Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
14.02.2013 - 14.02.2013
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.02.2013 uwzględniając wszystkie działy
-
Zawsze byłem przekonany, że wiosną ratraki stawia się na kołkach i tak stoją aż do pierwszych śniegów. Jednak na YT natrafiłem na serię filmików, które temu przeczą i pokazują, że także latem ratraki mają co robić:6 punktów
-
Witam. Dziś po wizycie w SON-e. Warunki bardzo dobre. Jest trochę lodu? Ja nie miałem problemu na żadnej trasie, a poza 1 przejechałem wszystkie:biggrin: Śniegu kupa i jeździ się po prostu świetnie. Tak jak kolega jarek23v, byłem już przed 8 tyle, że na solisku. Parking był prawie pusty (tyle, że tu 10zł Do 10 zupełne pustki. Jeździłem głównie na Bieńkuli, bo było bosko i pusto:biggrin: Koło południa przeniosłem się na juliany. Tu warunki również dobre. Kolejki nie duże - max 2min, czyli jak na Szczyrk to super. Wyciąg faktycznie się "zwalił" i to ze mną na orczyku:biggrin::biggrin: Dzień dorżnąłem na Golgocie. Tu mały filmik: [video=youtube;Eo0Bl5AZG9k] Pozdrawiam.5 punktów
-
Wierchomla i MaguraOstatni tydzień spędziliśmy w Beskidzie Niskim,a dokładniej mała wioseczka koło GorlicA z tamtąd rzut przysłowiowym beretem na Magure i pięć rzutów na Wierchomle :stupid:Może zaczne od Wierchomli na którą mieliśmy wykupione karnety 3-dniowe za 195złCzy to drogo :Rok temu za dniówkę płaciliśmy 56zł z tym że teraz jeżdzimy godzinkę dłużej Córce się jeszcze udało właściwie mi,bo nie wygląda na 5 latek,chyba :Jeśli chodzi o przygotowanie stoków to naprawde super,nawet póżnym popołudnie nie było muld,czy jakiś cudów na kijuSobota i niedziela pogoda przednia,większość słoneczko,pogoda chyba na mały minusie i troszku ludzi,ale stania max 1,2 minPoniedziałek ludzi tylko troszkę mniej,a pogoda od południa zdecydowanie gorsza,na szczęście bez opadów śniegu,czy deszczuTo co zauważyłem w zmianach infastrukturalnych to połączenie Frycka,który teraz wyciąga nas na samą górę w stronę Szczawnika bez przesiadek :tongue:Gastronomia też poszła po rozum do głowy,teraz można w paru miejscach na tzw.promocjach zjeść taniej a i napić się napoju z pianką za 4zł co rok temu było niemożliwe4 punkty
-
My wczoraj znów na Zagraniu. Warunki od rana do 10-11 bardzo dobre, sztruksik udało się zaliczyć :biggrin: Podobnie jak poprzednio od 11 przybywało szybko narciarzy i adekwatnie do tego warunki na stoku pogorszyły się. Jeździliśmy tylko po trasie nr 2, bo ona mniej oblegana i z rana dobrze przygotowana. Potem spod śniegu "wyszedł" lód w kilku miejscach. Mgła była rano i po 12, o dziwo tylko w górnej partii stoku. Wypad udany jak na obecne możliwości.4 punkty
-
W związku z ukazaniem się kilku świetnych relacji z wyjazdu do SON-u, w których to i fajne fotki a nawet filmik się ukazał wstawiam tylko 3 fotki. W uzupełnieniu do wczorajszego wyjazdu do Ustronia dodam że dodatkowej atrakcji dostarczyła pogoda. W górnej części trasy panowała gęsta mgła, prószył drobny śnieżek ,ale było ciepło bo na dole 0 a u góry minus 2 stopnie. Z wczoraj 2 fotki. Oczywiście i tak wczorajszy wyjazd uważam za udany a wtorkowy za bardzo udany. Do rozklapciałych butów sadziłem dodatkowe wkładki wykonane z tektury . Jest troszkę lepiej ,ale nowe trzeba koniecznie kupić ,może jeszcze w lutym. Pozdrawiam. Janek4 punkty
