Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2012 uwzględniając wszystkie działy
-
Jak zapowiedziałem też tak uczyniłem i zrobiłem nalot na Szczyrk i ośrodek SON-u Czyrna Solisko. Na parkingu w Czyrnej zameldowałem się chwile po 8.00 opłata 5zł, ludzi i samochodów jak na lekarstwo. Szybko i sprawnie zakładanie sprzętu i w drogę do kasy i pod wyciąg. Karnecik do 13 za 48 zł +10 zł za kartę i etui. Na tablicy inf. że na trasach warunki trudne i dostateczne .No to zakładamy narty i wyjazd na górę. 1 raz byłem w Czyrnej do tej pory tylko na Solisku parkowałem i jeździłem. Jazda długa no ale po 5 min na Hali Skrzyczeńskiej mgła i lekki wiatr utrudniały zjazdy ale z biegiem czasu unosiła siew górne partie. Trasy wyratrakowane. Na Hali temp. -2,5. Wyjazd na Małe Skrzyczne jak po maśle ślady pod wyciągiem miodzio zero lodu.Zjazd we mgle był utrudniony widoczność kiepska + wiatr zimny powiewał. Lecz trasa wyratrakowana dobrze zmrożona. Zjeżdżałem różnymi trasami i 2,3,4,7. Trasa 2 przygotowana super dopiero o 13 jak zjeżdżałem do Czyrnej śnieg był już rozmiękły i się muldy niezłe zrobiły. Trasa 4 aż do soliska też super brak kamieni i przetarć tylko na dole poniżej suchego śnieg rozmiękły. Czerwona 7 śniegu dużo warunki extra dopiero o 12 ostatnia ścianka rozmięknął śnieg i zjazd był po muldach. Cały wyjazd zaliczam do udanego na koniec był banan:laughing: na twarzy i zadowolenie ale wiadomo i też niedosyt. Fotki na koniec.6 punktów
-
Podobnie jak i czapka oraz asymetryczna fryzura. Z minusów dołożyłbym, że nie da się na nim usiąść np. na mokrej lub brudnej ławce w parku/kościele, a przynajmniej jest to niewygodne w porównaniu do już wspomnianej czapki. Serio.4 punkty
-
mihumor, przecież głupota jedynie potrzebuje własnej adoracji a ty chciałbyś ubrać ją w kask :crazy:4 punkty
-
Długo ni zamierzałem zabierać głosu,ale ostatecznie kto bogatemu zabroni:biggrin: Powiem szczerze,że nawet nie wszystkie posty przeczytałem(udało mi sie strawić 2 strony). Nie zamierzam nikogo przekonywac do używania kasku,bo każdy ma swój rozum(lub miejsce gdzie powinien być wbudowany twardy dysk-jak nie ma to cóż wada produkcyjna-zdarza się). Krótko dlaczego ja używam kasku-kiedyś tez go przecież nie używałem.Nie skłamę mówiąc,że byłem jednym z pierwszych(może za dużo powiedziane),ale na pewno jednym z nielicznych,którzy kasku zaczęli używać na polskich stokach na początku tego stulecia.Pamiętam,że wszyscy moi znajomi wręcz wyśmiewali ten mój kask.Do tego stopnia,że czasami zastanawiałem się czy go zakładać.Z boku też słyszałem głupawe docinki.Nieważne. Dlaczego zacząłem używać kasku? Pierwszym powodem na pewno było to,że od czasów studiów-ukończyłem je w 1997- pracuje z obcokrajowcami,często wyłącznie z nimi.Początkowo safety też było dla mnie głupie,żałosne,śmieszne.Denerwowało mnie to ciągłe safety first i safety first.Aż pewnego dnia przydarzył mi się w pracy wypadek.Całe szczęście miałem na głowie kask,chociaż akurat głowa nie ucierpiała w jego wyniku(zerwałem torebkę stawową w kostce).Statek akurat był w Immingham w UK,więc zaraz cały terminal i niemalże premier i królowa angielska wiedzieli ,że wydarzył sie wypadek.I jeszcze zanim pojechałem do szpitala ''investigation'' było w toku.Dlaczego?Bo jeżeli by sie okazało,że zerwałem torebkę stawową np. bez kasku na głowie lub wielu innych safety aspektów(wtedy dla mnie śmiesznych) to ubezpieczenie wypięło by się na cała sytuację.W tym wypadku nie były bo to jakieś wielkie koszta,ale po tym jak zobaczyłem jak to wszystko działa dotarło do mnie,że całe to ''głupie'' safety wcale nie odnosi się wyłącznie do mnie.