Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 472


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      5 540


  4. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 273


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2012 w Odpowiedzi

  1. w drugi Dzien Swiat, wraz z kolega Tomassonem, postanowilismy troche pospacerowac po gorach i udalismy sie na szczyt Pilska, liczac, ze przy okazji uda nam sie zjechac cos fajnego start o 8:30 z Soliska, chwile po 10 bylismy na Miziowej, szlismy przez Buczyne, Płaj, dalej niebieska 6. Po przerwie atak na szczyt, przez Kopiec. Przed 12 bylismy na gorze, tam odpoczynek, aby oslonic sie od wiatru, skorzystalismy z 2 choinek herbatka, czekolada, czas odpiac foki i na dol. ruszylismy w kierunku Kopca, niestety widocznosc bardzo slabiutka, wiec troche na orientacje pojechalismy. plan byl by dojechac na Kopiec i ruszysc spowrotem na szczyt, by zjechac 9ka... niestety, w tych chmurach wyjechalismy za nisko i zbyt na prawo od Kopca - ale nie ma tego zlego.... Poczatek zjazdu fatalny, malo sniegu ( na szczycie bylo ok 70 cm) wiec walka z kosowka...ale pokilkuset metrach bylo juz ok, w lesie bardzo przyjemnie, udalo nam sie jedna calkiem fajna linie zrobic, po ktorej wylecielismy jakies 100 metrow pod czarownica szybka decyzja - narty na plecy i idziemy po skakac. Bylo calkiem ok, bo ladowanie, mimo ze plaskie to bylo miekkie. pobawilismy sie okolo godzinki i przed 14 znowu poszlismy odpoczac do schroniska. liczylismy na transport skuterem na szyczt, jednak sie nie doczekalismy... ok 1430 podejmujemy decyzje,ze mimo zmeczenia, jeszcze raz atakujemy gore udalo sie, tym razem kierujemy sie 9ka w dol, poczatek podobny jak wczesniej, walka z kosodrzewina, jednak im bardziej w lewo od szczytu i w dol, tym lepiej. wypadlismy w polowie trasy 5 z Miziowej do Szczawin, stamtad w dol, a ze Szczawin, znow spacerek na fokach do Płaj, zielona trasa, i w dol przez Buczyne. Dobrze ze mielismy czolowki, bo ten marsz juz po zmroku pokonywalismy, dodatkowo w padajacym deszczu ze sniegiem. Na parkingu pod Baba bylismy po 17, przemoczeni i zmeczeni, jednak z wielkimi bananami na twarzy. ja szczegolnie, bo byl to moj debuiut na turach. myslalem, ze takiemu leniowi jak ja sie to nie spodoba, jednak chyba sie zarazilem, bo juz planuje kolejne wyprawy a tutaj mala foto relacja http://www.born2ski.pl/?p=510
    9 punktów
  2. Coś ty Miglanc vel Pesymista .urva pił w Sylwestra?:stupid: ...,że cie trzyma do tej pory.:applause:
    5 punktów
  3. narty zakupilem glownie do freeride, a wiazania turowe, zeby czasem podejsc, 30 minut do godziny, by miec lepsze perspektywy zjazdu. Nie spodziewalem sie raczej, ze bede je wykorzystywac do wypraw turowych. O ile w puchu,oraz roznych rodzajach sniegu obSethed spisuja sie swietnie, to ich waga, oraz waga wiazan, przy maszerowaniu na fokach, wymaga troche sily i kondycji. tego dnia turowcow na Pilsku bylo sporo, wiekszosc posiada Hagany, lub inne lekkie nartki, a nasza dwojka narty powyzej 190 cm i powyzej 100 mm pod butem dodatkowo dystans pokonany tego dnia to pewnie jakies 6-7 kilometrow ale jak sie zrobi dobra zaprawe na takim ciezkim sprzecie, to pozniej bedzie juz tylko latwiej