-
Przeszukując You Tuba, przez przypadek wpadłem na fajny filmik, z najbardziej (takie jest zdanie autora) unikalne wyciągi narciarskie... Obejrzyjcie: [video=youtube;CwhDTyCu3Qg] Może coś byście dodali? Zaproponowali do tematu.3 punkty
-
SON i Rzyki Andrychów w poniedziałek w pięknym słońcu bylem na SON SOLISKO CZYRNA Bieńkula - bardzo fajna .....najbardziej mnie złości wyjazd po muldach na orczyku z Czyrnej na Małe skrzyczne widziałem kilka osób w tym małe dzieci które wypadły z orczyka i były zmuszone do trudnego podejścia pod górę. Solisko tez fajnie przygotowane . dziś środa byłem w Czarnym Groniu w Rzykach i tam obserwuje wyratrakowane wyjazdy pod orczykiem i wtedy nawet małe dziecko sobie swietnie radzi z wyjazdem w górę. podziwialem też w Rzykach piękna nową NIECZYNNA KANAPĘ.... zapytałem ladną panią ....kiedy ruszą ...pani wykonała tylko ładny uśmiech .....3 punkty
-
Jestem po nartowaniu na Cieńkowie. Karnet jak w poniedziałek 8.00-10.00 do 9.50 bez kolejki do wyciągu, przy ostatnim wyjeździe czekałem jakieś 3 minuty. Raz jechałem trasą numer 5 warunki trudne, bardzo dużo lodu, nie ratrakowane, i na jednym zjeździe się skończyło, potem jeździłem trasami 2 i 4. Warunki okej tylko szkoda że ratrak jeździł rano i nie zdążyło przymrozić dywaniku i po godzinie już nie było śladu że w ogóle ratrak jeździł. Nie nagrywałem filmiku ;/. Ale za to wrzucam fotki. [ATTACH=CONFIG]9098[/ATTACH]3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Znalazłem jeszcze coś takiego... Tu jest między innymi "mordercze" krzesło :biggrin: oraz wyciąg dla narciarzy wraz z autami :happy: [video=youtube;AoBtmzNiI6Q]2 punkty
-
Dzisiaj od rana Harenda. Ktoś będzie oprócz artix'a?Wczoraj jeździliśmy na Szymoszkowej od 9:00 do 17:30. Sam jestem w szoku :eek: , bo było bardzo fajnie. Stok wytrzymał cały dzień pomimo dodatniej tempaeratury. Do 17:30 zero muld i w miarę twardo.Ludzi umiarkowanie, kolejki w peaku 12-14ta max 5 min, wcześniej i później na bieżąco. Generalnie polecam.Artix >> super gość, pozytywnie zakręcony na punkcie nart. Skończyło się wieczornym, ba w zasadzie nocnym "apres ski' :biggrin:2 punkty
-
A ja byłem dzisiaj w słowacko-polskich Sihelnych i było po prostu bosko. Miało być Pilsko ale przestraszyliśmy się średniej pogody. Ludzi dużo jak na środek tygodnia ale warunki to cud miód malina. Polecam tamtejszy serwis. Na maszynie robią tylko ogólną obróbkę, reszta wszystko ręcznie, nie to co w polskich przystokowych serwisach. Oglądałem dzieło serwisanta i było wielce ok, ale na moje kazał czekać 1,5h a tyle czasu nie miałem2 punkty
-
