Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 888


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Odwilż na OchodzitejMimo zapowiedzi iż niebo będzie płakać,oraz dodatniej temperatury,ruszyłem ponownie na Ochodzitą zrealizować ostatniego grupera.Rano na szczęście się nie rozpadało,więc w dobrym humorze docieram pod Ochodzitą już o 8.30.Spokojnie się pozbierałem i do kasy,która otwarta jest dużo przed startem wyciągu.Wkładam karnet do kieszeni,robię ostatnie przymiarki do nowo zakupionych kijków :wink: ,kilka ruchów na rozgrzewkę i już puszczają na wyciąg.Nie wyjeżdżam pierwszy na górę,ale za to pierwszy zjeżdżam,ale najpierw fotka: Jak widać ponuro,pogoda straszyła,ale już pół godziny później zaczęło wychodzić słońce,całkiem przyjemnie! Trasy mimo sporej odwilży i silnego wiatru zupełnie dobrze przygotowane i na początku nie tylko równo,ale nawet dość twardo.Jedynie na trasie nr 1 jakoś tak grzązko... Najlepiej jeździ mi się na tej nieoznaczonej pomiędzy 4 a 5,może dlatego,że mało kto wie o jej istnieniu?Dobrze! :applause: Scenariusz jak zazwyczaj,pierwsze dwie godziny zero ludzi i kolejek,a następnie zjawia się więcej osób.Trza więc rano ponawijać: Po godz. 11 psuję się jeden wyciąg.Jak się dowiaduję,rozsypało się jakieś łożysko w kole napędowym... Podono miało być wszystko nowe... : Zastopowanie jednego wyciągu powoduję tworzenie się kolejki,która sukcesywnie rośnie.Uznałem,że to dobry moment żeby zrobić sobie pauzę.Tym razem żurek,oscypek i grzaniec.Niestety wyciąg już dziś więcej nie ruszy,pozostaje jeden.O dziwo kolejki niewielkie,więc nawijam dalej,ale za każdym zjazdem sukcesywnie rośnie.Oto kulminacja,jakieś 5 do nawet 8 min. stania: Ponownie robię przerwę,żeby przemyśleć co dalej.Tym razem karczek z grilla,ziemniaczki i kapusta zasmażana. Narty oddałem do serwisu do nasmarowania,bo w ciapie je łapało.Po serwisie zupełnie inna bajka!Postanawiam być cierpliwym i odstać te parę razy,trza przetrawić i może ludzi ubędzie?Nie pomyliłem się!Po 14 wyraźnie robi się bardziej pusto,a nawet bardzo pusto.Nawijam więc ile sił,po 15 niestety pojawia się zapowiadany deszcz.Na szczęście tylko mała mżawka.Za to ludzi wygonił bardzo skutecznie. :applause: Ostatnie zjazdy już po pustym stoku.Dziś dość zadowolony,choć znów zgrzyt z tymi wyciągami!Jeden się zepsuł dokumentnie,na drugim spadła lina,ale na szczęście chyba tylko raz.Dobrze,że dziś frekwencja wyraźnie mniejsza,bo byłaby masakra.Ochodzita,zróbcie coś z tymi wyciągami,bo jak zawsze to ma tak wyglądać,to w końcu się zniechęcę...
    4 punkty
  2. Kielecki Duet - część II Od dawna słyszałem, od Kolegów i Znajomych, że sporo się zmieniło na kieleckim Stadionie. Postanowiłem sprawdzić z czym mieli rację, a z czym nie. Już na wstępie zmiana - ładny baner przed ośrodkiem: Parking faktycznie powstał przy Ośrodku, ale ponieważ jest na uboczu - to jest pusty...a ludzie parkują nadal wzdłuż ulicy: W nowym, pięknym, wykonanym z Bali budynku mieści się Hotel, Restauracja oraz wypożyczalnia sprzętu wraz ze szkółką narciarską. Otoczenie jest zadbane i na pierwszy rzut oka widać, że jest tu Gospodarz... Ponieważ sama Górka, to bardzo płaski stok o długości ok 500m, frekwencja dopisuje. Osoby uczące się i początkujące. Widok na stok z dołu: Udaję się do kasy. Kupuję jedynie 5 zjazdów, bo już widzę, że jeśli chodzi o ukształtowanie samej Górki nic się nie zmieniło - dostałem błędne informacje, że przedłużono i podniesiono trasę w górnym fragmencie. Karnet tutaj obowiązuje ten sam co na Telegrafie. Pojedynczy wjazd kosztuje 3zł. Przy ośrodku jest również oddzielna, za laskiem po lewej stronie "Ośla Łączka" z taśmą, dla adeptów narciarstwa: Wjeżdżam na górę nowym wyciągiem talerzykowym, stary orczyk po prawej stronie również funkcjonuje. Zaczyna padać intensywny śnieg. Płatki śniegu są olbrzymie. Widoczek z samego szczytu (w tle miasto): Jest tu bajkowo, pięknie. Droga w las... Przejaśnia się po kilku minutach i mogę zrobić fotkę całego stoku w ujęciu z góry: Infrastruktura w całej okazałości... Z połowy trasy widok w górę: Z połowy trasy widok w dół: Kończę szybką jazdę w tym miejscu. Podsumowując: doskonałe miejsce dla początkujących, dla dzieci. Narciarz nawet średnio zaawansowany - nie ma tu co robić.