    3 punkty
  4. Ponieważ wbrew pozorom zdecydowanej większości nie jest obojętne za ile mogą pojeździć w Alpach to zamieszczam tutaj parę kierunków poszukiwań lowcostowych. Za granicę taniego nartowania przyjąłem 150 zł/dzień (karnet, dojazd, nocleg). Wyżywienia nie liczę. Samochód "ekonomiczny" w pełnym obłożeniu - najlepiej 9 osobowy bus. Tekst ten zamieściłem wcześniej na innym forum ale myślę, że tutaj też się przyda... 1. Hurtowo jest taniej. Temat ten już się przewijał, będzie więc krótko. Pod lupę weźmy sezonowe karnety austriackie. Ponieważ szukamy możliwie taniej oferty to wybrałem SunnyCard - 355 Euro (alternatywnie obszar Lungau - 410 Euro). Sumaryczne koszty wyglądają następująco (przy 24 dniach na nartach - 4 wyjazdy po 6 dni) dojazdy 800 zł, 24 noclegi - 1500 zł. Razem 3800 zł.. Średnio niecałe 160 zł/dzień. Ale trzeba być na nartach od 20 dni w górę. Prawdziwi hurtownicy wyrabiają jednak nawet i 70 dni i wtedy koszt jednego dnia jazdy nawet na najdroższym Tirol Snow Card to 8.5 Euro! 2. Nauka za darmola W Francji w wielu ośrodkach są "zielone" strefy Czyli bezpłatne orczyki dla początkujących. Czasem to jest krótki stoczek ale np v Valmorel (Grand Domaine) są to solidne pomy na długim, łagodnym, gładkim jak stół i do tego bardzo szerokim stoku. Mieszkamy więc w studio obok stoku a nasze pociechy plus początkująca żona mogą zaliczać pierwsze szusy, schodząc ze stoku kiedy chcą. Jeśliby połączyć siły paru "młodych" rodzin organizując swoiste przedszkolne zajęcia dla początkujących (a reszta śmiga po systemie) to sumaryczny koszt wyjazdu zmieści się w zadanym przedziale. 3. Jazda za darmola. Od JurkaByd słyszałem o dwóch austriackich miejscowościach gdzie wystarczy mieszkać aby śmigać za darmo. Podobno są tam trzy orczyki i zero ludzi. Ekonomia takiego wyjazdu "bez karnetów" wygląda... interesująco i na pewno mieści się w zadanym przedziale. Juras prosimy o garść szczegółów. 4. Lojalni mają taniej. W Axmer Lizum można wykupić VorteilsCard za 80 Euro i wtedy dzienny karnet kosztuje tylko 15 Euro. Opłaca się to przy mniej więcej 15 dniach (bo przy dłuższym okresie to lepszy jest karnet sezonowy). Policzmy koszty: jazda 305 Euro, 15 noclegów to kolejne 250 Euro, trzy dojazdy 600 zł. Dzień wychodzi powyżej 180 zł. Od siebie dodam, że Axamer Lizum to bardzo fajny ośrodek. 5. Na loterii można wygrać. Na początku sezonu może brakować śniegu więc obniżamy ceny! Ten niepewny towar Włosi mistrzowsko opakowali (Free Week). i sprzedają rodakom jako super okazję. Oprócz Włochów jednak w tym okresie w całych Alpach (a na pewno w Francji a nawet Szwajcarii) można kupić pakiety nocleg plus karnet w niskiej cenia. Nie warto się spieszyć a pojechać na pewniaka gdy wiadomo, że śnieg już jest. Okazji można poszukać u touroperatorów jak Snowtrex czy na www.ski-france.com. Na tej ostatniej znalazłem przed chwilą oferty po niecałe 60 Euro za 6 noclegów (przeliczone na osobę). Termin połowa grudnia obszar Super Devoluy. Dodajmy karnet 150 Euro, dojazd 400 zł. Dzień 200 zł - bez rewelacji