Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 699


  2. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 110


  3. wid

    wid

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      310


  4. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      7 967


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.01.2014 w Odpowiedzi

  1. Czantoria w wiosennych warunkach.Dzisiaj nartowałem z córka na Czantorii w typowo wiosennych warunkach bo temperatura wahała sie od +4 do +9 stopni. Śnieg mokry (typowo jak wiosną) i to coraz bardziej z upływającym czasem ,ale posiadając szerokie narty dobrze sobie radziliśmy i wycieczkę na Czantorię uznaliśmy za bardzo udaną . Wieje halny i jutro już tam będzie znacznie gorzej a za parę dni może być po sezonie w tej S.N. W styczniu w województwie śląskim było tylko 9 dni z temperatura średnią poniżej zera i prawie bez opadów śniegu a w Wiśle czy Ustroniu nawet cieplej niż w Katowicach.Na północy i w centrum mieli przynajmniej dwa tygodnie mroźnej zimy w styczniu. Nie jest to wina położenia gór na południu kraju bo Szczecin czy Gdańsk powinny normalnie być cieplejsze zimą od Szczyrku czy Ustronia ,ale tak się rozbudowały układy baryczne ,że północna cześć Polski dostaje dużo więcej mrozu z pół.-wsch. i wschodu kontynentu w styczniu niż południowa. To się prędzej czy później wyrówna, ale ja bym na zimę z mrozem i śniegiem w lutym w Beskidach nie liczył. Raczej wiosennie się zrobi za parę dni. http://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL&REGION=0001&WMO=x7316&LEVEL=52&R=0&NOREGION=1 W planie w przyszłym tygodniu mam Szczyrk ,ale to zależy od warunków bo w tej chwili tam jest na plusie a tras przygotowanych mało. Pozdrawiam. Może w marcu albo w kwietniu jednak trochę sypnie?
    10 punktów
  2. SonWyjazd do Szczyrku planowany już od połowy tygodnia. Start z Gliwic 6:30 i przed ósmą meldujemy się na Julianach. Podczas wyjazdu termometr wskazuje -7 stopni, w Ustroniu jest już +3, a po 11 na Solisku termometr pokazuje +7:angry: Ludzi mało, trasy przygotowane dobrze niestety nie można tego samego powiedzieć o torach pod orczykami Po kilku zjazdach, z Julianów przenosimy się na Golgotę. Tam też jest fajnie, pomijając kilka luźnych minerałów w okolicach środka trasy. Zaliczamy jeszcze trasę z Suchego. Niestety odcinek do akwarium jest nieczynny, tzn. trasa jest przygotowana, nie ma tylko śniegu pod orczykami:shocked:Wracamy na Juliany gdzie otwierają drugą nitkę orczyka, do której nie ma kolejki, w przeciwieństwie do drugiej strony Jest to spowodowane tym, że u góry aby dostać się na trasę czerwoną, musimy pokonać taki o to tor przeszkód Naszczęście można to obejść wypinając się z orczyka tuż nad snowparkiem :laughing:Po godzinie jedenastej zaczyna się robić tłoczno również pod Golgotą i na trasach Oznacz to, że już czas na powrót do domu. To już moja druga wizyta w Szczyrku w tym tygodniu. Po super wieczornej wtorkowej jeździe, piątkowy ranek też na +. Później zaczyna się robić zbyt tłoczno, przynajmniej dla mnie. Niestety obawiam się, że SON, a także większość stacji w Beskidach zbyt długo nie wytrzyma. Wyjeżdżając z Wisły termometr w samochodzie pokazuje +9 stopni :frustrating:
    9 punktów
  3. Kielce - Telegraf Dzisiejszy dzień spędziłem na kieleckich stokach. Na początek pojechałem sam pojeździć na Telegraf. Zabrałem karnet e-skipass, który kupiłem w przedsprzedaży i na dzień dobry idę do kasy zapytać czy muszę go jakoś aktywować? Babka zrobiła wielkie oczy, bo nie wiedziała o co chodzi, wyoglądała go i zadzwoniła do szefa, który też za bardzo nie wiedział jak sprawa wygląda. Powiedziała, żebym sprawdził na bramkach, no to zapiąłem narty i na bramki. Okazało się, że działa, więc zaczęła się jazda na okrągło góra-dół, bez żadnych kolejek. Na stoku może ze 30-40 osób. Temp. ok. -6'c, słońce, chmury i niezbyt mocny wiatr. Pierwszy zjazd i niespodzianka, bardzo twardo, bardzo szybki śnieg, niezbyt równo i duże placki lodu, czyli niezbyt komfortowo. Drugi, trzeci to samo i jazda tak na pół gwizdka. Ale za którymś razem zamiast środkiem stoku zacząłem jeździć bokami i warunki o niebo lepsze. Zmęczyć się nie zmęczyłem, bo zjazd trwa ok. 25 sekund, a wjazd krzesłem kilka minut, no ale wyjeździłem się przez prawie 3 godziny. Tu link do dzisiejszej jazdy z iSki Trackera: http://www.iskitracker.com/tracks/shared/vFpeuAh7Fgjgq686jppp A poniżej kilka zdjęć z dzisiejszej jazdy na Telegrafie.
