Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      7 967


  2. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 318


  3. Lukasyno

    Lukasyno

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      113


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.10.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. W listopadzie ubiegłego roku na forum napisałem, po zawodach w Levi:Ja natomiast na podium widziałem Tinę Maze, no ale nie udało się, a ubzdurałem sobie że w tym roku zdobędzie dużą kulkę:smile: i tak będzie!:applause:temat Levi post#2No i wiadomo że tak było:smile:, mało tego Tina pobiła rekord Hermanna Maiera 2000 punktów.Wymyśliłem że fajnie by było jak by się dowiedziała że ma tu gdzieś w PL swoich fanów i kibiców, którzy mocno za nią trzymają kciuki.O pomoc w realizacji pomysłu poprosiłem Wróżkę.Kombinowaliśmy dość długo co by tu zrobić i jak do Tiny dotrzeć:, ostatecznie stanęło na tym że będzie to coś namacalnego, a nie sama informacja kanałami internetowymi. Wymyśliliśmy że poślemy jej paczkę z jakimś prezentem, tylko co?Po długich i burzliwych dyskusjach wymyśliliśmy, że zrobimy t-shirt z medalem olimpijskim z Sochi przed, którym będzie symboliczne "5 x", czyli 5 medali we wszystkich pięciu konkurencjach, a pod spodem napis "Go for it, Tina". Do paczki jako "coś polskiego" daliśmy Żubrówkę 0,7:biggrin: z informacją co to i do czego służy w języku angielskim i list którego treści nie będziemy Wam tu ujawniać, bo to nasz prywatny list do Tiny...ale zdardzimy Wam, że było tam między innymi wstawione zdjęcie powyższego mojego postu z listopada (wraz z tłumaczeniem na angielski):smile:. Paczka wyglądała tak:Paczka poszła Pocztą Polską 23 września, a dzisiaj patrzę sobie na Facebooka Tiny i co widzę:https://www.facebook.com/tinamaze?fref=tsPrzez 6 godzin od zamieszczenia zdjęcie dostało ponad 10 tyś polubień! Teraz jest już ponad 12 tyś.Przeglądając zdjęcia w dół do zimy absolutny rekord! Więcej było na zdjęciach wyjątkowo ważnych np. z kryształową kulą.Wróżka będzie w tym roku na PŚ we Flachau i ma nadzieję że uda Jej się spotkać Tinę i zamienić kilka słów , a być może i ja się też tam pojawię w tym czasie:)Oczywiście napisaliśmy też Tinie na jakim forum się udzielamy - może zajrzy z ciekawości
    8 punktów
  2. Info z COS-a. Jeśli pogoda tylko pozwoli to w tą środę zaczynają montaż słupów. :cheerful:
    5 punktów
  3. Nareszcie są. Myślałem, że to se już ne vrati, a jednak: http://facet.interia.pl/zadbany-mezczyzna/moda/news-relaksy-wracaja-na-polki-legenda-prl-u-znow-do-kupienia,nId,1037548 Buty RELAX to jak klapki KUBOTA, "To nie buty to styl życia":rolleyes:: Pozdrawiam
    4 punkty
  4. NARODOWY Bank Polski, gdyby nazywał się np. "Bank obsadzony przez kumpli" mógłby robić sobie i 5 szt logo na rok. Najwyżej trochę mądrzejsi klienci olali by go i tyle. Ale jak ma się w nazwie Narodowy, sprawa wyglada trochę inaczej. Postaraj się to zrozumieć. Druga sprawa, garnitur może sobie kupić jaki chce. Nie powinien też, jak bardzo prominentny nienapasiony urzędas, z kasy banku czy urzędu, kupować gaci i sukienek żonie. Pensja powinna mu wystarczyć. Tak samo jak inżynierowi, lekarzowi, ślusarzowi czy innemu tam nauczycielowi. Wystrój urzędów, wyposażenie, wynagrodzenie urzedników, powinny być dostosowane i uzależnione od ogólnej zamozności społeczeństwa. Jeśli jest inaczej,przypomina to kraj 3 świata lub koloni, a nie demokratyczny kraj. No i trzecia sprawa. Nie swoje pieniądze łatwo się wydaje. Ciekawe jak często ten pan prezes przemalowuje swój dom, przebudowuje go i zmienia wizerunek? Swoje grosze to oglada się wiele razy zanim się wyda. To tak tylko na marginesie problemów kraju, gdzie pobyt w domu starców kosztuje min. 3 tys zł a średnia emerytura to coś koło 1, 5 tys, gdzie miesięczne utrzymanie dziecka w domu dziecka kosztuje 2,8 tys zł, a w rodzinie często musi wystarczyć 500zł. Gdzie samorządy wydają po 1000 zł na miesiąc za jedną sztukę psa (odłów i utrzymanie). Potrzeba trochę wyczucia i taktu. Nie każdy go ma. Oj nie każdy. Dają, to się bierze! Mam okazję, to daję kumplom, rodzinie, itp. A jak wam banku za mało, to polecam tego od transportu drogowego, tych od mienia wojskowego, od zakupów sprzętu dla służb specjalnych. Po tym od wykupu długu Gierka to chociaż zdjęcia Marilyn Monroe zostały....
