Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.01.2012 w Odpowiedzi
-
PalenicaWprawdzie miałem dziś pojechać na Nową Osadę ale ostatecznie dojechałem do Ustronia i za Czantoriom na światłach odbiłemw lewo na Palenice.O godz.8 zameldowałem się przy kasie i kupiłem karnecik 4 godz za 40 dyszki,fajna cena no i dzieciaczki do 5 lat darmoszka (teoretycznie,obsługa starsze dzieci także wpuszczała za free :smile:) Warunki bardzo przyzwoite ,wyratra- kowane ok.50 cm śniegu,do 10 jeżdziło 15 osób potem 2 razy tyle.Ogólnie byłoby ok,gdyby nie te wolniutkie 2-osobowekrzesełko,sprawdziłem z ciekawości ile zajmuje jazda z dolnej stacji do góry ok kilometra-8 minut(osiem) :frown:: no ale co tamceny wyciągu jak przy wyciągu orczykowym :,może potem wrzucę jakieś zdjęcia10 punktów
-
Czantoria Witam, Korzystając z wolnego dnia postanowiłem wybrać się na czantorię(bo najbliżej mam ze śląska, a niestety za dużo wolnego nie miałem). Na stoku byłem po 11.30 niestety warunki na drogach nie pozwoliły na szybszy dojazd. Cały czas mocno sypało i wiślanka biała. Warunki generalnie ciężkie. Na niebieskiej trasie dużo świeżego puchu i jak się pojawiłem na trasie było już sporo muld. W dolnej części trasy(odcinki przez las) trochę przetarć i minerałów. Na czerwonej trasie cały czas pracowały lance i armatki. Też sporo muld, przetarcie i kamienie sporadyczne. Jak by raz ratrak obie trasy przejechał warunki były by wręcz idealne. Szkoda że przy mocnych opadach nie ratrakują stoku w środku dnia. Ludzi praktycznie brak, jazda płynna. Pierwszy raz byłem na czantorii i wrażenia mam pozytywne. Fajne kolejka 4 osobowa z sprzęgłem. Szkoda tylko że tak drogo. Parking 6pln Karnety: 2h-50pln, 3h-65pln, 60 punktow(6 zjazdów) - 45. pozdrawiam Luce9 punktów
-
Szczawnicy marzy się szusowanie na Słowacji. Najnowsza trasa zjazdowa w mieście będzie położona nieopodal granicy państwa. Miasto nie wyklucza współpracy z sąsiadami. http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=news&strona=1&id=144044 punkty
-
Dzisiaj Courchevel, czyli na bogato;) Pogoda bez zmian. Dolina jest najmniejsza z całego rejonu 3V. Sporo łatwych tras szczególnie przy dojazdach do poszczególnych poziomów Courchevel. Nasz przyjaciel Bałwan lubi wybić i zajarać:stupid: Więcej z dzisiejszego dnia-->https://picasaweb.google.com/103589220870271275116/TrzyDoliny16014 punkty
-
4 punkty
-
Piątek Trzynastego... Wracając dzisiaj z Podhala zastanawiałem się jak opisać ten weekendowy wypad na Podhale - najlepiej będzie chyba, tak jak w tytule... Wyjazd z Radomia po pracy. Cel - Bukowina Tatrzańska i Rusiński Wierch - noclegi. Narciarsko: Tatrzańska Łomnica i Kasprowy Wierch. Po drodze telefon do Johnnego Narciarza - może uda się jakieś wspólne nartowanie...niestety jak się potem okazuje, Maciek jest tylko naszym nawigatorem pogodowo, internetowym. W podróży już na obwodnicy Kielc korek spowodowany śnieżycą i oblodzeniami. Później nie wygląda to również różowo. Dojeżdżamy do Białki, potem Bukowiny 2 w nocy. Czas przejazdu z Radomia - ok 8 godzin. Piątek trzynastego...okazuje się, że do kwatery na Rusińskim Wierchu, w nocy, niestety nasze