ale szukałem 5 min. W chwilę później bardzo sensowne - Grand Domaine od 14.01, noclegi 50 Euro/tydzień w Saint Francoise Louchamp, system bardzo fajny mogę go polecić. Czyli zamiast nieśmiertelnej Marillewy można znaleźć coś innego. Jeśli punkt 5 połączymy z 2 to może być bardzo ekonomicznie (szczególnie jak ktoś nie ma ochoty na 6 dni jazdy). Do opisania jest na pewno jeszcze temat wybranych nietopowych i bliskich Polski ośrodków. Może ktoś odgrzeje kultowy Hochkar? Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  5. Coś narazie cienko z ta zimą u nas, dlatego zamieszczam zmontowany niedawno film z poprzednich wyjazdów w alpy. Narty i snowboard [video=youtube;bqS0m9ku2TU]
    3 punkty
  6. Byłam i zobaczyłam. Tzn. byliśmy. Jak (zapewne) wiadomo chodzą dwa ostatnie wyciągi - z Hali Szczawiny na Miziową i z Miziowej na Pilsko. Na Szczawiny trzeba wyjechać kanapą. Na Miziowej są ogromne przetarcia, ale da się jakoś pomanewrować między nimi. Potem jeszcze w paru miejscach, ale bez problemu da się ominąć. Po drodze zdarzają się również pojedyncze kamerdolce, ale takie wielkie. Śnieg mokry. Ale fajnie się jeździło, bo ciepło i garstka ludzi.
    2 punkty
  7. a'propos zdradzania to przypomniał mi się taki stary dowcip , który kończy się zdaniem : panowie , zdrada jesteśmy w du...e i tak coś mi to powiedzenie pasuje do tego co pan Richter i cała reszta wyprawia w Szczyrku
    2 punkty
  8. Do dziś w rejonie Szyndzielni czy Dębowca można spotkać sędziwych narciarzy na "ołówkach",którzy nie rzadko wnoszą sprzęt na plecach bądź powoli boczkiem podchodzą,żeby parę razy zjechać,nawet jak śniegu niewiele.To się nazywa pasja! :applause: Ponoć może nawet sporo sypnąć,a ja baaardzo liczę na Pilsko,gdzie już jeździć się da.Na Szyndzielnię również... :
    2 punkty
  9. Cześć Johnny - jak sama nazwa wskazuje jesteś narciarzem i po prostu jeździsz. Bawi mnie to marudzenie i przesmiewcze pochwały. Warunki sa jakie są i wiele więcej sie z nich wyciagąc nie da. Osobiście zazdroszczę ci, że masz tak blisko górki z jakimkolwiek sniegiem i gdyby nie odlegośc z przyjemnościa wziąłbym jakies starsze deski i posmigał. Pozdrawiam Cie serdecznie noworocznie.
    2 punkty
  10. A pracujesz w biedronce jako kupiec? Pewnie nie... Skąd wiesz że Biedronka zainwestowała? Na takie akcje są brane towary od producentów/dostawców na ich odpowiedzialność i jak to nie zejdzie to może być tak że będą sobie to musieli zabrać na magazyn... czyli poniosą jeszcze dodatkowe koszty(transportu, magazynowania), czyli po prostu nie zarobią, a może z tego powodu Tobie nie dadzą zarobić i nie będziesz miał nawet na wyjazd do Szczyrku, choć by tam było 2 m śniegu.... Pamiętaj że gospodarka to system naczyń połączonych i jak coś gdzieś po drodze się zatka to skutki mają szerszy zasięg, tak to działa... Więc śmiać się nie wolno...
    2 punkty
  11. Byłem 2 dni temu i raczej marnie to wygląda.Trochę sypnęło,ale to raczej nie wiele poprawi.Jeśli już,to polecam "Gruniky Sihelne",zaraz za granicą - jest ekstra! :smile: Stok podobny do Nowej Osady,do tego szerszy,nie ma krzesła,ale to nie przeszkadza,do tego tańszy!