    3 punkty
  5. Z ciekawości pojechałem zobaczyć elementy krzesła do nowego Szczyrku. Przy okazji pstryknałem kilka zdjęć, które zamieściłem na stronie
    2 punkty
  6. Ja mam Power Pack i jest genialny! Naładujsze kamerę, telefon i resztę elektroniki przez USB. A jak dokupisz długi kabel USB, to możesz podłączyć kamerę zamontowana na kasku i filmować cały dzień!
    2 punkty
  7. Ja nie mam watpliwosci, ze warto i pewnie dopoki nie sprobujesz to sie nie przekonasz. Mialem kilka samochodow z napedem na przod i tyl - od 3 lat jezdze Subaru Foresterem. Nastepny samochod na pewno bedzie mial naped 4x4. Kazdy z moich znajomych, ktory zakosztowal napedu na 4 kola, kupowal kolejne auta tylko z takim napedem. Sa systemy lepsze i gorsze, ale nawet te najprostsze i najgorsze daja spora przewage w trudnych warunkach nad autami napedzanymi na jedna os. Statystycznie to jest pewnie tak, ze ten naped tak naprawde nadaje sie w 2-3% sytuacji drogowych (tu wlasnie pojawiaja sie przemyslenia na temat sensownosci takiego wydatku), ale jak sobie przypominam te 2-3% sytuacji - sniezyce, ulewy, gololedzie - to nie wyobrazam sobie rezygnowac z napedu na obie osie i nigdy nie zalowalem decyzji o kupieniu auta z 4x4. Zreszta pare razy - celem przekonania sie co to potrafi - udalem sie zima na tor - Lungauring, Tor Kielce, Wyrazow - troche sie powyglupiac, a przy okazji potrenowac, sprawdzic siebie i samochod - to co potrafi takie auto, na dobrych oponach zimowych robi ogromne wrazenie. To sa rzeczy nieosiagalne dla aut z napedem na przod lub tyl. I jak widze, auta fruwajace wokol mnie w sniezycy po rowach (a kilka razy tak bylo), to sciagam noge z gazu oczywiscie, ale rownoczesnie z ufnoscia spogladam na logo Subaru na kierownicy przede mna. Szkoda tylko, ze chlopaki z Subaru jakos teraz te auta takie srednio ladne robia - choc to kwestia gustu. W kazdym razie, jak ich glowny stylista bedzie chcial sie zwolnic, to IMHO nie powinni go na sile trzymac.