Że,przy sytuacji dużo poważniejszej to może mieć ogromny wpływ na moich najbliższych.I tym sposobem zacząłem na bezpieczeństwo patrzeć trochę inaczej.Oczywiście nie jest to jedynym powodem dla którego pewne bezpieczne zachowania należy praktykować. A wracając do tematu kasku na głowie narciarza, to np.w moim przypadku jazdy agresywnej,czasem wspomaganej tyczkami nie wyobrażam sobie jazdy bez kasku.To,że kiedyś nawet na WC jeździli wszyscy w czapkach(sam pamiętam takie transmisje slalomów z udziałem sióstr Tlałka),to nie znaczy,że dziś tez jest to bezpieczne.Geometria nart,agresywność jazdy wymusiła konieczność korzystania z kasku.Ale jak ktoś jest mądrzejszy to niech jeździ jak michumor stwierdzil w kapeluszu lub w berecie.Mam to w dupie.3 punkty
-
Istebna – Złoty Groń 12.01.2012Po wczorajszym zerknięciu na stronę „Złotego Gronia” postanowiłem dzisiaj z samego rana zawitać tam i zdać krótką relację, co czynię: O godzinie 8:30 jestem na parkingu, darmowym co nie takie oczywiste na polskich ośrodkach. Karnet 4 godzinny 38,00zł plus 10,00zł kaucja. Trasa dobrze przygotowana około 40-45 cm śniegu, a i na górze mają sporo zmagazynowanego. Widać, że się starają, wjazd i zjazd na bieżąco, bez stania w kolejkach. Oprócz nowych inwestycji stricte gastronomicznych otwarta została sala zabaw dla dzieci. Reasumując wyjazd udany:) Reszta fotek z dzisiaj w galerii:)3 punkty
-
Lepiej być ofiarą marketingu niż własnej głupoty. Brałem udział w wypadku na stoku (wjechał we mnie facio), drugi takowy widziałem, widziałem skutki nie posiadania kasku oraz sam na sobie odczułem skutki jego posiadania kosztem jedynie zniszczonego kasku - jeśli brakuje ci wyobraźni albo doświadczeń to nie prezentuj tego jako objawione mądrości bo jest to żałosne nawoływanie do obniżenia pewnych standardów. Urazy głowy w narciarstwie zdarzają sie statystycznie rzadko, nie ma co porównywać do urazów kończyn czy stawów niemniej jak już się coś trafi to skutki są nieciekawe.3 punkty
-
Któryś z pisarzy (Twain?)powiedział: " Jak jedna osoba Ci mówi, że jesteś głupcem to ją wyśmiej, Jak dwie to przemyśl to, ale jak mówi to dziesięć osób to jesteś prawdopodobnie idiotą" - tak jakoś mi się przypomniało2 punkty
-
Skrzyczne. Często wybierana opcja,to skręt w lewo przed ścianką na Kaskadzie,przebicie się przez lasek i dalej pod krzesełkiem.Niektórzy od samej góry jadą pod krzesełkiem.Można też odbić przy samej górze Ondraszka w stronę krzesełka,wycięli tam lasek,ale... pieńki i trochę zwalonych drzew zostało! Niektórzy jeszcze jeżdżą przez las pomiędzy FIS-em a orczykiem,ale tam to chyba tylko slalom między drzewami. Poniżej Jaworzyny często widzę jeżdżących pomiędzy krzesłem a Kaskadą,ale to krótki odcinek,bo tam wpadniemy zaraz na trasę.Niektórzy uciekają bardziej w bok,lub znów pod krzesełkiem.Praktycznie wszędzie,gdzie są większe polany,możemy się spodziewać pod śniegiem niespodzianek pod postacią pni... :eek: Można jeszcze spróbować w dolinach,tak jak kończy się Fis,bywa tam często trochę nieprzygotowanej połaci śniegu,sam próbowałem! :wink: Możesz też uciec w dzicz,kierując się w stronę... Lipowej,Godziszki itp..Jest tam wiele polanek i niezłe nachylenie,ale tego jeszcze nie testowałem... jeszcze! :biggrin:2 punkty