osobówki nie są w stanie podjechać. Decyzja - szukamy innego noclegu. Cała Bukowina, Białka - wszystkie pensjonaty i hotele, które o tej porze mają otwarte recepcje...nie mają miejsc. Po ponad godzinie poszukiwań - znajdujemy Hotel przy Zakopiance w Nowym Targu...uf. Sen to tylko 3 godziny. Pobudka, śniadanie i zmiana planów - zamiast zaplanowanej Tatrzańskiej Łomnicy decydujemy nie rozdzielać dwóch przybyłych aut i postanawiamy razem z dziećmi "uczyć" się na Rusińskim Wierchu. Drogi odśnieżone, ale warunki ekstremalne - ledwo dajemy radę dotrzeć do Stoku. Widok jaki zastajemy: Pierwsze zjazdy po pustej Górce. Na trasie 15cm świeżego śniegu - Zero przygotowania...kiedy ratrakowano? Dawno... Moje "Xsy" raczej nie radzą sobie dobrze po takiej nawierzchni. Dwie godzinki i po przybyciu większej ilości narciarzy zaczyna się robić znośnie...płacący za karnety, ubijają stok - całkowicie gratis ;-) Następuje półgodzinne przejaśnienie - jedyne w ten weekend. Autor przed jednym z ostatnich zjazdów: Koniec Rusina to kolejna drogowa przygoda... Przy wyjeździe zadymka śnieżna i lód na drodze. Korek, auta stoją. Wspólna solidarność i siła ludzkich rąk wypycha w dolne partie ok 8 osobówek. Narciarsko chodź trudno jest ok. Trenowanie pozycji zjazdowej, i łapanie prędkości na wolnym stoku. Ot ćwiczenia. Dzień dzisiejszy. Pobudka o godzinie 7mej. Cel (zamiast Kasprowego znowu ze względu na warunki) znowu po konsultacji z Johnnym: Kasina Wielka i Koninki. Po pokonaniu ok 40km jesteśmy pod Kasiną...w korku. Organizacja przy Ośrodku - Naganna!!! Wpuszczono dziesiątki aut na górę, mimo że nie było miejsc na parkingu. Skandal i cofanie na wstecznym ok 1km. Wściekli odjeżdżamy. Kierunek Koninki. http://www.koninki.pl/ Na miejscu widzimy, że polecający nam to miejsce Pan recepcjonista z Hotelu wprowadził nas w błąd. Nie jest to nowa Stacja Narciarska...a Stacja wyglądem przypominająca minioną epokę: Maćku...mimo, że Stok jest naprawdę fajny, to wyciąg...ala Nosal - jednoosobowe krzesełko: Górna Stacja (Ciekawostka: nieopodal niej obserwatorium astronomiczne): Przed pierwszym zjazdem: Niebiesko-Czerwona trasa, bardzo malownicza, pośród drzew. Początek wąski, stopniowo rozszerzający się do dołu. Muldy, puch i opady śniegu, czyli bez zaskoczenia... Na dole 20minut kolejki do wjazdu na Górę. Kolejne zjazdy, poznanie dokładne Stoku. Najciekawszy fragment to końcowy odcinek: Ech, gdyby była lepsza pogoda, i mniejsza ilość narciarzy... Wracamy. Drogi o dziwo czarne mimo non stop padającego śniegu. Zakopianka ok. Koniec wyprawy "Piątek Trzynastego". Maciek - jeszcze raz dziękuję za pomoc...i może następnym razem uda się nam razem ponartować :-)4 punkty
-
3 punkty
-
Jazda na stok Pks-em, PkP lub innym środkiem komunikacji publicznej ma swoje plusy. Mam zestawione połączenie do Wisły nowa osada .Za trzy godziny jestem na stoku od wejścia z domu w południowej dzielnicy Ruda śląskiej. Owszem wożę po stoku cały majdan łącznie z butami (traperki) ,ale już się przyzwyczaiłem. Odpada parking i mecząca jazda autem bo w PKS sobie ucinam drzemkę. Trochę dłużej wyjazd narciarski wychodzi ,ale mniej nerwowo i taniej.Do szczyrku na stok dojeżdżam w 3 godz. 40 minut co tez jest do zaakceptowania.Pozdrawiam samochodziarzy:smile:3 punkty
