Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. jarek23v

    jarek23v

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      28


  4. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 824


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Szwajcaria Bałtowska jazda wieczorna Wiosna zbliża się nieuchronnie, więc dopóki Zima - jeżdżę. Temperatura cały dzień powyżej +1 stopnia. Celem dzisiejszego nartowania jest nie odwiedzany dawno przeze mnie Ośrodek w Szwajcarii Bałtowskiej. Na miejscu jestem po 18, a na zewnątrz jest jeszcze jasno. Dzień trwa coraz dłużej. Tuż przy stoku w Ośrodku znajduje się kilka domków, w których można sobie wynająć piękny pokoik. Na parkingu kilka samochodów, czynne są dwa wyciągi: krzesło i jeden talerzyk. Szybko do kasy i jestem gotowy jeździć. Zakładam narty, dół przy orczyku - cukier. Pierwsze dwa zjazdy, stara trasa: Widok z góry: Łagodna 2ka: Obydwie trasy w miarę twarde z delikatnym sypkim śniegiem na wierzchu. Widok na koniec wyciągu talerzykowego i początek dwóch powyższych zjazdów: Przejeżdżam na drugą stronę Ośrodka, pod krzesło. Stroma końcówka w dolnej części rozjeżdżona... Górna część twarda: Tutaj zostaję na kilka rundek. Ponieważ płaska część jest dzisiaj mimo tego, że twarda - jakaś wolna, robię ostatnią fotkę i wracam do trasy numer 1. Katuję ją na maksa godzinę. Mimo, że jest delikatny wietrzyk czuję, że jestem bardzo mocno rozgrzany. Jeżdżę tuż przy siatce i wyciągu ponieważ, tutaj jest pas szerokości ok 5 metrów z dobrymi warunkami. Krótki skręt, dynamiczny i agresywny. Punkt 20 ostatni zjazd mocno pojechany!...krawędź puszcza i się kładę. Na twarzy mokry śnieg... ...tak kończy się ostatni prawdopodobnie w tym Sezonie mój pobyt w tym miejscu. W przyszłym roku mam nadzieję, że nowa trasa i wyciąg krzesełkowy zostanie przebudowany, co spowoduje uatrakcyjnienie narciarskie całego Ośrodka. aha...na sam koniec... Pierwsza nizinna Gondola: ...no i tak minął mi 50ty dzień z nartami na nogach w Sezonie 2012/2013. pozdrawiam marboru
    7 punktów
  2. Również byłem dziś w SON, warunki naprawdę super. Od 8:00 do ok. 9:40 bezchmurnie, później juz się pochmurzylo. Co do wypadku, Ci goście tam leżeli dobre pół godziny Andy dzięki za info odnośnie karnetu za 1 zł. Również mam do wykorzystania i nie wiedziałem, że ważny jest tylko w tygodniu. :-) Przecierałem dziś trasy :-) śnieg był dziś strasznie wolny, nie wiem czy to przez ta warstwę puchu czy smarowanie nart, ale na wypłaszczeniach musiałem się dość mocno odpychać aby nie stanąć w miejscu. Wysyłane z mojego Nexus 7 za pomocą Tapatalk 2
    7 punktów
  3. Soszów po raz trzeci! Ponownie czas pozwoli,więc znów ruszam na narty,na Soszów.Ostatnio polubiłem tu szusować,bo warunki świetne i nawet po ćmoku jest wybór tras.Do tego jedno z tańszych miejsc! Schemat podobny jak dwa dni temu - tuż po 16 pojawiam się na miejscu.Depka do kasy,karnet wieczorny za 35zł i już śmigam.Ale dziś pogoda dużo lepsza niż w ostatnich dniach,prześwituję nawet słońce.Zapowiada się wiec piękny dzionek!Właściwie to wieczór... Nie ma co gadać,tylko jazda do góry - najpierw krzesełko,potem orczyk.Tutaj wspomnę,że pan z obsługi jest nad wyraz kulturalny i nie sprawia wrażenia jakby tu panowało niewolnictwo.Niby nic,ale jakoś miło brzmi za każdym podejściem "proszę"... Miła atmosfera to podstawa dobrej zabawy klientów!Więcej!Niby wyznaczony jest termin działania orczyka,ale w praktyce działa on,aż rzeczywiście zmrok zapada i nie ma sensu już jeździ powyżej.Ale zanim się ściemni,trza fotki zrobić: Faktycznie przyszła odwilż,ale na stoku tego nie widać!Wszędzie beton i równo,jeździ się przyjemnie.Oczywiście żadnych przetarć czy minerałów,wszystko wygląda jak w piękny styczniowy dzionek!Podobnie jak dwa dni temu,zaczynam od zaliczania niebieskiej od samej góry,żeby po zakończeniu działania orczyka