi zapanować nad swoim drugim ja, nad ciemną stroną mocy . Nie potrafimy zignorować kogoś, nie odpowiadać, mówiąc wprost olać. Musimy dowalić, szczuć, insynuować, knuć, zmieszać z błotem, pogrążyć i dobić, nie potrafiąc skupić się na merytoryce forum. Drodzy forumowicze używajmy siły argumentu, a nie argumentu siły! Ot takie moje przemyślenia.5 punktów
-
I tak to jest na forum... Dawno nic nie pisze, gdyz jestem zawalona pracą, obawiam sie rówzniez rekordy pobijac a tak na powaznie... Nie zauwazyłam wielkiego braku nieposzanowania do opisywanych relacji niektórych wypadów przez forumowiczów, zwyczajnie jedni sa zaiteresowani, chca poczytac, chca podziekować, a inni nie. Normalna sprawa. np czasem myslę - jesli ktos jest z Gdańska (to tylko przykład) i na narty jeździ np w Alpy bo jesli ma taki kawał w polskie góry - a tu przyjedzie i brak np sniegu, to po cholere ma sie rozczulac nad Pilskiem albo inna zajefajną góra Jak zalogowałm sie na SKIONLINE, odczuwałm potrzebę rozmawiania i udzielania sie więcej, chyba maja tak wszyscy nowicjusze..dzis wybieram tematy - czasem poczytam i nie komentuje zwyczajnie wiem że do niektórych rozmów mnie nie dopuszczą i tyle. Ale nie gniewam sie za to gdyz wiem ze moja wiedza nie jest we wszytkim 100% Ale pisanie tak lub nie - krótkich mało wnoszacych postów i bicie licznika to dla mnie mało imponujące - cos mi sie równiez wydaje ze bycie znawca w każdej dziedzinie jest chyba nie mozliwe:) A tak na koniec zgrzyty sa chyba na kazdym forum, jestesmy tylko ludźmi - czytamy literki pisane przez nas i czasem słowo pisane brzmi zupełnie inaczej niz jakby stanać twarzą w twarz. Pozdarwiam serdecznie;)4 punkty
-
Myślę, że jako właściciel tego miejsca powinieneś mniej sie kierować emocjami i wykazać większą spolegliwość, pierwszy wyciągać rękę bo chyba powinieneś być najbardziej zainteresowany wdrażaniem tu w zycie hasla o "zgodzie co buduje itd...". Ja jako osoba patrząca na to z boku odniosłem wrażenie, że JK zirytował Cię swoimi "niegrzecznymi" uwagami na temat testu nart K2, przyznam, że niefajnie to napisał i później wycofywał się z tego z gracją słonia w sklepie z porcelaną niemniej dobre chęci na zgodę wykazał, jego zapytanie później może i było insynuacją, na wyrost można to tak interpretować niemniej twoja odpowiedź była agresywna i odniosłem wrażenie, że mu tak napisałeś bo wczesniej Ciebie już wnerwiał. Może i nie mam racji, nawet jej mieć nie chcę, po prostu takie mam wrażenie z tej całej sytuacji. Na koniec jest w takich sytuacjach zawsze jak w dowciepie o pierścionku co go niby ukradli ale sie znalazł.4 punkty
-
Przeglądając internet trafiłem na bardzo ciekawy artykuł na stronie NTN. Wkleje tu link: http://www.ntn.pl/artykuly/aktualnosci/?a=13190 bardzo fajne podsumowanie sprzętowe sezonu z podziałem na poszczególne konkurencje. Wiadomo że w ostatnim sezonie większość zwycięstw zgarnął head (co mnie cieszy nie zmiernie ponieważ jestem fanem tej marki i w swojej kolekcji mam tylko Heady:P) posiadając w swojej stajni najlepszych i przede wszystkim najlepsze:) Patrząc na zestawienie od razu widać nastawienie Head'a na konkurencje szybkościowe:) miłego przeglądania!4 punkty