    4 punkty
  3. Pojechałem, byłem, zobaczyłem. Część I - Narty. Na Targi Kielce dotarłem w ostatni dzień ich trwania, czyli dzisiaj. Przyjechałem z myślą obejrzenia najnowszej odzieży narciarskiej... ...niestety jak potem się okazało, niewiele zobaczyłem. W pierwszej kolejności trafiłem na stoiska z nartami. Poniżej najciekawsze fotki, które zrobiłem. Salomon zachwycił mnie nową kolekcją BBR. Szerokie Deski Atomica wyglądają równie imponująco: Drugi rządek: Wypasione Volanty: Rosoły: Wilki... Zielona Katana, zachwyca jakością wykonania! "Kwadratowe" i "Odblaskowe" Heady - nie sposób było się nie zatrzymać przy nich: K2 przygotował naprawdę imponujące stanowisko: ...a ten rządek pewnie się Tobie Johnny by podobał? Szata graficzna Dynastarów jest zachwycająca: Byczy Blizzard... Line? Pierwszy raz zobaczyłem takie deski... Podsumowując narty na Targach. Te firmy, które są na fotkach - nie zawiodły... ...zawiodły te, które się nie pojawiły. Przede wszystkim polski producent na M... ...a także marka na S i K. Wielkie rozczarowanie jak dla mnie Fischer. Wiało nudą z ich stanowiska.
    4 punkty
  4. Wiesiek poruszyl dobry temat, czyli dobor odopowiedniego sprzetu. ski turowcy uzywaja bardzo lekkich nart, wiazan, butow. Kazdy kilogram jest wazny, by miec jak najlepszy komfort przy wchodzeniu. Minus jest taki, ze gdzies zyskujemy, a gdzies tracimy. Na podejsciu jest latwiej i lepiej, jednak przy zjezdzie, mzoe byc troche trudniej. ja mam do foczenia K2 obsethed, z Baronami, czyli ciezki, zeby nawet nie powiedziec bardzo ciezki zestaw. jednak gdy gdzies wejde, mam ta pewnosc ze zjazd dostarczy mi odpowiedniej frajdy, bo narta da rade. a takie np waziutkie Hagany, w glebokim sniegu przy zjezdzie, wymusza troche inna technike.... Obecnie mozna trafic dobre freeride'owe narty ktore sa na prawde lekkie, ale maja odpowiednio mm pod butem, co dla mnie = minimum 100mm, do tego tez fajnie miec rocker. oczywiscie wybor rockera to tez trudna sprawa. bo jesli bedzie to duuuzy rocker, to odpowiednio dlugosc aktywnej krawedzi jest mniejsza, co skutkuje duzo slabszym trzymaniem na twardym, stromym co jest kluczowe w zlebach.