    2 punkty
  8. Wtrącę się . Mitek ma rację . Moje dane 185/80 lat 56 .Zmieniłem po dwóch sezonach narty krótsze 167cm z grupy AR na dłuższe:177cm z grupy AM dosyć szerokie bo 78mm pod butem. Jest lepiej bo znacznie stabilnej. Jeżdżę dosyć słabo bo dopiero 5 sezonów ,ale kilka uwag z tego krótkiego okresu ,,doświadczeń narciarskich". Narcie trzeba dać jechać i nie trzeba z nią walczyć . Wtedy człowiek się mniej męczy i szybciej jedzie.Dobra równowaga,szeroki ślad,linia ciała prostopadła do nart jak najmniej hamowania. Oczywiście mnie to nie całkiem wychodzi ale na dłuższych i szerszych nartach mniej się męczę na pewno. Więcej może doradzić Mitek ,który jest długoletnim instruktorem.Pozdrawiam
    2 punkty
  9. Oj uważaj Panie Początkujący bo się narazisz... ;-))) Poza tym nie dam sobie odebrać zaszczytu bycia złomiarzem nr 1.. ;-)))
    1 punkt
  10. Wybrałem się do Korbielowa sprawdzić jak postepują prace przy budowe nowej kanapy. Wszystkie zdjęcia obejrzycie w galerii
    1 punkt
  11. Witam Panowie tak czytam te wszystkie wypowiedzi i powiem tak ktos napisał że Szczryk nie ma klimatu gór to jego sa odczucia oraz obserwacje dla mnie ma i to lepszy niż Zakopane czy Szklarska. Ale ten co napisał o tym że średni jeździ na nartach i nie potrafi jeździć na orczyku to przeszedł samego siebie dla mnie skoro nie potrafi wjechac na orczyku to jego umiejętności są nie średnie a mizerne umiejętności. Teraz kilka słów do tego co mówił o jeździe na orczyku z małymi dziećmi, przez kilka lat tak właśnie jeżdziłem z małą córką na orczyku podwójnym orczyk pod kolanami nie twierdze że od razu było super ale nigdy nie narzekałem chociaż leżeliśmy na trasie orczyka kilka razy, dla mnie najważniejsze było że córcia ma ferie i że jesteśmy w górach aktywnie spędzamy czas. Osobiście uważam warto byś nawet z małymi dziećmi na nartach i dla nich znieść tej niewygody przez kilka minut, a nie tylko gęgać co mnie boli i że orczyki są do bani. Jeżeli chodzi o kamyki na trasach to zdarzaja sie w Szczyrku na trasach jednak przeważnie można tak pojechać aby je ominąć no chyba że kogoś narty prowadzą a nie on narty wtedy zachodzi taka sytuacaj jak ktoś opisał że uszkodził ślizgi. Jednak oby jak najwięcej przeciwników Szczyrku wtedy będzie lużniej na trasach, mniej pingwinków którzy tylko uważaja że potrafia zjeżdżać na nartach i po kilku udanych skrętach pchaja sie na strome trasy a później walcza o życie i stwarzają zagrożenie w pierwszej kolejności dla innych narciarzy. Jestem osoba która jeździ na nartach od 12 lat ale na czerwonych trudnych i czarnych trasach postanowiłem szusować po 8 latach jazdy na nartach jak nauczyłem sie panować nad nartami. Osobiście bardzo lubię Szczryk właśnie za jego klimat i urok ludzi gdzie wynajmuję pokoje są wspaniali czuje sie tam jak we własnym domu. Bardzo chciałbym żeby Szczyrk sie rozwijał bo potencjał ma ogormny ale taki podwójny orczyk przy czarnej FIS na Skrzycznym powinien zostać właśnie po to aby ludzie czuli trochę respektu oraz pokory jak tu ktos pisał przed górami.
    1 punkt
  12. 1 punkt
  13. Jeśli to będzie Wasz pierwszy raz w Alpach to będzie się podobać , ale znam lepsze ośrodki - chociażby pobliski Skiwelt i Kitzbuehel , albo następna dolina , czyli Zillertal...Ski Juwel powstał z połączenia 2 niedużych terenów - Alpbachtal i 1 części Wildschonau nad Auffach. Do wyciągów nad Niederau można się dostać z tego ostatniego darmowym skibusem.Wioska Alpbach jest prześliczna-wygrała nawet jakiś konkurs na najładniejszą tyrolską osadę.W Inneralpbach,gdzie jest nowa gondola , łącząca oba tereny jest prywatny browar z pysznym piwem , które kupuje się prosto z linii produkcyjnej-naprawdę warto !!!W Alpbachtal jest trochę stara infrastruktura - same wolne krzesełka bez osłon,ludzi za to nie za wiele , jest jeszcze mała górka w Reith z gondolką-ogólnie region trochę "rozstrzelony"-nie da się wszystkiego zjechać bez zdejmowania nart.