-
Sprawa tego ośrodka, to dla mnie huśtawka nastrojów Z jednej strony radość, że coś się dzieje i tak piękne miejsce nie będzie się marnować. Z drugiej jednak... smutek. Wypowiedzi tego człowieka wywołują u mnie na twarzy obraz zażenowania. Należę do zwolenników budowania pięknych stacji w takich miejscach jak Szczyrk, ale nie taką drogą jak wymyślił sobie to pan R. Od zawsze jestem pełen pogardy, dla "biznesmenów" którzy robią pieniądze w taki sposób, a więc pozostałości po "starych czasach" czyli nie zawsze opłacalne firmy państwowe doprowadzają do kompletnej ruiny, po czym wykupują je za marne grosze ( 13 baniek za które kupiono ten ośrodek, to grosze) po czym urządzają sobie z tego złoty biznes. Już to kiedyś pisałem tutaj (gdy już pan R. opuścił GAT i walczył po drugiej stronie płota) obliczono, że stacja w obecnej postaci, przy dobrej zimie bez jakichkolwiek inwestycji generuje 3 miliony zysku na czysto, a już wtedy GAT płacił spółce pana R około milion złotych rocznie. To co stało się teraz, nie można nazwać inaczej jak złem koniecznym - alternatywy nie było. Aczkolwiek w normalnym świecie szczyrk, już dawno byłby pięknym kurortem, a ludzie tacy jak pan R. powinni siedzieć w więzieniu, a już na pewno nie powinni sprawować tak ważnych funkcji. Nigdy nie uznam zasług takich 'krętaczy". Każda inwestycja na tych stokach, będzie dla mnie sukcesem Szczyrkowian, mimo tego, że w telewizji zobaczymy wyłącznie twarz pana R. Jak to kiedyś powiedział jeden z pomysłodawców stoków w Białce - "zaoraliśmy miedzę" - mam nadzieję, że w Szczyrku na stokach nie zobaczymy nigdy więcej miedzy, a zasługi szybkiego rozwoju przypiszemy właściwym osobom, a nie fałszywym bohaterom W przemianę pana R. w dobroczyńce ludzkości nie uwierzę nigdy, zapamiętam go jako człowieka, który po części odpowiedzialny jest za doprowadzenie tego ośrodka do ruiny.3 punkty
-
Zagroń niedziela 15.01.2012 Byliśmy o 8:30 na parkingu więc ludzi jeszcze mało. Bez kolejki do kasy. Pierwsze zjazdy sztruks. Jak to po świeżych opadach śnieg wolny ale później się wyrobił. Wiało i sypało - gogle rulez. Z dzieciakiem się wyjeździłem na maksa. Minusy - kolejki. Kto zna usytuowanie kasy i mostu to niech ma w wyobraźni, że ok 10:00 kolejka do kasy była aż za most (do drogi / parkingu). Później ta kolejka z kasy przeniosła się na krzesło. Nic nie poradzimy, że na traskę 800 zjeżdża się kilka tys. ludzi. Tam zawsze warunki są świetne i się nie dziwię. Teraz w Beskidach nie ma chyba miejsca gdzie nie można pojeździć. PS. Droga z powrotem totalna porażka. Jeżeli jest na forum ktoś kto może mieć wpływ na Ustrońskie władze to niech jakoś zadziała. ŚWIATŁA NA OBWODNICY PRZY CZANTORII MUSZĄ BYĆ INTELIGENTNIE ZMIENIONE NA ŚNIEŻNE WEEKENDY !!! To one, tylko one powodują korki aż od Malinki i zjazdu z Istebnej !3 punkty
-