    3 punkty
  5. Panie Kazimierzu: klucze... Dawno mnie nie było na nartach…więc dzisiaj rano postanowiłem coś zmienić… (a tak na serio, mimo odwilży - zima trwa, a tu relacji jak na lekarstwo :-( ) Pobudka z samego rana, sprzęt do auta i kierunek: Kazimierz Dolny nad Wisłą. Odwilż. W drodze za oknem drobny deszczyk. Temperatura +2. Jesteśmy na miejscu o 9:30…niestety nie jesteśmy pierwsi. Parking jest pełny więc parkujemy wzdłuż ulicy. Wybierając miejsce dzisiejszego nartowania nie pomyślałem trochę… ostatni dzień ferii lubelskiego spowodował tak dużą frekwencję w Ośrodku. Ognisko, restauracja „Pod Psem” na miejscu… Bałwan stoku też nadal pilnuje: Jest miękko…pierwszy zjazd, narta przytrzymała – i leżę, ehhh wiele trzeba się jeszcze uczyć. Widok trasy przy krótkim talerzyku. Wisła również na swoim miejscu: Choć na jednym, drugim stoku niewielu narciarzy, to niestety pod wyciągami ludzi jest dużo. Karnet dwugodzinny częściowo jest przestany na dole. Trasa niebieska: W jednej z takich kolejek… …nagle podszedł do mnie Narciarz. Pyta: czy ja jestem marboru? Szczerze się zdziwiłem. Oczywiście potwierdziłem, że tak. A On – że poznał mnie po nartach i po naklejce Skionline. Zamurowało mnie w pierwszej chwili. Tak samo zaskoczeni byli Towarzysze mojej podróży do Kazimierza. Ponieważ zaczął mi mówić, na Pan – powiedziałem, że mam na imię Mariusz… …a On, że przyjechał na tutejszy stok, bo przeczytał moją relację na Skionline. Znowu mnie zamurowało… Rozmowę urwaliśmy, bo nadeszła moja kolej „wsiadania” na talerzyk. Kolego, nawet nie zdążyłem Cię spytać skąd przyjechałeś, jakiego masz Nicka, i czy w ogóle jesteś zalogowany. Będzie mi bardzo miło jeśli się przedstawisz, napiszesz coś o sobie na forum. Fajnie było Cię poznać. Na szczycie ławeczka jest dzisiaj oblegana: Podjazd… Dwie godziny minęło jak z bicza strzelił… …i choć lubię tutejszego Bałwana, to przyszło kończyć, ten odwilżowy dzień na nartach. To był dla mnie bardzo miły dzień na nartach, w miłym towarzystwie. Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  6. Mój zestaw to voelkl grizzly , które są idealne na każde warunki na stoku , ale mimo 89mm pod butem nie sprawiają takiej frajdy w puchu jak moje drugie deski - voelkl gotama - które z kolei zadziwiająco dobrze (choć mają 107 mm w środku) sprawują się na trasie - no może z wyjątkiem bardzo zmrożonego twardego podłoża .Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba,a twarde slalomki,na których jeździłem przez lata wcześniej poszły do lamusa i na pewno ich więcej nie założę , bo nie ma po co.....
    3 punkty
  7. Almunster 17.02-23.02.2013Wprawdzie to nie temat całkiem narciarski,choć myśle że relaks pierwsza klasaZachęceni rozmowom z właścicielami hotelu korygujemy trase powrotną do PolskiJedziemy do miejscowości Bad Schalerbach na termy.Naprawde szczęka opada :tongue:Uprzedzeni wcześniej że na 3-4 godz nie ma sensu jechać bierzemy karnety całodzienneSiedem gidzinek mija migiem,nie sposób sie tu nudzić,ale ćóż jeszcze 6 godz jazdy przed nami :smile:
    3 punkty
  8. Almunster 17.02-23.02.2013Codziennie z pod hotelu kursował skibus,ale czas nie za bardzo nam pasowałSniadanko od 7.30 a skibus o 8.30,wszystko było by ok gdyby traktować wyjazd strikcie narciarsko :wink:Ale my jesteśmy z pociechami i z żonkami które mają inne priorytety,i chwała im za to,bo nie spinamy się na pierwszy wagon,a i wieczorkiemwięcej czasu do pograndzenia bez spinania się że rano trza targać,kurde ja to napisałem :Troszkę na temat pogody,choć nie wiem czy chce mi się to wspominać :Pierwszy raz mój pobyt w Alpach be z słońca,duży mróż,dwa dni śilny wiatr,spore opady śniegu,po których w jeden dzieńtrasy nie przygotowane,familja wysiadła po dwóch godzinach,my po czterech,chyba:rolleyes::A najgorsze to potężna mgła w większość naszego pobytu :frown::Jeśli chodzi o przygotowanie tras to oprócz jednego dnia wszystko przyzwoicie choć czegoś mi brakowałoJak na tak małe ośrodki to infastruktura na wysokim poziomie,oj żeby taki jeden był w Polsce :Na koniec nie,nie mogę powiedzieć że wyjeżdziłem się na maxa,ale z założenia traktowałem ten wyjazd w innych kategoriach,i wtym założeniu jest ok :smile:W drodze powrotnej odwiedziliśmy,ale to za chwile
    3 punkty
  9. Z tymi trasami i ściankami jest tak jak z łańcuchem. Jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo. Analogicznie trasy, jest tak trudna jak jej najtrudniejszy fragment. Co z tego, że Gąsienicowa poza pierwszą ścianką, która jakby nie patrzeć ma pewnie ze 200-300 metrów, jest w sumie łatwa i przyjemna i co najwyżej lekko czerwona. Tylko żeby tam dojechać, to właśnie trzeba zacząć od tej ścianki, która na spokojnie jest czarna, choć zdjęcia poniżej bardzo spłaszczają. I wg mnie to na pewno nie jest miejsce dla osób, które nie są pewne swoich umiejętności, które uczą się i które nigdy dotąd nie jeździły na stromych trasach. Co z tego, że na dalszej części trasy poradzą sobie, jak tu mogą być ogromne problemy i pewnie byłyby. Ktoś kto dobrze jeździ, jeździ długo, ma doświadczenie na tego typu stokach, ściankach, ok, jemu może się wydawać, że to odcinek taki sam jak wiele innych po których jeździł. Ale dla osoby początkującej czy jeżdżącej tylko na łagodnych trasach, to zdecydowanie za duży przeskok. I siła tu nic nie da, technika w sumie jeszcze żadna, też może nic nie pomóc, jak strach i panika wygrają, a one będą raczej na pewno.