przejść do opcji niebiesko-czarnej,a na końcu czerwonej i niebieskiej.Ludzi garstka,ale to normalne o tej porze,nie tylko dnia,ale i roku.tak wygląda tłok: Tu jeszcze ostatnie ujęcie górnej części niebieskiej: Nawijam aż do ćmoka.Patrzę na zegar,bo nie jest mi dziś zimno,czas na grzańca!Podobnie jak dwa dni temu,działa tylko knajpka przy dolnej stacji krzesełka.Mi to wystarcza.Jest tu cieplutko,można zjeść i się napić oraz skorzystać z czystej toalety.Po trzecie tu wizycie w ostatnim czasie,czuję się dość komfortowo.No to fotka po wyjściu: i z krzesełka: i z samego dołu: Do samego końca bardzo przyjemnie!Dziś jednak więcej lodu,ale jak narty trzymają to nie ma problemu... : PS.Tuż pod koniec byłem świadkiem (na krzesełku) niebezpiecznego wypadku.Dziś królowali "miszczowie" co robią jeden skręt na 100m,bez stylu,bez jakiegokolwiek panowania nad nartami (choć oni myślą inaczej :stupid: ),byle byle do przodu i być najszybszym... Od razu pomyślałem:"ciekawe kiedy przetną sobie tor jazdy?"Długo nie czekałem!To nie było jakieś "BUM",to było mocne: "JJ .. E .. B!Sypią się narty,kijki,jeden leży i zatrzymał się dość szybko,drugiego mocno ciągnie grawitacja i dociera bezwładnie do samego dołu.Przez chwilę groźnie to wyglądało,"ale rozeszło się po kościach"... Trudno powiedzieć czyja wina - raczej przypadek,ale sprowokowany przez zachowanie obydwu!Są pretensje,są kłótnie,szkoda,że nie rachunek sumienia... I tak szczyle mnie zniechęciły do jazdy...
    4 punkty
  4. telegraf wieczorem - testowania nart ciąg dalszya było to tak:pod wpływem impulsu nabyłem :stupid: jednak używane progressory 10+ c-line. 175 cm (wzrost 176:smile:) . wczoraj o 7 zadzwonił kurier. mówię mu, żeby mi przywiózł na stok :biggrin: ale on nie chce. to szybko sam jadę po nie i przed 10 melduję się na telegrafie. warunki super - sztruksik elegancki i zmrożone. (marcink robił relację więc nie dublowałem) pierwsze zjazdy i banan na twarzy - w porównaniu do rc4 race sc pro są stabilne, jadą jak czołg, nie ma już wożenia się i przy włożonym wysiłku odwzajemniają się całkiem żwawymi skrętami. bawię się ustawieniami twardości itd. na lodzie też trzymają super.ponieważ chciałem je sprawdzić w gorszych warunkach, dzisiaj specjalnie wybrałem się na rozjeżdżony stok wieczorkiem. na początku był za mało rozjechany :biggrin: więc śmigam "normalnie". potem jak już jest dużo cukru na lodzie mogę zobaczyć jak sobie radzą - a radzą sobie i na krawędziach i szurając bardziej - płynę więc parę razy po cukrze jak po świeżym śniegu. co do stoku to nadal śniegu full. wieczorkiem lekki mrozik. na stoku parę osób oraz juniorzy z UKS trenują slalom z boku i mnie załamują swą techniką:frown::będzie jazda w święta a i po na 100% nawet jak dzień, czy dwa popada deszczyk.:cheerful:pusty stok narty trochę się zlewają z tłem wieczorem:) warunki coraz lepsze tzn. coraz gorsze wreszcie jest fajnie:stupid: a jutro jak się uwinę ze sprzątaniem :eek: to nie wolno stracić reszty dnia. z młodym telegraf lub tumlin:biggrin:
    3 punkty
  5. Byłem dzisiaj w SON. Potwierdzam warunki bardzo dobre, parkingi prawie pełne, a narciarzy na stokach co kot napłakał. Wejście do wyciągów bez kolejek. Niestety dla dwóch narciarzy wyjazd zakończył się nieszczęśliwie. Gdy przebieraliśmy się na parkingu przy Julianach to widać było, że na stoku leży bez ruchu dwoje ludzi. Pewnie doszło do zderzenia. Inny narciarz zabezpieczył miejsce wbijając w snieg na krzyż dwie pary nart. Po ok. 15 minutach pojawili się ratownicy GOPR (pewnie z Hali Skrzyczeńskiej przyjechali). Na śniegu sporo krwi było. Za chwilę słychać było nadjeżdżające karetki. Jeszcze jedno nie wziąłem z domu promocyjnego karnetu uprawniającego do zakupu za 1PLN całodniwoego karnetu na SON. Czyli jakby ktoś był chętny to za niewielką część wartości odstąpię. Ważny tylko jutro. Szczegóły na priv.