Dzisiaj piękna pogoda, bezchmurnie, bezwietrznie, temperatury od -3 w dolinach do -7 w górach. Udało nam się zjechać do do Val Thorens, St.Martin, Meribiel oraz Mottaret. Śnieg przy dojazdach do stacji twardy, ale bez lodu, wyżej bajka:D Ludzi sporo ze względu na niedzielę i najazd miejscowych na jeden dzień. Śniegu dużo widać to przede wszystkim w stacjach. Fotki z dzisiejszego dnia--->https://picasaweb.google.com/103589220870271275116/TrzyDoliny15012012 Kilka na zachętę: We Francji kryzys piwo 0,5L w Mottaret 4 Euro:applause:3 punkty
-
Pilsko po południu.Nie chciało mi się wstawać,więc postanowiłem pojeździć po południu.Normalnie tego nie robię,bo zazwyczaj trasy rozryte i kilometrowe kolejki do wyciągów.Wyjechałem z B-B ok 11.30 (tak się guzdrałem),jazda do Żywca jeszcze całkiem spoko,ale dalej to już próba nerwów... Drogi,choć białe,całkiem wpożo,ale niestety jest spora grupa kierowców,którzy w takich warunkach wpadają w panikę i "grzeją" 20 - 30km/h.Najgorzej,jak jeszcze reszta boi się wyprzedzić i robi się kumulacja.Ja miałem cztery auta do wyminięcia,wziąłem je na raz. : Dalej droga pusta.Dojechałem do parkingu i tu niezły zonk!Nawet na dole szczelnie wypełniony! :eek: Miły pan poleca zawrócić,bo na górze ponoć nie ma miejsca.Ja jednak wiem,że wiele osób kończy jazdę o 12.00,więc na pewno coś się znajdzie.Stoję,stoję i... stoję,a tu prawie nic do przodu.Już zacząłem myśleć o zawróceniu i jeździe na Sihelne,jak znów korek się ruszył,a właśnie w tym momencie ktoś zwolnił miejsce parkingowe!Nie omieszkałem tego wykorzystać,idealnie się wpasowałem,do tego blisko kas przy orczyku. :smile:Kupiłem karnet do 16.00 - 30zł.Kolejek do pierwszego wyciągu,mimo zapchanego parkingu,brak!Ludzie ruszyli wyżej.Już do drugiego wyciągu przy Buczynce trochu tłoczno: Więc jeździłem z Soliska do Kamiennej.bo tu może czasem te 2 - 3 min.czekania.Warunki podobne od wczorajszych - miękko,trochę muld,ale jak dla mnie super!Raz wyjechałem na Buczynkę,bo kolejka chwilowo znikła,niestety już tam niezła zawierucha i mgła,warunki jak na niższej trasie.Zmęczenie z wczorajszego dnia dawało się odczuć,ale dzielnie walczyłem do końca. :wink: Często uciekałem na boczek trasy,bo tam puchu nawiało i jeszcze lepiej się jeździło.Minerałów i innych niespodzianek nie było!Na koniec,jak oddawałem karnet,miły pan mnie jeszcze pytał,jak się jeździło itp.Po krótkiej miłej rozmowie pojechałem na nartach pod samo auto,które zniknęło pod śniegiem!Ciągle ostro sypie,oby tak dalej,do 5 metrów! :applause:Drogi wyglądają teraz tak: Dzień udany.Miałem wycisnąć z moich nartek ile się da,a stało się odwrotnie,to one mnie wypompowały totalnie! :biggrin:3 punkty
-
170 cm. Sprawdzane jeden dzień na mokrym rozjeżdżonym i skopionym śniegu w Białce na początku grudnia i 3 dni w Seiser Alm i Val Gardenie na sztruksie, lodzie z nawianymi kopami śniegu i lekko przemuldzonych i mocno rozjeżdżonych trasach po południu, w drugim tygodniu stycznia. W każdych warunkach fantastyczne. Pięknie inicjują skręty, fantastycznie oddają energię na końcu skrętu, błyskawiczne z krawędzi na krawędź, gładko przechodzą przez różne rodzaje śniegu. Nie zakopują się ani nie zacinają (chyba rocker dobrze działa). Klasycznie, z odciążenia jeżdżą równie dobrze jak na krawędziach Nie jeździłem na nich w puchu ale namiastki jakie dawała nawiana na