    6 punktów
  4. Nie wytrzymałem w oczekiwaniu na zimę i wybrałem się do Zakopanego. Ktoś pisał, że Kasprowy za 135,00 mu się nie uśmiecha, a ja i 150,00 bym dał, żeby tylko ruszył (oczywiście, że cena to przegięcie i bardzo dobrze, że od początku sezonu mają pusty stok). Halny buszuje i sytuacja do końca tygodnia może się nie zmienić. Co robić - dzisiaj Jurgów (przecież nie Białka - a dlaczego nie to wiadomo z OT na poprzednich stronach).Warunki pokrywy śnieżnej bardzo dobre: temperatura 0-3 stopnie na +, ale śnieg szybki. Ludzi stosunkowo mało - o 12:30 przy dwóch wjazdach może się stało < 4 min. Narciarsko: średnio. Ośrodek, gdyby ruszyła czarna to byłby b. przyzwoity, ale bez niej trochę nudą wieje na tych dwóch czerwonych - przydała by się jakaś stromsza ścianka i trochę dłuższa (góra dół to jakieś 6-7 minut). Kilka zdjęć: Odnośnie informacji, czy czarna w Jurgowie ruszy, to może niech ktoś powróży (góry sztucznego śniegu naprodukowali, ale nie wiem czy to wystarczy): Modlę się, że rano w telefonie z Kuźnic usłyszę ruszamy, ale jeśli nie to będzie dylemat. Z samochodu bardzo dobrze wyglądała Harenda, ale jak jechałem rano do Jurgowa to jeszcze nie chodzili, a jak wracałem to chyba zakończyli. Ta stromsza strona nie jest przygotowana, ale ta druga nie jest specjalnie mniej stroma.Dodam, że karnet zakupiłem za 65,00 na 6h (w godzinach 9-15), parking 0 - sprawiedliwie. Czemu tylko ten ośrodek startuje tak późno (9:00)???
    5 punktów
  5. Było by i może sprytne:rolleyes:: gdyby SB w tym nie partycypował, a jak to SB... nie lubi jak się mu cokolwiek z pod kontroli wymyka:tongue:, tak więc co by chaosu nie było nalepki będą wysyłane tylko pocztą lub osobisty odbiór u mnie:smile:. Nalepki u Wróżki są już zadysponowane co do szt:rolleyes::. Do wysyłki mam przygotowane koperty dla: Asiek Maikel1977 Paweł BR Wojmu Pinio46 Hupon ZZocha Dembus Jata-70 Przemek Magnus Dux85 Megalen Na dzisiaj tyle, jeśli ktoś nie otrzyma przesyłki w ciągu tygodnia, a wydawało się mu że zamówił to proszę ponowić zamówienie. Jeśli się machnąłem w liczeniu to proszę oczywiście poprawić mnie:tongue:. A i nie śmiejcie się że koperta duża jak nawet 2 małe nalepki, mam 1 szablon i już, a do małej duża nalepa nie mieści się.
    5 punktów
  6. Dzisiaj dostałem informację od Jędrzeja Dobrowolskiego, że odbędą się zawody dla amatorów SpeedSki. Miejsce Kasrowy Wierch, termin 2.03.2014. Także amatorzy szybkości będą pod okiem Mistrza sprawdzić swoje możliwości. Szczegółów na razie nie znam, ale zapewne na stronie Jędrzeja można dowiedzieć się więcej.