    2 punkty
  12. Witam! W pierwszych słowach pragnę wszystkim fanom Szczyrku złożć życzenia Noworoczne"Zdrówka" to najważniejsze, i jednocześnie zaprosić Państwa na narty do tego niegdyś kurortu narciarskiego. Dla mnie jest nadal pięknym kompleksem narciarstwa w Polsce, a że ludzie piszą tak jak piszą o Szczyrku to też im chwała ponieważ mają powody by się złościć, lecz śledziłem bardzo uważnie przygotowania do obecnego sezonu i muszę powiedzieć że mimo ciężkich warunków panujących w górach to Szczyrk spisał się dobrze. Z Małego Skrzycznego szło naprawdę bardzo dobrze poszusować i chociaż dziś warunki się pogorszyły to na Wekend znów będą dobre to Wam gwaranuje. A co do rozbudowy ośrodka to powiem krótko jeśli Was nie będzie w Szczyrku to i nowego kompleksu nie będzie, NIE ZDRADZAJCIE TAK PIĘKNYCH TRAS NARCIARSKICH. Pozdrawiam. Miglanc
    1 punkt
  13. W jakim skręcie? Przy jakiej prędkości? Na jakim śniegu? W jakim układzie? Na jakim nachyleniu stoku?. Zadałem tyle pytan, bo odpowiedź na nie ,wymaga innego podejscia do skrętu. Jazda na płaskich stokach , jazda na wprost wymaga zdecydowanego obciążenia obu nart. Na dużych łukach też korzystniej jest obciązyć obie narty.Podobnie jest gdy skrety robimy bardzo płytkie. Jazda na obu (50/50) to zaproszenie do obciązenia narty górnej. To trudności z równowagą. Kiedy szukam przyspieszenia (zawsze jestem w tym momencie na obu nartach), ale to 10-20% łuku (skręty krótkie). A najważniejsze to o jaka jazde nam chodzi amatorską czy zawodniczą. Tak zgadzam się dla zawodnika , który powinien jechać na krawędziach ustawionych optymalnie. Jadąc na obu ma lepszą kontrolę nad krawędziami. Ale tak jak zauważyłeś trzeba być bardzo dobrym narciarzem i umieć zastosować układ w skręcie poprawny i to jest najtrudniejsze. Pozdrawiam!
    1 punkt
  14. 1 punkt
  15. Dziś wybrałem się na stok Gaików. To miejsce położone blisko Straconki, dzielnicy BB. Warunki bardzo dobre, troszkę mokro ale przyjemność z jazdy ogromna. Podłoże nie za miękkie, nie za twarde. Nierówności i minerałów co nie miara, ale to przecież najpiękniejsze w tym sporcie :-)Sezon rowerowy 2012 otwarty :-)
    1 punkt
  16. I długość jak należy - fajnie
    1 punkt
  17. Gratki Johnny, zacne narty, bardzo fajny model, pośmigasz aż miło byle śniegu dowieźli w końcu:biggrin:, jaką to ma długość?
    1 punkt
  18. Słuszna uwaga. Obciążenie w skręcie 50/50 jest jak najbardziej pożądane. Problem każdego autora (również mój) to możliwie szeroki i zrozumiały przekaz. Równocześnie niezbyt długi, by nie nudzić. Jeśli ktoś da radę to proszę bardzo: używanie dwóch nart równo (zamiennie) to lepszy sposób. Szybszy i pewniejszy. Ale niestety ta uwaga dotyczy tylko tych, którzy maja naprawdę spore doświadczenie i sporą ilość ilość godzin wyjeżdżonych na stoku. Jeśli kogoś uczę to zawsze mówię: zaczynamy na dolej i stopniowo zmieniamy proporcje obciążenia stóp. Podałem uniwersalną zasadę, ale nie zaprzeczę że teoria Ziom'a jest jak najbardziej prawdziwa. Generalnie: im stromiej - tym bardziej zaczynamy na dolnej.