    2 punkty
  10. Kilka tygodni temu zamówiliśmy ze znajomymi wyjazd do górnej austri po bardzo atrakcyjnej cenieWyjazd typowo rekreacyjny z małymi dziećmi.Wszystkie pociechy do sześciu lat miały wszystko freeSama droga bez problemów,7 godz i 600 km pękło nie wiadomo kiedy :smile:Mieszkamy w miejscowowości Almunster, notabene kilka minut od najgłębszego jeziora w AustriiJeśli chodzi o hotel,choć można by rzec duży pensjonat zasługuje na pochwałe,zaczynając od pokoi,dalej po personel i jedzonko wszystko tip topCo by długo się nie rozpisywać typowo austryiacki ład i porządekTeraz troszku o miejscu nartowania.W pakiecie mieliśmy ośrodek Feuerkogel i Krippenstein masywu Dachstein
    2 punkty
  11. Pogrzebałem trochę w przywołanych w pismie przepisach i sprawa wygląda następująco: Art. 15. 1. W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się: 27) organizacji imprez rekreacyjno-sportowych — w parku narodowym bez zgody dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody bez zgody regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Rezerwat przyrody Pilsko obejmuje fragment górnoreglowego boru świerkowego w podszczytowych partiach północnych stoków na wysokości 1280-1370 m – Schronisko na hali Miziowej znajduje się na rzędnej 1330 więc rezerwat obejmuje obszar Kopca i fragment trasy do Buczynki, przepis wydaje się być obligatoryjny, a z drugiej strony impreza odbywa się w ramach istniejącego ośrodka a rodzaj zwodów nie różni się od normalnej działalności ośrodka narciarskiego Pilsko. Powiem nawet więcej przypuszczam ze dzięki tym zawodom trasę zawodów przejedzie mniej narciarzy niż podczas normalnego weekendowego dnia. Art. 33. 1. Zabrania się, z zastrzeżeniem art. 34, podejmowania działań mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000, w tym w szczególności: 1) pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczono obszar Natura 2000 lub 2) wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000, lub 3) pogorszyć integralność obszaru Natura 2000 lub jego powiązania z innymi obszarami. Art. 34. 1. Jeżeli przemawiają za tym konieczne wymogi nadrzędnego interesu publicznego, w tym wymogi o charakterze społecznym lub gospodarczym, i wobec braku rozwiązań alternatywnych, właściwy miejscowo regionalny dyrektor ochrony środowiska, a na obszarach morskich — dyrektor właściwego urzędu morskiego, może zezwolić na realizację planu lub działań, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000 lub obszary znajdujące się na liście, o której mowa w art. 27 ust. 3 pkt 1, zapewniając wykonanie kompensacji przyrodniczej niezbędnej do zapewnienia spójności i właściwego funkcjonowania sieci obszarów Natura 2000. 2. W przypadku gdy znaczące negatywne oddziaływanie dotyczy siedlisk i gatunków priorytetowych, zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, może zostać udzielone wyłącznie w celu: 1) ochrony zdrowia i życia ludzi; 2) zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego; 3) uzyskania korzystnych następstw o pierwszorzędnym znaczeniu dla środowiska przyrodniczego; 4) wynikającym z koniecznych wymogów nadrzędnego interesu publicznego, po uzyskaniu opinii Komisji Europejskiej Tutaj Stowarzyszenie Pracownia... przesadziła ponieważ powyższe przepisy odnoszą się do działań wprowadzających jakaś nowa infrastrukturę (drogi, budownictwo), lub działalność gospodarczą. Zawody które się odbywają w ramach tras ON Pilsko na pewno nie pogarszają stanu siedlisk ani nie wpływają negatywnie na gatunki. Przepisy prawa wyraźnie precyzują (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na srodowisko) co to jest znacząco negatywne oddziaływanie i na pewno lista nie obejmuje organizacji zawodów sportowych, Nie ma to jak zasypać przeciwnika gradem przepisów – nie koniecznie związanych z tematem. Kolejny przywołany przepis: Art. 105. 4. Do zadań dyrektora parku krajobrazowego należy: 2) organizacja działalności edukacyjnej, turystycznej oraz rekreacyjnej;. Tutaj dyrektor parku krajobrazowego powinien się ucieszyć że ktoś za niego realizuje jego działania statutowe. Przywołany przepis nie wymaga od organizatora zawodów jakichkolwiek uzgodnień z dyrektorem parku krajobrazowego. I ostatni przepis: Art. 29. 4. Imprezy sportowe oraz inne imprezy o charakterze masowym organizowane w lesie wymagają zgody właściciela lasu. Czyli jakby chcieć się trzymać litery prawa z wymienionej listy Stowarzyszenie Pracownia... pozostaje przed zawodami uzyskać: zgodę regionalnego dyrektora ochrony środowiskana i właściciela lasu na organizację imprezy rekreacyjno-sportowej. A z drugiej strony wiem że prawie codziennie na stokach ON Pilsko odbywają się jakieś zawody czy to grupki kolonistów, czy instruktorów i nikt nie uzyskuje takich zgód ponieważ odbywają się w ramach tras ON Pilsko.