    3 punkty
  6. Szczyk Bieńkula warunki bardzo dobre!
    3 punkty
  7. Dębowiec po południu Dziś pojawiło mi się kolejne "okienko czasowe",więc znów długo myśleć nie musiałem,jak to wykorzystać.Tym razem jednak dzień wyglądał nieco inaczej... Zaryzykowałem,pomimo złych ostatnich doświadczeń i ruszyłem na Dębowiec.Czemu tu?Bo blisko i tanio.Ostatnio też warunki wszędzie podobne,więc jest szansa. Ok. 14 docieram pod stok.Wyjątkowo szybki gramoling i ruszam do kasy.Czemu szybki?Bo dziś tylko buty założyć i wziąć do ręki narty,a właściwie nartki.Niedawno kupiłem od Mysiałka snow blade,które do dziś nie wypróbowałem.Zima się kończy,ostatnie dni z mrozem,trza więc to wykorzystać!Parking pozostał bezpłatny,do tego dziś niemal pusty!Kupuję karnet dwu godzinny za 19 zł i zakładam nartki.Zakładam to szumnie brzmi,bo jakoś nie bardzo to mi wychodzi. :tongue: Po dokładnej obdukcji znajduję w końcu właściwy wymiar i siedzą! Czas spróbować się w tym poruszać.Niby nic,a jednak to nie takie proste!Nie ułatwia tego "tępy śnieg".W dodatku bez kijków... Udało się i siadam na krzesełko.Jakoś tak dziwnie się czuję.Tak się przyglądam: Tak trochę niepoważnie wygląda chłop blisko 90kg na takich nartkach... :stupid: Ruszam na stok i od razu pierwsze mocne zdziwienie.Nartki "myszkują"z dużą częstotliwością jak zwariowane!Nie mogę nad tym zapanować... : Jadę,ale jakoś to chyba marnie wygląda.Do tego okazuję się,że śnieg dziś baaardzo tępy i na wypłaszczeniu muszę sporo podchodzić,a właściwie sporo łyżwować.Trasa równa i twarda,tylko nowy opad wszystko zepsuł.Nie poddaję się i dalej próbuję na różne sposoby.Wygląda to coraz lepiej,ale całkiem tego myszkowania pozbyć się nie mogę.Im pewniej jadę,tym mniej tego dziwnego zachowania,ale całkiem się tego nie wyeliminuję.Może jakieś błędy w stylu jazdy?A może to dzisiejsze warunki pogodowe? Podobnie jak poprzednio na stoku są jakieś znaki i ostrzeżenia.Nie wiem po co,bo dziś warunki spoko i bez niespodzianek,choćby w postaci minerałów.Niektórzy traktują je jak bramki do giganta... :biggrin: Do tego ludzi sztuk kilka.Oto widok stoku z góry: i z dołu: Wszędzie pusto.Po kilku zjazdach zaczynam całkiem fajnie na tym czymś jechać,bardzo fajne ćwiczenie!O dziwo nie zaliczam żadnej gleby,choć zawsze mi się wydawało,że ciągle mam problem z równowagą przód-tył.Za to coraz bardziej się rozkręcam.Niestety czasu mało,więc szybko trza kończyć.Jeszcze tylko fotka stacji dolnej: Dziś Dębowiec diametralnie inny niż podczas poprzedniej mojej wizyty - równo,twardo,bez gródek lodu,minerałów,jedynie aura przyniosła jakiś nowy "tępy" opad,który skutecznie męczył.Ale dziś mi się podobało!Szkoda,że idzie odwilż,bo Dębowiec na pewno szybko wytopi.Jest jaki jest,ale blisko i tanio. Pozdrawia niezależny reporter z Beskidów! :wink:
    3 punkty