    1 punkt
  19. o ten kawał ci chodziło
    1 punkt
  20. http://allegro.pl/salomon-crossmax-10-165-cm-plyta-pelen-rent-wrocla-i2021117278.html http://allegro.pl/narty-salomon-crossmax-175-bcm-i2012002728.html http://allegro.pl/narty-salomon-crossmax-dlugosc-180-cm-i2020591602.html i inne mozna kupić coś poniżej 100 i wiązania przekręcić
    1 punkt
  21. Uaaa raczej nie będzie łatwo. Te narty mają dedykowane wiązania "Pilot" i niestety były sprzedawane w zestawie. Nigdy nie widziałem samych wiązań. Pozostaje być może tylko kupno zdartych nart z wiązaniami.
    1 punkt
  22. http://www.bielafarma.com/ Kawałek od samego Sihelnego. Dobre jedzenie mieli
    1 punkt
  23. Miało być o Szczyrku, a jest o kotach Sylwester był 2 dni temu
    1 punkt
  24. To tak jakby powiedzieć: "Jak wygram miliard w totka, to zrobię to i tamto..." - prościej się nie da. Nie zamierzam panu Richterowi dawać do kieszeni "milionów" i mieć nadziei, że wybuduje za nie piękny ośrodek. Niech się chłop postara, zainwestuje - jak zrobi to porządnie z przyjemnością dorzucę się do spłaty zainwestowanych pieniędzy.
    1 punkt
  25. Prawdziwy hardcor by zagryzł drania, ja niestety wymiękłem
    1 punkt
  26. Cześć Większość piszących stoki bez sztucznego sniegu zna tylko z opowiadań stąd takie nastawienie. Kiedyś dobrego narciarza poznawało sie po tym, że potrafił w szczyrku jeździć gdy było średnio 5-10 cm sniegu i nie niszczył nart. Podobno jednak ma się jakiś śnieg pojawić czego wszystkim życzę. Pozdro serdeczne
    1 punkt
  27. Witaj! :smile: Masz rację,to marudzenie jest bez sensu.Niektórym trudno uwierzyć,że czerpię przyjemność,nawet przy tak lipnych warunkach,ale tak właśnie jest. :redface: Moje marudzenie to taki wyraz żalu z powodu kiepskiej zimy,kiedy wreszcie mogę więcej pośmigać. Bardzo miło mnie tymi słowami zaskoczyłeś,od razu widzę narciarza przez duże "N" - nie ważne jak,gdzie i w jakich warunkach,byle choć chwilę pojeździć. :wink: Tak mnie pozytywnie "nastroiłeś",żeby korzystać z tego co jest,a nie płakać nad tym czego nie ma. : Również serdecznie pozdrawiam i życzę jak najwięcej dni na nartach! :smile:
    1 punkt
  28. Alp d' huez na pewno ją zadowoli. Ośrodek posiada wielkie łąki tuż powyżej stacji. Szeroko i równo. Mojej Żonie bardzo się spodobało. Wygląda to w ten sposób: I jeszcze kilka fotek: https://picasaweb.google.com/103589220870271275116/AlpDHuez?authuser=0&feat=directlink
    1 punkt
  29. Cześć W Polsce jest objęty całkowitą ochroną (poza zamkniętymi ogrodami i szkółkami). Tata tez toczył wojne z kretami przy pomocy przytaczanych przez Ciebie sposobów - wszystkich! - i nic to nie dało. Po krtszym lub duższym kresie nieobecności krety wracały. Najlepszy efekt - i jednoczesnie w pełni naturalny - daje łowny kot. Ale z pewnością ktos z domowników jest na koty uczulony. Dobra na krety jest tez powódź - sprawdziliśmy przez dwa ostatnie lata. Az na stare lata zrozumiał wreszcie, że zywa stworzonko jest wyższą wartościa niz piękny trawniczek. Mnie na przykład przeszkadza strasznie nonszalnackie parkowanie samochodów przez paru sąsiadów. Tak jakby nie pamietali o innych uzykownikach ale teraz juz wiem co zrobie - musze tylko kupic dobry szpadel, troche go podostrzyć i zarąbię jak krety. Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku.