lód gruba warstwa świeżego opadu plus zwiany sztuczny śnieg z trasy wskazują, że i tam poradzą sobie bardzo dobrze. Najbardziej uniwersalne narty na jakich dotąd jeździłem (od 35 lat). Nie zgadzam się z opiniami z niektórych testów, że za mało sportowe(testy polskie) albo zbyt wymagające (testy kanadyjskie i francuskie). Idealny balans pomiędzy dynamiką a wygodą. Idealne narty rekreacyjne ze sportowym nerwem dla zaawansowanego i eksperta. Jasne , że nie na tyczki albo do fun parku ale poza tym do wszystkiego. Odpowiednik Porsche Cayenne Turbo wśród nart. Koniec problemu jakie narty wybrać do jeżdżenia w dany dzień bo mocno pada albo stok nie przygotowany albo zmroziło na lód albo zrobili super sztruks.Te będą idealne!!!2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Czyrna - SoliskoDziś ponownie zawitałem do Szczyrku, tym razem parking w Czyrnej. Dziś było znacznie zimniej niż w piątek, śnieg padał cały czas dość intensywnie. Jeździłem od 8:00 do 12:30. Pierwszy wyjazd z Czyrnej dwoma orczykami na Małe Skrzyczne. Śniegu sporo jak ostatnim razem, niestety widoczność dziś była fatalna. W piątek było o wiele lepiej. Tak, że z Małego Skrzycznego zjechałem tylko dwa razy bo szkoda się męczyć - śnieg, mgła i wiatr, a szkoda bo warunki śniegowe fajne. Następnie z Hali trasą nr.4 do Suchego w porządku i dalej 4 z Suchego do Soliska (tak jak w piątek było oblodzone) tak dziś z kolei porobiły się muldy i jeździło się gorzej. Na tym odcinku 4 z Suchego do Soliska pracowały lance, więc sporo świeżego sztucznego śniegu i muld.Trasa nr.7 z Hali do Suchego fajnie przygotowane, na tym odcinku również śnieżyli i w tych miejscach sporo śniegu i muld, ale było ok.Zjazd trasą nr.2 do Czyrnej w piątek jeździło się super było w miarę równo, niestety dziś przynajmniej dla mnie było o wiele gorzej. Na tym odcinku stały bodajże dwie armatki które non stop pracowały. Skutek był taki, że spore muldy i trzeba było uważać. Przy większej prędkości kto miał w miarę mocne nogi jechał. Dużo osób niestety miało bliskie spotkania ze świeżym śniegiem.Tak czy inaczej mnie w piątek jeździło się o wiele lepiej.Dziś również sporo ludzi...na niebieskich trasach trzeba było uważać i za bardzo nie można było poszaleć. W Czyrnej, i Suchym stanie w kolejce na 10-15 min. W Solisku i na Hali Skrzyczeńskiej (wyjazd na Małe Skrzyczne) 2-3 min.2 punkty
-
Witam wszystkich. Nie wiem jak wy, ale ja od czasu do czasu chciałbym wiedzieć ile razy udało mi się zjechać w ciągu dnia. Od dawna używam GPS na nartach, ale on pokazuje "tylko" dystans dzienny, prędkość maksymalną, średnią, itp... . Oczywiście po powrocie do domu i wrzuceniu śladu GPS do kompa wszystko widać, można policzyć zjazdy palcem. Ale ja chciałem widzieć te dane będąc jeszcze na stoku. Pomyślałem, że sporo ludzi ma chyba telefony z Androidem i napisałem aplikację, która właśnie to robi - liczy pętle w czasie rzeczywistym w terenie. Jeśli ktoś z Was ma ochotę ją wypróbować, to jest do pobrania za darmo z Android Market: https://market.android.com/details?i...ivityAssistant Ciekawe, czy kogoś oprócz mnie to interesuje Pozdrawiam. - Piotr1 punkt
-