    1 punkt
  14. Niestety nie ma jednego idealnego auta dla narciarzy i dlatego ja trzymam aż 3-zależnie z kim i gdzie jadę...To z lewej ,choć na śniegu-katastrofa,wchodzi 8 osób ze sprzetem-16 par nart pod siedzeniami lub 2 siedzące osoby i 2 śpiące- na długich trasach.Środkowe wjedzie wszędzie,gdy mu zapnę blokadę,a wchodzi do niego,co ma wejść,więc na co dzień...Prawe jest tak małe,że nie wchodzi prawie nic,a gigantki opierają się o deskę, ale choć małe ma prawie 300 KM i 4WD,więc gdy mi spieszno na narty...
    1 punkt
  15. Pomijając, że zmiana niekoniecznie była potrzebna to podany koszt obejmuje (chyba -wynika to pośrednio) wymianę oznakowania czyli nowe tablice, szyldy, akcydensy. Napisano o ujednoliceniu co oznacza, że funkcjonowały równolegle też różne rozwiązania - sytuacja niedopuszczalna. A jeśli tak jest to koszt wymiany jest sumarycznie bardzo niski (bo NBP ma mało oddziałów). Nowe rozwiązanie było oceniane (chyba) przez jury - normalnie powinno być poddane badaniom (np czytelności) a choćby - podoba się/nie podoba. To kosztuje zdumiewająco dużo. W takiej prasowej notce nie wiemy nic poza tym, że ktoś wydał 300 000 zł na coś (to może być jednak ułamek kosztów choćby ochrony albo nawet zakupowanych środków czystości). Taka instytucja powinna mieć spójny i konsekwentny wizerunek. Warto zrobić to porządnie - raz na 10 lat. Tutaj tak mogło być (choć głowy za to nie dam). Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  16. A ja i tak zamówiłem Drift HD Ghost ;-) Jutro będzie już u mnie. Będzie czas aby przygotować się przed zimowym szaleństwem ;-)
    1 punkt
  17. Kala40, szczerze mówiąc trudno coś ci doradzić bo w zasadzie nie wiadomo jak jeździsz. Chyba najtrafniej ocenił Mitek. Wobec tego proponuję ci poszukać narty zbliżonej do mojej. http://www.skionline.pl/sprzet/narty,09-10,duel,xl-all-mountain,4036.html Jej już pewnie nie dostaniesz (narta niszowa i "stara"), ale warto poszukać czegoś o podobnej charakterystyce. Jest to narta o promieniu podobnym do SL, natomiast jest dużo szersza. Wzrost mam podobny (172/78) i kupiłem nartę w długości 167. Jeździłem wcześniej na nartach slalomowych i crosscarvach. Jak przesiadłem się na obecne (z linku) doznałem olśnienia:wink: Narta prowadzi się świetnie niezależnie od warunków. Jest super zarówno na betonie jak i w brei. Co do męczenia to niestety nie ma złotego środka, szczególnie że ważysz "słusznie" Gdybyś za radą Wujot-a trochę zrzucił na pewno będzie lepiej. Jak wygląda jazda na tych Duel-ach możesz zobaczyć w mojej sygnaturce. Pozdrawiam
    1 punkt
  18. Cześć He he. Ja tych dwóch górek po prostu nie rozróżniam. Przyjade tam jak wszystko będzie połączone w każdym razie. A co do powstrzymywania się to możesz sobie robić ze mnie personalnie i regionalnie jaja wszelkiej maści. Za prezent dla Tiny, pomysł itd i tak zawsze będziesz super!. Pozdrowienia
    1 punkt