Wczoraj byłem na nartach ze szwagrem i jego chłopakami na nartach w SON-ie. Warunki na 4 (skala 1-6),ludzi sporo, kolejki na 5-6 minut. Wyjazd udany. Dzisiaj popołudniu w godz. 13-15.30 pojeździłem na Czantorii w Ustroniu.Warunki trudne bo duże połacie lodu, w górnej cześć trasy nr 1 spore muldy, dolna część trasy trochę lepsza. W skali 1-6 wystawiłbym 2 za dzisiejsze warunki. Fajny wyciąg i bez kolejek a nawet trzy razy sam na krzesełku ,dlatego 2 a nie 1. Za dużo kasy biorą w tej stacji za tak słabe przygotowanie stoku! Jak byłem tam poprzednio 24.10.13 warunki były dobre. Czyżby Kierownictwo tej S.N. olało już w tym sezonie narciarzy? Dwójką nie jechałem bo tam podobno jeszcze większe lodowisko. I tak wolę pojeździć na zalodzonej Czantorii niż na płaskim stoku Klepki w Wiśle i nie rozumiem pochwał matisa 991 pod adresem tej płaskiej górki.Fotki wstawię później.2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś z samego rana postanowiłem odwiedzić SON. Pobudka o 6:30, szybkie śniadanie i w drogę. Droga bez większych problemów, na miejscu w Czyrnej byłem 7:35. Na parking wjechałem jako drugi, ale samochodów przybywało dość szybko, a nie było jeszcze 8:00. Parking standard 5 zł. Jeszcze tylko szybkie smarowanie nart w serwisie i do kasy. Karnet ze zniżką plusa coś 38 zł dopołudniowy. Pogoda nie rozpieszczała, pochmurzone, temperatura w okolicach -3/-4 st. Wyjazd na Halę Skrzyczeńską z Czyrnej to naprawdę niezła rozgrzewka, zwłaszcza jak jedzie się samemu jak dla mnie to jedynie tam mogą postawić krzesło. Następny wyjazd już na samą górę, nadal dużo chmur ale widoczność bardzo dobra Pierwszy zjazd i standard na tej ściance u góry gdzie są dwie opcję zjazdu trochę lodu (więcej po prawej stronie) później już do samej Hali super, równo, twardo, wiatru nie ma więc można się rozpędzić. Następnie zjazd 4 do samego dołu i tutaj bez zastrzeżeń, równiutko, twardo po prostu kto rano wstaję ten ma niezłe warunki jedynie w końcowej części już przed samym Soliskiem nierówno...ktoś chyba nie przyłożył się do ratrakowania. W zasadzie do 10:00 bez kolejek jazda non stop, większość czasu spędziłem na trasach 4 i 7. Po 10:00 ludzi zaczęło przybywać, kolejki na kilka minut stania...niestety po 11:00 już sporo osób na trasach. Śnieg rozjeżdzony i nie ma już takiej przyjemnośći z jazdy, a i uważać trzeba bo tłoczno. Na Golgotę i Juliany dziś się nie zdecydowałem. Mieli tam jakieś problemu z wyciągiem nr.9, uziemiony na 2 godz. z przyczyn technicznych :)Ostatni zjazd 2 do Czyrnej. Było ok. 12:00 i tutaj warunki kiepskie (nie wiem jak wcześniej) ale sporo lodu, trochę kamieni, muldy. Niemniej wyjazd naprawdę udany i utwierdzam się w przekonaniu, że warto wstać wcześnie i odwiedzić SON. Do 10:00 można się wyszaleć w fajnych warunkach, później juź rekreacyjnie pojeździć.2 punkty
-
Informuję, że nasze forum można przeglądać na telefonach i tabletach przy pomocy aplikacji Tapatalk.1 punkt
-
1 punkt
-
miejsce Macka w kwalifikacjach dobre: http://www.sport.pl/zimowe/1,79229,13404294,Alpejskie_MS__Maciej_Bydlinski_dziesiaty_w_eliminacjach.html ale jednak "Mimo dzisiejszej kwalifikacji do jutrzejszych zawodów o Mistrzostwo Świata w Gigancie nie wezmę w nim udziału. Spowodowane to jest postawieniem na wynik w slalomie oraz tym, że nie jestem odpowiednio przygotowany do ścigania się w tej konkurencji. W sobotę czekają mnie kwalifikacje do niedzielnego slalomu, do których trzeba się odpowiednio przygotować. Jako reprezentant Polski zdaję sobie sprawę z wagi każdego startu, jednak ich ilość podczas MŚ jest na tyle duża, że wymaga ode mnie i od zespołu skupienia się na konkurencjach dla nas priorytetowych (Super Gigant, Super Kombinacja, Slalom). "1 punkt