  8. Kielce - Telegraf Zdjęć z kieleckiego Telegrafu tym razem nie będzie, bo trochę głupio wstawiać zdjęcia z 450 metrowego stoku co dwa dni, kiedy nic się nie zmienia, pogoda jest taka sama, warunki też takie same, jeździ się o tych samych porach, a wszystko z tego co wymieniłem jest przez cały czas naprawdę super !!! Zmieniło się może tylko tyle, że na Grouponie można było nabyć karnety czasowe za pół ceny, z czego z przyjemnością skorzystaliśmy :happy: Telegraf ma być czynny przez święta, a moim sobotnim celem jest zjechanie z niego z koszyczkiem ze święconką :stupid: W sumie kościół jest obok, do tego to moja parafia, więc wszystko można powiedzieć, że będzie po drodze :laughing: A i takie moje przemyślenie czy wymyślił ktoś zestawienie czystego kosztów 1 minuty jazdy na nartach na danym stoku. Na Telegrafie wygląda to mnie więcej tak, że na karnecie 3 godzinnym, kiedy nie ma kolejek, a praktycznie nie ma w ogóle, jeżdżąc na okrągło góra-dół, wjeżdża i zjeżdża się ok 35 razy. Jeden zjazd trwa ok. 25 sekund, czyli w sumie przez 3 godziny zjeżdżamy 14,5 minuty !!! :crazy: za które płacimy w dni powszednie w godz. 10-13, czyli wtedy kiedy są najlepsze warunki 38 zł, więc płacimy ok. 2,60zł za jedną minutę zjazdu !!! Jeśli wybieramy się w weekend i kupujemy karnet 2-godzinny, płacimy za niego 45zł i w tym czasie zjeżdżamy ok. 24 razy. Wtedy 1 minuta czystej jazdy na nartach kosztuje już 4,5zł !!! :eek:
    3 punkty
  9. Świetny film o sportowej odsłonie narciarstwa, o ryzyku jakie zawodnicy ponoszą startując w zawodach. Świetne ujęcia racingowe z teraźniejszości i przeszłości. Upadki i niesamowite chwile kiedy ludzkie ciało, ratuje się w niesamowity sposób przed "katastrofą". Polecam wszystkim, super film. [video=youtube;8-NL-iby9zY]http://www.youtube.com/watch?v=8-NL-iby9zY
    2 punkty
  10. Na necie jest mnóstwo filmików narciarskich. Masa. Jednak bardzo rzadko można znaleźć coś interesującego, zadziwiającego... Znalazłem taki filmik. Z Islandii :happy: Ten kraj rzadko bywa na forum... Ekipa, przygoda, pasja...a w dodatku świetny montaż i niesamowita muzyka. Polecam - Snow Break: [video=vimeo;62284401]
    2 punkty
  11. Nowa Osada Dzisiaj na wieczorną jazdę wybór pada na Nową Osadę. Ludzi mało jeździ może z 50 osób. Twardo i równo. Taki normalny treningowy wyjazd, niestety pewnie jeden z ostatnich w tym sezonie.
    2 punkty
  12. Wieżyca Kotlinka i KoszałkowoW ostatnią niedzielę wreszcie nadarzyła się okazja do odwiedzenia Wieżycy. Po raz pierwszy w tym sezonie. Jest to miejsce dobrze znane pomorskim narciarzom i zwykle w weekendy pojawia się tu całkiem sporo miłośników dwóch desek. Nie inaczej było i tym razem. W wyprawie towarzyszył mi mój brat. Za cel obraliśmy sobie stok Kotlinka o długości 320 metrów wyposażony w wyciąg talerzykowy. Około godziny 9.00 jesteśmy na miejscu. Parking zapewnia miejsce na sporą liczbę samochodów. Stok wygląda nieźle. Dużo śniegu, również naturalnego. Trasa dobrze przygotowana. Lekki mrozik. Zima w pełni. Żadnych symptomów wiosny. Na początek bierzemy po 10 wjazdów i ruszamy. Jest przyjemnie. Pogoda dopisuje. Trochę chmur ale słoneczko się skutecznie przebija zalewając całą Kotlinkę. Niestety, długość stoku i jego naczylenie w zestawieniu z dzisiejszym śniegiem nie pozwalają na rozwijanie większych prędkości. Jest dość wolno. Trochę szkoda ale nie jest to powód do zmartwień.