-
To może ja napiszę: zeszły sezon, marzec, stok Golgota (Szczyrk), zimno (-5), bardzo twardo, "sztruks", ok. godz. 8:10, szybko (za szybko), przymarznięta gruda lodu, prawa narta się wypina, ja się przewracam, narta leci w powietrze i spada krawędzią na mój "łeb" (nazewnictwo wg. zaruski'ego) ubrany w ... kask. Przypuszczam, że gdyby to była (zamiast kasku) moja ulubiona czapka kupiona 20 lat temu w Tatranskiej Lomnicy, to byłby to mój ostatni wyjazd na narty (przynajmniej w poprzednim sezonie), a tak skończyło się na pękniętym kasku i kupie :biggrin: strachu. Może wśród braci forumowiczów jest jakiś chirurg od urazów głowy i zabierze głos; czy zakładanie "garnków" na głowy ma, czy nie ma sensu. Ja nie mam wątpliwości.2 punkty
-
Już 12 lutego najbardziej wyczekiwane zawody sezonu zimowego - Red Bull Zjazd na Krechę - wracają w polskie góry! W tegorocznej odsłonie kilkuset amatorów uzbrojonych w narty i deski snowboardowe będzie rywalizować o wejście do ścisłego finału na Tatrzańskiej Łomnicy. Każdy, kto chce pokonać ograniczenia prędkości na tatrzańskim stoku, może spróbować swoich sił i wystartować w eliminacjach, które odbędą się w: Krynicy (12 lutego), Szczyrku (19 lutego) i Zakopanem (25 lutego). Więcej informacji o zawodach.1 punkt
-
Marcin Szafrański został zaproszony na konferencję prasową firmy POC, połączoną z prezentacją nowego kasku Race. Ambasadorami, gwiazdami i prowadzącymi imprezę byli Julia Mancuso oraz Patrik Jaerbyn. Tłumaczyli wprost: bezpieczny kask nie może być lekki!!! Dopasowując kask w sklepie kierujemy się rozmiarem, wyglądem. Mało kto zastanawia się nad zastosowaniem w praktyce. Zapraszam do zapoznania się z tekstem oraz do dyskusji na temat doboru kasków narciarskich1 punkt
-
Miałem taki problem w zeszłym sezonie. Dwa dni przed wyjazdem telefonicznie zarezerwowałem apartament. I dodatkowo potwierdziłem zaistniały fakt mailem. (a jak wiadomo lepsze jest wrogie dobrego) Kiedy wyruszyłem w sobotnią noc i rano po przekroczeniu granicy czesko-austriackiej autko uległo drobnej awarii....musiałem wrócić na "domowy warsztat". Zadzwoniłem do pensjonatu,że nie wiem czy uda mi się przyjechać,itd. Z domu posłałem maila ze szczegółowym opisem i,że nie wiem jak szybko mi naprawią i nie wiem kiedy (i czy) będę mógł przyjechać. Bardzo serdecznie mi odpisali,że współczują awarii,kosztów i zepsutego urlopu ,ale.....proszą o przelanie kwoty za zamówiony apartament na podane wcześniej konto.:eek: Szczęściem już we wtorek rankiem byłem na miejscu we Flachau ale za dwa nie wykorzystane noclegi na koniec skasowali.: Pogoda była nie specjalna (początek stycznia),było ciepło i lał deszcz.Mogli przypuszczać,że ściemniam i będę czekał na prawdziwą zimę dlatego kombinuję,że auto mi się zepsuło.1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystko fajnie tylko dlaczego nikt nie bierze pod uwagę, że waga kasku to też siłą bezwłądnosci z jaką się uderza. Im wieksza siła, tym wieksze ryzyko uszkodzenia kręgosłupa szyjnego, a to z doświadczenia wiem, że nie jest błacha sprawa. Więc zwiększając masę kasku, zwiększamy siłę bezwładności. W związku z powyższym nie bardzo się zgadzam z teorią masy kasku...1 punkt