  19. z kalkulatora (uproszczonego) BMI dla 170 cm wzrostu Waga prawidłowa: od 56.4 kg do 72 kg Nadwaga: od 72.3 kg do 86.4 kg I stopień otyłości: od 86.7 kg do 100.9 kg Sam też wziąłem się za siebie - po sezonie zimowym popuściłem sobie i po wiosennym obżarstwie miałem 73 kg (172 cm) - teraz jest 67 kg i jeszcze z kilo, dwa zrzucę. I powiem, że na rowerze w górach bardzo czuję tę mniejszą masę. Na nartach będzie to samo - każdy kilogram się czuje. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  20. Ten tym SuVem to pewnie Twój sąsiad, tylko samochód ma w Lizingu w firmie z Katowic:stupid:, a kto ma MLa to wiem, ale nie powiem:biggrin: Oj są i wiesz Ci z no wiesz skąd...co mają blachy na W to jeżą na nartach na Zagroniu, bo na Złotym Groniu za stromo:eek: :biggrin:no normalnie nie mogłem się powstrzymać:stupid:
    1 punkt
  21. Cześć Szczerz mówiąc dziwna relacja. Sporo razy przesiadałem sie na jakieś inne niz spoartowe narty i statystycznie zawsze to było porażką. W warunkach miękkich na łatwiejszym śniegu - wiadomo - ale gdy tylko robiło sie bardziej twardo praktycznie nie dawało się normlanie jechać. No i narta musiała być długa. Raz wsaidłem na jakąś nieslalomkę długości 156 cm i pierwszym zjazdem po zejściu z wyciagu był przejazd giganta (gigancika raczej) - mysłąłem, że się zabiję tak niestabilna i nietrzymająca była nartka. Póxniej gdy zrobiło się miekko było już lepiej. Dlatego też uważałabym z takimi uogólnieniami. Pozdrowienia
    1 punkt
  22. Cześć To ja sie jedzie do Istebnej to sa jakieś górki?? Nie zauwązyłem - sypało. Za to wiem, że wyciągałem z rowu dwóch gości w okolicach Złotego Gronia (na ślaąskich blachach byli ) jedne SuVem a drugi Mercedesem ML. Pozdro
    1 punkt
  23. Chyba wiem o co chodzi "kala40". Sam kiedyś przez przypadek spróbowałem jazdy na tzw. łatwych nartach, i póżniej takie sobie kupiłem! A było to we Włoszech na zrytym, miekkim i rozmokniętym stoku. Moje atomic Sl9 wrzynały się w śnieg i breję i mozna powiedzieć, że ze stokiem walczyłem. Kolega miał Head xenon xi8 i nie narzekał, więc poprosiłem go o zamianę nart. Jadąc w tych trudnych warunkach czułem jakby ktoś mi skrzydeł dodał. Kolega na moich Atomicach Sl9 po prostu zdechł. Wtedy poznałem, że ta łatwa narta jest o wiele bardziej uniwersalna i przyjazna do rekreacyjnego uprawiania narciarstwa. Do tego jest lekka, ponoć nawet była wówczas najlżejszą na rynku. Obecnie praktycznie tylko z xenona korzystam, co nie znaczy, że na Atomicach Sl-9, żle mi się jeżdzi. Ten xenon jest dość szeroki i mocno taliowany- promień coś koło 12-13 metrów. Już 2 kolegów udało mi się na takie narty namówić i obaj są niezmiernie zadowoleni. Obecnie Head produkuje juz inne modele. Próbowałem Integrale, Magnum ale stwierdziłem że nie są tak uniwersalne jak moje stare xenony. Obecnie szukam nowych nart, rozgladam się za czymś podobnym do moich starych nart, ale jak na razie nie znajduję niczego co by mnie zachwyciło tak jak kiedyś xenony. Nie powiem, Head Magnum spodobał mi się, ale jego waga i mniejsza uniwersalność (przyjazność) trochę mnie przed zakupem hamuje. Dalej szukam.