Witam wszystkich. Dziś byłem na czarnym groniu. Warunki oceniam na bardzo dobre. dziś znowu trochę dosypało białego puchu. Ale do rzeczy, rozmawiałem z panem z GOPR-u i z tego co mu wiadomo i mi powiedział na temat kanapy to to ze prawdopodobnie w piątek 20.01 zacznie chodzić. Nie wiem czy jest ktoś te informacje w stanie potwierdzić na 100% ale pisze co wiem. Osobiście polecam. Zero minerałów. Kolejek do wyciągu zero. Czasami z 2-3 osoby. Wyjazd zaliczam do jak najbardziej udanych.1 punkt
-
Zaruski, mozesz ogolić sobie głowę na zero, posmarować kremem dla lepszego poslizgu i bezpieczeństwa w razie kontaktu z podłozem. Twoja wola.1 punkt
-
Witam ponownie byłem w sobote na nartach i musze przyznac ze nadwyraz dobrze mi szlo sam siebie zaskoczylem moze to sprawa nowych butów które sobie kupilem nie wiem ale jest coraz leiej1 punkt
-
Les 2 Alpes jesteśmy w Les 2 Alpes kolejny dzień słońca, temperatura około -2 (miasto) -5 do -10 górna stacja śniegu sporo generalnie, jest super!!1 punkt
-
Możesz przecież skorzystać z miejscowej agencji i wynająć przez internet. Oferty free ski oferują nie wszyscy - muszą pewnie mieć podpisane umowy. Ja miałem w ramach free ski karnet Super Skirama - na cały region. Pozdrawiam, Jacek1 punkt
-
Hej, z tego co wiem wszystkie kwatery w Austrii podpadają pod Austrian Hotel Regulations, dostępne są te regulacje pod tym adresem: http://www.austria-hotels.at/global-texts/-Austrian-Hotel-Contract-Regulations--AHCR-.html Jak wynika z lektury odwołanie wyjazdu na 3 miesiące przed przyjazdem to zero kosztów, w okresie 1-3 miesiące przed przyjazdem to konieczność zapłaty za pierwsze trzy noce (niezależnie od długości pobytu), w okresie krótszym niż 1 miesiąc - 100 procent wartości kwatery przez cały pobyt minus potencjalne oszczędności gospodarza na naszej nieobecności, wycenione zwyczajowo na 20 procent, więc zostaje 80 procent. Akcja skończyła się tak, że pani przemyślała sobie temat i przystała na przepadek jedynie zaliczki. Ale gdyby była uparta (a ja byłbym nieprzyjemny), pewnie by mi założyła sprawę cywilną, którą bym przegrał. Na jej stronie i w każdym mailu jest napisane, że "Austrian Hotel Regulations apply". I tak stawiam obiad jakby co1 punkt
-
jeśłi się zdecydowałaś na chargery to biegnij do intersportu, są tam katalogowe z sezonu 2010/2011 po 1599 z dobrymi ratami i 2 letnią gwarancją. LINK1 punkt
-
Krynica - Słotwiny. Śniegu w pigułę i więcej - dawno już czegoś takiego tam nie widziałem. Na trasie miękko (sobota) i bardziej miękko (niedziela), obok trasy miód - niezjeżdżony puch 30-60 cm i banan na twarzy. Ludzi znośnie, choć z powodu ferii ilość w niedzielę wzrosła, kolejka do orczyka na góra 2 minuty stania. Śniegowo zima zrobiła się rewelacyjna, nic tylko brać kredyty, zwalniać się z pracy i NARTOWAĆ :laughing:.1 punkt
-
Ale umawialiśmy się, że nie będziesz nas denerwował! Jak trasa PŚ w Soldeu? Jest po czy jechać! A... i jeszcze jedno. Musicie iść na włoskie jedzenie do restauracji, o której Ci opowiadałem.1 punkt
-