-
Na połowę czerwca zaplanowano otwarcie imponującej inwestycji w Białce - Term Bania. Więcej przeczytacie tutaj: http://www.aktywnelato.pl/lato/?dzial=stacje&co=newsy&id_txt=44583 punkty
-
Szkoda się Tu odzywać, pisać cokolwiek...ale napiszę. Zwyczajnie mi wstyd, że na Forum, portalu o Wysokiej, narciarskiej renomie - Skionline, kolejny raz wybucha bomba... ...i trochę Sercu żal, że tyle się poświęca a inni To deptają... ...a może sformułowanie "Wysokiej Renomie" nie ma już Tu zastosowania? Często się nad tym zastanawiam... ...chyba jednak zbyt często otrzymuję powody do tego... Tak! Zdecydowanie za często. Niestety.3 punkty
-
Tak agresywniej jedzie w prawo. Skręt lewy wykorzystuje często do zatrzymania , ograniczenia prędkości. Zjawisko takiej dysproprcji jest dosc powszechne. Sam mam taki błąd, ale staram się o tym pamiętac i róznymi sposobami go poprawiam. W prawym skręcie ma dużą swobodę, wykonuje pelny ruch ciala ma bardzo dobrą rownowagę. W lewym ruch jest ograniczony, cialo układa się do rotacji , ale Jahu znajduje na nią sposób i wykonuje duży rozkrok. Aby to poprawić należy jechać umiarkowaną predkoscią, na stoku o srednim nachyleniu (aby czuc mozliwosc przyspieszenia) i kontrolować położenie środka ciężkości. Takie warunki są po 1.41min. Skrety są tu bardzo ładne. To dowodzi jak bardzo ważne jest w poprawianiu techniki , wykonywanie jej we właściwych warunkach .3 punkty
-
Podpisuję się pod tym. Niestety, forum nie jest już takie jakie było, kiedy się tutaj rejestrowałem. Może ja się zmieniłem, albo po prostu nie zwracałem uwagi na pewne absurdy...2 punkty
-
Uzupełniłbym TBiPN Mitka następującymi obszarami a) topografia i pogoda - uważna obserwacja topografii i położenia tras narciarskich w powiązaniu z pogodą. Czyli np. rano wybieramy trasy z ekspozycją wschodnią (szybko jest słonecznie i mięknie). Po południu jeśli jest twardo to zachodnią a jak bardzo miękko - północną. Obserwujemy ruch chmur - bywa, że w dużych systemach warunki w różnych miejscach mocno się różnią. Dygresja - kiedyś jeździłem w BKK - było pochmurno ale nad Oswaldem było spore przejaśnienie. Postanowiliśmy to sprawdzić. Wystarczyło jak się okazało na cały dzień lampy - na czterech trasach. Reszta ekipy - mgła - też przez cały dzień. Czyli obserwować dookoła. - z samego rana sprawdzić, jeśli można, jeszcze przed wyborem ośrodka, pułap chmur. Jak jest niski to może poszukać ośrodka wyżej (nawet jak trzeba dojechać) a jeśli nie to przynajmniej leżącego pod warstwą chmur. W końcu lepszy Tux od jazdy w deszczu. - uwzględnić w planowaniu prognozę pogody - jeśli będzie się przejaśniać to opóźnić wyjazd przy pogarszaniu zacząć jak najwcześniej i intensywniej. Nie planować dalszych eksploracji przy silnym wietrze (mogą zamknąć granie) ani przy załamaniach pogody. - w czasie mgły jeździć w jednym miejscu, niżej (najlepiej w lesie). Warto ten czas poświęcić na ćwiczenie czucia głębokiego. b) planowanie strategiczne - różne ośrodki w różnym czasie - październik możliwa rozgrzewka na lodowcach - raczej austriackich. Nie koniecznie warto choć można przetestować narty, dopasować dokładnie buty, poćwiczyć niektóre