    4 punkty
  7. Kielce - Stadion Telegraf był do południa, a po południu zabrałem żonę i synka na bardziej odpowiedni dla nich stok, czyli na kielecki Stadion. Było już po zmroku, temperatura ok. -8'c, bezwietrznie. Na stoku niewiele osób, też może ok. 30. Stok prawie świetnie przygotowany, prawie bo śnieg był naprawdę super, było równo, ani twardo ani miękko, ale po lewej stronie było dość sporo luźnych kawałków lodu różnej wielkości i za to minus. Kolejnym wielkim plusem dla stacji jest to, że można z dzieckiem wjeżdżać orczykiem na górę, co nie wszędzie niestety jest normą. O ile Telegraf jest dość wymagającym stokiem, to Stadion jest bardzo łagodny, bardzo dobrze nadający się dla dzieci, uczących się i słabo jeżdżących. Do tego obok głównego stoku jest krótszy stok z wyciągiem dywanowym typowy do stawiania pierwszych kroków na nartach. I na koniec kilka zdjęć ze Stadionu:
    4 punkty
  8. trochę śniegu jest (teraz to już było...) więc fajnie widać wycięte trasy na Skolnitym w Wiśle
    3 punkty
  9. Dzisiaj Słowacy zrobili numer dnia. Na Chopoku zamknęli jeszcze staje lucky :-D. Wszystkich odsylaja na stacje bela put. Wczoraj kolejka do wagonika była na kilkanaście minut stania więc boję się pomyśleć co będzie dzisiaj Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka
    3 punkty
  10. W Karyntii a dokładniej w Nassfeld od wczoraj wg. ISKI dosypało 110cm świeżego śniegu.Podają że mają już 330cm.Sypać ma dalej.I to jest zima.
    3 punkty
  11. Kubinska Hola 27.01.2014 Witam! Dzisiaj (oczywiscie po problemach) stawilem sie pod stokiem okolo godziny 10. Trasa na calej dlugosci jest zwezona do 1/3 szerokosci. Biorac pod uwage warunki atmosferyczne oceniam przygotowanie 9/10. Temperatura -5 do 0, stok jest caly czas dosniezany. Czynne krzesla + dolny orczyk. Do godziny 13 warunki bardzo dobre, bez kolejek. Zdjec niestety nie mam- pochmurnie + "dym z armat" zaslanial wszystko. Jestem pod ogromnym wrazeniem zaangazowniem obslugi w przygotowaniu stoku. Srednio co 3h ratraki rozgarnialy nadmuchany snieg utrzymujac stok w bardzo dobrych warunkach. Na trasie zero mineralow/przetarc, pod koniec troszke muld i zlodowacen. Tradycja naszych polskich drogowcow zachowana- zima znowu ich zaskoczyla. Jeeli ktos z forumowiczow bedzie na Slowacji, to prosze o jakies relacje- bede wdzieczny
    3 punkty
  12. Cześć, też pozdrawiam z Łomnicy, dzisiaj pogoda całkiem fajna, tylko mocno wiało i przez pewien czas wyciągi chodziły bardzo wolno. Daymon właściwie opisał sytuacje, na dole sporo ludzi, warunki niezłe. 6 do południa Ok, potem dramat lód i muldy.Jutro Szczyrbskie. Pozdrawiam Parę zdjęć z dzsiaj u mnie w galerii
    2 punkty
  13. W Warszawie, dziś pogoda bez zmian o 10 rano było minus 10, wiał dość silny wiatr więc odczucie chłodu było konkretne.Teraz jest minus 7 (odczuwalna minus 14) http://www.if.pw.edu.pl/~meteo/Na Szczęśliwicach nuda, nie ma zbytnio o czym pisać :laughing: bardzo dużo naturalnego śniegu (w nocy również padał) , stok ratrakowany z rana !!! , ludzi mało , brak kolejek , warunki bardzo dobre.
    2 punkty
  14. Jeżeli juz coś to można przyjechać , ale tylko od 9 rano do max 11-12 , w południe , a później jedynie wieczorna jazda to jest może od 18 - 22 , Co do karnetów to tylko punktowe , a co do kolejek to może jedynie na fisowskich czerwonych trasach , na orczyku , i na czerwonej 6 może być najluźniej .Tak to jest koszmarA oto i trasa numer 6 , narazie z rana pełny luzik .http://kamerynastokach.republika.pl/osrodek_kamery_bialka_tatrzanska.html o tej godzinie juz sie nie opłaca jechać , jak widać na kamerach , istne mrowisko.
