Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 592


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. MB

    MB

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      5 540


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.03.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Śnieżyca... Dzień 6 - ostatni :-( Niestety ostatni dzień, to najgorsze warunki pogodowe dla narciarza. Mgła, ciepło i intensywne opady śniegu - kolejny raz pogoda na Skionline się sprawdziła...szkoda. O 9 rano zamiar jest ambitny - powtórzyć Sauze D'Oulx. ...mijam ulubioną karczmę - pusta. Wyciągam się na samą górę. Mijam kapliczkę...a tak swoją drogą, ciekawe co to za Święty strzeże z tego miejsca narciarzy? Czerwoną... Dostaję się do Czarnej... I już mnie nie ma w Sansicario. Warunki coraz gorsze. Kręcę się na oślep kilkoma trasami by poddać się i zapragnąć Bombardino. Wracam... 48 pod krzesło 11... Jestem na Szczycie, po stronie Sansicario. Zjeżdżam 21 by skosztować włoskiego trunku. Spędzam tu dosyć sporą chwilę i wyjeżdżam na najbliższe hotelu trasy. Jazda raczej jest walką a nie przyjemnością, choć miejscami tak jakby było widać trochę więcej. Taka jazda daje mi w kość... ...najbardziej drobniutki tnący twarz śnieg. Kapituluję... ...i trafiam z powrotem do karczmy. Tym razem Bruschetta. Ostatni zjazd Vialattelli... Wkładam narty i buty do boksu... I idę na basen się zrelaksować. Jakoś smutno... ...smutno, bo jutro czas wyjeżdżać. Smutno, bo Słońce wyszło...tak jakby chciało mnie pożegnać tutejszymi pięknymi widokami. Podsumowania wyjazdu będzie jeszcze czas. A teraz popatrzę jeszcze chwilkę i zrobię ostatnie fotki. pozdrawiam, jeszcze z Włoch marboru
    4 punkty
  2. Chopok 4-5 marca, po kilku latach nieobecności w tym miejscu. Główny plan to zwiedzenie południowych stoków. Celowo wybrałem 2 dni z najlepszą pogodą i nie zawiodłem się, poza silnym wiatrem drugiego dnia. Nocleg w tzw. "hotelu" Garni (1*) w Liptowskim Mikulaszu. Innym bym nie raczej polecał - dość obskurny barak, ale tani (15E/os.) i zawsze w marcu są miejsca bez rezerwacji, więc można czekać na słoneczko i w drogę. Minusem jest jakość dróg na Słowacji - zdecydowane pogorszenie, co już zauważył niejeden forumowicz.Najbardziej zaskoczyła mnie ilość ludzi. W hotelu byliśmy prawie sami, cały Liptowski Mikulasz opustoszały, za to w Jasnej pełnia sezonu (a to dni robocze!). O 8.40 parking w Zahradkach już zamknięty, o 9 także ten główny w Jasnej. Raz zdążyliśmy, a raz musieliśmy jechać dalej w kierunku hotelu Liptov i gdzieś tam po drodze był taki pseudo-parking na 20 aut. Ktoś pisał w styczniu, że za parking skasowano go 6 Euro, wg mnie wszystkie zawsze były bezpłatne (tak jak i teraz). Za to na parkingach sam lód!Narty:Czynne wszystkie trasy poza nr 4 oraz 3 i 6 (te dwie czarne niby czynne, ale nie ubite). Warunki b. dobre, jedyne drobne przetarcia na trasie 33 na południe, ale z dwa tygodnie jeszcze będzie przejezdna. Pierwszego dnia, mimo tłoku, kolejki do wyciągów nie przekraczały 5 minut, ale wszystkie jeździły pełne, włącznie ze starym, 2-os. krzesłem na Konsky Grun. Ludzi na trasach dość dużo, choć bywały też trasy puste i równe do końca jak np. 31a i 36 po południowej stronie - krótkie, ale dość strome. Jeśli komuś nie przeszkadzają orczyki (czy właściwie talerzyki) to polecam! Natomiast zdecydowanie odradzam wjazd wyciągiem na Zadne Derese - najdłuższy wyciąg na Słowacji (1600m), ale pochyły i zlodzony tor z dziurami. Ogólnie na południowym stoku mniejszy tłok, ale trasy strome