    1 punkt
  24. W zasadzie wszystko zostało powiedziane - weź narty z większym promieniem, zmień technikę na ześlizg (nie obciąża tak kolana) i, no cóż, popracuj nad wagą - masz 17 kg nadwagi. To zabójstwo dla kolan. Przypomnę wzór na siłę odśrodkową F=mv2/r - zmieniając nartę z r=9m na r= 16m i redukując wagę z 90 do 75 kg zmniejszasz siłę odśrodkową do 47% dotychczasowej (oczywiście przy tej samej prędkości). Co do lekkich nart to znajdziesz je w segmencie tour, te narty mają R= 16-18 m przy długości 165-170, wagę poniżej 3.0 kg para, około 72-80 mm. Na pewno do rekreacyjnej jazdy będą aż za dobre w dodatku używany sprzęt (z dziurami po zdemontowanych wiązaniach bo tak się w tour robi) jest bardzo tani - świetne narty w dobrym stanie można kupić nawet za 400 zł. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  25. To czy to ma być auto z napędem na 4 koła to musisz sam sobie odpowiedzieć. Ja także stałem przed dylematem czy to brać czy nie. Wcześniej miałem BMW i do Jańskich przez przełęcz Okraj w zimie dojeżdżałem. Wyszedłem więc z założenia, że jak będzie napęd na przód to i tak będzie to krok milowy. Różnica w cenie wynosiła około 10000, a do tego dochodzi jeszcze conajmniej +1 l paliwa więcej w podobnych warunkach (a nie są to wszystkie koszta).
    1 punkt
  26. Niedawno zakupiłem Subaru Impreze i już czuje tą przewagę ale czekam na pierwszą zimę z napędem 4x4. Brzydkie? Sprawa dyskusyjna. A że moje subaru kojarzy się niektórym z lanosem to ich problem...hehe.
    1 punkt
  27. Myślałem ,że dowiem się o stanie inwestycji narciarskich w Szczyrku i nie tylko a tu teksty o NBP:mad::
    1 punkt
  28. ...a może stwierdziła, że to dobry specyfik do nacierania zmęczonych treningiem mięśni
    1 punkt
  29. ale dlaczego chcesz SL-ki:confused:: kup dobre narty z segmentu AR lub AM , długość coś w przedziale 160-170 cm i będzie Pan zadowolony:smile: założenie , że narta krótsza jest łatwiejsza i mniej męcząca jest moim zdaniem błędne (zgadzam się z tym co napisał Mitek ) . Popracowanie nad techniką i kondycją też nie zaszkodzi:wink: , bo im lepiej jeździmy , tym mniej siły musimy w to wkładać , zwłaszcza przy jeździe rekreacyjnej .
    1 punkt
  30. Cześć Rozwinę bo widzę, że nie rozumiesz. Trzeba niestey poprawcować nad techniką. Twoje odczucia wynikaja z jej braku. Kupienie nart krótszych i "łatwiejszych" nic w tym wypadku nie da. Jeździsz siłowo i sztywno i stąd odczucie ciężkości i wrażenie, że na nartach krótszych i bardziej miękkich jest lepiej. Nie zauważyłes natomiast, że na nartach krótszych jest mniej satbilnie w utrzymanie toru trzeba wkladac więcej siły a kolana dostają znacznie bardziej bo na tego typu narcie tłumienie jest znacznie gorsze a mniejsza powieerzchnia narty powoduje, ze wszelkie drgania i nierówności sa bardziej odczuwalne. Powinieneś szukać właśnie dłuższej narty, może trochę szerszej a to, że sugerujesz narty krótsze (od slalomki!!!) i do tego niższe modelowo jednoznacznie wskazuje, że na sz spore braki. Pozdroweinia
    1 punkt
  31. dopiero dzisiaj, brak czasu zdjęcia z 29 września Czantoria zakładają większą rurkę pod lepsze naśnieżanie na czerwonej niebieską z tego co się dowiedziałem na razie sobie odpuścili
    1 punkt
  32. Val Thorens to takze 1-liga jesli mowa o dukatach.Resteuracji sporo,ceny slabo normalne jesli bys porownal z Austria czy Wlochami ok.25-30 euro.To samo sie tyczy cen na stokach.Zdecydowanie taniej w supermarketach w centrum Val Thorens.
    1 punkt
  33. Dlaczego do więzienia? Chciał kumplowi nabić kabzę, to wystarczy jeśli rachunek za tę całkowicie zbędną robotę zapłaci z własnej kieszeni! Gdy przedsiębiorca kupi sobie niezbędne mu do pracy okulary optyczne, to fiskus nie uznaje tego za koszt uzyskania, a tutaj ciężka kasa z naszych podatków idzie do kieszeni jakiegoś kolesia i taki koszt ma być uważany za usprawiedliwiony!