    2 punkty
  15. Artykuł o jednoosobowej manufakturze, gdzie produkowane są narty. Bardzo ciekawe. http://nanarty.sport.pl/narty/1,110150,15308554,Monck_Custom___narty__szyte_na_miare__pod_Warszawa.html#MT
    2 punkty
  16. tak to mniej więcej wczoraj wyglądało dobrze, że chociaż chłopcy byli zadowoleni
    2 punkty
  17. Cześć Nie trzeba go lubić. Wystarczy przejawiać szacunek dla tego co robi. Pozdro
    2 punkty
  18. Mam gorąca prośbę! Ostatnio coraz częściej pojawiają się na forum posty z dużą ilością zdjęć, które obrazują Wasze relacje ze stoków, wyjazdów itp. Jako, że są to bardzo ciekawe materiały (zdjęcia), do których pewnie w przyszłości będziemy się odwoływać, odszukanie i przywołanie (ponowne wstawienie) w postach będzie bardzo trudne. Dlatego proszę i proponuję, aby przy większej ilości zdjęć wstawiać je do Galerii, a następnie w poście wstawiać np. jedno, dwa zdjęcia plus link do reszty. Ułatwi to w przyszłości odszukanie całych galerii, pojedynczych zdjęć oraz odnoszenie się do nich w nowych tekstach. W Galeriach możemy opisywać dokładnie zdjęcia, tagować, grupować szkoda aby tak wspaniały materiał zginął w masie postów! Dla ułatwienia w Galeria pod zdjęciami umieściłem dokładny link do zdjęcia, który ułatwi wstawianie do postów. Z góry dziękuję i proszę o Wasz komentarz Jacek
    1 punkt
  19. Jedziemy do Andalo, po raz n-ty … bo Włoskie słońce i klimat tego miasteczka bardzo nam odpowiadają. Po drodze w sobotę w Austrii ładna pogoda, z Insbruck'a widać góry, świeci słońce, widać też – niestety- że mało śniegu nieco... nawet bardzo mało… Po czym po którymś tunelu na Brenerce, po włoskiej stronie nagle inna bajka! Śniegu dużo wokoło, ale mrocznie i zaczyna padać deszcz. Dojeżdżamy na miejsce , niestety po drodze deszcz się wzmaga. Jak żywym jeszcze w Italii nie miałem deszczu a jestem tu już 7 lub 8 raz… :eek: Zgroza!!. Wypakowujemy bagaże złorzecząc na pogodę. : Mimo deszczu śniegu w miasteczku dużo Ale jednak leje... Na takie stresy dobra grappa pozwala pogodzić się z sytuacja i oczekiwać polepszenia w niedzielę. W niedzielę, pierwszy dzień jeżdżenia, z lepszą pogodą nic nie wyszło – przynajmniej na dole w Andalo – od rana deszcz – wprawdzie niewielki, ale uciążliwy. Co nie znaczy, że nie ponartowaliśmy ! Dzieci oddajemy do szkółki i wyżej szukamy opadów śniegu . Szczyt Paganelli zamknięty – mega mgła, z upływem dnia pojawia się opad śniegu. Okazuje się, ze poza trasą jest ponad 2 metry świeżego śniegu. Powyżej 1600 wali śniegiem, opad nie jest mokry i można wyskoczyć poza trasę. Choć Paganella to nie jest teren freeride, to muszę przyznać, że taka ilość śniegu skutecznie kusi wielu narciarzy na zboczenie z trasy. W pewnym momencie dostaje zje…kę od Carabinieri – okazuje się, że nie doczytałem, ze jest wysokie zagrożenie lawinowe. Wracam na trasę, i przy trasie:wink: Na wyjazd zabrałem nowy nabytek: Nobile Fifty/50 –wpasowałem się z nimi idealnie, na takie warunki ta narta jest świetna: kopny śnieg, lekki puch na trasie, kilka tras nie wyratrakowanych ze świeżym opadem – istny banan na ryjku!! Polecam. Na dodatek lekka i nieźle trzyma na twardym. K2 Rictor zdeklasowane. Ale to temat na inny wątek. Tak minęła niedziela. Na koniec dnia przy szklaneczce lokalnego trunku szukamy nadziei na słońce w prognozach pogody. W niedziele po południu i w nocy – nadal deszcz, ale słabszy, a powyżej 1600 – śnieg. Czyli w miasteczku kropi, a na górce śnieży . Dzisiaj rano – tak jak zapowiadały prognozy lekki deszcz. Niestety. Ale koło 10 deszczyk ustaje, zmienia się w lekki śnieg. Cierpliwość została wynagrodzona koło południa – w świetle przebijającego się przez chmury słońca pokazały się takie widoki: W górnych partiach w nocy spadło około 40 cm świeżego śniegu , widoczek za mną na tzw. "Małej Paganelli" - bezcenny, w sumie ponad 2 metry "nieskażonego" opadu!. Edek i spółka nie zdążyli wyratrakowac niektórych tras – bomba – udało się założyć kreskę na jednej z niebieskich tras (moja ta najbardziej na prawo) Dzisiaj na szczycie ponad 2,4 m śniegu, kijek wchodzi do śniegu po rączkę, a dna nie wyczuwam. Jutro ma być „sereno” czyli słonecznie , czyli forza Italia! . Cdn.