-
A co do Magury,to tu trochę więcej zmian,przynajmniej cenowych :Zaczne od cen karnetów które są następująceDzienny 90 zł,my kupujemy jazde dzienną za 47zł od 9 do 13 i to na tym stoku jest okJeśli chodzi o sam stok to przygotowanie przyzwoite ale skłamał bym że to samo co dwie dolinyTutaj pan Ernest jeszcze się musi troszkę pouczyć :tongue:Trasa o długości ok 1400m,raczej niebieska z dwoma czerwonymi ściankamiJest jeszcze nartostrada o długości 3000m,ale nie była czynna,ciekawe dlaczego :Na samym dole spory parking,darmowy,jest i gastronomia z przyzwoitymi cenamiW pierwszy dzień jak przyjechaliśmy chwile przed 9 to lekko się zdenerwowaliśmy bo ludzi było już sporoNa całe szczęście stania w kolejkach nie mieliśmy okazji przetestować :biggrin:I wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt wjechaniu w następnym dniu na jakiś zawieruszony kamieńior i rozpiepszeniu prawej nartki :sorrow:No ale cóż jest zabawa jest ryzyko :wink:1 punkt
-
W dniu dzisiejszym bardzo miło mi złożyć jako pierwszemu, życzenia - jednej z niestety, nielicznych, Forumowiczek - Joannie ("Asiek"). To pięknie mieć urodziny w Walentynki :-) Dużo zdrówka, pogody ducha, radości, i oczywiście wielu narciarskich przygód! Wielki szacuneczek za kultywację pasji jaką jest narciarstwo, nawet w chwilach kiedy jesteś Asia w sumie, dopiero co upieczoną Mamusią :happy:1 punkt
-
1 punkt
-
Czyli ni mniej ni więcej Heldze Marii Córce Vilhjama . Bo to właśnie rzeczone nazwisko oznacza.:biggrin:1 punkt
-
Wiesz, przy drugim to człowiek ma wprawę i więcej odporności :biggrin: i za bardzo uwielbiam narty, żeby sobie odpuścić :stupid: Wielkie dzięki za życzenia i pamięć - nie spodziewałam się zaszczytu specjalnego wątku, tym bardziej, że niestety teraz mnie tutaj ciut mniej siłą rzeczy : ale staram się1 punkt
-
1 punkt
-
Brixental to "statystycznie" najgorsze miejsce w tamtym rejonie-najniżej położone i najszybciej "płynie"-chyba,że komus nie przeszkadza jazda po kaszy.Zillertal jest najlepszym wyborem o tej porze1 punkt
-
Wszelkiej pomyślności w dniu urodzin. Życzy kominia...,tfu. Życzy Figo. :applause:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Witam. Stałem się kilkanaście dni temu szczęśliwym posiadaczem Gopro 3 silver. Wczoraj pierwszy raz testowałem ja w warunkach bojowych:eek::wink: Jedna bateria naładowana na maxa, temperatura na dworze około 0st. W ciągu 5h pobytu na nartach kamerka włączona była przez trzy godziny (na tzw. czuwaniu). Materiału nakręconego - 1h (6GB) w rozdzielczości 720/60 WiFi pracowało około 5min (sprawdzaliśmy współpracę ze smartfonem Samsung galaxy sII i ustawialiśmy niektóre ujęcia - kaski i szelki). Na końcu wskaźnik pokazywał jeszcze 2 kreski. Teraz odczucia: Kamerka radzi sobie naprawdę dobrze przy nieciekawych warunkach pogodowych. Jak widać na filmiku (wkleję go na koniec). Pogoda była naprawdę nieciekawa ze względów "fotograficznych" (mglisto, zachmurzenie całkowite). Mimo tego filmiki wyszły naprawdę "celująco". Mówiąc o słabych warunkach pogodowych nie mem na myśli "nocki" jak na filmiku kolegi "hra":biggrin::wink:. Przetestowałem również różne sposoby montażu kamerki (teleskopowy kijek, montaż na przodzie kasku i szelki na klacie tzw. chest mount). Wszystkie te sposoby dają bardzo fajne efekty, w postaci ciekawych ujęć. Obraz jest dość stabilny i nie ma efektu rozmycia w czasie szybkich zmian - ruchu. Teraz filmik: [video=youtube;Eo0Bl5AZG9k] Opis: Pierwsze ujęcie - kij (92cm) skierowany na siebie. Drugie ujęcie - kij jw. w różnych pozycjach. Trzecie ujęcie (bieńkula) - kolega filmował mnie z "kasku", jadąc na snowboardzie. Czwarte ujęcie (golgota) - filmowane z szelek na klacie. Dodam, że tylko w 3 ujęciu pozycja kamery była ustawiana poprzez smartfona, pozostałe na oko (szkoda czasu). Tym samym mogę rozwiać wątpliwości związane z potrzebą zakupu ekraniku:biggrin::wink: Pilot w moim przypadku również jest zbędny, pomimo, że używałem kamerki na stoku po raz pierwszy, to nie miałem problemu z trafianiem na przycisk "rec". PS: jakby ktoś miał jakieś pytania to proszę pytać - jak dam radę to pomogę. PS II: dla kolegi "hra". Jakie miałeś ustawione parametry w czasie tych zdjęć nocnych? Pozdrawiam1 punkt
-
I ja się dołączam - najlepszego i spełnienia marzeń w życiu osobistym,jak i tych narciarskich! :cheerful:1 punkt
-
Takich TypóW na Polskich stokach jest full założyli drugi raz narty na nogi i wydaje im się że są demonami prędkości:stupid:1 punkt
-
Wczoraj ze względu na wyjazd z małżonką wybór pada na Nową Osadę. Warunki dobre, stok dobrze przygotowany (jedynie w dolnej części trasy pojawiają się muldy). Ludzi dużo ale w kolejce do wyciągu stoimy maksymalnie 3-4 minuty. Właściwie wszystko było by w porządku, gdyby nie maksymalne natężenie idiotów na stoku. Kto jaździł na nowej osadzie wie o czym mówię. Praktycznie przy każdym wjeździe na krzesełku widać zamaskowanego ubranego na czarno typa, zap...ego w dół z pełną prędkością i kompletnie nie panującego nad nartami. Przy tak dużej ilości dzieci oraz osób, które uczą się jeździć na nartach w każdej chwili może skończyć się to poważnym wypadkiem.1 punkt
-
Ja bym jeszcze dorzucił jednoosobową gondolkę tuż obok Sellarondy:1 punkt
-
Ta gondola po prostu skręca, a słup na którym skręt się wykonuje musi ściągnąć cały ciężar liny na siebie inaczej lina ześlizgnie się z rolek. Dla mnie najciekawszymi a zarazem najbardziej idiotycznymi konstrukcjami są wyciągi tego typu: http://lift-world.info/en/lifts/5140/datas.htm http://lift-world.info/en/lifts/5223/datas.htm Ciekawe są również tzw. witty lifts z dość unikalnym sposobem prowadzenia liny: http://lift-world.info/lift-fotos/I/arabba/europa-19727.jpg http://lift-world.info/en/lifts/4072/datas.htm http://lift-world.info/en/lifts/7062/datas.htm Posiadają podwójna linę napędową, co powoduje spore w ich eksploatacji. W wyciągach zdarzają się uślizgi liny na kole napędowym, a z racji, że mogą się one zdarzać niezależnie na jednym z dwóch zastosowanych tutaj kół, witty lifts czasami (ogólnie rzadko, ale często to powoduje zakończenie ich eksploatacji i zaniechanie budowy kolei tego typu) tracą synchroniczność napędu i są zamykane na czas napraw.1 punkt