i to na dużej długości. Opustoszała też czarna trasa nr 7 po stronie Jasnej - wszyscy z Lukovej jadą w kierunku nowej gondoli na Chopok i chyba przez to. Nadal moim numerem jeden jeśli chodzi o trasy, pozostaje falista i widokowa 12-tka w Zahradkach. Wzdłuż trasy nr 5 wycięto sporo lasów - chyba będą poszerzać, wycięto też las pod nową trasę od "5" w kierunku Luczek, gdzie ma stanąć nowa gondola i tam ma powstać główna baza parkingowa, co rozwiążę problem przepełnionych parkingów.Drugiego dnia pogoda zapowiadała się pięknie, ale z powodu silnego wiatru nie działały obydwie kanapy na Lukovą. No to przeprawiamy się talerzykiem (duża kolejka) w stronę Jasnej, a tam jeszcze większa kolejka do nowego "cuda" w postaci kolejki szynowej o przepustowości 300 os/h (zwykły wyciąg talerzykowy przewozi 900 os/h, więc to raczej bezużyteczny bajer). Na szczęście włączyli też talerzyk obok krzesła na Lukovą - też duża kolejka i połowa narciarzy zasuwała pieszo na Priehybę wzdłuż trasy nr 2. Kolejki w Zahradkach na 10 minut stania, o godzinie 14.00 wyłączono z nieznanych przyczyn kolejną kanapę, co sprawiło że działała tylko ta na Priehybę. Gondola na Chopok bez oczekiwania, ale przy takim wietrze to raczej ekstremalna przygoda. Trasa z Chopoka to sam beton, po którym przewalał się śnieg - fantastyczne uczucie jechać po takiej "poduszce śniegowej" frunącej po trasie wraz z wiatrem, ale początkującym nie polecam. Na południowej stronie można z rozłożonymi rękami jechać czarną trasą na krechę, bo i tak wiatr hamuje - też fantastyczne uczucie!Generalne wróciłem bardzo zadowolony. Chopok w marcu, przy ładnej pogodzie, można porównać z niektórymi ośrodkami alpejskimi (np. Zell am See - nawet dość podobna "kopuła"). Infrastruktura bardzo się zmieniła, gondola "Funitel" na Chopok to najbardziej trafiona inwestycja - działa praktycznie zawsze i umożliwia przejazd na drugą stronę bez względu na pogodę. Pytanie to pewnie padło już ze 100 razy, ale jak dodać więcej niż 5 zdjęć?
    1 punkt
  3. hmm:smile: tak jak wcześniej napisałem , jesteś dobrym narciarzem i Twoją jazdę przyjemnie się ogląda , ale z perspektywy amatora siedzącego przed kompem można zauważyć pewne elementy , które można poprawić . Wydaje mi się , że troszeczkę za bardzo siedzisz na tyłach .Widać to m.in. wtedy , kiedy przechodząc ze skrętu w skręt wykonujesz taki delikatny skok . Dzieje się tak , bo narta dociśnięta w ostatniej fazie skrętu poprzez przesunięcie środka ciężkości do tyłu , oddaje swoją energię i po prostu Cię katapultuje .To jest bardzo fajna i widowiskowa sprawa , ale Tobie zdarza się to nader często . Kolejnym skutkiem tego jest m.in. unoszenie narty wewnętrznej w skręcie . Dlaczego tak się dzieje ? Jak wchodzisz w skręt to prawidłowo odciążasz nartę wewnętrzną ,jednocześnie "wkładając" ją kolanem w skręt . Dzioby obydwu nart w tym momencie powinny sunąć po śniegu , bo one generalnie wycinają łuk .Żeby tak się stało , należy przenieść ciężar ciała do przodu , bo w momencie kiedy jesteś za bardzo odchylony to narta wewnętrzna w skręcie , która i tak już jest mniej dociążona , zaczyna unosić się nad śniegiem. To są tylko takie luźne uwagi , może się mylę i po prostu film trochę przekłamuje rzeczywistość , ale jak jest dobrze , to nie znaczy , że nie może być jeszcze lepiej:smile: serdecznie pozdrawiam
    1 punkt
  4. Jakie to szczęście,że jeszcze dzień się nie skończył.:stupid: Byłbym zapomniał o forumowych kobietach. Wszystkiego najlepszego z okazji Waszego Święta jakim jest Dzień Kobiet.