    1 punkt
  20. Przestańmy wszystko przeliczać na pieniądze. ON JEST ŚWIREM, ARTYSTĄ. W jego oczach widać szaleństwo, to w czystej postaci PASJA! :angel: Pieniądze przychodzą przypadkiem. W moim pięknym kraju wszystko przelicza się na dutki. Dlatego myślę: Kubica m.in. siedzi w Monaco, bo mu się nie chce wiecznie tłumaczyć. ŻE MOŻNA ROBIĆ COŚ Z PASJI.
    1 punkt
  21. A ja dziś jeżdziłem na Azotach w Krynicy. Warunki super, słoneczko, trasa przygotowana na 5. Szkoda tylko że jest tak mało naturalnego śniegu i czynna jest tylko główna trasa. Co prawda "Dookoła świata" jest zamknieta, ale mozna zjechać kawałek i przy wyjeżdzie z lasku znów powrócić na główną trasę. Ludzi sporo, jakieś szkółki narciarskie, zawody, mimo to kolejek praktycznie nie ma. Jedynie ok. godz. 12 od bramki do krzesła stałem ok minuty, poza tym jazda na okragło. Wczoraj natomiast byłem na "rozruchu" w nowej stacji Master ski w Tyliczu. Powiem tyle, górka łagodna, ok. 600m długości, orczyk. Stok przygotowany dość dobrze ale jak jedzie się szybcjej, wyrażnie trzepie na nierównościach. Trzy godziny zleciało i do hotelu.
    1 punkt
  22. Myślenice działają! Postanowiłem organoleptycznie sprawdzić czy stacja narciarska na Górze Chełm w Myślenicach faktycznie działa i potwierdzam ten fakt Brak jakichkolwiek minerałów, śniegu (sztucznego) dużo, stok idealnie przygotowany, zmrożony, na stoku tylko kilka osób. Obawy jedynie budzi stan przekładni napędzającej "dywanik" - ewidentnie coś jej dolega, dywanik porusza się skokami, a czasami aż wyłącza wyciąg. Najwyraźniej prawie dwa lata przestoju urządzeniom nie bardzo służyło Pracownicy mówili, że oni to wyregulują, ale nie jestem przekonany czy im się to na pewno uda. Zmianą na gorsze jest fakt, że została znacznie zredukowana oferta karnetów ulgowych. Obecnie nie ma ulgowych karnetów czasowych na 1h, 2h, 3h i 4h, są tylko pełnopłatne. Podobnie ograniczono uprawnienia najmłodszych narciarzy; dawniej za darmo wraz z rodzicami jeździły dzieci do lat 6, obecnie tylko do lat 3. Czyli jeśli chcemy przez 2 godziny pojeździć z 4-letnim dzieckiem, to musimy wykupić dwa pełnopłatne karnety dla osób dorosłych, w cenie 39 zł każdy.
    1 punkt
  23. Data Iski DSS 24.01 Iski 40 DSS 38 25.01 Iski 64 DSS 60 26.01 Iski 0,06 DSS 40 w tym dniu aplikacja zawiodła:mad:: 27.01 Iski 62 DSS 60 28.01 Iski 65 DSS 55 29.01 Iski 75 DSS 70 Jak widać rozbieżności nie są duże, czyli jakiś pogląd faktyczny jest.
    1 punkt
  24. Zbliża się Rajd Szwecji, na profilu Roberta na FB, jest film z przygotowań do tego rajdu. Pomaga mu Marcus Gronholm, a sam Robert na śniegu, zasuwa jak dziki myślę, że można optymistycznie patrzeć na ten rajd.
    1 punkt
  25. Zdecydowanie najtaniej wychodzi całodniowy - szczyt ruchu to 12-15 wtedy uciekasz na boczne stoki - dziś na bani nie było przez cały dzień żadnej kolejki - proszę zerknąć w historię ( http://www.skywindows.net/pl/camera/131#live ).
    1 punkt
  26. Ta trasa często jest zamknięta. Mnie się udało, bo sypało 3 dni ciurkiem. A tak poza () ona jest tylko fajna jakieś 5-7 km, potem to nartostrada, ale ze względu na długość trzeba zaliczyć. Fajna jest Tunnel, szczególnie zaraz za tunelem. Tylko, może wiesz, ale czarne w Fr. to trasy natur, i rzadko są przygotowywane. Sarenne, jak jechałem była przeleciana ratrakiem, chyba dlatego, że wzbudza zainteresowanie większej grupy ludzi, ze względu na długo,,,,,,,,,,ść!