-
Byłem w godzinach 18.00-19.20 na Klepkach. Warunki według mnie świetne. Zero lodu, muld, minerałów. Temperatura -2. Kolejek praktycznie nie było. Jestem bardzo zadowolony. Można było sobie spokojnie i fajnie pojeździć. Stało obok kolejki parę osób i mówili żeby się na Cieńków raczej nie wybierać bo wracają stamtąd i jest dużo lodu. Sprawdziłem przy okazji i talerzyk jedzie do góry około 4 minut.1 punkt
-
tego typu rozwiązanie jest w kilku innych miejscach oto dwa przykłady; tuż za naszą południową granicą tzw.telemix Laliky i np. w lubianym przeze mnie Turracherhoehe PanoramaBahn co mnie zadziwiło? to gondolka a właściwie prowadzenie liny po słupach (ok. 6'30 na filmiku),niestety nie wiem gdzie to to cudo jest. proponuję jeszcze unikat jaki spotkałem w Turracher hoehe i jak dotąd nigdzie indziej w postaci tzw.SeeTaxi http://www.turracherhoehe.at/pl/galeria-zdjec w galerii pod tytułem Różnorodność Zimowa na zdjęciu zielony mini JohnDeer ----------------------------------- zapomniałem jeszcze najnowszy SuperExpres-Błyskawica na Dębowięc to też unikat,a właściwie unikatowa prędkość :wink: :tongue:1 punkt
-
ja bym dorzucił Kombibahn Penken w Mayrhofen, na jednym wyciągu krzesełka i gondole, jak dla mnie niecodzienne rozwiązanie. tutaj filmik ponadto Krimml X-Press na Zillertal Arenie łączący Zell i Gerlos też dość ciekawy, można wysiąść w nie tylko na końcach wyciągu ale i w trakcie jest jeden "przystanek", poza tym wyciąg skręca o 90 stopni w połowie. szeroko pojmując niecodzienne rozwiązania to jeszcze bym dodał skansen szczyrkowski, bo jak mówią forumowicze cieknie tam olej na kurtki, a to niewątpliwie ciekawy i innowacyjny sposób znakowania użytkowników tego przybytku, pamiątka na cały sezon albo dłużej i to za darmo..1 punkt
-
Jeżdziłem po dobrze przygotowanym stoku, twardym i zmrożonym. Magnumy pięknie wycinały skręty i na twardym pewnie wcinały się w śnieg nie powodując ześlizgów. Integrale natomiast mniej pewnie wcinały się w twardy stok i łatwiej wpadały w ześlizg. Szczególnie na bardziej stromym odcinku czy zlodzonym. Co się zaś tyczy jazdy w miękkim śniegu, nie za bardzo mogłem popróbować. Parę razy spróbowałem je na gorzej przygotowanym stoku, muldach zgarniętego śniegu, i obie narty zachowywały się poprawnie. Trzeba przyznać, że tak magnum jak i integrale łatwo wprowadzić w ześlizg, czyli szurać. Nawet w miękkim śniegu, z tym że integrale łatwiej. Obie narty są dość szerokie i dobrze sobie radzą na gorzej przygotowanych stokach. Nie wiem jak opisać tę tzw stabilność, moze przykładem. Spróbuj na twardych slalomowych nartach zjechać po miękkim, zrytym i stromym stoku. Są tak stabilne i twarde że przystosowane do wycinania skrętów, a nie do ześlizgów. Inaczej z nartą którą możesz w odpowiednich miejscach szurnąć wytracając prędkość, czy odpowiednio ustawiając się na stoku. Takie narty którymi łatwiej szurnąć są łatwiejsze do uzytku na co dzień. To tak w skrócie, może niezbyt precyzyjnie, ale istotę zagadnienia chyba przekazałem. "mihumor" w innym wątku rozwinął trochę temat.1 punkt