    2 punkty
  12. Na pewno lepiej pasują do twoich oczekiwań, to fajne i uniwersalne narty, bardzo sprawne i dobre w każdych warunkach, to typowe crossy wiec warte rozważenia, narta o co najmniej klasę lepsza od twoich Rossi, jak się na nią przesiądziesz nie wrócisz już do Zenithów. Też kiedyś myślałem o Magnumach ale bardziej podeszły mi Black Stary z mojego avatara, lepsze do krótkiego skrętu i szybsze z krawędzi na krawędź, bardziej reaktywne po prostu i mniej siłowe, generalnie je polecam, fajne tez w tej grupie sa Salomon 24 hours - obecnie to cąła grupa nart ale na dziś modele z góry tej grupy.
    1 punkt
  13. Dla mnie chyba zbyt ciężki (do jazdy przytrasowej jak najbardziej - planuję coś podobnego choć chyba na Gotamach). Barony (szczególnie te nowe) to super wiązanie ale waga osłabia i czy rzeczywiście tak jeżdżę aby były niezbędne??? Jeśli kupię to jako nartę przytrasową tylko sporadycznie do łażenia. Na razie "dekapitalizuję" Amaruqi Volki z F10. Czyli 88 mm. No i dochodzimy do sedna - życie pokazało, że wiązania są takie sobie - ciężko but się wpina, do podchodzenia wiązanie się cofa do tyłu co jest niby fajne ale przy trochę za długiej narcie +5cm powoduje kłopoty przy zwrocie na trawersie (szczególnie w głębokim), usuwanie lodu aby zapiąć szynę też wcale niezbyt wygodne. Do innych wiązań też koledzy mają zastrzeżenia a to harszle źle się ściągają, to za delikatne, to coś innego. Na razie mam w planach lżejszy zestaw na Verticalach i długość wzrostu z szerokością ostrożnie bo robię długie parodniowe trasy a zjechać zawsze się zjedzie choć przyjemność mniejsza. Choć jak widzę jak inni (Austriacy) jeżdżą to widzę, że nie w sprzęcie rzecz a umiejętnościach. Ogólnie wybór wiązania to podstawa i chyba tych verticali jestem w miarę pewien. Zresztą często widzę zestawy ciężkich nart z ultralekkimi speedami choć na ile to jest bezpieczne to nie wiem... Temat jest naprawdę skomplikowany i warto się zagłębić. Na Beskidy szukałbym bardzo lekkich rozwiązań (takich jak opisałem). Problemem jest to, że chcesz używać butów zjazdowych co skazuje na wiązania szynowe. Pomysł z trekkerem średnio mnie przekonuje ale może przejściowo... Ja w każdym razie cały czas myślę i szukam i nie powiem abym był mądrzejszy. Jedyne czego jestem 100 % pewien to buty - zdecydowałem się na TLT 5 Dynafita i jestem przekonany, że but jest genialny: naprawdę bardzo lekki (para 2.6 kg) a sztywny w jeździe i znakomity w chodzeniu. Mimo, że jestem sporo niższy od kolegów to mam zdecydowanie najdłuższy krok. Jak komuś pasuje to naprawdę warto kupić choć nawet w wersji turystycznej jest oczywiście dużo droższy od konkurencji. Nie wiem czy coś wniosłem ale może to jakoś pomoże... Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  14. To akurat żadna nowość, pisałem o tym już tutaj, post#2:applause:
    1 punkt
  15. Narty też przemyśl - używa się dużo lżejszych - inne gatunki drewna (np paulownia) i bez titanalu. W ogóle kompromis przesunięty jest w stronę wagi i długości (raczej wzrost, pod stopą 80-90 mm, r>20m. Może na początek kupisz jakiś starszy zestaw - są tanie. Otwory (zakładając wykorzystanie starych nart) na pewno wyjdą w innych miejscach, stare bym zakołkował i zabezpieczył przed penetracją wody. W ogóle temat jest złożony, występuje wiele bardzo różnych rozwiązań w zależnośći od celów, możliwości, miejsca turowania. Wejdź na skitury.fora.pl i poczytaj. No i podstawową sprawą jest świadomość zagrożenia lawinowego a co za tym idzie jazda w ekipie, abc i podstawowa taktyka poruszania się. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  16. Sorry ale nie za bardzo "łapię" o czym piszesz. Żeby polizać loda trzeba najpierw zdjąć papierek (to taka dygresja). W tym przypadku należy pojechać do Szczyrbskiego Jeziora i porównać z "wrażeniami" z przed wielu lat. Jestem przekonany że szybko zmienisz swą opinię po wjezdzie na górę szybką czteroosobową kanapą a na górze po jezdzie w przepięknej wysokogórskiej scenerii trasą "furkotką" obsługiwaną przez 6-cio osobową kanapę. Dodam jeszcze że na dole jest duże bezpłatne "parkowisko" z którego pod wyciągi narciarzy przerzucają skibusy (oczywiście darmowe). Całość dopełniają nowoczesne niedrogie restauracje gdzie w jednej (sic!) do "kibla" zjeżdża się windą (to tak na marginesie). Pozdrawiam Kazimierz
    1 punkt
  17. Przesadzili zdecydowanie.))) Suplement do trasy z Tumlina, Telegrafu i Stadionu - filmiki: [video=youtube;OOW4LvZmupQ]http://www.youtube.com/watch?v=OOW4LvZmupQ [video=youtube;4xvkgpfGW-8]http://www.youtube.com/watch?v=4xvkgpfGW-8 [video=youtube;_lSy6yjab-w]http://www.youtube.com/watch?v=_lSy6yjab-w
    1 punkt
  18. Szczególnie jak spadnie lina na orczyku z Suchego na Halę. I pani nawija przez głośnik że narciarzy wina, że oni nie umieją jeździć pod orczykiem, że warunki złe, że bardzo przepraszają ale karnety terminowe nie podlegają zwrotowi i wiadomym było że dziś będą trudne warunki mimo, że ratraki rano pracowały i wyrównywały trasy (wybaczcie: co do cholery?! byłem pierwszy na wyciągu i trasy były dziewiczo zawalone śniegiem, jakbym chciał freeride to bym się walnął na o niebo lepsze Pilsko!!) Mi tam orczyki nie przeszkadzają, ale powinni walnąć chociaż dwie kanapy bo nogi też sobie muszą odpocząć, a nie każdemu się chce w ramach odpoczynku siadać i jeść kiełbasę myśląc, że mu się karnet zużywa a on nie jeździ. Lista "to do in Szczyrk": ogarnięcie spadających lin (pewnie zwiększenie naciągu nie pomoże, bo podpory wyrwie z ziemi...) poszerzenie tras i ich wyrównanie... ...i nauka ich uprawy (Kassbohrer robi PROFESJONALNE kursy dla dwóch osób za niedużą cenę przy zakupie nowego ratraka) NAŚNIEŻANIE, bo Richter tak się chwalił, że jak on to wszystko rozbudował, sorry trochę się na tym znam i zrobił jedno wielkie gó... nic, wypowiedź Pana od kiełbasek tylko utwierdziła mnie w przekonaniu Napisałem kiedyś do SONu maila z ciekawości, aby się dowiedzieć jak wygląda ich system naśnieżania, oczywiście totalnie mnie olali, bo przecież jakżeby to tak oczerniać szanownego Pana Prezesa, który głosi propagandę, że coś robi i pisać mi odpowiedź, że mają taki a taki system godny niedużego ośrodka z jednym wyciągiem i kilometrem trasy Szczyrk ma tak gigantyczny potencjał... Gdyby tam postawić infrastrukturę Białki to by było super, wszystko mają co jest w Białce i nawet górę mają, której w Białce nie ma Oczywiście scenariusza białczańskiego Szczyrkowi nie życzę, ale mogliby coś inwestować... @bellodc Ciii, niech nie jadą do Zawoi bo się tam narodu najedzie i nie będę miał pustych tras, tfuu.. trasy Ja też wymienię alternatywy dla Szczyrku: Pilsko, Wielka Racza, Oravska Lesna; a w Ustroniu oprócz Czantorii jest jeszcze Palenica, mają wieczorną jazdę i niezłe ceny, słyszałem pozytywne opinie.