    1 punkt
  27. widać,że nie znasz mojego ciężkiego humoru :tongue:
    1 punkt
  28. Nie panikujcie z tą odwilżą - to normalne zjawisko. Zima nieraz zaczynała się późno, ale w ostatnich latach później też się kończy. Grudzień i styczeń to ogólnie miesiące mniejszych opadów - grubość pokrywy śnieżnej zawsze jest największa w marcu, a najwyższą pokrywę w historii zanotowano na Kasprowym... 15 kwietnia! Jak już stoki ruszyły na dobre, to na 99% będą czynne do końca. Ja tam podobnie jak w ostatnich latach zamierzam rozpocząć sezon przy pięknej, marcowej pogodzie i zakończyć pod koniec kwietnia (i to nie w Alpach, a na Czantorii). W ostatnich latach zawsze tak robiłem i nigdy się nie zawiodłem. Trudno mi zrozumieć sens narciarstwa w okresie sylwestrowym czy feryjnym - najkrótszy dzień, najwięcej ludzi, najwyższe ceny, zlodowacone stoki, wszystko w cieniu i czynna na ogół jedna trasa.
    1 punkt
  29. Mam info od kolegi TNT, który siedzi w Folgardzie/Marilevie że wczoraj duppnęło zdrowo śniegiem. W Andalo, na szczycie Paganeli, jak wyjeżdzałem tydzień temu było 2,5 m śniegu, teraz zobaczcie: http://paganella.net/sito/bollettino-neve.php
    1 punkt
  30. Nie ma czegoś takiego jak depresja powyjazdowa:rolleyes::, może być ewentualnie reisefieber:smile: W końcu to że się wróciło, nie wyklucza tego żeby tylko narty przeostrzyć i jechać znowu:applause:
    1 punkt
  31. Info-St.Moritz po opadach śniegu w nocy odwołali drugi trening DH mężczyzn-w/g FIS Trochę to komplikuje następne typowania:confused::
    1 punkt
  32. W Cortinie spadło 150cm. http://www.bergfex.it/cortina-ampezzo/schneebericht/
    1 punkt
  33. Myślenice już nie sa zamknięte! Myślenice reanimowane, dzisiaj startują! https://www.facebook.com/StacjaMyslenice
    1 punkt
  34. Jak kogoś interesuje Zwardoń to na Gruponie sa karnety dla 2,3,4 osób
    1 punkt
  35. Nie oddamy więcej Wróżki w "argentyńskie ręce".:applause::biggrin:
    1 punkt
  36. Po pierwsze- samochód porusza się po raczej płaskim terenie- a błąd pomiaru w płaszczyźnie poziomej jest mniejszy niż w pionowej. Trasa narciarska w większości przypadków byłaby oznaczona odpowiednim znakiem, jako niebezpieczny (stromy) zjazd Po drugie- samochód porusza się po linii prostej lub po łukach o dużym promieniu (większym niż narciarze) Po trzecie- samochód porusza się po drodze, wiec oprogramowanie może sobie korygować błędy odczytu, bo przecież wiadomo że nie jedziemy po polu obok drogi- widać to szczególnie jak wjedziemy na nową drogę, której jeszcze nie ma w mapie. Program nawigacyjny jeszcze długo próbuje dopasować naszą pozycje do sieci dróg, którą ma wczytaną. Po czwarte- samochód nie zmienia tak często prędkości chwilowej jak narciarz- wiec jest więcej danych do uśrednienia i zlikwidowania błędu Po piąte- odbiornik GPS w samochodzie nie lata tak jak telefon w kieszeni, więc ma w miarę stałe warunki odbioru sygnału Po szóste- samochód na drodze rzadziej jest schowany w dolinkach i lasach, dodatkowo utrudniających odbiór sygnału GPS To tak z rzeczy, które mi przychodzą od razu na myśl. Aha- oczywiście, zastrzeżenia do GPSu mam tylko w kwestii pomiaru prędkości maksymalnej. W kwestii logowania naszej pozycji i zliczania km na nartach- powinno być OK, bo błędy się uśrednią, można narciarza "przykleić" do trasy itd. Pozdr Marcin
    1 punkt
  37. Dzisiaj byłem w Korbielowie i przy okazji połaziłem trochę z aparatem wzdłuż nowego krzesła. W dziale Stacje zamieściłem galerię zdjęć
    1 punkt
  38. A tak wyglądał stok narciarski w Warszawie (temperatura - 10, około 50 cm. śniegu) Po lewej stronie pojedynczy orczyk, po prawej podwójne krzesło.Przepustowość obu to 1900 narciarzy na godzinę.Zakładając, że zjazd trwa ok. 3 minut daje średnią 100 narciarzy na jeden zjazd.Stok jest długości 220 m.Wynik równania to: nigdy nie przyjeżdżaj w to miejsce w sobotę i niedzielę. :stupid:W zeszłym roku sezon na Szczęśliwicach trwał do połowy kwietnia (jazda na śniegu).Przy okazji pzdr. dla Henia (umie śnieżyć)
    1 punkt
  39. nie ma za co, będziesz winny relację z wyjazdu :smile:
    1 punkt
  40. Info ze strony Kluszkowców Dziś w nocy przerzucamy nasze maszyny na trasę numer 6, trzymajcie kciuki żebyśmy ją mogli szybko naśnieżyć ! ale chyba nie uda im się nasnieżyć bo soboty temp dodatnia Przed chwilą na TVP Kraków podano, że czarna będzie na weekend otwarta. Zdjęcia z dzisiejszego dnia http://www.jurgowski.pl/n/36/cwiczenia-ratownicze-topr
    1 punkt
  41. Generalnie to z łona matki Jest to przykład kariery, która przebiega harmonijnie i na każdym poziomie chłopak był dużo lepszy od rówieśników, więc i dwa lata temu nie był postacią anonimową. Poza tym to kwestia definicji.