-
Czas na relację ze Złotego Gronia w Istebnej. Karnet 2 godzinny 17.00-19.00. Wyciąg naprawdę fajny ale nic poza tym no może jeszcze to że praktycznie nie było kolejek. Bardzo dużo lodu na bardziej stromych częściach, muld, a mimo to było dość dużo "piratów" czasami miałem śmierć przed oczami jak można w takich warunkach jechać na kreskę?? Ile razy jechałem wyciągiem to za każdym razem ktoś leżał i to nie po jednej osobie. Pewnie rano jest dużo lepiej jeśli chodzi o warunki. Druga sprawa to ten ogrodzony dość spory kawałek trasy na samej górze. W zasadzie na lewo od wyciągu jest mały plac żeby przejechać ale sam lód i lepiej jechać w prawo ale tam znowu jedzie się w ciemnościach ;/ Następnym razem jeśli pojadę to tylko i wyłącznie rano. Droga dojazdowa tj.ostanie 3,5 kilometra fatalna (wąsko, lód i dziury) ;D Jutro dorzucę kolejną relację z Cieńkowa.1 punkt
-
Poniedziałkowy wypad do Szczyrku(SON)Po przejeździe całkiem suchymi drogami meldujemy się o 8 pod wyciągiem. Po drodze zaopatrzeni w startery z Plusa(można kupić te za 3zł i jesteśmy ponad dychę do przodu, potem za każdym razem przed wyjazdem ładować przelewem za 1,22zł - a i nie szukajcie przed wyjazdem numeru w internecie bo koło kasy jest bilbord z infromacją) kupujemy karnety całodniowe za nieco powyżej 50zł. Humory dopisują gdyż powitało nas słoneczko czasami przesłonięte chmurami.Ruszamy na rozgrzewkę na zieloną 8 gdzie zastajemy nico freeridowe warunki - po nocy z 10+cm nasypało. Potem golgota gdzie także nie było sztruksu ale lepiej niż na 8 . Trasa nr 10 podobnie.Mimo to jeździło się całkiem przyjemnie Na kamienie i duże połacie lodu nie trafiliśmy.Następnie wybraliśmy się w kierunku Skrzycznego. Na górze standardowe chłodniej ale ja lubię poczuć zimę. Tutaj na wszystkich trasach od góry w kierunku Soliska warunki bardzo dobre- jedynie muldy przeszkadzały. W kierunku czynnej było gorzej , sporo lodu-na szczęście ostrzyłem krawędzie w deseczce więc było znośnie. Na 3 śladowa ilość kamieni i brawo dla Son że dali tabliczkę z ostrzeżeniem. To skutecznie odstraszało ludzi więc trasa była puściutka. Co do Bieńkuli warunki były całkiem spoko(nie za dużo lodu( choć ciężko mi się obiektywnie wypowiedzieć bo ta trasa jest dla mnie za stroma i więcej hamuje niż jadę. Dla tych co lubią jazdę poza trasami śniegu w zupełności wystarczą choć dzisiaj ciężko było jakieś miejsce rozdziewiczyć. Jednak co do FreeRidu zdecydowanie wole Pilsko.Co do kolejek między 8-10.30 praktycznie pusto potem od 11 do ok 13 sporo ludzi(koło 5 minut czekania niezależnie od trasy) Potem do końca luz. Dziś z niewiadomych przyczyn wysiadły kilka razy orczyki na czas wystarczający do utraty mojej cierpliwości więc się odczepiałem. Po moim odczepieniu po chwili zazwyczaj ruszały.Podsumowując pierwszy wyjazd w sezonie uważam za udany. Warunki pogodowe wyśmienite. Śniegowe także choć trasy mogły by zostać lepiej przygotowane.Ludzie nie za dużo jak na początek zimowych ferii. Trochę przesadziliśmy bo łącznie z wyciągami wyszło 66km ale jak się już bawi to na całego.Swoją drogą dlaczego właściciele ośrodków ratrakują wieczorami a nie nad ranem ?1 punkt