    1 punkt
  30. No to gratuluję , że sobie z tym radzisz. To znaczy ,ze skręty masz płynne , może symetryczne. Tylko ten sam skręt wykonany może być w 100 róznych odsłonach. Koledzy , którym pomagałem mieli rózny stopien zaawansowania. Kazdy z nich zaczynał skręt inaczej i konczył inaczej. To zależy od wielu czynników. Ty mi mówisz ,że każda ewolucja ma początek i koniec. Zgadzam sie w 100%. Wykonania są niestety bardzo różne. Rozejrzyj się po stoku. I oto mi chodziło, jesli widzisz błąd to wszystko. Na stromym by to o wiele gorzej wyglądało. Może Twoje oko by tego nie dostrzegło, ale Maciek by to odczuł. Ziom10, jazda to jedno, ocena to drugie. Często w parze nie chodzą. , nie wyobrazam sobie innej jazdy, szczegolnie na twardych nartach, wypuścić wg mnie to znaczy przenieśc ciężar ciała przy wyjściu ze skretu i dać narcie jechać, po czym okiełznać ją i ruchem biodra przenieśc ciężar na nową zewnętrzną nartę - ale nie można zostawać w tyle Opisałeś dokładnie jazdę z wiszeniem na językach . Być może tak nie robisz. O tym gdzie ma sie znależć nasze ciało decyduje zamiar jaki mamy wykonać (skok, skret, śmig, stop) W kazdym momencie (W KAZDYM) musimy być w równowadze. Mozemy tyle się przechylić (do przodu, tyłu do góry , w dół i na boki) , aby zrównoważyć siłe działające na nasze ciało. Priorytetem , powinna być tendencja wyrównywania siły nas wyrzucającej a nie "wrzucania" ciała do skretu a potem szukania równowagi.Zawsze to wywoła błąd i prowadzi do narty dolnej, zmniejszenia prędkości, utraty równowagi. Nawet początkujący przy jeździe łukami płużnymi uczą sie równoważenia na narcie zew. Intencja autora było tlumaczenie zniekształcen jakie daje efekt "rybiego oka" A samo ustawianie ramion przed palcami stóp to nieporozumienie. Mamy ustawiać nasz srodek ciężkości aby był nad palcami, piętami , srodkiem stopy, czy z boku poza nartami. Każdy narciarz będzie to ustawienie ciała miał inne (budowa ciała, umiejętnosci , sprawność, nachylenie butów itp) Ramiona są tylko częscia składową tego ułożonego "bloku" tj ,stóp, kolan, bioder, tułowia szyji, glowy. I tu masz rację. Tak musi być , ale autor tu miał na uwadze naprawdę inny moment. W sumie dobrze, że mnie pilnujesz czy piszę sensownie. Czy Ty pisałeś na temat zostawiam do oceny Tobie. P.S. Załuję ,że nie doszlo do spotkania jakie mi obiecywałeś. No, ale ja tylko amator, myśle ,ze po trenerze nie powinienem w Twojej jeździe nic poprawiać. Pozdrawiam!