    1 punkt
  19. Trzeba odróżnić opcję freeride z niewielkim podejściem od długotrwałych wypraw gdzie na nartach idzie się wiele godzin (skitury). W pierwszym przypadku trekker plus buty zjazdowe od biedy mogą być - jeśli podejście nie zajmuje więcej niż powiedzmy godzinę. Inaczej to mordęga. W "klasycznych" skiturach taki zestaw to nieporozumienie. Szerokość dech 100 mm też jest raczej trochę za duża. Bardzo szybko warto jest pomyśleć o butach turowych. Z całą odpowiedzialnością powiem, że to świetny sprzęt także do zwykłego zjazdu. Ja w każdym razie mam freeridowe Factory BD (z dwoma wymiennymi podeszwami) i bardzo lekkie TLT 5 i te drugie stają się moim podstawowym sprzętem narciarskim także na boisku. Nie mogę się nadziwić, że tyle lat "męczyłem" się w klasycznych kobyłach zjazdowych. Trzeba powiedzieć, że teoretycznie te buty nie współpracują z wiązaniami zjazdowymi i lepiej mieć wiązania turowe. Ogólnie przyszłościowo sprzęt trzeba skompletować od nowa, starannie wybierając wiązanie (i nartę) bo za tym idą inne wydatki (foki i harszle) ale gra jest warta świeczki. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  20. Nie Johnny - nie o ten kawałek mi chodziło, chociaż tu tez jest chyba trudniej niż na 99% zjazdu z Kasprowego i wąsko. To twoje zdjęcie to zjazd z Piz de Sella, sam początek - czarna trasa ale w zasadzie jedna, krótka ścianka, dosyć trudny odcinek - na Kasprowym nie kojarze by było coś trudniejszego , twoje zdjęcie trochę spłaszcza ale widać, że narciarz (Marboru) trochę walczy niemniej warunki macie miękkie i bardzo wolne - mam zdjęcie trochę bardziej oddające to miejsce, w kadrze mam 7 osób mimo, ze musiałem czekać by było tych ludzi mało - generalnie w lutym to tam rzeźnia jest z ludźmi.Dodam, że na tą trasę z dzieckiem 5 letnim się nie wypuszczałem wiec jak widzisz zdjęcia dają mylne pojęcia a i nastrój chwili czy dobre warunki mogą nieco krzywić oceny A zjazd z Campinoii to masz na tym zdjęciu - słabo widać ale to tak w w dół od tego budynku środkiem stromo w las - słabo widać ale może byłeś i pamiętasz. Wiesz, troszkę jeździłem w różnych miejscach i różnych warunkach i jak dobieram przykłady to nie wymyślam i nie naginam ich do swojej tezy tylko pisze tak jak jest. Kasprowy to co najwyżej średnio trudna trasa czerwona, Gąsienicowa to poza pierwszą ścianką łatwa czerwona, nawet bardzo łatwa.
    1 punkt
  21. Część Druga Relacji z Wizyty na Targach Kielce Kolejnymi rzeczami, które przykuły moją uwagę były piękny zestaw Salomona: Kask + Gogle: Pocki …i jeszcze raz Pocki: Kurteczka Rosoła: Oryginalna Carrera: Stoisko Sidasa Leki Briko K2 Piękny haftowany kask dla Niej… …i taki z kamerką, dla Niego: …a taki zestawik, bardzo by mi odpowiadał:
    1 punkt
  22. No, nawet na Twoim 2 zdjęciu widzę właściciela ośrodka - zawsze zadziwia mnie swoją mobilnością i ciągłym doglądaniem "interesu"
    1 punkt
  23. Wszystko jakoś układało się nie po mojej myśli, ale w sumie chęć nartowania zwyciężyła i krótko, bo krótko, bo dokładnie 7 zjazdów towarzyszyłem Marboru na Telegrafie. Mariusz napisał i pokazał przede wszystkim wszystko, no prawie, bo nie pochwalił się, że inni narciarze z uznaniem wypowiadali się o jego jeździe, krótko mówiąc mówili, że przyjemnie obserwowało się jego jazdę i był najlepszy na stoku :applause: Potwierdzam, bo ledwo mogłem go dogonić :stupid: A przy okazji dwie fotki. Marboru na górze: A tu razem na dole:
    1 punkt
  24. Chopok - dzień 4Dzisiaj miała być Tatralandia, ale po przebudzeniu i zobaczeniu jak jest za oknem ponownie padło na nartowanie.Pogoda po północnej stronie jak na zdjęciach czyli słońce i mrozik, ale po południowej ku naszemu zaskoczeniu zupełnie inna czyli mgła i chmury i prószący śnieg. W szczytowej południowej części góry świeży 20 cm opad poprawił znacznie warunki dla freeride. W dolnej południowej części bez słońca, ale widoczność bardzo dobra. Południowa strona w szczytowej części po wczorajszych opadach nie wiem czy widziała ratrak, ale niektórym jak mojemu starszemu synowi to się podobało.Dzisiaj jazda od 10 do zamknięcia czyli do 16. Pod koniec dnia niektóre odcinki tras nie wyglądały ciekawie, ale ogólnie warunki oceniam jako bardzo dobre lub dobre przymykając oko zmuldzone odcinki na koniec dnia. Dzień narciarsko bardzo udany.