    1 punkt
  34. Niee no spoko.. o urazach wcześniej nie pisałeś... ;-] Jasne. Rozumiem. ja też miałem uraz i to właśnie w Szczyrku. Stłukłem kiedyś potężnie kolano (maiłem 13 lat!) że spuchło jak bania i do wakacji o kulach latałem. Wina..? COS'u zapewne bo to było na Dolinach. Jakieś badyle pod śniegiem były przykryte lekko puchem i ... gotowe. No ale to za komuny było więc można by rzec - błędy i wypaczenia. Z tym tylko że i dziś jest nie lepiej. Synów mam.. i to dwóch. Z jednym przerobiłem wjazdy na orczykach ale jakoś specjalnie nie narzekałem. No owszem od jakiejkolwiek wygody dalekie to było ale powiedzmy, oddałem to co mnie dał mój ojciec. Synek jeździł nie obok mnie (bo to raczej nie realne było) a przede mną. Stał na swoich nartach i opierał się plecami o moje nogi. Ciężko bywało, owszem ale z drugiej strony nie dla niego Golgota czy Bieńkula.. Jeździliśmy głownie na Cięletnikach lub na małym Julianie. Dokładnie tak samo jak 40 lat temu ja jeździłem z moim tatą. Rozumiem, że ktoś może mieć problemy z wjeżdżaniem na orczykach. No ale zrozum mnie... Przecież w Polsce nie tylko Szczyrk jest. Cały czas to pisałem, że moje subiektywne pragnienie jest takie, żeby choć cześć Szczyrkowskich tras nie była ogólnie dostępna dla tych co nie potrafią, kiepsko jeżdżą czy jadą tam świecić sprzętem a 10cm garbik śniegu uważają za muldę. Tylko o to chodzi. Mało jest to prawdopodobne, że tak się kiedykolwiek stanie. Póki co jest powiedzmy naturalna zapora w postaci kiepski starych kapiących smarem orczyków, które na dodatek przymarzają do zadka i dla mnie git. Nikt przecież nikomu nie zabrania jeździć w Szczyrku. Opisywane przez nas tu przeszkody są można powiedzieć naturalne. Są efektem lat zaniedbań i braku inwestycji, nie przeczę... ale dla mnie to raczej wygodne. Jestem samolubem OK. Ale jak jadę 600km z Dancysia na narty to sorki ale kompletnie wali mnie pozostała część narodu bo dla mnie jest w tym momencie najważniejsze to abym Ja się najeździł i moja rodzina. Samolubne podejście... wiem. I tak kupę hajcu to wszystko kosztuje a kraj nie rozpieszcza. Możesz powiedzieć, że jak ci się nie podoba tłok to jedź w Alpy! Ok tylko że tak się w tym kraju wspaniale żyje i zarabia, że zwyczajnie szkoda mi kasy na Alpy. Jednak za 1 tydz w Austrii spędzę w Szczyrku minimum dwa! Gaz tani i ogólnie dostępny. Ktoś tam mapkę wkleił.. Nie ma LPG w Austrii ! Na autobahnie Graz - Wien jest jedna. Gaz tam jest po 4 zeta i nie można kartą płacić. Nie wspomnę o zazwyczaj stojącej długiej kolei Rumunów, Bułgarów, Polaków i innych nacji dymających za grosze. Jest może kilka stacji poza autostradami ale do nich trzeba dojechać, zjechać z trasy i znów podobna historia z płaceniem itd... Kiedyś tak zjechałem w rejonie Villach. Miała być tuż za rogiem. 16km jechałem, na benzynie... ! Dojechałem do stacyjki za pięć osiemnasta i na moich oczach kądzioł jeden zamknął bramkę! Na pytanie czemu powiedział, że o szóstej ma fajrant i musi pozamykać a wy Polacy tylko gaz byście chcieli tankować. Benzynę tankuj! Chamstwo i cycki. A z resztą.. o czym my tu mówimy. No ja nie lubię już i szlus. Co do Chorwacji.. Zauważ, że jeżdżę do Chorwacji a nie do Hiszpanii czy Włoch. Lubię ten luzik tam na plażach. Mam kamieniste, czyściutkie plaże, krystaliczną wodę, ciszę i spokój na campingu. To nie są żadne wielkie wygody. Nie korzystam z hoteli, kwater itd... szkoda kasy na to. Oczywiście lubię kiedy na plaży czy na stoku jest w miarę czysty kibel. Nie lubię srać w lesie ani też na stojąco. To są elementarne zasady higieny a nie żaden luksus. Oczywiście że brakuje tego w Szczyrku i zawsze popieram tego typu roszczenia narciarzy. To samo dotyczy płatnych parkingów, zwłaszcza tych prywatnych, bo to jest dojenie i korzystanie z okazji w sposób iście polski. Kuriozalne. No ale jak to zrobić..? SON musiałby wykupić chyba pobocza wzdłuż szosy żeby porobić tam parkingi i to jeszcze darmowe. COS pod tym względem też nie jest lepszy.