    1 punkt
  31. Ziom ! Jazda w skręcie na zewnętrznej narcie jest efektem układu. Ty na swoich filmach pokazałeś jazdę frontalną. Na ty forum byłem nękany za te niby brednie. Tłumaczyłem. że układ frontalny jest tylko częscią skrętu., który zawsze rozpoczyna sie od krawędzi zew.Układ frontalny to już wyjscie z układu kontry. Stopien użycia krawędzi bywa rożna. Wadą wielu narciarzy jest nadmierne używanie krawędzi. Od dawna zwracam uwagę na optymalizację ich użycia. Tak na stromym jak i plaskim. Tam się traci cenny czas. Pewien (już nie żyjący) trener A.R. G. (polak) mawiał, że najważniejszy jest początek skrętu, bo jak on będzie zły to cała jego reszta to poprawianie go. Weż tą uwagę do siebie. Podajesz przykłady skrętów na pełnym luzie. Tu trudno popełnić błąd. Ale zdarzają się. Wyciągasz fałszywe wnioski: Uciekła? Jak może , uciekła bo był chwilowy błąd równowagi. Ja te zjawisko eliminuje ,ty doszukujesz się poprawności. Predkość na nartach to precyzja, finezja. Osiągamy rożnymi sposobami. Napewno nie jak piszesz: Co znaczy wypuścić, co znaczy rozlożenie sił. Prawda jest jedna NARCIE NIE WOLNO PRZESZKADZAC. Kiedyś (lata80-te) zawodnicy wypuszczli narty przy dojeżdzie do mety. Rok rocznie widzi sie zmiany w jezdzie i taktyce zawodników. Jazda na płaskim to wybór optymalnego prowadzenia nart między krawędzią a płaskim sladem, to koniecznośc tak rozlużnionej stopy i rozłożenia cięzaru ciała (na piętach) w doskonale zrównoważonej niskiej pozycji. Działanie na narty jest tak subtelne, ze narta jakby sama wybierała sobie warunki do maksymalnej prędkości. Kazde minimalne usztywnienie stopy, stawu skokowego, kolanowego ma wpływ na zmniejszenie oporu narty na śniegu. A staw biodrowy, ugięcie dolnej czesci tułowia i barki z rękoma i głową , czynią ,że panujemy nad miekkim i stałym utrzymywaniem kontaktu ze śniegiem. Jesli stworzysz takie warunki , narta będzie jechała po płaskim szybko, ale jesli masz jeszcze doskonałe czucie śniegu tu ono Ci podpowie jak jeszcze możesz poprawic tą jazdę. Co do artykułu. Trzeba bardzo tendencyjnie czytać , aby wyciągnąc takie wnioski jak Ty. Mnie nie trafia do przekonania : Narta zew.nie ma doganiać, zrównanie nart następuje z momentem wyjscia z układu (tworzymy chwilowy układ frontalny) i w tym nowym położeniu wykonujemy pracę tułowiem ( z dociążeniem) mającym na celu wykorzystanie masy bezwladnosci rozpędzonego ciała, które nie idzie już na utrzymanie go w łuku tylko robimy wszystko aby zostało wyrzucone wzdluż nowego łuku (pewne podobienstwo do skrętu z odbiciem). Wtedy dostajemy to "przyspieszenie". Jest to wspaniałe uczucie. Jest to zaledwie ułamek sek.Niezbędne jest przy tym odciążenie z błyskawicznym dociążeniem.Cięzar ciała powinien zostać odchylony do tylu, obciążamy tyły nart, narty zmieniają łuk na większy . Uzyskujemy zwiekszenie prędkości . Mozna to zjawisko porównać do prędkości obwodowej w ruchu po okręgu, która wzrasta (przy tym samym przyspieszeniu dosrodkowym) jak zwiększamy promien okręgu. Chyba nie popytałem:confused::. Wczesniej , opisałem to przy wykonaniu skrętu z zastosowaniem kompensacji. Pozdrawiam!