    1 punkt
  25. były dwie wersje kolorystyczne ta którą zamieściłeś oraz z białymi czubkami i piętami
    1 punkt
  26. Coś na ten temat mógłbym napisać, powiedzieć... To napiszę. Oczywiście alpejskie trasy, ośrodki, to raj dla narciarzy, dla nas zapaleńców. Ale... No właśnie - jest jedno ale...pewnie nawet kilka. Jeśli się Kocha narciarstwo i narty są mega pasją - to zadam pytanie: Lepiej siedzieć w fotelu, w bamboszach i być strikte forumowym, wirtualnym narciarzem? Czy może lepiej stanąć na górce...małej dużej i zaczerpnąć pełną piersią powietrze w płuca, odbić się kijami mocno i pomknąć w dół? Odpowiem: Każdy Kocha narty na swój szczególny sposób. I nikomu nic do tego, jak postrzega tą pasję. Moje podejście, dla stałych bywalców forum jest mam nadzieję jednoznaczne. Bambosze to ja zakładam...ale po treningu :happy: Maćku, Ty mnie znasz osobiście, to wiesz jakie mam podejście... Jestem pewien, że pomimo istnienia narciarskiego Raju - jakim niewątpliwie są Alpy (odliczam już dni do swojego wyjazdu do Sansicario)...to nadal będę dziękował Bogu, za mój "świętokrzysko-lubelski" raj i mnogość Ośrodków w niedalekim pobliżu własnego domu. Nawet jak jest krótko, drogo, źle... Takie mam podejście, choć często i ja narzekam i psioczę... Ale jak mi jest totalnie źle - to wymyślam zawsze jakąś alternatywę. Szukam dobrego rozwiązania z mojego narciarskiego punktu widzenia - tu na pewno jesteśmy Johnny bardzo podobni. Drugie i trzecie ale... Kasa - nie każdego stać na kilka wypadów w Sezonie do Włoch, Austrii, Francji, czy Szwajcarii. Czas - ilość urlopu, czasu wolnego jaki możemy poświęcić naszej pasji. Ponieważ to wątek o warunkach narciarskich, słowo o nich. W Centralnej Polsce cały dzień dzisiaj mrozi. Śnieg pokrywa twarda warstwa lodu, która z całą pewnością powoduje to, że na tutejszych stokach jest dzisiaj szybko i bardzo twardo. Zapraszam wszystkich w moje strony. Chętnie pobawię się w rolę przewodnika :happy: Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  27. Te narty to się nadadzą wyłącznie na twardy i równy stok, na słabiej przygotowanych czy po świeżym opadzie to jedno z gorszych rozwiązań i jak dla mnie używanie wtedy krótkiej narty o charakterze slalomki to umartwianie się i odbieranie sobie przyjemności, przy mniejszych umiejętnościach w gorszych warunkach na takiej narcie można też odkryć, że w ogóle nie potrafi się jeździć:biggrin:. Co do jazdy na bramkach to też słabo, jak trafisz bramki rozstawione to co najwyżej będzie to ciasna odmiana giganta i te narty tu niewiele pomagają. Jeśli chcesz narty uniwersalne i jednocześnie z "krótkim" skrętem, dobrze trzymające na twardym i dające radę w gorszych warunkach to poszukaj lepiej jakiegoś crossa o mniejszym promieniu, slalomka to nie będzie niemniej po co Ci slalomka, 90% ludzi, których widuje na slalomkach latają średnim promieniem jak na każdych allroundach - mają do swojej jazdy gorsze i trudniejsze narty, do tego kompletnie do d... w gorszych warunkach, to tak jakby kupić sportowe auto i jeździć wyłącznie na 3cim biegu. Lepiej kup sobie coś z górnej półki do "zwykłej" jazdy bo te Rossi to raczej do nauk są.
    1 punkt
  28. Siatkarzowi należy się pomoc Narty z ostatnich chyba dwóch sezonów mogą mieć rocker, który pomoże ci w nauce skrętów. Tak więc pytając o modele allmountain lub allround pytaj o rocker. Nie jest to warunek konieczny, ale przyda się. Co tam jeszcze ci doradzić - napisz jakie buty masz, bo to jest ważny aspekt dla początkującego. Firmy od ww nart: właściwie wszystkie robią jakieś porządne dechy, ale ty przy swoich parametrach musisz wziąć wyższe modele z tych grup o rdzeniu drewnianym. W dziale sprzęt masz przegląd wszystkich kolekcji: http://www.skionline.pl/sprzet/
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...