elementy techniki. - listopad pierwsze "nielodowcowe" ośrodki narciarskie np Gurgl, Obertauern - grudzień, styczeń (bez świąt oczywiście). Duże, znane kurorty, rozbudowane systemy z wysokimi partiami i naśnieżane. Ceny są często bardzo, bardzo umiarkowane, stoki naprawdę kompletnie puste. Jest oczywiście ryzyko małej ilości śniegu i gorszej pogody. Moim zdaniem warte podjęcia - większość moich takich wczesnych wyjazdów była bardzo udana. Acha - w żadnym wypadku freeweeków z udziałem Polaków! Nie dlatego, że nie lubię naszych rodaków ale gwarantują tłok. W Francji (Szwajcarii) jeździłem w tym terminie też za cenę nieznacznie wyższą od skipassu (razem z noclegiem). Na stokach było częstokroć bezludnie. - luty-kwiecień. Spory problem z decyzją - wszędzie bardzo duży ruch, drożej. Szansa na słońce. Proponuję omijać topowe ośrodki. Może mniejsze stacje w Austrii na jakiś większy skipass. Oczywiście freeride (choć ten i w grudniu jest możliwy) - maj znów lodowce austriackie, ale także topowe ośrodki francuskie - Espace Killy, Trzy Doliny - absolutnie warto. Szansa duża na słońce, bywają opady puchu. - marzec-maj skituring w Polsce (nie jeździłem poza Polską) c) ekipa - to trochę obszerny temat ale najogólniej rzecz biorąc pełną satysfakcję będziemy mieli wtedy gdy wszyscy będą mieli podobne cele i umiejętności. I zebranie takiej ekipy jest moim zdaniem niełatwe (nie mówię tu o wyjazdach rodzinnych bo to "inna kategoria") i chyba podstawowe. Na zakończenie Mitek w tytule użył sformuowania "bezpieczne i przyjemne". O ile pierwsze słowo wszyscy rozumieją mniej więcej podobnie to drugie może dla każdego oznaczać coś innego - ja np uwielbiam bardzo mocno nadtopione czarne stoki z wielkimi muldami i totalną ciapą, kiedy inni narciarze zamiast zjazdu wybierają powrót gondolką. Za godzinę zabawy po 14.00 jestem gotów oddać 3 godziny porannego betonu. I przyjemnego narciarstwa wg własnego widzimisia życzę Wam wszystkim. Wiesiek2 punkty
-
Nie ma co tak na zimno podchodzić i oceniać, Rossi pisął dużo, może nawet za dużo bo zdominował w pewien sposób forum. Z drugiej jednak strony ktoś kto tyle pisze, poświęca na to dużo czasu, traktuje to bardzo emocjonalnie, z czasem zbyt emocjonalnie, nieco bardziej dotykają go różne opinie, uwagi, podejrzenia czy naigrywania się. Dlatego tak emocjonalne i zarazem manifestacyjne odreagowanie, jak się za mocno ugnie sprężynę to ona czasem też mocno w drugą stronę się odgina i to może sie wydawać bez specjalnego powodu. Ktoś sobie moze myśleć, daje tu z siebie wszystko, otwieram się i dostaje kopa, trudno mu pojąć, ze w tego typu miejscach większoścludzi nie przychodzi po "jego wszystko" i niektórych ten nadmiar istnienia może po prostu irytować. Personalnie nie będę tego komentować bo nić do kolegii 'czarnego kota" nie miałem i jak dla mnie może tu być bez problemyu a jak go nie bedzie to życie toczy sie dalej a muzyka ponoć łagodzi obyczaje:D2 punkty
-
Cześć NIE. To nie jest pierwsze forum dla ROSSIGNOLA - i pewnie nie ostatnie. W postach w/w zdecydowanie negatywnie wypowiadał sie o jedym z moderatorów zaprzyjaźnionego forum, za którego ucziciwość mogę ręczyć. Parę razy pytałem na forum jakie były przyczyny ataku i nigdy nie dostałem odpowiedzi. Dyskusja jest tu bezcelowa a zablokowane od początku privy mówią wszystko. Pozdrawiam2 punkty
