Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.01.2012 uwzględniając wszystkie działy
-
Właśnie nie myli mi się jazda rekreacyjna z ekstremalną stąd moja ironia. Jeżdżąc rekreacyjnie każdy ma jakieś przyruchy i przyzwyczajenia. Większość wynika z tego, że albo uczono się na początku bez "mistrza" albo ktoś komuś sprzedawał "patenty" na wypychanie biodra, trzymanie rąk itd. Obowiązująca "szkoła" jazdy zmienia się co kilka lat i sporo ma to wspólnego z ruchem w interesie jakim jest narciarstwo. Bez nowości, jak w proszkach do prania, dziedzina byłaby martwa po kilku latach. Stąd przciwskrety, pozycje frontalne, funcurving itd bo ludzie chcą się bawić. Większość narciarzy rekreacyjnych jeździ "za wysoko" bo maja nogi za słabe żeby wypychać non stop kolana w niskiej pozycji, ręce trzymają za nisko bo bolą ich ramiona od trzymania kijków w prawidłowej pozycji i "szurają" tyłami bo duża prędkość na zatłoczonych trasach ich przeraża. Oczywiście nie znaczy to, że nie można dyskutować o poprawianiu tego czy owego ale jak napisałem, mniej się napinać. Z 35 letniego doświadczenia na nartach wiem, że nie ma "patentów" dla każdego. Każdy ma inna budowę, stosunek wagi do wzrostu czy siły i jeździmy na różnym sprzęcie. Generalnie fajnie podyskutować na ten temat ale na miłość boską bez tej powagi.7 punktów
-
Jeśli się chce jeździć dużo i z dużą intensywnością, powiedzmy przejeździć dziennie 60-80 km, do tego jeździć trasy długie bez wielokrotnego zatrzymywania to dla amatora, nawet ze świetną kondycją - taka jazda wymusza wyższą pozycję, jeśli się tak jeździ długo to po prostu przyjmuje się taką wyższą pozycję za naturalną. Kiedyś jeździłem niżej a teraz wyżej - właśnie z tego powodu, nie walczę z czasem i walą mnie kwestie estetyki czy mody, liczy się skuteczność i to by "noga podawała w miarę świeżo" też w szóstej godzinie jazdy non stop. Popatrzmy na zawodników, jak jeżdżą na treningu to jeżdżą race-owo, nisko i agresywnie, ale jak się zwożą ze stoku nie trenując to jak jadą? Jada wysoko, szybko i nie dokręcają skrętów do końca bardzo często, do tego jeżdżąc sportowo i trenując robią to w bardzo małych dawkach, parę zjazdów i przerwa. Niech ktoś przez 6-7 godzin pojeździ intensywnie i zrobi taki wydatek jazdy jeżdżąc nisko i trzymając nieustanie krawędź dokręcając każdy skręt na maxa, i to w ośrodku z szybkimi wyciągami i długimi trasami gdzie intensywność jazdy w stosunku do czasu wypoczynku jest taka jak być powinna. No i na następny dzień też się jeździ i też chce się jeździć dużo i dobrze i na minimalnym zmęczeniu.4 punkty
-
Końcem stycznia odbędą się pierwsze z serii sześciu organizowanych przez markę Salomon testów - BBR Weekend’s. Wszyscy, ciekawi jak jeździ się na nowych nartach Salomona - BBR - będą mogli bezpłatnie przetestować je m.in. w Zawoi, na górze Żar i Palenicy. Więcej informacji3 punkty
-
A w temacie to trafiłem na taki świeży filmik: [video=youtube;T3u1Z3NoQ30] Nie wiem jaka trasa, ale wygląda dobrze. Pozdrawiam3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oglądnij film od 1.36. Ręce to problem nr1. Po skrecie ręce (ramiona) wracają do tułowia (źle)Przy wejsciu do lewego skrętu , nagle wypychasz ręke z kijkiem w bok (na wys. buta). Zakłócasz tym samym równowagę , wpadasz do srodka skretu . Odzyskujesz równowagę (szybko) przez wysunięcie nogi lewej (źle)Zobacz zdjęcia i film.2 punkty
-