-
Buty Race jak sama nazwa wskazuje są dedykowane(nie przeznaczone) to jazdy nazwijmy to bardziej ambitnej(nie koniecznie sportowej).Akurat butów racowych fischera używam od 5 sezonów(oczywiście nie tej samej pary,ale tego samego modelu).Jak dla mnie to but idealny.Często spędzam w nich wiecej niz 5 godzin i nie odczuwam żadnego dyskomfortu.Ale jak mówię mnie spasowały te buty idealnie.A dobór to niestety sprawa indywidualna i nie ma na to reguły.Oczywiście dzisiaj juz bez problemu można dopasować każdą skorupę do każdej stopy( no chyba,że ktos ma stope ala Shaq O'neal to może być problem :smile: ) W początkowym etapie narciarstwa but musi byc przede wszystkim wygodny.I dla większości narciarzy tak pozostaje do konća. Ci,którzy z czasem zaczną się bardziej angażować w ta zabawę,dochodzą do wniosku,że but oprócz wygody musi mieć jeszcze coś więcej do zaoferowania.Nie mówie to a typowym wyczynie,gdzie z reguły w pogoni za wynikiem na wygodę nie ma miejsca,ale w ściganiu amatorskim(ale nie na poziomie AMP,chociaż teraz to już byle jakie zawody przyciągają rzesze ścigantów) wygoda nadal jest sprawą ważną. A wracając do meritum,to pozycję pochylenia do przodu(osobiście nic złego w tym nie widzę) możesz zmniejszyć regulując canting.1 punkt
-
Ad1. Z pierwszym punktem nie dyskutuję, bo mi się nie chce liczyć przeciążeń. Ad.2 Ogranicza słyszalność - nie mniej jak grubsza czapka. Są kaski z miękkimi uszami, te z "pełnymi" mają otwory. Ja nie zauważyłem abym gorzej słyszał. Ad.3 Widoczność ograniczają gogle nie kask. Przeciętny kask jest wycięty tak, że jadąc w nim nie występuje ograniczenie pola widzenia. Ad.4 To jest pojęcie względne. Ja u siebie tego nie zauważam. Ad.5 Szczerze mówiąc to od kiedy mam kask, to odczuwam wręcz lepszy komfort "termiczny" Tyle w temacie minusów. Plusy: Kask, przy niskich i średnich prędkościach zabezpieczy przed urazami znacznie lepiej niż czapka. Przy dużych nie zabezpiecza w 100%, ale czapka czy opaska również. Chroni naszą łepetynę również, przed uderzeniami elementów nazwijmy je "obcych" (np. kijki. orczyki itp.) W sumie to nie ma idealnej ochrony, ale cóż lepiej zabezpieczyć się na 50% niż wcale. Pozdrawiam PS: ravick97, z tym siadaniem to mnie załatwiłeś.1 punkt
-
Mitek całe życie tak jeździłem na orczyku i nadal jeżdżę - jakoś nie czuję tego niebezpieczeństwa.: Na szczęście dla mnie nigdy nic ekstremalnego na orczykach mi się nie przydarzyło. No! Jedna zerwana linka na stromej ściance przed skrzyczeńską.1 punkt
-
Tak dokłądnie, wyjęcie buta wewnętrznego. Z tego co pamiętam miałem wersję z przełącznkiem na "walk" i gdy odgiąłem skorupę max do tyłu to dału się złamać buta i go na siłę wyszarpnąć obracając na tym pojedyńczym nicie.1 punkt
-
Cześć Jestem na Praciakach od 18 02 do 23 02. Wieczorem tyczki. Może ktos wpadnie pomóc? Pozdro Cześć Bardzo fajny film dawny nie byłem w Szczyrku a spędziełm tam tyle narciarskiego czasu... Dzieki KemyR Nie zmienia to faktu że jeżdżenie w pojedynke na orczyku juz samo w sobie jest niebezpieczne ale z przełożonym orczykiem to po prostu skandaliczne łamanie zasad korzystania z tego typu wyciagów. Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