Dziś jeździłem w Lubomierzu. Warunki mocno opadowe, śnieg sypał w poziomie wiec zanim się wypakowaliśmy to trzeba było mocno odśnieżać w bagażniku:biggrin:. Opad śniegu był ok ale mocny wiatr nieco mniej - niemniej bez tragedii. Ludzi tak sobie, jazda w zasadzie na bierząco od rana do 14 tej, warunki fajne, miękkie ale ok, na zamkniętej trasie po drugiej stronie orczyka warunki będące namiastką jazdy pozatrasowej, dużo puchu nieco rozjeżdżonego przez nieliczne osoby tam śmigające, na bokach sam puch - no naprawdę cudowna jazda na tej trasce - dawno się tak nie bawiłem. No i koło traski głównej popod laskiem można było też pojeździć w puchu1 punkt
-
Dzisiaj postaram sie w miare krotkie info. Sytuacja bez zmian, sniegu wciaz przybywa. Ubieglej nocy mniej niz poprzedniej, bo jakies 15-20cm, miejscami grubo ponad metr swiezego, na szczycie wszedzie powyzej 100cm, a pod spodem jeszcze twarda pokrywa. Jezdzilem od 8 do 14:30 z godzinna przerwa o 12. Z tras zjezdzalem tylko niebieska 6ka i od buczyny w dol do Baby, w perspektywie tego najgorzej chyba na Babie, ale to moze ze wzgledu na ilosc ludzi- najbardziej miekko i rozjezdzone.... 6ka niezle zrobiona. Reszta tras pewnie troche gorzej, bo i ludzi wiecej. Caly dzien sypie z malymi przerwami. Wg mnie na gorze mniejszy wiatr, niz na gorze wyciagu na Buczyne i przy lacznikach... Moze to odstraszylo ludzi... Widocznosc u gory kiepska. Kolejki na Miziowa i szczyt maks 5 min. Na koniec ciekawa sytuacja ostatni zjazd ze szczytu lasami na sam dol, az do parkingu pod Polana Strugi, lecimy w puchu, banany na buziach, wypadamy z lasu na parkinu tuz obok schodow i ze zmeczenia w 4 padamy na snieg. Dokladnie gdy upadlismy na sniegu zagaduje nas 2 chlopakow idacych schodami: - czesc, chcecie pizze? My szok...! - ale jak to ?! Za darmo ? - nooo tak.. Chcecie? Do wyboru mielismn dwie rozne, cieplutkie pizze. Okazalo sie, ze w Jelesni powstala nowa pizzeria, a chlopaki pracuja promujac pizzerie. Po takim zjezdzie byla to na prawde super sprawa ;) P.s. Mialo byc krotko ale chyba sie nie udalo...1 punkt
-
za: http://wadowice.naszemiasto.pl/artykul/1202625,czarny-gron-w-gminie-andrychow-kolejny-wyciag-narciarski,id,t.html Śnieg już jest, wyciąg nie działa. Czyżby się nie udało?1 punkt
-
Cześc Ale to blędny tok rozumowania bo:"Odczucia z jazdy na jakiejś narcie jednak to sprawa wysoce indywidualna i to co dla mnie jest bezwartościowym smieciem dla kogoś może byc znakomitym sprzetem i odwrotnie." Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
1 punkt
-
Obiecane fotki:D https://picasaweb.google.com/103589220870271275116/LesDeuxAlpes#1 punkt
-
1 punkt
-
Zzocha,progressory naprawde fajne nartki,miałem okazje pojeżdzić na nich i powiem ci że po pierwszym razie(bardzo przyjemnym,fajne w prowadzeniu,stabilne,elegancko da sie na nich jechać w krótkim skręcie,no i kolana nie dostają tak po dupie jak po moich WC) szukałem pretekstu żeby zaś sobie na nich pojeżdzić ,dla mnie bomba,ot takie moje odczucia :wink:1 punkt
-