    1 punkt
  42. Wywołana do tablicy :wink: jeszcze mały OT, więc będzie krótko :biggrin: teraz przejechaliśmy 130km w 3 dni (byłoby spokojnie 150 gdyby nie mgła pierwszego dnia), ale trzymając się tych naszych 130km zrobiliśmy sobie taką analizę: - najczęściej jeździmy w Polsce do Istebnej (lubimy i blisko) w weekendy oczywiście, - tam średnia długość trasy 900m, założyliśmy, że zjechalibyśmy 15 razy, co nie jest takie łatwe, bo jak wiadomo często stoi się dłużej w kolejce do kolejki : do tego z dzieckiem to spokojniej i jakaś przerwa na obiad, itd. - pewnie trzeba byłoby wykupić karnet 8-godzinny lub całodniowy, aby jeździć nie na wariata i akord tylko spokojnie dla przyjemności jak to robimy w Austrii :tongue: Wyszło nam więc, że aby zrobić te 130km musielibyśmy jeździć do Istebnej przez 5 weekendów każdą sobotę i niedzielę (10 dni) i robić zakładane 15 zjazdów. Koszt karnetu to 60zł/os dorosła (Zagroń, gdzieś indziej bywa drożej) i 45zł/dziecko, co daje prosty rachunek 600zł/os dorosłą i 450zł za syna. W Austrii kosztowały nas te zrobione kilometry (same zjazdy): 500zł dorosły, 270zł syn. Podkreślam, że były to zaledwie 3 dni naprawdę fajnej i spokojnej jazdy, nie robiliśmy tego "na akord". Do tego dochodzą nieocenione wrażenia wizualne, co dla nas jest też ważne :biggrin: Dlatego owszem jeździmy w Polsce i też lubimy, ale raz w sezonie taki porządny wypad narciarski to już zaczyna być u nas obowiązkiem :biggrin: syn był zachwycony!!!
    1 punkt
  43. Chciałem tylko zauważyć że można jeszcze zmieniać typy na SL w Schaldming, ale myślę że jesteśmy uczciwi wobec siebie :
    1 punkt
  44. Tygodniowy wyjazd w lutym 2013 nie wydałem więcej jak 2000zł. Był browar, papu w knajpie i po "geszenku".
    1 punkt
  45. Przenieśmy tę dyskusję gdzie indziej. Choć nie wiem czy to ma sens.Bo są zwolennicy Alp i miłośnicy rodzimych gór.Co jest zupełnie zrozumiałe Ale to wątek o warunkach narciarskich i robimy bałagan.