    1 punkt
  5. i ja życzę... zawsze metra śniegu pod nartą
    1 punkt
  6. No cóż wszystko co piękne kiedyś się kończy Najważniejsze że się wyjeżdziłeś Wracaj cało bo telegraf czeka
    1 punkt
  7. Forumowe koleżanki wszystkiego naj :smile:
    1 punkt
  8. Dla wszystkich forumowych Pań... Morza Kwiatów
    1 punkt
  9. Przy tym wzroście, absolutnie nie, a nawet lepiej ze taka długość, będą się lepiej prowadzić na śniegu i lodzie.
    1 punkt
  10. Poprawnie mówi się na Orawie, no chyba, że to literówka i pytasz o "na Morawach":biggrin:. Malinne Brno oraz Chopok - Jasna to już Liptów, Łomnica i Szczyrbskie to Spisz. Blisko masz ciekawy ośrodek wart odwiedzenia we Vratnej - tj Mała Fatra
    1 punkt
  11. nie wiem czy to Orava, ale w pobliżu masz jeszcze Malino Brdo (Ruzemberok), Strbskie Pleso, Tatrzańską Łomnicę i może Velką Racę
    1 punkt
  12. Ja z tych wszystkich najbardziej.... lubię:, to za dużo powiedziane, no ale obleci Kubinska Hola. ps: Czy ja dobrze kojarzę, że wczoraj jeszcze nosiło Cię po całych Alpach z wyjazdem, a chcesz wylądować w SK:rolleyes:: To takie...."zamienił stryjek siekierkę na kijek":tongue:
    1 punkt
  13. Sprawa kosztów to jedna i bardzo ważna sprawa.I to są sprawy wyliczalne oczywiście. Ale jak wyliczyć zdrowie? Zdrowie psychiczne. :shocked: Każdego ranka jadąc pod Chopok masz "nerwówkę". Na którym to parkingu służby ośrodka wskażą miejsce do parkowania. Potem przesiadka do skibusa,który to akurat jedzie właśnie pełny i omijając przystanek na którym czekamy jedzie sobie dalej. O dziwo,autka na słowackich numerach rejestracyjnych jadą sobie na wyżej położone parkingi,dla nich miejsce jest,...dla Polaków już wcześniej nie było. Takie doznania to nie dla mnie.:angry: Strasznie się cieszę,że Chopok ma swoich zwolenników.I oby było ich jak najwięcej.:smile:
    1 punkt
  14. Francja po raz pierwszy. Montgenevre. Dzisiejszy dzień nie nastrajał mnie optymistycznie. Po pierwsze prognozy pogody, po drugie widok o poranku za oknem. Mleko. Mimo wszystko postanowiłem zaufać warunkom przedstawionym na najlepszym portalu narciarskim w Polsce...czyli? I dzisiejszy dzień przekształciłem we francuski dzień. Delikatne opóźnienie na starcie - awaria skibusa i niestety nie jestem pierwszy pod wyciągiem. Startuję 9:20 trasą 70 do gondoli 36, która zwozi pod krzesło 37 i potem 38. Po drodze raz jestem w chmurze, raz nad nią, bądź pod nią. Widok na trasę 22 Monti Della Luna: Szybki zjazd trasą 93 i 91, wyciąg 44 i 99bis, która prowadzi do gondolo-krzesła 87. Jestem we Francji. Jadąc już na górę zauważam, że trochę się krajobraz zmienia. To może dziwne, ale wydaje mi się, że nawet inny gatunek drzew obrasta tutejsze zbocza. Jestem na szczycie Serre Thibaud 2550 m npm: Niebieska dojazdówka i na pierwszy rzut - czarno-niebieska Trais Scies. Warunki fatalne - tak jakby, nie była wcale przygotowana, nie widziała ratraka. Puch i kopce - wszystko naraz. Kolejne spostrzeżenie - czarna francuska jest naprawdę czarna, a nie tak jak włoskie, bordowe... Ciągnę w górę krzesłem 102. Kolejny nieprzygotowany i fatalny Czarnuch "Chaberton". Trasy Tetras i Myrtilles - zamknięte. Trasa, a czuję się jak poza trasą. Ilość śniegu... Widoczność raz dobra, raz zła. Spadam na dół nartostradą widokową Baisses pod wyciąg 81. Zaliczam trasę Montquitaine i ponownie w górę. Stąd widok na miasteczko Montgenevre: Sufinem i Reservoirem podjeżdżam jeszcze raz pod 87. Zaliczam czerwoną Marmottes, która jest jak czarna. Niebieskimi dostaję się na krzesło dwuosobowe 84. Jestem na Chalvet 2680 m npm. Na "nóż" idzie czarna "3 fourneous": Przygotowana jest znakomicie. Jazda na maksa. Zaliczam talerzyk 86 skąd nieziemskie widoki: Niebo jak widać się przejaśnia. Robi się ciepło. Zjeżdżam niesamowicie fajną trasą "Chalwet", później "Reservoire pod wyciąg 82 po drugiej stronie miasteczka. Ogólne wrażenie "prawej" strony? Bardzo fajna! Gdyby pogoda i przygotowanie tras było ok - to mógłbym spędzić tu cały dzień. Jestem już na Le Mandarine. Widok? Cudo... W stronę miasteczka: Zjeżdżam na sam dół pod kolejną krzesło-gondolę 99. Robię trasę pod nią i wyciągam się ponownie. Kolej na Czarną 94. Świetna i świetne warunki! Góra - 94. La Bois i jestem na krześle 103, które jest bardzo wolne... Czy może ktoś wie, co to za ośrodek narciarski w tle powyższego zdjęcia? Robię sporo fotek z niesamowitym krajobrazem i szybko spadam na dół czerwono-niebieską. Czas nagli - boję się, że nie wyrobię się z drogą do hotelu. Kolejna cyferka "ku szczytą" zaliczona - 105. Stąd zielono-niebieską w duł, pod orczyk 104...który niestety jest nieczynny. To komplikuje czasowo sytuację, bo jest prawie 14:40. Lecę w dół aż pod krzesło 90 skąd przebijam się La Valon do 94, potem La Traverse pod 95 skąd prowadzi droga z powrotem na Włoską stronę. Na wysokości 2560 m npm znowu "kaplica" z warunkami... Podsumowanie "lewej" strony...jak dla mnie nudno. Generalnie płasko. Po fatalnym zjeździe 100 ponownie w górę 41ką. Kolejny raz na tym wyjeździe zaliczam bardzo długą, kilku kilometrową nartostradę. Tym razem wariant z czerwoną 22. Ponownie dwa wyciągi łącznikowe 37 i 36 i jestem w Sansicario. Czas: 16:00. Chodzi krzesło 35, więc jadę. Zjazd 78 i przerwa. Piwo w knajpce przed ostatnimi szusami Olimpica. Do hotelu wracam 17, sporo później niż zwykle. Ufff ...piszę, piszę... A za oknem znowu mleko... pozdrawiam i do jutra marboru
    1 punkt
  15. Ja na tych nartach nie jeździłem - trudno rzec coś od siebie; ale generalnie powinny być ok np. opinii osób, które znam i jeździły na nich a także użytkowników innych nart tej marki - dobry sprzęt robią, Obi Wan jeździ na 88kach i jest bardzo zadowolony z tych desek, długość powiedzmy dolne stany dla Ciebie ale mieści się w jakiejś tam tolerancji, lepsze byłyby o numer dłuższe zwłaszcza w gorszych warunkach i na miękkim niemniej patrząc na twój staż to powinno być nieźle.
    1 punkt
  16. Warto, różnica jest szczególnie odczuwalna na nartach szerszych (od 100 mm). Przy nartach węższych (dla mnie takie rozpatrujesz) narta staje się wręcz nadsterowna ale nie uwazam tego za wadę tylko trzeba się przyzwyczaić (2-3 zjazdy). Mówię tutaj o jeździe na trasie bo na puchu rocker to wspaniały wynalazek. Jeździłem na peakach 84 i narta jest ok (jak każda czołowa narta wszystkich producentów). Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  17. Te narty to się nadadzą wyłącznie na twardy i równy stok, na słabiej przygotowanych czy po świeżym opadzie to jedno z gorszych rozwiązań i jak dla mnie używanie wtedy krótkiej narty o charakterze slalomki to umartwianie się i odbieranie sobie przyjemności, przy mniejszych umiejętnościach w gorszych warunkach na takiej narcie można też odkryć, że w ogóle nie potrafi się jeździć:biggrin:. Co do jazdy na bramkach to też słabo, jak trafisz bramki rozstawione to co najwyżej będzie to ciasna odmiana giganta i te narty tu niewiele pomagają. Jeśli chcesz narty uniwersalne i jednocześnie z "krótkim" skrętem, dobrze trzymające na twardym i dające radę w gorszych warunkach to poszukaj lepiej jakiegoś crossa o mniejszym promieniu, slalomka to nie będzie niemniej po co Ci slalomka, 90% ludzi, których widuje na slalomkach latają średnim promieniem jak na każdych allroundach - mają do swojej jazdy gorsze i trudniejsze narty, do tego kompletnie do d... w gorszych warunkach, to tak jakby kupić sportowe auto i jeździć wyłącznie na 3cim biegu. Lepiej kup sobie coś z górnej półki do "zwykłej" jazdy bo te Rossi to raczej do nauk są.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...