-
Cześć Pozdrowienia i serdeczne życzenia dla ludzi tworzących to forum. Są ludzie, którzy na forum wpadają, są tacy którzy na nim są, I SĄ TACY KTÓRZY JE TWORZĄ. Szacunek wielki Mitek2 punkty
-
Część V 41. Kmusial...poza tym, że Kocha narty to jest artystą malarzem...oto Jego dzieła: 42. Feist...Feist przecież jest Kobietą!? Oto jej jeden z bardziej znanych "przebojów": 43. ARI...też z branży muzycznej - hiszpański RAP: 44. Aldo k...63...przepraszam KO nie 63 - troszkę za dużo. Ten wojownik MMA ma na koncie 18 zwycięstw, w tym 12 nokaut, 2 przez poddanie...i tylko jedną porażkę. 45. Ambro...wszyscy wiedzą, że gra we włoskim Milanie!!! Ambro zwany Lwem. 46. Andyw Roxy FM dał koncert...ups ale przecież to zespół złożony z samych Lasek - Fajki i Alkohol...narciarzowi nie przystoi - no chyba, że poza stokiem... 47. WIND to dopiero rozpierduchę potrafi zrobić...nawet z całym stadem kaczek... 48. T-Carving...chciałby hulajnogę... 49. Przemek...Przemek się żeni!?... http://www.youtube.com/watch?v=5cphMvoApf8 50. Tadek49...węgiel przywieźlim... CDN2 punkty
-
hej, kiedyś obiecałem, teraz coś tam mam, "słowo droższe pieniędzy". dzięki Galczych, że Ci się chciało : pozdro jahu2 punkty
-
Drogi Juice, Soczku... ...życzę Ci w przeddzień własnych urodzin - wszystkiego dobrego! Dużo zdrówka, ...siły do wielu wypraw narciarskich. Spełnienia marzeń, osiągnięcia ambitnych celów. 100 Lat...niech żyją Byki1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kolega mój mnie uświadomił ,że jakieś coś ,jakieś Podbeskidzie do jakiejś I ligii czy cóś tam sie pcha. A tak fajnie było w Bielsku. Jeszcze mi się tu jakieś kibole nazjeżdżają. NIENAWIDZĘ PIŁKI KOPANEJ!!! A raczej tych kibolskich zachowań. Czemuż to na "siatce" może być spokój? A w piłce kopanej musi być dym.1 punkt
-
Zdemaskowałeś mnie i teraz nawet tutaj, na forum dorwą mnie moje fanki1 punkt
-
Wszystkiego dobrego Juice, 100 lat ...i jako mały prezent trochę oldschoolowy "juicy fruit" [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Jeśli to ma być dziennie - to i ja się przyłączam1 punkt
-
Soczku;) Życzę zdrówka i samych radosnych dni:) Sniegu po pachy kiedy nastana zimowe czasy;)1 punkt
-
Ja już też sezon rozpocząłem dawno, ale dzisiaj się wreszcie zabrałem za górki: http://slash0r.bikestats.pl/467291,Na-Gore-Zar.html1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
no wlasnie ton powyzszej wypowiedzi prawie kulturalny, no bo przecież nie arogancki tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=13486 piszesz, ża zamykasz, a nie usuwasz, a jest faktycznie niedostępny czyli usuniety1 punkt
-
Cześć Dowodów się niestety kolega skrzętnie pozbył. Mam nadzieję, że nie będę postrzegany jako pomawiający. Pozdrawiam1 punkt
-
A może nie?! Może warto wyjaśnić sobie pewne kwestie i uniknąć w przyszłości nieporozumień. Z tego właśnie powodu ciągnę dyskusję, aby wyrazić swoje zdanie i wysłuchać argumentów innych.1 punkt
-