    1 punkt
  35. Lubię kiedy ja decyduję co i gdzie mam zamiar postawić a nie ktoś za mnie. Dlatego nie lubię kiedy z góry wszystko jest ujęte w jakies ramki jak jest np w Alpach. Nie lubie plastiku i gadżeciarstwa, brylowania w najmodniejszym sprzęcie zazwyczaj bez żadnych umiejętności. Wnikliwym odpowiadam: Nie jestem kumplem ani rodziną p. Richtera. Kilka razy z nim rozmawiałem i mamy podobny stosunek do wielu spraw. Nie muszę się z resztą nikomu tłumaczyć z tego co i jak robię. Nie jestem także w jego wieku bo mógłby być moim ojcem, także pudło kolego.. nie trafiłeś. To czy Szczyrk ma klimat czy go nie ma jest rzeczą totalnie subiektywną. Dla mnie ma i to mi wystarczy. Cieszę się, że nie został jeszcze zbiałczony i że są stoki, na których długo jeszcze nie będę musiał się potykać o ciamajdy i szpanerów. Nie tęsknię za dzidostwem... to ty nie zrozumiałeś tego co napisałem. Było to sarkastyczne ujęcie rzeczywistości szczyrkowskiej, która i mnie wq. Też chciałbym darmowe duże parkingi i ładne toalety. Lubię stary Szczyrk bo tak jak ktoś tu napisał przypomina mi jako żywo szczenięce lata i w tym kontekście cieszę się że niewiele się zmieniło. Pisanie, że "mostostal blokuje rozwój Szczyrku" to głupota i dziecinada. Chyba ktoś bardzo młody to pisał... ;-) Cóż... prawo młodości... ;-)) Ale skoro tak już uważa, to ja mu bardzo dziękuję za taką opinię.. nawet się nie spodziewałem, że aż tak ważną personą tam jestem... No bardzo mi miło. Schlebiłeś mi... ;-))) Nie umiesz jeździć na orczyku..? To i nowoczesny Ci nic nie da. Noga Cię boli.. biedactwo... to jak Ty zjeżdżasz w dół..? Nie no spoko.. sorki za sarkazm! Jak słusznie ktoś zauważył w Alpach też są retro ośrodki, nostalgiczne stare kolejki itd... U nas powoli to wszystko ginie i fajnie po prostu byłoby gdyby choć jeden taki się uchował, choćby w części. Mam wrażenie, że wielu z Was po prostu goni za zabój za nowinkami.. ot tak tylko żeby było nowe bo starsze jest już be. Rozumiem natomiast i gorąco popieram dążenie do usprawnienia infrastruktury poza wyciągowej, powiedzenia "NIE" panom w waciakach i tym wszystkim pseudoparkingom. Niepokoi mnie za to fakt, że kiedy już wszystko będzie nowe to ceny będą nowe.. niestety nie dla mnie już...Np taki Soszów to przerost formy na treścią, drogo, twardo, kupa ludzi... i niestety tych nieumiatych pełno także. Raz tam byłem i dość. Wolę Szczyrk.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...