Jacku uważaj z tym free na Skrzycznem... W dwumetrowej zaspie utknął 26-letni snowboardzista, który zjechał z trasy na Małym Skrzycznem i zapragnął pojeździć po świeżym puchu. Omal nie skończyło się to tragicznie. Wyziębionego mężczyznę znaleźli policjanci – podała w poniedziałek bielska policja. Snowboardzista był przekonany, że pokrywa śniegu nie przekracza 40 cm. Nie sądził, że nocą spadło aż półtora metra świeżego puchu. Gdy wjechał do lasu zapadł się w śniegu. Kiedy próbował wrócić na trasę i odpiął deskę, utknął w zaspach na dobre. Wówczas poprosił telefonicznie o pomoc ratowników GOPR. Na ratunek wyruszyli goprowcy i policjanci z bielskiego pododdziału prewencji, którzy pełnią służbę w patrolu narciarskim. Rzecznik bielskiej policji Elwira Jurasz poinformowała, że akcję utrudniały trudne warunki pogodowe: mgła ograniczała widoczność do zaledwie pół metra. Po blisko godzinnych poszukiwaniach policjanci odnaleźli zziębniętego już mężczyznę i sprowadzili go do doliny. Jurasz przypomniała, że każdy narciarz powinien przestrzegać zasad bezpieczeństwa na stoku. Przede wszystkim musi zjeżdżać tak, by nie stwarzać zagrożenia dla innych. Należy też dostosować prędkość do umiejętności, trasy, pogody i natężenia ruchu. „Każdy narciarz powinien ustąpić pierwszeństwa osobom znajdującym się przed nim, a przy wyprzedzaniu zachować bezpieczną odległość od innych. Rozpoczynając jazdę należy sprawdzić, czy można to uczynić bez zagrożenia. Należy też unikać zatrzymywania się na trasie zjazdu, w szczególności w przewężeniach i tam, gdzie widoczność jest ograniczona. W razie upadku, jak najszybciej trzeba zejść z toru jazdy” - przypomniała rzecznik bielskiej policji. Na stoku narciarze powinni podchodzić lub schodzić tylko poboczem trasy. Muszą też bezwzględnie przestrzegać znaków i sygnalizacji na trasie, której wybór powinien mieć związek z umiejętnościami: zielona jest łatwa, niebieska – średnia, czerwona – trudna, a czarna – bardzo trudna. W razie wypadku należy udzielić pomocy poszkodowanemu. Trzeba powiadomić GOPR (numer alarmowy 601 100 300) lub służby ratunkowe dostępne pod europejskim numerem alarmowym 112. Źródło: Onet.2 punkty
-
Pikne deski i rozmiar słuszny - gratki JN - zazdroszczę sprzętu i planu1 punkt
-
1 punkt
-
na Alledrogo Duke są za 1449 , na ebay de i usa wychodzą ok. 1200-1300 , barony ciut taniej , ja poczekam do lata , może będzie taniej:rolleyes:: .Biorę też pod uwagę jakieś używki w dobrym stanie i przyzwoitej cenie1 punkt
-
W Salomon Quest są modele o flex 130, ale są i miękkie, ok. 90, 100. Zawodnik, ktory ma te 130 mówił mi, że na początku byla męka, ale pózniej jak siadły, to są bardzo dobre. Trzymają, ale nie beton, tylko trochę komfortu. Wszystkie mają szerokość 100 mm, co jest trochę mniej, niz mam obecnie. Kolega chwalił też system 3 klamer, a szczególnie tą trzecią szeroką. Ja celuję w któryś z niższych modeli np. Quest 10, rownież dlatego, że mają system, który umożliwia używanie ich podczas skitouringu. Małe toury można w nich ponoć robić. Nazywa się to Ride&Hike. Cholewka jest ruchoma,więc buty mogą być stosowane rownież przy podchodzeniu.1 punkt
-
Od sezonu 2011/12 ośrodki Jochtal i Gitschberg są połączone gondolką: http://pl.bergfex.com/vals-jochtal/panorama/ na Kronplatz jest nowa trasa: RIED - czerwona :wink:1 punkt
-
Niekoniecznie musi to być główne zasilanie wyciągu a awaryjne... agregat spalinowy1 punkt
-
A Tobie jazda ekstremalna myli się z rekreacją:biggrin:-tyle Mistrzowie mają na Twoje zapytanie:wink:Czasami się zastanawiam,prezentujecie deski do jazdy pozatrasowej,opisujecie ich walory,a później piszecie takie głupoty:eek:Jazda pozatrasowa jest jazdą wymuszoną,walczysz z przeszkodami,śniegiem,nachyleniem-masz przeżyć,a nie prezentować film do oceny niko 130:wink: A wracając do oceny jazdy,myślłem,że niko zje prezentującego:wink:a tu delikatnie:biggrin:/rodzina?/,myślę,że ten Gość-niko jednak rozpracuje jazdę i oceni obiektywnie z porzytkiem dla prezentera:rolleyes::.Moim skromny zdaniem /0 -w'g niko ,ale to znaczy dobrze,inni lepiej:tongue:/siedzisz na tyłach,brak fazy wejścia na krawędź i prowadzenia skrętu,kijki-latają,szybko -nie zawsze znaczy dobrze.Ale widać chęć,szybkość i dynamikę:i widoczna zawsze wysoka pozycja.Na początek NW nawet w skręcie ciętym się przydaje:tongue:1 punkt
-