    1 punkt
  13. No dobra, powiem jasno! Jesteś barwną postacią tego forum i pozytywnie nakręcony nie tylko na narty! Więcej Ci nie będę kadził:smile:
    1 punkt
  14. Nie ma co się irytować, jazda samochodem to nie tylko koszt paliwa i opłat autostradowych! W przypadku gdyby uwzglednić : koszt amortyzacji auta, koszty ubezpieczeń, przeglądów, koszt zuzytych opon, oleju czy choćby płynu do spryskiwacza- wychodzą fajne wyniki. A jakby jeszcze doszła jakaś naprawa? ( W moim przypadku to lepiej wziąć taxi niz posiadać auta!!!! ):smile:
    1 punkt
  15. Marboru - pięknie napisane. Mnie ogromnie kusi majowo-czerwcowy wypad do Finlandii - Ruka, choć zapewne będzie ciężko z ogarnięciem wyjazdu, ale mam nadzieję, że się uda. Niedługo postaram się w końcu sklecić relację z grudniowego wyjazdu za koło podbiegunowe, zdecydowanie jedno z piękniejszych miejsc na narciarskiej mapie świata :smile:. http://vimeo.com/7081061 :angel:
    1 punkt
  16. co zauważyłem : iksowanie kolan , nadmierne wysuwanie narty wewnętrznej , du..a za bardzo z tyłu (siedzisz na tyłach) no i ręce jakieś takie nieruchawe (brak akcentacji skrętu kijkiem ) jak powyższe wyeliminujesz to już będzie nieźle , powodzenia:smile:
    1 punkt
  17. Slalomowa Gran Risa w Alta Badii Byliśmy w tym samym czasie w Dolomitach tyle że my mieszkaliśmy jak co roku w Val Gardenie, dokładnie przy Sasslongu . Każdego dnia po 4-5 zjazdach po sztruksie na Sasslongu robiliśmy wypady w inne regiony. Podczas wycieczki do La Villa miałem okazję przejechać dwukrotnie slalomową Gran Risę którą pokazujesz na zdjęciu , no i muszę przyznać że wrażenia niesamowite. Z tak stromego , długiego stoku jeszcze nie zjeżdżałem . Marmoladę też zaliczyliśmy w piękną słoneczną pogodę , widoki rewelacyjne. Jak co roku , przy okazji Sella Rondy kilka razy odbijamy na naszego ulubionego Vallona . No i pierwszy raz skręciliśmy na Colfosco . Bardzo sympatyczne i widokowe trasy. Cały tydzień nie ruszałem samochodu . Skipass + nocleg+ dojazd to w naszym przypadku 420 euro na osobę plus wyżywienie we własnym zakresie.
    1 punkt
  18. Alta Badia, ciąg dalszy.19 marca (wtorek) - pogoda jak marzenie, ale jeszcze wrócę do poniedziałku. Przed godziną 13-tą dzwoni telefon, po drugiej stronie przedstawia się pani Agnieszka Harat i pyta czy brałem udział w konkursie organizowanym przez "skionline" - "Zakończ sezon w Karyntii". Potwierdziłem, pani Agnieszka mówi, że właśnie zostałem laureatem, czyli przysłałem odpowiedź jako setna osoba, oczywiście ucieszyłem się, ale powiedziałem, że właśnie jestem na nartach w Dolomitach i nie będę w stanie wykorzystać wygranej do końca sezonu "właściwego", czyli do ok. 14 marca tego roku. Pani Agnieszka podziękowała za moją uczciwość (niektórzy powiedzą - frajerstwo), i powiedziała, że skontaktuje się z następną osobą, która dobrze odpowiedziała na pytanie, a ja mam nadzieję, że ktoś owocnie wykorzysta trasy Karyntii. A teraz wracam do opisu pobytu w Alta Badii, chociaż we wtorek pojechaliśmy skibusem na Kronplatz. Przystanek jest przy dole trasy Sompunt w Pedraces, a po drugiej stronie przy trasie Piculin, pierwszy skibus odjeżdża o 9:10 i jedzie 20 minut. Po dotarciu na wierzchołek zjeżdżamy do Perki, co nie było dobrym pomysłem bo po obfitych opadach śnieg nie był szybki. Potem kilka zjazdów do Olangu i powoli przemieszczamy się w stronę Pikulina (kilka zjazdów na świetnej czerwonej z Piz de Plaies), a na koniec czarna Piculin i wracamy do Alta Badii.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...