Takie działanie nie wykracza w żaden sposób poza ramy regulaminu, ale należy się zastanowić czy to jest w porządku wobec innych użytkowników forum(nie tylko tych zarejestrowanych, tych czytających tylko też). Tak jak piszesz zmienia to w zasadniczy sposób treść postów, a niektóre tematy po takiej ingerencji stają się zupełnie bezsensowne i bezużyteczne. Także wydaje mi się że tego typu działanie to jest brak szacunku w stosunku do użytkowników forum, jest to również manipulacja. To jest jak z alkoholem, który jest dla ludzi, ale niektórzy nie powinni go w ogóle brać do ust, bo się im robi...:eek:, tak samo jest z opcją edycji, też jest dla ludzi, ale widać nie wszyscy potrafią korzystać z tego rozumnie:rolleyes:.1 punkt
-
1 punkt
-
Również przyłączam się do życzeń! życzę Ci 500lat! zdrowia zdrowia zdrowia bo tylko to może przeszkodzić w realizacji narciarskich i nie tylko narciarskich marzeń! Pozdrawiam1 punkt
-
W Ślepiotce to nie tęcza a tablica Mendelejewa, ona nawet w nocy świeci;) http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alepiotka PS: u nas sąsiedzie mamy też taką perełkę "BYTOMKA"1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
było 100, było 200, to ja pójdę dalej i życzę Ci 300 lat, z czego przynajmniej 250 na nartach (te 50 to tak żebyś se dychnął) i żebyś uczcił ten dzień Soczkiem z "czymś":D1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Żeby ta cyferka ilości dni na nartach w sezonie była zawsze duuuuuża. Zdrowia przede wszystkim i spokoju. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
Zycze wytrwalości w doskonaleniu sie w jezdzie na nartach. Kiedy pytanie JAK? zastąpisz WIEM JAK osiagniesz swój cel.Wszystkiego dobrego. Jurek D.1 punkt
-
Hej,najlepszego! Śniegu,śniegu i jeszcze raz duuuuużo śniegu pod nartami! Poza tym spełnienia marzeń,zwłaszcza tych narciarskich!1 punkt
-
Z innej beczki... Wydaje mi się,że dla Rossiego to jest pierwsze forum,na którym się udziela.Robi wrażenie takiego "nie skażonego" - daje "siebie" 100% i chyba oczekiwał,że to będzie bardzo pozytywnie przyjęte.Niewątpliwie jest zakochany w narciarstwie i z kimś tą miłością musiał się podzielić. Ponad 80 dni na nartach w tym sezonie mówi samo za siebie! Niestety podobnie jak w życiu spotkał się tu ze wszystkim:z życzliwością,koleżeństwem,ale też krytyką czy nawet niechęcią(nie wnikam czy słuszną/nie słuszną). Teraz chyba sam ma mieszane uczucia i nie bardzo wie co z tym zrobić - pozostać i robić swoje czy olać to... Rossi,znajdź równowagę między "ilością a jakością",nabierz trochu dystansu(czasem se jaja robimy ),bądź zawsze życzliwy,a wtedy każdy Cię krytykujący (jeśli jeszcze tacy będą) będzie swoją wypowiedzią świadczył wyłącznie o samym sobie. PS.Tyle się na klikać i to wykasować... :eek: Czasu swojego nie poszanowałeś!1 punkt
-
oj tam oj tam. Nie przesadzajcie. Se chłop napisał to se pokasował. Zazdrościcie? PS. I tak właśnie "się robi" zła atmosfera1 punkt
-
1 punkt
-
Pobawiłem się tym programem, nawet udało mi się obrócić jeden filmik - cóż, jazdy jakoś może nie poprawię ale z komputerem sie podszkole przynajmniej:D, jazda moja ma już charakter wertykalny ale nadal jest niewyraźna:D:D Tu jest wyraźniejsza ale za to krótka1 punkt