W Korbielowie jezdze od 15 lat, O przypadkach lawin nie slyszalem. Miejscami nachylenie jest na prawde spore, jednak kosodrzewina i choinki skutecznie uniemozliwiaja schodzenie lawin. Sytuacja dalej bez zmian. Widocznosc slaba, bywa wietrznie, sypie snieg, jest go coraz wiecej. Warunki super, w tygodniu brak ludzi i kolejek do wyciagow. Trasy przygotowane bardzo dobrze. Dzisiaj o 820 na czerwonej 5ce z Miziowej do Szczawin wyratrakowany stok, a na nim 5-7 cm swiezego sniegu ktory spadl rano. Podobnie na niebieskiej 6ce. Buczynka i trasa na babie ladnie wyrownane. Jezdzilem o 10 i 13 na Babie tam rowniez brak kolejek, stok miekki ale muld brak, mozna fajnie pojezdzic . Wczoraj po poludniu i wieczorem spadlo ze 20cm sniegu na dole, wyzej pewnie wiecej takze dzisiaj w lesie bylo znowu mieciutko i puszysto;) niestety o 9:30 musialem uciekac... Udalo sie mi tylko 2 zjazdy po lesie z Miziowej do Szczawin zrobic, jutro rano podobny plan mam przed praca1 punkt
-
mam teraz ograniczone mozliwosci pisania i cza, wiec wkleje to co kiedys pisalem na innym forum, delikatnie przerobione: co do tras FR na Pilsku, to zdecydowanie polecam trasę o której pisze xed. Ciężko na nią trafić, ale jak się trafi to jazda przednia. Przecinka, o której mowa to pas graniczny, odbijając w odpowiednim momencie w lewo mamy ok 200-300 metrów zjazdu po niezbyt gęstym lesie, nachylenie cięzko mi określić ale wydaje mi się że ok 30-35 stopni. Kijkami napewno nie trzeba się odpychać Raz próbując najechać na tą trasę pobłądziliśmy ze znajomymi w lesie, i trafiliśmy na Słowacje, po kiludziesięciu minutach dotarliśmy do żółtego szlaku i nim na sam dół na tym filmiku chłopaki zjeżdżają właśnie tym żółtym szlakiem. [video=youtube;rcn6eh-HBpQ] Aby sie tam dostac, z ostatniego wyciagu(na szczyt) wysiadamy w lewo i ruszamy ok 100 metrow po skosie do gory. w momencie gdy bedzie widac w kierunku Babiej grzbiet, kierujemy sie w jego strone, a stamtad pomiedzy drzewa w dol, po jakis 200 m powinno sie natrafic na ten pas wlasnie, jednak jak ktos nigdy tam nie byl, to nie polecam, latwo sie zgubic, wyjechac na slowacji albo gdzies na dole w korbielowie... ja zwykle mam klopoty by tam dobrze najechac, dzisiaj wyskoczylem na polanie Strugi, zamiast na Szczawinie... Kolejna warta polecenia trasa i chyba najbardziej popularna, to "dziewiątka" wiedzie ona między drzewami po zboczu widocznnym po lewej stronie wyciągu na szczyt. tutaj wystarczy wysiasc z ostatniego wyciagu i trawersowac na maksa w lewo. po jakims czasie bedziemy przed soba miec na prawde zacne nachylenie. stamtad juz w dol. wypadamy po srodku miedzy miziowa a szczawinami następna to trasa z Pilska na Kopiec. Po wejściu na sam szczyt należy się udać w prawo, aż na skraj zbocza, stamtąd w dół kierując się właśnie na Kopiec, jednak nie polecam jej gdy nie ma dobrej widoczności, można pobłądzić. Jednak trasa na prawde fajna - mało drzew, a te które są, to i tak są przysypane śniegiem, bardzo fajny spad szczególnie w początkowej fazie, na koniec trzeba podejśc kawałek pod kopiec. Ciekawy fragment jest też zjeżdzając z trasy nr 6 w prawo, tuż poniżej polanki, która wpada do lasu. jedzie się tam w małej dolince na dnie której płynie potok. Po drodze można fajnie poskakać na zwalonych konarach drzew. wyjazd z trasyok 50 metrów od Szczawin, też na niebieskiej 6. podobnych wariantow jest bardzo duzo, miedzy czarna a niebieska trasa, wystarczy z miziowej, kierowac sie w strone czarnej, a przed nia odbijac w lewo w las. tylko ostroznie, bo duzo pni i powalonych drzew Generalnie tras Fr jest na Pilsku na pewno dużo więcej, poprostu jak się zna góre to można właściwie wszędzie wjechać w las. Poza jednym nieplanowanym wypadem w strone Słowacji, nigdy nie jeździłem po tamtej stronie Pilska, a tereny są tam napewno przednie. to tak na szybko z tego co mi przyszlo do glowy1 punkt