-
Będę wrzucał po nartowaniu a kręcę z kamerą w ręku bo statyw w domu został ;/ net trochę powolny i filmiki się trochę wrzucają. Do rzeczy. Wróciłem z porannego nartowania z Cieńkowa (karnet od 8.00 do 10.00) Jeździłem w zasadzie tylko trasą 5 ale do 10.00 bez kolejek lecz zaraz po 10.00 kanapa zaczęła jeździć już pełna ale na bieżąco na wyciągu Stok cały wyratrakowany. Na trasie 1 u góry było widać trochę lodu. Na trasie numer 5 sporo minerałów na bardziej stromych odcinkach, ale do ominięcia. Jak się filmiki wrzucą to je tu wrzucę. Sory że każdy osobno ale nie mam programu do łącznia na netbooku Wieczorem wybieramy się na klepki (18.00-20.00). [video=youtube_share;pW7yz-2nJyE] [video=youtube_share;tEATgJgJGwI] [video=youtube_share;TwdGExvqsuc]1 punkt
-
Encore PS i jeszcze amatorski (bardzo:)) clip sklejony na szybko: [video=youtube;ukZDoKJSyP0]1 punkt
-
COS - sobotaZatkany nos, ból gardła ,kaszel. Pomysł na kuracje? Powietrze z górnych partii skrzycznego. Wiec pobudka o godzinie 6:00 i pół godziny później ruszamy żółtą strzałą Denzela. O 8:00 jesteśmy na miejscu i już jest kolejka przed kasami. Kilka osób rezygnuje z zakupów ticketów po zerknięciu na tablice z warunkami. Ale nie my,i niestety wiele innych osób też kupuje. Na górze pięknie. Jest czas na fotkę. Ludzi sporo jak na tą godzinkę Warunki dobre,trasy przygotowane bardzo dobrze a śmigało się rewelacyjnie. Powoli śrubowaliśmy nasze rekordy prędkości,bo miejsca było na tyle. Dużo świerzego puchu dzięki któremu wyjazdy na pobocze były MEGA przeyjemne. Po godzinie 12 zaczyna się już robić tłok i miejscami przetarcia. Zjeżdzamy oczywiście tylko do połowy bo jazda na sam dół niewskazana. Mało śniegu. Lepiej wygląda las niż przygotowane trasy,multum przetarc i kamieni. Śmigało się tak fajnie że nawet szkoda było czasu na wyciąganie aparatu. W kolejce staliśmy za piątką pasjonatów testujących deski,wiązania itd. Wyposażeni w GoPro wybierali drogi którymi nikt nie śmigał wcześniej i raz z Denzelem poszliśmy ich śladem. W puchu jest ZaJe...cIe!! Ale jak dotarliśmy w końcu do wyciągu to nogi chciały nam odpaśc. Trzeba trenować co by nie odstawać. Posiłek w barze przy wyciągu to koszmar(jaworzyna). Najpierw 30 minut w kolejce a potem ładujesz na tacke to co zostało-zazwyczaj kiełbaska. Potem jeszcze kilka zjazdów i na sam dół FiSem(rewelacja) i końcówka zamkniętej wdokowej trasy. Pusto więc szybko, tylko refleks trzeba mieć co by kamyki omijać. Na dole skocznie i załapaliśmy sie na rozgrzewkę młodych przed BurnInSnow. Rewelka. Może kiedyś się uda oderwać na podobną wysokośc choć wiek i zmiany w organizmie wskazuje na zdecydowane zbliżanie się ku ziemi. Pooglądaliśmy i w żółtą strzałę do domku.Wypad udany ale teraz zdycham z gorączką. Kuracje pomogła tylko w sferze psychicznej i wywołała uśmiech. Zdrowie niestety troszke podupadło.1 punkt