    1 punkt
  46. tylko,że ja pisałem o 7 dniach no i nigdy,przenigdy tyle km na nartach u nas nie wykręcisz asiek teraz była na 3 dni w Soelden i ma podobne przemyślenia jak ja o czym pisała w swojej relacji każdy może mieć swoje przemyślenia i wyliczenia
    1 punkt
  47. Warunki poza trasami są do jazdy lecz nie wszędzie. Warunki im wyżej tym lepsze. W dolnych partiach tras widać niestety prześwity. Poza trasami można jeździć do wysokości priehyby na północy. Lepsze warunki do jazdy poza trasami są na południu. I mam tu na myśli te trasy które na mapach oznaczone są jako freeride zone Wysłane z mojego GT-N7100 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  48. to za ciężkie oskarżenie,że na tym forum nienawidzi się Białki ja osobiście lubię i popieram wszelkie działania w BT bo to wiodąca (wg.mnie) stacja i najlepiej przygotowywane i utrzymywane trasy oczywiście są tam dwie trasy,choć bardzo króciutkie,reszta to polany po których można się ledwo ślizgać dla początkujących w sam raz nie jeżdżę tam od kilku lat ze względu na nadmiar chętnych organicznie brzydzę się staniem w jakiejkolwiek kolejce,tak fobia po latach realnego socjalizmu : no i taka krótka wyliczanka 7dni w Białce bez noclegów B-B - BT = 130km x tam i powrót =260km x 7=1820km a to jest tyle samo co w Alpy i spowrotem koszt noclegu w BT jest prawie równy kosztowi noclegów w Alpach skipass niewiele tańszy no ale w Alpach nie nastoję się tak do wyciągów jak w BT a ile km na nartach zrobię w Alpach-musiałbym ze 3 miesiące codziennie do BT jeździć mimo to chciałbym aby polskie stacje narciarskie były tak zarządzane jak w BT
    1 punkt
  49. Kurdeeeee.... :( Napisałem obszerną relację z mojego spontanicznego wyjazdu do Cieńkowa i jak kliknąłem "zamieść odpowiedź" to mi wyskoczyło, że nie jestem zalogowany. A byłem, bo przecież wcześniej inne rzeczy komentowałem, itd. Widocznie za długo pisałem Jak się ponownie zalogowałem, to oczywiście moje wypociny gdzieś zniknęły :(Także teraz napisze w dużym skrócie.Wczoraj późnym wieczorem stwierdziłem, ze wyskoczę gdzieś na narty. Poszukałem w necie, gdzie teoretycznie najlepsze warunki w regionie i postawiłem na Cieńków. 7:15 wyjazd z Katowic, 8:30 byłem na stoku. Temp. -6,2 i prószył śnieg. Dodatkowo cały czas pracowały armatki. Do mniej więcej 11:30 wszystko się zgadzało z opisem przedmówcy. Około 11:30 nastąpiła prawdziwa erupcja pyłu ludzkiego. Naprawdę. Armatki cały czas śnieżyły, tworząc swego rodzaju łachy poarmatkowego śniegu, który chwytał narty i nie chciał wypuścić ze swych objęć. Jak się zapewne domyślacie, powodowało to ekwilibrystyczne akrobacje, niejednokrotnie połączone z mrożącymi krew w żyłach lądowaniami (czyt. upadkami). Raz się poczułem bardzo nieswojo, ponieważ przez ok. 2 sek. byłem przekonany, że wbrew swej woli stałem się naocznym świadkiem czyjejś tragicznej śmierci. Na szczęście ów narciarz z ewidentnie skręconym karkiem po chwili wstał, otrzepał się jak gdyby nigdy nic, zapiął narty i pojechał. Uffff..... Po 12 trup ścielił się gęsto - ostatnich kila wyjazdów zajęło mi prowadzenia statystyk dotyczących upadków. Podczas sześcio- czy siedmiominutowej podróży krzesłem byłem świadkiem średnio czterech upadków!!! W momencie, w którym zadbałem o moje ślizgi i krawędzie pielęgnując je minerałami stwierdziłem, że czas żegnać się z Cieńkowem. Zakończyłem jazdę na Cieńkowie o 12:40.Tutaj zdjęcie kolejki do krzesła zrobione ok. 10:00 A to zrobiłem jakoś chwilę po 11 I na koniec 12:45 REASUMUJĄC: Między 8:00 a 11:00 polecam. Gdzieś tam jakieś minerały i przetarcia są, ale można ominąć. Później już nie ma już zbyt dużej przyjemności z jazdy - za dużo ludzi, a co za tym idzie dość niebezpiecznie, więcej minerałów i lodu (co pewnie dla niektórych jest nie bez znaczenia). Na niekorzyść armatki, które pracują cały czas. Wiem, ze w tej sytuacji jest to konieczne, ale np. w Szczawnicy jest to rozwiązane tak, ze cały czas śnieżą z boku trasy, usypując takie "hałdy", a w nocy ratraki to rozgarniają. Myślę, że jest to po prostu bezpieczniejsze. P.S. Stwierdzam, że w społeczeństwie drzemie potrzeba prędkości :biggrin: Było kilu takich magików, że strach!!! - nogi z waty, obłęd w oczach, Alleluja i do przodu! :stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...