Tak ogólnie - jeśli to będzie jazda typowa, czyli jak wszyscy - wyjazd w piątkową noc, tam na sobotę po południu itd. to zdecydowanie polecam wariant z A2 przez Austrię. Wszyscy pozostali niech sobie stoją w korkach pod Rosenheim, Innsbruckiem czy Brenner W tym wariancie "południowym" co prawda zjeżdżasz a autostrady i przez Osttirol jedziesz zwykła drogą (ale porządną) - ale wrażenia bezcenne Większość jedziesz piękną doliną - na prawo Wysokie Taury, na lewo ...różne inne, a na końcu Dolomity. Mijasz przy tym kilka ośrodków w Karyntii czy Tyrolu Wschodnim leżące praktycznie przy samej trasie. Do tego tam chyba nigdy nie ma przesadnego ruchu. A szczególnie - wariant przez Alta Badia (podany przez JC) jest całkiem OK, do tego w większości bezpieczny, czyli bez jakiś ostrych podjazdów; ja polecam jednak jazdę przez Toblach (Dobiacco), Cortina d'Ampezzo, przełęcz Falzarego. O wyborze końcówki dojazdu możesz zadecydować w trakcie zależnie od pogody. Jeśli to będzie ładny dzień to na pewno na Falzarego staniesz (są duże parkingi) i pomyślisz "jest pięknie, dobrze mi gajowy doradził" ...ale faktem jest że trzeba się wbić na te 2100, trochę serpentyn, skalnych tuneli, podjazdy itp. są trudniejsze itp. ...nota bene Bond tam się ścigał w jednym z odcinków Ja uwielbiam takie drogi było kiedyś tak, że mieszkałem w Dobiacco - pojechałem do Arabby przez Alta Badia ale wróciłem przez Cortinę ...i tak już zostało1 punkt
-
Polecam Tobie jeszcze jedną trasę. Jest najkrótsza, ale nie najszybsza. Za to bardzo ciekawa.1 punkt
-
narta w długości 182, 134/99/124 wiazanie tyrolia power select , na początku duze problemy żeby znaleźć coś co będzie pasowało (skistop), żaden ze sprzedawców tyroli nie umiał mi powiedzieć czy skistopy z nowych wiazań będą pasowały do mojego power selecta więc trwało to trochę czasu, montaż wiązań to następne wyzwanie szablon nie pasuje a serwisant po imprezie więc musiałem sam zamontować te wiązania ale w końcu się udało, wic na stoku byłem z godzinnym opóźnieniem , warunki nie dokońca na takie narty ale co tam parkowałem dosyć daleko od wyciągu i nie chciało mi się iść zmienić nart, pierwszy zjazd i małe rozczarowanie narta nie jedzie jak elany 888 na których jeździłem poprzednio, jest dużo bardziej wymagająca, na trasie potrzebuje większej szybkości i większej siły przy zmianie krawędzi, drugi zjazd jade pod krzesłami sniegu po kolana ale jedzie się fajnie i nawet dało się skręcać (śnieg bardzo ciężki a stok w istebnej nie należy do stromych) ale po kilku skrętach narty prawie stanęły, potem była jazda w rozjechanym śniegu obok trasy , skoki w miękki śnieg i próba jazdy tyłem (muszę to poćwiczyć), podsumowując pierwszy dzień testów: narta dosyć wymagająca na przygotowanym stoku, dość oporna w szybkiej zmianie krawędzi ale to nie sl więc da się przeżyć, za to przy szybkiej jeździe w długich łukach jedzie jak czołg rozjeżdżając wszystko po drodze (muszę je lepiej naostrzyć bo trochę łapały krawędzie), bardzo stabilna w skrętach i przy skokach, przy małych prędkościach trochę ciężko sterowalna, poza tarsą fajna zabawa co prawda śnieg nie był taki jakbym chciał ale i tak dało się jechać tam gdzie tylko snołbordy jeździły , ps. w kolejce do wyciągu patrzą na ciebie jak na idiote który przyszedł z dwoma snołbordami , ps.2 za tydzień znowu zabiore je ze sobą i zobaczymy jak będzie, na razie jestem zadowolony1 punkt