Na pewno różnią się: - podeszwą (także wys.) - freeride ma gumy - wkładką - Race ma twardszą (na oko) - kolorami i ...ceną Prawdopodobnie wnętrzem: - we free jest jakaś "podkładka tłumiąca drgania" (pod botkiem?) mogą różnić się nieco: - pochyleniem cholewki - Race mógłby być pochylony mocniej (?) - sztywnością - zwłaszcza wzdłużną - free mógłby być bardziej elastyczny w tę stronę (?) ...ale to raczej moje domniemania, nie wiedza. Trzeba by wziąć buta do ręki i pooglądać dokładnie bo faktycznie opisy i fotki na stronie coś sugerują ale nie do końca: http://www.dalbello.com.pl/scorpion-sf-110-265-41-0-duplikat-1.html http://www.dalbello.com.pl/scorpion-sr-110.html1 punkt
-
Jeśli nie chcesz chodzic z nartami i nie chcesz płacic za parking to jedziesz autem kawałek (3 km?) za Canazei (ale już po serpentynach) na przełęcz Lupo Bianco (inna nazwa to Pian Frataces zdaje się).Tam jest bezpłatny parking,bezpośredni wjazd na Sellarondę i oczywiście bezpośredni zjazd (z obu kierunków).1 punkt
-
dla mnie gogle + kask to komplet... a gogle wg mnie najbardziej chronią oczy w kolejce do wyciągu...już kilka razy miałem kijki przed oczami a co do firmy to mam uvex apache i jestem zadowolony, szyba żółta uniwersalna, oprawka miękka można wyginać... , nie parują i dobre pole widzenia.Żona ma uvex corus i podobne wrażenia , oprawka sztywna.1 punkt
-
Bywam niezbyt często na Pilsku, ale ta 5-tka czerwona równie niezbyt często jest w ogóle przygotowywana.. poprawcie mnie jeśli się mylę. Viruss3000-mija się z celem bo można na tym krześle: zamarznąć jeśli jest zimno i nie masz piersiówki; zasnąć jeśli nie masz z kim pić z piersiówki, zanudzić się jeśli sam pijesz z piersiówki, załamać się bo skończy ci się piersiówka zanim dojedziesz do góry. "Kanapa" jest po prostu meeega wolna, a długa.1 punkt
-
SON 10.01.2012 - ski raport + video Zgodnie z planem zawitałem dzisiaj u SON'ego :-) Pierwszy skan na bramkach 0837. Wygląda zimowo, jadę do góry z Czyrnej. Pierwsza nowość u SON'ego, napierdzielające śnieżne bryły z nieprzyciętych gałęzi na liną orczyka. Tego jeszcze nie doświadczyłem, naprawdę mistrzostwo! Jeśli ktoś jest zaspany, taka bryła z uderzająca go w dynię na pewno przerwie słodki sen na orczyku. Nawiasem mówiąc, ciekawe kiedy grubsze gałęzie zaczną zrzucać orczyki z liny. Jadymy jadymy, w okolicach 1/3 odległości od dołu wjeżdżamy w mgłę, która im wyżej, robi się coraz gęstsza. Jazda tylko dla orłów, albo raczej sokołów.. kto ma sokoli wzrok ten jedzie. Ja mam, ale dodając do tego nieubity śnieg oraz jego ogromną ilość, okazuję się że jazda jest, delikatnie mówiąc, przygodowa. Wiele gleb z powodu braku kontroli, ale coż. W sobotę Solden, więc trzeba się przygotować. Generalnie spoko, za aurę winić nikogo nie można prócz boogiego, ale z nim kontaktu nie ma. Pojeżdżone 3 godzinki, parę nowych poszerzonych przecinek powstało, ratraki jeździły, jest okej. Jak się pogoda unormuje, przestanie na dole padać deszcz (wróciłem cały mokry, od zewnątrz), przygotują trasy, będzie super. Dołączam filmik z dzisiaj. Pogoda mega lipna, wiec jakość podobnie, coś ale nagralem wiec daje, chociaż reklama kamer średnia :-) Trzeba mieć jednak świadomość, iż do filmowania, podobnie jak do fotografowanie, niezbędne jest światło.1 punkt