    1 punkt
  32. Nie ma jak to optymizm.... :wink: "Na większości tras narciarskich w Beskidach warunki są trudne lub ledwie dostateczne. Miejsc do zjeżdżania jest jednak sporo – wynika z czwartkowych informacji właścicieli ośrodków. Na trasach w Szczyrkowskim Ośrodku Narciarskim leży od 10 do 40 cm śniegu. Otwarte są: nr 2 z Małego Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej, a także 4 i 7 z Hali Skrzyczeńskej przez Suwarniatą do Suchego i Soliska. Warunki są dostateczne. Wyciągi czynne są od godziny 8.00 do 15.30, a wyciąg VIII przy oświetlonym stoku w Solisku do 20.00. Zjeżdżać można także w Centralnym Ośrodku Sportu trasą FIS ze Skrzycznego do stacji pośredniej na Jaworzynie. Wyciąg krzesełkowy funkcjonuje od 8.00 do 16.30. Na Przełęczy Salmopolskiej między Szczyrkiem a Wisłą co najmniej do godziny 18.00 czynne są wyciągi Bartuś i Biały Krzyż. Warunki są dobre. Otwarte są także dwa krótkie w Czyrnej: Krasnal i Skrzat. W ośrodku Soszów w Wiśle otwarta jest trasa nr 2. Śniegu jest tam od 30 do 40 cm. Na Stożku można zjeżdżać wszystkimi trasami. Warunki są trudne. Pokrywa śniegu sięga 20 cm. W Cieńkowie otwarta jest "trójka" (20-35 cm). W Nowej Osadzie zjeżdżać można po pokrywie śnieżnej wynoszącej 40 cm. W ośrodku narciarskim Polsko w Korbielowie otwarta jest trasa nr 3 z Soliska do Kamiennej. Leży na niej od 15 do 35 cm śniegu. Funkcjonuje wyciąg nr 1. W Sylwestra właściciele ośrodka planują powitanie roku na stoku. Od 17.00 zjeżdżać będzie można po oświetlonej trasie. Przewidziano także poczęstunek i zjazd z pochodniami. Na Żarze w Międzybrodziu Żywieckim otwarta jest jedynie trasa Polana Żar. Leży tam 20 do 40 cm śniegu. W ośrodku Mosorny Groń w Zawoi warunki są dość dobre. Pokrywa śniegu sięga nawet 60 cm. Czynny jest wyciąg krzesełkowy, a także mniejsze: Wojtek i Baca" Szkoda,że nie postarali się o zdjęcia,zapewne byłaby zachęta... :tongue: Za Onet.pl.
    1 punkt
  33. Sam już nie wiem,gdzie jechać. : Jutro dzień zajęty i chyba nigdzie nie pojadę,ale choć w Sylwka myślałem pośmigać z rana.Na dzień dzisiejszy myślę o Sihelnym. :
    1 punkt
  34. Cieszę się! :smile: Rusin to jedna z najpewniejszych stacji,wyciągają wszystko co można z panujących warunków.Gdybyście trafili na mróz,zapewne byłaby pełnia szczęścia! :wink: Tam jeszcze zawodu nie przeżyłem! :
    1 punkt
  35. To może być związane z początkiem rozstroju nerwowego... :wink: :biggrin: Wyjeździłem się,ale też trochu stresu było,bo chwilami nie wiedziałem po czy jadę... :wink: Chyba jednak poszukam innej alternatywy,bo to trochę bez sensu jest.Teraz patrzę w stronę Sihelnego i innych słowackich stacji (głównie Rohace).Myślę też o Mosornym,niby warunki dobre... :
    1 punkt
  36. Gratulację panowie!!! :applause: Figo,mnie też tam nie ma. :sorrow:
    1 punkt
  37. Figo, a brałeś chociaż udział ? :wink: ps. gratulacje Panowie, mojego nazwiska tam nie znalazłem, no cóż pojadę bez przystanku :happy:.
    1 punkt
  38. Wypada wszystkim zwycięzcom pogratulować. ja niestety nie miewam takiego szczęścia jak afrikaner :sorrow:
    1 punkt
  39. Są trzy przyczyny nietrzymania sie nart: nie naostrzone krawędzie ( tępe narty), nierówno naostrzone krawędzie ( zły serwis), brak umiejętności narciarza. Kąty zadane czy to boczne czy dolne są kwestia drugorzędną. 95% osób poruszajacych sie po polskich stokach nie odczuje różnicy między 89, 88, 87 ani 0,5 czy 1. Chyba ze będzie to zjad na przysłowiową krechę, wtedy 87 moze tylko przeszkadzać.
    1 punkt
  40. Ja się z tymi zaleceniami nie zgadzam. Kąt ostrzenia krawędzi zależy od sposobu jazdy nie od producenta. Większy sekret to kąt od spodu. Tutaj różnica między o,5 a 1 st ma ogromne znaczenie. Zgadzam się że inne naostrzenie dziobów i inne pod butem będzie odczuwalne w prowadzeniu narty.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...